" /> Dyskusje ogólne :: Jojcząca koalicja
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jojcząca koalicja

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 900

PostWysłany: Sob Wrz 30, 2006 8:54 am    Temat postu: Jojcząca koalicja Odpowiedz z cytatem

http://www.sw.org.pl/

Romuald Lazarowicz
Jojcząca koalicja

Od kilku dni w prywatnych stacjach TV i radiowych, w prasie odbywa się non stop pranie mózgów. Dzienniki, na przykład TVN, straciły zainteresowanie całym światem, nadając prawie wyłącznie propagandę, już nawet niezbyt starannie kamuflowaną. Zamiast przekazywania informacji poucza się nas, jak mamy myśleć i kogo potępiać. Od rana do wieczora emitowany jest szum, publiczności wbijane są do głów określone klisze. Skuteczność tych działań zdają się potwierdzać pierwsze sondaże, ale być może są one w rzeczywistości dopiero antycypacją pożądanych wyników, mają pomóc w ich wykreowaniu.
W poszukiwaniu "różnorodności tematycznej" posunięto się nawet do emisji – w dzienniku (!) TVN – prymitywnych żartów wziętych z Internetu (obecnych tam zawsze, ale teraz widocznie uznanych za szczególnie przydatne). Antyrządowy amok podtrzymywany jest i kształtowany z perfekcją znacznie większą niż w telewizji PRL zwalczającej "ekstremę". W rozmaitych tokszołach i debatach mających sprawiać wrażenie obiektywizmu brylują wszyscy polityczni nieudacznicy, nie mogący się pogodzić z własną niemocą, eksponujący swoje moralne zatroskanie. PO, Samoobrona i SLD stworzyły zgrany chór obrońców zagrożonych demokratycznych standardów. Triumfy święci metoda zwana "Łapać złodzieja!". Powstała wielka koalicja jojczących...
Interes polityków rozkręcających tę awanturę jest jasny. Zastanawia kluczowa w niej rola wielu dziennikarzy. Dopiero nie tak dawno profesja ta zaczęła odzyskiwać zaufanie, odbudowywać morale zniszczone w latach komunizmu. I oto grupa czołowych, przede wszystkim młodych, dziennikarzy wraca do haniebnej praktyki manipulowania odbiorcami i bierze aktywny udział w propagandowej rozgrywce.
Nie doszukuję się wszędzie spisków, zazwyczaj biorę pod uwagę wielką karierę głupoty w dziejach świata. Teraz też dopuszczam możliwość, że przynajmniej niektórzy redaktorzy TVN i Polsatu czy prasy codziennej nie grają idiotów z czyjegoś poduszczenia, a idiotami po prostu są. Trochę to dziwne, jak na ludzi wygadanych, mających się za inteligentnych i przenikliwych, ale możliwe. Trudno jednak przypuścić, by wszyscy żurnaliści rozgrywający tę aferę nie wiedzieli, co czynią.
Afera Renaty "Maty Hari" (nie urażając autentycznej zmysłowej tancerki) ma dwie zasadnicze płaszczyzny. Najogólniejsza dotyczy ordynacji wyborczej. Konieczność żmudnego – i często nawet rozpaczliwego – poszukiwania większości w parlamencie jest wmontowana w system kształtowany obowiązującą u nas ordynacją. Tego nikt, niestety, nie podnosi w trwającej wrzawie. I jest to faktycznie wina mocno obciążająca całą klasę polityczną, w tym PiS. Partia ta woli bowiem kombinować z "premią" dla zwycięzców w wyborach czy koalicyjną kumulacją głosów, czyli chce uzyskać część efektów wpisanych w ordynację większościową, zachowując jednak nadal nieszczęsną ordynację