" /> Dyskusje ogólne :: POPiS : Gosiewski dobiera kadry Tuskowi
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

POPiS : Gosiewski dobiera kadry Tuskowi

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Lis 11, 2007 6:40 pm    Temat postu: POPiS : Gosiewski dobiera kadry Tuskowi Odpowiedz z cytatem

Gosiewski dobiera kadry Tuskowi http://fakty.interia.pl/prasa/news/gosiewski-dobiera-kadry-tuskowi,1008712

15 minut temu

Człowiek Gosiewskiego najbliższym współpracownikiem Tuska? To nie żart. Chodzi o wiceszefa sekretariatu Przemysława Gosiewskiego Pawła Szrota. Jak ustalił "Wprost", ustępujący wicepremier kilka dni przed dymisją załatwił mu posadę dyrektora generalnego kancelarii. A dyrektor generalny to jedna z najbardziej wpływowych i najlepiej zarabiających osób w kancelarii premiera: 11 tys. zł pensji, gabinet, sekretarka i służbowa limuzyna.
Obejmując funkcję dyrektora generalnego kancelarii, Szrot wszedł też do tzw. zasobu kadrowego. Oznacza to, że w praktyce nie da się go wyrzucić z kancelarii. Donald Tusk będzie mógł jedynie przesunšć go na inne stanowisko. - To prawda. Członków zasobu kadrowego nie można zwolnić - przyznaje w rozmowie z "Wprost" Szrot. Zarzeka się jednak, że wcale nie zabiegał o to stanowisko. - Chciałem również mieć mniejszą pensję, ale niestety nie udało się jej obniżyć - dodaje.

Michał Krzymowski


Komentarz:

Nie twierdzę,że to źle czy dobrze. To polityka, to realny dowód skuteczności politycznej. AD 2007r

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 11 listopada 2007r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 3:21 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Nie Lis 11, 2007 8:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert Majka napisał:
Nie twierdzę,że to źle czy dobrze. To polityka, to realny dowód skuteczności politycznej. AD 2007r
Obejmując funkcję dyrektora generalnego kancelarii, Szrot wszedł też do tzw. zasobu kadrowego.




Takie są niestety realia Panie Robercie a cała rzecz polega na tym żeby - nie dać się wyrzucić na.......Szrot.

pozdrawiam -




Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Lis 11, 2007 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moja odpowiedz: Real Polityk. http://interia360.pl/artykul/tylko-idiota-pracuje-za-700-zlotych,3028


Tylko idiota pracuje za 700 złotych
Stanley26 (zredagowany przez: Gabusia, Magda Głowala-Habel)


Słowa kluczowe: polska, pieniądze, zarobki, praca
2007-11-05 18:21:56


fot. S. Gallup/Getty Images
Tak! Przecież nikt zdrowy na umyśle nie pozwoli sobie na pracę za "psie grosze". Tylko prawdziwi idioci z wariatkowa rodem pracują za takie pieniądze. Tak przynajmniej myśli jeden z internautów, którego wypowiedź posłużyła jako tytuł, a zarazem motywacja do napisania tego artykułu.
"Idiota" standardowy. Oto mamy przykład pierwszych "idiotów" z brzegu. Agnieszka i Marek - małżeństwo z dwuletnim stażem. On jeszcze przed ślubem stracił pracę w prywatyzującej się firmie, ona zaraz po ukończeniu liceum rozpoczęła studia zaoczne. Na długo przed ślubem oboje rozpoczęli poszukiwania dobrej pracy. Wierzyli mocno w sukces. Za Markiem stało prawie dwadzieścia lat doświadczenia zawodowego, a za Agnieszką młodość i ukończone studia. Po długich poszukiwaniach obydwoje wylądowali na tym samym garnuszku - praca za 700 złotych w restauracji i w markecie. Po dwóch latach nadal szukają lepszej pracy. Czasami ktoś oferuje 900, a nawet 1000 złotych, ale dojazd byłby tak kosztowny i czasochłonny, że nie opłaca się zmieniać pracy. "Cóż za niedorajdy! Standardowi idioci dający się wykorzystać za grosze!" - pomyślą jedni. "Co za absurdalny kraj!" - pomyślą drudzy. Tylko kto ma rację?

Poszukiwany wół

W jednym z ogłoszeń o pracę przeczytałem, że oprócz wysokiej odporności na stres i skończonych różnych szkoleń wymagane jest również całkowite poświęcenie się pracy oraz odporność na brak snu. Oczywiście w zamian za to oferowane będą wysokie zarobki. Znajomemu się poszczęściło - dostał pracę w dużej firmie informatycznej, w której też wymagano poświęcenia więcej czasu na pracę niż standardowe 8 godzin. Po roku zapytałem go jak mu się teraz żyje z dużą ilością pieniędzy. Odpowiedział mi wprost: "Pieniędzy? Ja nie mam czasu ich wydawać, nie pamiętam już co to wakacje, odpoczynek i rodzina". Kolejne historie przytoczone poniżej pokazują nam prawdę o ludziach, którzy nie chcieliby pracować - jak idioci - za marne 700 złotych...

