" /> Dyskusje ogólne :: Nadstawiac policzek do bicia?
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nadstawiac policzek do bicia?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerry
Weteran Forum


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 396

PostWysłany: Sro Lut 13, 2008 11:00 am    Temat postu: Nadstawiac policzek do bicia? Odpowiedz z cytatem

http://www.gazetapolska.pl/?module=messages&message_id=319

Mój wiatrak
Zadzwoniła do mnie Monika Olejnik. Powiedziała, że właśnie dostała pozew od Jerzego Targalskiego, wytoczony na podstawie artykułu 212 kodeksu karnego, tego, który pozwala wsadzić dziennikarza na dwa lata do więzienia. Chciała się dowiedzieć, jak zareaguję, i jeśli liczyła na moje zakłopotanie, to miała rację. Poczułem się złapany w pułapkę, ale nie przez Monikę Olejnik, lecz przez mojego kolegę Jerzego Targalskiego. Jurek ma prawo być święcie oburzony na bzdury, które wypisują o nim media z „Gazetą Wyborczą” na czele. Ma święte prawo odwinąć się im tak, żeby szyby z wrażenia poleciały, ale na łamach prasy. Jest dobrym obyczajem dziennikarskim, że koledzy po fachu nie ciągają się po sądach, a niemal zasadą etyczną, że się nie wsadzają do więzienia. Bardzo dobrze go rozumiem, kiedy po kolejnych publikacjach w organie Adama Michnika wzbiera w nim żółć, a nawet trafia go cholera. Sam byłem ofiarą wielu wyssanych z palca zarzutów. Niemal nie było bzdury, której na swój temat nie przeczytałbym w „Gazecie Wyborczej”.

Ostatnio publicysta tej gazety w liście do swojej redakcji zarzucił nam, że kilka lat temu zwolniliśmy jego koleżankę, bo broniła Żydów. W klasyfikacji megabzdur zdobył absolutnie pierwsze miejsce. Sprawa nadawałaby się na proces karny i cywilny. Jednak nawet wtedy nie przyszło mi do głowy, żeby podawać publicystów i naczelnego „Wyborczej” do sądu. Oczywiście nie neguję prawa do dochodzenia racji na drodze cywilnej, tylko powinna to być absolutna ostateczność. Nie powinno się jednak korzystać z drogi karnej.

Sam fakt wpisania do kodeksu karnego przepisów regulujących to, co można mówić i pisać, budzi moje zasadnicze wątpliwości. Istnieje stałe napięcie pomiędzy koniecznością obrony godności człowieka a potrzebą i prawem do wolnego słowa. Moim zdaniem w każdym wypadku tam, gdzie pojawiają się wątpliwości, powinny być one rozstrzygane na rzecz wolności słowa. Bez wolnego słowa nie ma demokracji. Bez wolnego słowa wyborcy działają na ślepo, a więc nie mogą świadomie korzystać ze swoich praw.

Niebezpieczeństw ograniczania swobodnej debaty jest bardzo wiele, szczególnie w Polsce. Ogranicza ją złe prawo, ogranicza ją też praktyka działania niektórych sądów. Ograniczają medialne i polityczne monopole, a wreszcie ogranicza skoncentrowanie biznesu po jednej stronie sceny politycznej. W tej sytuacji obrona równych praw dostępu wszystkich grup społecznych do mediów spoczywa przede wszystkim na dziennikarzach. Młodzi ludzie idący do tego zawodu mają złe wzorce. Czołowe „autorytety” w tej dziedzinie, jak Adam Michnik, podają maniakalnie do sądu dziennikarzy od lewa do prawa (szczególnie do prawa). Dlatego, drogi Jurku, daj dobry przykład i wycofaj ten pozew. Jeżeli zechcesz, odwiń się na naszych łamach. Mam nadzieję, że po tym tekście nie trafię w kajdankach do sądu. W razie czego będą siedział w dobrym, bo w Twoim towarzystwie.

Tomasz Sakiewicz

Czy w sytuacji gdy nie podoba się nam przepis 212 KK powinniśmy być honorowi i ciągle nadstawiać drugi policzek do bicia? Czasem mam dosyć tego honoru gdy się zastanawiam kiedy ostatnio byłem w kinie czy w teatrze? Praca w firmie albo w domu a życie i zdrowie ucieka. Najgorzej jest wtedy gdy spotykam gdzieś „na mieście” moich byłych „kolegów z pracy” którzy nie mieli skrupułów w podejmowaniu współpracy z komuchami i bezpieką a dziś jeżdżą wypasionymi brykami a mieszkają w luksusowych willach. Nam zostały tylko marzenia i ten honor zużyty jak przenicowana kapota biedaka. On chyba tylko dla nas ma wartość jak żelazko w „Naszej Szkapie”.

