" /> LEKTURA, PUBLIKACJE :: J. Jadwiga Chmielowska - Polacy a rozpad ZSRR
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

J. Jadwiga Chmielowska - Polacy a rozpad ZSRR

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> LEKTURA, PUBLIKACJE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 900

PostWysłany: Wto Cze 19, 2007 7:53 pm    Temat postu: J. Jadwiga Chmielowska - Polacy a rozpad ZSRR Odpowiedz z cytatem

J. J a d w i g a C h m i e l o w s k a

Polacy a rozpad ZSRR

W zamierzeniach twórców projektu „Pierestrojka” miała nastąpić reforma systemu komunistycznego pozwalająca na uwłaszczenie się dostojników kompartii ZSRR.
Planowana była zmiana nazwy imperium z ZSRR na SNG (Sojusz Niepodległych Państw).
Ich niepodległość miała być oczywiście taka jak kiedyś Ukrainy, która jako republika związkowa Kraju Rad (ZSRR) miała swoje przedstawicielstwo w ONZ .
Powstawały niemalże we wszystkich republikach zakładane z inspiracji Moskwy „Fronty” i „Ruchy”. Metoda wypracowana jeszcze przez carska „Ochrane”, miała na celu przejęcie od razu kontroli nad organizacjami, które i tak powstaną, gdyż przewidywano wzrost nastrojów niepodległościowych. Oczywiście zdarzało się, że na czele zakładanych przez KGB organizacji stawali bardzo porządni ludzie. W tym przypadku mieli oni legitymizować sterowaną od wewnątrz organizację. Tworzono w ten sposób nową elitę działaczy demokratycznych i niepodległościowych. Byli więźniowie polityczni, wieloletni łagiernicy, byli odsuwani od kierownictwa tych pierestrojkowych organizacji. Nie chodziło bowiem o walkę o niepodległość i suwerenność w normalnym tego słowa znaczeniu a jedynie w znaczeniu komunistycznej nowomowy. Wykorzystywano oczywiście niekiedy sławnych dysydentów dla uwiarygodnienia i legitymizacji nowopowstałych organizacji.
W tej sytuacji należało zrobić wszystko by tak pieczołowicie przygotowywana akcja wymknęła się spod kontroli. W Polsce w 1980r. na czele wszystkich 4 MKS-tów stali ludzie Partii i SB. W MKS Huta Katowice w drugim dniu strajku doszło do buntu strajkującej załogi i wymiany posłusznego władzy przewodniczącego na Andrzeja Rozpłochowskiego autentycznego przywódcy. To on właśnie jest autorem słów „Jak „Solidarność” mocno uderzy pięścią w stół, to kuranty na Kremlu zagrają Mazurka Dąbrowskiego”( polski hymn). W Polsce „S” wymknęła się spod kontroli. Po wielkiej walce SB udało się wprowadzić na Walne Zgromadzenia Delegatów ok. 20% agentów. Było to za mało by przejąć kontrolę nad Ruchem „S”. Minister Spraw Wewnętrznych Cz. Kiszczak tłumaczył tym konieczność wprowadzenia stanu wojennego: „Chodziło o wymianę elit „Solidarności” z „niekonstruktywnych” na konstruktywne”. To polskie doświadczenie, Wydział Wschodni wykorzystywał w swojej pracy na terytorium Imperium.
Pierestrojka szła ze Wschodu. Gorbaczow w 1987 uwolnił wszystkich więźniów politycznych. W Polsce w tym czasie aresztowano niektórych przywódców podziemia.
Polska mogła wyrwać się jedynie z sowieckiego Imperium w czasie następującej tam pierestrojki. Tak samo jak uzyskała niepodległość w 1918 r. po rewolucji w Rosji.
Należało więc ze wszystkich sił doprowadzić do tego by rozpoczynająca się właśnie pierestrojka wymknęła się spod kontroli!
Wykorzystałam do tego zorganizowaną przez Z. Romaszewskiego we wrześniu 1990r., „Międzynarodową Konferencję Praw Człowieka” w Leningradzie, na której stwierdziłam publicznie, że „podstawowym prawem człowieka jest posiadanie własnego niepodległego państwa”. Według historyków było to pierwsze publiczne nawoływanie do walki o niepodległość wszystkich narodów ZSRR, wygłoszone na jego terytorium. Biorący udział w konferencji znani łagiernicy wzięli mnie z radości na ręce. Zaproszono wtedy Wydział Wschodni SW do współpracy z organizacjami demokratycznymi we wszystkich republikach. Czteroletnia praca Piotra Hlebowicza nabrała teraz znacznego przyspieszenia. W wielu republikach znane było nazwisko Piotra Hlebowicza a informacja, że właśnie miesiąc temu odwołano za mną listy gończe po 9 latach i 8 miesiącach spowodowała, że starzy łagiernicy mieli do nas pełne zaufanie. Przekazywano nas sobie z republiki do republiki. Tam z całych sił pracowaliśmy nie tylko nad wzmocnieniem tożsamości narodowych ale i nad skoordynowaniem działań niepodległościowych. Rozwinęliśmy na szeroką skalę działania podjęte wcześniej przez organizację DiN ( P. Hairikjan i W. Bukowski). W Baku w kilku audycjach telewizyjnych mówiłam o niepodległym Azerbejdżanie w latach 20-tych, o naszym wspólnym bohaterze generale Macieju Sulkiewiczu, polskim Tatarze – Premierze Republiki Krymskiej w 1919r. i głównodowodzącym wojskami azerskimi w obronie niepodległości Azerbejdżanu, zmordowanym bestialstwo przez sowietów 15 lipca 1920r w Baku.
