" /> Dyskusje ogólne :: Historia pewnej manipulacji
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Historia pewnej manipulacji

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirek Lewandowski
Weteran Forum


Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 635

PostWysłany: Pon Sty 28, 2008 1:08 pm    Temat postu: Historia pewnej manipulacji Odpowiedz z cytatem

Zestawmy kolejność faktów.

W czwartek 24 stycznia 2008 r. o godzinie 19.00 dochodzi do katastrofy lotniczej.
Wieczorem ogłoszona zostaje żałoba narodowa do soboty – 26 stycznia 2008 r.

W piątek 25 stycznia 2008 r. „Dziennik” publikuje materiały filmowe z miejsca wypadku (za TVN24 oraz za dziennikiem „Fakt”:
HTTP://WWW.DZIENNIK.PL/WYDARZENIA/KATASTROFA-SAMOLOTU/ARTICLE114293/Z_WOJSKOWEJ_CASY_OCALAL_TYLKO_STATECZNIK.HTML

HTTP://WWW.DZIENNIK.PL/WYDARZENIA/KATASTROFA-SAMOLOTU/ARTICLE114108/UNIKALNE_ZDJECIA_Z_MIEJSCA_KATASTROFY.HTML
Opublikowanie tych zdjęć zostaje później uznane przez MON, za naruszenie dobrych obyczajów związanych z żałobą i naruszenie pewnego tabu.
Cytat:
„Jak poinformował dyrektor departamentu prasowo-informacyjnego płk Cezary Siemion, szef MON "wyraża głębokie oburzenie z powodu udostępnienia zdjęć dokumentujących miejsce wypadku". - Ogrom tej katastrofy, największej w powojennych dziejach polskiego lotnictwa wojskowego, powinien skłonić nas wszystkich do głębokiego współczucia dla rodzin oraz poszanowania, zgodnie z polską, chrześcijańską tradycją miejsc, w których zginęli polscy żołnierze - podkreślono w komunikacie resortu.”
http://www.rp.pl/artykul/87209.html

„Dzienik” (podobnie jak TVN 24 oraz „Fakt”) nie przeprosił jednak za publikację tych zdjęć i filmów.

W tym samym dniu RMF emituje rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim. W rozmowie tej nie pada ani jedno słowo nt. katastrofy (co może wskazywać, że rozmowa ta została przeprowadzona przed tragedią; trudno inaczej zrozumieć fakt, że dziennikarze RMF i Newsweeka nie zadali ani jednego pytania na ten temat).
http://www.rmf.fm/fakty/?id=130808

W sobotę 26 stycznia 2008 roku, mimo trwania żałoby narodowej, fragmenty rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim zostają opublikowane w prasie. Drukuje je m.in. „Dziennik” uwypuklając słowa byłego premiera: Jarosław Kaczyński:
Cytat:
„Jeszcze będę premierem”
http://dziennik.pl/polityka/article114635/Jaroslaw_Kaczynski_Jeszcze_bede_premierem.html

Publikacje te stwarzają wrażenie, że Jarosław Kaczyński w czasie żałoby narodowej myśli wyłącznie o odzyskaniu władzy.

W tym samy dniu w trzecim programie Polskie Radia w programie „Śniadanie w Trójce” (bez udziału przedstawiciela PO Bogdana Zdrojewskiego, który nie przybył na to spotkanie) wiceszef Kancelarii Prezydenta Robert Draba w 26 minucie audycji, powołując się na doniesienia prasowe, wypowiada słowa:
Cytat:
"To jest niebywałe, żeby godzinę po zdarzeniu prezydent nie miał tej wiedzy (o katastrofie)".

http://www.polskieradio.pl/_files/20070217145233/2008012611181103.mp3

Ta wypowiedź rozpętuje burzę, w której „Dziennik” bierze aktywny udział.

Następuje znana wypowiedź arcybiskupa Życińskiego, którą z przyjemnością przedrukowywują media, w tym „Dziennik”:

Cytat:
„Arcybiskup Życiński krytykuje:
sobota 26 stycznia 2008 23:14
"Politycy kłócą się nawet nad trumną"

