" /> Dyskusje ogólne :: Sejmowa wiekszość
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sejmowa wiekszość

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz Triebel
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 262

PostWysłany: Sro Paź 11, 2006 10:50 am    Temat postu: Sejmowa wiekszość Odpowiedz z cytatem

Twórcza większość jest możliwa
Marek Jurek
11.10.2006 07:15


Rozmawiał: Tomasz Sakiewicz
Posłuchaj (mp3; 5,05 MB)
Sygnały Dnia - Polskie Radio

Juliusz Głuski: W Sygnałach Dnia teraz Tomasz Sakiewicz i jego gość – Marszałek Sejmu Marek Jurek.

Tomasz Sakiewicz: Witam serdecznie. Panie marszałku, czy PiS obawia się wyborów parlamentarnych?

Marek Jurek: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Nie obawia się, nie ma powodu się obawiać.

T.S.: Czyli poprzecie wniosek o rozwiązanie Sejmu?

M.J.: A, to jest zupełnie co innego. Poparliśmy już raz taki wniosek i nie wydaje się, żeby te okoliczności, jakie istnieją w tej chwili, to znaczy skupienie debaty publicznej wokół różnego rodzaju sensacji, kontrowersji międzypartyjnych tworzyło okoliczności, w których można przeprowadzić debatę narodową na najważniejsze dla kraju tematy. Dlatego ja uważam, że to nie jest najszczęśliwszy moment i gdyby rzeczywiście wnioskodawcy tego wniosku o skrócenie kadencji Sejmu uważali, że w tej chwili trzeba przeprowadzić wcześniejsze wybory parlamentarne, to rozmawialiby z większością parlamentarną. Ja mam wrażenie, że chodzi tak naprawdę o przeprowadzenie dużej debaty na temat kraju, gdzie opozycja wypowie swoje żale w stosunku do rządu, a nie o skuteczne przeprowadzenie skrócenia kadencji, bo to w polskim systemie konstytucyjnym musi być oparte porozumieniu większości opozycji.

T.S.: Panie marszałku, ale wydaje się, że w tej kadencji Parlamentu nie uda się stworzyć już stabilnej większości rządowej, a w każdym razie będzie to bardzo trudne. To może lepiej byłoby jednak przeprowadzić nowe wybory?

M.J.: Jeszcze raz powtórzę – ten Sejm ma mandat społeczny, a jeżeli opozycja postuluje wcześniejsze wybory, to powinna rozmawiać z większością parlamentarną, dlatego że skoro Konstytucja mówi, że potrzeba nawet nie dwóch trzecich głosów, tylko poparcia dwóch trzecich wszystkich posłów, dlatego że 460-osobowa frekwencja w Sejmie, w każdym tego rodzaju kolegium stuprocentowa frekwencja zdarza się rzadko, zawsze jest parę osób chorych i tak dalej, a Konstytucja mówi wyraźnie: „307 głosów minimum”, no to trzeba rozmawiać, żeby mieć poparcie tych 307 posłów. Takich rozmów nie było i w moim przekonaniu opozycja nie jest zainteresowana w skutecznym przeprowadzeniu tego wniosku, tylko prowadzeniem kampanii pod hasłem skrócenia kadencji Sejmu. Natomiast...

T.S.: Chce pan powiedzieć, że Platforma nie chce nowych wyborów?

M.J.: Natomiast, panie redaktorze, ja uważam, że jeżeli rzeczywiście byłoby tak jak pan mówi, że w Sejmie nie będzie większości parlamentarnej, to wtedy wybory, oczywiście, byłyby konieczne, ale wtedy, kiedy w Sejmie nie byłoby większości zdolnej współpracować z prezydentem, z rządem.

T.S.: To jaki teraz mamy scenariusz? Próby utworzenia większości, próby uchwalenia budżetu? Kiedy PiS zmieni zdanie na temat wyborów?

M.J.: Dzisiaj mamy pierwsze czytanie budżetu. Mam nadzieję, że będzie dobrze przyjęte przez ugrupowania reprezentujące większość. Jutro będziemy mieli debatę na temat skrócenia kadencji Sejmu i jutro będziemy w tej sprawie głosować.

T.S.: Czy jutrzejsze głosowanie zależy od tego, co się dzisiaj wydarzy, czy PiS tego zupełnie nie wiąże? Czy jeżeli się okaże, że PiS nie może pozyskać większości dla budżetu i okaże się, że wszystkie kluby są przeciw, tylko Liga Polskich Rodzin i Prawo i Sprawiedliwość popierają, czy PiS wtedy...?

