" /> Dyskusje ogólne :: Kłamstwa przeciwników uchylonej ustawy lustracyjnej
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kłamstwa przeciwników uchylonej ustawy lustracyjnej

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anonymous
Gość





PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 8:01 am    Temat postu: Kłamstwa przeciwników uchylonej ustawy lustracyjnej Odpowiedz z cytatem

http://forum.sws.org.pl/viewtopic.php?t=1351&start=180
Mirek Lewandowski
Kłamstwa przeciwników uchylonej ustawy lustracyjnej

KŁAMSTWO 1

"Logika prawnicza jest logiką arystotelesowską, tzn. zero - jedynkową. W związku z czym da się obiektywnie ustalić, który przepis jest zgodny a który jest niezgodny z konstytucją. I uchylona ustawa lustracyjna należała do tej kategorii przepisów, które w sposób oczywisty z konstytucją były niezgodne"

Każdy student na pierwszym roku prawa ma przedmiot "Logika" oparty na logice formalnej, sylogizmach, Arystotelesie itp. Tyle tylko, że rozumowanie prawnicze niewiele ma wspólnego z tak pojętą logiką. Poglądy prawnicze jedynie wyjątkowo i to zwykle z trudem poddaja się ocenie z punktu widzenia kryteriów: "prawda" lub fłasz".

(No powiedzmy, jeżeli bym powiedział, że nasza konstytucja okreśła sposób upieczenia placka ze sliwkami, to takie zdanie jest oczywiście fałszywe, a jeżeli powiem, że nasza konstytucja zawiera przepisu o Krajowej Radzie Radia i Telewizji to takie zdanie jest oczywiście prawdziwe; jeżeli jednak powiem, że nasza konstytucja wprowadza w Polsce system parlamentarno - gabinetowy, to już prawnicy - konstytucjonaliści moga sie o to pospierać).

Każdy, kto bliżej zetknął się z prawem wie, że tzw. "logika prawnicza" to nic innego jak ERYSTYKA, CZYLI SZTUKA PRZEKONYWANIA. Są więc nie tyle prawnicze poglądy prawdziwe lub fałszywe, ile mniej lub bardziej przekonywujące.
Istotne przy tym znaczenie ma (szczególnie w polskiej nauce prawa, która ma wiele cech feudalnych, ale także - w polskim życiu publicznym wykształconym w III RP) nie tylko to, CO się mówi i jak sie argumentuje, ale także to, KTO mówi i KTO argumentuje. Gdy pracowałem jeszcze na uniwersytecie popularne było powiedzenie, że mało przekonywujący pogląd profesora inny profesor okreslał ianem "ciekawe", "interesujące", a ten sam pogląd wygłoszony przez studenta na egzaminie (w moich czasach egzaminy były jeszcze ustne) spotykał się z jednocznaczną oceną - "pała". Zreszta wydaje mi się, że w "Barwach ochronnych" Zanussiego docent Szelestowski zwraca m.in. na to uwagę swojemu podopiecznemu.

Tak więc z tego punktu widzenia zdanie "ustawa lustracyjna była niezgodna z konstytucją" jest nie tyle zdaniem prawdziwym lub fałszywym, ile jest poglądem, opinią mniej lub bardziej przekonywującą. I nawet jeżeli zdanie to wygłaszał prof. Zoll, czy "drogi Bronisław", zdanie to nie przestawało byc opinią mniej lub bardziej przekonywującą, która w niczym nie przypominała zdania "2x2 =4", ale raczej zdanie "Pani Kowalska jest zgrabna".

Tymczasem dziennikarze (być może z niewiedzy), ale także prawnicy (ci z pewnością robili to z premedytacją a więc w złej woli), którzy już przed wydaniem wyroku kategorycznie publicznie stwierdzali, że ustawa lustracyjna jest niezgodna z konstytucją ściemniali, gdyż powinni byli mówić - "WG MOJEJ OCENY ustawa lustracyjna jest niezgodna z konstytucją" (tak samo, jak należy mówić: "Wg mojej oceny Kowalska jest zgrabna").

Różnica jest istotna.

