" /> Dyskusje ogólne :: Senator Mazurkiewicz z PiS-u nie żyje.
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Senator Mazurkiewicz z PiS-u nie żyje.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pią Mar 21, 2008 9:37 am    Temat postu: Senator Mazurkiewicz z PiS-u nie żyje. Odpowiedz z cytatem

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080320/JAROSLAW/845141549

JAROSŁAW
20 marca 2008 - 22:00

Senator Mazurkiewicz walczy o życie
Stan Andrzeja Tadeusza Mazurkiewicza jest krytyczny. Polityk w środę stracił przytomność. Przewieziono go do Centrum Kariologii w Aninie.


Andrzej Tadeusz Mazurkiewicz ma 45 lat, żona Joanna (pierwsza zmarła na raka) i dwoje dzieci (2-letnie bliźnięta). Senatorem został już trzeci raz. Obecnie z ramienia PiS. (JANUSZ MOTYKA) PRZECZYTAJ WIĘCEJ

Jedynka z 21 marca 2008
21-03-2008
Jarosław > Senator Mazurkiewicz bloguje w internecie
14-02-2008
Warszawa > Mazurkiewicz szefem senackiej Komisji Obrony Narodowej
17-11-2007 Prosto ze sklepu, gdzie we środę wieczorem senator robił zakupy, trafił do jarosławskiego szpitala. Najpierw na oddział kardiologiczny, potem na intensywną terapię. Lekarze, po konsultacjach ze znanymi kardiologami, zdecydowali na przetransportowanie go do znanego ośrodka kardiologicznego w Warszawie. W czwartek po południu trafił na stół operacyjny.

Jest bardzo źle

Jeszcze przed operacją lekarze oceniali jego stan jako bardzo ciężki. Sanator był nieprzytomny. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że jest częściowo sparaliżowany. Najprawdopodobniej to skutek tętniaka uciskającego na naczynia krwionośne i nerwowe. Mazurkiewicz niedawno wyszedł z jarosławskiego szpitala. Miał kłopoty z krążeniem.

Politycy, ludzie, którzy z nim pracowali są wstrząśnięci.

- Trudno mi mówić, bo jego stan jest ciężki - mówi poruszony parlamentarzysta PiS, proszący o zachowanie anonimowości.

- Znam Andrzeja jeszcze z opozycji. To od niego w latach ‘84-86 odbierałem ulotki. Jest dynamiczną i ciekawą świata osobą - mówi Andrzej Wyczawski, burmistrz Jarosławia.

W latach 1994-97 senator był wiceburmistrzem Jarosławia i przełożonym Wyczawskiego.

- Był solidnym i realnie podchodzącym do problemów szefem. Sprawnie potrafił działać w sytuacjach kryzysowych. Nie siedział za biurkiem - wspomina Wyczawski.



Skuteczny, pełen humoru


- Znamy się od wielu lat. Rożnie między nami bywało, ale tak to jest w polityce, że czasami trzeba się spierać - mówi poseł Mieczysław Kasprzak (PSL). - Senator Mazurkiewicz angażował się w sprawy regionu, zwłaszcza powiatu jarosławskiego, i był w tym działaniu skuteczny.

- Byliśmy bliskimi kolegami - opowiada były senator Dariusz Kłeczek (eks-PiS, obecnie Prawica Rzeczypospolitej). - Cztery wspólne lata w Senacie bardzo nas zbliżyły. Razem pielgrzymowaliśmy do Rzymu i Ziemi Świętej, a w czasie takich wyjazdów lepiej poznaje się człowieka, jego zalety i wady. Senator Mazurkiewicz - mimo choroby pierwszej żony - zawsze był pogodny i pełen humoru. Pamiętam, jak przyszedł pierwszy raz do hotelu poselskiego z bliźniakami. Był z nich taki dumny! On kocha życie.

Roman Kijanka, Jaromir Kwiatkowski

Komentarz:

Módlmy się o powrót do zdrowia dla Andrzeja. Znam go , fajny gość.

