" /> Dyskusje ogólne :: A.Ścios: FUNDAMENT. RZECZ O NIENAWIŚCI.
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A.Ścios: FUNDAMENT. RZECZ O NIENAWIŚCI.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Sro Lip 28, 2010 6:46 pm    Temat postu: A.Ścios: FUNDAMENT. RZECZ O NIENAWIŚCI. Odpowiedz z cytatem

FUNDAMENT. RZECZ O NIENAWIŚCI.

Aleksander Ścios

Ruchy i systemy totalitarne wszelkich odcieni potrzebują nienawiści nie tyle przeciw zewnętrznym wrogom i zagrożeniom, ile przeciwko własnemu społeczeñstwu; nie tyle, by utrzymać gotowość do walki, ile by tych, których wychowują i wzywają do nienawiści, wewnętrznie spustoszyć, obezwładnić duchowo, a tym samym uniezdolnić do oporu.
Nieustające, bezgłośne, lecz całkiem jasne orędzie powiada: "Wy jesteście doskonali, tamci są zgnili ze szczętem. Już dawno żylibyście w raju, gdyby złość waszych wrogów nie stała na przeszkodzie" - pisał w latach 70. Leszek Kołakowski.
Nie mógł wiedzieć, że 40 lat później, tymi samymi słowami będzie trzeba opisywać środowisko, stosujące nienawiść jako główną broñ polityczną.
Kwintesencją orędzia nienawiści, o którym mówił Kołakowski były słowa Bronisława K. z 13 listopada 2009 r.:
"Póki jest ten prezydent, nie da się dobrze rządzić" i twierdzenie: "do wyborów prezydenckich trudne reformy będą leżały odłogiem, bo urząd prezydenta jest wielkim i skutecznym hamulcowym".
A przecież ...już dawno żylibyście w raju...
Pogłosem tego orędzie był tytuł, jakim "Niezawisimaja Gazieta" w dniu 13 kwietnia opatrzyła swój artykuł o tragedii smoleñskiej :" Katyñska kość niezgody w relacjach Warszawy i Moskwy zostanie pochowana razem z prezydentem Lechem Kaczyñskim".

Ataki pełne nienawiści, należały do stałego repertuaru wystąpieñ Bronisława K.. Trudno, w zasadzie znaleźć wypowiedź tego człowieka, w której nie oczerniałby Lecha lub Jarosława Kaczyñskich, Antoniego Macierewicza, czy któregoś z polityków PiS. Pamiętamy słowa: "jaka wizyta, taki zamach", czy wypowiedziane na trzy miesiące przed smoleñską tragedią życzenie: "chciałbym skrócić zły okres prezydentury Lecha Kaczyñskiego". Pamiętamy: "popłuczyny endeckie, które szkodzą Polsce", "ekipę oszalałą na punkcie nienawiści do WSI", czy "sektę wierzącą w politycznego szatana" i "Polskę w rękach drobnych cwaniaczków, drobnych pijaczków, którzy sięgają po najwyższe funkcje" .
A wszystko po to, bo - "wy jesteście doskonali, tamci są zgnili ze szczętem".
W głoszeniu tego orędzia Bronisław K. nie był osamotniony.
Od dnia przegranych wyborów parlamentarnych w roku 2005 i osobistej porażce Tuska w wyborach prezydenckich, jedynym czynnikiem integrującym środowisko Platformy stała się nienawiść do wszystkiego, co związane z partią Kaczyñskich.
Ludzie PO, żyjący w ideowej pustce musieli znaleźć formułę, która pozwoliłaby im dotrzeć do społeczeñstwa.
Gdy nie można przedstawić koncepcji pozytywnej, pozostaje odwołanie do negatywnych skojarzeñ i najniższych instynktów, tworzenie fałszywych obrazów, irracjonalnej niechęci i lęków. Na tym lęku zbudowano "pozycję startową" Platformy Obywatelskiej, wmawiając społeczeñstwu, że wybór Tuska i spółki uchroni Polaków przed straszliwą katastrofą "kaczyzmu".
Stosunek do braci Kaczyñskich, wynikał w równej mierze z ambicjonalnej traumy, jakiej doświadczył Donald Tusk po przegranych w 2005 roku wyborach prezydenckich oraz z niemniej mocnego uczucia nienawiści i strachu widocznego u Bronisława K., obawiającego się publikacji treści aneksu do Raportu.
Wielu innych polityków PO, biznesmenów, dziennikarzy i ludzi życia publicznego, po likwidacji WSI odczuwało zagrożenie możliwością ujawnienia ich kontaktów i interesów prowadzonych pod dyktando wojskowej bezpieki. Wkrótce więc, nagromadzenie pod szyldem Platformy wszelkiego rodzaju renegatów, frustratów i "skrzywdzonej" rządami PiS-u agentury, uczyniło z tego środowiska istny skansen agresywnych, twardogłowych typów, złączonych wspólną nienawiścią i żądzą odwetu. Propagandowe hasło o "partii miłości" - rozpowszechniane w przekazie medialnym wyraźnie wskazywało, z kim mamy do czynienia.
Definicję tego stanu, przed wielu laty przedstawił Mirosław Dzielski, przypominając, że "nienawiść przebrana w szaty miłości i wierząca na dodatek szczerze, że jest miłością - oto czym jest socjalizm."