M.J.: Dzisiaj w tej sprawie żadnych głosowań nie będzie...

T.S.: Ale będą deklaracje.

M.J.: ...tak że padną argumenty, będzie debata i zobaczymy. To nie jest tak, że budżet nigdy nie ma takiego kształtu, jak zgłoszony do pierwszego czytania w Sejmie przez rząd. Zawsze przybiera ostateczny kształt w wyniku debaty parlamentarnej. Więc ja bym tych spraw bezpośrednio nie wiązał.

T.S.: Czy próbujecie w jakiś sposób inny myśleć o rozwiązaniu Sejmu, na przykład na wiosnę w wyniku nie uchwalenia budżetu czy też może w wyniku dymisji rządu? Czy są jakieś inne pomysły na skrócenie kadencji Sejmu?

M.J.: Jeszcze raz powtórzę – w tej chwili w Sejmie trzeba szukać większości parlamentarnej, dlatego że nie ma gwarancji, że Sejm następnej kadencji taką większość wyłoni. Według wszystkich sondaży, jeżeli chodzi o respekt dla opinii publicznej, to w Polsce trzy główne orientacje mające wpływ na władzę, to znaczy zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platforma Obywatelska, także ten obóz radykalno-ludowy – Samoobrona i Liga Polskich Rodzin, które wczoraj ogłosiły połączenie sił – żaden z nich nie ma większości. I koalicyjny charakter rządów to jest kwestia szacunku dla opinii publicznej. Można myśleć nad rozwiązaniami, które pozwolą ominąć podziały, które istnieją wśród Polaków, ale jeżeli chcemy, żeby Polacy rozumieli, że to, co się dzieje w Parlamencie jest wykładnikiem, poglądów i interesów istniejących w społeczeństwie, to trzeba tą większość budować. Nie ma gwarancji, że w następnym Parlamencie ta większość będzie istniała. Prawdopodobnie napięcia różnego rodzaju i w różnym stopniu występujące między tymi trzeba obozami odtworzą się i dlatego trzeba rozmawiać. Chodzi o to, żeby w Sejmie nie tylko była większość destrukcyjna, taka jak na przykład ujawniła się w styczniu tego roku, ale żeby była większość rządowa.

I w moim przekonaniu, jak spojrzymy na wydarzenia ostatnich miesięcy, wtedy, kiedy koalicja prawicowo-ludowa działała sprawnie, to okaże się, że może być większość i to twórcza większość, dlatego że polityka prorodzinna, fundamentalne zmiany ustrojowe w państwie, takie jak likwidacja niezmienionych w gruncie rzeczy od czasów PRL-u Wojskowych Służb Specjalnych i budowanie nowego wywiadu i kontrwywiadu, uruchomienie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, uruchomienie polityki rolnej, to są wszystko zmiany przeprowadzone przez większość istniejącą w tym Sejmie. Oczywiście, że jest dużo trudności, które temu towarzyszą, są ostre konflikty międzypartyjne, ale jest też zdolność polityczna istniejąca w tym Parlamencie.

T.S.: Możemy też mówić o innej zdolności politycznej. Czy dostał pan już wniosek o konstruktywne wotum nieufności? Czy ma pan wniosek o odwołanie rządu i powołanie nowego premiera? Bo o takim wniosku się mówi.

M.J.: Nie, ja się nie spodziewam w najbliższym czasie takiego wniosku. Istnieje taka możliwość konstytucyjna, ale jeżeli chodzi o konkretną, aktualną rzeczywistość polityczną, to wiem, że coś takiego wczoraj powiedział pan Maksymiuk z Samoobrony i został natychmiast...

T.S.: No, to Donald Tusk też zasugerował.

M.J.: ...i został natychmiast zdezawuowany przez liderów swojej partii. Tak że myślę, że to jest wyraz osobistych nastawień pana Maksymiuka.

T.S.: Jutro o siedemnastej trzydzieści Platforma ma ogłosić coś, co być może będzie tym konstruktywnym wnioskiem o odwołanie rządu i powołanie nowego premiera. Jak wygląda wtedy praca Parlamentu?

