" /> Wspomnienia, Relacje :: Kowalczykowie: Karty mniej znane
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kowalczykowie: Karty mniej znane

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Wspomnienia, Relacje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mariusz kresa
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 51

PostWysłany: Sob Paź 14, 2006 9:45 pm    Temat postu: Kowalczykowie: Karty mniej znane Odpowiedz z cytatem

Kowalczykowie: Karty mniej znane
Autor: Dariusz Ratajczak
wyszukał: Mayko

Z racji powiązań rodzinnych jestem w posiadaniu garści wiadomości, które, moim zdaniem, stanowią ciekawe ( również z historycznego punktu widzenia) uzupełnienie słynnej swego czasu „ sprawy braci Kowalczyków”. Nim jednak je ujawnię, kilka zdań gwoli przypomnienia ...

35 lat temu, 6 października 1971 r., 40 minut po północy, wyleciała w powietrze Aula Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Następnego dnia miała się tam odbyć akademia z okazji 27 rocznicy powstania Milicji Obywatelskiej i organów bezpieczeństwa Polski Ludowej. Nikt nie odniósł najmniejszych obrażeń. Kilka miesięcy później MO ustaliła ( oczywiście również przy pomocy siatki agentów zatrudnionych na uczelni- nazwisk osób żyjących i nieżyjących nie mogę wymienić), iż sprawcą wybuchu okazał się pracownik techniczny WSP- Jerzy Kowalczyk, któremu pomagał brat Ryszard, pracownik naukowy opolskiej uczelni, świeżo upieczony doktor fizyki. Po pokazowym procesie Sąd Wojewódzki w Opolu skazał Jerzego na karę śmierci, a Ryszarda na 25 lat więzienia. Sąd Najwyższy karę podtrzymał, później Rada Państwa zastosowała prawo łaski. Do tego „ oficjalnego” streszczenia wydarzeń sprzed lat dodałbym tylko, że już podczas śledztwa braci traktowano w sposób haniebny: bito, faszerowano środkami psychotropowymi ( LSD), traktowano ultradźwiękami, trzymano w jednej celi z mordercami.
Przejdźmy jednak do kwestii zarysowanej w tytule. Otóż, rzecz podstawowa…, bracia działali z pobudek ideowych, anty-ustrojowych. Trzeba pamiętać, że wspomniana uroczystość milicyjno-bezpieczniacka miała odbyć się kilka miesięcy po grudniowej masakrze na Wybrzeżu. Co więcej, miano na niej odznaczać oficerów „ za Gdańsk”. Wybuch miał być zatem protestem ( prawda, cokolwiek niekonwencjonalnym) przeciwko swoistemu tańcowi na trupach. Zresztą już wcześniej Jerzy odgrażał się, że pośle w przestworza premiera Józefa Cyrankiewicza podczas jego wizyty w Opolu ( spotkanie z kolektywem partyjnym w nieocenionej… opolskiej WSP). Nie mógł mu wybaczyć haniebnej roli, jaką odegrał w czerwcu 1956 r. w Poznaniu.
Mało kto wie, że „sprawa Kowalczyków” była wnikliwie rozpatrywana przez Biuro Polityczne PZPR. Jak stwierdził Wiesław Ociepka, ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych ( i , przy okazji, prezes… Polskiego Związku Piłki Nożnej) w dyskusji wykrystalizowały się dwa stanowiska. Część „ wierchuszki” partyjnej sądziła, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby zamknięcie braci w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym ( powoływano się przy tym na „modną” wtedy tzw. moskiewską szkołę psychiatryczną). W ten sposób niewygodnej w sumie dla władzy sprawie chciano „ urwać łeb”. Przeważył jednak pogląd m.in. Mieczysława Moczara, Stanisława Kani i Mirosława Milewskiego, iż „ wicie- rozumicie” nadal toczy się walka klasowa, wróg nie śpi itd. No i sprawa ruszyła…
Należałoby odpowiedzieć na pytanie, kto, a może co uratowało ostatecznie Kowalczyków przed szubienicą? Otóż, jak twierdzi m.in. mój Ojciec, obrońca Ryszarda, braci ocaliła… Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ( KBWE). Przypomnę, że jej pierwsze spotkanie przygotowawcze odbyło się w 1972 r., natomiast Akt Końcowy podpisano w Helsinkach 1 sierpnia 1975 r. ( wspominano w nim m.in. o prawach człowieka). Zewnętrzna koniunktura polityczna uratowała dwóch skromnych ludzi z Opola. Tak bywa, trzeba mieć jednak szczęście.
I sprawa ostatnia, bardziej prywatna… Po ujawnieniu sprawy w prawniczym środowisku Opola zapanowała panika. Mecenasi bali się jej jak ognia. Znalazł się tylko jeden sprawiedliwy, tak się składa – mój Ojciec, Cyryl Ratajczak, który podjął się obrony Ryszarda. Później zresztą wydeptywał ścieżki, by znaleźć obrońcę dla Jerzego ( w I instancji miał on jedynie obrońcę z urzędu). W końcu zgodził się nieżyjący już mecenas Adam Gutowicz. Jak w tym czasie zachowywało się adwokackie środowisko „warszawki”- nie chcę wspominać, bo po co denerwować Ojca, który ma już swoje lata. Poniekąd mecenasów rozumiem. Ojciec przez następne długie miesiące nie miał łatwego życia. Łazili za nim SB-cy, telefoniczne podsłuchy i takie tam atrakcje. Warto dodać, że sprawę obrony Ryszarda „nagrała” moja śp. Matka, do której zgłosiła się jego żona (Państwo Kowalczykowie mieszkali właściwie po drugiej stronie ulicy) . Miałem wtedy 10 lat, ale nigdy nie zapomnę tej kobiety. Wyglądała jak duch, emanowało z niej prawdziwe nieszczęście. Wiele razy bywała w tym czasie w naszym domu- wykończona psychicznie, bez pieniędzy, bez jedzenia, z małym dzieckiem na ręku…