Można dojść do słusznego wniosku, że od 2005 roku jedyną idee fix środowiska Platformy, "credo" wokół którego się integrowano była polityczna antynomia wobec PiS-u , przybierająca z czasem postać patologicznej nienawiści. Na totalnej krytyce IV RP zbudowano przecież całą retorykę przekazu.
Ta prawda jest szczególnie widoczna w wypowiedziach głównego "ideologa" środowiska PO - Andrzeja Olechowskiego, którego słowa wyznaczały kierunki działañ tej partii i dyscyplinowały opornych działaczy. W wywiadzie dla "Newsweeka" , z października 2007 r. można przeczytać, że: "Olechowski wspiera powyborczą współpracę Platformy z LiD. Ale nie jest bezkrytyczny wobec szefostwa PO. Ma za złe Donaldowi Tuskowi, że zgodził się na wybory zamiast rozliczać rządy PiS w komisjach śledczych. - Najpierw trzeba było sprawdzić, czy miejsce Kaczyñskich jest w wielkiej polityce czy w kryminale" - mówił wówczas Olechowski. Metoda gróźb : "Jeśli Platforma nie sprosta temu oczekiwaniu, trzeba będzie stworzyć inną partię" i pochwał : "Przestałem się odzywać, gdy doszedłem do wniosku, że jestem zadowolony z programu.(…) Uważam, że między innymi dzięki mojej interwencji Platforma pożegnała się z projektem IV RP" - miała doprowadzić tę partię do jedynie słusznego programu "nienawiści wobec wszystkiego, co w najmniejszym stopniu kojarzy się z IV RP i przypomina o potrzebie budowania silnego, niepodległego pañstwa.
Dlaczego nienawiść? Niech odpowie Kołakowski: "Potrzebują jej nie tylko, by zapewnić sobie pożądaną gotowość do mobilizacji i nie tylko, a nawet nie głównie po to, by skanalizować, przeciwko innym obrócić i tak we własną broñ przekuć ludzkie zrozpaczenie, beznadziejność i nagromadzone masy agresywności. Zapotrzebowanie na nienawiść wyjaśnia się tym, że niszczy ona wewnętrznie tych, co nienawidzą, że czyni ich bezbronnymi wobec pañstwa, że równa się duchowemu samobójstwu, samozniszczeniu, a przez to wydziera korzenie solidarności również między tymi, co nienawidzą".

"Zapotrzebowanie na nienawiść" prowadzi do dezintegracji pañstwa, do jego systematycznej lecz nieuchronnej
likwidacji. Dlatego "ideolog" Olechowski nauczał: "Silne pañstwo i partia obywatelska wzajemnie się wykluczają.
Postulat silnego pañstwa może przynosi popularność, ale nigdy nie uznam go za swój.(...…) Współczesny człowiek potrafi zrobić sam, z sąsiadami lub np. z kolegami z tego samego zawodu bardzo wiele i z każdym pokoleniem coraz więcej. Nie potrzebuje do tego pañstwa. Dlatego działania na rzecz rozbudowy i wzmacniania pañstwa są marnowaniem pieniędzy obywateli."

