" /> Dyskusje ogólne :: Przemyśl > Abp Ignacy Tokarczuk kończy 90 lat
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przemyśl > Abp Ignacy Tokarczuk kończy 90 lat

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Sob Lut 02, 2008 10:33 pm    Temat postu: Przemyśl > Abp Ignacy Tokarczuk kończy 90 lat Odpowiedz z cytatem

Przemyśl > Abp Ignacy Tokarczuk kończy 90 lat http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080202/AKTUALNOSCI/665098241/-1/aktualnosci


PAP, ABa /01.02.2008 15:27


Abp Ignacy Tokarczuk skończył 90 lat http://wiadomosci.onet.pl/1684556,11,1,1,,item.html

Pierwszy metropolita przemyski, obecnie arcybiskup senior Ignacy Tokarczuk skończył w piątek 90 lat. List z życzeniami skierował do jubilata prezydent Lech Kaczyński .
Ówczesny biskup przemyski Ignacy Tokarczuk - obok prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego i arcybiskupa Karola Wojtyły - uważany był przez władze PRL za najtrudniejszego przeciwnika w Episkopacie Polski.

W liście do jubilata prezydent wyraził szacunek wobec zasług arcybiskupa dla Kościoła katolickiego w Polsce i Ojczyzny. - Zapisał się Ksiądz Arcybiskup w polskiej historii jako obrońca prawdy, wolności naszego narodu i godności człowieka. Zmagania Ekscelencji ze złem dwóch totalitaryzmów obciążających historię XX wieku, a także nieugięta wiara w Bożą Opatrzność, w zwycięstwo dobra, w odrodzenie niepodległości Polski, są dzisiaj dla nas lekcją duchowej siły, patriotyzmu i wypełniania wskazań sumienia - napisał m.in. prezydent.
Abp Ignacy Tokarczuk urodził się 1 lutego 1918 r. w Łubiankach Wyższych k. Zbaraża. Studiował w Seminarium Duchownym we Lwowie. Święcenia kapłańskie przyjął we lwowskiej katedrze 21 czerwca 1942 r. Rozpoczął pracę jako wikariusz w parafii Złotniki k. Podhajec. W 1944 r. UPA wydała na niego wyrok śmierci. Dzięki ostrzeżeniu udało mu się jednak zbiec do Lwowa, gdzie pozostał do 1945 roku jako wikariusz parafii św. Marii Magdaleny. Po wojnie w ramach repatriacji znalazł się w Katowicach.

W 1947 roku podjął studia nauk społecznych i filozofii chrześcijańskiej na KUL, które zakończył doktoratem z filozofii. Od 1952 do 1962 roku wykładał w Warmińskim Seminarium Duchownym "Hosianum" w Olsztynie, w tym czasie był też m.in. duszpasterzem akademickim. Od 1962 do 1965 roku był adiunktem na Wydziale Teologii KUL.

W 1965 roku otrzymał nominację na ordynariusza diecezji przemyskiej. Święceń biskupich udzielił mu 6 lutego 1966 roku w przemyskiej katedrze prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński.

W latach swej posługi biskupiej uważany był przez władze PRL za jednego z głównych wrogów ustroju. Zasłynął przede wszystkim z odważnych wystąpień, z przeciwstawiania się zakłamaniu i stanowczego piętnowania systemu oraz programu ateizacji społeczeństwa. Mimo braku zgody władz stworzył w swojej diecezji przeszło 220 parafii, wybudował ponad 430 kościołów z domami parafialnymi i katechetycznymi. Znany był m.in. ze wspierania rozmaitych inicjatyw społecznych, w tym NSZZ "Solidarność". Stawał w obronie prześladowanych z powodów ideologicznych i politycznych.

Był m.in. członkiem Rady Głównej Episkopatu Polski, członkiem Komisji ds. Duszpasterstwa Ogólnego, ds. Budowy Kościołów, a w latach 1967-1989 - członkiem Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu PRL. Ze względu na swe bezkompromisowe działania był bezwzględnie inwigilowany i szykanowany przez władze i służbę bezpieczeństwa.