Powstało bowiem wrażenie (wzmocnione obecnie orzeczeniem TK), że fakt niezgodności ustawy lustracyjnej z konstytucją ma charakter obiektywny.
To tak, jakby ktoś przekonywał mnie, że Kowalska obiektywnie jest piękna, bo wygrała konkurs "Miss Polonia".
A ja widzę, że Kowalska ma zeza, platfusa i obwisłe piersi.
I większość widzów ma podobne zdanie do mojego.
Czy wmawianie nam, że zdanie "Kowalska jest piekna" jest zdaniem prawdziwym i "podpieranie się" werdyktem jury konkursu Miss Polonia nie jest nadużyciem?
A tak właśnie robi obecni część mediów do spółki z częścią elit. Czyli te środowiska, które były niechętne lustracji.
To tak, jakby rodzina Kowalskiej (a więc osoby osobiście zainteresowane) wciskała mi kit na temat jej urody.
Takie traktowanie społeczeństwa jest niepoważne i opiera sie na kłamstwie. Własnie mamy festiwal takiego kłamstwa w Polsce.

Nikt jakoś nie zwraca uwagę, że część sędziów TK złożyła zdanie odrebne dotyczące wydanego wczoraj wyroku W CAŁOŚCI. Uzasadnienie ich zdania odrebnego nie zostało jeszcze upublicznione na piśmie. Zostało jednak przedstawione wczoraj ustnie.
Czy ci sędziowie, którzy nie zgodzili się z wyrokiem TK to słabi prawnicy? A może oni w ogóle nie znają prawa?
Nie było ich? Nie istnieją (skoro nie pasuja do kreslonego obrazu)?
Czemu media nie prezentują argumentów tych sędziów, którzy uznali, że ustawa lustracyjna była zgodna z konstytucją?
Czemu na stronie internetowej TK nie ma jeszcze skrótu ich stanowiska?

A więc nie tylko ja uważam, że Kowalska ma platfusa i zeza ...


KŁAMSTWO NR 2

"TK jest apolitycznym gronem mędrców, którzy rozstrzygają o konstytucyjności przepisów kierując się wyłącznie swą nieskończoną mądrością. Ich orzeczenia cechuje nieomylność. Werdykty te nie mogą podlegać żadnej krytyce."

Ta mantra jest wmawiana widowni bardzo uporczywie, zwłaszcza od roku 2005, gdy wybory wygrało PiS a potem powstała koalicja PiS -Samoobrona - LPR. Ponieważ koalicja ma też większość w Senacie oraz swojego Prezydenta jedynym sposobem zablokowania PiSowskich ustaw stał się TK.

Zwłaszcza, że - zgodnie z obecna konstytucją - jego orzeczenia nie moga byc odrzucone przez Sejm (dawniej było to mozliwe, ale konieczna była kwalifikowana większość głosów).

Absurdalność tej tezy przekonywująco obalił Jan Rokita (cytowany na poprzedniej stronie tego wątku), tak że nie ma sensu go powtarzać. Przypomne tylko najważniejsze zdanie z wypowiedzi Rokity: "UWAŻAM, ŻE TK JEST - WBREW TEMU, CO CZASEM NIEKTÓRZY NIEZBYT MĄDRZY EKSPERCI POWIADAJĄ - SĄDEM POLITYCZNYM (...) ZAWSZE BYŁEM PRZECIWNY CZYNIENIU W OGÓLE Z SĄDÓW, A JUŻ W SZCZEGÓLNOŚCI Z SĄDU POLITYCZNEGO, JAKIM JEST TK, ŚWIĘTEJ KROWY. MAM PRAWO SIĘ NIE ZGADZAĆ Z ORZECZENIAMI TK, MAM PRAWO PUBLICZNIE TK KRYTYKOWAĆ. TK W ŻADNYM WYPADKU NIE JEST ŚWIĘTĄ KROWĄ. TK JEST OMYLNY, TAK SAMO JAK WSZYSTKIE INNE INSTYTUCJE PUBLICZNE. A SĘDZIOWIE TK POD WPŁYWEM WŁASNYCH POGLĄDÓW MOGĄ WYDAWAĆ BŁĘDNE I WADLIWE ORZECZENIA."

Oczywiście na jego słowa środowiska, które świętują obecnie "uwalenia" lustracji nie zwracają uwagi i dalej powtarzają swoje "TK locuta, causa finita". To Goebels zdaje się powiedział: "Kłam, kłam, az w końcu uwierzą."


KŁAMSTWO NR 3

"PiS a wszeczgólności poseł Mularczyk, usiłowali wywierać niedopuszczalny wpływ na TK. Było to prawnie niedopuszczalne a moralnie naganne".