Jakkolwiek byśmy nie definiowali poszczególnych elementów programu, zwanego "IV RP" - jego podstawowym wyznacznikiem jest postulat silnego pañstwa - jako gwarancji rozwoju wolnego społeczeñstwa.
Oparcie całej koncepcji istnienia Platformy na antynomii do PiS-u i nienawiści do uosabiających ideę IV RP braci Kaczyñskich, musiało zatem prowadzić do niszczenia i dezintegracji struktur pañstwa, do zrywania więzów społecznych, tworzenie trwałych i coraz głębszych podziałów, walki z pamięcią, propagowania zachowañ antypañstwowych i amoralnych, brutalizacji języka politycznego. Tych zaś, którzy byli wyznawcami tej antynomii
miało prowadzić do niewoli, "duchowego samobójstwa i samozniszczenia".
To dlatego tak wyraźnie odczuwamy, że bez PiS-u , bez braci Kaczyñskich środowisko Platformy nie potrafiłoby zbudować żadnego "pomysłu na rządzenie". Nie istniałby Janusz P., Stefan N., czy Andrzej W. Bez tej nienawiści, nie byłoby czystek w służbach specjalnych, afery marszałkowej, zbliżenia z putinowską Rosją, a wreszcie - pułapki smoleñskiej.
Bez niej - nie zaistniałaby prezydentura Bronisława K., a on sam nie miałby nic do powiedzenia. Cała logika tej prezydentury, została zbudowana na nienawiści i pogardzie dla "zgniłych ze szczętem".
Sądzę, że nawet po 10 kwietnia niewielu Polaków ma świadomość, że tego destrukcyjnego "programu nienawiści" nie zatrzyma już żadne zdarzenie polityczne, wybory, apele, ani narzędzia demokracji.
Gdy Jarosław Kaczyñski, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział: "będziemy wzywali do tego, by język agresji zniknął ze sceny politycznej" i przypomniał o nadal aktualnej propozycji: skoñczmy z wojną i nienawiścią, można z całą pewnością przyjąć, że nie spowoduje to najmniejszych zmian w zachowaniu grupy rządzącej.
Przeciwnie - od 7 lipca spirala nienawiści będzie się nakręcała jeszcze szybciej, bo ludzie regulujący ten mechanizm są dziś coraz bliżsi osiągnięcia celów i nie muszą już ukrywać się za parawanem politycznych patronów.
Pora chyba zrozumieć, że wyrzeczenie się agresji przez środowisko Platformy lub rezygnacja z języka nienawiści nie jest i nigdy już nie będzie możliwe.
Musiałoby bowiem doprowadzić do unicestwienia tej grupy, do jej rzeczywistej samolikwidacji, poprzez pozbawienie jedynego, stałego fundamentu: NIENAWIŚCI.

Zródło: "Głos Polski" nr 30 / 2010

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 1:02 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Czw Sie 05, 2010 10:04 am    Temat postu: Lech Kaczyński "hamulcowym"? Odpowiedz z cytatem

Lech Kaczyński "hamulcowym"?

Bronisław Komorowski napisał:
"Póki jest ten prezydent, nie da się dobrze rządzić [...] do wyborów prezydenckich trudne reformy będą leżały odłogiem, bo urząd prezydenta jest wielkim i skutecznym hamulcowym."


Ten zarzut kierowany do prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest SZCZEGÓLNIE krzywdzący!

Jeśli p. Komorowski zadał sobie fatygę sprawdzenia, z jaką częstotliwością korzystali z prawa veta kolejni prezydenci współczesnej Polski, to TYM SAMYM dał świadectwo swojej obłudy.

Tym bardziej, że wkrótce potem, w niedawnej kampanii wyborczej, korzystał z poparcia trzech swoich obecnych poprzedników (i trzech innych ― niedoszłych)!