Moskwa w każdym niemal państwie walczącym o niepodległość wzniecała konflikty. Namawiano Tatarów Krymskich aby walczyli o Krym autonomiczny od Ukrainy ale w składzie ZSRR. Na posiedzeniach Medżlisu (parlament tatarski) tłumaczyliśmy bezsens takiej polityki. W Mołdawii stworzono walczące do dziś Naddniestrze. W Litwie Jan Ciechanowicz (deputowany do Rady Najwyższej ZSRR) próbował stworzyć polską autonomię z składzie ZSRR, mamiąc Polaków tym, że łatwiej będzie się przyłączyć do Polski. Wznieciła Moskwa walki w Karabachu - brat prezydenta Armenii Terpetrosjana w KC KPZR. Przeciwko niepodległości Gruzji miały służyć wojny w Osetii Płd., Abchazji. W Kazachstanie Ryżkow wzywał Kozaków do odłączenia płn. Kazachstanu i włączenia do Rosji. Jak widać scenariusz wszędzie był ten sam. By skłócić narody organizował Kreml pogromy - Dolina Fergany, Sungait, Baku.
Wszędzie, gdzie tylko można próbował Wydział Wschodni „SW” mediować. Przykładem może być rozpędzenie zebrania Ciechanowiczowi w Ejszyszkach. Wystarczyło powiedzieć wprost Polakom, że będą narzędziem w rekach Moskwy. Plany przyłączenia do Polski mają ich wyciągnąć na barykady przeciwko niepodległości Litwy. Nie będzie to wojna o polskość Wileńszczyzny, wręcz przeciwnie zhańbią godność Polaka walcząc w okopach Moskwy przeciwko niepodległości Polski i Litwy. Ich los w niepodległej Litwie będzie nie do pozazdroszczenia. Tarieł Gwiniaszwili ze Stowarzyszenia im. Ilii Czawczawadze został przeze mnie przemycony przez linię frontu by porozmawiał z przywódcą Osetyńców. Po dwugodzinnym kursie języka polskiego został wynajęty przeze mnie jako tłumacz z gruzińskiego i rosyjskiego na polski. Rozmowy odbyły się.
Przemyt radiostacji dla Gruzji był majstersztykiem. Na Ukrainę przerzuciłam sama, swoimi sposobami, potem do Kijowa konwojował sprzęt Kazach Michaił Kubekow, do Kijowa przylecieli specjalnie Gruzini. Jeden posiadał paszport dyplomatyczny, tylko bowiem w ten sposób można było zabrać bez kontroli na pokład samolotu. W tym czasie dziesiątki ludzi z różnych państw walczących o niepodległość przyjeżdżało do Polski na szkolenia. Warszawa- grupy Piotra Izgarszewa i Teosia Klincewicza , Górny Śląsk – Jastrzębie - Marek Bartosiak i Lech Osiak, Bytom- Krzysztof Łucyk i Tadeusz Drzazgowski , Kraków – środowiska piotra Hlebowicza, Janusza Kamockiego, prof. Bednarczuka, Macieja Ruszczyńskiego to główne ośrodki szkoleniowe w poligrafii, radiu i konspirze.
Należy wspomnieć udział Wydziału Wschodniego SW bezpośrednio w walkach o niepodległość. To Piotr Hlebowicz stał w pierwszym szeregu przeciwko czołgom w Wilnie. Organizowałam most przerzutowy Warszawa – Wilno. Brało w nim udział wielu Litwinów i Polaków miedzy innymi: S. Pieczelunas, T. Wiszniauskas, L. Jęczmyk, Adam Jawor.
Dzięki Premierowi Janowi Olszewskiemu mieliśmy lokal w Warszawie w słynnym Pałacyku Sobańskich przy Al. Ujazdowskich. Podczas kilkudniowej stałej łączności telefonicznej z Wilnem i wielodniowej akcji przerzutowej, tak trudnej logistycznie pomagał nam szef Ukraińskiego Biura Informacyjnego Roman Kryk. Gdy z wyczerpania Piotr Pacholski i ja nie byliśmy w stanie pracować Roman Kryk natychmiast przyjeżdżał z pomocą. To on przyjeżdżał codziennie po pracy, do naszego Ośrodka Informacyjnego przywożąc nam zakupy. To był tez wkład Ukrainy w walkę o niepodległość Litwy. Polacy ramię w ramię z Ukraińcami walczący przeciwko Imperium.
Ta walka była w interesie Polski. Tylko rozpad Związku Sowieckiego mógł nam dać niepodległość. Pozycja Polaków w niepodległych państwach byłego ZSRR zależała przede wszystkim od ich stosunku i wkładu w walkę o niepodległość. Polska polityka zagraniczna była w tym czasie na żenującym poziomie. Polska nie uznała jako pierwsza niepodległości Litwy! W czasie Puczu Moskiewskiego szef partii rządzącej Donald Tusk ( Bielecki był Premierem) wydał oświadczenie, że z nowymi władzami na Kremlu Polska ułoży sobie stosunki.

W opinii publicznej w krajach powstałych po rozpadzie ZSRR, funkcjonuje obraz Polski i Polaków jako jeden z głównych motorów rozpadu związku Sowieckiego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 6:56 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> LEKTURA, PUBLIKACJE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group