" /> Dyskusje ogólne :: Szef ABW i kłopoty ...
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szef ABW i kłopoty ...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pon Sty 28, 2008 6:36 am    Temat postu: Szef ABW i kłopoty ... Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/87535.html

"Szef ABW i kłopoty jego brata

Cezary Gmyz 27-01-2008, ostatnia aktualizacja 28-01-2008 02:11

Czy prokurator apelacyjny z Białegostoku został zwolniony, bo za bardzo interesował się pewnym śledztwem z połowy lat 90.? W gigantycznej aferze przemytniczej postawiono wówczas zarzuty bratu obecnego szefa ABW

Sprawa do złudzenia przypomina słynną aferę „Żelazo” z czasów PRL. Złoto było przemycane z Belgii na Białoruś i do obwodu kaliningradzkiego za pośrednictwem spółki Sandra, której współwłaścicielem był Marek B., brat obecnego szefa ABW Krzysztofa Bondaryka.

Zdaniem naszych informatorów operacja taka nie byłaby możliwa bez wsparcia służb specjalnych. W połowie lat 90., gdy szmuglowano złoto – w sumie ok. 700 kg – Krzysztof Bondaryk stał na czele białostockiego Urzędu Ochrony Państwa. Źródła „Rz” twierdzą, że to właśnie on oraz adwokat jego brata mecenas Władysław H. stoją za niespodziewaną dymisją najlepszego w kraju prokuratora apelacyjnego Sławomira Luksa, który nadzorował śledztwo w sprawie afery przemytniczej. Władysław H. temu zaprzecza.

Operacja przemytników trwałaby dłużej, gdyby nie to, że pojawienie się tak gigantycznych ilości złota zachwiało rynkiem tego kruszcu w obwodzie kaliningradzkim. Rosyjskie służby specjalne kanałami dyplomatycznymi poprosiły polskie organa ścigania o pomoc prawną i dostarczenie informacji na temat firmy Sandra. Zapytanie trafiło na biurko bliskiego współpracownika Krzysztofa Bondaryka, nadinspektora policji Andrzeja Bruzgi. – Pismom nie nadano biegu. Wyszło to na jaw przy okazji wewnętrznej kontroli – mówi b. komendant policji w Białymstoku Jan Kulesz. Z tego powodu przeciwko Bruzdze w Olsztynie toczy się sprawa karna o niedopełnienie obowiązków.

Po kontroli w komendzie wszczęto śledztwo. W 1995 r. zatrzymano Marka B. oraz jego wspólnika w firmie Sandra Andrzeja T. Bratu szefa ABW postawiono zarzuty m.in. nabycia złota pochodzącego z czynu zabronionego i zaniżenia przychodu firmy, w rezultacie czego naraził państwo na straty w wysokości 397 tysięcy złotych.

(...)"

http://www.rp.pl/artykul/87618.html

"Dziwne znajomości szefa ABW
Cezary Gmyz 28-01-2008, ostatnia aktualizacja 28-01-2008 02:31

Brat Krzysztofa Bondaryka jest podejrzany w aferze przemytniczej. Broni go mecenas Władysław H. oskarżony o próbę porwania i korupcję

Śledztwo związane z należącą do Marka B. firmą Sandra od 2006 roku pozostaje w zawieszeniu. Śledczy nie mogą się doczekać na rozstrzygnięcie postępowania skarbowego. Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy prokuratorzy nie mogą uzyskać od urzędów potrzebnych informacji. W toku śledztwa w sprawie gigantycznego przemytu złota ustalili, że mężczyźni, którzy kupowali złoto w Belgii, kontaktowali się telefonicznie z kimś w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Złoto było potem przemycane na Litwę i do obwodu kaliningradzkiego. MSW potwierdziło, że numer, na który dzwoniono, istotnie należy do resortu, ale nie można ustalić, kto z niego korzystał.