proporcjonalną! PO udaje poparcie dla ordynacji większościowej, ale w istocie nie jest nią zainteresowane. A sprawa jest prosta: gra w przeciąganie posłów do obozu rządowego jest w systemie zbudowanym na bazie jednomandatowych okręgów wyborczych całkowicie niepotrzebna. Reklamowane tak szeroko "taśmy prawdy" osobiście mnie nie zbulwersowały. Rozmowy nagrane przez puszącą się Renatę Beger odsłoniły jedynie praktykę wbudowaną w przyjętą w Polsce formę demokracji. Nie inaczej zachowywaliby (i zachowują) się przedstawiciele każdej z partii (tylko po raz pierwszy zobaczyliśmy, jak to się odbywa). Bo nie mogą inaczej. Takie działania wymusza ten system. Przydaje również nieusprawiedliwionego znaczenia postaciom takim, jak Lepper, Beger i podobne indywidua. Wręcz promuje je. I to system jest zły, a nie ci, którzy siłą rzeczy go realizują.
Na marginesie drobna uwaga. Z wielkim oburzeniem zarzuca się braciom Kaczyńskim, że chcą pełni władzy. Na Boga! – a o co w końcu chodzi w polityce? Przecież właśnie o zdobycie i sprawowanie władzy. Czy przeciwnicy Kaczyńskich nie chcą jak największej władzy i o nią nie zabiegają?
Płaszczyzna druga to rozgrywka z PiS-em, który wygrał wybory programem naprawy Polski. Od samego początku, od powstania rządu Marcinkiewicz-Kaczyńskiego, a nie od ostatniej prowokacji dziennikarzy TVN posługujących się posłanką Samoobrony, trwa kampania o jego obalenie. Teraz mamy jedynie do czynienia z silnym i skoordynowanym uderzeniem w jej ramach. Trzeba przypomnieć, że aferalne, istotnie szkodliwe rządy SLD i prezydenta Kwaśniewskiego nie budziły takich reakcji, jak obecny rząd, który jako pierwszy od 1992 r. podjął poważną próbę wyczyszczenia Polski z pozostałości PRL, naprawienia jej, zerwania ze skutkami okrągłego stołu. Tu właśnie jest klucz sytuacji i główny motyw działań antyrządowych. I tak jak 14 lat temu jednoczą się siły zainteresowane zachowaniem status quo, z aktywnym udziałem rozmaitych byłych funkcjonariuszy i agentów. I nie jest w ogóle istotne, czy za prowokatorami TVN stali faktycznie funkcjonariusze, czy nie. Działali tak, jakby rzeczywiście tak było. Sprawa jest rozgrywana jako wielki skandal korupcyjny, a w istocie sprowadza się do pokazania w telewizji tego, co dotychczas było ukryte.
Przeciwko PiS-owi zastosowano całe instrumentarium środków: głupawe dowcipy, naciski propagandowe, również z wykorzystaniem zagranicy, odwracanie uwagi sprawami trzeciorzędnymi, pseudointelektualne wywody, zarzuty faszyzacji kraju... Zapowiadane są marsze i manifestacje, dzień po dniu podważa się powagę i prawomocność polskiego rządu. Przestrzegałbym zwolenników takich działań. Ocierają się one coraz bardziej o zdradę. Polskie państwo wymaga wspólnego wysiłku przy naprawie, nie zaś jego dalszego osłabiania i niszczenia.
Bardzo bym chciał, żeby ten rząd przetrwał. Choćby dlatego, że to, co pokazałby ewentualny rząd PO, widzieliśmy już w kilku kiepskich wydaniach. Lepiej nie byłoby i tym razem. PiS zapowiada i daje szanse na spore zmiany, idące w dobrym kierunku. Nie wszystko mi w jego działaniach odpowiada, ale po raz pierwszy od dawna mogę liczyć, że choć trochę zmieni się na lepsze.

