" /> Dyskusje ogólne :: Autobiografia z holokaustu - mistyfikacją
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Autobiografia z holokaustu - mistyfikacją
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Nie Mar 02, 2008 11:45 pm    Temat postu: Autobiografia z holokaustu - mistyfikacją Odpowiedz z cytatem

http://rp.pl/artykul/100081.html

Głośna autobiografia z czasów holokaustu - mistyfikacją

Autorka głośnej, wstrząsającej książki "Przeżyć z wilkami", przedstawianej jako autobiografia z czasów holokaustu, przyznała , że cała jej historia jest fikcją.

- To nie jest prawdziwa rzeczywistość, ale to była moja rzeczywistość, mój sposób na to, by przeżyć - oświadczyła Misha Defonseca, urodzona w Belgii, w wywiadzie dladziennika "Le Soir".

- Proszę o wybaczenie wszystkich, którzy czują się zdradzeni, ale proszę ich, aby postawili się na miejscu czteroletniej dziewczynki, która straciła wszystko.

Książka z 1997 roku reklamowana była jako "prawdziwa historia o przeżyciu Zagłady". To historia 8-letniej żydowskiej dziewczynki, która w poszukiwaniu rodziców deportowanych z Belgii do obozu zagłady w 1941 roku, przemierzyła w zawierusze wojennej pieszo trzy tysiące kilometrów, aż dotarła do okupowanej Polski, a także Ukrainy. Odtrącona przez miejscową ludność, schronienie znalazła w lesie wśród wilków.

Książka odniosła ogromny sukces, choć od początku prawdziwość relacji była podawana w wątpliwość przez historyków holokaustu i część środowisk żydowskich.

Mieszkająca w USA, 70-letnia dziś Misha Defonseca przyznała, że cała historia jest wytworem jej wyobraźni: mieszanką wspomnień wojennych, zasłyszanych opowieści i fascynacji wilkami.

Wbrew temu, co utrzymywała, nie jest Żydówką, a jej prawdziwe nazwisko to Monique De Wael. Urodziła się w 1937 roku. Jest natomiast prawdą, że jej rodzice zostali deportowani w czasie II wojny światowej i zginęli z powodu swojej działalności konspiracyjnej. Lecz ona wojnę przeżyła w Belgii.

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 11:04 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Konrad Turzyński
Moderator


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 572

PostWysłany: Pon Mar 03, 2008 8:06 pm    Temat postu: Czasem warto "robić za Żyda"... Odpowiedz z cytatem

Czasem warto "robić za Żyda"...

Czasami warto podać się (nawet wbrew prawdzie, jak w poniższej historyjce) za Żyda! Wiem o tym z autopsji. W kwietniu 1979 r. w Toruniu, w studenckim klubie "Mafia" (nazwa bulwersująca, jest skrótem nazw 3 kierunków studiów: MAtematyka + FIzyka + Astronomia) odbyło się spotkanie z tow. Dorskim z Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej (powiadano o nim, że naprawdę nazywa się "Dorsz"), który wygłosił prelekcję o perspektywach stosunków Kościół -- państwo w świetle pontyfikatu Jana Pawła II. Tow. Dorski opowiadał, jak to dobrze, że w PRL jest cenzura, bo "dzięki" temu nie dopuszczono do druku powieści "Karol i Jadwiga" o tym, jak to młody Karol Wojtyła stracił w Oświęcimiu młodą żonę o imieniu Jadwiga (widocznie w TKKŚ byli niedoinformowani: może im się wydawało, że katolickich księży obowiązuje celibat także "wstecz" -- no bo cóż to za ujma być księdzem i zarazem wdowcem? Kto czytał "Pana Tadeusza", ten wie, że Jackowi Soplicy zarzucano wiele, ale TEGO akurat nie...). Wyraził nadzieję na to, że dzięki papieżowi z Polski ustaną "polish jokes", no bo dotychczas tym Polakiem, który najwyżej w świecie zaszedł, jest Zbigniew Brzeziński, "ale to żaden Polak, to okrrropny Żyd". Po prelekcji było zadawanie pytań. Demonstracyjnie głaszcząc się po brodzie (zapuściłem ją zaraz po wyjściu z wojska czyli niewiele ponad kwartał wcześniej, noszę ją do dzisiaj -- wcześniej, na IV roku studiów, też nosiłem zarost i nawet przezywano mnie "rabbi", choć nie byłem jedynym brodaczem na roku, zresztą "rabbim" = "nauczycielem" = "magistrem" jestem, ale na studiach oczywiście nie byłem jeszcze!) zapytałem tow. Dorskiego, czy, skoro jestem częściowo żydowskiego pochodzenia, to czy jestem także częściowo okropny. Facet nie wiedział, co powiedzieć. Jasne, że z powodu oficjalnie obowiązującego marskistowskiego internacjonalizmu musiało mu być niezręcznie. Powiedział, że w Polsce jest 15 tysięcy Żydów, że nie tak dawno "Żydzi masowo opuszczali nasz kraj, ale to żadnemu krajowi, jak wiadomo, chwały nie przynosi" -- no, takie tam, byleby wybrnąć z tej niedogodnej sytuacji. (A propos: prof. Zb. Brzeziński w bieżącym miesiącu skończy 80 lat.) Studenci mieli chyba ubaw i tak naprawdę głównie po to to zrobiłem. Jeszcze zanim skończyłem pytanie, zaraz po moich słowach o tym, że jestem częściowo żydowskiego pochodzenia, sporo osób obejrzało się na mnie, tym bardziej, że tam nikt wtedy mnie nie znał.

