" /> Dyskusje ogólne :: Przechowali polskość - dali alibi i dumę narodowi
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przechowali polskość - dali alibi i dumę narodowi

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pią Mar 01, 2013 10:28 pm    Temat postu: Przechowali polskość - dali alibi i dumę narodowi Odpowiedz z cytatem

Na poniższy tekst autorstwa Pani Jadwigi Chmielewskiej pt. "Przechowali polskość – dali alibi i dumę narodowi. Do dziś w podręcznikach szkolnych panuje zmowa milczenia" (pierwotnie zamieszczony na stronie http://www.sdp.pl/node/8637 ) natrafiłem na wPolityce.pl.
Warto, a przede wszystkim, należy go przeczytać.
Cytat:
Do konspiracji przeszli z marszu. Jeszcze trwały walki z Niemcami i od 17 września 1939r. z Rosjanami, a oni już tworzyli pierwsze struktury podziemnych organizacji partyzanckich. Powstało państwo podziemne z rządem, parlamentem, sądami, armią i szkolnictwem. Polacy walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej. Polski wywiad był najlepszy zarówno przed wojną jak i w czasie wojny. Ślązacy, Zaolzianie i Poznaniacy, żołnierze AK, rozbudowali szybko siatki wywiadowcze i sięgali daleko w gąb Rzeszy. Dzięki ich informacjom, alianci zrównali z ziemią główne zakłady zbrojeniowe Niemiec, w tym Peenemünde produkujące rakiety V-1 i V-2.

Niektórzy marzyli o tym, że jak wojna się skończy - to Alejami Ujazdowskimi aż do Zamku Królewskiego będą szli w defiladzie zwycięstwa. Nawet na moment nie stracili nadziei na klęskę Hitlera. Skąd mogli przypuszczać, że Anglia, Francja i Ameryka zdradzą Polskę - swego najwierniejszego sojusznika?

Dostali rozkaz przeprowadzenia akcji „Burza”. Mieli oswobadzać kolejne miasta, by Armia Czerwona mogła posuwać się szybciej. Tak stało się w Wilnie. Krasnoarmiejcy zorganizowali bankiet na cześć żołnierzy AK. Zakończył się on wieloletnim pobytem w łagrach między innymi Workuty. W Stanisławowie, NKWD aresztowało AK-owców pod pretekstem „współpracy z Niemcami”. Jechali później w bydlęcych wagonach na wschód. Elita, narodu, która przeżyła eksterminację prowadzoną podczas pierwszej sowieckiej okupacji, kontynuowaną przez Niemców, miała zginąć, by ułatwić podbój Polski.

Nie wszyscy żołnierze państwa podziemnego wierzyli nowym sojusznikom. Część oddziałów nie podporządkowała się rozkazom i pozostała w konspiracji. Brygada Świętokrzyska NSZ przebiła się na Zachód. Niektórzy na rozkaz dowództwa, pomimo aresztowania przez gen. NKWD Sierowa, 16 przywódców polskiego, ujawnili się. Próbowali nawet wchodzić w szeregi MO i UB. Nie zagrzali tam jednak długo miejsca. Dezerterowali i uciekali do lasu. Aresztowania objęły też tych, którzy się ujawnili i zaprzestali działalności. Chcieli normalnie żyć. Komendant Okręgu Śląskiego AK - gen. Zygmunt Walter Janke był aresztowany w styczniu 1949. Zainstalowany przez Moskali komunistyczny reżim, skazał go na karę śmierci, zamienioną na dożywocie. Zapłacono mu za to, że tak skutecznie walczył z Niemcami. Wielu śląskich AK-owców trafiło do więzień. Karol Emeryk Błaszczyk, szef siatki „LIDO” penetrującej nawet Ministerstwo Uzbrojenia Rzeszy, skazany na 6 lat, uciekł z wiezienia UB w Gliwicach. Ślązacy ginęli w katowni UB przy ul. Powstańców w Katowicach. Byli też trzymani w gęsto rozsianych na ziemi śląskiej łagrach sowiecko – ubeckich. Przebierano ich w mundury niemieckie, a gdy tych nie starczało, dawano im przynajmniej czapki. Jakże się mieszkańcy Jaworzna zdziwili, gdy maszerująca kolumna zaczęła śpiewać po polsku. Słychać było okrzyki „przecież to nasi są!”. Marcel Reich – Ranicki, funkcjonariusz UB w Katowicach, rozpracowujący później polską emigrację w Londynie był celebrytą w Zachodnich Niemczech. W swoim programie telewizyjnym przez kilkadziesiąt lat decydował - kto ma trafić na szczyty niemieckiej kultury. Efekty są widoczne - lewicowość i nihilizm królują. Inny zbrodniarz – obecny prof. Zygmunt Bauman, jest do dziś fetowany na różnych kongresach kultury - nawet KUL go zaprasza! Adam Michnik jakoś nie chce pamiętać o roli swego ojca, matki, a zwłaszcza brata, jaką odegrali w pacyfikacji Polski. Nie przeprosił też za swoje żyrowanie porozumień „Magdalenkowych” i nazwanie Kiszczaka „człowiekiem honoru”. Czyż ówczesny szef MSW generał Kiszczak i Jaruzelski nie odpowiadają za strzały na kopalniach „Wujek” i „Manifest Lipcowy” 16 grudnia 1981r.? Za zabitych i rannych?

