" /> Dyskusje ogólne :: NIE MAM AMNEZJI - O KS. POPIEŁUSZCE
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

NIE MAM AMNEZJI - O KS. POPIEŁUSZCE

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerzy Dąbrowski
Weteran Forum


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 314

PostWysłany: Czw Sty 24, 2008 2:20 am    Temat postu: NIE MAM AMNEZJI - O KS. POPIEŁUSZCE Odpowiedz z cytatem

Znalazłem na Interii arcyciekawy artykuł Leszka Szymowskiego o dziejach śledztwa w sprawie uprowadzenia Ks. Jerzego.
Link http://fakty.interia.pl/prasa/angora/news/zakazane-sledztwo,1039377,3580
Poniżej treść z moimi podkreśleniami

Zakazane śledztwo

Jeżeli Roman Giertych doprowadzi do powołania komisji śledczej w sprawie zabójstwa księdza Popiełuszki, może skompromitować nie tylko szefów Instytutu Pamięci Narodowej, ale i czołowych budowniczych IV RP.
To było jedno z najważniejszych śledztw. Miało odpowiedzieć na pytanie, kto wydał rozkaz zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki oraz kto i w jakich okolicznościach ten rozkaz wykonał. Miało odpowiedzieć, ale nie odpowiedziało, bo dokumenty płonęły, świadkowie ginęli w tajemniczych okolicznościach, a prowadzący sprawę prokurator Andrzej Witkowski w kluczowych momentach był odsuwany w atmosferze pomówień i szyderstw. Od 1984 roku wokół najgłośniejszej zbrodni PRL panuje zmowa milczenia, a kolejne ekipy rządzące - mimo wielu deklaracji - nie są w stanie jej przełamać.

Amnezja Zbigniewa Ziobry
Tę zmowę milczenia miał przerwać rząd Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński kilkakrotnie obiecywał, że jeśli PiS wygra, to on zrobi wszystko, aby sprawę morderstwa kapelana "Solidarności" wyjaśnić do końca. Zbigniew Ziobro - jeszcze przed nominacją na ministra sprawiedliwości - dał słowo, że jedną z pierwszych decyzji, które podejmie po objęciu stanowiska, będzie ponowne oddanie śledztwa prokuratorowi Witkowskiemu. Resort objął po kilku tygodniach, ale obietnicy nie dotrzymał. Zamiast tego, dziewięć miesięcy później powołał na swojego zastępcę prokuratora Przemysława Piątka z Katowic - który wcześniej, mimo nikłego doświadczenia w pracy śledczej, przejął sprawę śmierci księdza Jerzego. Udało mu się przesłuchać jedynie trzech mało istotnych świadków. Równie małą skuteczność Piątek wykazał w kwestii pilnowania dokumentów. Gdy nadzorował śledztwo, z IPN "wyciekły" ważne dokumenty (część z nich została zamieszczona w internecie). Wkrótce potem w tajemniczych okolicznościach zmarł jeden z kluczowych świadków. Był to rybak, który widział, jak 6 dni po oficjalnej dacie uprowadzenia nieznani mężczyźni wrzucali zwłoki kapłana do Wisły.
Podlegli Piątkowi prokuratorzy IPN zaczęli czytać akta. - W tej chwili prokuratorzy zapoznają się z materiałem dowodowym - tę odpowiedź od wielu miesięcy słyszeli dziennikarze dociekający przyczyn braku postępów w śledztwie. Przemysław Piątek za każdym razem zapewniał, że wszystko przebiega prawidłowo. - To bardzo szerokie, wielowątkowe śledztwo obejmujące osoby sprawujące ważne funkcje w aparacie władzy PRL - mówił. - Każdy nowy trop jest przez nas dokładnie sprawdzany. Również prokurator Adam Sidor, który od kilku miesięcy zajmuje się sprawą, nie jest optymistą. - Na razie materiał dowodowy nie pozwala na postawienie zarzutów komukolwiek - mówi. To zaskakująca informacja, bowiem w 2004 roku, tuż przed swoim odejściem, prokurator Witkowski na podstawie tego samego materiału dowodowego planował postawienie zarzutów samemu generałowi Kiszczakowi.