Na początku usiłowałem nagrywać spotkanie na magnetofon, wcale tego nie ukrywając, i pewien działacz Socjalistycznego Związku Studentów Polskich na UMK (klub "Mafia" był agendą SZSP) postawił mi ultimatum: albo wyłączę magnetofon, albo będę musiał wyjść. Ustąpiłem, tj. wyłączyłem. Po 2 latach spotkaliśmy się (on mnie pamiętał z tego zdarzenia, ja jego nie) znowu i wyjaśnił mi, że uważał wtedy, iż jestem z bezpieki. Czyżby on przypuszczał, że bezpieczniacy nagrywali w JAWNY sposób? Może tak przypuszczał...

A tak naprawdę jestem częściowo (w 25%) niepolskiego pochodzenia -- nie jest to pochodzenie żydowskie, lecz niemieckie. Pozostałe 75% to pochodzenie kaszubskie. Uważam się za Polaka jednak w 100%.

[Niemniej jednak jestem dzieckiem dwojga... "holocaust survivors"! Ojciec jako ujęty w trakcie kampanii wrześniowej jeniec wojenny III Rzeszy, przez pewien czas przebywał (na terenie Meklemburgii) w karnym obozie jenieckim, a to za udział w strajku jeńców; w owym karnym obozie mniej więcej połowa ukaranych zmarła z głodu, co można zaliczać do ludobójstwa na narodzie polskim. Matka, chociaż pół-Niemka z pochodzenia, nosząca wtedy niemieckie nazwisko, wraz ze swymi dwiema siostrami i z wdową po ich ojcu, znajdowały się wśród kilkunastu tysięcy mieszkańców ówczesnego powiatu kościerskiego, przeznaczonych do rozstrzelania i w tym celu stłoczonych w maleńkim kościółku wiejskim we wsi Wysin -- do mordu nie doszło, gdyż wiedeńczycy, dowodzący oddziałem Wehrmachtu, skierowanym do tej ponurej funkcji, odmówili (!), więc Kreisleiter (= powiatowy szef NSDAP), tow. Ernst Günther Modrow, zmienił wyrok z zagłady na wysiedlenie -- przez tydzień wieziono tych ludzi pociągiem na Podlasie, gdzie spędzili pierwszą wojenną zimę. Tu tym bardziej można mówić o otarciu się o śmierć wskutek ludobójstwa.]

