" /> Dyskusje ogólne :: Nieszczesnego Trybunalu Konstytucyjnego ciag dalszy
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nieszczesnego Trybunalu Konstytucyjnego ciag dalszy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Sro Cze 13, 2007 10:37 pm    Temat postu: Nieszczesnego Trybunalu Konstytucyjnego ciag dalszy Odpowiedz z cytatem

W Kanadzie coraz bardziej zaognia sie problem Sadu Najwyzszego ("Supreme Court"). Tym razem za sprawa decyzji dotyczacej prawa pracy w Kolumbii Brytyjskiej. Prawo, ktore dzialalo przez lat kilkadziesiat nagle weszlo na celownik SN i okazalo sie, ze jego czesc jest niezgodna z Konstytucja, czyli nieszczesna "Charter of Rights and Freedoms' wprowadzona przez miglanca Trudeau na nieszczescie szarych podatnikow jak ja. W dzisiejszym "The Globe and Mail" (mysle, najpowazniejsza gazeta w Kanadzie) jada rowno na palantow ze sfer prawniczych najwyzszych. Przykladowo: "We cannot have unelected judges second-guessing everything. That is perversion of democracy, suitable for Iran's ayatollahs". Fajnie, co nie? Palanty z Trybunalu Stanu jako iranscy ajatollahowie. A potem: "And they're still not gods, just nine well-paid lawyers with jobs for life". Fajne, co nie? Pewnie, ze nie sa bogami tylko prawnikami dbajacymi o swoje interesy.
Autor, Gordon Gibson nawoluje by ograniczyc kadencje tych z SN. POPRZEBIJAC TE BALONY, BO JAK WZNIOSA SIE ZA WYSOKO, TO BEDZIE ZA POZNO! Co ciekawe i praktyczne, sugeruje, by stosowac chwyt wypracowany w niekonwencjonalnym "zabojadzkim" Quebecu. Polega on na umieszczaniu w ustawach skromnego slowa: "Notwithstanding", czyli bez wzgledu na popieprzony Charter, czyli konstytucje. Krotko mowiac, ustawodawcy powinni miec jaja i powinni powiedziec otoczeniu: WARA OD NASZYCH UPRAWNIEN! ZOSTALISMY WYBRANI PO TO BY PRAWA STANOWIC.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 5:28 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek Wichrowski
Weteran Forum


Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 137

PostWysłany: Nie Cze 24, 2007 10:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To nie tak. Konieczna jest kontrola władzy każdej. Trybunały konstytucyjne pomagają w kontroli legislatywy. Rezygnacja z mechanizmu "sprawdzania" zgodności z konstytucją przynosi opłakane dla wolności następstwa (jak np. ustawodawstwo niektórych stanów w USA łamiące podstawę wolności, czyli niczym nie ograniczane prawo do posiadania broni - druga poprawka do Konstytucji USA: "the right of the people to keep and bear arms shall not be infringed"). Chodzi o to, że otumaniona przez polityków legislatywa może wystąpić z pomysłami ograniczającymi naszą wolność (np. skandaliczna polska ustawa o broni), prywatność etc. Polski TK stwierdził, że tamta ustawa lustracyjna narusza Konstytucję. Lepiej, jesli zrobił to polski Trybunał. Proszę pomyśleć o ewentualnym skandalu przed Trybunałem Praw Człowieka, do którego pewnikiem by doszło, gdyby nie opór sędziów TK.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 11:07 pm    Temat postu: Wiedza wydawaloby sie prawie potoczna Odpowiedz z cytatem

Wydawalo mi sie, ze od jakiegos czasu stalo sie w Polsce jasne, ze TK wykracza poza stwierdzanie zgodnosci ustaw z Konstytucja. Ci urzednicy, bo przeciez oni nie sa sedziami "sensu stricto", podejmuja decyzje polityczne o niezbyt dla Polski korzystnych konsekwencjach. Przytocze tylko kilka: sprawa mienia Niemcow w Polsce, lustracja (w kilku krajach wczesniej jej dokonano bez placzu nad "godnoscia" konfidentow. Tych kiedys po prostu bez etycznych niepokojow likwidowano jak nalezy) oraz Komisja Bankowa (sprzedawano banki za czapke sliwek). Akurat TEN trybunal nie zasluguje na obrone. Sama zasad tak. Zawsze jednak trzeba wziac pod uwage caly kontekst polityczny i spoleczny. W koncu tylko ludzie naiwni sadza, ze PRAWO JAKO TAKIE funkcjonuje PONAD wszystkim. Jest jeszcze spoleczne poczucie prawa itd.