Spór o wróżbitów
Zbigniew Ziobro nie ma sobie nic do zarzucenia. - Śledztwo w tej sprawie się toczy w trybie przewidzianym ustawą - powtarzał konsekwentnie od 2005 roku. Zaś pod adresem prokuratora Witkowskiego nie kryje słów gorzkich, zarzucając mu m.in. fakt, że w śledztwie przesłuchiwał... wróżbitów. Tego samego argumentu używał dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski, który konsekwentnie broni oficjalnie obowiązującej wersji zdarzeń. - W przesłuchaniach prowadzonych przez Witkowskiego są kompromitujące go jako prokuratora błędy i uchybienia - twierdzi Czuchnowski. Tymczasem przesłuchania dwóch radiestetów miały na celu zweryfikowanie zeznań osoby, która jako jedna z ostatnich widziała żywego księdza Popiełuszkę.

Persona non grata
Prokurator Andrzej Witkowski (ur. 1952) to jednen z najlepszych specjalistów od spraw zabójstw. W prokuraturze pracuje od roku 1978. - To znakomity śledczy, potrafi rozwiązywać najtrudniejsze zagadki kryminalne - nawet te, w których wydaje się, że nie ma już szans na ustalenie sprawców - mówi Piotr Zając - niegdyś przełożony Witkowskiego w lubelskim IPN. - A przy tym zupełnie apolityczny, nigdy nie należał do partii, w czasach PRL nie prowadził śledztw przeciwko działaczom opozycji. Najważniejsze osiągnięcia zawodowe Witkowskiego przypadły na lata 90., kiedy doprowadził do skazania groźnego gangu kierowanego przez Roberta Kwieka, ps. Ciolo. Przez prawie 30 lat pracy Witkowski nie przegrał ani jednej sprawy (krytykujący go Zbigniew Ziobro ani jednej nie wygrał!). Znamienne są słowa, które koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann wypowiedział w marcu 2007 w programie "30 minut extra": - Prokurator Witkowski wyspecjalizował się w sprawach o zabójstwa. Eliminował zabójców z życia publicznego. Jego śledztwa w IPN zakończyły się wyrokami dla zbrodniarzy z SB i UB. W moim przekonaniu, tylko on może wyjaśnić do końca sprawę księdza Popiełuszki.

Pismo od Kaczmarka
Zbigniew Wassermann był przez ostatnie lata sojusznikiem Witkowskiego. Poznali się w 2001 roku w Warszawie. Wassermann - wówczas prokurator krajowy - próbował poprawić pracę pionu śledczego IPN. W ten sposób do instytutu trafił Witkowski. Latem 2001 roku minister spawiedliwości Lech Kaczyński - m.in. za namową Wassermanna - powierzył mu po raz drugi śledztwo w sprawie związku przestępczego w MSW w latach 1956-1989. Głównym wątkiem śledztwa była sprawa zabójstwa "kapelana 'Solidarności '". Intensywne dochodzenie trwało prawie 3 lata. W marcu 2004 roku szef pionu śledczego IPN - prof. Witold Kulesza - wezwał Witkowskiego i oznajmił mu, że śledztwo będzie prowadzone do 19 października. Tego dnia miała zostać zwołana konferencja prasowa, by w 20 rocznicę zbrodni szefowie IPN mogli pochwalić się ustaleniami na temat okoliczności śmierci księdza. Kilka tygodni wcześniej Witkowskiemu zabrano akta śledztwa, a wkrótce jego samego odwołano. Wniosek o odwołanie lubelskiego prokuratora złożył u prof. Kuleszy generał Czesław Kiszczak. Według koncepcji Witkowskiego, Kiszczak miał w 2004 roku usłyszeć zarzut kierowania akcją przeciw księdzu Popiełuszce. Jak to więc możliwe, że na wniosek Kiszczaka prokurator został odsunięty? Pytany dziś o to prof. Kulesza udziela wymijających odpowiedzi: - Pan Witkowski nie mógł prowadzić tego śledztwa ze względów formalnych. Został przesłuchany dziesięć lat wcześniej jako świadek w procesie generałów Ciastonia i Płatka, co mogło podważać jego obiektywizm. Jednak prof. Kulesza wiedział o tym, kiedy Witkowski obejmował śledztwo. Czy to przypadek, że przypomniał sobie o tym fakcie dopiero po wniosku gen. Kiszczaka?
Z końcem 2005 roku Witkowski, który zajmował się innymi zbrodniami komunistycznymi, pozostał sam. Odebrano mu dwóch ostatnich policjantów i odsunięto od pozostałych spraw. We wrześniu 2006 roku zakończył sprawę ciężkiego pobicia działacza opozycji przez dwóch esbeków (sąd skazał obu na bezwzględne więzienie) i przyjął posadę w lubelskiej Prokuraturze Apelacyjnej. Zachował jednak jeszcze jeden oręż: ogromną wiedzę o sprawie i związanych z nią matactwach IPN-u. Informacje na ten temat zaczęły wkrótce pojawiać się w prasie w całej Polsce. Wiedza Witkowskiego mogła być groźna. W lutym 2007 r. bezkompromisowy prokurator otrzymał pismo zawierające polecenie: "Proszę zaprzestać kontaktów z prasą". Polecenie tej treści podpisał jeden dzień przed przejściem do MSWiA prokurator krajowy - Janusz Kaczmarek. Dziś twierdzi, że polecenie to kazał mu podpisać Zbigniew Ziobro.