Tatrzańskie niewolnictwo

Pani Maria skończyła studia wyższe i powodziło jej się całkiem dobrze dopóki nie przerwała swojej kariery zawodowej na rzecz zajęcia się dzieckiem. Po latach spędzonych nad opieką przy dziecku chciała wrócić do pracy, ale okazało się to trudnym zadaniem. W jej miejscowości jest wiele wolnych miejsc pracy, ale większość firm oferuje płacę w okolicy 700-800 złotych. Pani Maria usłyszała od znajomych, że w okolicy Zakopanego można sporo zarobić w pensjonatach i hotelikach pomagając w kuchni i pokojach. Schowała więc do kieszeni dumę i wyjechała do jednej z tatrzańskich wiosek w poszukiwaniu zarobku większego niż minimum socjalne. Tam została zatrudniona w pensjonacie. Lokal i wyżywienie dostała za darmo, a wypłata sięgała prawie 2000 tysięcy złotych netto na miesiąc. Raj na ziemi? Nie do końca. Prawo pracy do tego pensjonatu chyba nigdy nie dotarło.

Pracowała około 27 dni w miesiącu po 13 godzin (a czasem dłużej) bez ani dnia przerwy! Po tym okresie dostawała 3-4 dni wolnego. Wytrzymała trzy miesiące. "W Polsce harujesz jak wół, albo klepiesz biedę. Innego wyjścia nie ma" - mówiła oburzona rodzina po jej powrocie do domu. Pani Maria po latach opieki nad dzieckiem nie znalazła pracy w zawodzie. Zmuszona była wyjechać chcąc zarobić więcej niż 700 złotych, aby pomóc córce rozpoczynającej samodzielne życie w ukończeniu studiów i usamodzielnieniu się. Nie wytrzymała tak dużego natężenia pracy. Teraz znowu szuka pracy za 700 złotych. Czy możemy ją z czystym sumieniem nazwać "idiotką"?

Produkcji wołów ciąg dalszy

Krzysztof ma młodą żonę i kilkuletnie dziecko. Jego plan dnia jest nader fascynujący. Krzysiek wstaje o 4. rano i wyjeżdża do piekarni, rozwozi chleb do sklepów od 5. nad ranem. Po powrocie do domu ma około dwie godziny przerwy, podczas których najczęściej zajmuje się dzieckiem. Następnie wyjeżdża do swojej drugiej pracy - rozwozi pizzę do około 23. Po powrocie do domu po prostu idzie spać. Krzysztof nie jest "idiotą", bo zarabia sporo powyżej 700 złotych. Niestety, podobnie jak Pani Maria, okupuje to nadludzkim wysiłkiem, a praca stanowi całe jego życie. Jest wołem do harówki, a nie człowiekiem. Kiedyś spotkałem go około 7. rano przed jednym ze sklepów. Spytałem jak się czuje. On spojrzał na mnie przekrwionymi oczami i odpowiedział dwoma słowami: "Ledwo żyję...".

Wielkie marzenia Polaków się spełniają

Grzegorz jeszcze przed ślubem pracował jako ratownik medyczny. Chciał jednak od życia więcej niż tylko zapewnienie sobie lokum, opłacenia rachunków i włożenia czegoś do garnka. Rankami pracował więc na pogotowiu, a wieczorami w barze. Po pewnym czasie udało mu się zrezygnować z pracy w barze na rzecz... pracy w szpitalu. Teraz Grzegorz nie ma nawet dziesięciu minut na przemierzenie około 15 kilometrów, aby z jednej pracy dojechać do drugiej. Ratownik medyczny zarabia więcej niż 700 złotych, więc Grzegorza nawet bez drugiej pracy nie możemy zaliczyć w poczet "idiotów". Jednak, tak jak wspomniałem wcześniej, Grzegorz z żoną zamarzyli sobie czegoś więcej. I po wielu miesiącach wyrzeczeń dopiął swego. Spełnił swoje marzenie i kupił... używany samochód z Niemiec. A taki samochód to na pewno nie dla "idiotów"! Widać, że jednak marzenia się spełniają. Czyżby w Polsce już zaczął się cud gospodarczy? Tylko, szkoda, że Grzegorz już nie pamięta jak wygląda jego żona...

