" /> Dyskusje ogólne :: Fachowcy z PRL-u
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Fachowcy z PRL-u

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Wto Kwi 09, 2013 8:48 am    Temat postu: Fachowcy z PRL-u Odpowiedz z cytatem

Warstwa rządząca PRL‑u została ukształtowana przez sowieckich agentów. Nowe elity, wyłonione w warunkach niewoli narodowej, nasycone ludźmi z przedwojennych nizin społecznych – głodnych awansu i pozbawionych etosu służby publicznej – zmieniały się wraz z ewolucją komunizmu, ale nigdy nie pozbyły się korzeni totalitarnych. Wskutek „grubej kreski” przeniosły wiele swoich cech do aparatu państwowego III RP.

Kształt polityki zagranicznej zależy od elit kierujących tą ważną dziedziną życia narodowego. Ich etos, wiedza i lojalność wobec kraju rozstrzygają o jakości dyplomacji. To owe elity, oceniwszy potencjał, jakim dysponuje państwo, wyznaczają cele i poziom jego ambicji na arenie międzynarodowej, wypracowują zasady tejże polityki oraz standardy intelektualne i moralne, obowiązujące pracowników służby państwowej. One są także odpowiedzialne za zdobywanie akceptacji współobywateli dla niezbędnych kosztów aktywności zagranicznej państwa. Elity o tożsamości kosmopolitycznej, których ambicją jest kariera i osobista korzyść materialna, a drogą usłużność wobec czynników zewnętrznych, unikanie wszelkiego ryzyka i populistyczne obiecywanie współrodakom polityki bezwysiłkowej i bezkosztowej, są z punktu widzenia interesu narodowego zbędne i muszą być zastąpione innymi. Polska polityka zagraniczna nie jest wyjątkiem od opisanej tu reguły, a jej jakość wynika z procesu historycznego, którego skutki musimy dopiero odwrócić.

Akt założycielski
W latach 1939–1945 zginęło 57 proc. polskich adwokatów, 39 proc. lekarzy, 30 proc. naukowców, 21,5 proc. sędziów, 20 proc. nauczycieli, 37,5 proc. absolwentów uniwersytetów i 30 proc. maturzystów, którzy uzyskali dyplomy w okresie międzywojennym oraz 53,3 proc. absolwentów rzemieślniczych szkół zawodowych. Do tych strat należy doliczyć ofiary komunizmu do 1956 r. oraz tych, którzy pozostali na wojennej emigracji. Elity II Rzeczypospolitej uległy rozbiciu i w znacznej części eksterminacji, co było warunkiem sine qua non zainstalowania komunizmu w Polsce.

Ustrój i warstwa rządząca PRL‑u u zarania zostały ukształtowane przez sowieckich agentów i z nich się składały. Nowe elity, wyłonione w warunkach niewoli narodowej, nasycone ludźmi z przedwojennych nizin społecznych – głodnych awansu i pozbawionych etosu służby publicznej – zmieniały się wraz z ewolucją komunizmu, ale nigdy nie pozbyły się totalitarnych korzeni, a wskutek „grubej kreski” przeniosły wiele swoich cech do aparatu państwowego III RP.

Błędna analogia
Postpeerelowskie elity III RP mają poczucie własnej mizernej jakości, dlatego hasło „oparcia się na fachowcach” z PRL‑u jest uzasadniane przez nie wskazywaniem na trójzaborową proweniencję elit wojskowo-administracyjnych II RP, które świetnie sprawdziły się jako klasa przywódcza Polski Niepodległej. Łatwo wykazać błąd w tym rozumowaniu. Polega on na pominięciu faktu, że związki formalne i nieformalne z ośrodkami władzy zaborczej, poczucie przynależności Polaków czy to do armii i administracji carskiej, czy też do ck austriackiej znikło wraz z podmiotami owej lojalności i nie stanowiło zagrożenia dla wierności tych Polaków wobec Rzeczypospolitej.

