" /> Dyskusje ogólne :: PO straci lidera?
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PO straci lidera?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerry
Weteran Forum


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 396

PostWysłany: Czw Wrz 27, 2007 9:40 pm    Temat postu: PO straci lidera? Odpowiedz z cytatem

Jeśli dobrze popracujemy do wyborów to może uwolnimy się od Tuska http://fakty.interia.pl/prasa/news/platforma-straci-lidera,983798

"Wiem, że Donald Tusk zadeklarował co najmniej jednemu z czołowych polityków PO, iż zrezygnuje z kierowania partią, jeśli Platforma przegra wybory - mówi Jacek Bachalski, senator PO.

Do takiej deklaracji miało dojść kilka dni przed głosowaniem. Wielu polityków PO nie chciało jesiennych wyborów, obawiając się zwycięstwa PiS. Z takim stanowiskiem wystąpił nawet cały klub senatorów Platformy. Donald Tusk miał wówczas wziąć na siebie odpowiedzialność za przeforsowanie w partii decyzji o samorozwiązaniu. Wtedy też miała paść deklaracja o rezygnacji.

Politolodzy są pewni, że w razie porażki do rozliczenia wyborów w PO dojdzie. - To jedyne zdrowe rozwiązanie w partii - mówi dr Bartłomiej Biskup z UW. - Wszystko jednak zależy od rozmiaru klęski - ocenia z kolei Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Dobrowolna rezygnacja Tuska wydaje mi się mało prawdopodobna. Bardziej realny jest rozłam w partii - mówi "Rzeczpospolitej" Migalski."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 11:23 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2007 9:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jerry zacytował:


"Dobrowolna rezygnacja Tuska wydaje mi się mało prawdopodobna. Bardziej realny jest rozłam w partii - mówi "Rzeczpospolitej" Migalski."


Myślę dokładnie tak samo, należy przypomnieć sobie jak to było z wyjściem
Tuska z Platformy Obywatelskiej.Nie wybrali go przewodniczącym, więc
odszedł zabierając ze sobą grupę ludzi.On po prostu postanowił zostać zawo-
-dowym przewodniczącym.Facet należy do tego typu ludzi że kiedy mówi że chce być przewodniczącym to znaczy że chce być,a kiedy mówi że odejdzie
honorowo to znaczy że mówi.

Marek Radomski Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski
Weteran Forum


Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 635

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2007 10:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chodzi oczywiście o wyjście Tuska z Unii Wolności Smile
Teraz bedzie zjednoczenie (w ramach PO-LiDu). Tusk znowu razem z Geremkiem.Jakie to romantyczne ...

_________________
xxx
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2007 8:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirek Lewandowski napisał:


"Chodzi oczywiście o wyjście Tuska z Unii Wolności"


Dzięki serdeczne Panie Mirku za sprostowanie mojego kiksa oczywiście że
że chodziło o wyjście Tuska z Unii Wolności.


pozdrawiam serdecznie-


Marek Radomski Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski
Weteran Forum


Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 635

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2007 8:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawą charakterystyke Tuska zawiera fragment wywiadu - rzeki Kazimierza Marcinkiewicza, który przedrukował dzisiejszy "Dziennik":

"Po co panu było spotkanie z Donaldem Tuskiem tuż przed dymisją? Konszachty z liderem opozycji nie umacniały pana pozycji w PiS.
Szukałem pewnego rodzaju obrony. I uznałem, że jeśli przedstawię koncepcję, że oczywiście walczymy z PO do wyborów samorządowych, ale po nich wracamy do tworzenia na trzy lata koalicji, jeżeli uda mi się do czegoś takiego namówić Tuska, to wzmocnię moją pozycję. Większość polityków PiS nie była zadowolona z trwającej koalicji. Tak naprawdę umawiałem się z nim na następny tydzień, po powrocie z Chorwacji, ale on wymyślił, żeby to było w Sopocie jeszcze przed moim wyjazdem. I to on przyprowadził na to spotkanie media.

Chciał pana utopić?
Chciał podgrzać konflikt w PiS. Użył mnie do tego.

No tak, ale trzeba było się tego spodziewać.
Gdybym się nie spotkał z Tuskiem, też bym został odwołany. Szukałem jakiejś szansy. Chwytałem się brzytwy, a brzytwą okazał się Tusk.

Ludzie PiS sprzedawali to w ten sposób: "No, zobaczcie, zwariował już całkowicie, odbiło mu".
Absolutnie nie uważam, żebym popełnił błąd. Spotkanie z Tuskiem tak czy inaczej budowało moją pozycję, a nie ją osłabiało. Musiałem z tej szansy skorzystać.

A jak ta rozmowa wyglądała?
Była naprawdę dziwna, widziałem, że jest sztuczna. Piliśmy wino, on mówił, że Kaczyńscy mnie zniszczą, bo niszczą wszystkich takich ludzi jak ja, i że z nimi się współpracować nie da. Proponował bliską współpracę ze mną. Pytał: "Co ty z nimi robisz? Jesteś porządny facet". Widziałem jeszcze w jego oczach tę porażkę sprzed roku. Ja mówiłem, że mam świadomość, że może się wszystko wydarzyć.