Robert Majka , polityk , Przemyśl ,21 marca 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 3:30 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mirek Lewandowski
Weteran Forum


Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 635

PostWysłany: Pią Mar 21, 2008 10:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Byliśmy wspólnie posłami KPN w Sejmie I kadencji. Człowiek prawy, uczciwy, pracowity, koleżeński.
Chyba jedyny z nas - ówczesnych posłów KPN, który utrzymał się w polityce i pozostał wierny KPNowskim ideałom.
Los ciężko Go doświadczył - barzo przeżył długą chorobę i śmierć pierwszj żony.
...........
Pamiętam też taką sytuację w Sejmie.
Do Biura sejmowego KPN przyszła jakaś wycieczka zagraniczna. Bylismy w biurze akurat tylko my dwaj: ja i Andrzej. Akurat nie znaliśmy języka, w którym mówili goście. Ja się "zmyłem" w poszukiwaniu tłumacza sejmowego. Andrzej został bawić gości. Wróciłem z tłumaczem po pół godzinie.
Pytam się Andrzeja - Co przez ten czas robiliście?
Andrzej - Opowiadałem gościom o KPN.
Ja - A w jakim języku?!
Andrzej - Po polsku.
Siedzieli na przeciwko siebie, uśmiechali się, ale ponieważ mnie długo nie było (nie mogłem znaleźć tłumacza), Andrzej postanowił przerwać kłopotliwe milczenie i "nawijał" po polsku. Goście nic nie rozumieli, ale grzecznie słuchali i usmiechali się.
Taki jest Andrzej - swój chłop.
Módlmy sie o jego zdrowie!

_________________
xxx
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirek Lewandowski
Weteran Forum


Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 635

PostWysłany: Pią Mar 21, 2008 10:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niestety Andrzej Mazurkiewicz nie żyje ....


http://wiadomosci.onet.pl/1714880,11,item.html

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci, na wieki, wieków.

Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.

Amen.

_________________
xxx
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotr Hlebowicz
Site Admin


Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 1166

PostWysłany: Pią Mar 21, 2008 1:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mimo młodego wieku, miał "staż" konspiracyjny w latach 80-tych. Był więc naszym kolegą i towarzyszem broni z tych smutnych, ale jakże pełnych nadziei czasów. Ta przedwczesna śmierć pokazuje, że związane z walką podziemną czasy odbijają się na zdrowiu każdego z nas. Bo tak jest. Lata stresów, obaw, nerwów.......Niech spoczywa spokojnie a my się pomódlmy w dni Świąteczne za Jego Duszę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kazimierz Michalczyk
Moderator


Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 1563

PostWysłany: Pią Mar 21, 2008 3:12 pm    Temat postu: Andrzej Tadeusz Mazurkiewicz Odpowiedz z cytatem

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 21 marca 2008 w Aninie zmarł
. . . . . . . . . . . . . . . . Andrzej Tadeusz Mazurkiewicz
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ur. 11 maja 1963 w Jarosławiu


dr Andrzej Tadeusz Mazurkiewicz.
• Przewodniczący Komisji Obrony Narodowej,
• Członek Komisji Spraw Zagranicznych,
• Sekretarz Senatu,

Lat 45, prawnik, polityk - absolwent Wydziału Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Doradca Instytutu Prawa Spółek i Inwestycji Zagranicznych, Dyrektor World Discount Telecommunication Polska.
Żonaty - żona Joanna, pracownik administracji państwowej (do 2003 roku radca w Kancelarii Sejmu, obecnie pracownik administracji samorządowej), synowie: Konrad i Wiktor.

Od 1981 roku w Konfederacji Polski Niepodległej, aż do zakończenia działalności KPN-u. Działał w strukturach podziemnej KPN i "Solidarności". Osiągnął stanowisko Wiceprzewodniczącego KPN. W latach 1982 - 1989 był wielokrotnie represjonowany i aresztowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Współwydawał prasę podziemną m.in. "Pobudka", "Gazeta Polska KPN", "Czarno Na Białym" i inne.
Posiada nadany przez IPN statut osoby pokrzywdzonej.

• Poseł na Sejm RP w latach 1991-93:
- Członek Nadzwyczajnej Komisji ds. zbadania skutków stanu wojennego,
- Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich,
- Komisji Łączności z Polakami za Ganicą,
- Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektu Regulaminu Sejmu RP,
- Podkomisji Regulaminowo - Prawnej,
- Podkomisji nadzwyczajnej ds. projektu Regulaminu Sejmu RP,
- Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia uchwały Sejmu w sprawie emigracji niepodległościowej,
- Podkomisji nadzwyczajnej ds. protestów wyborczych.

• Wiceburmistrz miasta Jarosławia (1994-97) - rezygnacja po wyborze do Senatu).


