" /> Dyskusje ogólne :: Z.Kuźmiuk o nowej POwskiej girlasce
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Z.Kuźmiuk o nowej POwskiej girlasce

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pią Sie 19, 2011 7:08 pm    Temat postu: Z.Kuźmiuk o nowej POwskiej girlasce Odpowiedz z cytatem

wPolityce.pl zamieściło niedługi tekst europosła Zbigniewa Kuźmiuka pt. "„Reformy” minister Hall. "Pojawiły się wręcz stwierdzenia o kompromitacji pani Minister"".
Cytat:
1. Inspiracją do napisania tego tekstu jak łatwo się domyślić była słynna sesja zdjęciowa Pani minister Hall dla Super Expressu. Szefowa resortu edukacji pozwoliła się sfotografować bez spodni podczas zabiegów rehabilitacyjnych jej chorego kolana.

Nie bardzo wiadomo co przekonało Panią minister do uczestnictwa w tym przedsięwzięciu. Jest wprawdzie o niej głośno od paru dni ale większość wypowiedzi dotyczących tej sesji zdjęciowej jest dla niej wręcz miażdżąco niekorzystna. Pojawiły się wręcz stwierdzenia o kompromitacji pani Minister i żądania jej odejścia z resortu.

Rzeczywiście to co zrobiła szefowa resoru edukacji trudno określić inaczej niż niesmaczny spektakl ale tak naprawdę to znacznie wcześniejsze jej działania określane reformami, powinny być powodem do jej odwołania.

2. Już na początku swej kadencji w roku 2009 wprowadziła znaczące zmiany w kanonie lektur szkolnych i dokonała poważnego okrojenia nauki historii.

Z kanonu lektur wypadły między innymi książki Henryka Sienkiewicza. Teraz uczniowie będą poznawać na lekcjach tylko fragmenty dzieł tego autora takich jak Potop czy Quo Vadis, bo na całość w programie szkolnym nie ma już czasu.

Nauka historii została ograniczona tylko do szkoły podstawowej , gimnazjum i pierwszej klasy liceum. Ta zmiana została uzasadniona tym,ze dotychczas w poszczególnych rodzajach szkół powtarzano ten sam materiał i w związku z tym była to zwyczajna strata czasu uczniów i nauczycieli.

Niestety tak fundamentalnych zmian w nauczaniu historii nie skonsultowano z żadną instytucją naukową skupiającą historyków zawodowych takich jak Polskie Towarzystwo Historyczne czy wydziały historii renomowanych uniwersytetów. A opinie tych gremiów o tych zmianach były niezwykle krytyczne.

Zmienione zostały także podstawy programowe wielu przedmiotów, a tym samym podręczniki do ich nauczania. Rozpoczęto to od 1 klas podstawówek i gimnazjów, a później i liceów i w związku z tym minister Hall zobowiązała się do dostarczenia uczniom tych klas podręczników za darmo. Nic z tego nie wyszło, a zupełnie niedawno cichaczem Pani minister wycofała się z tego pomysłu.

3. Najgłośniejsza reforma , choćby ze względu na skalę protestów rodziców w tej sprawie, to obligatoryjne pójście do szkół 6-latków od roku 2012 (teraz o ewentualnie wcześniejszym pójściu do szkoły decydują rodzice).

Pomysł nie spotkał się z dobrym przyjęciem ani u rodziców ani w samorządach prowadzących szkoły podstawowe. Rodzice obawiają się wysyłania małych dzieci do szkół molochów, które często w jednym budynku mieszczą szkołę podstawową i gimnazjum. Obok gimnazjalistów w wieku 15-16 lat mają funkcjonować dzieci 6- letnie korzystając z tej samej infrastruktury szkolnej: boisk, świetlic , stołówek , łazienek. Niezadowoleni są również samorządowcy, których po ogłoszeniu reformy zapewniano o zabezpieczeniu środków na dostosowanie budynków szkolnych do przebywania w nich dzieci 6-letnich ale po jednym roku funkcjonowania rezerwy finansowej na te cele w następnych latach już ją zlikwidowano.

Właśnie przed miesiącem w Sejmie komitet społeczny złożył obywatelski projekt ustawy, poparty 200 tys. podpisów, który likwiduje ten obowiązek ale zajmie się nim już Parlament wyłoniony w następnych wyborach. Pokazuje to jednak skalę sprzeciwu społecznego wobec tej reformy Pani Minister Hall.

4. Jak wynika z powyższego tych reform Pani minister Hall, Polacy i tak mają po dziurki w nosie więc mówiąc szczerze pojawianie się szefowej resortu edukacji „w reformach” na zdjęciach w Super Expresie też nie zostało przyjęte najlepiej.

Były już różne kompromitacje ministrów rządu Tuska, Grabarczyka za sprawą autostrad i kolei, Sikorskiego w związku z relacjami Białorusią, Rostowskiego w związku ze znikającą zieloną wyspą. Żaden z nich nie poniósł jednak jakichkolwiek konsekwencji. Nie doczekamy się ich także w odniesieniu do minister Hall w związku z jej „reformami”.