Postępowanie przed TK ma charakter kondradyktoryjny (tzn. sporny). Mamy więc dwie strony: podmiot, który zaskarżył ustawę (w tym wypadku grupe posłów SLD reprezentowanych przez Kalisza) oraz Sejmu, który ustawę uchwalił (w tym wypadku reprezentowany przez posła Mularczyka). Strony te wiodą spór przed Trybunałem. Natomiast Trybunał nie jest stroną tego sporu - jest niezależnym od stron podmiotem, który ma spór rozstrzygnąć.

Komentatorzy (i to nie tylko dziennikarze, bo tym możnaby zarzucić niewiedzę, ale także profesorowie prawa np. prof. Zoll!) wmawiali opinii publicznej, że jedna ze stron postepowania, a mianowicie przedstawiciel Sejmu, zachowywała się niestosownie, podejmując zgodne z prawem działania, mające na celu uzyskanie założonego celu.

Gdy Kalisz dążył do uwalenia ustawy - to jego działania zasługiwały na aprobatę. Nikt nawet nie zająknął się słuchając długich krasomówczych popisów Kalisza. Nikt nie murgnął okiem, gdy Kalisz nie potrafił udzielić krótkiej odpowiedzi na proste pytania sędziego Zbigniewa Cieślaka.

Natomiast gdy Mularczyk złożył zgodne z prawem wnioski o odroczenie wydania orzeczenia i zbadanie sprawy dwóch sędziów, których nazwiska figurowały w archiwach SB, wielu tzw. niezależnycvh komentatorów i ekspertów zapałalo świętym oburzeniem.
Jak śmiał cos takiego zrobić!
Przeciez to może doprowadzić do opóźnienia wydania orzeczenia!
To niegodziwe!
To bezprawne!
Zaraz następnego dnia zebrała sie Rada Adwokacka w Krakowie i wszczęła postepowanie dyscyplinarne przeciwko Mularczykowi z czytelnym zamiarem pozbawienia go prawa wykonywania zawodu adwokata. I nikt nawet nie zająknął się, że jest to zemsta. Nikt z prawników nie zwrócił uwagi, że zarzut jest absurdalny. Nikt też nie wyraził ździwienia tym nadzwyczajnym pośpiechem krakowskich palestrantów.

Mularczykowi zarzucono, że wprowdził w błąd Trybunał, że dokonał "dzikiej lustracji". Taki zarzut wprost wypowiedział przewodniczący Trybunału Stepień!

A przecież Mularczyk nie lustrował sędziów Trybunału (taki zarzut jest kompletnie chybiony!), tylko - zupełnie zgodnie z prawem - zwrócił uwagę, iz należy przerwać rozprawę i zastanowić się, czy dwaj sędziowie, którzy figurują w archiwach SB jako OZI moga dalej uczestniczyć w rozpatrywaniu tej sprawy.

To tak, jakby w sprawie poszlakowej o morderstwo, adwokat czarnoskórego oskarżonego złożył wniosek o przerwanie rozprawy na tej podstawie, że w archiwach policji dwóch z sędziów przysięgłych figuruje jako sympatycy organizacji rasistowskiej. Czy ktoś przy zdrowych zmysłach uznałby postępowania adwokata za niegodziwe? Albo za złamanie prawa? Czy nowojorska palestra zagroziłaby mu wykluczniem z zawodu? Albo czy ktoś zinterpretowałby taki wniosek, jako wyrok skazujący tych dwóch przysięgłych za rasistowskie poglądy? Nie. Sąd przerwałby rozprawę, zapoznał się z aktami policyjnymi i - jeżeli zarzuty by były prawdopodobne - wyłączyłby tych dwóch sedziów.

A co zrobił TK? PRZEWODNICZĄCY TK - NARUSZAJĄC PRZEPISY PROCEDURALNE (Rzepa w papierowym wydaniu krakowskim powołuje się na opinie ekspertów stwierdzających złamanie prawa przez TK przy wyłączeniu sędziów - wniosek Mularczyka dotyczył przecież jedynie odroczenia rozprawy a nie wyłączenia sedziów, ponadto sedziowie zostali wyłączeni bez badania sprawy, zostali tez wyłączeni jednoosbowo zarządzeniem przewodniczącego TK, podczas gdy o wyłączeniu winien orzekac skład trzyosobowy; co ciekawe - w wydaniu internetowym Rzepy nie ma juz tych wątpliwości) - wyłączył tych dwóch sedziów z rozpatrywania tej sprawy!
A usłużny ekspert stwierdził (przyznając, że TK złamał procedurę wyłączając sędziów): "W obliczu TAKICH ZARZUTÓW trzeba było działać w sposób zdecydowany".

