" /> Dyskusje ogólne :: DOBRY KOMUNISTA-MARTWY KOMUNISTA
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

DOBRY KOMUNISTA-MARTWY KOMUNISTA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tadeusz Świerczewski
Moderator


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 505

PostWysłany: Wto Sie 14, 2007 12:36 pm    Temat postu: DOBRY KOMUNISTA-MARTWY KOMUNISTA Odpowiedz z cytatem

Wtorek, 14 sierpnia 2007

IV RP kontra Rywinland
Gazeta Polska Piotr Lisiecki

Pod dwóch latach rządów PiS wiemy o postkomunizmie więcej. Unicestwienie części posowieckich struktur zła w rodzaju WSI to jedno. Drugie to zmuszenie reszty z nich do ujawnienia się. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, uczelniane sitwy, wielkie media, ośrodki badania opinii i inne postkomunistyczne lobby zaszkodziły PiS, ale jednocześnie zaszkodziły sobie – musiały pójść na otwartą konfrontację i pokazać swą skrywaną dotychczas naturę.


Rząd Jana Olszewskiego nie rządził nawet pół roku. Obecne rządy PiS potrwają, jak wiele wskazuje, niecałe dwa lata. Liczba raf, które w tym czasie udało się ominąć atakowanym ze wszystkich stron rządom Marcinkiewicza i Kaczyńskiego, jest zaskakująco duża. Według planów przeciwników PiS nie miał prawa przetrwać ani odmowy koalicji ze strony PO, ani taśm Beger. Nie ulega wątpliwości, że mocno krytykowany Jarosław Kaczyński okazał się pierwszym politykiem prawicy, który połączył ideowość w walce z postkomunizmem z umiejętnością gry parlamentarnej. Dotychczas prawica miała bowiem polityków albo ideowych, albo skutecznych. Skuteczność tę zmierzyć można zrealizowanymi zmianami i faktem, że PiS zachował szansę na zwycięstwo w kolejnych wyborach. Jakie nauki płyną z tych dwóch lat?

Kłamstwo Kaczmarka

W czasie ostatniego kryzysu rządzącej koalicji mało zauważona została w mediach odkryta przez „Rzeczpospolitą” informacja, że kariera byłego szefa MSW Janusza Kaczmarka w rządzie stworzonym przez PiS była możliwa dzięki kłamstwu, jakiego się dopuścił, wypełniając w kwietniu 2001 r. ankietę personalną. Napisał w niej, że w latach 1987–1989 był kandydatem na członka PZPR. Tymczasem z ankiety, jaką wypełniał w styczniu 1989 r., wynika, że był nie tylko członkiem partii, ale i lektorem Komitetu Miejskiego PZPR w Gdyni. W życiorysie tym Kaczmarek podał też informację o wiele istotniejszą: że odbył szkolenie w Centrum Szkolenia Oficerów Politycznych w Łodzi.

Sprawa Kaczmarka dowiodła bodaj najdobitniej, że w polityce prawica stosować powinna odwrotność hasła Aleksandra Kwaśniewskiego „Wybierzmy przyszłość”. Przeszłość polityków to jedyna wiedza, jaką o nich mamy. A gdy celem prawicowej władzy są faktyczne zmiany – demontaż postkomunizmu, możemy być pewni, że przeszłość osób wyznaczonych do sprawowania władzy przez prawicę da o sobie wcześniej czy później znać. Postkomunizm demontować mogą tylko ludzie o twardym charakterze. Wszystko wskazuje na to, że liderzy PiS faktycznie nie znali całej przeszłości Janusza Kaczmarka. Nie zmienia to faktu, że wbrew temu, co zarzuca się powszechnie braciom Kaczyńskim, postawili oni w tym przypadku na profesjonalizm byłego prokuratora, nie zważając na jego koniunkturalizm czy brak kręgosłupa.

PiS zrobił błąd wybaczając Kaczmarkowi, że po odejściu ze stanowiska Lecha Kaczyńskiego, ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, zgodził się pozostawać wiceministrem u postaci tak koszmarnej, jak wywodzący się z wachowszczyzny Stanisław Iwanicki. Nie postawiono sobie również pytania, dlaczego ów koszmarny minister zgodził się, by jego zastępcą był Kaczmarek. Niesłusznie zapomniano też Kaczmarkowi działalność w równie koszmarnym BBWR Wałęsy.

Innych polityków PiS przeszłość doganiała w sposób mniej drastyczny, ale jednak również odczuwalny. Premier Kazimierz Marcinkiewicz, były wiceminister edukacji w rządzie Hanny Suchockiej, mimo sukcesów, zarówno wizerunkowych, jak i faktycznych, nie był psychicznie zdolny do bycia fighterem zmian i Jarosław Kaczyński musiał go w tej roli zmienić.

Układ odsłania twarz


„Wielu z nas sądziło, że po 1989 roku, choć nie zbudujemy od razu raju na ziemi, to przynajmniej otrząśniemy się z dawnego kłamstwa. Nie było to możliwe, ponieważ ludzie nie stworzyli języka prawdy” – mówił niegdyś na łamach „Tygodnika Solidarność” Zbigniew Herbert. Ponieważ rządy PiS to najbardziej zaawansowana próba demontażu postkomunizmu, mieliśmy okazję najlepiej poznać broniący go obóz, zasięg jego wpływów i siłę oporu, a więc do języka prawdy się przybliżyć. Afery Rywina i Orlenu odsłoniły mechanizmy działania oligarchii biznesowej i bonzów SLD. Tym, którzy chcą myśleć, ataki na PiS może jeszcze bardziej dobitnie od komisji śledczych pokazały bezczelność, tupet i obłudę pozostałych składników postkomunistycznej układanki.

Jeszcze dwa lata temu także wielu zwolennikom PiS nie mieściło się w głowie, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mogą wydawać jawnie bezprawne wyroki. Po orzeczeniach dotyczących lustracji czy korporacji prawniczych nikt myślący nie może mieć co do tego wątpliwości. Dwa lata temu wielu z nas mogło mieć złudzenia co do pluralizmu składu osobowego ciał rządzących polskimi uczelniami wyższymi. Po ich protestach w sprawie lustracji już tych złudzeń nie mamy. Zapewne nie wszyscy z nas dwa lata temu zgodziliby się nazwać największe media elektroniczne zdyscyplinowaną machiną obrońców postkomunizmu. Po taśmach Beger każdy winien mieć w tej sprawie jasność. Trochę ponad dwa lata temu niektórzy mieli złudzenia, że w Polsce ośrodki badania opinii publicznej służą założonemu w ich nazwie celowi, a nie propagandzie. „Pomyłki” sondażowni musiały wyprowadzić ich z błędu. Ci, co mieli dotąd wątpliwości, przekonali się, że postkomunista pozostanie postkomunistą, bo jego przywiązanie do uprzywilejowanej pozycji wynika przeważnie z dziesięcioleci tradycji rodzinnych, mentalności przenoszonej z pokolenia na pokolenie, jest w nim zakorzenione. Z takich ludzi – bez nadmiernego uogólniania – składają się wspomniane gremia. Prawo czy prawda w tym systemie wartości po prostu nie istnieje.
NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ!!!
CZYTAJ GAZETĘ pOLSKĄ
Pozdrawiam Tadeusz

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 11:05 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group