"Politycy kłócą się nawet nad trumną" - mówił w trakcie mszy świętej w intencji lotników, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Mirosławcem, arcybiskup Józef Życiński. "Między modlitwą w świątyni, a ciszą cmentarza nie twórzmy atmosfery targowiska, gdzie politycy nie potrafią się wyciszyć nawet na dwa dni" - powiedział duchowny.
„Skłóconych, licytujących się polityków, którzy nawet przy trumnie nie potrafią się wyciszyć, pomodlić, przestać mówić o sobie od chrześcijańskiego spojrzenia na życie i śmierć dzieli przepaść" - mówił duchowny.
Metropolita lubelski podkreślił, że kiedy w życiu zdarzają się sytuacje, "których nie da się wytłumaczyć, wyjaśnić", wtedy pozostaje milczenie, modlitwa i gesty solidarności.
"W mediach podaje się sprawozdanie z konferencji prasowej, gdzie politycy rozdzierają szaty, że ich niedostatecznie poinformowano o wypadku. Gdzie dziennikarze informują, jaka kłótnia była w redakcji, który nekrolog której osobistości ma być najważniejszy; gdzie mimo zapowiedzianej żałoby narodowej niektórzy nie potrafią się powstrzymać i udzielają wywiadów, kiedy ich partia wygra wybory i kto będzie głównym zwycięzcą - to jest żenujące świadectwo poziomu kultury, która ma być kształtowana przez chrześcijaństwo" - powiedział do wiernych w Lublinie abp Józef Życiński. „
Przemysław Średziński, PAP
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/katastrofa-samolotu/article114817/Politycy_kloca_sie_nawet_nad_trumna.html

W poniedziałek MICHAŁ KARNOWSKI w programie trzecim Polskiego Radia wręcz napastuje Elżbietę Jakubiak, zmuszając ja do dyskusji nt. sporu, których wybuchł w sobotę na linii rząd – kancelaria Prezydenta.
Cała rozmowa jest tu dostępna:
http://www.polskieradio.pl/trojka/salon/?id=34962

Proponuję zwrócić uwagę na następujące fragmenty:
Cytat:
„Pani pracowała w Kancelarii Prezydenta. Pani zdaniem pan Robert Draba, obecnie w tej Kancelarii pracujący, popełnił błąd, gdy narzekał, że prezydent zbyt późno został poinformowany i robił to w trzecim dniu żałoby?
W ogóle nie chcę o tym mówić, bo to jest obraźliwe dla Polaków, więc jako poseł Rzeczypospolitej oszczędzę rozmów na temat bilingów. Mogę powiedzieć tylko: do Kancelarii Premiera Rzeczpospolitej, że znam numer telefonu do prezydenta i mogę go podać każdemu ministrowi w tym rządzie, żeby miał szansę osobiście zawiadomić prezydenta o tym, co się dzieje w Polsce, jeśli jest taka potrzeba. Jak Pan chce, mogę podać na antenie, bo nie wiem, czy rząd potrafi zadzwonić…
To poproszę.
505…
I dalej.
Nie, nie. To jest przesada…”
Mimo tej stanowczej odpowiedzi Jakubiak Karnowski nie ustępuje i cały czas krąży wokół sprawy konfliktu na linii rząd – Kancelaria Prezydneta. Oto jego kolejne napastliwe pytania i niektóre odpowiedzi Elżbiety Jakubiak:
Cytat:
Pani minister, ale Pani ucieka od pytania. Szybko Pani przeszła do Kancelarii Premiera, ale jest pytanie o Kancelarię Prezydenta. Pierwszy sygnał niezadowolenia wyszedł stamtąd.
(...)
A obchodzi Panią, czy w trzecim dniu żałoby należy organizować konferencję w tej sprawie?
(...)
Cała Polska o tym mówi, Pani minister.
(...)
Czyli minister w tym studiu w sobotę nie powinien o tym mówić? Bo w Trójce o tym mówił.
(...)
Bo może w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego ktoś nie odebrał telefonu?
(...)
Czyli telefon do BBN nie był dobrym rozwiązaniem problemu komunikacji, tak?
(...)
Czyli kto powinien zadzwonić?
(...)
Pani sugeruje, że specjalnie tego nie zrobiono?
(...)
A jeśli się nie można dodzwonić do prezydenta?
(...)
Pani minister, a jak Pani dzisiaj czyta prasę, to nie ma Pani takiego poczucia, że jednak większość komentatorów uważa, że to w obozie prezydenckim popełniono błąd, że tę sprawę upubliczniono, że tę sprawę poruszono?
Oczywiście, to jest błąd polegający na tym, że pan Michał Kamiński nie powinien o tym mówić, a wyjaśnić do na drodze rozmów ze Sztabem Generalnym, z Ministerstwem Obrony Narodowej, albo wezwać odpowiedniego urzędnika z tych instytucji – bo ma do tego pełne prawo - i wyjaśnić tę sprawę. Rzeczywiście uważam, że dyskutowanie dzisiaj o tej kuchni urzędniczej stało się bardzo atrakcyjne i jest takim sposobem na odwrócenie uwagi od rzeczywistych problemów. Dzisiaj dyskutujemy – nie wiem, dlaczego Państwo od rana nie pytają, dlaczego wybory w Polsce będą w 2011 roku?. To jest kolejny mini-teatrzyk, który jest przed nami.
(...)
Pani minister, zaraz do innych problemów przejdziemy, ale ja bym tylko spuentował tę historię z tymi nieszczęsnymi połączeniami. Rozumiem, że Pani mówi tak – ze strony otoczenia pana premiera i pana premiera Tuska błąd był taki, że nie dołożono starań, by bezpośrednio poinformować pana prezydenta, bo to należało zrobić. Tu się Pani zgadza? A ze strony Kancelarii Prezydenta był błąd taki, że publicznie poruszono tę sprawę w czasie żałoby.
(...)
Dobrze. Czy Pani zdaniem Biuro Bezpieczeństwa Narodowego powinno ciągnąć tę sprawę i upubliczniać dzisiaj swoje bilingi, które mogą dowodzić czegoś innego…?
Nie. Oszczędźmy tego narodowi.
Koniec tematu?
Koniec.
Powinniśmy skończyć.
Skończyć.
A głowy powinny polecieć? – tak mówią politycy Platformy.
Ja nie jestem szefem niczyim, więc nie będę tutaj decydować. Mogę powiedzieć, skończmy, oszczędźmy już tego wszystkiego…
Ale jest Pani posłem Rzeczpospolitej, jak sama Pani powiedziała.
No więc już powiedziałam. Jeśli rząd nie wie, gdzie jest prezydent i jak się do niego dodzwonić, powinien zrewidować swoją politykę zarządzania krajem.
A jeśli ministrowie Kancelarii mówią coś, czego nie powinni mówić, to co?
Widocznie Panu bardzo zależy na jakichś zmianach w Kancelarii Prezydenta, mnie nie.
Tak Pani sugerowała, że tam coś nie zagrało.
Powiedziałam tylko, że było niezręcznością powiedzenie tego publicznie.
Minister Elżbieta Jakubiak mówi, że niezręcznością było powiedzenie tego publicznie w studiu Trójki. Pani minister…
Nie. Napisanie tego w „Dzienniku”. To Pański artykuł i Pański wywiad z Michałem Kamińskim. - Dla jasności sytuacji
.”