Papież Jan Paweł II w czasie historycznej wizyty w diecezji przemyskiej 2 czerwca 1991 r. wyniósł Ignacego Tokarczuka do godności arcybiskupiej, a 25 marca 1992 r. ustanowił go pierwszym metropolitą nowopowstałej metropolii przemyskiej. W 1993 r. abp Tokarczuk przeszedł na emeryturę.

Jest autorem licznych artykułów i publikacji, m.in. "Wytrwać i zwyciężyć" (Paryż 1988), "Kazania pasterskie" (Przemyśl 1992), czy "W służbie Kościoła i Narodu" (Warszawa 1997). Otrzymał też honorowe obywatelstwa wielu miast, m.in. Przemyśla i Rzeszowa. Trzeciego maja 2006 roku został odznaczony przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Orderem Orła Białego - najwyższym odznaczeniem państwowym RP. Od 21 maja 2007 roku wchodzi w skład kapituły tego Orderu.


Arcybiskup Ignacy Tokarczuk obchodzi dziś 90. rocznicę urodzin.

19-01-2008 :

Przyszedł na świat w Łubiankach Wyższych koło Zbaraża w 1918 roku. Studiował w lwowskim seminarium duchownym, tu w 1942 roku otrzymał świecenia kapłańskie.

W latach II wojny światowej zaangażowany był w pomoc Żydom. Jako doktor filozofii wykładał w Wyższym Seminarium Duchownym w Olsztynie i Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W latach 1965-92 biskup, potem arcybiskup przemyski - zasłynął jako budowniczy kościołów. Mimo braku zezwoleń władz PRL za jego rządów w diecezji zbudowano 430 kościołów, wspierał też opozycje, organizował pomoc internowanym działaczom Solidarności.

Przez ówczesne władze był uznawany za wroga nr jeden PRL. Służby Bezpieczeństwa inwigilowały go, słynne było nagrywanie jego homilii, w których odważnie stawał w obronie Kościoła. Był szkalowany, pisano na niego donosy i paszkwile, grożono mu nawet śmiercią. Nie ugiął sie pod ich naciskiem i pozostał wierny kościołowi do końca.

W 1991 roku Jan Paweł II podniósł go do godności arcybiskupiej. W 1993 roku został biskupem seniorem archidiecezji przemyskiej. Jutro o godz. 18 biskup senior Ignacy Tokarczuk odprawi uroczystą msze św. w przemyskiej bazylice archikatedralnej.


20 kwietnia 2004 - 0:01

Wystawa o Tokarczuku
Leżajsk. W Muzeum Prowincji o.o. Bernardynów można oglądać wystawę "Arcybiskup Ignacy Tokarczuk - Kościół, władza, opór społeczny". http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040420/RZESZOW/404190002&SearchID=73307482791295

Ekspozycję przygotowało oddziałowe biuro edukacji publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie. Większość archiwaliów prezentowanych jest po raz pierwszy. Szczególnie interesujące są te eksponaty, które ilustrują metody, jakimi tajne służby PRL szykanowały arcybiskupa. Były zwierzchnik diecezji przemyskiej był pod stałą obserwacją. Świadczą o tym prezentowane meldunki Wydziału I Departamentu IV MSW, fragmenty sprawozdań tajnych współpracowników i "kontaktów polityczno-operacyjnych" działających w otoczeniu ks. abp. Tokarczuka. Dowodzą one, że hierarcha kościelny realizował swoją misję stale narażając życie.
Zgromadzone zbiory będzie można oglądać do 15 maja.

Komentarz:

Gdyby nie twarda postawa biskupa seniora Ignacego Tokarczuka, wobec czerwonych , Kościól katolicki w Polsce bylby bardziej zmarginalizowany. To dzięki takiemu twardemu czlowiekowi , przemyślanie mogą być dumni ze swojego biskupa. Drogi księże biskupie seniorze Ignacy Tokarczuk żyj jeszcze dlugie lata. Pamiętam kilka rozmów z lat 80 -tych z biskupem Ignacym Tokarczukiem , wiele mnie one nauczyly. Jedną z rozmów zamieścilem w formie wywiadu w miesięczniku Solidarność Walcząca w roku 1997. Zainteresowanych wywiadem , odsylam do archiwalnego wydania SW. Jestem dumny z takiego biskupa seniora Ignacego Tokarczuka, to jest gość.Twardy czlowiek z zasadami, komuniści i bezpieka bali się jego przeslań duchowych w okresie PRL-u , jak diabel święconej wody. To zrozumiale.Jeszcze raz wielkie podziękowania i dlugich lat życia. Z Bogiem.