_________________
Konrad Turzyński [matematyk; teraz - bibliotekarz; uczestnik RMP (1980-81), dziennikarz ZR NSZZ "S" w Toruniu (1981), publicysta pod- i nad-ziemny (1978- ), współprac. ASME, "Opcji na Prawo" (2003-09) i Polskiego Radia (2006-08)]


Ostatnio zmieniony przez Konrad Turzyński dnia Wto Mar 04, 2008 2:08 am, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pon Mar 03, 2008 9:48 pm    Temat postu: "Ludowa" historia Odpowiedz z cytatem

Jestem zaskoczony, że w 1997 jeszcze posiłkowano się (w tworzeniu 'pamiętników') gojami. Dziś jak widać sami osiągnęli dostateczny kunszt i 'ludową' historię pisze im ich własny specjalista od socjologii JTGross.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Konrad Turzyński
Moderator


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 572

PostWysłany: Pon Mar 03, 2008 10:51 pm    Temat postu: Gross też jest "gojem" Odpowiedz z cytatem

Gross też jest "gojem"

Jan Tomasz Gross jest synem małżeństwa mieszanego: Żyda i Polki. Dlatego, wg żydowskiego zwyczaju (= przynależność do narodu jest określona biologicznie, ale z uwzględnieniem zdroworozsądkowej zasady, że macierzyństwo jest pewniejsze od ojcostwa), on NIE jest Żydem.

Ćwierć wieku temu JTG przygotował książkę "W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali". Ta książka nie odznacza się tendencyjnością, ani pro-żydowską, ani anty-polską. W jakiejś mierze autor dostarczył tam argumentacji, podważającej wiarygodność jego późniejszych "Sąsiadów". Znaczną większość zawartości książki stanowią relacje zesłańców.

_________________
Konrad Turzyński [matematyk; teraz - bibliotekarz; uczestnik RMP (1980-81), dziennikarz ZR NSZZ "S" w Toruniu (1981), publicysta pod- i nad-ziemny (1978- ), współprac. ASME, "Opcji na Prawo" (2003-09) i Polskiego Radia (2006-08)]


Ostatnio zmieniony przez Konrad Turzyński dnia Wto Mar 04, 2008 12:23 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Wto Mar 04, 2008 12:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Falszerzy bylo wiecej. Poczawszy od Kosinskiego i jego "Malowanego ptaka". Zapomnialem nazwiska, a materialow nie mam pod reka, byl tez inny pan, Polak o ladnym nazwisku, ktory napisal wstrzasajace wspomnienia. Najpierw zarobil te swoje pare milionow dolarow, a potem dopiero go zdemaskowali. A co zostalo, to zostalo...Sprawa nie byla w Polsce znana, choc w swiecie tak.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Katarzyna Makowska
Weteran Forum


Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 194

PostWysłany: Wto Mar 04, 2008 7:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja mam namierzona taka jedna pania, co wrecz podejrzewam, ze w obozie owszem i byla - ale jako strazniczka. No zesz, niesamowite brednie kobieta pisze, ale ze to malo znaczaca ksiazunia, na ktora nikt nie zwraca uwagi i w zadnych bibliografich nie wystepuje, to malo kto moimi uwagami jest zainteresowany. Czysty przypadek wrzucil mi ja w rece.

Zdarzalo sie, oj, zdarzalo - ze kondominium emerytow zydowskich nagle ktos w "ofierze Holocaust" rozpoznal kata.

Latwo im, znaja realia, no i akcent w y t l u m a c z a l n y.

Panie Edwardzie, ogladal pan program o Jidiszowcach na PBS? Przy okazaj: ksztalce sie w tej koszernosci i wychodzi mi na to,ze chyba zaczne kupowac chetniej i calkowicie swiadomie: to towar od strony sanitarnej znacznie lepiej sprawdzony! Jak sie szczur w kadzi utopi, to zawartosc kadzi laduje w kuble, a nie na konsumenckich stolach.

