" /> Dyskusje ogólne :: Mak w dupie
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mak w dupie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazimierz Michalczyk
Moderator


Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 1563

PostWysłany: Czw Sty 13, 2011 8:11 pm    Temat postu: Mak w dupie Odpowiedz z cytatem

http://www.niepoprawni.pl/blog/164/mak-w-dupie
Mak w dupie
Łażący_Łazarz, 13 stycznia, 2011 - 11:04 niepoprawni.pl

W kraju wielkie aje waje, bo MAK opublikował raport cała winę za katastrofę przypisujący Polakom. Skandal? Guzik. A co byście chcieli, żeby raport był „wyważony” ze wskazaniem winy operatorów wieży, bo chlali albo popełnili błąd w sztuce? Czy Polskę by to zadowoliło jakby kozłom ofiarnym zrobiono proces pokazowy? Czy to by oznaczało, że raport jest obiektywny i stwierdza prawdziwe przyczyny katastrofy? Nie bądźmy śmieszni byłoby jeszcze gorzej.

Ludzie!!! Dziennikarze, politycy, komentatorzy i obywatele!!!
Czyście sobie wszyscy rozum amputowali?!!

Przecież tu zupełnie nie oto chodzi.

Pamiętajmy do cholery o meritum, a ono jest następujące:
Rząd Polski wespół z rządem obcego mocarstwa (Rosji) przy aktywnym działaniu Premiera Tuska i Ambasadora Federacji Rosyjskiej prowadził przez kilka miesięcy grę, spisek, przeciwko własnemu Prezydentowi. Spisek, który się zakończył nagłą śmiercią Prezydenta RP i 95 innych, osób (w tym Pierwszej damy, Byłego Prezydenta RP, szefów kancelarii RP, Szefów BBN, szefów Sił Zbrojnych RP, kandydata opozycji na urząd prezydenta, ministrów, parlamentarzystów, wybitnych działaczy i osób zasłużonych dla Polski). To jawna zdrada. Tak jawna, ze nawet nie wiem, czy potrzebny jest tutaj Trybunał Stanu (zdrada jednak to, co innego niż tylko naruszenie Konstytucji).

Następnie Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski dokonuje zamachu stanu, przejmując obowiązki Prezydenta RP na podstawie doniesień medialnych (co przyznaje w wąskim gronie) i na podstawie noty dyplomatycznej Prezydenta Rosji, stwierdzającej śmierć Prezydenta RP. Do czego już przyznaje się jawnie? Kurde, czy nie rozumiecie, nota Miedwiediewa tworzy fakt prawny w Polsce i doprowadza do przetasowania na fotelu Głowy Państwa, ze wszystkimi tego konsekwencjami. To jawne złamanie Konstytucji. Pierwszy raz bowiem słyszę, by nota dyplomatyczna obcego państwa tworzyła w innym fakt prawny, od którego wywodzone są działania związane z zarządzaniem tym Państwem i wszelkie działania międzynarodowe (związane ze zmianą na stanowisku Prezydenta). Furda Konstytucja RP, furda ustawa o Aktach Stanu Cywilnego, która stanowi, że śmierć obywatela polskiego musi być potwierdzona urzędowym aktem zgonu (z zachowaniem wszystkich procedur) lub wyrokiem sądu polskiego, by można z niej wywodzić konsekwencje prawne. Pies trącał polskie prawo, nota Miedwiediewa ważniejsza. Nikt przy tym nie pyta, na jakiej podstawie wydana, nikt się nie zastanawia, że wydana przed identyfikacją zwłok przez rodzinę, sekcją i badaniami DNA. Prezydent RP, bowiem to nie jest zwykły obywatel, trzeba mieć więcej niż pewność, że nie żyje, chociażby po to by wykluczyć np. podrzucenie ciała sobowtóra przez obce służby. Furda tam. Szczęściem w tej notce nie został Jarosław Kaczyński uznany przez Miedwiediewa, jako jedyny winny katastrofie, jako ten, który wydał rozkaz jakiemuś kamikaze rozpieprzenia samolotu z jego bratem. Fart szefa PiS. Bo podchodząc konsekwentnie, jeśli nota Miedwiediewa stanowi w Polsce prawo, to takie stwierdzenie powinno zastąpić wyrok Sądu Polskiego, a Jarosław Kaczyński powinien gnić w kryminale na lata (nie wiem na ile, bo to tez powinien stwierdzić Miedwiediew). Nie absurd?

