" /> Dyskusje ogólne :: T. SAKIEWICZ: RAPORT O WOLNOŚCI SŁOWA W POLSCE
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

T. SAKIEWICZ: RAPORT O WOLNOŚCI SŁOWA W POLSCE

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
r.k.
Weteran Forum


Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 228

PostWysłany: Wto Mar 25, 2008 7:31 pm    Temat postu: T. SAKIEWICZ: RAPORT O WOLNOŚCI SŁOWA W POLSCE Odpowiedz z cytatem


T. SAKIEWICZ: RAPORT O WOLNOŚCI SŁOWA W POLSCE

Tomasz Sakiewicz, 25-03-2008 12:09

www.niezalezna.pl

Treść wystąpienia Tomasza Sakiewicza na konferencji prasowej w Strasburgu 11.03.2008 r. Wolność mediów w Polsce ,mimo upływu prawie dwudziestu lat od upadku komunizmu w Polsce, ciągle występują niezwykle poważne zagrożenia dla wolności słowa.

Wpływają one nie tylko na los dziennikarzy, z których wielu może uznać się za prześladowanych, niektórych mediów niszczonych przez siły polityczne i biznesowe, ale także na istnienie ograniczeń w dostępie Polaków do informacji. Podstawowe zagrożenia to: Złe prawo, nieprzygotowanie elit do wolnego i demokratycznego społeczeństwa, monopolizacja rynku medialnego i reklamowego
I. Złe prawo
1) Prawo karne W polskim prawodawstwie istnieje realna możliwość skazania na więzienie za publikacje dziennikarskie. Artykuł 212 kodeksu karnego daje sądowi prawo do wymierzenia dwóch lat więzienia za zniesławienie. Przepis ten pozwala na wydanie wyroku skazującego nawet wtedy, kiedy publikacja zawierała prawdziwe dane. Przekonali się o tym dziennikarze„Gazety Polskiej. Po opublikowaniu informacji na temat udziału wysokiego rangą przedstawiciela telewizji TVN w komunistycznych, a następnie tych po 1989 r. służbach wojskowych, stacja wytoczyła sprawę karną. Nie przeszkodził temu fakt potwierdzenia przez Instytut Pamięci Narodowej i specjalną komisję weryfikacyjną wojskowych służb informacji zawartych w „Gazecie Polskiej. Kiedy z przyczyn losowych kierownictwo redakcji„Gazety Polskiej nie mogło się stawić się na jedną z rozpraw, sąd podjął decyzję o aresztowaniu redaktora naczelnego i jego zastępcy. Po 48 godzinnym pobycie w więzieniu mieliśmy być doprowadzeni na rozprawę w kajdankach. Nacisk opinii krajowej i międzynarodowej spowodował wycofanie się TVN z tej rozprawy. Jednak łatwość aresztowania niewygodnych dla dużych mediów dziennikarzy i możliwość wykończenia ideologicznej konkurencji stała się przestrogą dla wszystkich tych, którzy nie chcą iść z głównym nurtem politycznym. Tym nurtem, który przejął w Polsce władzę po ostatnich wyborach. Obecnie opozycyjne PiS złożyło projekt nowelizacji prawa karnego zakładający skreślenie 212 artykułu kodeksu karnego. Nie wiadomo czy zyska on poparcie koalicji rządzącej. Nie jest to jedyny zapis kodeksu karnego pozwalający na ściganie dziennikarzy. Procedurę karną stosuje się również w przypadku nieuzasadnionej odmowy sprostowania i w niektórych innych przypadkach. Szczególną ochroną objęte są osoby publiczne, sprawujące władzę. Dużo mniejszą mają zwykli obywatele. Jest to całkowita sprzeczność z normami przyjmowanymi przez sądownictwo europejskie.
2) Prawo cywilne Ściganie o zniesławienie na podstawe kodeksu karnego nie wyklucza też roszczeń cywilnych. W niektórych wypadkach dzienniarze Gazety Polskiej odpowiadają za ten sam artykuł z kodeksu karnego i cywilnego. Konstrukcja prawa cywilnego jest wyjątkowo niesprawiedliwa dla mniejszych mediów. Nie uwzględnia bowiem sytuacji materialnej dziennikarzy i ich wydawców. W efekcie duże media jak TVN, czy Gazeta Wyborcza”potrafią przeprowadzać kampanie pomówień wobec mniejszych jak np. Gazeta Polska” i jednocześnie podawać te mniejsze do sądu przy każdej próbie odpowiedzi. Rekordzistą pod względem ilości procesów wytoczonych dziennikarzom jest redaktor naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik. Dzięki swoim wysokim dochodom oraz wielkim możliwościom finansowym wydawcy może w sądach domagać się znacznego zadośćuczynienia.To zatyka usta wielu znanym publicystom. W niektórych wypadkach już sama groźba procesu wystarcza do wycofania się z zawartych w artykule tez. Tak było np. w przypadku groźby procesu Adma Michnika wobec redaktora naczelnego Arkanów Andrzeja Nowaka. W rezultacie wielu mniej znanych publicystów obawia się jakiejkowiek krytyki Michnika. Konstrukcja polskiego prawa cywilnego narzuca konieczność udowadniania przed sądem racji przez dzienikarza. Daje to ogromną władzę sądowi zarówno w zakresie formalnym jak i merytorycznym. Rodzi wręcz przekonanie, że bez odpowiedniego wsparcia medialno- finansowego wygranie sprawy jest bardzo trudne. W efekcie duże koncerny nie tylko mało przejmują się rzetelnością podawanych informacji, ale są w stanie zatykać usta mniejszym. Taka konstrukcja polskiego prawa cywilnego rodzi cenzurę prewencyjną, która jest potwierdzona zapisami o zabezpieczeniu powództwa, czyli zakazie używania pewnych sformułowań. W jednym z procesów wytoczonych Gazecie Polskiej znany krakowski bieznesmen uzyskał zakaz atakowania go mimo iż w inkryminowanym tekście nie padło jego nazwisko. Sąd orzekł jednak, że autor mógł użyć tego nazwiska i na wszelki wypadek zakazał używania niekorzystnej dla biznesmena frazy.