Tłumy "idiotów" zalewają nasz kraj

Czy rzeczywiście tylko idioci pracują za 700 złotych? Ile w takim razie takich "niedołęg" w naszym kraju mamy? I trzecie pytanie - co zrobić, żeby nie zaliczyć się do tego grona? Zacznę od pytania drugiego. Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, gdy nie jest się w posiadaniu konkretnych statystyk. Wystarczy jednak rozejrzeć się dookoła i spojrzeć na wszechobecne hipermarkety, otaczające je sklepiki, fast foody i tym podobne. Sam Real posiada w Polsce aż 50 swoich placówek. Przyjmijmy, że w jednym markecie pracuje za około 700 złotych po 100 osób. I tak z jednego tylko marketu uzbierało nam się już 5000 tysięcy "idiotów". Do tego dochodzą w obrębie tych marketów wszystkie małe sklepiki, bary, stacje benzynowe i tym podobne.

Możemy więc spokojnie dodać kolejny 1000 "niedołęg". Do tych sześciu tysięcy trzeba doliczyć pracowników wszystkich innych marketów w Polsce. Ale na tym nie koniec! Co z nauczycielami (bez wyższych stopni awansu zawodowego) i pracownikami organizacji pozarządowych? Co z pracownikami sklepów osiedlowych? Co z właścicielami małych firm, którzy często zalegają z opłatami dla ZUS-u, co powoduje, że oni sami często nie mają ze swojej działalności nawet tysiąca złotych, a pracownikom mogą dać zaledwie minimum socjalne?

Tak by można mnożyć i mnożyć, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że "idiotów" w Polsce mamy całe morze! Na pytanie ostatnie artykuł sam w sobie udzielił odpowiedzi - żeby zarabiać dużo trzeba w naszej Ojczyźnie zapomnieć o rodzinie i życiu prywatnym. Innymi słowy - trzeba harować jak wół 12, a w skrajnych przypadkach nawet 20 godzin na dobę! No i pytanie pierwsze, na które z szacunku do osób uczciwie pracujących, a którym mimo tego brakuje na życie, odpowiem bardzo dosadnie: To nie osoby pracujące za tak małe pieniądze są "idiotami"! Tym epitetem można by jedynie nazwać osoby, którzy potrafią dojść do tak krzywdzącego wniosku...

Wszystkie historie osób opisanych w artykule są prawdziwe. Imiona opisywanych osób zostały zmienione.

Komentarz:

Ktoś przed wyborami wspomnial , że PiS-sci bliżej do SW!. Tak, to "prawda", Gosiewski potwierdza , to bardzo wyraźnie.

Jak widać skuteczność w polskiej polityce po 1989r ma taki obraz jak widać w tej informacji.
Niezależnie czy kogoś to obrusza , czy nie , tak to jest, myślę,że pozostanie na dlużej,niż się komukolwiek wydaje.
Za dużo mają magdalenkowcy do stracenie , aby odwrócić glowę w stronę opozycji spoza ekipy Kiszczaka i Walęsy ,starannie dobranej 18 lat temu.
Przed wyborami ktoś napisal w komentarzu,że PiS jest blizej do SW, i dano mi wówczas także do zrozumienia, że nie rozumiem obecnej polskiej polityki ,że się mylę.! Faktycznie mylilem się Rolling Eyes .
Patrz wyżej: To ja Gosiewskiego namówilem ,aby wspomagal politycznie i kadrowo premiera Donalda Tuska. Czekam na " cud " ... obym się tym razem mylil i cud zobaczymy po rządach premiera Tuska. Należę do tych, co w cuda nie wierzą, myślę realnie. Fakty zawsze zmuszają mnie do myślenia.To dobry zastrzyk adrenaliny. A ha , zapomnialem przypomnieć ważną frazę śpiewaną na uroczystościach , dziś także to slyszalem . Ojczyznę wolną poblogoslaw Panie.... Jak widzę o taki ksztalt ustrojowy i zasady walczyli Polacy począwszy choćby po 17 września 1939r , jaki widać dzisiaj. Skoro w Kościolach polskich śpiewa się tą pieśń , i jest ona obowiązująca , to zapewne to jest sluszne. Rolling Eyes
Rolling Eyes

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 11 listopada 2007r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Nie Lis 11, 2007 9:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert Majka napisał:
Ktoś przed wyborami wspomnial , że PiS-sci bliżej do SW!. Tak, to "prawda", Gosiewski potwierdza , to bardzo wyraźnie.



