" /> Dyskusje ogólne :: O porozumieniu ponad podziałami
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O porozumieniu ponad podziałami

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pon Mar 12, 2012 8:03 pm    Temat postu: O porozumieniu ponad podziałami Odpowiedz z cytatem

Na niezależnej.pl znalazłem tekst seawolfa pt. "Pułapka na Macierewicza". Warto przeczytać:
Cytat:

Jakoś tak dzisiaj leniwie w polityce, nie bardzo wiadomo , o czym pisać, to znaczy nie było mi wiadomo, dopóki nie przeczytałem, że w czasie rozpaczliwych przesłuchań członków Komisji Weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza (rozpaczliwych, by cokolwiek na Antoniego O Strasznych Oczach znaleźć) Tusk wystosował pismo zwalniające tychże z tajemnicy państwowej. Równie dobrze mogłby wystosować pismo nadające im w wieczystą dzierżawę Niderlandy, albo udzielającego im rozwodu, oraz odpustu zupełnego, bo zwyczajnie nie ma takiego prawa, jako premier. Premier nie ma nic do owej komisji i jej członków. Może im, ewentualnie życzenia świąteczne wysłac, albo zwyzywać, zależnie od humoru. Nikt mu nie powiedział, albo może pytał wyłącznie Grasia, równie kompetentnego, jak i on sam, nie wiadomo. Bo jest też możliwość, że zastawił chytrą pułapkę na owych członków, gdyby naiwnie zaczęli zeznawać, oczywiście popełniając przestępstwo. Tłumaczenie sie takim nieważnym pismem Tuska ma podobną skuteczność prawną, jak przedstawienie kwitu z pralni chemicznej.

To człowiek o umysłowści króla Maciusia , pisałem o tym żartem, ale problem śmieszny nie jest. To, że Donald Tusk zdradza takie dziwne objawy od dawna, nie jest specjalna wiedza tajemną. Człowiek, który na biurku trzymał figurkę voodoo Lecha Kaczyńskiego, albo w wolnych chwilach, czyli przeważnie, obijał pilką roślinę zakupioną do gabinetu (gabinetu Premiera, jakby ktoś nie zrozumiał) przez Leszka Millera, albo obchodzi Wigilię w listopadzie, żeby zdjęcia trafiły do grudniowych magazynów, normalny nie jest. Nikt mnie nie przekona. To w ogóle jest jakaś koszmarna tragedia, że mamy takiego Prezydenta, taka Pierwszą Damę, takiego Premiera, takiego Ministra Spraw Zagranicznych, takiego rzecznika, taką Minister Sportu (ministrę???), taką Marszałek Sejmu ( marszałkę???) , takiego Ministra Zdrowia. I jeszcze wicemarszałka- psychopatę jeszcze przed chwilą. To naprawdę jest załamujące i upokarzajace. Oczywiście, zaraz mi tu jakies gnojki wypomną, że, muahahaha, niby takie głupki, a ciągle z nimi przegrywamy. Ano tak, to prawda, to jest najtragiczniejsze w tym wszystkim, najtragiczniejsze dla Polski, więc nie ma co sie z tego chichrać. Połowie narodu , jakby kto chipa za uchem wstrzelił, albo czegoś do wody dodał.

Dwie dygresje. Raz. Dwóch macherów od PR zalożyło się kiedyś, że zrobią megagwiazdę z pierwszego palanta, który wyjdzie ze stacji metra, w Stanach to było. No wyszedł gość o koszmarnych warunkach zewnętrznych, kołyszący sie jak kaczka, z wielkimi uszami, jak potem wyszło, w dodatku bez talentu. No i nazwisko miał do niczego. No, ale zakład to zakład, więc facet stał się megagwiazdą, nazywał sie Frank Sinatra.

Dwa. Bill Clinton jedzie z Hillary przez swoje miasto, Hillary mówi- „patrz, tu jest stacja benzynowa mojego pierwszego chłopaka”. Bill mówi- „no, popatrz, niewiele brakowało, żebyś była żoną pompiarza, hi, hi!”. Hillary odpowiada, „nie, kochanie, niewiele brakowało, by to on był dziś prezydentem Stanów Zjednoczonych”.