II.Nieprzygotowanie elit do wolnego i demokratycznego społeczeństwa
1)Egzamin z wolności słowa źle zdają sami dziennikarze. Powszechny w świecie zachodnim obyczaj, że dziennikarze nie podają się do sądów w Polsce został odwrócony na obyczaj masowego sądzenia się ludzi pióra. Obecną falę procesów zapoczątkował redaktor naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik. Ten bardzo znany przed 1989 r. obrońca praw człowieka i zasłużony dla budowy demokracji publicysta od pewnego czasu ściga dziennikarzy, którzy mają odwagę go krytykować. Pierwszy głośny proces wytoczył dwa i pół roku temu redaktorowi naczelnemu Gazety Polskiej”. Adwokat Michnika w trakcie procesu wyraźnie stwierdził, że chodzi w nim o to, by nie można było Michnika krytykować. Tymczasem Michnik w swojej gazecie nie szczędzi krytyki dziennikarzom z konkurencyjnych gazet, często nie popartej solidnymi faktami. W czasie procesów sądowych powodem oskarżeń wytaczanych przez Michika są publicystyczne określenia zawarte w tekstach. Owe określenia Michnik traktuje jak nieścisłe lub nieprawdziwe informacje. Sądy pozwalają na taki proceder zacierając różnice między publicystyką a relacją. W rezultacie jakakolwiek krytyka Michnika staje się ryzykowna dla kogoś, kogo nie stać na procesy. Zachowanie Michnika zachęciło innych dziennikarzy do tego, by swoich racji dochodzić nie na łamach gazet, a na drodze sądowej. Mamy obecnie setki procesów wytaczanych sobie nawzajem przez znanych publicystów, polityków i biznesmenów.
2) Fatalne obyczaje dziennikarzy wyraźnie przekładają się na zachowanie sądów. W wielu przypadkach konieczność ochrony wolności słowa jest jedynie figurą retoryczną zupełnie nie braną pod uwagę przy rozstrzyganiu spraw o ochronę dóbr osobistych, czy o zniesławienie. Dochodzi do tego jeszcze nierzadka w polskich sądach nierówność traktowania stron. Jednym z najbardziej rażących tego typu przypadków było zachowanie sądu w procesie Michnika przeciwko redaktorowi naczelnemu Gazety Polskiej. Sąd na pierwszej rozprawie przyjał wniosek pełnomocnika Michnika, by procedować bez adwokata strony pozwanej. Następnie odrzucił wszystkie wnioski dowodowe obrony. Aby ukryć ten fakt początkowo sąd zgadzał się na usunięcie z sali sądowej kamer, a gdy wzbudziło to protesty decyzje zaczął podejmować w trybie zaocznym. Podobne kontrowersje wzbudziło zachowanie sądu w sprawie karnej wytoczonej przez TVN. Nakaz zatrzymania kierownictwa Gazety Polskiej został uznany przez opinię publiczna w Polsce za skrajną życzliwość sądu wobec dużego koncernu medialnego i nieżyczliwość dla zwalczanej przez znaczną część elit gazety. Brak poszanowania wolności słowa przez sądy najbardziej widać w sprawach w których dochodzi do sporów pomiędzy udziałowcami spółek wydawniczych a redakcją. Sądy w ogóle nie chcą brać pod uwagę zapisów dających redakcji niezależność od udziałowców. Liczy się jedynie siła głosów i pozycja w spółce. Brak wrażliwości sądów na tematykę wolności słowa i brak odpowiedniego orzecznictwa staje się w tej chwili w Polsce coraz poważniejszym problemem. Dziennikarz nie mający dużych środków finansowych musi stale wybierać między pisaniem prawdy, a możliwością zakończenia kariery i ogromnymi kłopotami finansowymi, a nawet więzieniem.
3). Najpoważniejszym problemem polskich mediów jest monopolizacja rynku. Wprawdzie zagraniczny kapitał ma różne źródła i jest wobec siebie konkurencyjny jednak jego polscy przedstawiciele często wywodzą się z podobnych obozów ideowych. Spora część społeczeństwa jest pozbawiona przez to swojej reprezentacji medialnej. Monopolizację rynku wspiera kosztowna i nieudolna sieć sprzedaży gazet, zagospodarowanie niemal wszystkich koncesji elektronicznych w latach dziewięćdziesiątych przez bliskie sobie ideowo media i polityczne sterowanie rynkiem reklam i ogłoszeń. Do czego to może doprowadzić widać po sytuacji Gazety Polskiej, kiedy po ostatnich wyborach parlamentarnych wpływy z reklam spadły o 60 proc. mimo rosnącej liczby czytelników. Reklam odmawiają spółki z udziałem skarbu państwa (wycofało się np. PZU) ale także niektóre firmy prywatne. Uzasadniają to często możliwymi kłopotami ze strony elit politycznych. Takie zachowania wynikają z braku troski władzy o równowagę w mediach. Niemal obyczajem jest to, że każda władza zamiast koncentrować się na zabezpieczeniu wolności słowa poprawia sytuację mediów jej przyjaznych, a czyni wiele problemów swoim krytykom. Jest to jedna z najgorszych spuścizn komunizmu w Polsce.