A przecież przejęcie władzy w Polsce to cos więcej chyba niż zapuszkowanie jednego, choćby znamienitego posła. W ten sposób nie ulega wątpliwości, że Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski dokonał zamachu stanu, za który powinien być aresztowany postanowieniem prokuratury i sądzony przez sąd powszechny (nie Trybunał Stanu, bo Marszałek Sejmu, tak jak każdy zwykły poseł do TS się nie kwalifikuje).
Mamy, więc doprowadzenie do śmierci Prezydenta RP, przez zdrajcę Premiera wespół z Rosją, oraz wykonanie zamachu stanu przez zdrajcę Marszałka Sejmu dzięki Rosji i aprobacie służb podległych Premierowi. Tu także Trybunał Stanu dla Tuska za zaniechanie.

Idźmy dalej. Śledztwo smoleńskie i badanie przyczyn katastrofy zostaje przekazane przez Premiera Donalda Tuska na mocy tzw. Konwencji Chicagowskiej. Premier RP przy tym nie wykonuje obowiązku wykonania uprawnień wynikających z podpisanej miedzy Polską a Rosja w 1993 roku umowy międzynarodowej dotyczącej właśnie takich wypadków. Umowy, która uprawniała Polskę do uczestniczenia w śledztwie i badaniu przyczyn katastrofy wspólnie z Rosjanami, na równych prawach. Premier lekką rączką lekceważy ta umowę i woluntarystycznie odstępuje od jej zastosowania (przy pełnym aprobacie Rosji). Sęk w tym, że jest to jawne pogwałcenie prawa i Konstytucji RP przez Premiera. Umowy bilateralne to nie folwark, nie podlegają swobodnemu uznaniu przez Rząd. Umowy podpisują rządy, ale w Polsce muszą być one ratyfikowane przez Sejm i po ratyfikacji stanowią bezwzględne prawo (publikowane w Dzienniku Ustaw), do którego stosowania jest zobowiązany każdy polski urzędnik. Nawet Premier. Ba, zwłaszcza Premier. Tusk, zatem przekazując Rosji śledztwo, oraz zdając się na wszelkie inne jej działania wyjaśniające w oparciu o inną, nieadekwatna do sytuacji konwencję, złamał prawo, Konstytucję i powinien za to odpowiadać przed Trybunałem Stanu. Zwłaszcza, że zrobił to wbrew żywotnemu interesowi Polski, a wiec wbrew Polskiej Racji Stanu. Należy przy tym zaznaczyć, że dokonał tego przy aprobacie rosyjskiej, a więc jest podejrzenie kolejnego spisku i aprobacie nowego Pełniącego Obowiązki Prezydenta RP, który przecież powinien stać na straży przestrzegania Konstytucji RP. Tym bardziej jest to podejrzane, że dokonał tego zdrajca spiskujący wcześniej z obcym rządem i doprowadzający do śmierci Prezydenta swojego kraju, przy akceptacji zamachowcy i zdrajcy, który uzyskał pełną władzę prezydencka dzięki błyskawicznej pomocy (nota dyplomatyczna 3 godziny po katastrofie) od Prezydenta Rosji.

Tłumaczę to, byście mieli właściwy ogląd sprawy, że taki a nie inny Raport MAK jest naturalną konsekwencją zarządzania Polską przez zdrajców. Rosja może teraz robić wszystko, ponieważ trzyma ich w szachu, wystarczyłaby jedna notka międzynarodowa, jeden dokument ze strony Putina, jedno nagranie czy jakiekolwiek inne (łatwe do przeprowadzenia) działanie by całą tą klikę PO z Tuskiem i Komorowskim obalić.

