" /> Dyskusje ogólne :: RODZINNA HISTORIA PREZYDENTOWEJ W AKTACH IPN
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

RODZINNA HISTORIA PREZYDENTOWEJ W AKTACH IPN

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Wto Gru 07, 2010 2:59 pm    Temat postu: RODZINNA HISTORIA PREZYDENTOWEJ W AKTACH IPN Odpowiedz z cytatem

http://niezalezna.pl/artykul/rodzinna_historia_prezydentowej_w_aktach_ipn/42191/4

RODZINNA HISTORIA PREZYDENTOWEJ W AKTACH IPN

Dorota Kania, "Gazeta Polska", 07-12-2010 13:44

Anna Komorowska do dziś nie doczekała się poważnej biografii, chociaż jej historia jest fascynująca. Jej rodzice to funkcjonariusze MBP, a później MSW, zwolnieni w 1968 r. na fali haniebnych antysemickich czystek, do końca działali w PZPR. Ona sama była harcerką „Czarnej Jedynki” i wyszła za mąż za Bronisława Komorowskiego, silnie wówczas związanego z opozycją i Kościołem.

Chociaż wcześniej żony prezydentów RP i ich rodziny – Danuta Wałęsa, Jolanta Kwaśniewska i śp. Maria Kaczyńska zostały dokładnie opisane przez media – w przypadku żony obecnego prezydenta niewiele o niej i jej rodzinie wiadomo. Trzeba przyznać, że ona sama nie ułatwia dziennikarzom pracy – bardzo dużo opowiada o rodzinie męża, niewiele natomiast mówi o sobie i o swoich rodzicach. Tych informacji nie ma także w jej życiorysie na oficjalnej stronie internetowej prezydenta.

W wywiadzie, który dla „GW” przeprowadziła w marcu tego roku Teresa Torańska, żona ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego wspomniała o swojej rodzinie w kontekście działalności
opozycyjnej męża: „Rodzice byli już na emeryturze
. Tata chorował. Nie przypominam sobie, żeby ze mną rozmawiali. Prawdopodobnie SB chciało wykorzystać to, że moi rodzice całą młodość byli po tamtej stronie barykady. I wydawało im się, że tą metodą coś wskórają. Ale to im by się nie udało. Rodzice bardzo lubili Bronka (...)”.

Z kolei w wywiadzie dla najnowszego wydania miesięcznika „Twój Styl” Anna Komorowska tak mówi o swoim domu rodzinnym:

„Ciepły, życzliwy, troskliwy, choć bez luksusów. Mam młodszą siostrę, krótko po maturze wyjechała do Anglii. Rodzice nie protestowali, uważali, że każda z nas dokonuje wyborów sama. Obserwowali, ale pozostawiali nam duży margines wolności. Pamiętam, jak tata przyjechał na mój pierwszy obóz harcerski. Trafił niefortunnie – kuchnia, w której miałam dyżur, nie odniosła tego dnia szczególnych sukcesów kulinarnych. Tata zauważył, że to sztuka przypalić kompot...(...). Tata pożyczył motorower jednemu z kolegów, który zabrał na niego Bronka, i trochę poszarżowali po lesie. Motorower trzeba było reperować. W ten sposób tata poznał mojego przyszłego męża”.

Znacznie więcej informacji jest w dokumentach, które znajdują się w Instytucie Pamięci
Narodowej i w Archiwum Akt Nowych.

Korzenie warszawsko-krakowskie

Wolf i Estera Rojer – dziadkowie Anny Komorowskiej ze strony matki – przed wojną mieszkali
w Warszawie. 24 stycznia 1929 r. urodziła im się córka – Hana Rojer, matka Anny Komorowskiej.