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 2 Lutego 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 12:48 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Sob Lut 02, 2008 11:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lustracja , Abp Michalik o lustracji (wywiad)
za: fidelitas.pl, 2005-05-
30

Abp Michalik o lustracji (wywiad) http://www.lustracja.yoyo.pl/abp_michalik_wywiad.html
za: fidelitas.pl, 2005-05-30
KAI: Jaka jest opinia Księdza Arcybiskupa na temat lustracji w Polsce?

- Problem lustracji ma dwa aspekty: polityczny i moralny. Na temat tego pierwszego nie chciałbym się wypowiadać, bo każde z ugrupowań politycznych wykorzystuje problematykę lustracyjną do własnych celów. Skupię się więc na aspekcie moralnym.

Podstawowym motywem podjęcia lustracji powinno być pragnienie uzdrowienia społecznego, uczciwe odcięcie się od okresu ideologii kłamstwa i przemocy, poprzez autentyczne dążenie do poznania prawdy. Prawda ta musi być solidnie, wszechstronnie rozeznana i ukazywana w miłości, aby nie zniszczyć drugiego człowieka, ale pomóc mu udźwignąć jej ciężar. Bardzo ważne jest, aby lustracja umożliwiła danej osobie wyjście z zagubienia, naprawienie krzywd wyrządzonych innym, bo to jest potrzebne zarówno temu, kto krzywdził jaki i temu, kogo skrzywdzono. Nie można jednak odchodzić od zasady moralnej odpowiedzialności za czyny, czyli od prawdy o nas samych, bowiem jeśli zakwestionuje się fakty, to można wszystko zakwestionować. Zazwyczaj praktykę manipulowania prawdą stosują ludzie preferujący w sprawowaniu władzy przemoc, przekupstwo lub inne naciski.

Trzeba też dobrze rozeznać wszystkie okoliczności, np. czy dany człowiek był tylko "małym zajączkiem" czy "lwem", który ma wiele spraw na sumieniu; czy kierowała nim zła wola, czy też donosił, bo był słaby i został złamany. Nie wolno nam też odmawiać takiemu człowiekowi prawa do obrony.

Lustrację rozumiem jako pragnienie i potrzebę ujawnienia najpierw architektów struktur zła, zdemaskowanie uzdrawiające całe życie społeczne i to nie żeby karać, więzić czy zabijać moralnie, ale żeby pomóc wyplątać się z dawnych i ewentualnych nowych uwikłań. Aby wskazać, że nie trzeba budować nowych, kłamliwych systemów, aby zasłonić dawne, ale wystarczy prosta droga stanąć w prawdzie, czyli uznać zło własnego życia, wziąć konsekwentną odpowiedzialność za własne czyny, nawrócić się i żyć uczciwie.


KAI: Jako główny cel lustracji wskazuje Ksiądz Arcybiskup ujawnienie prawdy. Czy to ujawnienie powinno wiązać się z jakimiś konsekwencjami w zależności od stopnia winy?

- Na pewno są niektóre tak ciężkie przestępstwa, że nie można wobec ich sprawcy nie wyciągnąć konsekwencji. Zbrodniarze hitlerowscy zostali słusznie osądzeni w Norymberdze. Ale jest tu tak wiele różnych sytuacji, że każdy przypadek trzeba traktować oddzielnie, a nie stosować jakiś jeden schemat. Odpowiedzialność za przypadkowe zabójstwo i za popełnione z premedytacją jest różna, tak samo różne powinny być konsekwencje wobec osób w sposób niemoralny współpracujących ze służbami bezpieczeństwa PRL albo innymi służbami zła z "zagranicy" - w zależności od stopnia ich winy.
Na pewno samo ich ujawnienie spowoduje konsekwencje społeczne i polityczne. Konsekwencją jest z pewnością wstyd, czy odwołanie z jakiegoś stanowiska. A jednocześnie nie zapominajmy, że lustracja może dać konkretnemu człowiekowi szansę na odrodzenie. Z Piotra zapierającego się Jezusa wyrósł przecież męczennik. Podobnie było ze św. Pawłem, który przed nawróceniem był związany z aparatem represji i prześladował chrześcijan.


