" /> Dyskusje ogólne :: WSI i narkotyki
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

WSI i narkotyki

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz Triebel
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 262

PostWysłany: Sro Paź 11, 2006 11:04 pm    Temat postu: WSI i narkotyki Odpowiedz z cytatem

http://www.polskieradio.pl/media/artykul.aspx?id=48
29.09.2006 12:21


Narkowywiad


Wojskowe Służby Informacyjne handlowały narkotykami wspólnie z mafią turecką i polskimi gangsterami. To jedna z najbardziej tajemniczych afer w wojskowych służbach specjalnych. Żołnierzom WSI udało się zorganizować gigantyczny handel narkotykami i czerpać z niego zyski. O niczym nie wiedziały organy mające nadzorować pracę służb. Proceder ten zagrażał bezpieczeństwu państwa.


Oficerowie wywiadu zamiast zdobywać informacje o zagrożeniach dla Polski, angażowali się w działalność przestępczą. Robili to we współpracy z mafią turecką i ważnymi, polskimi gangsterami. Wszelkie koszty tego procederu były opłacane z budżetu operacyjnego WSI. Zyski trafiały do kieszeni oficerów - handlarzy. Istnienie mechanizmu ujawniła komisja śledcza badająca aferę Orlenu, jednak nie podjęła tego wątku. Również żadna prokuratura wojskowa nigdy nie podjęła śledztwa w tej sprawie.

"Korek" i "Baranina"
A wszystko było możliwe dzięki dawnym agentom wojskowych służb specjalnych, którzy po 1989 roku byli najważniejszymi szefami polskich grup przestępczych. W latach 2000 – 2002 zostały rozbite mafie pruszkowska i wołomińska – sterowane przez ludzi dawniej związanych ze służbami. Schedę po nich przejął Andrzej Horych ps. "Korek" – szef osławionego gangu mokotowskiego. Horych – z wykształcenia spawacz, absolwent warszawskiej zawodówki, jako błyskotliwy, inteligentny gangster został w 1979 r. zwerbowany przez kontrwywiad wojskowy PRL-u. Po transformacji ustrojowej był jednym z najważniejszych współpracowników tajnych służb. Zdaniem naszych rozmówców z policji i służb specjalnych, odegrał on zasadniczą rolę przy organizowaniu gigantycznego handlu narkotykami.


"Korek" sprowadzał przez Polskę do Europy tony kokainy z Ameryki Południowej – mówią funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. - Pomagali mu w tym oficerowie wojskowych służb specjalnych. Jako „ich” człowiek, unikał kontroli, akcji celników, otrzymywał informację o planowanych działaniach służb. Nasi rozmówcy z CBŚ ustalili, że gangsterzy mokotowscy wykorzystywali tajne kanały przerzutowe WSI. - Wszystko wskazuje na to, że w zamian za ułatwienie przemytu, ludzie "Korka" dzielili się zyskami z WSI – przyznaje jeden z oficerów zajmujących się tą grupą przestępczą.


- W 2001 r. "Korek" zgodził się na współpracę z DEA i FBI – opowiada w rozmowie z "Polskim Radiem online"” członek gangu pruszkowskiego. – Udzielał im informacji o innych gangsterach działających w Ameryce Północnej i Środkowej. W ten sposób, rękami policji eliminował swoją konkurencję. Nasz rozmówca twierdzi, że amerykańskie służby naciskały na polską policję, aby nie zatrzymywać "Korka", gdyż oznaczałoby to dla nich stratę poważnego źródła. Informację tą udało się nam nieoficjalnie potwierdzić w CBŚ.


Inny mechanizm zastosowano w stosunku do Jeremiasza Barańskiego ps. "Baranina". Barański – choć miał mocną pozycję w przestępczym świecie PRL-u – nie był kadrowym oficerem ani współpracownikiem służb specjalnych PRL-u. Pod koniec lat 80. osiadł w Wiedniu, gdzie zajął się działalnością biznesową i przestępczą. Mówiono o nim, że był wiedeńskim rezydentem mafii pruszkowskiej. - W rzeczywistości było odwrotnie. To raczej gangsterzy pruszkowscy byli jego ludźmi, którymi sterował z Wiednia – twierdzi Antoni Macierewicz, były członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych, a dziś wiceminister obrony.


