" /> Dyskusje ogólne :: "Tusk na wojnę z Moskwą o katastrofę smoleńską nie pójd
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Tusk na wojnę z Moskwą o katastrofę smoleńską nie pójd

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Sro Lip 06, 2011 6:05 pm    Temat postu: "Tusk na wojnę z Moskwą o katastrofę smoleńską nie pójd Odpowiedz z cytatem

"Tusk na wojnę z Moskwą o katastrofę smoleńską nie pójdzie"
dzisiaj, 06:49 Źródło: Onet.pl

Witold Waszczykowski,

- W obozie politycznym PO nie lubiano śp. Lecha Kaczyńskiego. Na ostrej walce politycznej z nim uczyniono oś sporu politycznego w kraju i zdobywania popularności dla swoich koncepcji politycznych. Nie widzę determinacji do poszukiwania przyczyn śmierci tak zdemonizowanego polityka. Wyczuwam u niektórych nawet ulgę, że odszedł. Po kilkunastu miesiącach od katastrofy wiemy z licznych częściowych ustaleń, że istotną jej przyczyną był zły stan funkcjonowania państwa. Państwa kierowanego przez rząd Tuska od prawie czterech lat. Nie zależy im na wyjaśnieniu swoich win i błędów. Ten rząd przejdzie do historii jako rząd, za czasów którego zginął polski prezydent. To już się nie zmieni w podręcznikach. Tusk może jedynie dopisać do tej historii, że zdołał uczciwie wyjaśnić przyczynę tej tragedii. Jeśli nie, to przejdzie do historii jako całkowicie nieudolny szef rządu. Za kilka lat nikt nie będzie pamiętał jego zgrabnej retoryki uciekającej od rzeczowych odpowiedzi. Śmierć prezydenta będzie kojarzona z Tuskiem na zawsze! - powiedział w pierwszej części rozmowy z Onet.pl Witold Waszczykowski. - Biała Księga zasługuje na poważne potraktowanie, a nie pobieżne szyderstwa. Śmierć prezydenta i tak licznej grupy dostojników wymaga powagi. Współodpowiedzialność rosyjska za katastrofę jest oczywistym, logicznym faktem. No ale już wiemy, że Tusk na wojnę z Moskwą o katastrofę smoleńską nie pójdzie - dodał były wiceszef BBN.

Z Witoldem Waszczykowskim - byłym wiceministrem spraw zagranicznych i wiceszefem BBN - rozmawia Jacek Nizinkiewicz

- Czy musiał Pan dostać zgodą Adama Hofmana na wywiad dla Onet.pl?

- Nie jestem jeszcze politykiem PiS, a nawet nie jestem członkiem partii. Jestem jedynie sympatykiem ludu pisowskiego i jego kierownictwa (śmiech). Może mam zatem jeszcze jakiś margines swobody i prawa do popełnienia błędu (śmiech). A może nie powinniśmy odnosić się do informacji z "Gazety Wyborczej", gdyż w odniesieniu do spraw PiS to chyba mało wiarygodne i rzetelne medium?

- Czy Barack Obama odpowiedział Jarosławowi Kaczyńskiemu na memoriał w sprawie katastrofy smoleńskiej? Spodziewa się Pan jeszcze pomocy USA przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej?

- Opozycja nie ma wielkich możliwości zabiegania o pomoc międzynarodową. Zrobiono, co było możliwe. Korzystając z kontaktów parlamentarnych, zainteresowano katastrofą kongresmenów amerykańskich, a przez nich kilku ekspertów od wypadków lotniczych, którzy przedstawili swoje opinie. Część została uwzględniona w Białej Księdze.

- PiS będzie zabiegał o pomoc USA i UE?

- Jestem przekonany, iż jeśli obecna opozycja odzyskałaby władzę, to na pewno podejmie energiczne wysiłki na arenie międzynarodowej o pozyskanie wszelkich informacji. Większe możliwości wyjaśniania katastrofy, a nawet obowiązek posiada rząd.
Smoleńsk czy są winni? – Zapraszamy do dyskusji!

- Prezydencja jest dobrym czasem , żeby o taką pomoc zabiegać i mówić o katastrofie smoleńskiej?