A bywac Zydem, owszem - czasami naprawde pomaga. Tak wlasnie pozbylam sie W KONCU!!!! Swiadkow Jehowy. Kiedy powiedzialam, ze jestesmy Jewish - wymiotlo ich na amen, tylko moj najdrozszy przestrzegal, ze moga nam teraz o niezaplaconeskladki z jakiejs synagogi sie upomniec;)WinkWink A ze znam opinie wsrod chrzescijanskich teologow, z e nie mozna byc dobrym chrzescijaninem, jesli sie nie jest dobrym Zydem, to i sumienie mi z powodu tej przebieranki nie pika:)

Kaska
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Wto Mar 04, 2008 9:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pani Katarzyno,
Smacznego! Wierze Pani na slowo, choc wspomnianego programu nie ogladalem. A szczura szkoda. Szczury sa obecnie modne jako "pets" i zaczeli wreszcie o nich pisac prawde. Sa one bardzo inteligentne i lojalne. Maja ladne oczy, choc brzydkie nagie ogony. Kiedys odklamano juz swinie. Sa one czyste, lubia zabawe i dlugo pamietaja Zlo i Dobro. To ludzie zrobili z nich "swinie".
Przyznaje Pani racje, ze bycie Zydem bardzo pomaga. Wiem cos na ten temat. Przed 19 laty, gdy pracowalem w fabryce produkujacej rozne aluminiowe wyroby dla budownictwa (ja robilem "expansion joints - wspominam dla jaj) podeszlo do mnie ktoregos dnia dwoch panow z "derekcji". Z usmiechami kumplowskimi powiedzieli mi, ze mam przejsc na stanowisko kierownika wydzialu. Awans duzy, bo bylem robotnikiem. I tak zesmy sobie rozmawiali. Na koniec, panowie zapytali mnie czy mowie w jezyku "hebrew", czy "Yidysz". Jak ten glupi odpowiedzialem, ze w zadnym z nich. W nastepnym tygodniu okazalo sie, ze pozostaje przy swoich aluminiowych szynach polaczonych guma (ja ja precyzyjnie zalewalem).Z walorow "korzennych"ialem dluga czarna brode i nazwisko, ktore roznie mozna odczytywac.
Moj kolega Tomek Muldner (nad u sa dwie kropki, wiec jest to umlaut) byl madrzejszy. Wyemigrowal w drugiej polowie lat osiemdziesiatych do Danii. Tam tez podeszli do niego panowie. Bardzo przyjaznie Go potraktowali, a On inteligentniej ode mnie odpowiadal. Dostal stanowisko profesora w uniwersytecie w Wolsville w Nowej Szkocji. Chyba juz tam dozywa emerytury. Moze Pani sprawdzic na internecie. On jest "computer science". Lubilem Go, bo chlopak na wozku, a nie na nogach sie poruszal.
U Zydow obowiazuje zasada do dwoch razy sztuka. Swoim imigrantom daja na poczatek te glupie kilkaset tysiecy dolarow na business. Jezeli odbiorca spieprzy, to dadza mu drugi raz. jezeli i wtedy spieprzy, to nawet gdyby do Australii polecial, to i tak zlamanej drachmy nie dostanie. Czy mam kontynuowac opowiesci z tysiaca i jednej nocy? Na przyklad opowiesc Carlosa, kolegi z Salwadoru, ktory pewnego razu robil za barmana na przyjeciu w ekskluzywnym gronie Zydow. Akurat zastanawiali sie nad tym gdzie umiescic nowego przybysza do The Great Country of USA. Ten przybysz rokowal wielkie nadzieje dla Nowej Ojczyzny, bo byl zywy, ruszal konczynami, znal jedynie jezyk swego rodzimego kraju. Dali mu stanowisko dyrektora administracyjnego szpitala. Niezle, co nie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Katarzyna Makowska
Weteran Forum


Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 194

PostWysłany: Sro Mar 05, 2008 7:59 am    Temat postu: Do pana Edwarda Odpowiedz z cytatem

Przykre( ta panska historia zawodowa). A mozna spytac czym teraz sie pan zajmuje?

Kaska
P.S. Poniewaz niemal bez przerwy czytam o Holocaust, na przystanku autobusowym, w czasie przerwy w pracy, czekajac na ukochanego w restauracji - czesto pytaja mnei czy jestem Jewish. Ale nigdy nie przytrafilo mi sie, aby ktokolwiek z mety spytal, czy mowie Yiddish czy Hebrew. Moze dlatego, ze w Am.Pln., wsrod ludzi w moim wieku - nawet Zydow - malo kto mowi w ktorymkolwiek z tych jezykow?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Sro Mar 05, 2008 10:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szanowna Pani Katarzyno,
Obecnie mam dwie funkcje. Od 1995 r. jestem dyrektorem Kanadyjsko-Polskiego Instytutu Badawczego w Toronto. Od czternastu laty pelnie tez funkcje "building manager", to znaczy zawiaduje wszystkimi sprawami pieciopietrowego biurowca. Sliczny jest, szklo i aluminium. W sumie 74 biura (prawnicy, ksiegowi, dentysci, Remax). W sumie, pracy jest na trzy godziny dziennie. Oczywiscie, ze nie ma tak zwanego "emergency". Wtedy pracuje nawet w nocy.