Zamiast złorzeczyć na raporcik należy po prostu zrobić wszystko, by doprowadzić, ten rząd do upadku, aresztować i skazać Tuska za zdradę - w szybkim procesie, bo dowody są porażające. Następnie w oparciu o zeznanie Tuska, Arabskiego at consortes (którzy, będą współpracować by dostać 25 lat nie dożywocie i mieć ochronę przed własnym samobójstwem w celi) należy aresztować zdrajcę na urzędzie Prezydenta i umiędzynarodowić informację, że do zamachu doprowadzili Rosjanie przy pomocy swojej agentury, aby uzyskać pełna kontrolę nad Państwem Polskim.

Wtedy jednostronny raport babuszki Anodiny (którą od razu ośmieszył bloger Rolex, przypominając, że Rosjanie nie mieli jak stwierdzić alkoholu w ciele Generała Błasika, gdyż owo ciało zostało zidentyfikowane dopiero ponad tydzień od katastrofy za pomocą testów DNA) będzie tylko uwiarygodnieniem polskiej tezy.

Przestańmy oglądać się na Rosję i przejmować się ich kłamstwami. Zamiast tego informujmy, organizujmy i buntujmy społeczeństwo Polskie przeciwko władzy zdrajców. Nie jest to łatwe, ale to jedyna droga, bo chyba nie trzeba wielkiej wyobraźni, by uświadomić sobie jak skończy kraj zarządzany przez zdrajców. Działajmy ostro, a przy okazji zamieniajmy kłamstwa wrogów na nasze zwycięstwa. Lekceważmy to, co mało ważne, a bierzmy się za to co najistotniejsze.
Bo nie oto chodzi by raport MAK mieć „wyważony”, ale by mieć MAK w dupie.
ŁŁ
Ps. Takie własnie kluczowe kwestie będziemy nagłaśniać i konsolidować społeczeństwo w Ekranie ( www.projektekran.pl )
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 6:41 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Czw Sty 13, 2011 8:32 pm    Temat postu: Kłamał jak zwykle Odpowiedz z cytatem

Tusk kłamał jak zwykle! Jak zawsze! To jedyne co potrafi, gdy ma dla nas 'coś dobrego'. Oto krótka informacja ze strony Rzepy, zatytułownana "Premier zapędzony w kozi róg":
Cytat:
Przed chwilą Donald Tusk, z miną pokerowego gracza, przekonywał przez kilkanaście minut dziennikarzy, że postąpił słusznie, decydując się na konwencję chicagowską w sprawie badania katastrofy smoleńskiej, bo daje ona Polsce możliwość odwołania się do arbitrażu.

Po czym został zapytany przez Andrzeja Stankiewicza z „Newsweeka”, gdzie jest dokument, w którym strona polska taką decyzję podejmuje i kto ten dokument podpisał. Premier odpowiedział, już z miną nieco mniej pewną, że takiego dokumentu nie ma. Przyznał też, po kolejnym pytaniu Stankiewicza, że decyzja została podjęta samodzielnie przez Rosjan i polskiemu rządowi po prostu narzucona, a my tylko byliśmy „świadomi, że tak się stanie”.

Okazuje się, że Tusk nie miał w sprawie konwencji chicagowskiej nic do gadania.

Premier został przyłapany na bezczelnym kłamstwie, bo wreszcie nadział się na kompetentnego dziennikarza, który zadał mu trudne pytanie.

W tym kontekście jego zapewnienia, że cała prawda o katastrofie smoleńskiej zostanie ujawniona, brzmią cynicznie.


