" /> Dyskusje ogólne :: Niemcy : Przyszłość Unii Europejskiej
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Niemcy : Przyszłość Unii Europejskiej

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Czw Lip 29, 2010 6:58 pm    Temat postu: Niemcy : Przyszłość Unii Europejskiej Odpowiedz z cytatem

http://prawica.net/opinie/22794
Głosy zza Odry IX

* Świat

Przyszłość Unii Europejskiej


Znany niemiecki ekonomista, specjalista od finansów publicznych prof. Stefan Homburg w wypowiedziach na łamach prasy ocenił, że, przybierający coraz bardziej groteskowe wymiary (500 mld euro), tzw. pakiet ratunkowy dla strefy euro jedynie na krótko ustabilizuje sytuację. W dłuższej perspektywie bank centralny utraci wiarygodność, a wspólna waluta wysoką reputację. Dlatego, jego zdaniem, euro nie ma przyszłości. Obecne działania przywódców państw strefy euro przyniosą nie tylko olbrzymie szkody materialne, ale także szkody natury politycznej.

Unia Europejska powstała bowiem, przypomina prof. Homburg, aby zachować trwały pokój i przyjaźń pomiędzy narodami europejskimi, tymczasem potencjał konfliktów na naszym kontynencie rośnie. Z kolei prof. Franz Jaeger z uniwersytetu w St. Gallen w Szwajcarii w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” powiedział, że obecna polityka Unii Europejskiej świadczy o tym, iż jej przywódcy wypierają rzeczywistość ze świadomości. Ich polityka spowoduje, że strefa euro rozpadnie się na „euro południowe” i „euro północne”.

Peter Keller na łamach szwajcarskiej „Die Weltwoche” napisał, że kryzys wspólnej waluty to nie izolowane zjawisko, lecz symptom głębszego kryzysu całej konstrukcji UE. Euro jako projekt polityczny poniosło fiasko; to, co obserwujemy, to zabiegi podtrzymujące życie waluty znajdującej się w stanie śmierci klinicznej. Wraz z fiaskiem wspólnej waluty fiasko poniósł obecnie realizowany projekt jedności Europy. Bruksela nie ma pomysłów na nic, dosłownie na nic. Niemcy same zadłużone są na 1,7 biliona euro, a teraz jeszcze będą musiały się zapożyczyć, aby zapłacić za podtrzymanie euro. Keller prorokuje, że kiedy w Niemczech niezadowolenie z tego stanu rzeczy zacznie sobie szukać wyrazu politycznego, wówczas pojawi się antyunijna prawica, taka jak Szwajcarska Partia Ludowa Christiana Blochera.

Na rządzących Niemcami suchej nitki nie zostawia konserwatywno-narodowa opozycja pozaparlamentarna. Na przykład prezes Republikanów Rolf Schlierer wydał oświadczenie, w którym zarzucił kanclerz Merkel, że świętowała w Moskwie kapitulację Wehrmachtu z 1945 roku, zamiast zapobiec kapitulacji przed szaleństwem redystrybucji i zadłużania państwa. Według Schlierera tzw. pakiet ratunkowy niszczy podstawy traktatowe unii walutowej i czyni euro miękką, inflacyjną walutą, co oznacza wywłaszczenie przeciętnego Niemca na korzyść bankierów i międzynarodowych instytucji finansowych. Zniesiono faktycznie „zakaz wykupu” zadłużonych państw i zniszczono niezależność Europejskiego Banku Centralnego. Tym samym upadły, zdaniem Schlierera, wszelkie gwarancje stabilności euro. W związku z tym nie istnieje już podstawa prawna do dalszego pozostawania Niemiec w unii walutowej.

Znawca polityki bezpieczeństwa i działań tajnych służb Udo Ulfkotte utrzymuje, że w swoich najnowszych raportach tajne służby wielu państw przewidują coraz silniejsze konflikty polityczne w Europie na tle spłaty długów. Pogłębiają się bowiem sprzeczności na linii Północ–Południe; pieniądze dla Grecji i dla innych bankrutujących państw nigdy nie zostaną zwrócone, przeciwnie – będą potrzebne kolejne transfery. Poważne napięcia pojawią się także na linii Zachód–Wschód w chwili, kiedy przyjdzie spłacić wiele miliardów euro pożyczonych Europie Środkowo-Wschodniej przez wielkie banki niemieckie, austriackie i szwajcarskie. Istnieje poważne ryzyko, iż rozkręci się spirala brutalnych nacisków i szantaży, której nikt nie będzie potrafił zatrzymać. Unia Europejska – przewiduje Udo Ulfkotte – zatrzęsie się w posadach, zacznie się poszukiwanie wrogów i kozłów ofiarnych, ruchy ludnościowe, a nawet konflikty zbrojne.

Konserwatywny publicysta Michael Paulwitz w artykule Pucz w Brukseli opublikowanym na łamach „Junge Freiheit” pisze, że w poniedziałek 10 maja 2010 roku Niemcy obudzili się w nowej Europie, z quasi-rządem gospodarczym à la française, nie podlegającym żadnej kontroli, z Europejskim Bankiem Centralnym zdegradowanym do lokaja politycznych manipulacji oraz z inflacyjną, słabą walutą, o nazwie euro, skazaną na upadek. Podczas gdy pani kanclerz Merkel bawiła w Moskwie, aby – w charakterze elementu dekoracyjnego – wziąć udział w operetkowej inscenizacji urządzonej w rocznicę klęski jej kraju, Sarkozy, którego te aspekty polityki historycznej mało interesują, do Moskwy nie poleciał, bo miał ważniejsze sprawy na głowie.

