" /> Dyskusje ogólne :: Kryli się przed podsłuchami w parku
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kryli się przed podsłuchami w parku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Sty 06, 2008 9:26 pm    Temat postu: Kryli się przed podsłuchami w parku Odpowiedz z cytatem

Jarosław Kaczyński i jego ministrowie kryli się przed podsłuchami w parku , 2008-01-06 18:27 http://www.wprost.pl/ar/120909/Jaroslaw-Kaczynski-i-jego-ministrowie-kryli-sie-przed-podsluchami-w-parku/

- Walka z przestępczością była dla nas priorytetem. Odbywaliśmy wiele rozmów na ten temat. W różnym gronie i w różnym miejscu. Czasami nawet w parku – takie zaskakujące wyznanie składa w rozmowie z „Wprost” Jarosław Kaczyński.

Dlaczego były premier wraz ze swoimi ministrami musiał kryć się w parku? - A dlaczego Adam Michnik, rozmawiając w swojej redakcji z Rywinem, wychodził z nim na taras? W Polsce wszyscy się boją podsłuchów, więc ja także musiałem uważać.
Moje obawy nie wynikały jedynie z domniemań. Trzeba pamiętać, że podsłuchiwanie jest dziś technicznie dosyć łatwe, a wielka część sfer życia, która powinna być zarezerwowana dla państwa, została u nas sprywatyzowana – mówi były szef rządu.
Jarosław Kaczyński podkreśla również, że nie obawia się prac komisji śledczej ds. okoliczności śmierci Barbary Blidy. Jeszcze raz potwierdza, że przed akcją w domu byłej posłanki SLD odbyła się narada, na której była mowa o zatrzymaniu Blidy. Podkreśla jednak, że wbrew sugestiom prasy, jego relacja nie jest sprzeczna z wersją Zbigniewa Ziobry, który w dniu samobójstwa posłanki zapewniał, że nic nie wiedział o planowanej akcji ABW. – Wydaje mi się, że Ziobro uczestniczył w rozmowie, bo zwykle bywał na tego typu spotkaniach. Ale dziś głowy za to nie dam. Poza tym spotkanie, o którym mówiłem, miało miejsce grubo przed tragedią i było poświecone wielu sprawom związanym z przestępczością. Przez chwilę była mowa o mafii węglowej i w tym kontekście padło nazwisko pani Blidy – dodaje były szef rządu.

Cała rozmowa Marcina Dzierżanowskiego i Doroty Kani z Jarosławem Kaczyńskim w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost", w sprzedaży od poniedziałku, 7 stycznia.

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 6 stycznia 2007r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Nie Sty 06, 2008 9:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:46 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Sty 06, 2008 9:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Embargo na myślenie, PO upartyjnia państwo na skalę niespotykaną po 1989 r. http://www.wprost.pl/ar/120185/Na-stronie-Embargo-na-myslenie/&I=1306/?O=120185&pg=0