Oczywiście obie historyjki są zmyslone, ale zmyślone dobrze. Bo tak to jest.

I tak to potężne siły, mądre, dalekowzroczne, dobrze zorganizowane i mające wpływy w tych wszystkich dziedzinach, w których przed dziesiecioleciami zainstalowały swoich ludzi wykreowały takich, a nie innych Mężyków Stanu i otaczały ich kryształowym parasolem, przez który, jesli było to coś ważnego, nie przedostawało się nic.

Nigdy nie przestane powtarzać jaskrawego przykładu, jak skuteczny jest ten parasol. Przez dziesieciolecia aktywności Bronisława Komorowskiego NIKT i NIGDY nie zająknął sie ani jednym słowem na temat bezpieczniackiej dynastii , z której wywodzi sie Pierwsza Dama. I umówmy się od razu, nie interesuje mnie zupełnie pochodzenie etniczne tej dynastii, zupełnie nie o to mi tu chodzi. I nie chodzi na nawet o to, że ona z tej dynastii się wywodzi, bo przecież nie wybierała. Chodzi mi o szczelność tego parasola. Nikt nie zadał takiego pytania, nie wrzucił aluzji, nie zakaszlał znacząco, nie napisał anonimowo w jakims Łonecie, nie napisał też uprzedzającego artykułu, że to nic nie szkodzi i że tylko podłe pisowskie faszystowskie zbiry moga takie rzeczy wyciągać, choć takie wyprzedzające ciosy zadawano w sprawie pani Applebaum, mimo, że nikt akurat tego nie podnosił ( poza Palikotem), ale nie szkodzi, politpoprawny odpór dano profilaktycznie. Pre- emptive strike to sie nazywa. I znowu, OK, ich zbójeckie prawo takie chwyty stosować, ale dlaczego tylko wobec pani Applebaum, wrecz ostentacyjnie, a wobec pani Komorowskiej de domo Dziadzia, już nie? Czemu Blumsztajn nie ogłosił, że głosowanie na Komorowskiego , to test na antysemityzm Polaków, choć zrobił to wobec Sikorskiego? Tak, jakby miano skierować całą uwagę gdzie indziej?

Co najwyżej ofuknieto kogoś, by sobie nie żartował z tuszy i urody pani Ani. Konkretnie, to mnie ofuknięto. Nie za żarty, tylko za zamieszczenie zdjęcia pani Komorowskiej, a w tym czasie nigdzie żadnego zdjęcia Anny Komorowskiej nie było widać. Czemu taki parasol obowiazywał TVN, czy Wyborczą, nie trzeba sie zbytnio rozwodzić, służba, nie drużba, czemu to samo dotyczy Faktu i Pudelka, też od biedy można zrozumiec, każdy chce żyć i funkcjonować. Natomiast zastanawia i zasmuca, że w niczym lepsze nie były nasze superodważne i superpatriotyczne prawicowe gazety i tygodniki. Zatem istnieje swego rodzaju porozumienie, czy struktura ponad podziałami, co jest budujace, bo w końcu zgoda buduje, nie? W czasach, gdy tabloidy wyciągną każdego pawia puszczonego na jakims weselu, każde pękniete majtki, lub ich brak, każde beknięcie na wizji i poza wizją, taka skuteczność jest godna podziwu. Szczerego podziwu zmieszanego z lękiem i smutna konstatacją, że przy takim wrogu nie będzie lekko.

No, zaraz się dowiem, że oto pisowiec chwali metody GRU i WSI, tak, jak nieszczesny Jarosław Kaczynski, który wspomniał, że SB, które dobrze, że odeszło w przeszłość ( tego akurat nie cytowano) miało skuteczniejsze metody, niz nasza obecna policja, co przecież widać, słychac i czuć przy niezliczonych okazjach każdego dnia i każdej nocy.



http://freepl.info/seawolf
http://gpcodziennie.pl/autor/seawolf
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://niezalezna.pl/bloger/69/wpisy
http://seawolf.salon24.pl/

Oraz w wersji audio tutaj:
http://niepoprawneradio.pl/


Źródło: http://niezalezna.pl/25030-pulapka-na-macierewicza

To nie pierwsze takie spostrzeżenie Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 11:16 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group