• Radny miasta Jarosławia dwóch kadencji 1994-97 i 1997-2001, delegat na Sejmik Województwa Przemyskiego - zna doskonale problemy samorządów. Autor i współautor wielu inicjatyw samorządowych.

• Senator RP (1997-2001):
- Wiceprzewodniczący Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Integracji Europejskiej,
- członek Komisji Kultury i Środków Masowego Przekazu,
- członek Prezydium Polskiej Unii Międzyparlamentarnej,
- reprezentant Polski w Układzie Wyszehradzkim,
- reprezentant Polski w Inicjatywie Środkowoeuropejskiej,
- Sekretarz Senatu RP.
• Senator RP (2005-2007):
- Członek Prezydium Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość,
- Sekretarz Senatu,
- Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych,
- Wiceprzewodniczący Unii Międzyparlamentarnej,
- Obserwator z ramienia Parlamentu RP, Parlamentu Ukrainy,
- Członek Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą,

- Jako Poseł wygłosił ponad 100 przemówień w Sejmie, jako Senator RP ponad 100 przemówień w Senacie. Autor i współautor wielu inicjatyw ustawodawczych (m.in. : Projekt konstytucji RP, Projekt ustawy o Restytucji niepodległości, Ustawy o Zwalczaniu Skutków Bezrobocia, Ustawy o monopolu tytoniowym).

- Reprezentował Polskę w rozmowach międzynarodowych z ramienia polskiego parlamentu w Niemczech, Austrii, Danii, Indonezji, Jordanii, Czechach, Mołdawii, Rumunii, Anglii, Belgii, Rosji, Ukrainy, Kuwejtu, Finlandii, Włoch.

- Doprowadził do powstania Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Jarosławiu, pomógł przy utworzeniu podobnych szkół w Przemyślu, Krośnie, Sanoku, Tarnowie. Doprowadził do powstania punktu zamiejscowego Politechniki Rzeszowskiej w Jarosławiu i Colleges Zarządzania i Marketingu Politechniki Łódzkiej filia Bielsko-Biała.

• Przewodniczący Rady Programowej TV POLONIA (2006- ).

• Członek Rady Programowej Polskiego Radia (1993-97).

• Członek Rady Programowej TV POLONIA (2001-2005).

• Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Utworzenia Wyższych Uczelni w Jarosławiu.

• Członek honorowy Związku Sybiraków (od 1996 roku), Stowarzyszenia Małopolskiego,

• Członek Zarządu Samodzielnej Sekcji Piłki Ręcznej Kobiet JKS Jarosław - współautor największych sukcesów sekcji - III miejsce w I lidze, finał Pucharu Polski i start w Pucharach Europejskich.

• Członek szeregu stowarzyszeń o charakterze dobroczynnym.

Jako Poseł, Senator i Wiceburmistrz pozyskiwał środki finansowe dla samorządów i stowarzyszeń działających na terenie Podkarpacia (ogółem kilka mln zł).
Jako Parlamentarzysta podjął kilka tysięcy skutecznych interwencji w sprawach mieszkańców południowo-wschodniej Polski.

Pisarz - autor kilku książek historycznych (m.in. "Piotr I, Katarzyna I - historia nieznana", "Czarny Piotruś") oraz powieści sience fiction dla młodzieży ("Upadek Aniołów" - powieść uzyskała nominację na polską powieść roku i "Anioły Śmierci" oraz właśnie wydana ostatnia część trylogii: "Zemsta Aniołów"). Autor kilkuset atrykułów w prasie polskiej i zagranicznej (Tygodnik Opinia, Nowe Relacje, Dzienik Polski w Londynie, Gazeta Polska i inne).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 3:30 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pią Kwi 04, 2008 7:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.zycie.pl/informacje.php?region=Jaros%B3aw&nr=580&page=1

Jarosław
2008-04-02 10:22


To był wspaniały okres w jego życiu. Nikt nie przewidział jednego, że teraz może odejść...

Dostałem od życia żółtą kartkę

Był niepoprawnym optymistą, zawsze podejmował ryzyko i konsekwentnie dążył do celu. Dzięki temu tyle osiągnął i dzięki temu miasto tyle zyskało – mówi Zbigniew Piskorz, przyjaciel Andrzeja Tadeusza Mazurkiewicza z lat świetności Konfederacji Polski Niepodległej.