„Urodziłam się w Warszawie. Do 1939 roku chodziłam do szkoły powszechnej w Warszawie, przerwałam z powodu wybuchu wojny. Rodzice moi trudnili się rzeźnictwem. Po śmierci rodziców (ojciec zmarł w 1942 w Otwocku) matka za nielegalny handel została rozstrzelana w 1943. Byłam wtedy dzieckiem niemającym i prawie nieznającym nikogo. Zainteresowali się mną znajomi rodziców, którzy zabrali mnie do siebie i wyrobili mi potrzebne dokumenty” – pisała w swoim życiorysie, który złożyła w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, matka obecnej Pierwszej Damy.

Dzięki wyrobionym podczas okupacji dokumentom Hana Rojer, córka Wolfa i Estery, zmieniła tożsamość: nazywała się Józefa Deptuła i była córką Jana i Stanisławy z domu Rybak. Do momentu wywozu do Niemiec mieszkała w domu Deptułów przy ul. Radzymińskiej na warszawskiej Pradze.

Wyzwolenie spod okupacji niemieckiej 16-letniej Józefie przynieśli amerykańscy żołnierze. Ona nie chciała zostać na Zachodzie – wróciła do Polski, do Białegostoku, gdzie mieszkała jej kuzynka Anna Wojszelska, działaczka Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, później Polskiej Partii Robotniczej, pracownik Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Szczecinie, która w 1946 r. załatwiła jej pracę w nadzorowanym przez NKWD Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego.

Z kolei dziadkowie Anny Komorowskiej ze strony ojca – Władysław i Zofia Dziadzia – pochodzili z Krakowa. 18 kwietnia 1925 r. urodził im się syn Jan, ojciec Anny Komorowskiej. Dziadek obecnej Pierwszej Damy pracował jako woźny w PKO.

Do wybuchu wojny Jan Dziadzia chodził do krakowskich szkół – w 1939 r. ukończył II klasę gimnazjum.

„W jesieni 1940 zacząłem uczęszczać do szkoły rzemiosł w Krakowie, jednak po kilku dniach przeniosłem się na kursy przygotowawcze do liceum budowlanego, po ukończeniu kursu odbyłem 2,5-miesięczną praktykę budowlaną w Wydziale Zielnym Zarządu Miejskiego w Krakowie. Do grudnia 1942 byłem uczniem Wyższej Szkoły Budownictwa Wodnego w Krakowie, naukę musiałem przerwać wskutek otrzymania wezwania na roboty w przemyśle niemieckim. Aby pozostać w Krakowie, wstąpiłem do pracy
w Centralnym Urzędzie Rolnictwa w Krakowie, gdzie przez parę miesięcy byłem posłańcem, następnie pracowałem w powielarni, od lata 1944 roku jako urzędnik w ekspedycji pocztowej, przepracowałem w tej instytucji dwa lata. Po wyzwoleniu Krakowa od okupanta przygotowywałem się do matury chcąc wstąpić na politechnikę, lecz zostałem w kwietniu 1945 roku zmobilizowany.(...)” – pisał w swoim życiorysie złożonym w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego ojciec Anny Komorowskiej.

W lipcu 1945 r. został odkomenderowany do II Armii Ludowego Wojska Polskiego, którą dowodził gen. Karol Świerczewski. Jako jeden z bardziej wykształconych żołnierzy (rozpoczęte gimnazjum, znał biegle niemiecki w mowie i w piśmie) został szefem kancelarii Inspektoratu Osadnictwa Wojskowego w Poznaniu. Prowadził kancelarię tajną i ogólną, wydawał skierowania na działki osadnicze na ziemiach odzyskanych. Jego przełożonym byli sowiecki generał Iwan Mierzycan i ppłk Jan Górecki, przedwojenny działacz Komunistycznej Partii Polski.

Jan Dziadzia, już jako członek Polskiej Partii Robotniczej, skończył służbę wojskową w 1946 r., a dwa lata później napisał podanie o przyjęcie go do pracy w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego.