(...) "

http://www.rp.pl/artykul/87601.html

"Decyzja Bondaryka w sprawie Solorza
eb 28-01-2008, ostatnia aktualizacja 28-01-2008 01:14

Wkrótce po tym jak szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został Krzysztof Bondaryk, oficera prowadzącego duże śledztwo w sprawie interesów Zygmunta Solorza odsunięto od sprawy - twierdzi "Newsweek". Agencja przekonuje, że Bondaryk nie podjął w tej sprawie żadnej decyzji.

Przed nominacją do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Bondaryk przez kilka lat pracował w firmach związanych z Solorzem.

(...)

O to, czy Bondaryk w ostatnich kilku latach pracował w firmach Zygmunta Solorza i był z tym biznesmenem blisko związany pytał premiera prezydent Lech Kaczyński. Prezydent pytał także, w jakich firmach i na jakich stanowiskach pracował Bondaryk i czy ABW prowadzi postępowanie wobec którejś z tych firm.

(...) "

http://www.rp.pl/artykul/87619.html

"Piękny czy kontrowersyjny, czyli jaki jest Krzysztof Bondaryk
Tomasz Nieśpiał 28-01-2008, ostatnia aktualizacja 28-01-2008 02:36

– Piękny życiorys – ocenił niedawno nowego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego lider podlaskiej PO poseł Robert Tyszkiewicz. Ale kiedy mowa o Krzysztofie Bondaryku, coraz częściej pojawiają się zupełnie inne przymiotniki: kontrowersyjny, tajemniczy.

(...)"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 8:43 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pon Sty 28, 2008 1:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080128&id=po31.txt

"Centrum Informacyjne Rządu odpowiada lakonicznie na pytania prezydenta Lecha Kaczyńskiego dotyczące życiorysu szefa ABW Krzysztofa Bondaryka

Tajemnice szefa ABW

Po długim oczekiwaniu prezydent doczekał się wreszcie odpowiedzi na pytania dotyczące powołania Krzysztofa Bondaryka na stanowisko szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Centrum Informacyjne Rządu wyjaśnienia umieściło na swoich stronach internetowych. I jak można wnioskować z ich treści, przedstawiciele kancelarii premiera nie sprawdzili dokładnie przeszłości Bondaryka albo też usiłują bagatelizować budzące wątpliwości elementy jego życiorysu. Chodzi m.in. o związki z Zygmuntem Solorzem, właścicielem Polsatu. Jak ujawnił wczoraj jeden z tygodników, tuż po objęciu przez Bondaryka stanowiska szefa ABW odsunięto oficera Agencji prowadzącego śledztwo w sprawie interesów Solorza.

Krzysztofa Bondaryka, budzącego wiele kontrowersji nowego szefa ABW, powołano na to stanowisko ze złamaniem przepisów, które nakazywały premierowi wystąpić do prezydenta z wnioskiem o zaopiniowanie kandydatur szefów służb specjalnych.

(...)

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że to nominacja Bondaryka na szefa ABW może być daleko idącym nadużyciem zaufania publicznego. Jak ujawnił wczoraj na swoim portalu internetowym tygodnik "Newsweek", wkrótce po tym jak Bondaryk objął szefostwo ABW, odsunięto oficera prowadzącego duże śledztwo w sprawie interesów Solorza. Szef ABW był też udziałowcem spółki Medycyna i Farmacja, oskarżanej o to, że posłużyła do wyprowadzania majątku z państwowego Cefarmu.
Krzysztof Bondaryk od 1 czerwca 2003 r. do września 2005 r. był członkiem Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. Nowy szef ABW w przeszłości miał do czynienia z informacjami niejawnymi i działaniem służb specjalnych, dwukrotnie został usunięty z pracy w atmosferze "przecieków" i gromadzenia "kwitów" na niewygodnych polityków. W 1996 r. Bondaryk pełniący funkcję szefa białostockiej delegatury UOP został odwołany przez Zbigniewa Siemiątkowskiego za "przecieki". Podobna sytuacja miała miejsce już podczas ministerialnej kariery nowego szefa ABW. Pełniąc funkcję wiceministra spraw wewnętrznych w rządzie Buzka, nadzorował Zespół do Współpracy z Biurem Rzecznika Interesu Publicznego, który przekazywał wszystkie dokumenty z Centralnego Archiwum MSW potrzebne w procesach lustracyjnych. W sierpniu 1999 r. dziennikarze ujawnili informacje wskazujące, że resort spraw wewnętrznych gromadzi dane z archiwów peerelowskiej milicji mogące kompromitować polityków. Miesiąc później, we wrześniu 1999 r., Bondaryk został zdymisjonowany."
Wojciech Wybranowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 6:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080129&id=po31.txt

