" /> Dyskusje ogólne :: Alfabet stanu wojennego
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Alfabet stanu wojennego

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Gru 11, 2011 9:23 pm    Temat postu: Alfabet stanu wojennego Odpowiedz z cytatem

http://tvp.info/magazyn/po-godzinach/alfabet-stanu-wojennego/5809562


Czym były „fosa”, „internat” albo „żółw”, czyli...
Alfabet stanu wojennego

Autor: Wiktor Ferfecki
12:30 | 09.12.2011
Opornik, ścieżka zdrowia, internat, koksownik… To tylko część słów, które po 13 grudnia 1981 roku weszły do powszechnego użycia. Niektóre z nich kompletnie zmieniły wtedy swoje dotychczasowe znaczenie. Są też pojęcia funkcjonujące do dziś. Przywołują wspomnienia, mimo że od tamtego czasu minęło już 30 lat… Z okazji tej okrągłej rocznicy postanowiliśmy stworzyć swoisty „Alfabet stanu wojennego” – krótki przyspieszony kurs wiedzy dla tych, których w tamtych grudniowych dniach nie było jeszcze na świecie...
A jak „Azalia” – operacja, której celem było wyłączenie w nocy z 12 na 13 grudnia cywilnych telefonów. W momencie wprowadzania stanu wojennego łączność odcięto nawet w ambasadach i konsulatach. W ramach „Azalii” wojsko zajęło też kilkaset obiektów polskiego radia i telewizji. Dziennikarze zostali z dnia na dzień pracownikami jednostki zmilitaryzowanej, czyli „o specjalnym znaczeniu dla obronności państwa”.

A jak Azyl – kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego poprosili o niego dwaj ambasadorowie: Zdzisław Rurarz w Japonii i Romuald Spasowski w USA. W PRL zaocznie skazano ich na śmierć za zdradę ojczyzny. W Stanach Zjednoczonych, wręcz przeciwnie, uchodzili za bohaterów. Spasowski był z honorami przyjmowany przez prezydenta Ronalda Reagana. W USA mieszkał do końca życia. Podobnie jak Rurarz.

B jak Bibuła – podziemne gazety, ulotki i książki. Choć po wprowadzeniu stanu wojennego władze zarekwirowały większość maszyn drukarskich i zapasu farby, pierwsze nielegalne gazety ukazały się już 13 grudnia. Farbą drukarską często była wtedy mieszanina pasty do prania „Komfort” z farbką plakatową, a nawet… budyń. Charakterystyczna dla stanu wojennego była duża liczba czasopism satyrycznych, m.in. „Wronie Zwierciadło”, „Żółwia wrona nie pokona” lub „Dżdżownica – Organ Pełzającej Kontrrewolucji”.

C jak „Czas apokalipsy” – tytuł filmu w reżyserii Francisa Forda Coppoli, a także najsłynniejszego zdjęcia z okresu stanu wojennego. Film wszedł do polskich kin w listopadzie 1981 roku, a 13 grudnia plakat reklamujący „Czas apokalipsy” zobaczył na warszawskim kinie Moskwa Chris Niedenthal, urodzony w Londynie polski fotograf. Napisy „Moskwa” i „Czas Apokalipsy” w zestawieniu ze stojącym przed kinem transporterem opancerzonym składały się w zadziwiającą symbolikę. Nie zrozumieli jej wydawcy amerykańskiego „Newsweeka”, bo przeszmuglowane przez granicę zdjęcie wydrukowali w małej, czarno-białej wersji z obciętą nazwą „Kino Moskwa”. Dopiero później fotografia zyskała wielką sławę.

D jak „Dziennik Telewizyjny” – główny program informacyjny telewizji publicznej, którego prezenterów po wprowadzeniu stanu wojennego ubrano w mundury. Ten strój był częstym tematem dowcipów. Żartowano, że spiker telewizyjny to najniższy stopień w polskiej armii. „Dziennik Telewizyjny” często emitował zmanipulowane materiały na temat Solidarności. Popularność zyskiwały więc manifestacje polegające na masowych spacerach w godzinach jego emisji. Władza próbowała sobie z nimi poradzić, zarządzając na godz. 19 godzinę milicyjną. W wielu domach można było też zobaczyć telewizory wystawione ekranem w stronę okna.