Źródło: http://blog.rp.pl/magierowski/2011/01/13/premier-zapedzony-w-kozi-rog/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Krzysiek
Weteran Forum


Dołączył: 20 Sie 2009
Posty: 240

PostWysłany: Pią Sty 14, 2011 11:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgodnie z oczekiwaniami Polakom dano figę z MAK-iem.
Jednak poziom ruskiej bezczelności przekroczył wszelkie oczekiwania.
Wstępne oceny tego raportu dokonane przez fachowca kontroli lotów oraz inne komentarze są tutaj:
http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt10602.html

_________________
Krzysztof Górny
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
paweł perchel
Częsty Użytkownik


Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 29

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 5:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Być może w całej tej "awanturze" o raport - po za pokazaniem kto tu rządzi - chodzi o skanalizowanie całości dyskusji do dwóch problemów : błędy polskie ujęte w raporcie i błędy ruskie o których wszyscy wiedzą, ale w raporcie ich nie ma. To tak jak o zbrodni katyńskiej - wszyscy wiedzieli, że była, wszyscy wiedzieli kto, ale ruskie twierdziły , że to nie oni. Tyle, że teraz rosjanie chcą pewnie aby podejrzewano ich tylko o bałagan na lotnisku. Bo przecież wiadomo, że nawigator podawał "na kursie" ... z dokładnością jakieś 100 metrów w tą albo tamtą.

Podmiana tematów które mówiły o możliwości zamachu na "błędy po stronie rosyjskiej", wydaje się nie być przypadkowa.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pawel
Weteran Forum


Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 438

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 7:06 pm    Temat postu: MAK chwalony za "obiektywność" i "wysoki pozi Odpowiedz z cytatem

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) poinformował, że otrzymał szereg opinii podkreślających obiektywność, wyczerpujący charakter i wysoki poziom jego raportu końcowego w sprawie katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem.

MAK pochwalił się informacją o "sukcesie" na swojej stronie internetowej. Nie podał jednak szczegółów. Nie ujawnił też, kto sformułował te oceny.

MAK podziękował przedstawicielom głównych agencji światowych zajmujących się bezpieczeństwem w transporcie za wszechstronne poparcie, wyrażone tak w czasie badania katastrofy samolotu Tu-154M numer boczny 101 Rzeczypospolitej Polskiej, jak i po opublikowaniu rezultatów badania.

Według MAK, w czasie badania szczególną aprobatę wywoływała decyzja Rosji i Polski o prowadzeniu badania w oparciu o protokół 13. do Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, a także fakt, iż badanie powierzono niezależnej organizacji regionalnej.

Swój raport końcowy w sprawie katastrofy smoleńskiej MAK ogłosił w minioną środę. Według MAK, winę za katastrofę Tupolewa ponosi strona polska. Do bezpośrednich przyczyn katastrofy MAK zaliczył m.in. zejście maszyny znacznie poniżej minimalnej wysokości odejścia na drugi krąg (100 m) i niezareagowanie na ostrzeżenia systemu TAWS.

MAK uznał też, że obecność dowódcy Sił Powietrznych RP generała Andrzeja Błasika w kabinie pilotów aż do momentu zderzenia samolotu z ziemią wywierała presję psychologiczną na dowódcę samolotu, kapitana Arkadiusza Protasiuka. MAK podał również, że we krwi Błasika stwierdzono 0,6 promila alkoholu.

Żadne z wytkniętych w raporcie uchybień nie obciąża strony rosyjskiej.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,MAK-chwalony-za-obiektywnosc-i-wysoki-poziom-raportu,wid,13039030,wiadomosc.html?ticaid=1b9b3

-----------------
Zapewne owe opinie nadeszły z pałacu namiestnikowskiego rezydenta Komorowskiego oraz blagiera Tuska.

-------------------------
www.solidarni.waw.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 6:41 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tommasz Liese
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 71

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 9:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Artykuł przeniosłem z
http://www.blogpress.pl/node/7216
z nadzieją, że Autor nie będzie miał mi tego za złe
TL


Co się stało z Polakami?


Rosjanie są mistrzami intrygi. Mam na myśli ogłoszenie raportu MAK - chyba nikt nie ma wątpliwości, że to raport rosyjski (Putina), a jedynie formalnie autoryzowany przez komisję, tak zwaną międzynarodową. Otóż Rosjanie ogłosili swój raport tak, by poszły 2 komunikaty jednocześnie (nawet znacznie więcej komunikatów, ale na dwóch się tu skupiam).

