" /> Dyskusje ogólne :: Sobiepan Geremek
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sobiepan Geremek

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Nie Kwi 29, 2007 10:17 am    Temat postu: Sobiepan Geremek Odpowiedz z cytatem

Sobiepan Geremek

Podręczniki historii dawnej Polski odnotowują ku przestrodze potomnych niechlubną postać Samuela Łaszcza – bezkarnego szlachcica warchoła, który swoją pogardę dla obowiązującego w Rzeczypospolitej prawa okazywał podbijając delię ciążącymi nań wyrokami sądowymi. Dzisiaj tę samą pogardę dla prawa i to samo chełpliwe poczucie bezkarności demonstruje idol lewicowych salonów, europoseł prof. Bronisław Geremek. Wprawdzie „drogi Bronisław” genetycznie wywodzi się ze „szlachty jerozolimskiej”, a sytuacyjnie z „nowej szlachty” – właścicieli Trzeciej Rzeczypospolitej Ludowej, lecz, jak widać, postanowił dowieść, a raczej przypomnieć, że buta Aszkenazyjczyków nic a nic nie ustępuje bucie Sarmatów.
Wydawać by się mogło, że to wykalkulowane błazeństwo „moralnego protestu” przeciwko „poniewieraniu obywatelskiej godności” jest tylko kolejną bombą rzuconą w państwo polskie przez śmiertelnie przerażoną partię antylustracyjną. Jednakowoż, ze względu na sprawowaną funkcję oraz miraż „moralnego autorytetu” sprawcy tej błazenady, sprawa jest jeszcze poważniejsza. Sobiepaństwo Geremka wpisuje się bowiem w jeszcze gorsze od rokoszu domowego dziedzictwo szukania pomocy u obcych przeciwko własnemu krajowi; w przeklęty ciąg zdrady stanu z powodu faktycznych czy urojonych krzywd doznanych od rodzimej władzy – od Radziejowskiego po Targowiczan. Ze względu na jego biografię casus Geremka najbardziej przypomina przypadek Jana Amosa Komeńskiego – też intelektualisty przesławnego. Nienawiść do katolicyzmu kazała temu czeskiemu heretykowi, przygarniętemu wspaniałomyślnie przez tolerancyjną Rzeczypospolitą, odwdzięczyć się montowaniem międzynarodowego spisku przeciwko Polsce i sprowadzeniem szwedzkiego „potopu”. Nienawiść do obecnego „faszystowskiego” rządu każe „ocalonemu przed holocaustem” przez polską i katolicką rodzinę szukać wsparcia w wojnie wypowiedzianej temu rządowi u brukselskiego Lewiatana.
Dziś właśnie okazało się jaki to „kruczek prawny” wynalazł Sobiepan Geremek, ażeby bez konsekwencji demonstracyjnie odmówić poddania się legalnemu prawu. Jego „Karolusem Gustawusem”, jego możnym protektorem, za którego parawanem może bezpiecznie – jak mniema – „grać na nosie” rządowi Najjaśniejszej Rzeczypospolitej jest Parlament Europejski. I rzeczywiście: wszyscy mogliśmy zobaczyć jak cała Euro – Bolszewia stanęła murem w obronie „prześladowanego”, urządzając przy tym sabat jak w Cyrku Aleksandrowa. Nieoceniony był zwłaszcza socjalistyczny Parteigenosse Martin Schulz, od dawna znany z niecierpliwego przebierania nogami w oczekiwaniu chwili, kiedy będzie mógł w końcu, w odrestaurowanej siedzibie Euro – Gestapo w Alei Szucha, wybijać żelaznym łomem „nietolerancję” z głów, kręgosłupów i śledzion wstrętnych Polaczków.