Zaproponowałem powrót do rozmów koalicyjnych po wyborach samorządowych. On na to przystał. Nawet się specjalnie nie zdziwił. Powtarzał, że sytuacja może się zmienić i warto raz jeszcze spróbować. Gdybym na komitecie politycznym mógł przedstawić taką propozycję, mogłoby to odwlec moje odwołanie.

Przecież Tusk mówił to ewidentnie w złej wierze.
Całe spotkanie było w złej wierze, po to przyprowadził media i po to opowiadał potem o tym, co mówiłem.
(...)

Widzieliście się potem z Tuskiem?
Tak, przypadkiem, to było w warszawskiej restauracji Dyspensa. Był z nim Schetyna, Drzewiecki, Palikot, ktoś tam jeszcze. Sami znajomi. I ja do nich podszedłem, przywitałem się, poklepałem Tuska po ramieniu.

Nie próbował pan do tamtej rozmowy nawiązać? Powiedzieć: "No, stary, ale to jednak była nieczysta gra".
Nie rozmawialiśmy o tamtych czasach. To była taka zwykła, kurtuazyjna pogawędka, starzy koledzy spotkali się i: "Co tam słychać?", "Wszystko dobrze", "Ładna pogoda", "Kiedy do nas przyjdziesz?". Tak jak zwykle.

Już niejeden nóż wbili sobie w rozmaite części ciała, ale gawędzą.
Potem jeszcze raz rozmawiałem z Tuskiem. Siedzę sobie w Londynie, dzwoni telefon. Nie odbieram, więc za chwilę widzę SMS-a. "Śląsk Wrocław pozdrawia AZS Gorzów". No dobrze, Grzesiu Schetyna dzwoni. To oddzwaniam, znamy się kopę lat, więc nie ma powodu, żebym tu się na niego jakoś jeżył: "No słuchaj, Kaziu, wiesz, czasami trzeba porozmawiać o polityce, o tym, co się dzieje. Jesteś w Londynie? Ja bym może przyjechał do ciebie do Londynu. Zaprosiłbyś mnie na jakąś kolację?". Ja mówię: "Słuchaj, Grzegorz, wielu znajomych goszczę w Londynie bardzo często, wszyscy, którzy przyjeżdżają, mają zawsze dobry posiłek zagwarantowany".

Kiedy to było?
Czerwiec tego roku. A on na to: "Wiesz co, ktoś jeszcze chciał z tobą pogadać". Przekazuje słuchawkę. Słyszę Tuska. "No cześć, jak tam ci w Londynie?". "Świetnie, kocham Londyn". On mówi: "Wiesz co, ja ci nawet nie zazdroszczę tych okropnych pieniędzy, jakie tam zarabiasz. Ja ci zazdroszczę jednego. Wreszcie będziesz mówił jak człowiek po angielsku". Co politykom polskiej prawicy jest właściwie obce. Ja mówię: "No wiesz, masz rację, ale uwierz, że to niejedyna zaleta". A on: "To co? To przyjmiesz tam Grzesia u siebie?", "No przyjmę, dlaczego mam nie przyjąć. Każda rozmowa jest zawsze możliwa". To tyle. Ale Grzegorz nie przyjechał.

(...)

[Dalej o Tusku - ML] nie spodziewałem się, że ma ambicje prezydenckie. Zawsze mi się wydawało, że on do takiej prezydentury jeszcze nie dorósł. Nie ma przygotowania, takiego obycia państwowego. Oczywiście Kwaśniewski też takiego przygotowania do prezydentury nie miał i zdobywał wszystko w trakcie. Dla Donalda Tuska te przyspieszone wybory to ostatnia szansa na zwycięstwo Platformy, a później ewentualnie w wyborach prezydenckich. Jeśli teraz nie wygra, to już nigdy nie wygra. Może okazać się prawdziwym liderem.

(...)

Co to znaczy?
Jeśli człowiek przegrał dwa razy wybory, właściwie niemożliwe do przegrania, to może zrobić dwie rzeczy. Albo może go to zmobilizować do ciężkiej pracy, harówy ponad ludzkie siły, z postawieniem wszystkiego na jedną kartę, zaproszenia do wspólnej pracy całej, bardzo szeroko rozumianej prawicy i centrum, albo pozostaje w człowieku zadra, która hamuje, ogranicza. Niebawem przekonamy się, z czym mamy do czynienia."