Ostatnio zmieniony przez Edward Soltys dnia Sob Mar 08, 2008 2:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Katarzyna Makowska
Weteran Forum


Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 194

PostWysłany: Czw Mar 06, 2008 12:31 am    Temat postu: Drogi panie Edwardzie! Odpowiedz z cytatem

Przepraszam, bo rzeczywiscie pytanie, jakie zadalam mozna bylo zrozumiec jako zachete do szczegolowego zeznania z plnem godzinowym wlacznie. Nie bylo to moja intencja, wystarcylo krotko podac zajecie.

Ja pracuje z tzw. dziecmi specjalnej troski. Czek mam o polowe mniejszy bo pracuje na pol etatu. Nie prowadze samochodu, bo mam najwyrazniej mam jaks fobie i nie jestem w stanie nawet usiasc na siedzeniu kierowcy - stad autobus. W restauracjach bywam, choc rzadko, bo tutaj wszedzie podaja do znudzenia to samo, a specjalizujacej sie w kuchni polskiej nie mamy. Latem bywam czesciej, bo jeszcze na patio gdzie niegdzie pozwalaja palic.

Dlaczego zajmuje sie Holocaustem? Chyba dlatego, ze jest w nim zawarta wielka opowiesc o kondycji ludzkiej. Nie fikcyjna, ale realna, sprawdzona i wykazana.


Chce sie pan dowiedziec wiecej? Oto moj telefon, bo chyba takei rozne prywatne sprawy nalezy ograniczac na publicznym forum, nie? ( 204) 231 44 24.

Kaska
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Czw Mar 06, 2008 1:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Holokaust jako opowiesc o kondycji ludzkiej, brzmi jak "Challenge". Ale to tylko dla mnie,czlowieka, ktory nie wszedl glebiej. Mysle, ze to cos na poziomie najwiekszych dziel literackich. Ja odpadam z powodow naturalnych. Kiedys liznalem, gdy w nagrode, nie wiem za co, dala mi kadra w Uniwersytecie Lodzkim, stare czasopisma socjologiczne. "Biale Kruki" - rzec mozna. A tam byl taki artykul o badaniach nad wiezniami obozow koncentracyjnych. Ja pamietam, dominowala postawa niewiary. By przetrwac, oni mysleli, ze to czego doswiadczaja, to jakis nierealny swiat. Wierzyli, ze gdy z rana sie obudza, to wszystko bedzie jak dawniej.
A wie Pani co jest najlepsze z czlowieka jako tuszy, czyli obiektu kulinarnego? Jakos tak sie stalo, ze rozmawialem z ludzmi, ktory omineli Katyn, albo przetrwali podroz jeniecka (to Sowieci), gdy z wagonu wypelzal tylko jeden zywy. Wracajac do normalnosci, czyli jedzenia ludzi, posladki i uszy, byly najlepsze. Niech Pani sobie poczyta najwiekszych bohaterow obozow koncentracyjnych. I prosze nastawic uszy na dzwiek slow: "Tam obowiazywala inna moralnosc". Pani z Zachodu, wiec jako czlowiek z dzikiego kanadyjskiego wschodu, informuje uprzejmie, ze oni po prostu zjadali innych ludzi zeby przetrwac.
PS Za informacje o tym biednym szczurze utopionym w kadzi szczerze dziekuje, bo to jakos ujelo mnie najbardziej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Katarzyna Makowska
Weteran Forum


Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 194

PostWysłany: Czw Mar 06, 2008 10:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Edwardzie, kazdy wyciaga inne wnioski z lektur, a nawet z wlasnych doswiadczen. Wg mnie Holokaust jest szczegolny, bo jest historia skonczona.

