" /> LEKTURA, PUBLIKACJE :: Edward Sołtys - Parlament na obczyźnie
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Edward Sołtys - Parlament na obczyźnie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> LEKTURA, PUBLIKACJE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazimierz Michalczyk
Moderator


Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 1563

PostWysłany: Wto Paź 30, 2007 10:11 pm    Temat postu: Edward Sołtys - Parlament na obczyźnie Odpowiedz z cytatem

Edward Sołtys
Parlament na obczyźnie
The Canadian Polish Research Institute
Toronto 2006



Nakładem Polsko-Kanadyjskiego Instytutu Badawczego ukazała się książka dra Edwarda Sołtysa „Parlament na obczyźnie” , przedstawiająca dzieje i dokonania kanadyjskiego Oddziału Rady Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej. Powiedzmy na wstępie: książka bardzo potrzebna, stanowiąca ważny przyczynek do opisu świadomości politycznej polskiej diaspory w Kanadzie. Uzasadniając swoją decyzję dotyczącą podjęcia tego właśnie tematu, autor wskazuje na wyjątkowy charakter emigracyjnej Rady Narodowej, który wyróżniał ją od innych polskich organizacji na obczyźnie. „Każda z organizacji polonijnych – pisze autor książki – włącznie ze zorientowanym niepodległościowo Stowarzyszeniem Polskich Kombatantów w Kanadzie, stawiała przed sobą szereg celów, wśród których ważną część stanowiło bezpośrednie dobro członków organizacji. Dzięki temu łatwiej było działać. Jeżeli osiąganie pewnych celów szwankowało, rekompensowano to sukcesami na innych polach. Natomiast ORN stawiał przed sobą wielki, nadrzędny cel – walkę o niepodległość Polski.”

Podkreślając specyfikę działania polskiego parlamentu na obczyźnie, autor zwraca słusznie uwagę na uwarunkowania zewnętrzne („frustrujące warunki polityki międzynarodowej”). By wytrwać w swej niepodległościowej postawie trzeba było, podkreśla, niezwykłej determinacji i głębokiego przekonania o tym, że istniejący układ polityczny w Europie, mimo widocznej supremacji Związku Sowieckiego, nie jest niezmienny, i że konsekwentna działalność demokratycznej opozycji wcześniej czy później musi przynieść upragnione owoce.

Obok sytuacji na arenie międzynarodowej czynnikiem, który mógł osłabić patriotyczne motywacje były „racjonalne” nastroje w samej Polonii. Jej pewna część uważała, że wiara w odzyskanie przez Polskę niepodległości przy istniejącym w Europie i świecie układzie sił jest wyrazem swoistego rodzaju chciejstwa, nie mającego nic wspólnego z realizmem politycznym. Supremacja Związku Sowieckiego wydawała się czymś tak oczywistym i ponadczasowym, że liczenie na rozpad tego supermocarstwa traktowane było jako rodzaj swoistej intelektualnej dewiacji. Można by przytoczyć w tym miejscu sporo potwierdzających ten sposób myślenia publikacji prasowych, w których „udowadniano” np. groteskowość Rządu Rzeczypospolitej na Obczyźnie. Pozornie „realiści” polonijni mieli rację: pozbawiony uznania międzynarodowego rząd nie mógł normalnie funkcjonować, ale był jednym z najważniejszych symboli niepodległej Polski, wyrazem formalno-prawnej ciągłości legalnych władz państwa polskiego oraz konsekwentnego sprzeciwu wobec postanowień układu w Jałcie, który zalegalizował dominację Związku Sowieckiego nad Polską i innymi krajami Europy Środkowej.

Historia przyznała rację nie „realistom”, lecz ich adwersarzom, traktującym swe niezłomne obstawanie przy ideałach niepodległej i suwerennej Polski jako kontynuację żołnierskiej służby, którą wcześniej prowadzili w warunkach wojny, a po jej zakończeniu i demobilizacji – w postaci patriotycznych i niepodległościowych działań – w organizacjach polskich na obczyźnie. „Należy – pisze Edward Sołtys – schylić przed nimi czoła. Właśnie ta książka jest wyrazem tego szacunku”.