"Baranina" kierował gangsterami, ale nim samym kierowały wojskowe służby specjalne – mówi w rozmowie z "PR" oficer Centralnego Biura Śledczego, który jako jeden z pierwszych zajmował się gangiem pruszkowskim. – Zmuszono go do współpracy w typowy sposób: oficerowie znaleźli dowody jego przestępczej działalności i zaszantażowali go. Gdyby nie zgodził się na współpracę, trafiłby do więzienia dużo wcześniej. W ten sposób, od połowy lat 90., najważniejszy polski przestępca za granicą wykonywał polecenia WSI.


Barański wymyślił w jaki sposób przewozić do Europy gigantyczne ilości narkotyków z Ameryki Południowej bez ryzyka wpadki. Z pomocą WSI udało mu się objąć stanowisko konsula honorowego Liberii w słowackiej Bratysławie – mówią nasi rozmówcy z Centralnego Biura Śledczego. Dzięki temu miał status dyplomaty. Nie wolno było sprawdzać jego bagażu, kontrolować jego pojazdów, ani przeszukiwać należących do niego pomieszczeń. Barański wykorzystywał to do działalności przestępczej. Kupił jacht, który nie mógł być poddawany kontrolom celnym. Na jachcie tym przewoził broń i narkotyki. Cały proceder kontrolowały Wojskowe Służby Informacyjne.

Z ustaleń sejmowej komisji do spraw służb specjalnych wynika, że do kontaktów z "Baraniną" oddelegowanych było z ramienia WSI kilku wysokich rangą oficerów. Najważniejszym łącznikiem był płk Andrzej Kaźmierczak ps. "Siwy", który po śmierci Barańskiego jako agent WSI zaangażował się w nielegalne interesy paliwowe. Dziś Kaźmierczak jest prezesem zarządu warszawskiej spółki zajmującej się handlem paliwami. Prezesem Rady Nadzorczej po jej założeniu w sierpniu 2005 roku został Marek Ungier – do listopada 2005 sekretarz stanu w kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego.

Droga wiodła przez Cieszyn
Jak wynika z ustaleń sejmowej komisji ds. służb specjalnych, od 2001 r. WSI nadzorowały szlak narkotykowy z Turcji przez Bałkany do Polski i Niemiec. Wyszło to na jaw, gdy w 2002 r. w pobliżu Cieszyna czeska policja zatrzymała dwóch Polaków przewożących heroinę. Obaj trafili do aresztu. Śledztwo w tej sprawie podjęła Prokuratura Rejonowa w Cieszynie. Z przeprowadzonego przez nią śledztwa wynika, że głównym sprawcą przemytu był Adam Chmielewski – oficer WSI, które nadzorowało cały przerzut. Polscy prokuratorzy odkryli, że setki kilogramów heroiny pochodziło od mafii tureckiej.

Potwierdziło to śledztwo w Turcji, po jednej z większych akcji tamtejszej policji przeciwko dealerom. -WSI przemycały narkotyki na dwa etapy. Chmielewski dostarczał towar do Polski i przekazywał go innym osobom zaraz za granicą – mówi Polskiemu Radiu jeden z cieszyńskich prokuratorów, który zajmował się sprawą. Przyznaje, że śledztwo w tej sprawie toczyło się bardzo opornie: potrzebne dokumenty nie docierały na czas, ludzie bali się zeznawać, były naciski, aby umorzyć postępowanie. W kluczowym dla sprawy momencie Chmielewskiemu nie przedłużono aresztu tymczasowego.


Agent opuścił celę i zajął się biznesem paliwowym. W podwarszawskiej Kobyłce założył firmę "Konsorcjum Victoria", która uzyskała wyłączność na produkcję komponentów, z których wytwarza się paliwo. Załatwił to Paweł Pruszyński – późniejszy wiceszef ABW (w zamian otrzymał od Chmielewskiego dowody na to, że dwaj młodzi ludzie z otoczenia Janusza Tomaszewskiego sprzedają tajne dokumenty służb specjalnych). Spółka miała rozpoznawać rynek paliw i informować ABW o nieprawidłowościach. W styczniu 2005 r. funkcjonariusze ABW odkryli, że "Victoria" działa pod przykrywką WSI i wykorzystuje ABW do eliminowania konkurencji. Chmielewski i jego wspólnik trafili do aresztu, gdzie siedzą do dziś.

Mafioso i gwałciciel

Jak wynika z ustaleń prokuratur w Cieszynie, Wrocławiu i Jeleniej Górze, za granicą polsko-czeską w Cieszynie, cały ładunek heroiny tureckiej w umówionym miejscu (lokal operacyjny) przejmowała druga grupa agentów. Ich zadaniem było dostarczenie narkotyku za granicę niemiecką. Ze śledztwa prokuratorskiego wynika, że głównym przemytnikiem odpowiedzialnym za "polski odcinek" był oficer WSI nazwiskiem Wiesław Strózik. Ten człowiek to zwykły mafioso – mówi o nim koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann.