Czas męczeństwa
Jak naprawdę zginął ksiądz Jerzy Popiełuszko? Częściową odpowiedzią na to pytanie jest protokół przesłuchania milicjanta Romana Nowaka. Nowak - w latach 80. opiekun psa tropiącego - kilkadziesiąt minut po uprowadzeniu księdza Jerzego przyjechał do Górska. - Pies nawąchał siedzenie obok kierowcy i potem przeszedł kilkadziesiąt metrów dalej, aż do bocznej drogi wiodącej do Górska - opowiada Nowak. Próbę kilkakrotnie powtarzano. Za każdym razem czworonóg podejmował trop i gubił go w tym samym miejscu, co oznaczało, że właśnie tam ksiądz Jerzy został wciągnięty do innego samochodu. Skrupulatni śledczy wyliczyli, że było to 244 metry dalej, w stronę Torunia. Kilka minut po uprowadzeniu kapłana, w kolejnej miejscowości robotnik nazwiskiem Jan Złotucha zatrzymał się na poboczu, by naprawić motocykl. - Zauważyłem dwa samochody: fiata i nysę - opowiada. - Po chwili rozległo się uderzenie i zauważyłem mężczyznę, który potem twierdził, że był kierowcą księdza Popiełuszki i wyskoczył z pędzącego samochodu. Oba auta przyspieszyły i pojechały w stronę Torunia. Wersję tę potwierdza ekspertyza milicyjna sporządzona przez techników z Biura Kryminalistyki. Dwa dni po uprowadzeniu kapłana, na polecenie szefa SB generała Płatka, przebadali oni fiata, którym mieli jechać trzej esbecy. W bagażniku, w którym miał jechać skrępowany ksiądz, nie wykryli żadnych śladów obecności człowieka. W 1990 roku potwierdził to podczas przesłuchania szef techników - płk Tadeusz Rydzek. Wypływa z tego wniosek, że przebieg zbrodni wyglądał inaczej, niż przedstawili to później zatrzymani esbecy.

Z ustaleń śledztwa Witkowskiego wynika, że tuż po uprowadzeniu księdza przewieziono nyską do Torunia i przekazano innej grupie oprawców. Następnie trafił do bunkra w Kazuniu, gdzie przez 6 kolejnych dni był bestialsko torturowany. Sprawcy chcieli wymusić na nim podpisanie zobowiązania do współpracy z SB. Według tego planu, miał zostać agentem w Rzymie, w bezpośrednim otoczeniu Jana Pawła II.
Potwierdzeniem tych ustaleń są notatki przekazane w czerwcu 2007 roku do IPN przez Komisję Weryfikacyjną WSI. Notatek tych do dziś nie odtajniono. Z naszych informacji wynika, że nie włączono ich również do akt śledztwa IPN. - Nie znam tych dokumentów, więc nie mogę komentować sprawy ucina szef instytutu dr Janusz Kurtyka.

Lata złudzeń
Rola funkcjonariuszy wojskowych specsłużb w zbrodni na księdzu Jerzym Popiełuszce mogła zostać wyjaśniona już w grudniu 1991 roku, w czasie pierwszego śledztwa. Wówczas szef WSI - kontradmirał Czesław Wawrzyniak - obiecał Witkowskiemu, że wszyscy wskazani przez niego funkcjonariusze zostaną zwolnieni z tajemnicy państwowej. Witkowski nie wiedział wówczas, że od 1983 roku Wawrzyniak był rezydentem wywiadu wojskowego PRL w Rzymie i musiał wiedzieć o szczegółach koncepcji polegającej na zwerbowaniu Popiełuszki i osadzeniu go w Watykanie. W tej sytuacji Wawrzyniak nie mógł być zainteresowany wyjaśnieniem tej zbrodni. Kilka dni później Witkowski został odwołany przez ministra sprawiedliwości Wiesława Chrzanowskiego. Na Chrzanowskiego naciskał w tej sprawie Mieczysław Wachowski - szef Kancelarii Prezydenta, i Stanisław Iwanicki - wówczas I zastępca prokuratora generalnego, późniejszy minister sprawiedliwości