F jak „Fosa”– kryptonim języka szyfrowego, który Służba Bezpieczeństwa używała w łączności radiowej. Pierwotnie „Fosę” stosowano w celu inwigilacji zachodnich dyplomatów. Jednak po wprowadzeniu stanu wojennego używano jej głównie przy zatrzymaniach działaczy opozycyjnych. Szyfry „Fosy” złamał Kontrwywiad Solidarności Walczącej.

G jak Godzina milicyjna – zakaz poruszania się w miejscach publicznych. Nie dotyczył osób posiadających specjalne przepustki. Początkowo godzina milicyjna obowiązywała od 22. do 6., później od 23. do 5. Zniesiono ją dopiero w maju 1982 roku.

G jak Goebbels stanu wojennego – czyli były rzecznik rządu Jerzy Urban. W stanie wojennym zasłynął konferencjami prasowymi, podczas których przedstawiał oficjalne komunikaty. Określenia „Goebbels stanu wojennego” użył w 1992 roku w telewizji prawicowy senator Ryszard Bender. Urban poczuł się urażony i senatora pozwał. Proces trwał 13 lat i zakończył się wyrokiem Sądu Najwyższego, który uznał, że senator miał prawo określić tak Urbana.

H jak Hermaszewski Mirosław – generał, pierwszy i jak dotąd jedyny polski kosmonauta. Z powodów czysto propagandowych wcielono go do Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, czyli najwyższego organu państwowego z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele. Hermaszewski twierdzi, że stan wojenny zastał go w Moskwie, a o tym, że jest członkiem Rady, dowiedział się z telewizji.

I jak Internat – popularne określenie obozów internowania, przez które w stanie wojennym przewinęło się w sumie 10 tysięcy opozycjonistów. W większości „internaty” znajdowały się po prostu w więzieniach, choć były od tego wyjątki. Przywódcę „Solidarności” Lecha Wałęsę internowano w dosyć luksusowym, jak na ówczesne warunki, ośrodku wypoczynkowym w bieszczadzkim Arłamowie.

J jak „Jodła” – operacja internowania opozycjonistów, czyli – posługującej się oficjalnym językiem – osób „groźnych dla bezpieczeństwa państwa”. Pierwszej nocy stanu wojennego do „internatów” trafiło prawie 3,2 tys. osób.
K jak Koksownik – wypełniona koksem konstrukcja z metalowych prętów, służąca do ogrzewania się na świeżym powietrzu. Koksowniki wyglądem przypominały płonące kosze na śmieci. Podczas mroźnego grudnia 1981 roku żołnierze ogrzewali się przy nich na ulicznych posterunkach. Media pokazywały rzewne sceny bratania się obywateli z żołnierzami właśnie przy koksownikach.

K jak Kominiarka – nakrycie twarzy, które w stanie wojennym zyskało znaczną popularność. Odpowiednio założona kominiarka ograniczała skutki działania gazu łzawiącego.

K jak Kukliński Ryszard – pułkownik, szpieg CIA ulokowany w sztabie generalnym Ludowego Wojska Polskiego, który plany wprowadzenia stanu wojennego przekazał administracji USA. Z żoną i synami w brawurowy sposób uciekł do Stanów Zjednoczonych w listopadzie 1981 roku. To, czy informacje szpiega dotarły do Ronalda Reagana, jest jednak kwestią sporną. Po wprowadzeniu stanu wojennego ekipa prezydenta USA działała chaotycznie, a jej członkowie zdawali się być całkowicie zdezorientowani sytuacją.

L jak Lojalka – potoczna nazwa „deklaracji lojalności”, czyli pisemnego zobowiązania do szanowania obowiązujących w PRL przepisów i „zaniechania wszelkiej działalności szkodliwej dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”. Lojalka miała zmusić do zaprzestania działalności opozycyjnej. Jej podpisanie wymuszano często szantażem lub siłą.

M jak Msze za ojczyznę – odbywały się w całej Polsce, ale największą sławę zyskały te z kościoła św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Odprawiał je ks. Jerzy Popiełuszko i często były połączone z wieczorami literacko-muzycznymi. Za swoją działalność ks. Popiełuszko zapłacił najwyższą cenę. Funkcjonariusze SB zamordowali go w październiku 1984 roku. Duchowny, dziś już błogosławiony, jest jednym z symboli stanu wojennego.