----------------------------------------------------------
Ta charakterystyka Tuska wydaje mi się trafna. Wprawdzie Marcinkiewicz (prowadząc jakąś dziwną i nieudolną grę) ubiera ją w dywagacje i formułuje mało stanowczo, ale jednak potwierdza wszystko to, czego można sie było obawiać. Tusk jest niewiarygodny, skoro nawet z Marcinkieiwczem prowadził rozmowy w złej wierze. Cały czas ma w oczach zawiedzione ambicje prezydenckie, po których została zadra, która go ogranicza i hamuje.
Nie bedzie dobrze dla Polski, jeżeli ktoś taki po wyborach będzie miał wpływ na stery państwa. Miejmy nadzieję, że PO odsunie swego lidera po kolejnej przegranej kampanii (co przepowiada także, choć mętnie, Marcinkiewicz).

_________________
xxx
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski
Weteran Forum


Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 635

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2007 8:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I jeszcze fragment dzisiejszej rozmowy z Arturem Balazsem (tez z "Dziennika"), która pokazuje, że w części PO panuja nastroje rozłamowe. Próba doprowadzenia do PO - LiDu prawdopodobnie skończy się podziałem PO.

"Jeśli startujecie z list PiS [chodzi o członków SKL, którego jednym z szefów jest Balzs - ML], to czemu po prostu nie wstąpicie do tej partii?
Bo nie chcę przesądzać, jaki model powinno wybrać SKL - czy to powinna być wewnętrzna frakcja w partii, czy taka formuła jak CDU/CSU.

Czy też szalupy dla przyszłych uciekinierów z PO.
(cisza)

Uśmiecha się pan pewnie tylko z sympatii, a nie dlatego, że to prawda?
Po prostu się zastanawiam.

I do jakich wniosków pan dochodzi?
Jeżeli Platforma przegra wybory, to nie ostanie się w dzisiejszej formule i jej bardziej konserwatywna część będzie szukała swego miejsca. I to oni zdecydują, dokąd pójdą: może wybiorą wielką PiS, może małe SKL, może stworzą inną siłę? Nie wiem, ale będzie wybór.

Bo do POPiS-u nie dojdzie?
W polityce nigdy nie należy mówić nigdy, ale to byłoby bardzo trudne, prawie niemożliwe. I mówię to z perspektywy człowieka, który dwa lata temu bardzo zabiegał, by do takiej koalicji doszło.

Jeśli PO wygra, zostaje więc PO - LiD?
Dla Platformy powstanie koalicji Lewica i Demokraci to błogosławieństwo, bo dzięki obecności tam Demokratów.pl będzie łatwiej doprowadzić do sojuszu PO - LiD niż do koalicji Platformy z samym tylko SLD. Gdyby więc Platforma wygrała, to naturalnym scenariuszem jest jej koalicja z LiD-em. Tylko że to też spowodowaoby ruch wewnątrz PO. Choć słyszę, że z list Platformy wycięto ludzi, którzy mogli być zagrożeniem dla koalicji z LiD-em, to jednak nie wszystkich i bardziej konserwatywna część działaczy PO odmówi takiej współpracy. Oni będą szukali dla siebie miejsca gdzie indziej.

Tak czy owak Platforma się rozpadnie i tak czy owak ratunkiem dla rozłamowców będzie Artur Balazs?
(śmiech) Utrzymuję dobre kontakty z częścią działaczy PO, którzy rysują przede mną takie scenariusze."

-----------------------------------------------------------------------------------
Z tego co mówi Balazs wynika, że poważną alternatywą dla koalicji PO - PiS może być koalicja PiS - część PO, do której może dojśc po rozłamie w PO w razie próby doprowadzenia do koalicji PO -LiD.

_________________
xxx
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 11:23 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2007 11:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirek Lewandowski zacytował:


"Jeżeli Platforma przegra wybory, to nie ostanie się w dzisiejszej formule i jej bardziej konserwatywna część będzie szukała swego miejsca. I to oni zdecydują, dokąd pójdą: może wybiorą wielką PiS, może małe SKL, może stworzą inną siłę? Nie wiem, ale będzie wybór."



Nie wiem czy mnożenie partii jest najlepszym pomysłem na silną prawicę
w Polsce.Moim zdaniem działania takie, powodują mniejszą przewidywalność sytuacji po wyborach.A z doświadczeń ostatnich osiemnastu lat wiemy że podejmowanie takich działań w sposób oczywisty zaszkodziło zarówno prawicy jak i lewicy.Powoduje to między innymi chaos myślowy u wyborców, którzy w pewnym momencie zaczynają się skupiać na rozpoznawaniu różnic ideologicznych między poszczególnymi ugrupowaniami tracąc z pola widzenia programy tych partii, a czasami w rzeczywistości tak naprawdę brak takich programów.W efekcie nie bardzo wiedzą na kogo głosować i nie idą do wyborów wcale lub jeżeli pójdą to głosują w sposób zupełnie przypadkowy.A na temat Pana Marcinkiewicza powiem tak - po pierwsze to powinien zmienić zawód i zostać aktorem najpewniej komediowym, a po drugie i każde następne to na temat tego gościa gadać już mi się nie chce.Moim zdaniem satyr i tyle.Przypomnijmy sobie tylko jego bajdurzenie o rzekomym podsłuchu jakoby stosowanym wobec jego szanownej osoby.


Marek Radomski Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group