Z naszych dotychczasowych refleksji wynika, że Parlament na obczyźnie ma, a przynajmniej winien mieć, znaczenie i wagę historycznego dokumentu, ocalającego i zachowującego w zbiorowej pamięci fakty, zdarzenia i ludzi, o których nie powinniśmy zapomnieć. I tak jest w istocie.

Zaletą książki jest niewątpliwie historyczna ekspozycja tematu, jaką stanowi otwierający ją merytorycznie rozdział „Najwyższe władze RP w pierwszym okresie II wojny światowej”. Daje w nim autor esencjonalny wykład o polskim parlamentaryzmie, od jego początków do rozwiązania Rady Narodowej RP w czasach II wojny światowej, które nastąpiło ostatecznie 21 marca 1945 roku. Jest w tym rozdziale wiele faktów dobrze znanych, jak choćby te, które dotyczą sytuacji w pierwszych dniach wojny, wkroczenia w dniu 17 września 1939 wojsk sowieckich na wschodnie tereny Rzeczypospolitej, czy uwarunkowań, w jakich podjęta została decyzja o przekroczeniu przez najwyższe władze państwowe granicy rumuńskiej. Autor przypomina również zachowania rządów Anglii i Francji, rolę generała Władysława Sikorskiego, jego działania skierowane przeciwko obozowi piłsudczyków jeszcze przed wojną, epizod Frontu Morges i wreszcie okoliczności, w jakich doprowadził do pozbawienia legalnych władz polskich przysługujących im praw i zastąpienia tych władz swoją ekipą. Jak powiedziałem, są to sprawy znane, ale w tym konkretnym przypadku ich skrótowe przywołanie było potrzebne: zarysowało historyczne tło pozwalające lepiej zrozumieć uwarunkowania działalności polskiego parlamentu na emigracji i jej efekty.

Powoływana dwukrotnie przez prezydenta RP na Uchodźstwie Rada Narodowa (jej nazwa nawiązywała do utworzonej przez Tadeusza Kościuszkę Rady Najwyższej Narodowej) i dwukrotnie w trakcie wojny rozwiązywana, działała w niełatwej dla siebie sytuacji. Jej rolę rządzący starali się zminimalizować i sprowadzić do funkcji ciała opiniodawczego, pozbawionego realnego wpływu na politykę Rządu. Jak pisze W.Pobóg-Malinowski „nie ma też w dziejach jej [Rady Narodowej] ani jednego wypadku, który świadczyłby, iż szef rządu liczył się z nią lub szanował jej opinię”. A jednak jej znaczenie nie było tylko dekoracyjne. Choć, jak słusznie zauważa autor książki, nie można było oczekiwać, by Rada Narodowa „odgrywała taką rolę jak w czasach pokoju”, to jednak: „Stanowiła forum życia politycznego, na którym ścierały się konfliktowe interesy partyjne”, co umożliwiło rozładowanie wielu z nich. Odegrała ona również ważną rolę „w kształtowaniu wizji przyszłej Polski”, co stało się możliwe dzięki toczonym na jej forum dyskusjom o niezbędnych zmianach w systemie politycznym oraz nowym kształcie struktury społeczno-gospodarczej państwa.

Kolejny rozdział książki „Władze Polskie na Uchodźstwie po zakończeniu wojny”, choć nie dotyczy jeszcze Rady Narodowej w Kanadzie, jest niezwykle potrzebną eksplikacją rzeczywistych uwarunkowań, w jakich działały władze RP na obczyźnie w końcowej fazie wojny i pierwszym okresie po jej ustaniu, a także później, gdy pozbawione uznania mocarstw zachodnich swą funkcję musiały poważnie ograniczyć. W tej nowej dla siebie sytuacji rola Rządu RP polegała na reprezentowaniu interesów narodu polskiego w wolnym świecie i podtrzymywaniu jego zainteresowania sprawą Polski, a także współpracy z organizacajami niepodległościowymi innych, zniewolonych przez komunizm narodów europejskich i rozwijaniu różnych form życia politycznego, kulturalnego i społecznego na emigracji, które były zakazane w kraju.