Źródło: http://wpolityce.pl/artykuly/13324-reformy-minister-hall-pojawily-sie-wrecz-stwierdzenia-o-kompromitacji-pani-minister

Wydaje mi się, że trudno jest mówić o kompromitacji pani minister. Kompromitować może się osoba mająca jakiś kapitał, coś co może stracić, a wolumen dokonań tej akurat damy jest w całej swej rozpiętości beznadziejny.

Po rządach Hall - minister obecnej,
Maturzysta nie nada się wcale,
Gdziekolwiek indziej,
Jeno na hal(l)e.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:26 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Pią Sie 19, 2011 9:29 pm    Temat postu: Ani mi w głowie bronić min. Katarzynę Hall! Odpowiedz z cytatem

Ani mi w głowie bronić min. Katarzynę Hall!

Zbigniew Kuźmiuk napisał:
(...) obligatoryjne pójście do szkół 6-latków od roku 2012 (...)


Pomysł obniżenia dolnej granicy wieku obowiązku szkolnego z 7 na 6 lat jest moim zdaniem BARDZO NIEDOBRY po prostu, BEZ WZGLĘDU NA TO, KTO go głosił i starał się uczynić prawem. Jednak co fakt, to fakt. Mianowicie:

Ustawa z 27 VI 2003 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 137 z dnia 6 sierpnia 2003 r., poz. 1304) określa obowiązek szkolny jako rozpoczynajacy się "z początkiem roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6 lat" (art. 1, pkt 17), natomiast ustanawia wejście w życie tego przepisu na dzień 1 IX 2004 r. (art. 22 pkt 2). Treść tej ustawy jest dostępna np. tutaj: http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/1304.htm. Nie rozumiem, skąd biora się ― w tym kontekście ― opowieści o 2012 (zamiast o 2004) roku.

Ta ustawa należy do dorobku legislacyjnego MEN z czasu, kiedy (od 19 X 2001 do 2 V 2004) kierowała nim tow. min. Krystyna Łybacka z SLD, a o pani Katarzynie Hall mało kto (w skali ogólnopolskiej) słyszał. (Nie wiem, czy do podtrzymywania pomysłu SLD przez PO przyczynia się fakt, że obie te kobiety są z wykształcenia* matematykami...)

Wielu uzasadniało go tym, że tak jest w Unii Europejskiej. Jednak np. Finlandia nie wdrożyła go u siebie, chociaż do UE należy wyraźnie (o 9 lat!) dłużej niż Polska. Nadgorliwość, czy asekuranctwo polskich (no właśnie: polskich czy "polskich"? ― niechaj będzie jasne: nie, nie mam na myśli ew. nie-polskiego pochodzenia etnicznego ani nawet ew. nie-polskiej przynależności państwowej, lecz ich własny stosunek do Polski i polskości!) polityków, aby także w tej sprawie twierdzeniem o (być może tylko wydumanych) "wymogach unijnych" zdusić w zarodku ewentualną krytykę?



zob.: Poza UE jeszcze gorzej: Kanada dogoni KRL-D?
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?p=36985#36985



* Ciekawe, czy na temat ew. związku tego poglądu obu ministerek z ich matematycznym wykształceniem ma swój pogląd matematyk, uczestnik tutejszego Forum, p. Konrad Turzyński, który na temat obniżenia dolnej granicy wieku obowiązku szkolnego wypowiadał się już, nie podając jednak dokładnych danych o owej ustawie sprzed 8 lat:

"Blisko, coraz bliżej"? (3 III 2008)
"CO ZA WIELE, TO NIEZDROWO" (4 III 2008)
pod adresem:
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=3788,

Postęp postępu w edukacji (3 IX 2009)
pod adresem:
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=7764.


Ostatnio zmieniony przez Esse Quam Videri dnia Sob Lis 26, 2011 4:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Nie Sie 21, 2011 8:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To czy 6-latki pójdą do szkoły, czy nie to dziś jest nie tyle problem szkoły co raczej ekonomii i nie jest to główny mój zarzut w stosunku do pani minister. Po prostu im wcześniej pójdą dzieci do szkoły, tym wcześniej ją zakończą, a tym samym, tym wcześniej pojawią się 'human resources', które pozwolą poprawić dziurawą kasę.
Co zaś do matematycznego wykształcenia obu pań minister, to wydaje mi się, że nie ma ono szczególnego znaczenia. Stanowisko ministra to nie stanowisko naukowe, a polityczne i oczywiście wykształcenie matematyczne mogło pomóc tym paniom się na ministerialny stołek wdrapać, ale dalej to już 'działa zespół/system'. Żadna z nich nie jest 'osobowością', a jedynie funkcjonariuszem postanowionym na 'dany odcinek'.

PS. Matematyczna definicja matematyka. Jest indukcyjna.
1. Matematykem był Gauss (Carl Gauss 1777-1855)
2. Matematykiem jest każdy, kogo matematyk uzna za matematyka.

(Indukcja idzie w obie strony, tzn. w kierunku prehistorii też)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group