Demonstracja KPN okręgu przemyskiego (A.T. Mazurkiewicz pierwszy z lewej).

więcej zdjęćMama mówiła Andrzejowi: „Zwolnij, bo cię z uczelni wyrzucą”. A on nie dawał za wygraną, w Lublinie chodził na wiece, rozrzucał ulotki, kolportował gazetki. Kursował między uczelnią a domem w Jarosławiu. Zafascynowany Leszkiem Moczulskim i Konfederacją, jego książkami, jego ideą „rewolucji bez rewolucji”, tworzył jej struktury wśród nas, wtedy gdy inni Moczulskiemu stukali w głowę – mówi Zbigniew Piskorz, najbliższy kolega A. Mazurkiewicza na przełomie lat 80. i 90., szef KPN okręgu przemyskiego i redaktor naczelny Pobudki, pisma wydawanego przez KPN w Jarosławiu. – Po studiach Andrzej i jego żona Jola otworzyli przewody doktorskie na KUL. Jola zajęła się filozofią i w kilka lat obroniła tytuł. Andrzej poświęcił czas polityce i życiu publicznemu, był wówczas dziennikarzem, tytuł doktora otrzymał dopiero w 2005 roku. Zamiast zająć się nauką, jeździł na spotkania, a te odbywały się codziennie w różnych miastach Polski. Nieraz w trzydziestu spaliśmy w jakimś pokoiku w drodze pomiędzy jednym a drugim spotkaniem. Andrzej Konfederacji i walce o niepodległość Polski, a potem o odbudowę państwa demokratycznego i budowę samorządu, był oddany całym sobą. Ale efekt był. Pierwsze wybory Konfederacja odpuściła, nie chciała rządzić z komunistami w sejmie kontraktowym, ale w drugich, w 1991 roku wygraliśmy. Andrzej został posłem. Pracował ponad siły. Zresztą, tak było do końca. Jeszcze kilka dni przed śmiercią mówiliśmy mu z byłym burmistrzem Gilowskim: „Zwolnij!” A on sam przyznawał: „Dostałem od życia żółtą kartkę, zwolnię”. Był już po pierwszym ataku choroby. Zaraz po wyjściu ze szpitala poleciał jednak do USA, potem prawie bezpośrednio na Słowację.

http://www.zycie.pl/informacje.php?region=Jaros%B3aw&nr=580&page=2

Jarosław
2008-04-02 10:22


To był wspaniały okres w jego życiu. Nikt nie przewidział jednego, że teraz może odejść...


Dostałem od życia żółtą kartkę

Demonstracja KPN okręgu przemyskiego (A.T. Mazurkiewicz pierwszy z lewej).
więcej zdjęć
Białe to było białe
Po rozwiązaniu sejmu przez Lecha Wałęsę w 1993 roku KPN wystawił A. Mazurkiewicza do senatu. Te wybory przegrali. Mazurkiewicz zaczął tworzyć listy do samorządu. Rok później KPN pod szyldem Przymierza Samorządowego Centro-Prawicy wygrała wybory. Mazurkiewicz został wiceburmistrzem. – Andrzej potrafił zapalić w człowieku ducha walki. Wierzyłem, że walczymy o coś dobrego dla Polski. Dla nas białe to było białe, czarne to czarne. I taki był Andrzej. Oddani Konfederacji zjeździliśmy mojego nowego poloneza. Co dwa tygodnie do Warszawy, jak Słomka robił przewrót, to nawet co tydzień na posiedzenie rady programowej partii, której był członkiem. Na kongresy i niekończące się dyskusje z Leszkiem Moczulskim, Krzyśkiem Królem i Darkiem Wójcikiem – wspomina Dariusz Rożek, wówczas najbliższy kolega Mazurkiewicza z tego okresu. – Andrzej to typowy piłsudczyk, ale nie tylko, również bonapartysta. Wiele razy woziłem go do pisarza Waldemara Łysiaka, pierwszego polskiego bonapartysty w Polsce. Andrzej był nim zafascynowany. W tym czasie sam już zaczął pisać. Podczas wyjazdów na głos układał wątki swoich powieści. Andrzej nigdy nie zrobił prawa jazdy – opowiada D. Rożek. W tym czasie powstała pierwsza część jego trylogii science fiction Upadek Aniołów, później Anioły śmierci i trzecia Zemsta aniołów. – Wyjazdy i życie polityczne to jedna sprawa, druga to choroba jego żony, wyjazdy do szpitala do Warszawy, szukanie ratunku w medycynie niekonwencjonalnej. Jolka do końca wykładała filozofię, najpierw w Rzeszowie, później w Jarosławiu. A pamiętam, jak wprowadzali się do Rzeszowa. – Pani profesor, która wynajmowała im mieszkanie, patrzyła na mnie i dopytywała, czy to na pewno fachowiec. Andrzej, jak to on, z rozbrajającym uśmiechem zapewniał, że bardzo dobry. A tak naprawdę ani ja, a tym bardziej on nie mieliśmy pojęcia o malowaniu ścian. Skończyło się na rozrabianiu farby w wannie – śmieje się. Wspomina kolejną przeprowadzkę do mamy, później do kupionej połówki domu. – Andrzej był już wiceburmistrzem. Wtedy wydawało nam się, jaki on jest doświadczony politycznie, był już przecież posłem. Dopiero dziś człowiek uświadamia sobie, jaki on był wówczas młody, miał dopiero trzydzieści lat, trzydzieści cztery, gdy został senatorem.