KAI: Często w debacie publicznej pojawia się postulat powszechnego przebaczenia osobom, które współpracowały ze służbami bezpieczeństwa PRL. Jaka jest opinia Księdza Arcybiskupa na temat takiej propozycji?


- Jestem przeciwny zmuszaniu ludzi do przyjęcia przebaczenia bez oznak skruchy, czyli wyznania i uznania zła komuś wyrządzonego. Jestem też przeciwny rzucaniu słów pustych, a tak jest w przypadku hasła "powszechne przebaczenie". Jak można bowiem wybaczyć człowiekowi, który nie żałuje za popełnione zło, i który o to przebaczenie wcale nie prosi. To byłoby co najmniej dziwne. Wiemy, że Chrystus gotów jest przebaczyć człowiekowi najcięższe grzechy, ale sam człowiek niekiedy tworzy barierę, zamykając się na przebaczenie. Także i w naszym wypadku zamiast z góry lansować hasło "przebaczam", powinniśmy przede wszystkim pomóc tym ludziom zrozumieć, że popełnili zło, pomóc im wyjść z sytuacji wewnętrznego zakłamania i wskazać właściwe kryteria działania. Co z tego, że im przebaczymy, jeśli oni nadal będą tkwić w kłamstwie, współpracować ze złem. Może wtedy nawet utwierdzamy ich w złu, akceptujemy zakłamanie sumienia. Z perspektywy moralnej lustracja może być bardzo przydatna dla oczyszczenia życia społecznego w Polsce, dla uzdrowienia jakiejś części Polaków, którzy podjęli ongiś współpracę z zakłamanym, a niekiedy nawet ze zbrodniczym systemem. Proces lustracji powinien prowadzić człowieka do pokory, ale pokora jest łaską, która daje odwagę do rozpoczęcia nowego życia.

Oczywiście indywidualnie mogę i mam prawo wybaczyć temu, kto bezpośrednio wyrządził mi krzywdę. Jan Paweł II przebaczył Ali Agcy, który wcale o to nie prosił, ale to nie ma nic wspólnego z powszechnym darowaniem win.


KAI: Jaka jest opinia Księdza Arcybiskupa na temat lustracji osób duchownych?


- Osoby duchowne nie mogą tu pretendować do przywilejów, powinny być poddane temu samemu prawu, jak każdy obywatel. Ludzie Kościoła zdrowieją i chorują razem z narodem i to jest siła Kościoła. Duchowni nie pochodzą z astralnych planet, lecz z polskich rodzin, kształtują się w takich samych warunkach jak wszyscy. Dlatego w kwestii lustracji wobec ludzi Kościoła nie można stosować szczególnych kryteriów. Kłamstwo, czy zło ze strony duchownego wymaga takiej samej odpowiedzialności jak innych ludzi, a nawet trzeba takie zachowania oceniać surowej, bo jednak w tamtym okresie duchowni mieli większy margines niezależności materialnej przy jednakowym a niekiedy większym ograniczeniu ich wolności. Z drugiej strony byliśmy bardziej śledzeni i szykanowani niż inne grupy społeczne, bo każdy duchowny miał, poczynając od wstąpienia do seminarium, swoją "teczkę" w UB i człowieka agenta, który go śledził.


KAI: A jak taka lustracja osób duchownych powinna przebiegać? Czy Kościół powinien dokonać jakiejś autolustracji?


- Jestem przeciwny szukaniu specjalnych sposobów lustracji osób duchownych. Zakonnicy i księża zawsze odpowiadali za swoje czyny na równi ze wszystkimi innymi obywatelami. Obowiązują nas te same prawa, nie mamy przecież jakiego innego kodeksu drogowego dla duchownych.

