" /> Dyskusje ogólne :: Liberałokretyni
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Liberałokretyni

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Sro Lut 13, 2008 1:16 pm    Temat postu: Liberałokretyni Odpowiedz z cytatem

dostałam mailem:

W oparach absurdu
czyli
Liberałokretyni

Rządowo – medialny cyrk, który wyruszył w objazd z tandetną farsą pt. „Zagłuszanie Pielęgniarek albo Prawdziwa a Żałosna Historyja o Męczeństwie Panien w Białych Czepkach przez Srogiego Tyrana Jarkacza Nielitościwie Dręczonych i Kanapkami z Łososiem Perfidnie Karmionych” – rozwija się w najlepsze. Klaun urzędujący w charakterze ministra spraw wewnętrznych zwrócił się właśnie do prokuratury o podjęcie „postępowania sprawdzającego” w sprawie zgodności z prawem wykorzystania urządzeń zagłuszających komórki okupantek gmachu Urzędu Rady Ministrów latem ubiegłego roku. Inni „statyści” rządzącej przewodniej siły raz po raz objawiają na szklanym ekranie swoje szlachetne oblicza zatroskane tym wstrząsającym bezprawiem poprzedniej ekipy. W ogóle na tych przyjaciół wolności i kapitalizmu padła naraz jakaś epidemia „wrażliwości społecznej”. Nawet znany od dawna powszechnie jako „poseł florydzki” (od Florydy) JE minister Mirosław Drzewiecki, któremu mieszkańcy starożytnego Sybaris z pewnością przyznaliby tytuł obywatela honorowego ich luksusowej polis, gdyby tylko mieli szczęście go poznać, leje łzy na myśl, że wydzielane przez owe urządzenia fale elektromagnetyczne „mogły” zagrozić zdrowiu Białych Panien.
Wszystkich jednak przelicytował eks-towarzysz prokurator – JE minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, który czyniąc spostrzeżenie, że sytuacje, w których używa się tego typu urządzeń regulują przepisy Biura Ochrony Rządu, triumfalnie zauważył, że „nie ma tam przewidzianego podobnego przypadku [podkr. moje – J.B.] i to jest powód, dla którego czynności sprawdzające podjęto” (cytuję za PAP).
To odkrycie pana-byłego towarzysza ministra jak w soczewce pokazuje jaki gatunek „mężów stanu” obecnie, z dopustu Bożego, nami rządzi. Można mu wierzyć na słowo: zapewne w regulaminie BOR-u „nie ma przewidzianego podobnego przypadku”. Śmiało możemy założyć, że nie tylko w tym regulaminie, ale we wszystkich innych, jakie wyprodukowali w pocie czoła demo-urzędasy, a nawet we wszystkich ustawach (konstytucji nie wyłączając), jakie wyprodukowali demo-parlamentarzyści nie przewidziano nie tylko tego „przypadku”, ale tysięcy najrozmaitszych „przypadków”, jakie mogą się pojawić niespodziewanie w rządzeniu państwem. Mówiąc węzłowato i otwarcie: we wszystkich tych świstkach papieru „nie przewidziano” (mimo udawania, że tak jest) po prostu jak dobrze, sprawiedliwie i sprawnie kierować nawą państwową, jak wprowadzać ład w życie ludzkich zbiorowości, jak ocalić rzecz pospolitą, jak skutecznie okiełznać zwichrowaną, zawsze skłonną do buntowniczych zachowań i żądań, zawsze potencjalnie przynajmniej anarchiczną naturę ludzką. Albowiem tego, co może się zdarzyć i jak na to zareagować, w ogóle nie da się regulaminowo czy ustawowo „przewidzieć”. To należy do nigdy nie spisanej i nie dającej się spisać, roztropnościowej sztuki rządzenia, do „rzemiosła królewskiego”, którego trzeba się długo, cierpliwie i w praktyce uczyć. Tej sztuki, tego rzemiosła, nie nauczą nawet zatrudniani przez demo-polityków kuglarze od marketingu politycznego i od PR; potrafią oni pomóc w oszukaniu demosu podczas wyborów, ale kiedy przyjdzie rządzić naprawdę, podejmować in concreto realne i skutkujące w bycie decyzje, ich sztuczki stają się bezwartościowe.