Strózik – formalnie przedsiębiorca z Zabrza – od końca lat 90. był jedną z kluczowych postaci dolnośląskiej mafii paliwowej. Danuta Gaszewska – właścicielka spółki "Dansztof" opowiada, że Strózik pomógł paliwowym gangsterom zastraszać ją i nielegalnie przejąć jej spółkę (potwierdzają to protokoły zeznań Gaszewskiej znajdujące się w aktach wrocławskiej prokuratury). Tą samą wersję przedstawia Andrzej M. Czyżewski – ukrywający się w Niemczech b. szef rady nadzorczej "Dansztofu", prokurator w stanie spoczynku. Oboje opowiadają, że Strózik wymuszał w tamtym czasie od spółek dolnośląskich datki na fundację, w której władzach zasiadał. Ustaliliśmy, że chodzi o fundację „Serce”, której szefem był prof. Zbigniew Religa(Strózik zasiadał w radzie nadzorczej fundacji). Wersję Gaszewskiej i Czyżewskiego potwierdziło śledztwo sejmowej komisji ds. PKN Orlen, przed którą zeznawał również sam Strózik. Próbowaliśmy o tym wszystkim porozmawiać z Wiesławem Strózikiem, jednak nie wyraził zgody na spotkanie.

Zajmujący się sprawą prokuratorzy odkryli, że w 2002 r. gangsterzy tureccy w ramach rozliczeń zażądali zwrotu pieniędzy i części heroiny. Polscy przemytnicy odmówili i podjęli walkę o towar. W pobliżu Jeleniej Góry doszło wówczas do strzelaniny, w której ranny został wspólnik Strózika – Włodzimierz Kuligowski. Odkryła to warszawska Prokuratura Okręgowa, badająca narkotykowe interesy gangu mokotowskiego. Wiele zagadek budzi przeszłość tego człowieka. Włodzimierz Kuligowski w 1985 r. został skazany za udział w gwałcie zbiorowym na żonie milicjanta. Bardzo szybko opuścił więzienie i wyjechał z Polski. Śledczym nie udało się ustalić gdzie potem przebywał i czym dokładnie się zajmował. Kuligowski wrócił do Polski w pierwszej połowie 2005 r. i został prezesem zarządu Niezależnego Wydawnictwa Polskiego, wydającego tygodnik "Gazeta Polska" (ustąpił po 2 miesiącach). Dotychczas ani on, ani Strózik nie zostali oskarżeni o przemyt narkotyków.

Zdaniem Zbigniewa Wassermanna WSI w kształcie sprzed reformy były strukturą patologiczną. Koordynator specsłużb zapowiada, że po utworzeniu nowych służb wojskowych, aferzyści z WSI zostaną ukarani. - Przyczyną patologii w WSI było poczucie bezkarności. Sprawcy afer muszą za swoje czyny odpowiedzieć przed sądem – uważa minister. Wydaje się, że ukaranie skorumpowanych oficerów będzie niezwykle trudne, bowiem przez ostatnie lata prokuratorzy, którzy wyjaśniali afery w wojskowych służbach, wykazywali się zdumiewającą opieszałością i bezradnością. W tym czasie wiele akt operacyjnych WSI zostało zniszczonych, zaś funkcjonariusze zamieszani w przestępstwa pobierają wysokie emerytury lub zajęli się biznesem.

Leszek Szymowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 12:57 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Czw Paź 12, 2006 12:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szmajdziński: Ujawnienie agentów WSI może zaszkodzić na starcie nowym służbom
Zdaniem byłego ministra obrony Jerzego Szmajdzińskiego (SLD), projekt ujawnienia agentów WSI, którzy popełnili przestępstwo lub ich działalność nie służyła obronności państwa i bezpieczeństwa sił zbrojnych, może spowodować, że nowym służbom będzie trudno znaleźć współpracowników. Prezydent Lech Kaczyński skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy wprowadzającej ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego. Projekt zakłada podanie do publicznej wiadomości przypadków działań wykraczających poza zakres ustawowych uprawnień WSI. (ika, PAP)

Zbrodniarze mają być bezkarni by zachecać innych do pojścia w ich ślady

BRAWO panie Szmajdziński!! O to zawsze szło!!!!

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group