Trudno zaś w podobny sposób odnieść się do związków pomiędzy służbami specjalnymi PRL‑u, aparatem i nomenklaturą PZPR‑u a GRU czy przekształconym w FSB dawnym KGB, tudzież do związków biznesowo-mafijno-służbowych dawnych elit PRL‑u i ZSRS. Lepszą analogią byłoby już wskazanie na elity przywódcze Królestwa Polskiego doby kongresowej i ich zachowanie w godzinie próby w 1830–1931 r., kiedy to znaczna ich część (gen. Aleksander Rożniecki, gen. Wincenty Krasiński, gen. Józef Rautenstrauch, minister Ksawery Drucki-Lubecki itd.) tak była wtopiona w system zależności od Rosji, że ze szkodą dla sprawy narodowej nie potrafiła się z niego wyzwolić, choć w odróżnieniu od prominentów PRL‑u byli to często ludzie posiadający w swoich życiorysach piękne patriotyczne karty z czasów insurekcji kościuszkowskiej czy epopei napoleońskiej.

Państwo w państwie
III RP odziedziczyła po PRL‑u aparat państwowy wraz z jego kadrami urzędniczymi i ich mentalnością. Nepotyzm tej grupy wytworzył system korporacyjno-familijny, otwarty na kontakty mafijno-biznesowe, przenikający struktury administracji i przybierający charakter określany tureckim terminem „derin devlet” – „głębokie państwo”. Struktura taka czyni aparat państwowy w znacznym stopniu niesterowalnym politycznie. Bez względu na to, kto jest u władzy, „derin devlet” broni swoich interesów grupowych, sabotując politykę reformatorskich rządów, a wspierając władzę rządów zachowawczych, które tolerują jego istnienie.

Po 1989 r. nie zerwano ciągłości ze strukturami państwa zależnego, a w swoich newralgicznych dla bezpieczeństwa obszarach wręcz agenturalnego. W kwestii polityki zagranicznej symbolem tej sytuacji były utrzymujące się przez długie lata niskie płace w MSZ-ecie, który w czasach PRL‑u nie był ośrodkiem wypracowującym strategię polskiej polityki zagranicznej (gdyż o kwestiach strategicznych decydowała Moskwa) i którego pracownicy w znacznym odsetku byli związani ze służbami specjalnymi i stamtąd pobierali rzeczywiste wynagrodzenie. Drugim źródłem ich prawdziwych dochodów była wynagradzana w dewizach praca na placówkach zagranicznych na Zachodzie, co zważywszy na przelicznik czarnorynkowego kursu dolara było dla nich niezwykle atrakcyjne. System ten przestał działać na początku lat 90. wraz z odzyskaniem przez złotówkę roli rzeczywistej waluty.

Utrzymanie peerelowskiego systemu płac w służbie zagranicznej III RP w pierwszej dekadzie jej istnienia w istotny sposób ważyło jednak na skali fluktuacji kadr i liczbie wakatów w strukturach MSZ-etu, narażonego nie tylko na konkurencję biznesu prywatnego, wyciągającego fachowców z jego szeregów, ale także na odpływ najlepszych młodych urzędników choćby do UKIE czy MON‑u, gdzie mogli liczyć na wyższe uposażenia. Konserwowało to stary peerelowski układ personalny powiązany silnie z komunistycznymi specsłużbami.

Łyżka dziegciu
W ciągu 24 lat niepodległości nastąpiła znacząca wymiana pokoleniowa kadr MSZ-etu i nasycenie jego struktur rzeszą młodych ludzi. Liczbę agentów komunistycznych służb specjalnych zatrudnionych wciąż w dyplomacji Rzeczypospolitej szacuje się jednak nadal na ok. 10 proc., a to bardzo dużo. „Łyżka dziegciu psuje beczkę miodu”, a wszak nie sama ich liczba się liczy, ale też funkcje, jakie pełnią ci ludzie, a te, choćby z racji stażu pracy, nie należą zwykle do najniższych. Wpływ tych osób na funkcjonowanie polskiej polityki zagranicznej, zaufanie do Polski jej partnerów i środowisk polonijnych, świadomych, z kim mają do czynienia, promowana przez nich polityka kadrowa i wizja miejsca Polski w świecie mają charakter destrukcyjny dla interesów państwa polskiego. Rzesze absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej wykształconych w służbie państwowej niepodległej Rzeczypospolitej śmiało mogłyby ich zastąpić. Niestety, nikt z obecnie rządzących, żyjących w symbiozie z zakonserwowanym systemem postpeerelowskim, nie jest tym zainteresowany.
Autor: Przemysław Żurawski vel Grajewski
Żródło: Gazeta Polska Codziennie
http://niezalezna.pl/40156-fachowcy-z-prl-u

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 10:55 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group