Czy polscy patrioci mieli jakiś wybór? Mogli zginąć w ubeckich kazamatach, lub z bronią w ręku walczyć z tymi, którzy tworzą te łagry i więzienia? „Łupaszka”, „Ogień”, nasz śląski „Bartek” i wielu, wielu innych podjęło nierówną walkę. Należeli do tych, którzy – jak bohater śląskiego wywiadu AK - Karol Emeryk Błaszczyk ps. „Lido” – „woleli żyć dwa dni życiem tygrysa, niż dwa stulecia życiem muła”.

Liczyli, że jednak alianci zmuszą sowiecką Rosję do wycofania się z Polski. Wypędzeni z ziem wschodnich nie rozpakowywali kufrów, myśleli, że lada dzień będą wracać do siebie. Zdrada aliantów była nie do pomyślenia.

Byli jednak tacy, którzy szybko podlizywali się nowej władzy. Ważyk, Szymborska, Woroszylski, Tuwim, Iwaszkiewicz, Słonimski, Jastrun, Broniewski - mieli za zadanie działać froncie ideologicznym i pacyfikować dusze młodych Polaków. Pierwszy wiernopoddańczy wiersz „Stalin” napisał już podczas pierwszej sowieckiej okupacji w 1939r. Stanisław J. Lec. Była to w dwójnasób zdrada. Bo ma rację Norwid, który pisał, że „nie można pokonać narodu bez współdziałania tegoż narodu”. Oni robili wszystko, by ogłupiać naród, aby ugiął kark i „pogodził” się z nową, narzucona siłą, władzą.

Partyzanci – „Żołnierze Wyklęci”, walczyli z posterunkami UB, odbijali z więzień aresztowanych. Likwidowali zdrajców Polski. Ostatni partyzant Józef Franczak „Laluś” zginął 18 lat po wojnie - 21 października 1963r. Polacy nie godzili się na rządy kremlowskich namiestników w polskich mundurach. Polska była sowiecką strefą okupacyjną. Elitę narodu więziono też w łagrach rozsianych po całym kraju. W niektórych, nie było tak „komfortowo” jak na Śląsku. Z powodu braku baraków, jakie zostały w poniemieckich obozach koncentracyjnych, trzymano aresztowanych w zwykłych dołach wykopanych w ziemi, przykrytych kratami, po których chodzili strażnicy – wysługujący się sowieckiemu okupantowi knajacy. Lista zamordowanych jest długa liczy kilkadziesiąt tysięcy nazwisk – miejsca ich pochówku nie są do dziś znane. W III RP nie zadbano o to, by uzyskać tę wiedzę od żyjących jeszcze zbrodniarzy. Ponad 200 tys. osób przeszło przez ubeckie wiezienia i łagry. Mordowano księży. Aresztowano biskupów, a nawet Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego.

Jeden z największych bohaterów II wojny światowej rtm. Witold Pilecki, skazany na karę śmierci powiedział żonie, że w porównaniu z katownią UB - „Oświęcim to była igraszka”.

Jakże mogą mieć RAŚ-owcy pretensje do Polaków. Ich dręczyła ta sama hołota, która mordowała polskich patriotów na terytorium całej Polski. Polacy wierni rządowi w Londynie zbrojnie się jej przeciwstawiali. W swej masie nie akceptowali narzuconej im władzy. Co pewien czas wybuchały protesty – 1956, 1968, 1970, 1976, 1980. Do 1990r. trwała walka podziemia niepodległościowego o wolną Polskę. Od 13 grudnia 1981r. do 1990r. ukrywali się przywódcy podziemnej „Solidarności”. List gończy za mną odwołano dopiero 1 sierpnia 1990r., czyli dopiero po likwidacji SB.

Wszyscy patrioci zostali wyklęci. O żołnierzach WiN (Wolność i Niezawisłość), NSZ (Narodowe Siły Zbrojne), KWP (Konspiracyjne Wojsko Polskie) i podobnych formacji zbrojnego podziemia nie uczono w szkołach. Opluwano ich w ówczesnych mediach i na plakatach, nazywając między innymi faszystami, bandytami i zaplutymi karłami reakcji. Wiedza o tym - kto bohater, a kto kanalia, była przekazywana jedynie w rodzinach z pokolenia na pokolenie. Może dlatego trwa teraz walka z rodziną? Przecież to zawsze był bastion polskości!