Na szczególne wyróżnienie w jazgocie wszystkich tych – większych i mniejszych – nomen omen, Moscovicich, zasługuje również weteran ultralewactwa Daniel Cohn-Bendit, który gardłując przeciwko „stalinowskim lub faszystowskim” metodom polskiego rządu, złożył wzruszającą deklarację o tym, jak to „przez całe życie wspólnie zwalczaliśmy stalinizm z panem Geremkiem”. Takie androny to „ryży Daniel” może opowiadać wykształciuchom z Dzielnicy Łacińskiej, sorbonosłom wyedukowanym, tak jak on, na Zdradzonej rewolucji towarzysza Lejby Dawidowicza i Czerwonej książeczce towarzysza Mao. Tutaj jednak nie wszyscy jeszcze cierpią na amnezję, i wciąż są tacy, co pamiętają, że przez cały okres stalinizmu towarzysz Geremek był lektorem Komitetu Uczelnianego PZPR na Uniwersytecie Warszawskim, i to wyjątkowo gorliwym. Onegdaj nawet nieboszczykowi Kuroniowi wymsknęło się wspomnienie, że przed tym czerwonym hunwejbinem drżeli ze strachu najbardziej wypróbowani.
Awantura wzniecona w imię prywaty przez Sobiepana Geremka będzie teraz papierkiem lakmusowym dla autorytetu państwa polskiego; jej wynik da nam odpowiedź na pytanie czy zachowaliśmy jeszcze chociaż cień suwerenności państwowej. W świetle prawa – i polskiego, i unijnego aktu z 1976 r., stwierdzającego utratę mandatu europosła, jeśli stanowi o tym wyraźny przepis w ustawodawstwie państwa członkowskiego – rzecz jest oczywista: gdy tylko Państwowa Komisja Wyborcza ogłosi oficjalnie wygaśnięcie mandatu wskutek niedopełnienia obowiązku lustracyjnego, a Marszałek Sejmu powiadomi o tym przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, natychmiastowym skutkiem winna być utrata sprawowanej funkcji. Gdyby jednak Sobiepan chciał wierzgać przeciw ościeniowi dalej, rząd polski winien mu cofnąć paszport dyplomatyczny; gdyby zaś uchylał się przed przyjęciem tego do wiadomości Parlament Europejski, to władze polskie muszą odpowiedzieć bojkotem relacji z instytucjami unijnymi na wszystkich szczeblach. Jeżeli zaś miałyby się ugiąć pod dyktatem Euro – Komuny, to już lepiej od razu zaprosić Herr Schulza do objęcia rządów w Warszawie. A członkowie „faszystowskiego rządu polskiego” niech od razu sami zgłoszą się na rampę KL Auschwitz. Oczywiście uprzednio przemalowując napis na bramie na: „tolerancja czyni wolność”.