W archiwach IPN znajduje się podpisane przez niego zobowiązanie. „Ja Dziadzia Jan współpracownik MBP zobowiązuję się wiernie służyć sprawie wolnej, niepodległej i demokratycznej Polski. Zdecydowanie zwalczać wszystkich wrogów demokracji. Sumiennie wykonywać będę wszystkie obowiązki służbowe. Tajemnicy służbowej dotrzymam i nigdy jej nie zdradzę. W razie rozgłaszania wiadomych mi tajemnic służbowych będę surowo ukarany według prawa, o czym zostałem z góry uprzedzony” – czytamy w dokumencie z 17 marca 1948 r.

Rok później, 26 lutego 1949 r., Jan Dziadzia złożył ślubowanie, które potwierdzono protokołem: „Ślubuję uroczyście stać na straży wolności, niepodległości i bezpieczeństwa państwa polskiego, dążyć ze wszystkich sił do ugruntowania ładu społecznego opartego na wewnętrznych, gospodarczych i politycznych zasadach ustrojowych Polski Ludowej i z całą stanowczością, nie szczędząc swoich sił, zwalczać jego wrogów (...)” – czytamy w protokole ślubowania, które złożył w IV Departamencie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego m.in. przed płk. Józefem Kratko, byłym członkiem KPP, jednym z najgroźniejszych funkcjonariuszy MBP (w latach 50. był on w II Zarządzie Sztabu Generalnego, a w 1969 r., na skutek antysemickich czystek, wyjechał do Izraela).

Jan Dziadzia i Józefa Deptuła poznali się na przełomie 1949/1950 i są przykładem tzw. resortowego małżeństwa. I chociaż takie związki były zalecane, to funkcjonariusze MBP na zawarcie małżeństwa musieli uzyskać zgodę przełożonych.

„W dniu 6 VIII wpłynął do tutejszego wydziału raport porucznika Dziadzia Jan – st. referenta Departamentu IV w sprawie udzielenia zezwolenia na zawarcie związku małżeńskiego z sierż. Deptułą Józefą c. Jana, sekretarką VIII WUBP w Szczecinie. Po przeanalizowaniu akt osobowych
ustaliłem:
Ob. Józefa Deptuła c. Jana ur. 24 I 1929 r. w Warszawie pochodzenie społeczne robotnicze, członek PZPR (PPR), ZMO, ZWM.
Do 1943 przebywała przy rodzicach, w tymże roku została schwytana i wywieziona na roboty do Niemiec. W Niemczech początkowo pracowała jako pomoc domowa, a następnie w fabryce amunicji. W fabryce istniała organizacja, która miała na celu sabotaże. Do w/w organizacji należała Deptuła Józefa. Po wyzwoleniu przez wojska amerykańskie wróciła do kraju 25 VIII 1945. Po powrocie zamieszkała u kuzynki w Białymstoku i przez w/w kuzynkę dostała się do pracy w aparacie BP w Organach BP od 10 V 1946. Obecnie na stanowisku sekretarki.
Charakterystyki ma negatywne: Jest bardzo opryskliwa, zajmuje się plotkami i intrygami. O pracę nie dba. Ojciec w/w z zawodu rzeźnik zmarł w 1942 r., matka została rozstrzelana przez okupanta za handel. W/w nazwisko rodowe brzmi Rojer Hana c. Wolfa.
Wobec powyższego proponuję udzielić zezwolenia na zawarcie związku małżeńskiego por. Dziadzi Janowi z sierż. Deptułą Józefą. Referent Sekcji 1 Wydz I DEP. Kadr MBP ppor Z. Turowski” – czytamy w dokumencie MBP z 22 sierpnia 1952 r.