Co wynika z tych źródeł?
Otóż wynika z nich, że w okresie żałoby narodowej media manipulowały.
Na przykładzie „Dziennika” widać, że publikowano filmy i zdjęcia z miejsca katastrofy usiłując epatować widzów ta tragedią a równocześnie usiłowano napuszczać na siebie polityków.
Publikacja wywiadu Jarosława Kaczyńskiego, który prawdopodobnie został udzielony przed wypadkiem stworzyła wizerunek, żądnego władzy politykiera.
Publikacja „Dziennika” z soboty (niestety niedostępna w Internecie) upubliczniła problem, że Prezydent nie został powiadomiony o katastrofie i dlatego wyleciał do Chorwacji. Gdy ten sam fakt powiedział w Trójce przedstawiciel kancelarii Prezydenta Robert Draba media rozpętały burzę, powołując się na wypowiedź Draby (a nie „Dziennika”).
Gdy arcybiskup Życiński (celowo lub naiwnie) nie dostrzegł manipulacji mediów i skrytykował publicznie polityków za brak szacunku dla żałoby narodowej (wyraźnie odnosiło się to do polityków PiS) media natychmiast to nagłośniły. Nikt nie zwrócił uwagi, że ta wypowiedź arcybiskupa padła w czasie mszy świętej za ofiary wypadku i sama była nie na miejscu.
I wreszcie w poniedziałek Michał Karnowski molestował Elżbietę Jakubiak zmuszając ją do wypowiadania się nt. konfliktu po to, aby następnie media mogły dalej kształtować obraz PiSu, który – mimo reprymendy ze strony arcybiskupa – dalej uporczywie oskarża rząd o zbyt późne poinformowanie Prezydenta.

Twierdzę, że głównym problemem w Polsce są media. Maja one charakter tabloidalny, służą propagandzie, manipulują, żerują na najniższych ludzkich instynktach a skutkami swoich działań obciążając polityków i to z reguły polityków PiS.

_________________
xxx
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 6:24 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Pon Sty 28, 2008 8:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirek Lewandowski napisał:
Twierdzę, że głównym problemem w Polsce są media. Maja one charakter tabloidalny, służą propagandzie, manipulują, żerują na najniższych ludzkich instynktach a skutkami swoich działań obciążając polityków i to z reguły polityków PiS.


Tak to prawda, tylko że jest jeszcze druga prawda bardziej ponura, a mianowicie taka, że poziom polskich mediów jest odbiciem poziomu jaki reprezentuje polska opinia za przeproszeniem - publiczna. Popatrzmy na jakie tanie numery dali się nabrać obywatele podczas ostatnich wyborów, teraz namacalnie można się o tym przekonać. Gdyby ten poziom polskiego społeczeństwa jeżeli chodzi o wyrobienie polityczne był inny, to i media musiałyby pracować inaczej, wtedy taniocha i lipa nie przeszłyby, a tak mamy co mamy i miejmy pretensje w zasadzie tylko do siebie. Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy, są okoliczności powstania IIIRP. Hochsztaplerka polityczno-medialna towarzyszy nam od samego początku.



Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group