Czy Bondaryk i Brochwicz wykorzystywali materiały zdobyte w trakcie pracy w służbach specjalnych?

Ekipa Brochwicza

Mocna pozycja Krzysztofa Bondaryka w środowisku Platformy Obywatelskiej i jego nominacja na stanowisko szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego może mieć związek z "obyczajowymi kwitami", jakie mógł pozyskać Bondaryk w trakcie swojej pracy w MSWiA - twierdzą nasi informatorzy związani ze służbami specjalnymi. Gwarantem kariery Bondaryka mają być też jego ścisłe związki z Wojciechem Brochwiczem zamieszanym w sprawę Jaruckiej. Choć Centrum Informacyjne Rządu zapewnia, że informacje o próbach przejęcia przez Bondaryka archiwów związanych z akcją "Hiacynt" są nieprawdzie, to jednak - jak przyznają w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" osoby odpowiedzialne za nadzór nad specsłużbami - wiadomości o wykorzystywaniu przez Bondaryka i Brochwicza materiałów operacyjnych do "gry politycznej" docierały do członków sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

- Tak Krzysztof Bondaryk, jak i Wojciech Brochwicz mają dużą praktykę w wykorzystywaniu dokumentów, do których dotarli, pełniąc funkcje publiczne i pracując w ABW - mówi nasz informator z kręgów zbliżonych do służb specjalnych.

(...)

Awans rzeczywiście zaskakujący. Najpierw, zaledwie kilka godzin po otrzymaniu nominacji na stanowisko premiera, Donald Tusk powierzył Bondarykowi funkcję pełniącego obowiązki szefa ABW, a przed kilkunastoma dniami, nie czekając na opinię prezydenta, powołał go na stanowisko szefa ABW. Zdaniem Zbigniewa Wassermanna, byłego koordynatora ds. służb specjalnych, Bondaryk jednak jako szef ABW pełnić będzie znacznie poważniejszą, choć nieoficjalną funkcję "nadszefa" wszystkich specłużb. Stanie się tak po podporządkowaniu - co planuje Platforma Obywatelska - Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego resortowi spraw wewnętrznych.
O kontrowersjach związanych z ewentualną "grą teczkami" przez Bondaryka usiłowaliśmy porozmawiać z jego niedawnymi współpracownikami. Sam Bondaryk uchodzi bowiem za protegowanego Konstantego Miodowicza (PO). To właśnie Miodowicz, w latach 90. szef kontrywiadu UOP, po wyrzuceniu Bondaryka z pracy w białostockim UOP zrobił go ekspertem Komisji ds. Służb Specjalnych. Miodowicz o Bondaryku rozmawiać jednak nie chce. - Nie znam tematu. A doniesienia mediów bardzo często są dalekie od prawdy. Dziękuję bardzo - ucina.

(...)

- Bondaryk nigdy nie występuje sam, gdzieś w tle zawsze pojawia się Wojciech Brochwicz i jego ekipa. Bondaryk dzięki swoim znajomościom jest bardzo silnym graczem w obecnym układzie rządowym - podkreśla Jędrych."
Wojciech Wybranowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 7:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Bondaryk milczy i pozywa
Cezary Gmyz 28-01-2008, ostatnia aktualizacja 29-01-2008 02:35

Obrońca brata szefa ABW powołuje się na znajomość z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ćwiąkalskim.