M.J.: Konstytucyjnie biorąc, to, oczywiście, taki wniosek można nazwać konstruktywnym, ale ja bym mimo wszystko współpracy Platformy Obywatelskiej i Samoobrony nie nazywał konstruktywną w tym potocznym rozumieniu tego słowa.

T.S.: Dobrze, ale co się wtedy dzieje? O 17.30 Platforma taki wniosek do pana składa, pan musi go rozpatrzyć natychmiast, może pan z tym wnioskiem czekać. Jak wygląda wtedy procedura?

M.J.: Regulamin Sejmu mówi, że tego rodzaju wniosek rozpatruje się na jednym z dwóch posiedzeń przypadających w siedem dni po złożeniu wniosku.

T.S.: Czyli w jakim czasie, żeby można było zrozumieć, jak szybko ten wniosek byłby rozpatrywany?

M.J.: Snujemy hipotezy, nie ma takiego wniosku. Uważam, że nie ma sensu rozmawiać na ten temat. Rozmawiamy o regulaminie Sejmu...

T.S.: No, to jest zdaje się poważny plan polityczny, poważni ludzie zgłaszają takie pomysły.

M.J.: ...Takiego wniosku nie ma i słuchacze mogą odnieść wrażenie, że zostały podjęte takie działania. Ja wiem w tej chwili o wczorajszej wypowiedzi pana Maksymiuka i nie znam żadnych działań, które by za nią poszły.

T.S.: Nie sądzi pan, żeby dzisiaj była możliwa kolejna nocna zmiana, że w nocy odwoła się rząd, powoła nowy?

M.J.: Nie, to jeszcze raz powtórzę. Jeżeli chodzi o samą procedurę zmiany premiera, to tak zwane konstruktywne wotum nieufności jest głosowane na jednym z dwóch posiedzeń przypadających siedem dni po złożeniu wniosku.

T.S.: I decyduje o tym marszałek Sejmu.

M.J.: Tak.

T.S.: A co z pomysłami...?

M.J.: Ale jeszcze raz powtórzę, dlatego że wywołuje pan problem, którego nie ma. On dopiero może powstać

T.S.: Zdaje się, że wczorajsza zapowiedź Donalda Tuska, że Jan Rokita może być kimś innym niż jest, była sugestią takiego wniosku. A co z pomysłami na zmianę marszałka Sejmu? Słyszał pan o tym, żeby w Polsce w tej chwili inna koalicja mogła objąć władzę, to tak naprawdę musieliby zmienić marszałka Sejmu. Ten wniosek pan też musi rozpatrywać.

M.J.: Oczywiście.

T.S.: Jak szybko byłby rozpatrywany?

M.J.: Taka możliwość zawsze jest. Tutaj nie ma żadnych przepisów regulaminowych. Sprawa jest nieuregulowana, ma charakter zwykłej uchwały.

T.S.: Czyli może być na przykład za pół roku rozpatrywana?

M.J.: Istnieje obowiązek wprowadzenia do obrad każdej uchwały w ciągu pół roku, ale w tej chwili nie ma takich wniosków. Jeżeli będą, to trzeba im będzie nadać jakiś sensowny bieg, zgodny z normalnym planem pracy instytucji publicznych.

T.S.: Wspomniał pan o przypadku, kiedy opozycja sama przejęła prowadzenie obrad. Nie obawia się pan, że w gorącej atmosferze politycznej znowu może dojść do takiej sytuacji, że któryś z wicemarszałków pod pana krótką nieobecność zmieni porządek obrad?

M.J.: Nie, to byłyby działania antykonstytucyjne, dlatego że jeżeli chodzi o niekonstytucyjny charakter tamtych działań, to wątpliwości co do tego nawet nie miał marszałek, który wtedy był wykonawcą tego rodzaju przedsięwzięć i poczynań. A biorąc pod uwagę, że Trybunał ostatnio przejawia bardzo szerokie zainteresowanie pracami Sejmu, to zdecydowanie bym odradzał podejmowanie tego typu działań.

T.S.: Panie marszałku, zbliżamy się do momentu, kiedy zakończą się prace nad ustawą lustracyjną. Jak szybko Polacy będą mogli zobaczyć swoje akta?

M.J.: Przegłosujemy w piątek poprawki senackie i wysyłam to do prezydenta natychmiast.

T.S.: Czyli miesiąc, dwa?

M.J.: Podpis prezydenta i vacatio legis, które tam istnieje miesięczne i uruchomienie całego procesu w oparciu o całą ustawę.