Donald Tusk i jego ministrowie cieszą się (słusznie) z tego, że Rosja zniosła embargo na polskie mięso. W tym samym jednak czasie próbują narzucić Polakom embargo na myślenie i próbę upartyjnienia państwa na skalę niespotykaną po 1989 r. nazywają walką z upartyjnieniem.
„Chciałbym, żeby Pitera była szefem CBA" – to tytuł wywiadu, którego udzielił „Super Expressowi" premier Donald Tusk. Jakże obiektywnie w tym świetle wypada raport o działaniach obecnego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który Julia Pitera przekazała szefowi rządu. Aby samemu objąć atrakcyjny medialnie stołek, obrzuciła konkurenta zestawem zarzutów skleconym na podstawie prasowych doniesień. Autorstwa zaprzyjaźnionych dziennikarzy, którym sama już pozuje do zdjęć w stroju szeryfa. Sama Pitera wprawdzie zaprzeczyła, że chciałaby być szefem CBA, ale nikt, kto nie poddał się embargu na myślenie, w to nie uwierzył.
Napuszeni inkwizytorzy IV RP z Platformy Obywatelskiej, którzy tak chętnie zarzucają poprzednikom partyjny skok na państwo, sami robią to samo, tylko na o wiele większą skalę. W całej historii Polski po 1989 r. generalnie szanowano zasadę kadencyjności, którą wymyślono po to, by nie doprowadzić do oddania całej władzy i kontroli nad nią w jedne ręce. Nawet tak krytykowany Jarosław Kaczyński mimo sugestii różnej maści podpowiadaczy cierpliwie czekał, aż zakończą się kadencje sędziów Trybunału Konstytucyjnego czy prezesa Najwyższej Izby Kontroli, zanim zastąpił ich swoimi ludźmi.
Ale co robić w sytuacji, gdy Julia Pitera chce być szeryfem natychmiast? CBA jej zresztą nie wystarczy. Już więc wspomina, że można połączyć je z NIK, bo z jakiej racji kontrolować działania ministrów z PO ma ktoś spoza tej partii. Pani szeryf zastanawiała się nawet nad kompetencjami niektórych sędziów TK, ale w tym wypadku zapomniała, że akurat oni wszyscy muszą być bezpartyjni.
Embargo na myślenie, które próbują wprowadzić w Polsce politycy PO, jest bardziej głupie niż groźne. Przynajmniej dopóki w Polsce mamy wolne media i opozycję. Problemem jest to, że nie wszyscy chcą, by tak w naszym kraju było zawsze. Rosyjskie działania dotyczące polskiego mięsa były przecież de facto nie embargiem na mięso, ale embargiem na demokrację w Polsce. Wprowadzono je wkrótce po tym, jak władzę objęło PiS, a zniesiono zaraz po tym, jak Jarosław Kaczyński władzę stracił. To jasny sygnał wysłany z Moskwy do Warszawy, kto według Putina w Polsce rządzić może, a kto nie.
Być może się mylę. Ale tylko pod warunkiem, że Donald Tusk i Waldemar Pawlak dokonali w ciągu kilku tygodni rewolucji sanitarnej w polskich ubojniach i sprawili, że spełniamy obecnie znane na całym świecie wyśrubowane rosyjskie normy higieny. Albo minister rolnictwa Marek Sawicki jest najwybitniejszym strategiem i dyplomatą na świecie.

Na nowy 2008 rok życzę wszystkim czytelnikom „Wprost" i sobie, by nikt nie nakładał na nas już żadnego embarga, zwłaszcza na myślenie.

PS W tym numerze piszemy dużo o tym, jak zmienią się Polska i świat w roku 2008. Zmienia się też tygodnik „Wprost". W odpowiedzi na sugestie Czytelników powstały dwa nowe działy: Polska Społeczeństwo i Sport. Wprowadziliśmy też nowe stałe rubryki, dzięki którym będziemy mogli jeszcze lepiej przybliżać Państwu najważniejsze wydarzenia i kreujących je ludzi. We wszystkich działach będzie też więcej komentarzy autorstwa dziennikarzy „Wprost" i naszych współpracowników. Po to, by nasi Czytelnicy mogli jeszcze łatwiej wyrobić sobie własne opinie o tym, co się dzieje w Polsce i na świecie.

Autor: Grzegorz Pawelczyk, http://www.wprost.pl/ar/120185/Na-stronie-Embargo-na-myslenie/&I=1306/?O=120185&pg=0

[b]KOMENTARZ [/b]

Cyt: " Embargo na myślenie, które próbują wprowadzić w Polsce politycy PO, jest bardziej głupie niż groźne. Przynajmniej dopóki w Polsce mamy wolne media i opozycję. " , Autor: Grzegorz Pawelczyk,(...) ??? :sciana: :gafa: :brawo:

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 6 stycznia 2007r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Nie Sty 06, 2008 10:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Robercie,
Ja się tak bardzo zniesieniem rosyjskiego embarga na polskie mięso nie cieszę. Niech by sobie Rosjanie dalej swoje lub jakieś inne, sądzę, że gorsze od polskiego rzeczy jedli. Sądzę, że (wg tego co podają dane) nie zyskaliśmy z tego tytułu więcej niż $1 na głowę na rok, zaś Rosja dzięki głupiemu postępkowi polskiego premiera ma otwartą drogę do poważnej organizacji światowej i pokazała, że jest w stanie rozbić, choć kruchą, ale zawsze solidarność europejską i tym samym wyciągnąć Polskę poza nawias Europy. Udało się tym potwierdzić ciągłość i trwałość ustanowionej rozbiorami strefy wpływów.
Co zaś do embarga na myślenie, to jest to długotrwały proces odmóżdżania Polaków, w którym Rosja ma obecnie niewielki udział. Tytuły gazetowe czy tv to obecnie domena innego uczestnika rozbiorów. Dodam jeszcze, że nie o Austię mi chodzi Wink Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Sty 06, 2008 10:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