Nieoficjalnie mówi się, że Wachowski szantażował Chrzanowskiego ujawnieniem jego "teczki" i dokumentów świadczących, że profesor był agentem SB, co pół roku później ogłosił Antoni Macierewicz. - I Wachowski, i Iwanicki mówili wprost, że na odwołaniu Witkowskiego zależy samemu Wałęsie - opowiada jeden z najbliższych współpracowników Chrzanowskiego. Gdy kilka miesięcy temu zapytałem o to byłego prezydenta, ten odpowiedział: - Znałem tego prokuratora, to wariat gorszy niż Macierewicz. Jeśli Mietek faktycznie naciskał na jego odwołanie, to robił to w interesie tego śledztwa.

O krok od sukcesu
Walka o śledztwo trwała do ostatnich dni rządów PiS. W sprawę zaangażowali się politycy tej partii - Zbigniew Girzyński, Antoni Macierewicz i Adam Lipiński. W końcu czerwca premier zapewnił ich, że natychmiast każe Ziobrze przywrócić Witkowskiego do śledztwa. Jednak ani wówczas ani później żadne wiążące decyzje nie zapadły. Czy Jarosław Kaczyński nie dotrzymał słowa, czy też Zbigniew Ziobro potrafił ostatecznie przeforsować swoje stanowisko wbrew Adamowi Lipińskiemu?

Kilka tygodni temu krewni zamordowanego kapłana postanowili złożyć w Ministerstwie Sprawiedliwości wniosek o ponowne oddanie śledztwa prokuratorowi Witkowskiemu. Rodzinę Popiełuszków reprezentuje w tej sprawie Roman Giertych. Zapowiada on szereg działań - w tym wniosek o powołanie komisji śledczej, która miałaby zająć się wyjaśnieniem samej zbrodni i tuszowania jej po 1989 roku. - Nie ulega wątpliwości, że ta sprawa jak żadna inna nadaje się na komisję śledczą - przekonuje Giertych. Jednak tak samo nie ulega wątpliwości, że pomysł ten będzie miał wielu wpływowych wrogów - także w PiS i w IPN.
Leszek Szymowski

=========================================================================================
Krótko mówiąc wpływy agentury są ogromne. Przy tej sprawie i przy tym prokuratorze zbladło by pewnie parę autorytetów "naszych elit" - z prawa (zwłaszcza) i z lewa; pośród duchownych i biznesmenów itd itd! Hierarchia bardzo by straciła - bo przecież powinna się upominać!
NIE ZAPOMINAJMY!

_________________
Nie jedna miarka wskazuje na Jarka,
Wi?c tak jak czuj? tak zag?osuj?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 9:24 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mirosław Dakowski
Weteran Forum


Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 216

PostWysłany: Czw Sty 24, 2008 9:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest ważna książka Sumlinskiego, są artykuły Jerzego Przystawy od... 1984r publikowane (Obecność). Wszystko przemilczane.
Więcej można przeczytać na mej stronie Dakowski.pl Ten artykuł (powyższy) jest u mnie od dawna. Nie możemy dopuścić, bo "władze", tak państwa, jak Kościoła (prymas Glemp, dla przykładu) zatajały Prawdę.

_________________
Miros?aw
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Czw Sty 24, 2008 8:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jerzy Dąbrowski napisał:
Krótko mówiąc wpływy agentury są ogromne. Przy tej sprawie i przy tym prokuratorze zbladło by pewnie parę autorytetów "naszych elit" - z prawa (zwłaszcza) i z lewa; pośród duchownych i biznesmenów itd itd! Hierarchia bardzo by straciła - bo przecież powinna się upominać!
NIE ZAPOMINAJMY!


Dokładnie o to chodzi - NIE ZAPOMINAJMY , pamiętajmy przede wszystkim o tym, że tak na prawdę to ksiądz Jerzy oddał swoje życie za nas. Z doświadczenia wiemy że nacisk społeczny może wiele, więc może i tym razem jeżeli wykażemy konsekwencję w dążeniu do wyjaśnienia tej sprawy, uda nam się coś osiągnąć. Jesteśmy to księdzu Jerzemu winni.




Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pią Sty 25, 2008 8:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może by na Forum utworzyć nową podstronę pt. "Pamiętamy" gdzie umieszczałoby się Tematy takie jak ten o Księdzu Jerzym i ew. Odpowiedzi dotyczyłyby tego czy i jak inni pamiętają lub próbują zrobić byśmy jak najszybciej zapomieli oraz jak się sprawy posuwają.
Uważam, że inicjacja Tematów tej strony mogłaby następować tylko przez Administratorów (żeby nie pojawiały się tam rzeczy 'zbyt miałkie'). Oczywiście piszący mogliby zgłaszać wnioski o umieszczanie kolejnych Tematów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Sob Sty 26, 2008 8:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo dobry pomysł i całkowicie zgadzam się z jego myślą przewodnią. Tylko ciągle przypominając o sprawie, oraz "uderzając" informacją w ludzi którzy mogą być władni nadać sprawie bieg, możemy coś osiągnąć. W tym momencie mam na myśli posłów i senatorów PiS, zobaczymy jakie będzie ich stanowisko w całej sprawie, można to traktować jako taki swoisty test ich postaw w sprawach było nie było zasadniczych. O ile wykażą jakąkolwiek chęć podjęcia sprawy na forum na przykład parlamentu. Na resztę liberalno-lewicowej zbieraniny nie ma myślę co liczyć, oni co pokazują ostatnie miesiące mają zupełnie inne priorytety.

Natomiast już zupełnie nie zgadzam się z pewną kwestią techniczną, a mianowicie:

Grzegorz - Wrocław napisał:
Uważam, że inicjacja Tematów tej strony mogłaby następować tylko przez Administratorów (żeby nie pojawiały się tam rzeczy 'zbyt miałkie'). Oczywiście piszący mogliby zgłaszać wnioski o umieszczanie kolejnych Tematów.


Myślę że to nie jest najlepszy pomysł, bo niby dlaczego inicjacja tematów miałaby następować tylko ze strony Administratorów. Myślę też że zbyt szybko mówimy o - miałkości - przecież jeszcze nikt niczego nie napisał, a my już bawimy się w przewidywania, chyba trochę przedwcześnie. Uważam że równolegle do sprawy śledztwa w sprawie śmierci księdza Popiełuszki, można też podnosić kwestię nagrody jaką w październiku 1986 roku kapituła amerykańskiej RFK Human Rights Award postanowiła uhonorować trzech ludzi z dalekiej Polski: Adama Michnika, Zbigniewa Bujaka i ks. Jerzego Popiełuszkę (pośmiertnie). Nagroda wynosiła 40000 dolarów, jej część która należała się po śmierci księdza Jerzego Jego rodzinie, ludziom największej uczciwości i skromności, nigdy do Nich nie dotarła. W związku z tym istnieje uzasadnione podejrzenie, że pozostałych dwóch "laureatów" po prostu zagrabiło tę część nagrody. Poniżej podaję link do opisu całej sprawy. Trzeba zmusić obydwu "panów" do publicznej wypowiedzi na ten temat. No chyba że ktoś ma inne informacje na ten temat, to bardzo proszę napisać.

http://www.galba.net.pl/blog/_archives/2006/9/19/2339307.html



Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 9:24 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Sty 26, 2008 11:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Marku,
Może rzeczywiście pośpieszyłem się z tym ograniczeniami uprawnień ludu. Chodziło mi o to, żeby strona zawierała to, o czego świętą pamięć walczymy i o czym pamiętać należy. Może działałem pod wrażeniem Tematu "Warto rozmawiać?", po przeczytaniu którego odniosłem wrażenie, że mam do czynienia ze sterowaną stroną, bo uczestnicy przedstwionej tam dyskusji sprawiają wrażenie jakichś zombi.
Sam Administratorem nie jestem, więc nie było to stawianie się typu 'nam szarży wolno'. Wolnego dostępu też nie chciałem ograniczyć całkowicie, ale że chciałem potraktować taką stronę jak swego rodzaju sacrum, to nie chciałem by tam było wszystko o czym ktoś sobie pomyśli, a jedynie to co gdy uzna za stosowne i skontaktuje się z Administratorem to Ta/Ten po uznaniu sprawy za 'godną' umieści ją na stronie. Jeśli okazałem się zbyt rygorystyczny to się z tych ograniczeń wycofuję, dalej podtrzymując ideę główną.
Podtrzymuję też ideę aby odpowiedzi na tej stronie dotyczyły głównie informacji o samej rzeczy i o postępach w jej wyjaśnianiu/tuszowaniu.
Byłaby też wizytówką i probieżem 'jakości' zapraszanych VIP'ów, których moglibyśmy zawsze pytać o stosunek do przedstawionych tam tematów, pamiętając że np. uchylanie się od odpowiedzi jest (dla ludzi myślących) mocną odpowiedzią.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group