Jacek Bartyzel

_________________
Maciej


Ostatnio zmieniony przez Maciej dnia Nie Kwi 29, 2007 10:19 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 2:44 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Nie Kwi 29, 2007 10:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Glosa do affaire Geremek

Tandetny thriller rozpoczęty trzęsieniem ziemi w parlamencie Euro – Sojuza rozwija się, a napięcie nawet rośnie. Po operetkowej uwerturze w wykonaniu „śpiewaków strasburskich”, wśród których wybijał się tubalny baryton Schulza i piskliwy falsecik Cohn-Bendita, Euro – Bolszewia wytoczyła przeciwko Polsce cięższe działa w postaci rządów członkowskich. Zaprzęgła przy tym do gęgania prominentnych przedstawicieli tzw. prawicy – tej, która tak zachwyca publicystów „Der Dziennik”. W karnym szeregu z socjalistami, zielonymi i inną lewacką hołotą gęgają tedy irlandzki „konserwatysta” Pat Cox, „prawicowy” minister spraw zagranicznych Francji Philippe Douste-Blazy i „prawicowy” kandydat na prezydenta Nicolas Sarkozy. Wszyscy oni domagają się od władz polskich, aby „nie odbierały” prof. Geremkowi mandatu europosła.
Pomińmy już tym razem cały ten ideologiczny bełkot o metodach stalinowsko-faszystowskich czy klerykalno-autorytarnym rządzie, skupiając się wyłącznie na czysto prawnej stronie zagadnienia. Po pierwsze, skoro eurobolszewicy przeszli do apeli politycznych do rządu polskiego, to znaczy, że zaczął chyba docierać do nich fakt, że na gruncie prawnym – również prawa unijnego – ich „obrona prześladowanego” jest zupełnie beznadziejna, a utrata przezeń mandatu – oczywista. Po drugie, wszystko w tych apelach jest wierutnym fałszem. Żadne „władze polskie” nie „odbierają” Geremkowi mandatu. Mandat ów utracił on bowiem z mocy bezosobowego prawa. To ustawa, która przewiduje taką właśnie sankcję za niedopełnienie obowiązku złożenia oświadczenia lustracyjnego, pozbawiła europosła mandatu – a nie Państwowa Komisja Wyborcza, Marszałek Sejmu czy jakikolwiek inny organ władzy państwowej. PKW i Marszałek Sejmu jedynie notyfikują ów samoczynnie zaistniały fakt. Wprawdzie, jak się zdaje, organy te jeszcze tego nie uczyniły, niemniej nic innego legalnie uczynić nie mogą, zaś faktycznie Bronisław Geremek od dnia 19 kwietnia nie jest już europosłem. Koniec, kropka. Rozpatrując ów fakt prawny od strony, by tak rzec, psychologiczno – podmiotowej można by jedynie dodać, że swoją – podejmowaną przecież w stanie umysłowej przytomności – decyzją o niepoddaniu się oczywistemu wymogowi prawa, prof. Geremek sam „odebrał sobie” mandat.
Przypuśćmy teraz, że władze polskie – rząd, sejm czy prezydent – podda się (co nie daj Bóg!) temu bezczelnemu naciskowi i „nie odbierze” Geremkowi jego mandatu, tzn. ogłosi, że nie zastosuje wobec niego wybiórczo przepisów prawa; odbierze temu prawu moc obowiązywania. Co by to oznaczało? Otóż: jawne i zuchwałe podeptanie obowiązującego prawa, jednoznaczne z oświadczeniem, że ustawa ta – a zatem jakakolwiek ustawa, łącznie z konstytucyjną – jest tylko świstkiem papieru, który polityczny decydent może samowolnie zmiąć, podrzeć i wyrzucić do kosza! W języku demoliberalnych gęgaczy, którzy od trzech stuleci gardłują przeciwko arbitralności władzy a ubóstwiają rex lex, „rządy prawa” (pozytywnego przecież, jak ta ustawa, a nie jakiegoś prawa wyższego, transcendentnego!), byłby to najczystszy akt absolutystycznego, „dzikiego despotyzmu”! A także złamanie zasady bezosobowości prawa, które nie ma względu na człowieka, w tym sensie, że nie ma znaczenia kim obywatel jest: możnym pankiem czy maluczkim.
Zapamiętajmy sobie dobrze tę lekcję: czego domagają się od „władz polskich” zagraniczni adwokaci „drogiego Bronisława”, a za nimi, ich polityczno-medialna agentura w kraju? Ni mniej, ni więcej, tylko jawnego podeptania rzekomo świętych i nietykalnych zasad „demokratycznego państwa prawa”. Inaczej mówiąc, tego samego za co – gdyby zastosowano to wobec jakiegoś „faszysty” – pismacy z „WybGazety” czy pyskacze z TVN rozszarpaliby te same „władze” na strzępy. Taka jest naga prawda: kiedy chodzi o interes (naszego) „wielkiego autorytetu”, demoliberalne frazesy idą w kąt: liczy się czysto decyzjonistyczna norma: prawem jest to, co podoba się władcy. A co gorsza, prawdziwym władcą w tym wypadku jest ten, kto może skutecznie zażądać podeptania prawa; nie ten, kto ma to posłusznie wykonać.

Jacek Bartyzel

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group