DARIUSZ RATAJCZAK
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 4:40 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Harcownik
Weteran Forum


Dołączył: 07 Wrz 2006
Posty: 131

PostWysłany: Nie Paź 15, 2006 2:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest to bardzo smutna historia pobudzająca wiele emocji i refleksji. Jedna z nich, która mnie już od dłuższego czasu prześladuje, to ocena reakcji na niesprawiedliwość. Ocena działań narodowo – wyzwoleńczych, w przypadku użycia środków wojennych.
Próbowałem kiedyś zrozumieć logikę nazywania bojownika o niepodległość, bandytą.

Czy bracia Kowalczyk, poprzez użycie materiałów wybuchowych przeciwko siłom represji i zniewolenia, powinni być oceniani negatywnie przez społeczeństwo?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Paź 15, 2006 11:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdecydowanie to bohaterowie!. Pamiętam w czasach Solidarnosci w 1980 roku poruszany był nieśmiało problem uwonienia braci Kowalczyków!
Wałęsa był oczywiscie przeciwny i nazywał to prowokacją. Katowicki Komitet Obrony Więzionych za Przekonania wielokrotnie podejmował dyskusje o Kowalczykach!

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tomasz Triebel
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 262

PostWysłany: Nie Paź 15, 2006 11:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szkoda, że "Ruchowi"( Bracia Czumowie) nie udało się wysadzić w powietrze Muzeum Lenina w Poroninie. Od starych taterników wiem natomiast, że tablica na Rysach była kilka razy zrzucana.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 4:40 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Czesław Lipka
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 73

PostWysłany: Czw Kwi 19, 2007 9:00 am    Temat postu: Jerzy Kowalczyk! Odpowiedz z cytatem

Mam to szczęście że zdobyłem adres do Pana Jerzego Kowalczyka.
Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości że Pan Jerzy jest bohaterem ,który miał odwagę sprzeciwić się komunie gdy społeczeństwo jeszcze spało.
Po przejściach Pana Jerzego ( 6 miesięcy w celi śmierci i 14 lat w więzieniu) stał się On człowiekiem bardzo nieufnym i stroniącym od ludzi. Obecnie mieszka na bagnach w barakowozie za jedyne 50 zl miesięcznie.Ojczyzna za którą oddał sporo swego życia na skutek powikłań prawnych nie jest w stanie zapewnić mu znośnej egzystencji. Ja jak mogę staram mu się pomóc choć moja pomoc nie jest zbyt duża ponieważ sam jestem rencistą. Jeśli ktoś z Państwa miałby ochotę wysłac Panu Jerzemu kartkę ze słowami poparcia lub poprostu chcialby po ludzku pomóc to podaję adres do Pana Jerzego.
Jerzy Kowalczyk
Wincentowo 3
07-205 Rząśnik
Poland
Próbowałem rozpropagować ten apel za pomocą wielu ludzi i nic z tego.W dziwny sposób wszystcy bardzo szybko nabierali wody w usta.Może tu będzie innaczej .Czesław Lipka-były więzień polityczny
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Wspomnienia, Relacje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group