W rozdziale tym autor, zachowując godną pochwały rzeczowość i obiektywizm relacji, przedstawia warunki działania legalnych władz RP po cofnięciu uznania dla rządu polskiego na obczyźnie przez mocarstwa zachodnie oraz problem tzw. kryzysu prezydenckiego, który na wiele lat zakłócił życie polityczne w Londynie, centrum polskiej emigracji niepodległościowej.

Do właściwego, zasygnalizowanego w tytule książki, tematu przystępuje autor w rozdziale czwartym zatytułowanym „Powstanie Oddziału Rady Narodowej w Kanadzie”. Stwierdziwszy, że idea powołania Rady Narodowej nurtowała działaczy niepodległościowych w Kanadzie od dawna, Edward Sołtys pisze: „Czynnikiem sprzyjającym działalności niepodległościowej była rozpowszechniona w tym środowisku niechęć do władz komunistycznych w Polsce. Na tej bazie rozwijały się postawy niepodległościowe większości organizacji polonijnych z najwierniejszymi z wiernych, którym było SPK w Kanadzie.” Autor podkreśla, że postawę niepodległościową zajmował również Kongres Polonii Kanadyjskiej, co „nie oznaczało całkowitego, jednoznacznego poparcia dla Rządu RP na Obczyźnie”. Okolicznością tłumaczącą ostrożność władz KPK były z jednej strony istniejące od 1947 roku rozbicie londyńskiego obozu niepodległościowego, z drugiej przesadnie rygorystycznie interpretowana zasada lojalności wobec władz kanadyjskich. Upominanie się o elementarne zasady demokratyczne w Polsce ( niepodległość, wolność jednostki ) w demokratycznym kraju jakim była i jest Kanada, nie mogło w żaden sposób prowadzić do konfliktu ze wspomnianą zasadą lojalności, chyba żeby Kanada opowiedziała się po stronie racji reprezentowanych przez panujący w krajach „demokracji ludowej” system totalitarny partii komunistycznej, co było przecież niemożliwe. W każdym razie na kolejnych Walnych Zjazdach KPK dochodziło wielokrotnie ( i bezskutecznie) do prób jednoznacznego zdefiniowania stanowiska KPK wobec legalnych władz Rzeczypospolitej. Paradoksalnie sytuację dodatkowo skomplikowało powstanie Rady Koordynacyjnej Polonii Wolnego Świata, którą Rząd RP na Obczyźnie musiał odebrać, przynajmniej częściowo, jako ciało wobec niego konkurencyjne.

Konsekwencją wspomnianej ostrożności KPK był fakt niezapraszania przez wiele lat delegata Rządu RP na Obczyźnie na Walne Zjazdy KPK. Osoby pełniące tę funkcję uczestniczyły co prawda w obradach poszczególnych Zjazdów, ale nie jako oficjalni przedstawiciele Rządu RP, lecz członkowie władz kongresowych. Od zasady tej odstąpiono dopiero w latach 80. ubiegłego wieku i nie wywołało to żadnych negatywnych skutków w postaci rozbicia Kongresu, czy gniewnych reakcji ze strony władz kanadyjskich.

W tych warunkach – podkreśla autor – decydującym elementem ówczesnej sytuacji było istnienie silnych i sprawnie działających struktur Skarbu Narodowego w Kanadzie, stanowiących naturalną bazę, która umożliwiła przeprowadzenie akcji wyborczej do ORN. Otwarcie Oddziału RN RP w Kanadzie nastąpiło 13 września 1981 roku. Opisując przebieg samych wyborów i podkreślając w nich rolę konkretnych osób, autor przytacza szereg ważnych, szczegółowych informacji: nazwisk, dat, zdarzeń. Stanowią one bezcenny dla historyków zapis dokumentalny zjawiska, które nie powinno ujść uwadze badaczy społeczno-politycznego życia polskiej społeczności w Kanadzie.