www.cba.gov.pl , aktualności http://www.cba.gov.pl/portal/pl/20/Aktualnosci.html

http://www.abw.gov.pl/ , http://www.abw.gov.pl/index@option=com_content&task=view&id=266&Itemid=259.html


STEFAN PAWEŁ ROWECKI, generał dywizji

Urodzony 25 grudnia 1895 roku w Piotrkowie Trybunalskim, zginął zamordowany przez Niemców prawdopodobnie w pierwszych dniach sierpnia 1944 roku, w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Harcerz, żołnierz Legionów Polskich, uczestnik wojny 1920 r. oficer dyplomowany Wojska Polskiego, publicysta wojskowy, dowódca jednostek WP i KOP, współorganizator ZWZ, Komendant Główny Armii Krajowej.

25 lipca 2003 r. Centralny Ośrodek Szkolenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego otrzymał imię gen. dyw. Stefana „GROTA” Roweckiego.

Na kamieniu pamięci o bohaterze ośrodka wyryte są jego słowa:

„ Musisz świecić przykładem odwagi, honoru, żarliwej dla Narodu służby”.

Jakie były powody dla których oficera, który zginął prawie 60 lat wcześniej uczyniono wzorem dla współczesnych funkcjonariuszy powołanych do ochrony bezpieczeństwa Państwa i jego porządku konstytucyjnego? Czy są w postawie i życiorysie Generała wartości, które możemy dziś kultywować, cechy godne naśladowania? Tak, na wszystkie te pytania są odpowiedzi twierdzące. Warto te najważniejsze wskazać. A każdego, kto chce bliżej poznać sylwetkę „GROTA” zachęcamy do poszukiwań.

PATRIOTYZM

Stefan Rowecki wychowywany był w atmosferze żarliwego polskiego patriotyzmu. Starał się służyć sprawie polskiej w miarę możliwości i sił. Już w dzieciństwie razem z założonym przez siebie konspiracyjnym zastępem skautowym spalili przygotowane na 300-tną rocznicę panowania dynastii romanowych dekoracje w rodzinnym Piotrkowie Trybunalskim. Potem decyzja o wstąpieniu do Legionów Polskich, bez zgody rodziców, ale w poczuciu obowiązku, jaki przyświecał jego przodkom walczącym o wolność Polski.


Ten patriotyzm przejawiał się później w różnych działaniach. Jako dowódca Brygady Korpusu Ochrony Pogranicza „Podole” organizuje dla absolwentów kursów podoficerskich wycieczki do Krakowa, Gniezna czy Warszawy. A córce w czasie wakacji urządza wycieczki po Kresach śladami bohaterów Trylogii H. Sienkiewicza. Naturalną konsekwencją będzie pozostanie w kraju i walka w konspiracji w okresie II Wojny Światowej.

ODWAGA

Jako 19-to latek idzie na front. Będąc dowódcą w trakcie walk jest trzykrotnie ciężko ranny. Wraca do służby i w listopadzie 1918 r. wraz z dowodzonymi przez siebie podchorążymi rozbraja wielokrotnie silniejszy oddział niemiecki.