- Mam nadzieję, że polskie władze uczyniły wszystko na arenie międzynarodowej, aby wyjaśnić katastrofę. Szkoda, że niewiele wiemy o tym. Mam nawet wrażenie, że temu rządowi nie zależy na tym. W obozie politycznym PO nie lubiano śp. Lecha Kaczyńskiego. Na ostrej walce politycznej z nim uczyniono oś sporu politycznego w kraju i zdobywania popularności dla swoich koncepcji politycznych. Chyba nie trzeba przypominać epitetów, jakimi go wyzywano. Nie widzę determinacji do poszukiwania przyczyn śmierci tak zdemonizowanego polityka. Wyczuwam u niektórych nawet ulgę, że odszedł. Po kilkunastu miesiącach od katastrofy wiemy z licznych częściowych ustaleń, że istotną jej przyczyną był zły stan funkcjonowania państwa. Państwa kierowanego przez rząd Tuska od prawie czterech lat. Nie zależy im na wyjaśnieniu swoich win i błędów. Ten rząd przejdzie do historii jako rząd, za czasów którego zginął polski prezydent. To już się nie zmieni w podręcznikach. Tusk może jedynie dopisać do tej historii, że zdołał uczciwie wyjaśnić przyczynę tej tragedii. Jeśli nie, to przejdzie do historii jako całkowicie nieudolny szef rządu. Za kilka lat nikt nie będzie pamiętał jego zgrabnej retoryki uciekającej od rzeczowych odpowiedzi. Śmierć prezydenta będzie kojarzona z Tuskiem na zawsze!
- Jakich zna Pan ekspertów z nazwiska, którzy pracowali i pomagali Antoniemu Macierewiczowi przy tworzeniu Białej Księgi?

- Myślę, że Biała Księga zasługuje na poważne potraktowanie, a nie pobieżne szyderstwa. Śmierć prezydenta i tak licznej grupy dostojników wymaga powagi. Nie jestem ekspertem, aby wypowiadać się na temat technicznych aspektów. Jak dotąd unikałem tego. Wiem, że prominentny ekspert amerykański od katastrof (Harvey Kushner) opiniował wiele problemów. Miałem okazję uczestniczyć w jednym ze spotkań w czasie jego wizyty w Warszawie.

- Skąd takie informacje w Białej Księdze jak np. : o obezwładnieniu samolotu Tu-154M na wysokości 15 metrów: "Z badania komputera pokładowego wiadomo, że wtedy ustało zasilanie i wszystkie mechanizmy tego samolotu przestały działać" czy kolejne: "Rosjanie sprowadzali Polaków na śmierć", "Gdyby nie Rosjanie, to do tej katastrofy by nie doszło"?

- Co się tyczy Rosjan, to ich zachowanie jest rzeczywiście czytelne w wielu miejscach. Przed katastrofą ewidentnie grali na pogłębienie politycznego rozbicia w Polsce. Ewidentnie faworyzowali rząd Tuska w jego politycznej rywalizacji z PiS i obozem prezydenckim. Po katastrofie zachowali się bezwzględnie racjonalnie. Pokazując oficjalnie empatię, wykorzystali wszystkie swoje prerogatywy, aby w prowadzonym śledztwie odsunąć od siebie wszelką odpowiedzialność. Na poważne wyjaśnienie zasługuje zachowanie wieży kontrolnej i nadzorujących ją wyższych oficerów. Zachowanie było dalekie od standardowego. Polski samolot wojskowy, z wojskową załogą, wystartował z lotniska wojskowego i miał lądować na podobnym w Rosji. Zgodnie z procedurami to wieża kontrolna była odpowiedzialna za takie lądowanie wojskowej maszyny.
Współodpowiedzialność rosyjska za katastrofę jest oczywistym, logicznym faktem. Należy wyjaśnić też elementarny brak logiki w postępowaniu władz polskich: dlaczego badanie przyczyn katastrofy samolotu wojskowego, pilotowanego przez żołnierzy, który wystartował z lotniska wojskowego i miał również na takim lądować zostało poddane procedurze cywilnej, skrajnie niekorzystnej w tym przypadku dla strony polskiej? Miałem nadzieję, że dowiemy się z raportu Millera, czy władze polskie podjęły wszystkie działania na terenie Polski wobec Rosji oraz wszelkich innych państw i instytucji międzynarodowych w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy. No ale już wiemy, że Tusk na wojnę z Moskwą o katastrofę smoleńską nie pójdzie.

- Biała Księga została skrytykowana przez ekspertów zajmujących się lotnictwem i uznana za dokument będący wyborczym narzędziem politycznym PiS.

- Zawsze można wyszukać w medium niechętnym Prawu i Sprawiedliwości grupę ekspertów gotowych skrytykować wszystko, co kojarzy się z tą partią. Ale czy Pan Redaktor nie może dopuścić do siebie refleksji, że wielu z nas poważnie myśli o przyczynach katastrofy, o przyczynach klęski państwa! Pracowałem dla śp. Lecha Kaczyńskiego. Pracowałem dla prezydenta Polski i pracowałem z wieloma jego współpracownikami, urzędnikami państwowymi, politykami.

- PiS zamierza podejmować temat smoleńska w kampanii, zapowiadając już , że za 1, 5 miesiąca będzie całościowy raport zespołu Macierewicza?