KAI: Nie obawia się Ksiądz Arcybiskup tzw. dzikiej lustracji, czyli ujawniania nazwisk księży tajnych współpracowników przez wrogów Kościoła? Może Kościół powinien przejąć tu inicjatywę?

Kościół nie ma jakichś wyimaginowanych wrogów, wszystkim głosi prawdę o grzechu i zbawieniu, a tak naprawdę nawet czyniąc zło, prześladując, nie można Mu zaszkodzić. Owszem, widząc, że dzisiaj z duchownych zechce się zrobić "kozła ofiarnego" możemy domagać się, aby procedury lustracyjne wobec zakonników i księży były bardziej zobiektywizowane, aby zajmowali się tym historycy znający uwarunkowania poprzedniego okresu.

Nie powinniśmy jednak dążyć do rozwiązania kwestii lustracji w swoim własnym gronie, wewnątrz Kościoła. Kościół stanowią wszyscy ochrzczeni, także ci, którzy prześladowali duchownych, musimy myśleć także i o ich zbawieniu.


KAI: Jednak wierni oczekują od duchownych najwyższych standardów moralnych w każdej sytuacji. Jeśli więc mówimy o lustracji jako procesie oczyszczania moralnego Polski to czy Kościół nie powinien dać tu przykładu, który pociągnąłby inne środowiska? Nie chodzi więc o przywilej, ale wręcz przeciwnie.

Cały naród oczekuje dziś na ujawnienie tych, którzy montowali system śledzenia i donoszenia na znajomych i bliskich, to oni tworzyli sieć zastraszenia, zakłamania i lęku. Tajni współpracownicy na poziomie gminy, szkoły, parafii czy sąsiedztwa są ich ofiarami, które niekiedy, niestety, swoją złą "gorliwością", także szkodziły ludziom i Kościołowi. Dzisiaj trzeba pamiętać o wszystkich z troską o dobro wspólne, ale i z wyrozumiałością wobec słabości ludzkiej.
Dla mnie Kościół to wszyscy ludzie ochrzczeni, nie tylko duchowni. Nie jest więc zadaniem hierarchii robienie sensacji z tego, że wykryje parafianina "X", który donosił na księdza, albo wykryje donosiciela księdza "Y" i ogłosi ten fakt publicznie. Kościół w sprawie lustracji musi wypełnić swoje zadania duszpasterskie, niezależnie czy lustrowany jest świecki czy duchowny członek Kościoła.

Pierwszą lustracją, którą realizuje jest spowiedź i związane z nią warunki sakramentu pokuty. Jest to lustracja wewnętrzna, która prowadzi do podźwignięcia się z grzechu. Natomiast Kościół nie ma żadnych sankcji prawnych, aby przeprowadzać lustrację w sensie prawa świeckiego. Mamy urządzić Kościołowi samobiczowanie, przecież to absurd.


KAI: Nie chodzi to o samobiczowanie, lecz o uprzedzanie ewentualnych ataków, które mogą bardzo poważnie osłabić Kościół. Gdyby na przykład zakon dominikański parę lat wcześniej powołał komisję, która przebadałaby zasoby IPN na jego temat, być może udałoby się uniknąć skandalu związanego z o. Konradem Hejmo. Czy nie byłoby lepiej dla Kościoła, gdyby biskupi powołali w diecezjach specjalne komisje dla poznania zasobów IPN na temat danej diecezji? Zresztą kilku biskupów podjęło już takie decyzje.


- Mam zaufanie do zdrowego sensu moralnego w człowieku. Z uwagą obserwuję nieufność ludzi do komunistów w latach powojennych i do nowych opcji liberalnych i ideologicznych, które pojawiły się ostatnio. Ważne na dziś jest to, aby pogłębić i umocnić człowieczeństwo w człowieku.