I przekaz do opinii publicznej idzie nastepujący - Mularczyk bezpodstawnie oskarżył dwóch sędziów TK o agenturalność a TK, aby być poza wszelkimi podejrzeniami (jak żona Cezara), zgodnie z prawem tych sedziów wyłączył.

A w rzeczywistości było tak - Mularczyk zgodnie z prawem i zgodnie z prawdą złożył wniosek o odroczenie rozprawy, aby zweryfikować zapisy archiwalne byłej SB, które mogłyby wskazywać na stronniczość dwóch sędziów, a TK - aby tylko zdążyć przed 15 maja - łamiąc wszelkie przepisy proceduralne - tych sędziów bez wniosku Mularczyka wyłączył (wiedząc, że i bez nich ma wiekszość wystarcvzająca do uwalenia ustawy)!

Powie ktoś, to jak szanujący sie prawnik (np. prof. Zoll) może publicznie ośmieszac się zarzucając Mularczykowi działanie bezprawne, a nawet przestępcze (pamiętacie Państwo jakie było oburzenie, gdy Ziobro zarzucił lekarzowi przestepstwo - od razu był krzyk, że naruszono domniemanie niewinności; a prof. Zoll zarzucający Mularczykowi przestepstwo w tej sprawie nie łamie domniemania niewinności? Nawiasem mówiąc prof. Zoll za tego lekarza poręczył, aby mógł on wyjść na wolność - "Jego miejsce jest przy łózku poacjenta" oswiadczył Zoll; powiecie, że różną miarę się stosuje do Mularczyka, do Ziobry i do lekarza oskarżonego o łapówkarstwo, nie dziwcie się - lekarz jest "swój" a Ziobro i Mularczyk - nie). Swój absurdalny zarzut prof. Zoll uzasadnił tak - rozprawa przed TK to nie jest zwykła pyskówka, a więc (w domyśle) przedstawiciel sejmu nie powinien korzystać z przysługujących mu praw do składania wniosku o odroczenie rozprawy!

Nie możecie juz zrozumiec o co chodzi w tych zawiłościach prawnych? I o to chodziło. Media Wam wytłumaczą o co chodziło. "Chodziło o to, że TK jest dobry, PiS jest be a lustracja łamie wszelkie mozliwe prawa człowieka! I to sobie zapamiętajcie raz na zawsze! Szczegółów nie będziemy Wam tłumaczyc, bo i tak nie zrozumiecie"

Mirek Lewandowski

Wiem, że te wywody sa długie i mogą nużyć, ale jako prawnik, chcę dac szanse nieprawnikom, w zrozumieniu, jak doszło do uwalenia ustawy lustracyjnej. Nieprawnikowi trudno bowiem jest wyrobic sobie zdanie na ten temat.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 5:34 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek Wichrowski
Weteran Forum


Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 137

PostWysłany: Wto Cze 12, 2007 3:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szanowny Panie:

1. IPN powinien być apolityczny a nie rządzony np. przez socjalistów, liberałów czy konserwatystów etc. Obecnie akurat kieruje nim prawica. Dziwne. To w Wielkiej Brytanii niemożliwe byłoby.

2. IPN nie powinien mieć żadnego wpływu na dostęp do akt. W szczególności zaś na blokowanie dostępu pod jakimiś pozorami "archiwalnymi". Wróbelki koło Instytutów Historii ćwierkają, że jak "trzeba akta" Very Happy , to są w kilka godzin, jak "nie trzeba", to w kilka miesięcy. Sorry, ale z tym należy RADYKALNIE skończyć, bo to kompromituje IPN ! Przecież to tajemnica Poliszynela, wszyscy zaintresowani wiedzą!

3. Akta IPN należy opublikować techniką skanowania automatycznego i już zrezygnować z prób eliminacji "informacji wrażliwych". W przypadku 50 km akt, wymazanie tych info. osobistych trwałoby ok. 10 - 15 lat. Minimum, bo pesymiści twierdzą, że 25 lat.

4. Procesy lustracyjne winny odbywać się w trybie karnym. Kaczyńscy mieli tu rację. Pierwsza wersja ustawy Mularczyka padłaby przed Trybunałem Praw Człowieka. Zresztą ich sędziowie wypowiedzieli to otwartym tekstem! Wystarczy, jak Pan, jako prawnik wie, by zaskarżył ją do Strasburga jeden człowiek. Kompromitacja kraju.

5. Dlaczego nie skopiowano ustawy niemieckiej? To byłoby takie proste. Takie retoryczne pytanie Smile

Serdecznie pozdrawiam
Marek Wichrowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group