Gdy przełożeni z MBP wyrazili zgodę, Józefę Deptułę przeniesiono służbowo ze Szczecina do Warszawy.
„W związku z zezwoleniem na zawarcie związku małżeńskiego z pracownikiem Dep. IV MBP Dziadzią Janem, proszę o przeniesienie mnie do Warszawy. Związku nie mogę zawrzeć formalnie ze względu na brak dokumentów legalizacyjnych na obecne nazwisko, które przybrałam podczas okupacji. O zalegalizowanie tego nazwiska ubiegam się przez Wydział Personalny WUBP w Szczecinie. Proszę o traktowanie małżeństwa jako faktyczne, a formalnie zostanie ono zawarte po uzyskaniu niezbędnych dokumentów” – pisała w sierpniu 1952 r. Józefa Deptuła. We wrześniu tego samego roku została przeniesiona do Warszawy, a 13 września 1953 r. dostała dokument o zmianie personaliów: z Hany Rojer c. Wolfa i Estery, w nowym dowodzie osobistym będzie figurowała jako Deptuła Józefa c. Jana i Stanisławy. Jak wynika ze znajdującego się w IPN dokumentu, 21 września 1953 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego Warszawa Mokotów Jan Dziadzia i Józefa Deptuła zawarli związek małżeński.

Dziewczyna z Mokotowa

Obecna Pierwsza Dama urodziła się 11 maja 1953 r. jako Anna Dziadzia. W 1954 r. jej ojciec złożył wniosek
o zmianę nazwiska – od 8 lipca 1954 r. Jan, Józefa i Anna noszą nazwisko Dembowscy.

Do zmiany nazwiska przyczyniła się najprawdopodobniej sytuacja rodzinna ojca Anny Komorowskiej, o czym może świadczyć dokument znajdujący się w jego aktach.

„Warszawa dnia 4.4. 1953
Do Dyrektora Departamentu Kadr MBP w miejscu
Raport
por. Dziadzia Jan Słuchacz OSP MBPP
Melduję, że ojciec mój Władysław Dziadzia zam. w Krakowie w ub. roku wiosną powiedział mi, że zamierza studiować biblię – wówczas w trakcie rozmowy dał się przekonać o niesłuszności tego i sprawa na tym utknęła. Latem oświadczył zdecydowanie, że postanawia wstąpić do sekty – rozmowa nasza doszła do ostrego postawienia sprawy i dałem ojcu do wyboru – albo zrezygnuje z sekty, albo my zerwiemy ze sobą kontakt – tutaj ojciec zawahał się i przyrzekł dać mi odpowiedź listownie. O powyższym wiedzieli tow. płk Kratko i tow. Jankiewicz sekretarz POP.
Wobec milczenia ze strony ojca jesienią wysłałem do niego list, dopytując o decyzję. W m-cu grudniu ub.r. otrzymałem odpowiedź, że ojciec nie rezygnuje z wstąpienia do sekty. Od tego czasu kontakt z ojcem zerwałem” – czytamy w tajnym raporcie Jana Dziadzi. Po zerwaniu kontaktów z ojcem Jana Dziadzię z Krakowem już nic nie łączyło – matka Zofia zmarła w 1944 r.

Lata dzieciństwa Anny Komorowskiej i jej młodszej siostry Elżbiety to jednocześnie lata największej kariery jej rodziców.

Po śmierci Stalina Jan i Józefa Dembowscy zostali w resorcie spraw wewnętrznych.

W 1954 r. Jan pracuje w Departamencie IV (zajmującym się ochroną gospodarki), natomiast Józefa pełni funkcję kierownika kancelarii Wydziału Ogólnego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego Miasta Stołecznego Warszawy.

Dwa lata później Józefa Dembowska pracowała już w wydziale ewidencji operacyjnej Wydziału „C” Komendy Stołecznej Milicji Obywatelskiej.

W tym samym roku ojciec Anny Komorowskiej skończył kurs aktywu kierowniczego MBP i na własną prośbę został skierowany do pracy
operacyjnej. „Politycznie wyrobiony. Przyczynił się do rozpracowania kilku spraw” – czytamy w opinii służbowej Jana Dembowskiego.

Na początku 1959 r., tuż przed rozpoczęciem nauki w szkole podstawowej Ani Dembowskiej, jej ojciec został skierowany do biura
ministra spraw wewnętrznych. Kilka miesięcy później otrzymał stanowisko w związanym ze Służbą Bezpieczeństwa Biurze „T” MSW, czyli techniki operacyjnej.