*Tomasz Sakiewicz Autor jest redaktorem naczelnym tygodnika Gazeta Polska i miesięcznika Niezależna Gazeta Polska. Ma około 30 procesów cywilnych i karnych o zniesławienie i ochronę dóbr osobistych.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 3:02 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
r.k.
Weteran Forum


Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 228

PostWysłany: Wto Mar 25, 2008 7:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SOLIDARNIE O WOLNOŚĆ SŁOWA

wg, 25-03-2008 16:35


W procesie, jaki wytoczył Adam Michnik „Tygodnikowi Solidarność”, zeznawali Tomasz Sakiewicz, redaktor „Gazety Polskiej”, Jacek Kwieciński, publicysta „GP”, oraz znana dziennikarka śledcza Anita Gargas.

Michnik poczuł się urażony tekstem Teresy Kuczyńskiej, poświęconym atakom medialnym na prawicę w latach 90. Według autorki, w nagonce tej przodowała „Gazeta Wyborcza” i jej naczelny.

Proces toczy się już dwa lata. Podczas dzisiejszej rozprawy zeznawali Tomasz Sakiewicz, Jacek Kwieciński oraz Anita Gargas.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” stwierdził m.in., że ataki prasowe, o których pisała Kuczyńska, były szczególnie nasilone w połowie lat 90. Wyraził też opinię, iż Adam Michnik niesprawiedliwie stawiał znak równości między polską prawicą a marginalnymi grupkami nacjonalistycznych radykałów. Środowiska konserwatywne wielokrotnie oskarżane były przez gazetę Michnika o antysemityzm i dążenie do zniszczenia demokracji.

Adwokat Michnika – mecenas Piotr Rogowski – próbował podważać wiarygodność Tomasza Sakiewicza, przypominając, że ten pozostaje w sporze prawnym z Adamem Michnikiem. Chodzi o tekst Józefa Darskiego w „Gazecie Polskiej”, w którym znalazło się zdanie: „Adam Michnik, wspierając postkomunistów wspierał korupcję”. Tomasz Sakiewicz odparł, że to naczelny „Wyborczej” rozpoczął całą sprawę, pozywając go za naruszenie dóbr osobistych.

Po wysłuchaniu świadków sąd wyznaczył kolejną rozprawę na 27 maja. Mają na niej zeznawać m.in. Waldemar Łysiak, Rafał Ziemkiewicz oraz Miłosz Marczuk – publicysta, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group