Ale to nie tylko odwaga typu wojennego. S.Rowecki posiadał odwagę cywilną, potrafił mówić to, co myśli nawet wtedy, gdy wygodniej byłoby milczeć. W trakcie rautu na Zamku Królewskim w Warszawie (już po zamachu majowym) Marszałek Piłsudski (który znał i cenił Roweckiego jeszcze z Legionów) stwierdził: „a w maju nie widziałem Cię”. Odpowiedź jest dowodem bezkompromisowej odwagi: „w maju dowodziłem tylko moimi książkami, ale gdybym stał na czele wojska, to broniłbym konstytucji”. Znajomi myśleli, że czeka go zesłanie w niepamięć. Ale Marszałek cenił odwagę i szczerość, lubił ludzi, którzy bronili swoich poglądów. Rowecki dostaje samodzielne dowództwo pułku. Ta odwaga martwiła w okresie okupacji jego podwładnych. Nie lubił obstawy, pozostał w Warszawie, i z tego miejsca dowodził zorganizowaną przez siebie największą podziemną armią w historii – Armią Krajowa, której był Komendantem Głównym. Tę odwagę podziwiali nawet Niemcy, gdy przewożony po aresztowaniu samolotem z Warszawy do Berlina z ogromnym i ostentacyjnym zainteresowaniem oglądał skutki bombardowań alianckich w Berlinie. Konsekwentnie odrzucał propozycje wspólnej walki z bolszewikami, co było w sierpniu 1944 r. prawdopodobną przyczyną zamordowania Go w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen.

PRACA NAD SOBĄ

Uczył się dobrze, choć początkowo nie przykładał się do zdobywania wiedzy. Nie zaliczył nawet pierwszego roku w Szkole Mechanicznej Wawelberga i Rotwanda (poprzedniczki Politechniki Warszawskiej). W tym czasie działał społecznie i szkolił się wojskowo. Wrócił do nauki po wojnie. I to z takim zacięciem, że został Kierownikiem Wydziału Naukowo-Wydawniczego i zastępcą szefa Wojskowego Instytutu Naukowo-Wydawniczego. Pisał skrypty dla szkoły podchorążych, a jego książka „Walki uliczne” wzbudziła ogromne zainteresowanie za granicą.



Zawsze najwięcej wymagał od samego siebie i nie zmuszał podwładnych do działań, których sam nie był w stanie wykonać. Dowodząc KOP-em przeszedł kurs nauki jazdy na nartach, a nawet zdobył kolejne odznaki narciarskie. Ubolewał, że dowodząc krótko jednostką zmechanizowaną w 1939 r. nie nauczył się prowadzić samochodu.

PRZYWÓDZTWO

Od dzieciństwa dowodził zabawami na podwórku, czy na wakacjach. Nie na zasadzie siły (niejednokrotnie był jednym z najsłabszych w grupie), ale siły charakteru i zdolności. Stworzył zastęp konspiracyjnego harcerstwa jeszcze przed I Wojną Światową, wielokrotnie dowodził w boju w czasie walk od 1914 do 1921 r. W czasie działań wojny „bolszewickiej” otrzymał polecenie zorganizowania obrony Kowla. Załoga nie istniała, przez miasto przewalały się grupy rozbitków, maruderów i dezerterów. Swoją zdecydowaną postawą i zaangażowaniem stworzył załogę do obrony miasta. W latach trzydziestych dowodząc 55 pułkiem piechoty potrafił tak pozytywnie zmotywować swoich oficerów, że wygrywali zawody hipiczne z kolegami z kawalerii! Robił to wszystko demonstrując zaangażowanie i świecąc przykładem osobistym. Dlatego Minister Spraw Wojskowych powierzył Mu w czerwcu 1939 r. zorganizowanie drugiej w Wojsku Polskim (obok 10 Brygady Kawalerii) jednostki zmechanizowanej – Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. Mimo tak dramatycznie krótkiego czasu Rowecki, na czele sprawnej Brygady walczył w kampanii wrześniowej. Ta cecha pomogła Mu później przy ogromnym dziele organizacyjnym, jakim było scalenie setek organizacji konspiracyjnych w jednolity organizm Armii Krajowej.

Oczywiście to nie wszystko. Był kochającym ojcem, o którym z miłością napisała po wojnie książkę córka Irena. Wspaniałym kompanem do zabawy, płatającym wiele psikusów nawet w trakcie poważnych przyjęć rodzinnych. Oficerem, który dbał o wygląd i prezencję swoją i swoich podwładnych, nawet analitykiem, który w okresie wojny bolszewickiej 1920 r. był szefem Oddziału II na froncie – wywiadu i kontrwywiadu.

Generał Stefan „GROT” Rowecki wart jest poznania, a po poznaniu naśladowania przez dzisiejszych obywateli Rzeczypospolitej pełniących służbę w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Komentarz:

Polecam.

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 6 stycznia 2007r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group