http://www.zycie.pl/informacje.php?region=Jaros%B3aw&nr=580&page=3

Jarosław
2008-04-02 10:22


To był wspaniały okres w jego życiu. Nikt nie przewidział jednego, że teraz może odejść...


Dostałem od życia żółtą kartkę

Demonstracja KPN okręgu przemyskiego (A.T. Mazurkiewicz pierwszy z lewej).
więcej zdjęć
My pierwsza brygada...
Kolega A. Mazurkiewicza z klasy sportowej ze Szkoły Podstawowej nr 10 w Jarosławiu Stanisław Kłos pamięta go z lat szkolnych, ale podkreśla, że zbliżył ich dopiero KPN. – Andrzej był duszą towarzystwa. Umiał opowiadać anegdoty. Nie było ogniska, które nie zaczynałoby się od odśpiewania My pierwsza brygada... – opowiada. – Umiał skupić wokół siebie ludzi, ale trzeba powiedzieć, że nie lubił sprzeciwów.
Z. Piskorz: – Los Andrzeja nie rozpieszczał. Pod koniec kadencji senatorskiej, w 2001 roku zmarła Jola. Andrzej nie wszedł do parlamentu, przegrał wybory na burmistrza, może, gdyby wówczas KPN wszedł w koalicję, udałoby się – mówi. To był czas wyciszenia politycznego. Wiele osób przekreśliło go. W tym czasie A. Mazurkiewicz ożenił się z Joanną. W 2005 roku kandydował do senatu z listy PiS. – Gdy po czteroletniej przerwie Andrzej przyszedł do nas, by mu pomóc w kampanii do senatu, nie zastanawialiśmy się. Ilu wówczas takich było, co mówili: „Na trupa politycznego robicie?” I odwracało się na pięcie. A my kleiliśmy plakaty po całym okręgu. A po wyborach? Jak wielu przyjaciół od razu się odnalazło. Przyszli, bo Andrzej znowu był u władzy – wspomina S. Kłos.
Wydawało się, że życie rozpoczyna się na nowo. W listopadzie 2006 roku Mazurkiewicz doczekał się potomstwa – bliźniaków: Konrada i Wiktora. – Był najszczęśliwszym człowiekiem. Był z nich tak dumny, woził ich do senatu, pokazać kolegom. Biegał między posiedzeniami, karmił, przewijał w hotelu parlamentarnym. Chodził niewyspany, bo dawali mu się we znaki w nocy. Wszyscy go podziwiali, jak on potrafi pogodzić politykę z życiem rodzinnym. On tego nie rozgraniczał. Do kościoła na mszę, na imprezę sylwestrową, do senatu, wszędzie, gdzie można, tam je zabierał – opowiada dyrektor biura senatora Marian Kozłowski. W 2007 roku Mazurkiewicz z podwojonym wynikiem wygrał ponownie wybory do senatu. – To był wspaniały okres w jego życiu. Nikt nie przewidział jednego, że teraz może odejść.

autorka artykułu : Ewa Kłak-Zarzecka

Komentarz:

Andrzeju , spoczywaj w spokoju.Wielka szkoda dla Polski,że już Cie nie ma wśród Nas. Pamietajmy o zmarłych, bo kto w przeciwnym wypadku, będzie pamiętał o nas, gdy nas braknie ... życie jest takie kruche Rolling Eyes

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 4 kwietnia 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group