Bardzo proszę Panie Robercie moją poprzednią wypowiedź traktować pomimo wszystko w formie żartu i takiej gry słów, waga problemu pozwala na trochę lżejsze potraktowanie. Podrzucił Gosiewski Tuskowi kukułcze jajo i dobrze w sumie zrobił. Nie naruszył przecież prawa, a tylko skorzystał z istniejącej w nim luki i wypełnił tą lukę treścią. Nie kruszmy kopii o Szrota, kiedyś pewnie naprawią ten przepis i będzie po sprawie. I jeszcze jedno, nie wiem co Pan tak na prawdę myśli o PiS-ie, bo z Pana wypowiedzi można czasami wysnuć całkiem różne wnioski,ale zgadzamy się chyba co do jednego że nie jest to jakaś za przeproszeniem banda oszustów - co do tego jest chyba między nami zgoda - prawda?.





Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 3:21 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Lis 11, 2007 11:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co myślę o PiS-ci ? Odpowiem , prezydent i premier Kaczyński , obaj chcą wyrwać Polskę z uścisku tajnych slużb.I w tym miejscu ich popieram.Jest jeden problem , nie można mieć i zarazem zjeść ciastko.Co innego mówią , a co innego robią np.posel Marek Kuchciński jawnie popiera uklad magdalenkowy i koncepcje KO przy L.Walęsie.Trzeba się na coś zdecydować i mieć j.j.a, a nie piasek. Rolling Eyes
Nie można popierać ukladu magdalenkowego i zarazem chcieć z tego wyjść.Stąd mój sceptycyzm w ocenie polityki jaką prowadzą Kaczyńscy, co nie oznacza,że w tym co robią pozytywnie ich dzialań nie popieram.
Mówiąc krótko, prezydent Lech Aleksander Kaczyński i premier Jaroslaw Kaczyński jeśli chcą naprawdę wyjść z uścisku Kiszczak-Walęsa(choć minęlo już 18 lat) powinni jasno się określić politycznie , to bardzo ważne , aby Polacy zrozumieli gdzie leży przyczyna ,że pomimo wielu lat nadal wraca stare( czyli PO). Jak widać brakuje tutaj zdecydowania po stronie prezydenta i premiera , a to może skończyć się tym,ze juz nigdy nie zafunkcjonują politycznie na poważnie na scenie politycznej. Myślę,że PO z PSL koncesjonowanym + LiD zrobią wszystko,aby nie dopuścić więcej Kaczyńskich do realnie sprawowanej wladzy, Tusk , Komorowski przecież tego nie ukrywali przed wyborami , a po wyborach mają drogę otwartą. I tu się mści brak chęci w PiS-ci budowania szerokiego obozu politycznego ,przede wszystkim w oparciu na ludziach spoza ukladu magdalenkowego. Kto zbudowal Samoobrone i wpuścil Leppera na scene polityczną wiadomo, wystarczy popatrzeć na doradców Leppera ( betom PRL-owski z lat 70 , starzy pracownicy placówek dyplomatycznych, na darennie oni chyba "pracy" u Leppera i w Samoobronie nie wykonywali? Po to przed laty " wymyślono Leppera" , aby podarować Kaczyńskim do rządu, dlatego PO świadomie nie chciala wziąć wspólodpowiedzialność za wladzę razem z PiS ,bo chodzilo o odsuniecie PiSu od wladzy. Tam też nie zasiadają idioci , mają świadomość co się dzieje ,że jest gra , a na szachownicy politycznej ,kto zrobi pierwszy ruch prawidlowy ten praktycznie wygral partię.Myślę,że się dostatecznie jasno określilem politycznie i odpowiedzialem Panu na wątpliwości. I jeszcze jedno, mówiąc ,ktoś, pamietam ,że przed tymi wyborami, sugerowano mi poprzez wyraźne poglady jak mam ja z kolei rozumieć skuteczność w polityce. Takie sugestie pozostają w pamięci. Dają dużo do myślenia. Prosze popatrzeć na postawę polityczną po 1989r, choćby na pana posla Grzegorza Schetynę, co jego dziś obchodzą zasady SW. To bardzo wyraźny obraz wspólczesnego polskiego polityka. Dla pana Schetyny jak widze historia z SW,to taka sama historia, jak bitwa pod Grunwaldem, rozdzial zamkniety.Dlaczego daję ten przyklad ,bo on jest bardzo wyrazisty i jednowymiarowy. Rolling Eyes
Liczy się tylko ,to co przed nim ,czyli realna wladza.
Realia są takie jak widzimy, zostal desygnowany przez Tuska na ministra MSWiA , zostal?! Bedzie w rządzie? , będzie i to jest dla tych panów skuteczność.
Ciekawi mnie , co by powiedzial pan minister Grzegorz Schetyna , gdyby mu przypomniano jego przeszlość , że byl dzialaczem SW...? Jaką wybral opcję , widać , slychać ... i czuć . Nie powiem co ... To są realia... i wszystko w tym temacie. Rolling Eyes

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 11 listopada 2007r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group