Komunikat oficjalny dany na wiarę owcom mówi, że katastrofę spowodował właściwie cały "wesoły autobus", którym w tej wersji była polska delegacja do Katynia. Mam na myśli owce w sensie orwellowskiego "Folwarku zwierzęcego".

Świat naturalnie składa się nie tylko z owiec. Nie wchodząc w szczegóły tego bestiariusza, powiedzmy tylko, że komunikat z raportu dla pozostałych, czyli dla nie-owiec, był bardzo jasny: zabiliśmy polskiego prezydenta i dowództwo wojskowe, a przy okazji paru innych, którzy mieli tego pecha, że zachciało im się rzucić wyzwanie Wielkiej Rosji, demonstrując na jej świętej ziemi polski (ergo antyrosyjski, plugawy) patriotyzm.

Podkreślam, że ten drugi komunikat jest bardzo jasny dla każdego zdrowo myślącego człowieka (nie-owcy). Zresztą sam fakt - na poziomie wywiadów wojskowych i rozmaitych spec-służb był wystarczająco czytelny już 10 kwietnia. Dziś może najwyżej pojawić się pytanie, dlaczego oni tak jasno to komunikują w swoim raporcie?

Mogli przecież zrobić niby pieczołowitą rekonstrukcję wraku, podrobić wszelkie potrzebne zeznania, udawać współpracę ze stroną polską (za parę srebrników znalazłoby się pełno chętnych z każdej specjalności, by podżyrować rosyjską wersję) itd. Dlaczego nawet się nie starali?

Myślę, że jest w tym barbarzyńska pogarda dla zachodnich standardów, gdzie państwa też czasem robią straszne rzeczy, ale jednak utrzymują obywateli w Matriksie życia w liberalno-demokratycznym raju.

Putin z barbarzyńską pogardą pokazał światu zachodniemu nie tylko swoją siłę i władzę, ale także to, gdzie on ma te zakłamane zachodnie standardy. Myślę, że on czuje się z tym lepszy od zachodnich hipokrytów i "mięczaków". Akcja w Smoleńsku musiała mu dać kapitalną satysfakcję na wielu poziomach - osobistym, historycznym i właśnie: poprzez okazanie tej pogardy mięczakom w jego rozumieniu.

Nie wiem, czy ktoś wsłuchał się na spokojnie w nagranie z kabiny pilotów. Ono naprawdę wiele wyjaśnia. Nie chodzi mi o synchronizację i analizę wszystkich parametrów lotu - oczekuję tu w przyszłości jakiejś księgi spisanej przez prawdziwie niezależnych polskich ekspertów.

Mam na myśli to, że wieża z pełną świadomością i perfidią do ostatnich sekund sprowadzała nasz samolot wprost do uderzenia w ziemię. Nasi piloci mieli pełne zaufanie do działań wieży. Inaczej nie umieli, bo zaufanie do wieży, to część ich zawodu. A więc wsłuchajcie się dobrze w ton głosu, gdy - już ginąc - wypowiadają ostatnie przekleństwa.

Jest w tym głosie bezgraniczne zdumienie. I chyba jeszcze w ostatnim ułamku sekundy, gdy myśli za sprawą natury biegną z kosmiczną szybkością, doznali tego przebłysku zrozumienia, co właśnie zrobiono im i Polsce.

Mam nadzieję, że Lech i Maria zdążyli jeszcze spleść swoje dłonie i spojrzeć sobie ostani raz w oczy... Tak to właśnie sobie wyobrażam. Potem zapewne wybuchła ta straszliwa bomba, która dosłownie unicestwiła większość ciał i rozszarpała konstrukcję Tu-154 na strzępy. Nagranie w raporcie zostało przerwane o chwilę wcześniej.

Gdy zrozumiemy już, co właśnie Putin stara się przekazać światu i Polsce, przychodzi ta straszna tytułowa myśl: "co się stało z Polakami?".