Karierę w MSW w tym czasie robi również Józefa Deptuła. W 1962 r. z dobrym wynikiem ukończyła kurs specjalistyczny Biura „C” Służby Bezpieczeństwa MSW. Bierze aktywny udział w życiu społecznym i partyjnym, w 1966 r. została delegowana do Biura „C” MSW do Grupy specjalnej, gdzie jest jedną z wyróżniających się pracowników. Rodzice Anny Komorowskiej są cenieni przez przełożonych z MSW: wielokrotnie nagradzani różnymi odznaczeniami, dostają kolejne podwyżki.

Sytuacja drastycznie zmieniła się na początku 1968 r. Do MSW zaczęły napływać ohydne antysemickie donosy, najpierw na Józefę Deptułę, a później na Jana Dembowskiego. Ostatecznie, jak niemal wszyscy funkcjonariusze MSW, których dotknęła czystka antysemicka, zostali zwolnieni. W lutym 1968 r. z KSMO musiała odejść Józefa Dembowska. Dostała wprawdzie pełne uposażenie emerytalne, ale to była mała pociecha dla 39-letniej emerytki. W kwietniu z MSW na takich samych warunkach i z takich samych powodów w stopniu podpułkownika został zwolniony z MSW ojciec Anny Komorowskiej.

W 1969 r. Anna Dembowska była już uczennicą renomowanego liceum im. Tadeusza Rejtana na Mokotowie i należała do legendarnej drużyny harcerskiej im. Romualda Traugutta „Czarnej Jedynki”. Podczas jednego z rajdów harcerskich poznała harcerza Bronisława Komorowskiego, za którego wyszła za mąż w 1977 r. „(…) Byłam na piątym roku. Pobraliśmy się u św. Antoniego na Senatorskiej. Przed ślubem na całe wakacje pojechaliśmy do pracy
do Austrii. Tam wpadliśmy na pomysł ślubu w Jerozolimie, to było nasze marzenie. W końcu zwyciężył rozsądek – doszliśmy do wniosku
, że pieniądze przeznaczymy na mieszkanie” – mówiła o ślubie z Bronisławem Komorowskim Pierwsza Dama w „Twoim Stylu”.

Kilka lat wcześniej wyjechała na stałe do Wielkiej Brytanii Elżbieta Dembowska, siostra Anny Komorowskiej.

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"


Ostatnio zmieniony przez Jadwiga Chmielowska dnia Sob Gru 11, 2010 1:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 9:03 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Wto Gru 07, 2010 10:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


Czy klika dzieci rodzicow z MBP rządzi Polską w interesie Rosji?


A oto lista koleżanek i kolegów pani (p)rezydentowej z klasy maturalnej IV 6. Znasz kogoś z nich?
1. Abramowicz Tadeusz Jerzy 2. Adamowicz Elżbieta Maria 3. Białecki Jerzy Klemens 4. Bobrowski Andrzej Ryszard 5. Bochenek Jerzy Waldemar 6. Bogdanowicz Anna Halina 7. Brzozowska Anna 8. Całka Witold Mariusz 9. Dembowska Anna 10. Dłużewska Maria Krystyna 11. Dolatowski Jakub Zbigniew 12. Gierej Jan Jerzy 13. Górka Marek 14. Grzelak Barbara 15. Kiljańska Ewa Maria 16. Kisiel Zofia 17. Kołodko Monika Teresa 18. Korczak Anna Gabriela 19. Kozłowska Małgorzata Katarzyna 20. Krynicki Cezary Łukasz 21. Mickiewicz Bogdan Maciej 22. Miernikiewicz Wanda Lucyna 23. Mikołajczyk Romuald Jerzy 24. Pajdowski Kazimierz Piotr 25. Rudnicki Jan Witold 26. Sobańska Iwona Grażyna 27. Sosnowski Ryszard Tadeusz 28. Starzec Grażyna Maria 29. Stolska Małgorzata Maria 30. Tabako Ewa Anna 31. Tygielski Wojciech Jerzy 32. Woyciechowska Elżbieta Małgorzata 33. Zarzeczańska Krystyna
*** Jan Gierej to brat Macieja, szerzej znanego m.in. jako prezes Nafty Polskiej
===