T.S.: Czy nowa ustawa lustracyjna pomoże w odtajnieniu raportu na temat Wojskowych Służb Informacyjnych? Czy zapisy tej ustawy będą mogły posłużyć temu?

M.J.: Nie no, ta ustawa się odnosi do sytuacji do 1989 roku czy dokładnie chyba do stycznia 1990 roku, czyli do formalnej likwidacji SB, a wszystko to, co było potem, biorąc pod uwagę, że WSI również uzyskały swoje ramy prawne...

T.S.: Tak, ale mówiono o tym, że do 1989 roku będzie można zrobić to na szybko. Czy o to chodzi, że takie zapisy znajdą się w ustawie lustracyjnej, które pomogą odtajnić raport?

M.J.: Jeżeli chodzi o agenturę, to tak, dlatego że współpraca ze służbami wojskowymi, z wywiadem wojskowym PRL też wchodzi w zakres ustawy lustracyjnej. Natomiast jeżeli chodzi o szczegółowe metody pracy i tak dalej, to to wymaga oczywiście decyzji dotyczących tego raportu, które przygotowywała komisja likwidacyjna WSI.

T.S.: Ale los odtajnienia tego raportu zależy w znacznej mierze od uchwalenia ustawy lustracyjnej.

M.J.: Między innymi.

T.S.: I ostatnie pytanie – dlaczego po roku działalności Sejmu nikt w Sejmie tak naprawdę nie może w tej chwili ze sobą rozmawiać? Partie doskonale się skłóciły. Co takiego się stało?

M.J.: Myślę, że to jest efekt pewnego nastawienia na z jednej strony taką politykę zmierzającą do kompromitowania oponentów politycznych, a to nie o to chodzi, to jest spirala, która wywołuje bardzo zły styl pracy politycznej, nawet wtedy, kiedy się zgadzamy co do zasad, a po drugie myślę, że to jest efekt takiej chęci do eksploatowania każdej sensacyjnej wiadomości niekorzystnej dla swoich przeciwników politycznych. To, co zrobiono z programem panów Morozowskiego i Sekielskiego to jest taki przykład. W moim przekonaniu gdyby potraktować sprawę poważnie, ale jednak znacznie spokojniej, gdyby nie to łapczywe rzucenie się na sensację, urządzanie konferencji prasowych w nocy, stawianie jakichś niewykonalnych postulatów, zebranie Sejmu w ciągu dwóch godzin i tak dalej, gdyby spokojnie rozmawiać o poważnym problemie, nawet traktując to jako przykład zjawisk, na które trzeba zareagować, to w moim przekonaniu wyglądałoby to wszystko zupełnie inaczej. Natomiast, jak mówię, takie łapczywe nastawienie na chwytanie się wszystkiego, co pozwala zaatakować przeciwników politycznych prowadzi do tak niedobrej sytuacji. A jest to tym gorsze, że – powtórzę jeszcze raz – jeżeli spojrzeć, że tak powiem, głębiej niż na pierwsze strony gazet, to ten rząd, ten Parlament ma bardzo realny dorobek, dokonał zwrotu w polityce narodowej, ale trzeba się interesować tym, jak żyją Polacy, jaka jest przyszłość Polski, a nie jedynie kto komu przyłoży.

T.S.: Panie marszałku, a może to jest po prostu normalne, że tak wygląda polityka na całym świecie. Politycy muszą się kłócić, za to bierzecie pieniądze, żeby ostro przedstawiać swoje racje?

M.J.: Na pewno nie za to, żeby się kłócić. Spór polityczny jest rzeczą normalną, ma pan rację, natomiast poziom tego sporu już przekroczył granice, w których normalnie może funkcjonować demokracja.

T.S.: Chciałby pan go odtonować? Być mediatorem, który będzie takim...?

M.J.: Uważam, że zdecydowanie trzeba się zastanowić, w jaki sposób naprawdę nadać sporowi między większością a opozycją charakter dużo bardziej normalny. Zresztą o to apelował premier na przykład w swoim pierwszym wystąpieniu. I w moim przekonaniu trzeba szukać mechanizmów, które pozwolą dyskutować, a nie bić się w polityce.

T.S.: Bardzo dziękuję za rozmowę.

M.J.: Dziękuję bardzo.

T.S.: Naszym gościem był pan marszałek Marek Jurek.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 4:57 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group