N jak Normalizacja – oficjalny cel wprowadzenia stanu wojennego. Ten termin w całym bloku komunistycznym zrobił dużą karierę, bo mianem „normalizacji” określano też m.in. krwawe stłumienie praskiej wiosny w 1968 roku.
O jak Opornik – niewielki element elektroniczny, który dzięki swojej nazwie zrobił w stanie wojennym oszałamiającą karierę. Miał symbolizować opór wobec władz. Opornik wpinało się w klapę, a jeśli miał długie druciane „wąsy”, formowało się z niego pierścionek. Za noszenie opornika można było nawet trafić do aresztu na 48 godzin. Z powodu szybko kończących się zapasów oporników niektórzy nosili podobnie wyglądające kondensatory i diody.

P jak „PK” – skrót od propagandowego określenia „pełzający kontrrewolucjonista”. Plakietki z akronimem, albo pełnym hasłem, opozycjoniści nosili na plakietkach wpiętych w klapę. Innym określeniem, które zrobiło podobną karierę, było „element antysocjalistyczny”. Działacze „Solidarności” decydowali się na takie plakietki, bo noszenie symbolu związkowego ścigano w ramach kodeksu wykroczeń.

P jak Poczta solidarność – nazwa podziemnego ruchu filatelistycznego, którego celem był druk specyficznych znaczków pocztowych. Ich cena była dość wysoka, bo znaczki były formą cegiełek służących wsparciu podziemnych struktur „Solidarności”.

P jak Przepustka – na początku stanu wojennego potrzebował jej każdy, kto chciał się przemieścić z jednego województwa do drugiego. Wprowadzenie przepustek miało na celu ograniczenie nielegalnych zgromadzeń. Zezwolenie na podróż uzyskiwało się w terenowych oddziałach administracji, jednak trwało to tak długo, że w przypadku pilnych wyjazdów lepiej było liczyć na uśmiech losu.

R jak Ronald Reagan – amerykański prezydent, który postanowił zmusić komunistyczne władze do zniesienia stanu wojennego. Zdecydował o zawieszeniu pomocy gospodarczej dla Polski i nałożeniu sankcji ekonomicznych na Związek Radziecki, uznając go za inspiratora stanu wojennego. Do sytuacji w Polsce odniósł się w tradycyjnym dla prezydentów amerykańskich wystąpieniu w wigilię Bożego Narodzenia. Mówił m.in. o „zabójstwach, masowych aresztowaniach, obozach koncentracyjnych i zaatakowanych fabrykach”.


R jak „Rozmowa kontrolowana” – komunikat, który można było usłyszeć w słuchawkach telefonicznych, gdy władze zdecydowały się przywrócić łączność telefoniczną. Następowało to stopniowo. Połączenie miejskie odblokowano w styczniu 1982 roku, a międzymiastowe pod koniec marca. Komunikat informował, że rozmowa może być jawnie podsłuchiwana. W praktyce podsłuchiwanie wszystkich rozmów było niemożliwe, a komunikat miał na celu utrzymywanie w społeczeństwie lęku przed władzą.

S jak Szyfrogram – 13 grudnia szef MSW gen. Czesław Kiszczak miał w nim przekazać dowódcom ZOMO uprawnienia do użycia broni palnej. Trzy dni później podczas pacyfikacji kopalni Wujek dowódca plutonu powiedział: „chłopaki, walimy”. Zginęło dziewięciu górników. Sprawa ewentualnego związku szyfrogramu Kiszczaka ze strzałami w kopalni Wujek ciągnie się przed sądami od kilkunastu lat. Nie jest pewne, czy pacyfikując kopalnię funkcjonariusze znali treść szyfrogramu. W tej sprawie, po 30 latach, polski wymiar sprawiedliwości wciąż nie jest w stanie ustalić prawdy.

Ś jak „Ścieżka zdrowia” – popularna w stanie wojennym kara polegająca na przebiegnięciu między dwoma szpalerami funkcjonariuszy bijących pałkami. Czasami dla utrudnienia związywano „skazanemu” buty sznurówkami. „Ścieżka zdrowia” nie była wynalazkiem ZOMO. W przeszłości podobną torturę o nazwie „praszczęta” stosowały carskie wojska w Rosji. Zazwyczaj taka kara kończyła się tam śmiercią. Również w stanie wojennym w Polsce doszło do takiego zdarzenia. 17 grudnia podczas „ścieżki zdrowia” zmarł na zawał serca pracownik Politechniki Wrocławskiej Tadeusz Kosecki.

Ś jak Ślepowron – nazwa herbu szlacheckiego rodziny Jaruzelskich. W stanie wojennym herb był częstym tematem żartów, bo gen. Wojciech Jaruzelski z powodu ślepoty śnieżnej, której nabawił się podczas wojny, nosił ciemne okulary, a Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego to w skrócie WRON.