Klimat tamtych dni pozwalają odtworzyć obszerne przytoczenia protokołów i wypowiedzi ówczesnego prezesa Rady Ministrów RP na Obczyźnie, Kazimierza Sabbata, a także skrótowe przypomnienie sytuacji panującej w Polsce w okresie „Solidarności” i charakterystyka procesów, które doprowadziły do powstania pierwszych w PRL niezależnych związków zawodowych. Omawiając w sposób zwięzły działalność organizacji opozycji demokratycznej, a także wyraźne sygnały świadczące o tym, że sytuacja w kraju dojrzała do budowy niezależnej od istniejącego układu partii politycznej, autor stawia pytanie, dlaczego „Solidarność”, mimo swej coraz jawniejszej działalności politycznej ( postulat wolnych wyborów do rad narodowych, „Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej”, wyłonienie własnego rządu w postaci „gabinetu cieni”, który miał zastąpić komunistów) nie nawiązała współpracy z legalnymi władzami RP w Londynie. „Przyczyn – stwierdza Edward Sołtys – zapewne było wiele. Jedną z nich było utrwalone przez wiele lat przekonanie, że byłoby to bardzo niebezpieczne, bowiem podważałoby fundamenty władzy komunistycznej w Polsce. Innym powodem było samoograniczanie się „Solidarności”, ostrożność przejawiana od pierwszych dni istnienia Związku. Nie bez znaczenia był też fakt, że w „Solidarności” duży wpływ miały osoby o poglądach socjaldemokratycznych, którym sprawy niepodległościowe były obce”. Wszystko to jest niewątpliwie prawdą, ale dokonując oceny post factum warto pamiętać o realnie istniejących uwarunkowaniach, które w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku uzasadniały taki właśnie rodzaj gry z rządzącymi komunistami. Ostentacyjne zanegowanie przez „Solidarność” panującego w Polsce systemu (a tak musiano by odebrać nawiązanie oficjalnych kontaktów w Rządem RP na uchodźstwie) masowemu ruchowi społecznemu nadałoby charakter jednoznacznie polityczny, co z taktycznego punktu widzenia nie byłoby najkorzystniejsze.

Wróćmy jednak do zasadniczego tematu książki. Jej dwa kolejne dwa rozdziały: „Lata pracy” i „Ostatni okres działalności” przynoszą bogato udokumentowany obraz pracy kanadyjskiego oddziału polskiego parlamentu na obczyźnie. Dowiadujemy się z nich wiele konkretnych szczegółów na temat działalności przewodniczących ORN, prof. Andrzeja Kawczaka i dra Marka Celińskiego oraz Prezydium Rady. Z długiej listy przedsięwzięć wymieńmy kilka na zasadzie przykładu. W dniu 19 stycznia 1982 roku Rada przesłała list protestacyjny na ręce premiera Kanady, P. Trudeau, w związku z jego niefortunną wypowiedzią telewizyjną na temat wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Tego samego dnia podobny list skierowano do ministra spraw zagranicznych Kanady, McGuignana, wyrażając w ten sposób sprzeciw wobec jego prosowieckiego oświadczenia wygłoszonego na sesji ministrów spraw zagranicznych krajów NATO. 20 lutego Prezydium Rady w asyście dwóch adwokatów, M. Malickiego i Lorenca, udało się na spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Kanady. 26 marca 1982 prof. A. Kawczak spotkał się z przewodniczącym NDP, E. Broadbentem, któremu przedstawił polskie żądania. Zabiegając o pomoc dla Polski, przewodniczący Rady wystosował 32 listy do najbardziej wpływowych osób w kanadyjskim środowisku akademickim.