- Czy chęć wyjaśnienia ich śmierci, błędów państwa musi być odbierana jako narzędzie wyborcze? Mogę również odpowiedzieć, że w takim razie manipulowanie z terminem opublikowania polskiego raportu o katastrofie jest przedwyborczą grą tego rządu.

- A czego Pan się spodziewa po raporcie Millera?

- Już wiele miesięcy czekamy na uczciwe podanie powodów największej tragedii, jaka spotkała Polskę w naszej powojennej historii. W naszym kręgu cywilizacyjnym taka katastrofa jest faktem bezprecedensowym.
- Zakłada Pan , że dojdzie do dymisji w rządzie?

- Nie chodzi o jakąś prymitywną zemstę. Chodzi o wskazanie, gdzie i jak zawiodło państwo. To państwo, do którego rząd od czterech lat przekonuje nas, że jest nowoczesnym, zmodernizowanym liderem przemian w Europie i na świecie. Liczę, że raport uczciwie przedstawi rolę śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że zerwie z nieuczciwie lansowanym poglądem, iż wywierał presję na otoczenie i pilotów w sprawie przebiegu lotu i lądowania. Towarzyszyłem prezydentowi w licznych podróżach, również do miejsc niebezpiecznych. Nigdy nie dostrzegłem nawet próby zainteresowania się i wpływania na pracę pilotów.
Nieuczciwe było przypominanie w kontekście katastrofy smoleńskiej, przez jedną z gazet codziennych, sytuacji z lata 2008 roku. Wtedy w czasie podróży do Gruzji doszło do rozmów na temat zmiany trasy lotu. Relacjonując to zdarzenie, przemilcza się lub tylko lekko wspomina, iż rozmowa o ewentualnej zmianie trasy odbyła się w czasie technicznego postoju samolotu. Miała miejsce na lotnisku, a nie w powietrzu! Taki zabieg, przekazywania półprawdy, miał na celu wywołać przekonanie, że prezydent mógł być współwinnym wypadku, gdyż już raz rzekomo wymuszał zmianę lotu. Uroczystości 70-lecia zbrodni katyńskiej miały mieć charakter uroczystości państwowych. Przygotowania do nich rozpoczęły się już w końcu 2009 roku, kiedy kancelaria prezydenta musiała zaplanować budżet na rok następny. Budżet był uchwalany przez Sejm, zatem plany prezydenta były znane rządowi. Formalne prace przygotowawcze rozpoczęły się w styczniu 2010 roku. Kancelaria prezydenta wystosowała wówczas stosowne pisma, a prace logistyczne podjął śp. Andrzej Przewoźnik.
Powinniśmy się dowiedzieć, dlaczego oficjalne uroczystości państwowe zostały następnie zmarginalizowane, a potem przejęte przez rząd w innej formule. Zarówno przed katastrofą jak i po niej starano się utrwalić w opinii publicznej przekonanie, że to krótkie, bilateralne spotkanie Tusk-Putin było głównym i wystarczającym wydarzeniem dla upamiętnienia zbrodni katyńskiej, a uroczystości państwowe z udziałem śp. Lecha Kaczyńskiego i przedstawicieli wojska i licznych urzędów państwowych w zasadzie stały się prywatną inicjatywą, wręcz fanaberią prezydenta. Pamiętamy jak Radosław Sikorski nonszalancko "doradzał" publicznie prezydentowi, aby poleciał sobie do Charkowa. W takiej atmosferze zakwalifikowanie tej wizyty przez BOR jako nieoficjalnej musiało rzutować na poziom bezpieczeństwa uroczystości i lotu.

- Okazuje się, że zespół Macierewicza mógł złamać prawo. Prokuratorzy prowadzący śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej wystąpili do Antoniego Macierewicza o posiadane przez zespół materiały, m.in. Białą Księgę.

- Zespół Macierewicza to grupa posłów polskiego Sejmu. Mają prawo badać wszelkie przejawy życia politycznego w kraju. Szkoda, że inne instytucje państwowe nie chciały współpracować z posłami. Uważam, że w państwach o bardziej rozwiniętej demokracji po takiej katastrofie doszłoby do wielkiego wstrząsu politycznego, licznych i natychmiastowych dymisji rządowych i na wysokich szczeblach administracyjnych. Doszłoby do powstania parlamentarnych i nadzwyczajnych komisji do zbadania zarówno takiej katastrofy jak i zasad funkcjonowania państwa.

- Z jakiej listy i z którego miejsca będzie Pan startował w najbliższych wyborach?