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Krzysiek
Weteran Forum


Dołączył: 20 Sie 2009
Posty: 240

PostWysłany: Sro Gru 08, 2010 3:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak... Ubecka dynastia.
Jak tacy ludzie mają popierać dostęp do akt IPN?

Co dla nich mogą znaczyć pomordowani w Katyniu?
Co dla nich mogą znaczyć polegli 10 kwietnia 2010 r.?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Sro Gru 08, 2010 11:42 am    Temat postu: Przypominam ponownie słowa Dakowskiego i Przystawy Odpowiedz z cytatem

Przypominam ponownie słowa Dakowskiego i Przystawy


"Większość członków naszych elit intelektualnych i politycznych jest rodzinnie obciążona grzechem niejednoznaczności. Pochodzą z domów, w których mawiało się >>co oni zrobili z tym krajem?<< zapominając przy tym dyskretnie, że sami są z tych domów, w których pisało się ody na cześć Stalina, a w zamkniętym gronie opowiadało się na jego temat dowcipy. Jak bardzo trzeba być skręconym psychicznie, żeby będąc dzieckiem ubeckiego generała i korzystając z wszystkich związanych z tym przywilejów szczerze wierzyć, że jest się opozycjonistą? Żeby walczyć teoretycznie z tym, co się praktycznie popiera? Tylko ten, kto trochę znał to środowisko, może (przynajmniej częściowo) zrozumieć stan specyficznego zapętlenia wewnętrznego ludzi z niego się wywodzących."

(Jerzy Przystawa i Mirosław Dakowski, "Via bank i FOZZ. O rabunku finansów Polski", wydawnictwo "Antyk", Komorów 1992 str. 117)

_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stanislaw Siekanowicz
Weteran Forum


Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1145

PostWysłany: Czw Gru 09, 2010 7:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szkoda, że to nie wyszło przed wyborami.
Hm! Zastanawiam się czy opozycyjny swego czasu "Bronek" nie został właśnie "przerobiony" przez ową "córę NKWD".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotr Hlebowicz
Site Admin


Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 1166

PostWysłany: Czw Gru 09, 2010 1:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Córka resortowego małżeństwa...ładnie brzmi...... sporo dzieci takich rodziców buntowało się, gdyż to było bardzo modne. Kuroń, Michnik..... w ZSSR takich przypadków było dużo. Ale potem kręgosłupy się "prostowały". Informacja o rodzicach "pierwszej damy" zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Nawet krewni Bronisława tego nie wiedzieli. Współczuję rodzinie. Co dalej, Polsko?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Czw Gru 09, 2010 6:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba nikt nie zaprzeczy, że ten dobry ożenek pomóŋł Bronisławowi dostać nominację partii rządzącej (niekoniecznie chodzi o PO). Dziadek Donka nie dał wnukowi aż tylu punktów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jaszczur
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 88

PostWysłany: Sob Gru 11, 2010 10:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przypuszczałem, że bezpieka mogła zwerbować Komorowskiego jeszcze przed 1989r. To tłumaczyłoby tak szybkie zblatowanie się z trepami od Jaruzela (koniec końców - z nim samym).

Przypuszczałem też raczej, że stałoby się to w czasie jego pracy w charakterze wykładowcy. Jednak faktyczny przebieg werbunku mógł być inny...

_________________
http://jaszczur09.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jaszczur
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 88

PostWysłany: Sob Gru 11, 2010 10:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grzegorz - Wrocław napisał:
Chyba nikt nie zaprzeczy, że ten dobry ożenek pomóŋł Bronisławowi dostać nominację partii rządzącej (niekoniecznie chodzi o PO). Dziadek Donka nie dał wnukowi aż tylu punktów.


