" /> LEKTURA, PUBLIKACJE :: Tariel Gwiniaszwili - "Solidarność" i Gruzja
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tariel Gwiniaszwili - "Solidarność" i Gruzja

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> LEKTURA, PUBLIKACJE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 900

PostWysłany: Wto Cze 19, 2007 8:08 pm    Temat postu: Tariel Gwiniaszwili - "Solidarność" i Gruzja Odpowiedz z cytatem

T a r i e l G w i n i a s z w i l i
Gruzja

„Solidarność” i Gruzja

Rozpoczęcie przez polską „Solidarność” ruchu demokratyzacji i obrony praw człowieka było wydarzeniem bezprecedensowym w całym obozie socjalistycznym – zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym. Dobrze zorganizowane, rozsądnie zaplanowane działania „Solidarności” budziły wielkie nadzieje narodów obozu socjalistycznego na perspektywę rozpadu systemu totalitarnego, stymulując w tych krajach ruchu obrony praw człowieka.
Ruch oporu przeciw komunistycznej dyktaturze w Gruzji ma dość długą tradycję – od czasów aneksji i sowietyzacji naszego kraju w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Przy Stalinie myślących inaczej karano surowo, włącznie z fizycznym unicestwieniem. Po śmierci Stalina sytuacja nieco zelżała, i pod koniec lat pięćdziesiątych rozpoczął się nowy etap ruchu obrony praw człowieka. Należy jednakże mieć na uwadze, że w Gruzji, podobnie jak w innych republikach Związku Sowieckiego, ruch dysydencki nie był tak dobrze zorganizowany i nie posiadał taktycznych metod walki jak polska „Solidarność”. Dlatego „Solidarność” była dla nas wszystkich doskonałym przykładem.
My w Gruzji śledziliśmy działalność powstałej w Gdańsku „Solidarności” z ogromnym zainteresowaniem i sympatią. Pamiętam pewien kalambur w związku z tym: w Tbilisi jest duża dzielnica – „Gldan”; otóż, według analogii z nazwą miasta Gdańska, zaczęliśmy nazywać ją – „Gldańsk”. A więc ja też jestem z Gdańska – Gldańska, bo mieszkam w tej dzielnicy.
Należy podkreślić, że gruzińscy dysydenci musieli działać w zacznie trudniejszej sytuacji niż w Polsce. Oprócz walki za demokrację i prawa człowieka, gruziński dysydent dążył (podobnie jak dysydenci z innych kolonialnych republik) do odzyskania narodowej niepodległości i zwalczał „zruszczenie” – skutki najeźdźczej polityki imperialnej, co pociągało za sobą szczególnie surową reakcję sowieckiego aparatu represyjnego. Dlatego ten poziom legalności, jaki uzyskała „Solidarność”, dla gruzińskich „nieformałów” był nieosiągalny. Kto rozpoczynał działalność legalną, z reguły był aresztowany (członkowie „Stowarzyszenia Helsińskiego”). Jedyną realną drogą walki dla nas była działalność nielegalna.
Zdawaliśmy sobie sprawę, że działania poszczególnych osób lub niezorganizowanych grup były bardzo trudne i nieskuteczne. Dlatego stopniowo dojrzał pomysł utworzenia nielegalnych partii politycznych. Oczywiście, było to ryzykowane, ale, jeżeli chodzi o skuteczność, innej drogi nie było. Ja i moi koledzy poszliśmy więc tą drogą.
W 1976 roku powstała nieduża grupa pod nazwą „Narodowa Partia Gruzji”. Grupa ta stopniowo wzrastała, zwiększyła się liczba członków, i utworzyliśmy organizację pod nazwą „Organizacja Narodowego Wyzwolenia Gruzji”. W tym samym okresie powstały także inne organizacje – „Gruzińska Partia Republikańska” oraz inne partie.
Podstawową cechą naszej partii była szczególnie ścisła konspiracja. Wydawaliśmy broszury, kolportowaliśmy ulotki, powielaliśmy zakazane książki itd. Planowaliśmy szczególnie ostro wystąpić przeciw obchodom dwóchsetlecia traktatu Gieorgijewskiego, ale w 1983 r. KGB zdołało aresztować działaczy naszej organizacji. Aresztowano także członków Partii Republikańskiej oraz poszczególnych dysydentów.
W permskich łagrach dla więźniów politycznych poznaliśmy dysydentów z Moskwy, Leningradu, Ukrainy, krajów bałtyckich, Armenii, a po wypuszczeniu (w epoce tzw. „pierestrojki”) uczestniczyliśmy w wielu spotkaniach dysydentów, przedstawicieli ruchów demokratycznych i narodowych, na których nawiązaliśmy bliską znajomość, m.in., z polskimi obrońcami praw człowieka. Ten kontakt okazał się bardzo skutecznym i produktywnym.
Reprezentanci Wydziału Wschodniego „Solidarności Walczącej” – Jadwiga Chmielowska, Piotr Hlebowicz i Tadeusz Markiewicz – często odwiedzali Gruzję, spotykali się z przedstawicielami całego gruzińskiego spektrum politycznego, uważnie obserwowali wydarzenia polityczne i wspierali nas sprzętem technicznym.
Kilkakrotnie razem jeździliśmy w najbardziej zapalne punkty Gruzji – do Abchazji i Osetii Południowej, spotykaliśmy się z przedstawicielami separatystów, a także z uchodźcami czeczeńskimi w Dolinie Pankiskiej.
Chcę złożyć polskim przyjaciołom wyrazy głębokiej wdzięczności.
Mam nadzieję, że będziemy dalej aktywnie współpracować na rzecz wspólnych interesów naszych krajów, demokracji i sprawiedliwości, a przeciwko wszelkim objawom ambicji imperialnych (pewnego naszego wspólnego sąsiada).
G a u m a r d ż o s S o l i d a r o b a s!

Tariel Gwiniaszwili,
Więzień polityczny w okresie sowieckim
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 12:51 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> LEKTURA, PUBLIKACJE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group