Kościół boleje nie tylko nad grzechem jakiegoś zakonnika, księdza, czy biskupa, ale boleje też nad grzechem każdego wiernego. Gdybyśmy nawet powołali specjalne komisje do lustracji ludzi szkodzących Kościołowi w okresie PRL, to przecież nie mamy możliwości wyciągania wobec nich jakichkolwiek konsekwencji. Do tego dochodzi sprawa zasobów IPN. Kto zagwarantuje, że po badaniu tych zasobów na temat Kościoła nagle gdzieś nie pojawią się (a wiemy, że się pojawią!) jakieś nowe materiały? Czy wówczas będziemy całą procedurę rozpoczynać od początku?

Co do ujawniania księży - tajnych współpracowników, to zło nie leży w tym, że dojdzie z tego powodu do jakiegoś skandalu, lecz w tym, że zło zostało popełnione i nie jest naprawione. Ochrona Kościoła przed ewentualnymi atakami poprzez autolustrację jest pozorna. Kościół na takich upokorzeniach nie straci, pokora jest nam potrzebna, aby zbliżyć się do Boga i do każdego człowieka.

KAI: A czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że biskup diecezjalny jest w sposób szczególny odpowiedzialny za swoich duchownych wobec wiernych? Mówił Ksiądz Arcybiskup o potrzebie odkrywania prawdy, która oczyszcza. Czy więc na biskupie diecezjalnym nie spoczywa szczególny obowiązek odkrywania tej prawdy w stosunku do swoich księży?

- Nie uważam, żeby na mnie jako biskupie diecezjalnym spoczywał szczególny obowiązek zlustrowania moich księży. Moim zadaniem jest zaufać księżom, pomagać im zbawić siebie i ludzi. Zwracać uwagę, nawet wyciągać konsekwencje w wypadku koniecznym, ale nie mogę mieć większego zaufania do urzędów państwowych niż do księży. W historii Kościoła mamy przykłady takiego sposobu myślenia: jest to chęć "małżeństwa ołtarza z mieczem". Na takie podejście się nie zgadzam.


KAI: A jeśli jakiś kapłan był tajnym współpracownikiem SB i ewidentnie szkodził Kościołowi, to czy według Księdza Arcybiskupa może obecnie pełnić jakąś funkcję w Kościele np. kanclerza kurii czy formatora przyszłych księży?


- Oczywiście, że nie. Natomiast Kościół nie może posługiwać się komisją śledczą, aby weryfikować swoich członków. Wówczas dojdziemy do absurdalnej sytuacji weryfikowania penitentów, którzy przychodzą do spowiedzi. Kościół to nie tylko ksiądz, lecz także zwykli wierni. Jeśli nieuczciwość popełnił jakiś członek Kościoła, niezależnie czy to jest duchowny czy świecki, to on zna drogę naprawy zła. Jeśli przewinienie jakiegoś księdza zostanie upublicznione, to niech biskup, czy przełożony zakonny podejmą wobec niego odpowiednie, publiczne kroki.

KAI: Poprzednik Księdza Arcybiskupa, abp Ignacy Tokarczuk był uważany przez komunistów za wroga numer jeden i poddawany był pewnie szczególnej inwigilacji, wiadomo, że w jego otoczeniu SB miała wielu agentów. Niektórzy z tych ludzi żyją do dziś i być może pełnią jakieś odpowiedzialne funkcje? Co w takim przypadku należałoby zrobić?

- Agent ujawniony przestaje być agentem i dlatego nie trzeba ukrywać prawdy ani odkładać jej ujawnienia. Po ujawnieniu przyjdzie czas na rozważenie konkretnego przypadku.
Ja z reguły ufam ludziom i nie wpadam w panikę wobec ludzkiej słabości. Natomiast jeśli oni czynią coś niewłaściwego i o tym wiem, to reaguję. Gdybym zaczął lustrować swoich księży spowodowałbym totalne podkopanie zaufania. Wtedy każdy byłby podejrzany.

Co do agentów w otoczeniu mojego poprzednika, to niektórzy z nich - świeccy - nawet nie wycofali się z takiej działalności, inni poszli do innych struktur zła, nawet działają publicznie. Prawo jednak ich chroni i ja nie mam żadnych możliwości rozliczenia, mam tylko nadzieję, że w takim człowieku obudzi się sumienie i na tym staram się skupić.


