" /> Dyskusje ogólne :: Piotr Gociek: Numer premiera
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Piotr Gociek: Numer premiera

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pią Lis 30, 2007 7:21 am    Temat postu: Piotr Gociek: Numer premiera Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/73063.html

Numer premiera
Piotr Gociek 30-11-2007, ostatnia aktualizacja 30-11-2007 01:36

Do redagowanego przez premiera „Faktu” przemycono reklamę cudotwórcy z Filipin. Poszukiwania szyderców trwają – pisze dziennikarz „Rz”

Po fali krytyki, jaka spłynęła na premiera Tuska za exposé zbyt długie, ogólnikowe i życzeniowe, nowy szef rządu przygotował jego wersję skróconą, ulepszoną i co najważniejsze wzbogaconą o liczne fotografie. Dla niepoznaki nazwano ją czwartkowym wydaniem dziennika „Fakt”. Czujni dziennikarze w porę wykryli jednak zmyłkę i już na czołówce gazety napisali: „Zobaczcie efekty pracy szefa rządu!” – choć ten zwrot akuratniejszy byłby za cztery lata.

Na rozkładówkę Tuskowego „Faktu” zasłużyła Hanna Gronkiewicz-Waltz

Gazeta zredagowana przez premiera podczas jego gospodarskiej wizyty wśród zwykłych ludzi dobrej roboty jasno wyznaczyła kierunki działań nowego rządu. Najważniejszym tematem numeru jest walka z bezrobociem. Stąd apel do pracodawców, by skończyli z dyskryminacją ludzi w średnim wieku. „Mamy 50 lat, chcemy pracować!”, wołają. Podobno najcieplej przyjęli akcję „Faktu” Andrzej Urbański (53 lata) i Zbigniew Romaszewski (67 lat).

Pierwszy przestał się martwić, że straci prezesurę TVP, a drugiemu PO załatwiła posadę wicemarszałka Senatu.

Drugi priorytet to budowa dróg, stadionów i walka z przestępczością. Tymi trzema zagadnieniami zajmie się Ministerstwo Sprawiedliwości (str. 4) pod wodzą Zbigniewa Ćwiąkalskiego, który chce wysłać skazańców na roboty publiczne. Gdyby któryś ze zbrodniarzy zasłabł podczas machania łopatą, z pomocą pośpieszy mu zadowolony z pensji lekarz, któremu minister Ewa Kopacz obiecała „rozsądną podwyżkę” na „dobry początek”.

Na całą rozkładówkę Tuskowego „Faktu” zasłużyła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO), która udzieliła gazecie wywiadu pod optymistycznym tytułem „Będzie u nas jak na Zachodzie”. Po uznaniu tej deklaracji za pewnik można było zająć się ważniejszymi sprawami z życia wrażliwej pani prezydent, która wyznała, że „zawsze drży, czy ważnych przetargów nie zatrzymają protesty”, a swą pracę porównała do sapera. „Muszę jeszcze dużo min rozładować”, przyznała skromnie Gronkiewicz-Waltz, która jako doświadczona finansistka na koniec zaapelowała o kredyt. Zaufania.

Plan budowy nowej Polski, z której zniknie agresja, chamstwo i język nienawiści podjęły ochoczo doły i teren. „Aż żal stąd wychodzić!” – brzmi tytuł artykułu ze strony 12. o tyskiej izbie wytrzeźwień, która cieszy się sławą „najmilszego miejsca w mieście”. Jej stali bywalcy „zachwalają luksusy i sympatyczny personel”. W krajobraz szczęścia i sympatii wpisuje się też notka ze strony 11. o szoferze, który „stracił pracę z radości”.W beczce miodu znalazła się jednak łyżka dziegciu – dwukrotnie Tuskowy „Fakt” wspomina o niewypałach z czasów II wojny światowej. Jeden odkryto w Lublinie, drugi w Warszawie, pod boiskiem piłkarskim. Ta nadwrażliwość jest jednak w pełni zrozumiała, biorąc pod uwagę niedawną ewakuację rządu z budynku, w którym także znaleziono stary pocisk. Ale przynajmniej widać dziś, jak bardzo problemy zwykłych ludzi stały się problemami rządu.Ku rozpaczy stałych czytelników redaktor Tusk zrezygnował z tradycyjnej gołej baby na ostatniej stronie gazety, zastępując ją wielkim wężem.

Podobno była to sugestia chadeckiego skrzydła Platformy. Ta jednoznaczna deklaracja konserwatyzmu obyczajowego pozwoliła nie tylko uniknąć niesmacznej golizny, ale i przypomniała o grzechu pierworodnym.

Niestety, nawet w numerze redagowanym przez premiera nie dało się uniknąć ohydnej prowokacji wrogich sił, dla niepoznaki ubranych w szaty pracowników reklamy. Na stronie 8. przemycili oni ogłoszenie „cudotwórcy z Filipin”, który dzięki „intensywnej koncentracji wytwarza bardzo silną energię wokół swoich rąk”. Leczy w ten cudowny sposób nowotwory, epilepsję, ślepotę i nocne moczenie u dzieci. Poszukiwania sprawców szyderstwa trwają.

W prawdziwą rozpacz wprawił jednak dziennikarzy fakt, że z całą robotą premier uwinął się w dwie godziny, pokazując dobitnie, że chcieć to móc, a każdy, kto siedzi w redakcji po 13., to leń lub gamoń.

Swoją pracę w roli naczelnego premier skomentował pięknie w telewizji. – Redagowanie gazety też może być sposobem opowiadania o rzeczywistości – powiedział. A wydawcy „Faktu” odwdzięczyli się na pierwszej stronie skromnymi słowami: „Tak ważnej gazety jeszcze w Polsce nie było”. Tak niezależnej też nie.
Źródło : Rzeczpospolita
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:28 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Sob Gru 01, 2007 1:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witja napisał:
Gazeta zredagowana przez premiera podczas jego gospodarskiej wizyty wśród zwykłych ludzi dobrej roboty jasno wyznaczyła kierunki działań nowego rządu. Najważniejszym tematem numeru jest walka z bezrobociem. Stąd apel do pracodawców, by skończyli z dyskryminacją ludzi w średnim wieku.



Zastanawiające skąd u stosunkowo młodego przecież człowieka jakim jest Tusk, zamiłowanie do czerpania wzorców propagandowych rodem z czasów wczesnej gierkowszczyzny. Czyżby zagrał w tym wypadku argument, że jeżeli ludzie dali się nabrać wtedy, to może uda się to również i teraz? Sejmowe expose trąciło wręcz Gomułką. Jeżeli ta tendencja się utrzyma to propagandę w stylu Nicolae Ceausescu mamy przed sobą. Jest obawa że te wzorce będą determinowały całość postaw.




Marek Radomski Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Gru 01, 2007 11:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Marku,
Jeśli chodzi o długość expose to myślę, że inspiracja szła prosto z Hawany. El Comendante słabuje - potrzebna zmiana.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group