On, prezes Europejskiego Banku Centralnego Trichet oraz Barosso osiągnęli wszystko, czego chcieli. Główne filary stabilizacji unii walutowej zostały w jednej chwili zburzone. Unia walutowa stała się praktycznie unią transferową, w której bogactwo wypracowane przez jednych będzie transferowane do tych, którzy wypracowali go mniej. Kanclerz Merkel broniąc brukselskiego „pakietu ratunkowego” oświadczyła, że „broni pieniędzy obywateli” – toż to czysty orwellizm, dokładnie taki sam jak „wojna jest pokojem”. Przekształcenie unii walutowej w marnotrawiącą bogactwo unię transferową jest ostatnią kartą, którą mogą zagrać „euroideolodzy”. Paulwitz zastanawia się, czy Niemcy z rezygnacją zaakceptują pełzające wywłaszczenie i dewaluację ich dobrobytu przez inflacyjne euro i unijną redystrybucję bogactwa, czy też zacznie się przeciwko temu formować polityczny opór.

Ekonomista prof. Wilhelm Hankel w liście otwartym do Angeli Merkel pisze, że kiedy wprowadzano euro, obiecywano narodowi niemieckiemu, że nie tylko będzie ono stabilne jak marka, przyniesie wzrost gospodarczy i wzmocni pozycję Europy w gospodarce światowej, ale że będzie również sprzyjać jedności Europy. Dowodziłem wówczas, pisze Hankel, że żadna z tych obietnic się nie spełni. I sprawdziło się co do joty. Wspólna waluta nie stała się motorem integracji, nie posunęła jedności Europy ani o centymetr do przodu, wręcz przeciwnie – zablokowała ją. Nigdy jeszcze narody Europy nie były tak skłócone jak dziś. Jedno tylko jest pewne: euro będzie istnieć tak długo, jak długo Niemcy będą chcieli i mogli za nie płacić. W zakończeniu swojego listu prof. Hankel apeluje do pani kanclerz: „Jeśli chce Pani wejść do historii jako Aniela Wielka, to musi Pani zwrócić Niemcom i innym narodom europejskim ich waluty”.

Edgar L. Gärtner z „eigentümlich frei” pisze, że zbliża się koniec znanego nam świata; na murach europejskiego domu, zorganizowanego jako jedno wielkie państwo socjalne, widać rysy tak głębokie, że niebezpieczeństwo jego zawalenia staje się coraz bardziej realne. Unia Europejska była projektem pokojowym, ale jej błędna konstrukcja i fałszywa polityka centralnej biurokracji, chcącej koncentrować coraz więcej władzy w swoim ręku, zaczyna generować coraz silniejsze konflikty. U niemieckiej i europejskiej klasy politycznej dostrzec można galopujący proces utraty poczucia rzeczywistości. W obliczu kryzysu finansowego rządzący z niezawodnym instynktem sięgają akurat po lekarstwa, które dodatkowo pogłębią chorobę.

Oni zawsze wszystko robią na odwrót, ponieważ zawsze mylą przyczyny ze skutkami, tak jak w przypadku zmian klimatu: z uporem maniaka będą twierdzić, że zmiany klimatyczne spowodowane są wzrostem ilości dwutlenku węgla w atmosferze, podczas gdy jest na odwrót – wzrost ilości dwutlenku węgla jest skutkiem zmian klimatycznych. Ostatnie wydarzenia wokół pomocy dla Grecji i innych krajów pokazują, że Niemcy, które prowadziły w miarę rozsądną politykę ekonomiczną, teraz padną ofiarą socjalistycznych szantażystów i redystrybutorów. Gärtner przewiduje, że Niemcy będą ewoluować w kierunku zbiorowiska mniej lub bardziej zdolnych do życia „gated communities”, państw-miast i samorządnych regionów.

Przewidywania Gärtnera podziela inny publicysta z „eigentümlich frei” Alexander Ulfig. Jego zdaniem motor Europy, oś Berlin–Paryż już nie funkcjonuje, a sama Unia Europejska chwieje się na swoich glinianych nogach. Ponieważ nieuchronnie nadejdzie jeszcze cięższy kryzys niż obecny i Unia Europejska zakończy swój żywot, przeto należy już dziś zastanawiać się nad alternatywami, gromadzić idee, koncepcje, kapitał i inne zasoby, aby być przygotowanym na moment rozpadu, czy rozwiązania UE, i przejścia do nowego porządku. Ulfig uważa, że po rozpadzie Unii nie nastąpi powrót do państw narodowych w dawnym stylu, ale wyłoni się system oparty na wolnych miastach, republikach miejskich i ich dobrowolnych związkach w typie Hanzy oraz na wolnych autonomicznych gminach na wzór szwajcarski. Pełnej aktualności nabierze wówczas hasło Hansa-Hermanna Hoppego: lepsze 1000 Liechtensteinów niż jedna Unia Europejska!


Tomasz Gabiś

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:49 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Czw Lip 29, 2010 9:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
U niemieckiej i europejskiej klasy politycznej dostrzec można galopujący proces utraty poczucia rzeczywistości. W obliczu kryzysu finansowego rządzący z niezawodnym instynktem sięgają akurat po lekarstwa, które dodatkowo pogłębią chorobę.

Czytając to nietrudno pomyśleć, że PO doskonale wpisuje się w obecną europejską pragmatykę działania. Chciałoby się powiedzieć, że Donek jest w awangardzie, a szukając analogii do niedawnej polskiej rzeczywistości zanosi się na to, że podobnie jak Urban zapisał się do PZPR na chwilę przed jej upadkiem, tak PO ma ambicję wprowadzenia Polski do strefy euro tuż przed likwidacją tej waluty.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group