Autor omawia posiedzenia Rady, cytuje ważniejsze wystąpienia, referuje dyskusje, przytacza podjęte uchwały poszczególnych komisji. Ponieważ w trzy miesiące po ukonstytuowaniu się kanadyjskiego Oddziału Rady Narodowej w Polsce wprowadzono stan wojenny, autor omawia szeroko intensyfikację jej działań na forum społeczno-politycznym Kanady (kontakty z przedstawicielami rządu i poszczególnych partii, memoriał przesłany w dniu 26 października 1982 na ręce nowego ministra spraw zagranicznych, Allena McEachena, sugerujący m.in. wprowadzenia sankcji wobec ZSRR, współpraca z kanadyjskimi związkami zawodowymi i przedstawicielami rządów emigracyjnych Litwy, Łotwy i Estonii, mającymi swe siedziby w Toronto, wizyty premiera Rządu RP, Kazimierza Sabbata i jego następcy, prof. Edwarda Szczepanika oraz ministra spraw zagranicznych tego rządu, prof. Zygmunta Szkopiaka).

Rozdział zatytułowany „Ostatni okres działalności” omawia przebieg i rezultaty kolejnych wyborów do ORN w Kanadzie oraz charakteryzuje końcową fazę jej działań w kontekście wydarzeń w Polsce, które doprowadziły do powstania II Rzeczypospolitej i oficjalnego przekazania przez ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie, Ryszarda Kaczorowskiego, w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie w dniu 22 grudnia 1990 roku insygniów prezydenckich Lechowi Wałęsie, nowo wybranemu z woli narodu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.

Książkę zamyka szkic poświęcony Skarbowi Narodowemu powołanemu przez Prezydenta Rzeczypospolitej na Uchodźstwie dekretem z 14 października 1949 roku. Rzeczowa relacja, pokazująca imponujące osiągnięcia tej zasłużonej dla Polski Niepodległej wspólnoty, nie skrywa obecnych w jej historii trudności i problemów, których Źródłem był kryzys w polskim ruchu niepodległościowym w Londynie. Autor, posiłkując się obszernie materiałem faktograficznym ( przedstawiającym strukturę SN, nazwiska jego najbardziej ofiarnych działaczy, efekty finansowe zbiórek i ich cele), udowadnia tezę, że podobnie jak w przypadku polskiego parlamentu na obczyźnie, fundamentem sukcesów Skarbu Narodowego był żarliwy patriotyzm i wiara jego członków w odzyskanie przez Polskę pełnej niepodległości.

Integralną część książki stanowi dziesięć załączników w postaci wystąpień, artykułów i memorandów czołowych przedstawicieli ORN: dra Marka Celińskiego, prof. Andrzeja Kawczaka i prof. Jerzego Korey-Krzeczowskiego oraz Delegata rządu RP na Kanadę, ks. prałata Franciszka Pluty, a także wywiadu z członkiem Rady Wolnej Czechosłowacji, Walterem Dufkiem. Jest to uzupełnienie ważne, obrazujące nie tylko merytoryczną stronę działań polskiego parlamentu na obczyźnie, ale także klimat i uwarunkowania środowiskowe, w jakich działania te prowadzone były w Kanadzie. W tym zakresie książka dra Sołtysa pozostawia odczuwalny niedosyt. Myślę, że w trosce o wierność faktograficznego i historycznego przekazu warto było wzbogacić to interesujące i potrzebne opracowanie o prezentację prowadzonych w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych na łamach polskich pism w Kanadzie dyskusji o legalizmie i politycznej roli Rządu RP na obczyźnie. W tak przybliżonym kontekście dobitniej uwyraźniłby się wysiłek i determinacja środowisk niepodległościowych, których działalność musiała przeciwstawiać się nie tylko napastliwym atakom komunistycznej propagandy, ale także przejawom politycznej bierności i małej wiary części Polonii.

Edward Zyman
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 1:41 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> LEKTURA, PUBLIKACJE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group