My, którzy w wiekach chwały byliśmy bastionem przeciwko morderczym germańskim najazdom i niezliczonym najazdom różnorakich barbarzyńców. To nie są bajeczki. Pokolenia dzielnych i mądrych ludzi osiągnęły zadziwiającą, jak na ten zakątek świata, biegłość w sztuce wojennej.

W kolejnych wiekach, byliśmy jednym z najtrudniejszych do ujarzmienia narodów. A gdy już ten naród rozdeptano, to jeszcze szliśmy "z wisami na tygrysy". Jakże muszą się teraz wstydzić za nas nasi przodkowie w innym świecie. To prawda, że w Katyniu i na innych polach śmierci w latach wojny Polsce obcięto głowę.

Teraz, gdy jest już całkiem jasne, że znaleźliśmy się pod rządami obcych sługusów (to nawet nie są zdrajcy, nie uważam ich za Polaków), a Rosja i Niemcy ponownie rozszarpują resztki Polski, przyglądamy się temu bezczynnie. Nie mówiąc o tych zupełnie obłąkanych naszych braciach, którzy jeszcze temu przyklaskują i szydzą z kaczki pieczonej po smoleńsku czy "zimnego Lecha" na Wawelu.

Zadaję sobie pytanie, dlaczego naród, który w warunkach okrutnej hitlerowskiej okupacji stworzył podziemne państwo - fenomen na światową skalę, dzisiaj siedzi cichutko i coś tam kwili, tępo patrząc w telewizory.

Czy świat nie może nam pomóc? Ale komu ma pomagać? Tuskowi, który w kluczowej chwili, gdy NATO po cichu wchodziło w stan gotowości bojowej, pokazał się światu w objęciach Putina? Komorowskiemu, który będąc w USA, pieprzył trzy-po-trzy tak strasznie, że oni tam teraz chyba patrzą na Polskę już tylko z rodzajem zażenowania związanego z myślą, że kilka lat wcześniej kalkulowali możliwość strategicznego sojuszu z tak żałosnym krajem?

Owszem, świat może nam pomóc, ale my musimy pokazać, że tej pomocy chcemy i potrzebujemy. Jeszcze za czasów pierwszej Solidarności (pomijając agenturalną otoczkę tego ruchu) Polacy coś jednak światu pokazali i to było niepodważalne osiągnięcie naszego narodu, czy ostatnie?

Dzisiaj są te kilkutysięczne manifestacje. Dobrze, że one są. Inaczej już tylko rozpacz i beznadzieja. Ale potrzebujemy demonstracji na miarę Krakowskiego Przedmieścia z narodowego tygodnia, a nawet jeszcze większych. Nie agresywnych, bo to na nic, ale wymownych jak najgorszy wyrzut sumienia. Potrzebna jest także konspiracja. To już ten czas. Oczywiście - to otwarte forum - piszę o tym czysto teoretycznie. Oto przykład.

Świat może poruszyć dowód zbrodni Putina pokazany przez Polaków. Powtórzmy: Amerykanie nie mają powodu demonstrować danych ze swojego elektronicznego wywiadu, nie wiedząc nawet, czy Polacy tego chcą. Jedynym dowodem w Polsce są dziś chyba ciała ofar. Jest pewne, że sowieckie sługusy, nie przeprowadzą ekshumacji. Tak jak pewne jest, że zdrowy na umyśle człowiek, nie wejdzie na ulicę pod przejeżdżającą ciężarówkę.

Myślę, że profesjonalna konspiracyjna grupa mogłaby przeprowadzić niezbędne badania. Potrzebny byłby koordynator, kilka osób z przeszkoleniem w służbach do zabezpieczenia operacyjnego, kilka osób z dostępem do odpowiednich laboratoriów,prokurator gotowy "spalić się", poświęcić swoją karierę, by chociaż para-urzędowo zaświadczyć, jak czynności przebiegały.

W porównaniu z akcjami do jakich zdolne było AK w nie tak znowu dawnej historii nie wymagam przecież wiele. Ale może za wiele jak na naród bez głowy...

_________________
DZI? PATRZ:
JAN PIETRZAK
http://www.youtube.com/results?search_query=jan+pietrzak&aq=0
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group