Najgorsza rzecz stała się w 1989r. Wtedy to wmówiono społeczeństwu, że oto patrioci – „Solidarność” - przejmuje władzę. Owszem była to przez Kiszczaka wyselekcjonowana ekipa. Podmieniono skutecznie elitę polityczną. W ten sposób udało się wybrać na Prezydenta Polski – III RP, zdrajcę Jaruzelskiego, który wypowiedział wojnę własnemu narodowi. Wszyscy, którzy na niego głosowali albo przez swoją nieobecność umożliwili wybór zasługują na jednoznaczną ocenę. Tadeusz Mazowiecki nazywający „Żołnierzy Wyklętych” mordercami i pochwalający aresztowanie biskupów - został pierwszym Premierem III RP. Wszyscy, którzy brali udział rozmowach w Magdalence - czyli w spisku przeciwko narodowi powinni odejść z polityki. Wyrządzili już wystarczająco dużo zła. Nawet jeśli byli jedynie pożytecznymi idiotami. Wszak mord na księżach: Stanisławie Suchowolcu, Stefanie Niedzielaku, Sylwestrze Zychu, był mordem założycielskim okrągłego stołu i III RP.

Gruba kreska i brak rozliczeń sprawia, że oprawcy UB, sędziowie skazujący na śmierć żołnierzy AK, do dziś przez nikogo nie niepokojeni, otrzymują wysokie emerytury. Kat Śląska - Salomon Morel do śmierci w 2007r. otrzymywał z ZUS, 5 000 zł. emerytury. Komunistyczna elita zainstalowana na sowieckich bagnetach rządzi do dziś. Brylują na salonach ich potomkowie. Dzieci przedwojennej elity śląskiej, których ojcowie więzieni byli w sowieckich obozach – Ostaszkowie, Starobielsku i Kozielsku a zostali zamordowani w Twerze, Piatichatkach i Katyniu, nie mieli prawa zaraz po wojnie nawet zdawać matury, nie mówisz o kończeniu studiów. Elitę „Solidarności”- tę, która ostrzegała przed „okrągłym stołem” po 1989r. nazywano oszołomami. Ileż pomyj wylano na śp. Annę Walentynowicz. Któryż z dziennikarzy pytał Andrzeja Gwiazdę lub mnie dlaczego mówimy o powstaniu NeoSolidarnosci, która z tamtą z 1980r. nie ma wiele wspólnego. Ma jedynie podżyrować nowej pierestrojkowej ekipie przeprowadzenie reform – czyli likwidację przemysłu, armii, słowem destrukcję państwa. Skazano „solidarnościowe” elity na zamilczenie. Do dziś bez względu na poziom wykształcenia i płeć, dawni przywódcy „Solidarności”, mają problemy z pracą a nawet ze zwykłą egzystencją. Wmówiono społeczeństwu, że nie mogli odnaleźć się w nowych warunkach. Owszem nie chcieli współpracować z byłymi komunistami w rozkradaniu i niszczeniu Polski. Próbowali głośno mówić to, co myślą o władcach III RP. Ostrzegać przed skutkami zgubnej polityki. Napisałam przed kilkoma laty „Apel poległych samobójców”, czyli szczątkową listę bohaterów, którzy nie mogli znieść, nie tylko niszczenia państwa, ale też ciągłych prześladowań – swoistego wykluczenia. Lista ciągle się powiększa. To nowi wyklęci bohaterowie!

Adam Borowski jako pierwszy wydał na początku lat 90. album poświęcony „Żołnierzom Wyklętym”. Potem przyszły filmy Aliny Czerniakowskiej, biuletyn „Alternatywa” wydawany przez „Solidarność Walczącą” - Oddział Warszawa i „Bestie” - książka Tadeusza Pużańskiego o oprawcach z UB i NKWD. Autor jest synem prof. Tadeusza Pużańskiego aresztowanego przez Gestapo, członka „Gryfa Pomorskiego”, więźnia Stutthofu. W maju 1947r. prof. Pużański został zatrzymany przez UB, skazany na podwójną karę śmierci w procesie rtm. W. Pileckiego. Wyrok zamieniono na dożywocie. Wiezienie opuścił po 9 latach, w czerwcu 1956r.

Powoli, powoli informacja o najnowszej historii Polski przebija się do powszechnej świadomości społeczeństwa. Do dziś w podręcznikach szkolnych panuje zmowa milczenia.

Czas na przebudzenie narodu. Na odrzucenie łżeElit. Powinny zamilknąć, a nie „zgrywać” autorytety. Muszą zniknąć pomniki utrwalaczy władzy ludowej i wdzięczności okupantom. Narody ujarzmione przez sowieckie imperium już w 1990r. domagały się utworzenia Norymbergii II. Pierestrojka robiona pod dyktando Kremla, niestety we wszystkich krajach post-sowieckich przebiegała podobnie. Do dziś zbrodnie nie zostały ukarane. Czas na rozliczenie przeszłości. Im później ono nastąpi tym będzie boleśniejsze.


Temu tematowi był też poświęcony wczorajszy program "Bliżej" Jana Pospieszalskiego, dostępny pod http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/28022013/10023503
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:17 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group