Dokumentów dotyczących sprawy przemytu złota, w którą zamieszany jest Marek B., brat szefa ABW, zażądał od białostockiej prokuratury Krzysztof Parchimowicz – dyrektor Biura do spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej – dowiedziała się "Rz" ze źródeł zbliżonych do Ministerstwa Sprawiedliwości.

(...)

Obrońca Marka B. mecenas Władysław H. (sam oskarżony o udział w aferze korupcyjnej w suwalskim wymiarze sprawiedliwości) chwali się swoją znajomością z szefem resortu sprawiedliwości Zbigniewem Ćwiąkalskim. – Bardzo dobrze znam ministra profesora – powiedział "Rz".

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski przyznaje, że zna Władysława H. – Nie jest to jednak znajomość prywatna. Poznałem go jako szefa Departamentu Koncesji i Zezwoleń MSW. Nie widziałem go co najmniej od czterech lat – twierdzi minister. Dodaje, że według jego wiedzy H. nie interweniował ostatnio w żadnych sprawach w resorcie. Czy mógł zabiegać o odwołanie prokuratora Sławomira Luksa lub w sprawie Marka B.? – Na pewno u mnie nie było żadnych prób wpłynięcia – zapewnia minister sprawiedliwości.

(...)

Wieczorem Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała, że skierowała pozwy przeciwko autorowi tekstu oraz redakcji "Rz". Jednocześnie poinformowała, że nie będzie udzielać informacji na temat spraw przez nas opisanych.

"Szef ABW nie zamierza w żaden sposób wykorzystywać kierowanej przez siebie Agencji dla celów prywatnych i w związku z tym Agencja nie będzie udzielać żadnych informacji na temat prywatnej sfery życia pana Krzysztofa Bondaryka, zaś dalsze informacje nt. podejmowanych kroków prawnych będą udzielane wyłącznie przez jego pełnomocników prawnych i procesowych" – napisała major Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska, która pełni obowiązki rzecznika prasowego ABW."
Źródło : Rzeczpospolita
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 8:43 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Czw Sty 31, 2008 6:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080131&id=po25.txt

Poseł Antoni Macierewicz (PiS), były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego:

Bondaryk zaszkodzi Tuskowi

Kariera i dokonania - także w negatywnym tego słowa znaczeniu - pana pułkownika Krzysztofa Bondaryka są bardzo długie i zawikłane. Jedno jest pewne: ostatnie informacje prasowe wskazują na to, że w jego najbliższym kręgu rodzinnym mieliśmy do czynienia z działaniami aferalno-przestępczymi. To każe się zastanowić, czy na najważniejszym dla bezpieczeństwa wewnętrznego państwa stanowisku powinna znajdować się osoba, która może się znaleźć pod presją zewnętrzną ze względu na sytuację swojego najbliższego krewnego. Tego nikt nie robi. To jest rodzaj jakiegoś kompletnego zaślepienia. To jest szaleństwo!
Powiem uczciwie, że nie wiem, jakie powody kierowały panem premierem Tuskiem, żeby dokonać takiego wyboru. Chcę przypomnieć, że obecnie sytuacja jest taka, iż pan premier Tusk nie zdecydował się na wyznaczenie koordynatora do spraw służb specjalnych. W związku z tym konstytucyjna i bezpośrednia odpowiedzialność za służby spada na niego. To on ponosi konstytucyjną i prawną odpowiedzialność za próbę mianowania pana Krzysztofa Bondaryka. To się po prostu dla pana premiera Tuska, także w wymiarze prawnym, może źle skończyć, bo to jest akt, który w sposób oczywisty naraża bezpieczeństwo państwa polskiego. I nie chcę tu nic ujmować panu Bondarykowi, bo przecież to nie jego wina, że znalazł się w takiej sytuacji, w której z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa nie może pełnić tej funkcji.

Fragment wypowiedzi dla wczorajszych "Aktualności dnia" w Radiu Maryja.

Więcej:
Sejmowa Komisja Śledcza bez Macierewicza?
pos. Antoni Macierewicz (2008-01-30)

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7035
http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2008/01/2008.01.30.akt01.mp3
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group