Nominację "Partii Wewnętrznej", czyli pieriestrojonych struktur komunistycznych. PO stanowi jedynie "Partię Zewnętrzną". Towarzysz Bronisław jest najwyraźniej jedną ze "zszywek" łączących obie...

_________________
http://jaszczur09.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tadeusz Świerczewski
Moderator


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 505

PostWysłany: Wto Gru 14, 2010 7:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

TEN RODOWÓD?!
Taki sam rodowód ma mój "pieszczoch" Komorowski, a nawet ciekawszy, rodowód iście z filmu kryminalnego. Lecz mnie bardziej interesuje dla czego nie chce ujawnić dokumentów z likwidacji WSI.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Wto Gru 14, 2010 8:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tzw. calotkształt - tyle poszlak prowadzi do celu, że niełatwo rozstrzygnąć, która jest wiodącą. W końcu dla partii rządzącej (a raczej dla struktur określanych jako grupa trzymająca władzę) było jasne kogo nominować. I Donek miast wystąpić w roli, do której się przygotowywał przez cały czas i do której był wskazywany jako najbardziej odpowiedni z żyjących na Planecie, musiał się zająć organizwaniem 'prawyborów' Laughing Laughing Laughing w PO.
PS. PO nie stanowi 'partii zewnętrznej' - ona jest jedynie p.o.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jaszczur
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 88

PostWysłany: Wto Gru 14, 2010 8:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tadeusz Świerczewski napisał:
Lecz mnie bardziej interesuje dla czego nie chce ujawnić dokumentów z likwidacji WSI.


Panie Tadeuszu,

Biorąc pod uwagę "całokształt" kariery towarzysza Bronisława, Pańskie pytanie jawi się jako retoryczne. A swoją drogą - dlaczego Aneks nie pojawił się w WikiLeaks?

_________________
http://jaszczur09.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jaszczur
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 88

PostWysłany: Wto Gru 14, 2010 8:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grzegorz - Wrocław napisał:
Tzw. calotkształt - tyle poszlak prowadzi do celu, że niełatwo rozstrzygnąć, która jest wiodącą. W końcu dla partii rządzącej (a raczej dla struktur określanych jako grupa trzymająca władzę) było jasne kogo nominować. I Donek miast wystąpić w roli, do której się przygotowywał przez cały czas i do której był wskazywany jako najbardziej odpowiedni z żyjących na Planecie, musiał się zająć organizwaniem 'prawyborów' Laughing Laughing Laughing w PO.
PS. PO nie stanowi 'partii zewnętrznej' - ona jest jedynie p.o.


Panie Grzegorzu,

Jeżeli weźmiemy pod uwagę przedział czasowy (powiedzmy) obejmujący drugą połowę lat '80 do teraz, hegemonem jawi się jedna grupa (trzymająca władzę).

Co do PO - oczywiście, to jest jedynie część "partii zewnętrznej", jej aktualna, zgodna z "mądrością etapu" emanacja.

_________________
http://jaszczur09.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Gru 18, 2010 4:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mamy po prostu córę resortu i zięcia resortu!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 9:03 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Stanislaw Siekanowicz
Weteran Forum


Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1145

PostWysłany: Nie Gru 19, 2010 9:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zapewne w reakcji na ujawnienie, że "pierwsza dama" jest córką etatowych funkcjonariuszy UB żydowskiego pochodzenia szybko spłodzono historyjkę o rzekomo bohaterskich przodkach Komorowskiego w wileńskiej AK. W tej nowej akcji propagandowej bierze udział "Rzeczpospolita"!
A kto wie ile w tym prawdy skoro już wiadomo, że Komorowski przywłaszczył sobie przodków...
Piszą się nowe życiorysy, piszą, a Polacy kupują takie bajeczki jak chińskie buty po 9,99...

http://blogmedia24.pl/node/42226
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group