KAI: Jednak niektóre diecezje zapowiedziały powołanie specjalnych komisji do zbadania zasobów IPN na ich temat.


Bardzo dobrze. Niech badają. Widać, że biskupi różnią się w tej kwestii między sobą. To jest sprawa decyzji każdego biskupa diecezjalnego. Ja będę zajmował stanowisko jeśli zaistnieje potrzeba, jakaś sprawa stanie się publiczna, bo nie chcę z góry zakładać ciemnych kart w życiorysach moich księży. Jeśli któryś się skompromitował to samo ujawnienie będzie dla niego uzdrowieńcze, niech poniesie konsekwencje prawne, jeśli nadużycia dadzą ku temu podstawę. Jednak nie będę tworzył żadnych komisji badających moich współpracowników.

KAI: Prowincjał jezuitów o. Dariusz Kowalczyk sugeruje, że Konferencja Episkopatu Polski powinna uczynić symboliczny gest, np. wydać specjalny list, w którym zajmie stanowisko wobec okresu komunistycznego i m.in. przeprosi za duchownych, którzy współpracowali ze służbami bezpieczeństwa PRL. Takie listy wystosował Episkopat na Węgrzech i Słowacji. Co Ksiądz Arcybiskup myśli o takiej propozycji?

- Nie lubię słów pustych, chcę i powinienem przepraszać za moje zaniedbania oraz złe czyny. Mogę i pragnę ogłosić wobec wszystkich, że boleję nad złem, które wyrządzono komukolwiek w moim, naszym (Kościół to my) imieniu.

Nie sądzę, jednak, aby jakieś ogólne stwierdzenie, czy przeproszenie byłoby w tym momencie najbardziej potrzebne. To są zbyt bolesne sprawy. Żyją jeszcze ludzie, którzy ranili i którzy byli ich ofiarami. Według mnie trzeba doprowadzić do tego, aby ci, którzy krzywdzili innych przyznali się do zła i potrafili się z tego podźwignąć. Kościół musi przepraszać i upominać i dbać o zbawienie wszystkich swoich członków, nie tylko duchownych. To wszystko nie zabrania Ojcu Prowincjałowi przeprosić za swoich współbraci jeśli to uważa za potrzebne. Dzisiaj w Polsce każdy mówi i robi co uważa. Kościół musi przypomnieć o stosowaniu miar sprawiedliwości nie tylko wobec tajnych współpracowników na najniższym poziomie, którzy w pewnym stopniu byli i ofiarami, ale przypominać, że sprawiedliwość jest jedna także wobec architektów systemu, cieszących się ciągle przywilejem nietykalności.


KAI: Kościół nie boi się więc "dzikiej lustracji" i związanych z nią ewentualnych skandali?

- Nie, nie boimy się prawdy! "Dzikich lustracji" nie zdołamy powstrzymać, zwłaszcza, że nie są ani amatorskie ani przypadkowe. Nie uważam jednak, aby była potrzeba angażowania Kościoła w jakieś procedury lustracyjne. Nie mamy do tego odpowiednich środków i możliwości. Lustracja duchownych nie jest też zadaniem Kościoła. Ewentualne upokorzenia będą oczyszczające dla Kościoła i potwierdzą zasady, które głosimy.
(gazeta.pl/KAI)

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 2 Lutego 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Lut 02, 2008 11:33 pm    Temat postu: PLURIBUS ANNOS Odpowiedz z cytatem

Ja też pamiętam nieugiętość i prawdę jaką przedstawiał sobą Przemyski Metorpolita. W żadnej innej diecezji nie wybudowano tylu świątyń, co w przemyskiej. Nie czekając na zgody komunistów, budowano rozpoczynając w soboty i prowadząc pracę z taką organizacją i w takim tempie, że w niedzielę już kościół mógł być konsekrowany i mógł trwać. Mężnie też walczył JE z podsłuchami i akcjami dezintegracyjnymi prowadzonymi przez SB.
Niech abp Ignacy Tokarczuk żyje jeszcze długo, darzony nadal Łaską Bożą, cisząc się zdrowiem i szacunkiem Rodaków.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotr Hlebowicz
Site Admin


Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 1166

PostWysłany: Sob Lut 02, 2008 11:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W czasie stanu wojennego (i po) jako działacz OKOR-u jeździłem czasami na Rekolekcje-dni skupienia rolników. Knuliśmy nieraz i w diecezji Przemyskiej, Ksiądz Biskup Tokarczuk zawsze zapewniał nam dobre miejsce na spotkania (pamiętam, że byliśmy także w domu katechetycznym w Krasiczynie). W odróżnieniu od Biskupa Tokarczuka, Kardynał Macharski był bardzo niezadowolony, gdy organizowaliśmy takie spotkania na terenie diecezji Krakowskiej. Pamiętam dni skupienia rolników w Czernej pomiędzy Trzebinią i Krzeszowicami. Po spotkaniu byliśmy delegacją u kardynała Macharskiego (nie pamiętam już w jakiej sprawie). Gdy dowiedział się, że ma do czynienia z organizatorami rekolekcji w Czernej, wybuchł i zaczął na nas krzyczeć. Że nie zyczy sobie, by w jego diecezji odbywały się podobne rzeczy, że od paru dni ma telefony z Mogilskiej (komenda wojewódzka MO) i od władz partyjnych. Po prostu-nie chce mieć kłopotów. W późniejszym więc czasie spotykaliśmy się m. in. w diecezji Przemyskiej. Żeby kardynał Macharski miał spokojny sen. W tym miejscu chciałbym życzyć Księdzu Arcybiskupowi Antoniemu Tokarczukowi zdrowia i pogody ducha. I Łask Bożych. Nigdy nie zapomnimy, co dla nas zrobił ten wspaniały człowiek. Szczęść Boże, Księże Arcybiskupie!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Lut 02, 2008 11:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Także wywiad z abp Józefem Michalikiem pozwala sądzić, że abp Ignacy Tokarczuk znalazł godnego następcę. Bardzo spodobała mi się wiara w ludzi wyrażona w:
Cytat:
Mam zaufanie do zdrowego sensu moralnego w człowieku. Z uwagą obserwuję nieufność ludzi do komunistów w latach powojennych i do nowych opcji liberalnych i ideologicznych, które pojawiły się ostatnio. Ważne na dziś jest to, aby pogłębić i umocnić człowieczeństwo w człowieku.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 12:48 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pon Lut 04, 2008 5:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przemyśl > Abp Ignacy Tokarczuk kończy 90 lat , relacja z uroczystości, tvp oddzial w Rzeszowie.

Msza arcybiskupa , można pobrać plik i obejrzeć. http://ww6.tvp.pl/400,20080203651295.strona

ostatnia aktualizacja: niedziela, 03 lutego 2008 godz. 20:07

W piątek arcybiskup senior- Ignacy Tokarczuk- obchodził dziewięćdziesiąte urodziny. A wczoraj wieczorem w przemyskiej archikatedrze odprawiono z tej okazji uroczystą mszę świętą. Przewodniczył jej sam dostojny jubilat.

Mirosława Filipczyk
Józef Brzostowski

W piątek arcybiskup senior Ignacy Tokarczuk obchodził 90 urodziny.

Ignacy Tokarczuk jako biskup przemyski obok prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego i arcybiskupa Karola Wojtyły uważany był przez ówczesne władze PRL-u za najtrudniejszego przeciwnika w Episkopacie Polski. Uroczystościom w Przemyślu przewodniczył sam dostojny jubilat, który w swojej homilii wspominał trudną historię przemyskiej diecezji. Mówił o najważniejszych elementach wiary, oraz podsumował swoje życie, wypełnione miłością do Boga. - To moje zadanie jako biskupa było uczyć i przypominać o Panu Bogu, uczyłem prawdy, nie chciałem z nikim walczyć, ani nikogo zwalczać, chciałem tylko głosić prawdę ale ta prawda niektórym się nie podobała, za tę prawdę musiałem wiele cierpieć i mnie prześladowano.
W uroczystościach wzięło udział kilku biskupów z sąsiednich Diecezji oraz przedstawiciele władz samorządowych.

B Klecz

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 4 Lutego 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group