30 września 2006 r.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 10:37 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tadeusz Świerczewski
Moderator


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 505

PostWysłany: Wto Paź 03, 2006 4:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Romuald Lazarowicz pisze :
Jojcząca koalicja

„Od kilku dni w prywatnych stacjach TV i radiowych, w prasie odbywa się non stop pranie mózgów. Dzienniki, na przykład TVN, straciły zainteresowanie całym światem, nadając prawie wyłącznie propagandę, już nawet niezbyt starannie kamuflowaną. Zamiast przekazywania informacji poucza się nas, jak mamy myśleć i kogo potępiać. Od rana do wieczora emitowany jest szum, publiczności wbijane są do głów określone klisze....i dalej pisze”..Antyrządowy amok podtrzymywany jest i kształtowany z perfekcją znacznie większą niż w telewizji PRL zwalczającej "ekstremę". W rozmaitych tokszołach i debatach mających sprawiać wrażenie obiektywizmu brylują wszyscy polityczni nieudacznicy, nie mogący się pogodzić z własną niemocą, eksponujący swoje moralne zatroskanie. PO, Samoobrona i SLD stworzyły zgrany chór obrońców zagrożonych demokratycznych standardów. Triumfy święci metoda zwana "Łapać złodzieja!". Powstała wielka koalicja jojczących...” i dalej pisze:
„Interes polityków rozkręcających tę awanturę jest jasny. Zastanawia kluczowa w niej rola wielu dziennikarzy. Dopiero nie tak dawno profesja ta zaczęła odzyskiwać zaufanie, odbudowywać morale zniszczone w latach komunizmu. I oto grupa czołowych, przede wszystkim młodych, dziennikarzy wraca do haniebnej praktyki manipulowania odbiorcami i bierze aktywny udział w propagandowej rozgrywce.”
Pod całym tekstem Romualda Lazarowicza, podpisuję się, z małym wyjątkiem.

Tu zgadzam się z Szanownym Panem AZAM.

Jeżeli „dziennikarze” ocierają się o zdradę Państwa, jego osłabienia, podważania autorytetu Premiera i Prezydenta RP, to ja stwierdzam perfidny spisek wszelkiej maści agentury. Czy NIKT nie zauważył, że w „tych rozmowach”, nie uczestniczył Premier, a co do tego miał Prezydent RP?!.
O zdradę , nie tylko, że ocierają się dziennikarze TVN. Lecz gdy nawołuje się do wypowiedzenia nieposłuszeństwa Rządowi, i wyciąganiu ludzi na ulice, przez parlamentarną opozycję, przy wtórze zagranicznej prasy, gdzie „nasi przedstawiciele” w KE na czele z trockistą Józefem Piniorem, którzy snują pseudointelektualne wywody, zarzuty faszyzacji kraju . Czy to jest przypadek?. NIE JEST TO ZDRADA STANU!. Ktoś powinien ponieść konsekwencje takiego postępowania.
W dniu 2.10.06 w wydaniu TVN-24 „Raport wieczorny” a w nim goście, Pani Janina Jankowska i Stefan Bratkowski- współtwórca „konstruktywnej opozycji” z roku 1985-86.
To było żenujące, wściekły atak na SDP, oraz na Panią Janinę Jankowską, wybitną dziennikarkę, członka SDP, i SWS, jedynie za to, że odważyła się powiedzieć: „że wolność słowa nie daje nikomu prawa do histerycznej anarchizacji życia społ-politycznego, oraz wysługiwanie się przez dziennikarzy jakiejś partii.
W naszym Stowarzyszeniu widzę wielu zacnych i wspaniałych ludzi, lecz artykuł Romualda Lazarowicza pozostał bez echa, odwaga zdrożała, czy brak Wam sił?!.
Krzysztof Markuszewski potrafi ładnie pisać o biednym P.Ikonowiczu, wściekłym socjaliście, który w latach 90-tych chciał stawiać szubienice, założycielu PPS, wraz J.Piniorem, którego wyrzucił z partii na zbitą buzie. Z rozpaczy biedny Józio wstąpił do SLD i został europosłem,
Który opluwa swoją Ojczyznę. Krzysztof Markuszewski pisze takie piękne apele w obronie J. Kuronia. A tu OJCZYZNA WZYWA!. Czy naprawdę My już nic nie potrafimy?. A może czekać mamy na kolejną rocznicę, lecz przy fanfarach PO+SLD+samoobrona.
Nie, teraz poważnie, PANOWIE DO ROBOTY!, ZARZĄD SWS, TEŻ MOŻE ZAJĄĆ GŁOS W TAK POWAŻNEJ SPRAWIE!.
Z wyrazami głębokiego szacunku dla wszystkich członków SWS
Tadeusz Świerczewski
A.D.2006.10.03
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group