Ostatnio zmieniony przez Edward Soltys dnia Wto Cze 26, 2007 9:28 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Wichrowski
Weteran Forum


Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 137

PostWysłany: Wto Cze 26, 2007 8:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mnie toże te dwie sprawy zadziwiły: poparcie dla zamknięcia zawodu adwokata do skandalicznej korporacji ( czegoś przedpotopowego i uderzajacego w nas (ceny ich usług; już wolałem kiedyś sam napisać list procesowy a wcześniej przeczytać dzieła prawnicze, wcieło dużo czasu, ale kasa na honorarium prawnika ocała Very Happy ) oraz te banki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Wto Cze 26, 2007 9:45 pm    Temat postu: Beznadzieja Odpowiedz z cytatem

W systemie prawa rzymskiego jeszcze mozna sie jakos po amatorsku , kustykajac, poruszac. Biore kodeks karny i wiem ile dadza mi za na przyklad "dziesione". Gorzej na terenach dawnwgo Imperium Brytyjskiego. Probowalem w Kanadzie. Sprawa dotyczyla prawa pracy, a dokladniej szlo o urlop (to nie Europa, tu startuje sie od dwoch tygodni, a potem jak pracodawca jest wielkoduszny, to po 5 latach pracy moze dac nastepny tydzien). Wszedlem miedzy prawnicze polki, ale to tak jakbym wszedl w labirynt. Metr za metrem jakies dziela na czerwono, potem inne na zielono. Ja przyszedlem po kodeks pracy wierzac, ze cos takiego istnieje. Siegam po jeden tom, a tam sprawa za sprawa. Obywatel Smith przeciwko jakiejs korporacji w 1932 r. Morze spraw jezeli nie ocean. Nic dziwnego, ze firmy prawnicze coraz czesciej wysylaja zadanie tzw. research do Indii, gdzie taniej biegli ludzie przedzieraja sie przez dzungle.
W Kanadzie coraz czesciej ludzie przygniatani prawniczym walcem sami sie bronia w sadach. Przynosi to raczej zle rezultaty. Nawet ci z Sadu Najwyzszego bija na alarm, bo gdzies tam maja w glowach zakodowane, ze jednak o SPRAWIEDLIWOSC chodzi, a nie chytrzejsze przesylanie dokumentow, odraczanie rozpraw itd. Jeszcze jakies pieniadze podatnikow sa na "legal aid", ale one ida dla najbiedniejszych, a nie normalnych ludzi. A ci najbiedniejsi to na przyklad wiezniowie. Siedza i nudza sie. Pisza wiec rozne skargi. Jeden gosc, zboczeniec z upodobania (o nazwisku Fredericks) zabil 9 dzieci. Jego pasja bylo pisanie skarg. Mogl bywac w sadzie itd. A skarzyl sie np., ze za duzo wody zuzywa sie na podlewanie wieziennych trawnikow. Zglaszal setki spraw i wszystkie musialy byc rozpatrywane. I tak to idzie. Nie za bardzo mozna to zatrzymac, bo zarowno w parlamencie jak i w administracji panstwowej jest zdecydowana nadreprezentacja prawnikow. Trudno od nich wymagac, by burzyli sie przeciwko wlasnym interesom.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Wichrowski
Weteran Forum


Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 137

PostWysłany: Sro Cze 27, 2007 7:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ma Pan niestety rację. Te anglosaskie prawa zwyczajowe (czyli, he he, common law) mnie też przerażają. Mówił Pan o prawie pracy, to jeszcze pryszcz w porównaniu z prawem medycznym. Czasami kodeks medyczny jednego miasta (Nowy Jork) liczyć sobie może kilka tomów małych jak książki telefoniczne. To jest chore: prawnicy stają się szamanami, czarodziejami z pełną kabzą. Rzeczywiście zrozumienie prawa jest niezmiernie trudne. Trudniejsze w wielu wypadkach - z formalnego punktu widzenia - od zrozumienia traktatu filozoficznego. A przecież prawo to niby też "humanistyka", przepraszam za skrót. Dosłownie! Wie Pan, że oni są tak wyspecjalizowani, że jeden z jednej dziedziny, nie rozumie już drugiego z drugiej Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Sro Cze 27, 2007 11:23 pm    Temat postu: Wracajac do sprawy Odpowiedz z cytatem

Panie Marku,
Zna Pan z pewnoscia przypadek Roya L. Pearsona . Jest on sedzia prawa administracyjnego w THE GREAT DISTRICT OF COLUMBIA. Dla przypomnienia, poszlo o portki. Dany dal je prostym Koreanczykom do punktu "dry-cleaning".A tam byl znak: "Satisfaction guaranteed". Ta usluga kosztowala $10.50. Kilka piwek Dycha w maju 2005 nie jest zwykla dycha tylko sensacja miedzynarodowa. Gosc, ktorego opinaly portki prawnicze o niezwyklej wartosci, zaczal liczyc, jak zwykle to bywa w zwyczaju ludzi uczciwych, a szczegolnie tych obytych z prawem. Rzeczeni: Jin Nam Chung, Ki Chung ale takze i nieuchronnie ich syn Sooo Chung zostali oskarzeni. W swietle obowiazujacego prawa, COUNTRY OF POWINNI ONI ZAPLACIC TE GLUPIE $67 MLN. JEZELI CZYTELNIKU NIE ROZUMIESZ JAK TO WYLICZONO.KOREANCYCY WYWIESILI SWOJ ZNAK: 'SATISFACTION GUARANTEED" 1.200 DNI WCZESNIEJ. Strata PRAWNIKA, Z POWODU PORTEK, $1,500 DZIENNIE. Teraz wystarczy przemnozyc. Do tego trzeba dodac
$15,000 miesiecznie dla pokrycia kosztow wynajecia samochodu, by przez nastepne 10 lat jechac do innych punktow czyszczenia garderoby.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 5:28 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Pią Cze 29, 2007 11:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko od kwietnia 2007 r. Sad Najwyzszy (Supreme Court) w USA, ktory ma takze prawo oceny zgodnosci ustaw z konstytucja, podjal nastepujace decyzje stosunkiem glosow 5:4.
1. Aborcja. 2. Odrzucenie planow integracji rasowej realizowanych w Seattle i Louisville, a polegajacych na dowozeniu dzieci autobusami do szkol nawet na duzy dystans, by zapewnic rownowage rasowa.3. Ogloszenia w czasie kampanii wyborczych. 4.Sprawiedliwosc zatrudnienia.5.Zagrozone gatunki przyrodnicze.
Przy zalozeniu, ze wyksztalcenie i doswiadczenie zawodowe wszystkich sedziow bylo mniej wiecej rowne, trzeba dac odpowiedz na pytanie dlaczego mozliwe byly sprzeczne zdania tych sedziow. Czyzby charakter analizowanej rzeczywistosci zawieral w sobie elementy uniemozliwiajace jednoznaczna ocene? Roznica jednego glosu to prawie remis: 50/50. Jak tak dalej bedzie szlo, moze lepiej nie marnowac czasu i pieniedzy, tylko losowac? Szybciej doszliby do tej konkluzji, gdyby liczba sedziow byla parzysta.
Skad sie wzielo w Polsce przeswiadczenie o swietlistosci, nieuchronnej racji TK, tego zespolu pan i panow o przeroznych powiazaniach i interesach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group