Gulagi, pelne nieludzkiego okrucienstwa obozy pracy ciagle istnieja i ciagle niektorzy probuja je racjonalizowac albo - ignoruja. To jest historia niestety nieskonczona jeszcze niepelna. To jedna roznica.

Inna dotyczy fenomenu opracowanego na zimno planu wymordowania w s z y s t k i c h wyroznionych sposrod gatunku ludzkiego ze wzgledu na jedna, jedyna ceche. Nawet 200 Zydow w Albanii doliczyl sie protokol z Wansee! No i realizacja.... Nie bylo przed tym ucieczki, szansy na ocalenie, chocby dzieci, chocby niemowlat, chocby tylko tych blond i z niebieskimi oczami i juz ochrzczonych ....... Takiej historii to w - jakze przeciez krwawej i pelnej zbrodni w tym masowych! - historii nowozytnej cywilizacji nie bylo.

Kaska
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Czw Mar 06, 2008 11:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pani Katarzyna Makowska pisze, że holokaust to 'historia skończona'. Można się z tym zgodzić, w tym sensie, że Żydzi zagwarantowali sobie w dzisiejszym świecie nie tylko nietykalność, ale i prawo samodzielnego osądzania świata i zawiadowania nim. Próbują też z niezłym skutkiem wystawiać rachunki za holokaust. Dla poparcia roszczeń dobrze jest mieć jakąś naukowe, a jak nie ma naukowego, to hoćby pseudonakowe podparcie. Jak nie ma doktoratów, to niech będą felczeraty. I w ten sposób zyskują podstawy, czy raczej podpórki do uzasadniania swych roszczeń. Co do programowego trzebienia różnych nacji to Żydzi nie są wyjątkiem. Na przestrzeni wieków dokonano eksterminacji (skutecznej) niejednego narodu. Palono ogniem i mieczem. Z postępem technicznym zmieniały się i techniki mordowania na szeroką skalę. Teraz sami Żydzi bezkarnie dokonuja rajdów amerykańskimi samolotami i urządzają sobie w ten sposób polowania na ludzi - świat się tym interesować, ani oceniać tych 'harcy' nie chce. A jak to wygląda z punktu prawa międzynarodowego?
To czy JTGross jest Żydem wg prawa żydowskiego, mnie nie interesuje. Dla mnie ważne jest, że występuje jako Żyd - czyli że robi to co robi z pozycji syjonistycznej/szowinistycznej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Błotniak z Bronnej Góry
Częsty Użytkownik


Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 10

PostWysłany: Czw Mar 06, 2008 10:12 pm    Temat postu: TRZY PO TRZY Odpowiedz z cytatem

Ja tu wprawdzie nowy i do nauki czytania się sposobię, ale póki mało wiem, też chciałbym po sobie jakiś ślad zostawić.

I tak ten szczur utopiony w kadzi, nad którego losem boleję, jawi mi się także jako produkt martwy koszerny, tedy do czystego spożycia gotowy.

Tak się jednak i akurat składa, że niektórzy Żydzi przerobili mój rozbrajający filosemityzm na krwiożerczy antysemityzm.
Od tego czasu, nawet jak piszę o dupie Maryni, to jawi mi się ona jako ukryta podstępnie dupa żydowska.

Rośnie więc moja duma, że w każdej odsłonie pozostaję zawsze rozbrajającym idiotą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 11:04 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Czw Mar 06, 2008 10:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Błotniak z Bronnej Góry napisał:
Ja tu wprawdzie nowy i do nauki czytania się sposobię, ale póki mało wiem, też chciałbym po sobie jakiś ślad zostawić.
Tak się jednak i akurat składa, że niektórzy Żydzi przerobili mój rozbrajający filosemityzm na krwiożerczy antysemityzm.


Nowy?- a może nie nowy - zostawmy to, ale ciekaw jestem w jaki sposób ci niektórzy Żydzi tak Pana przerobili i czym się ten niegdysiejszy Pański filosemityzm przejawiał szczególnie. No i jak bardzo krwiożerczy jest ten dzisiejszy antysemityzm, ilu ich Pan pożarł - z popijaniem czy bez?.



Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group