Jak sądzicie czy Tomasz Sakiewicz ma rację i Jerzy Targalski powinien wycofać pozew? Czy cele muszą by tylko dla naszej opcji?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 5:23 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mirek Lewandowski
Weteran Forum


Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 635

PostWysłany: Sro Lut 13, 2008 11:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

M.zd. Sakiewicz nie ma racji a art. 212 KK jest potrzebny!

Przepis ten powinien byc wykorzystywany w tych sytuacjach, w których media organizuja nagonkę na pewne osoby. Ofiarą takiej nagonki był pan Targalski. Przykładem literackim takiej nagonki jest sytuacja opisane w książce "Utracona cześć Katarzyny Blum" Henryka Boella (na podstawie tej książki powstał tez film Volkera Schlondorffa i Margarethe von Trotta, emitowany niedawno przez TVP Kultura). W takich wypadkach art. 212 KK może być często jedynym skutecznym sposobem obrony.
Oczywiście wykorzystywanie tego przepisu przez duże koncerny medialne w celu zamkniecia ust pojedyńczym osobom jest ewidentnymnaduzyciem.
Dlatego gdy TVN na tej podstawie wystapił niedawno przeciwko dziennikarzom było to ewidentne naruszenie wolności słowa, natomiast gdy na ten przepis powołuje się Jerzy Targalski, po tym, co mu zrobiono, jest to w pełni uzasadnione.

Dziwię sie, że Tomasz Sakiewicz tego nie rozumie.
Redaktor Sakiewicz jest też nieprecyzyjny w przytoczonej wyżej wypowiedzi. Monika Olejnik nie mogła dostac pozwu opartego na podstawie art. 212 KK, bowiem pozew jest pismem procesowym w sprawach cywilnych. Jeżeli Monika Olejnik otrzymała pozew, to znaczy, że Jerzy Targalski wystapił przeciwko niej opierając sie na przepisach kodeksu cywilnego (ochrona dóbr osobistych). Pismo procesowe inicjujące postepowanie karne nazywa sie akt oskarżenia. I jezeli Jerzy Targalski opiera się na art. 212 KK, to takie właśnie pismo przeciwko Monice Olejnik złożył.

Inna rzecz, że zamęt panujący w Polsce wokól wolnosci słowa oraz stronniczość mediów, spowodują, że w debacie publicznej Monika Olejnik nie spotka sie pewnie z potepieniem (a powinna, bo brała udział - nie pierwszy raz - w wyjatkowo obrzydliwej kampanii oszczerstw i pomówień), ale z uznaniem. Zostanie bowiem przedstawiona jako ofiara agresji ze strony Jerzego Targalskiego i męczennica wolności słowa.

W taki oto sposób ofiary stają się katami, a kaci - rzekomymi ofiarami swych ofiar. I jezeli jest argument przeciwko temu, co zrobił Jerzy Targalski, to oparty na takim właśnie rozumowaniu. Pan Targalski nie naruszył wolności słowa występując przeciwko Olejnik na drogę karną, ale - prawdopodbnie jego działanie okaże się przeciskuteczne. Sąd Olejnik uniwinni, a zmanipulowana opinia publiczna bedzie kibicować rzekomej męczenicy.

_________________
xxx
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sro Lut 13, 2008 1:02 pm    Temat postu: Oj bo przestanę kupować GP! Odpowiedz z cytatem

Jako nie-prawnik i człek przyzwoity nie znam na wylot KK, więc i treści, ani tego czego dotyczy art.212 KK nie znam. Nie wiem też czy jest potrzebny.
Mogę natomiast domyślać się, że skoro MO napisało do redaktora T.Sakiewicza, żeby 'naciskał' czy 'wpływał' to świadczy, że MO czuje się nietęgo. Bo gdyby tak nie było to by samo sprawę wykorzystało żeby tryumfować i wdeptywać w ziemię przeciwnika. Trwoży mnie tu wypowiedź redaktora TS nawołująca do korporacyjnej solidarności. Czy gdyby taka solidarność była to czy MO, Adaś i im podobni robiliby to, co robią? Dlaczego korporacja ma być przed prawdą? To prawda ma wyznaczać standardy pisania, a nie to, że jesteśmy dziennikarzami (ja nie jestem dziennikarzem). Według tej prawdy to lekarze mieliby postępować wg zasady ładnie wysłowionej w którejś ze sztuk Moliera: "pacjent pacjentem, najważniejsze, żeby nie ucierpiało dobre imię medycyny".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group