- Chciałbym startować w wyborach do Sejmu z łódzkiej listy PiS. Jestem przekonany, że z moim doświadczeniem wieloletniej pracy w administracji państwowej oraz znajomością regionu łódzkiego byłbym przydatnym posłem dla Łodzi oraz mógłbym wnieść sporo merytoryczności np. do dyskursu nad polską polityką zagraniczną. Patrząc na niektórych posłów w innych partiach zajmujących się problematyką międzynarodową nie czuję kompleksów. Czasem wręcz odwrotnie. Chyba mam więcej doświadczenia i do powiedzenia o polityce międzynarodowej niż dwaj ostatni szefowie komisji spraw zagranicznych.

- Prezes Jarosław Kaczyński przeprowadził czystki na listach PiS?

- Nie dostrzegam żadnego procesu czystek na listach. To normalne, że po kilku latach dochodzi do weryfikacji i jednocześnie poszukiwania nowych kandydatów, odpowiednich do nowych zadań i sytuacji politycznej w kraju. Natomiast kto i z jakiej pozycji na liście będzie kandydował, to decyzja krajowych władz partyjnych, bo to one ustalają strategię na kampanię wyborczą oraz na funkcjonowanie partii i klubu parlamentarnego po wyborach.

- Sylwia Ługowska, zwana polską Angeliną Jolie, która pomagała Panu podczas pańskiej kampanii samorządowej w Łodzi, wystartuje w najbliższych wyborach?

- W kampanii samorządowej pomagała mi grupa młodych działaczy łódzkich. Również p. Sylwia była wtedy aktywna. Liczę na współpracę z tą grupą młodych działaczy. Cieszę się, że niektórzy zostali dostrzeżeni przez media ogólnopolskie. Mam nadzieję, że jeszcze będzie o nich głośno.
- Po co PiS powołuje Korpus Ochrony Wyborów i straszy Polaków, mówiąc, że PO może chcieć sfałszować wybory?

- Pozostając w tej tonacji, można zapytać, po co wybory? W Polsce panuje ogólne zadowolenie i optymizm. PO jest popularna. Rozwija skrzydła przez transfery. Kraj się modernizuje i europeizuje. Można to naiwne infantylne i beztroskie podejście do spraw krajowych i zagranicznych kontynuować. Namawiam do poważnego podejścia do życia. Do poważnego dyskursu o obecnej i przyszłej sytuacji Polski, z uwzględnieniem rzeczowych argumentów, a nie prymitywnych powiedzonek o optymistach i ponurakach etc.

- Za rządów PiS – w czasie wyborów samorządowych w 2006 r. - było więcej oddanych nieważnych głosów, bo ok. 2,5 mln głosów niż za czasów PO. Nikt wtedy nie podnosił larum i nie sugerował, że PiS może fałszować wybory.

- Mam nadzieję, że jeśli decyzja o jednodniowych wyborach zostanie utrzymana, to niebezpieczeństwo sfałszowania wyborów oddala się. Jednak to niebezpieczeństwo cudów nad urną jest realne. Nie tylko przypominać trzeba Wałbrzych, ale i dosypanie kart w konsulacie Brukseli. Liczba głosów nieważnych jest też zastanawiająco wysoka. Warto też porozmawiać o zachowaniu mediów w kampanii wyborczej. Dostrzegam coraz więcej przedstawicieli mediów, którzy daleko odchodzą od roli dziennikarzy, sprawozdawców i komentatorów. Mamy coraz więcej medialnych agitatorów, którzy zamiast relacjonowania polityki stają się stroną w dyskursie politycznym.
Koniec części pierwszej.

Rozmawiał: Jacek Nizinkiewicz

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 8:52 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Nie Lip 10, 2011 12:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ale czy Pan Redaktor nie może dopuścić do siebie refleksji, że wielu z nas poważnie myśli o przyczynach katastrofy, o przyczynach klęski państwa!

To retoryczne pytanie chyba mówi o dobrym rozeznaniu przez Pana Waszczykowskiego tego, z kim rozmawia. Tu reporter nie chce się dowiedzieć, a chce powiedzieć co wie on i co ma wiedzieć reszta świata. W związku z tym odpowiedzi do niego nie docierają, ale jak rozmówca jest inteligentny, to może korzystając ze słabości funkcjonariusza całkiem zgrabnie przekazać swe myśli.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Wto Lip 26, 2011 11:22 am    Temat postu: To Rosjanie będą dokonywać "ekshumacji" Odpowiedz z cytatem

To Rosjanie będą dokonywać "ekshumacji"

http://freeyourmind.salon24.pl/327157,niewinni#comment_4722554


Za wp.pl:

"Dlatego następnym krokiem będzie sprawdzenie przez biegłych rosyjskich materiałów medycznych prawdopodobnie wszystkich ofiar katastrofy. Dokumentacja niektórych osób, np. Zbigniewa Wassermanna już do nich trafiła."

_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group