Historia, niestety, jest marną nauczycielką życia, czego najświeższy dowód właśnie otrzymaliśmy. Demoliberałowie z PO, którym jak ślepej kurze ziarno, trafiła się właśnie władza, z którą nie wiedzą, co zrobić, więc robią to, co jedynie potrafią, czyli szarpią swoich wrogów za nogawki, są dobitnym przykładem monotonnego powtarzania błędu liberałów wszystkich czasów, którzy w ogóle nie rozumieją istoty polityczności. „Błędem błędów” liberałów jest naiwna i zabobonna wiara w to, że politykę można pozbawić właściwego jej i tylko jej zakresu i sposobu działania, „okiełznać” polityczność przez zakucie jej w dyby przepisów i paragrafów, konieczność decyzji zastąpić odwołaniem się do normy prawnej. Liberalny cymbał nie jest jednak w stanie pojąć, że – jako rzecze Karol Schmitt – „żadna norma nie stosuje się do chaosu” i ażeby porządek prawny miał sens, wpierw musi zostać ustanowiona sytuacja normalna. A sytuacja, w której zbuntowany motłoch „okupuje” urząd naczelnej władzy państwowej, czyli odmawia wyjścia i stawia jakiekolwiek żądania, grając przy tym sentymentalnie na emocjach „bezbronności”, normalna na pewno nie jest. To właśnie jest stan chaosu, który wymaga natychmiastowego ujarzmienia. Jeżeli ówczesnym rządzącym można postawić jakiś zarzut, to właśnie ten, że wykazywali niedopuszczalne kunktatorstwo i pobłażliwość, że zwlekali z podjęciem zdecydowanych działań. „Białe Panie” powinny być najdalej w ciągu kwadransa od odmowy opuszczenia gmachu wyrzucone stamtąd siłą a następnie postawione przed sądem za złamanie prawa. Prawdę mówiąc, w razie stawiania oporu usprawiedliwiona byłaby nawet ich defenestracja. Do czego prowadzi uleganie moralnemu szantażowi „bezbronnych kobiet”, to już poznano dawno temu, kiedy sowicie opłacone paryskie ladacznice wdarły się do Wersalu. Jeśli dodać do tego drugą, po „prawach człowieka”, ideologię obezwładniającą dziś każdą władzę, czyli roszczeniową ideologię socjalną, to mamy pełny obraz sytuacji, w której autorytet władzy leży na ulicy a kopią go nawet ci, którzy powinni być najbardziej żywotnie zainteresowani w jego podniesieniu, czyli sami rządzący. To dlatego również dziś oskarżany o „zbrodnię zagłuszania” były premier broni się tak głupio, podkładając się natychmiast wyśmianym kontratakiem na „niemieckie media”, zamiast powiedzieć otwarcie: tak, uniemożliwiałem kontakt ze światem zewnętrznym wrogowi, który wdarł się na terytorium władzy publicznej, bo autorytet państwa nie może ścierpieć takiego awanturnictwa, nawet jeżeli póki co dopuszcza się go jedynie kilka jazgotliwych i zadufanych w swoją bezkarność megier.
Oto stan naszego państwa. Aby już nie sięgać zbyt daleko, spójrzmy tylko na kilka ostatnich lat. Najpierw smrodliwa woń korupcji pod rządami gangsterów z postkomuny. Potem dwuletni spektakl chaotycznej szarpaniny na wielu otwartych, lecz nigdzie nie okopanych solidnie frontach przez ekipę, która wprawdzie dość trafnie zdiagnozowała sytuację, lecz w swoim jakobińskim zapale zbliżyła się do granic politycznej paranoi i gryzła się głównie we własną rękę. Teraz przyszła kolej na powiatowych kauzyperdów, którzy zamiast rządzić, studiują regulaminy w poszukiwaniu „haków”; są oni jak ten Asesor z Pana Tadeusza, który czując za plecami siłę „panów braci”, krzyczy „areszt kładę” na Waszeci, informując napastnika, że napadać w nocy „zastrzeżono tysiącznym dwóchsetnym ukazem”, lecz wystarczy dać mu po twarzy, a skrywa się w pokrzywy udając trupa. Biedna ta nasza Polska! Czy doczeka się kiedyś prawdziwego, ustanawiającego ład przywódcy – celui qui domine?

Jacek Bartyzel

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 11:29 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Roman Bielański
Bywalec Forum


Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 36

PostWysłany: Nie Kwi 06, 2008 5:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z wywodami autora.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group