T jak Teleranek – program dla dzieci, który co niedziela nadawany był punktualnie o 9 rano. Jego brak na antenie był więc pierwszym widocznym sygnałem, że zaszła jakaś zmiana. Brak „Teleranka” jest dla dzisiejszych trzydziestokilkulatków często synonimem stanu wojennego, bo z tamtego okresu pamiętają niewiele więcej.

U jak Uchwała w sprawie wprowadzenia stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa – akt prawny, przyjęty przez Radę Państwa 12 grudnia 1981 roku. Oprócz uchwały, rada wydała w sprawie stanu wojennego dekrety. Zrobiła to w trakcie trwania posiedzenia Sejmu, a konstytucja PRL zezwalała jej na to tylko poza sesjami parlamentu. M.in. dlatego w marcu 2011 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że stan wojenny został wprowadzony nielegalnie.

V jak Victory – czyli w języku angielskim „zwycięstwo”. Palce ułożone w charakterystyczne „v” było jednym z symboli oporu wobec władzy. Najodważniejsi używali go nawet podczas aresztowań.

Znienawidzone ZOMO często włączało się w akcje propagandowe, m.in. w budowę szpitali i domów dziecka


W jak Weryfikacja dziennikarzy – rozpoczęła się w styczniu 1982 roku i szczególnie ostry przebieg miała w zmilitaryzowanym radiu i telewizji. Weryfikacji dokonywała specjalna komisja, złożona głównie z dziennikarzy innych mediów. Na weryfikację często czekało się na korytarzach, którymi przechadzali się uzbrojeni żołnierze. Według różnych szacunków, w efekcie weryfikacji pracę straciło od 800 do dwóch tysięcy osób. Innych nieprawomyślnych dziennikarzy zwolniano pod pozorem reorganizacji.

W jak Wrona – potoczna nazwa Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, w skrócie WRON, czyli najwyższego organu sprawującego władzę w stanie wojennym. Niezbyt szczęśliwie dobrana nazwa wojskowego gremium inspirowała twórców napisów na murach, takich jak „orła wrona nie pokona” albo „wrona skona”.

W jak „Wroniec” – wydana w 2009 roku powieść Jacka Dukaja, która opowiada o stanie wojennym widzianym oczami dziecka. Głównym bohaterem jest Adaś, kilkuletni chłopiec, którego ojciec zostaje porwany przez sługi Wrońca, mrocznego władcy miasta. „Wroniec” to jedna z najbardziej znanych książek podejmujących temat stanu wojennego.

Z jak ZOMO – czyli Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej. Choć powstały w 1956 roku, najgorszą sławę zyskały w stanie wojennym. Oddziały ZOMO były wyposażone w armatki wodne, transporty opancerzone i automatyczne wyrzutnie granatów łzawiących. Uchodziły za najlepsze w całym bloku komunistycznym, więc z zaprzyjaźnionych państw często przyjeżdżały delegacje w celu zapoznania się z systemem szkolenia. Znienawidzone ZOMO było powszechnie nazywane „bijącym sercem partii”, więc w celu zmiany swojego wizerunku często włączało się w akcje propagandowe, m.in. w budowę szpitali i domów dziecka.

Ż jak Żółw – jeden z symboli oporu społecznego wobec stanu wojennego. Malowany na ścianach fabryk, podobnie jak za niemieckiej okupacji, miał zachęcać do celowego spowalniania tempa pracy.

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 1:11 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Gru 11, 2011 9:26 pm    Temat postu: Dziennik TV Odpowiedz z cytatem

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jPt74tmpjL0
_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Gru 11, 2011 9:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Regan w obronie POLSKI

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GqWNJDqkajQ

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Nie Gru 11, 2011 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I o tym, na czym polegało osiąganie głównego celu wprowadzenia stanu wojennego http://www.youtube.com/watch?v=J1WWoQ2KGKo

P.S. Powyżej przywołany DTV z 20.12.1981 dobrze ilustruje metody działań i 'nadzieje' władz, oraz całkowite i bezwzględne podporządkowanie propagandy w stanie wojennym. Obecna jest nieco inna w swej formie, ale treści i cele ma bardzo podobne - o 'dobrych' dobrze, albo wcale, a o 'złych' niedobrze, albo wcale (oczywiście nie oznacza to, że prawdziwie - vide choćby kariera tzw. faktu prasowego).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group