Byli prezydenci: tow. Jaruzelski ("Wolski"), p. Wałęsa ("Bolek"), tow. Kwaśniewski ("Alek") ― cacy!

Niedoszli prezydenci: tow. Cimoszewicz ("Carex"), p. Mazowiecki (― ?*) i tow. Olechowski ("Must") ― cacy!


Tow. Belka, pseud. "Belch", na prezydenta jeszcze nie kandydował, ale skoro p. Komorowski poparł jego w obsadzaniu prezesury NBP, to chyba oczywiste, że ze wzajemnością... Tak czy inaczej, tow. Belka ("Belch") ― cacy!

Zmarły prezydent Kaczyński (no właśnie, ten NA PEWNO nie miał tajnego pseudonimu z bezpieki, a więc nie był skrycie sterowalny), nie doctor humoris causa multiplex, jak słynny NoblYsta, ale profesor akademicki ― jak wszyscy trzej prezydenci Niepodległej Polski (= Narutowicz, Wojciechowski, Mościcki), a zatem ― be!

To o prof. Lechu Kaczyńskim (gdy jeszcze żył i sprawował urząd głowy państwa) RZEKOMY (na konwencji PO w Bydgoszczy) rywal p. Komorowskiego (p. "Radek" Sikorski) wykrzyknął: "Były prezydent Kaczyński!"to TU ich bolało!...

Kampania wymierzona w (obu) braci Kaczyńskich zaczęła się w sierpniu 1991 r. (dokładniej o tym: http://swkatowice.mojeforum.net/post-vp28576.html#28576) i nikt jej nie odwołał, jak widać, dopóki chociaż jeden z bliźniaków żyje...




* W miesięczniku "Poza Układem" nr 7(35) z lipca 1992 r. zamieszczając tzw. "listę Macierewicza", na str. 4 wymienia również (m. in.) Tadeusza Mazowieckiego jako konfidenta, bez podania jednak np. jego pseudonimu. Gdyby to nawet była nieprawda, to widać, że ten człowiek od lat stalinowskich (= co najmniej od swojego pamiętnego ataku na uwięzionego biskupa Czesława Kaczmarka we wrześniu 1953 r.; zob.: "27 IX 2008 r.: 55-lecie autorytectwa moralnego", http://swkatowice.mojeforum.net/post-vp15424.html#15424; mało kto wśród żyjących ma dłuższy staż owej wierności Czerwonemu Imperium: zapewne tow. Kiszczak i tow. Jaruzelski, ale ilu takich jest?...), a więc przynajmniej od 57 lat JAWNIE pozostaje WIERNY wciąż tej samej linii: służbie Czerwonemu. Jego niedawny wywiad dla komunistycznego tygodnika "Polityka" (http://www.polityka.pl/kraj/rozmowy/1507554,1,janina-paradowska-rozmawia-z-tadeuszem-mazowieckim.read) pokazuje to dobitnie. Priorytetem w myśl tego wywiadu jest: "pokrzyżować polityczne plany Kaczyńskiego".

_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Czw Sie 05, 2010 11:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
* W miesięczniku "Poza Układem" nr 7(35) z lipca 1992 r. zamieszczając tzw. "listę Macierewicza", na str. 4 wymienia również (m. in.) Tadeusza Mazowieckiego jako konfidenta, bez podania jednak np. jego pseudonimu.

Obecność tzw. Komisji Michnika w archiwach komunistycznego MSW mogła skutecznie przeciwdziałać popsuciu życiorysów niektórych 'wybitności' opozycji antykomunistycznej, tak by nie musieli już później uciekać się do 'wypożyczania' swych teczek.
PS. Dziś w swej wypowiedzi na zakończenie prac Komisji Hazardowej jeden z jej POwskich członków, w charakterze zarzutu w stosunku do ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powiedział, że to przecież on dokonał wyboru Prokuratora Seremety. Charakterystyczna dla posłów tej partii obłuda wykorzystała fakt, że Prezydent miał wybrać Prokuratora Generalnego z listy kandydatów 'wysmaźonej' przez PO. To prawie tak jak nakaz wyboru uczciwego i prawego Polaka z listy Schetyna, Chlebowski.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group