" /> Dyskusje ogólne :: CZY POLONIJNI ESBECY ZOSTANĄ DEPORTOWANI Z USA
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

CZY POLONIJNI ESBECY ZOSTANĄ DEPORTOWANI Z USA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Sro Mar 26, 2008 2:39 pm    Temat postu: CZY POLONIJNI ESBECY ZOSTANĄ DEPORTOWANI Z USA Odpowiedz z cytatem

CZY POLONIJNI x nESBECY ZOSTANĄb iDEPORTOWANI Z USA ?v

• Jakie stanowisko zajmują władze USA wobec możliwości deportacji tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych, którzy działali na szkodę Polonii amerykańskiej?
• Dlaczego b. agent komunistycznych służb specjalnych mógł być posłem na Sejm RP przez dwa lata rządów PiS?
• Kiedy odtajnione zostaną archiwa IPN, zawierające dokumenty nt działań tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych, działających na szkodę polskiej emigracji niepodległościowej?
• Dlaczego upadł rząd PiS – LPR - Samoobrona ?
• Czy ordynacja większościowa jest jedynym lekarstwem na polską quasi demokrację?
• Czy warto wracać do Polski ?
• Informacje nt Centrum Polonii koło Tarnowa

spotkanie z

d dr. Markiem Ciesielczykiemm






Marek Ciesielczyk – doktor politologii Uniwersytetu w Monachium, wykładowca sowietologii w University of Illinois w Chicago, pracownik naukowy w European University Institute we Florencji i Instytutu Studiów Sowietologicznych w Bonn, autor pierwszej w języku polskim książki na temat historii KGB oraz kilku innych, w tym książki pt „Przeciw korupcji”, jego biogram znalazł się w roku 2004 w encyklopedii WHO IS WHO prestiżowego, szwajcarskiego wydawnictwa Huebnera, Instytut Pamięci Narodowej przyznał dr. Ciesielczykowi status pokrzywdzonego przez SB, a Prezydent Lech Kaczyński zaprosił go w 2006 roku - jako jednego z działaczy opozycji antykomunistycznej lat 70-tych na uroczystości 30-lecia KOR, w Złotej Księdze Polskiego Samorządu – 2002-2006 dr. Ciesielczyk określony jest jako najbardziej tępiony polityk tarnowski przez lokalne media ze względu na walkę z korupcją.


sobota, 5 kwietnia, godz. 6Surprisedo pm

SWAP, 6005 W.Irving Pk.Rd, Chicago

organizacja: chicago_polonia@yahoo.com

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 26 marca 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 11:20 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Sro Mar 26, 2008 10:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wolalbym by na tej scenie uwijali sie Polacy z Polski. Ci z za oceanu jak Chodakiwicz i i paru innych, powinni byc uzupelnieniem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Konrad Turzyński
Moderator


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 572

PostWysłany: Pon Mar 31, 2008 5:23 am    Temat postu: List gończy z IPN za esbekiem w USA Odpowiedz z cytatem

List gończy z IPN za esbekiem w USA

Twórca witryny (http://w.icm.edu.pl/) b. podziemnego toruńskiego wydawnictwa KWADRAT, który rozsyła różne aktualne komunikaty tzw. "kumbatantom" podziemia "solidarnościowego", niedawno rozesłał następujacy list:

"Czy ktoś znajomy może sprawdzić w Philadelphii lub na Florydzie czy to ten facet (20 lat starszy)?

http://w.icm.edu.pl/t/gonczy.htm

Bogdan Wandachowicz
3242 East Thompson Street
Philadelphia Pa 19134 236200024A

czy na Florydzie (kilka mieszkań)


http://www.whitepages.com/search/FindPerson?extra_listing=mixed&form_mode=opt_b&post_back=1&firstname_begins_with=1&firstname=Bogdan&name=WANDACHOWICZ&street=&city_zip=&state_id=&localtime=survey"

_________________
Konrad Turzyński [matematyk; teraz - bibliotekarz; uczestnik RMP (1980-81), dziennikarz ZR NSZZ "S" w Toruniu (1981), publicysta pod- i nad-ziemny (1978- ), współprac. ASME, "Opcji na Prawo" (2003-09) i Polskiego Radia (2006-08)]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Pon Mar 31, 2008 11:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak znam zycie, W PODANIU O WIZE NIE UJAWNIL ZE BYL W SB WIEC MOZNA GO WYDALIC. Niech sprostuje sprostowac, jesli oczy mojej duszy chybily.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Wto Kwi 01, 2008 9:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niby, jak mowia, nie ma sprawiedliwosci na swiecie. Gdyby jednak troche sie postarac, zwalczajac przyrodzone istocie ludzkiej lenistwo (ja opowiadam sie za starozytnym stanowiskiem filozoficznym gloszacym, ze bezruch jest stanem naturalnym, a ruch trzeba udowodnic), to troche sprawiedliwosci mozna wywalczyc. Najpierw oni nas scigali i wsadzali. Z cala moca totalitarnego panstwa. Teraz nasi sie odgryzaja bardzo skromnie. Tyci, tyci sprawiedliwosci. Zawsze to cos. Nawet na to nikt przeciez nie liczyl.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Sro Kwi 02, 2008 8:52 am    Temat postu: porównanie Odpowiedz z cytatem

Ciekawe, czy ekstradycja Wandachowicza bedzie ciągnęła się podobnie długo i trudno jak ekstradycja Mazura... Jeśli Wandachowicz nie ma obywatelstwa USA, powinno pójść bardzo łatwo.
_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Czw Kwi 03, 2008 9:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z pokora wyplywajaca z niewiedzy prosze o przelozenie na nasze "Esse Quam Videri". Jakie jest przeslanie The Great State of North Carolina?
Tak malo znam sie na prawie miedzynarodowym, ze z tym wieksza ochota podejmuje rozwazania na temat mozliwosci ekstradycji rzeczonego ubeka.
Na moj rozum, niezwykle przeciazony mysleniem potocznym, pompa ssaca byla wola najwyzszych wladz panstwowych IV R.P. Jak rozumiem, podrzedny ubek z Torunia , o ktorym mowa, nie ma przeciwko sobie sily ssania, jaka mial rzeczony Mazur. Moze wiec w tym amerykanskim Krakowie (Boston tez jest ich Krakowem) czuc sie bezpiecznie.


Ostatnio zmieniony przez Edward Soltys dnia Sob Kwi 05, 2008 3:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Pią Kwi 04, 2008 2:03 pm    Temat postu: wyjaśnienie Odpowiedz z cytatem

To znaczy po naszemu: "[raczej] być niż wydawać się".

Pozdrawiam

_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pon Kwi 07, 2008 10:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

III RP Esbecka | "rympal" <rympalinsky@algonet.se> http://www.pocztowe.info/grupy/iii;rp;esbecka_watek_218440.html
Wygrać gospodarkę
21.12.2006 15:53

W połowie lat 80. w służbach specjalnych PRL-u powstał supertajny oddział "Y". Jego zadaniem było przejęcie strategicznych resortów gospodarczych i zabezpieczenie w nich najważniejszych miejsc dla emerytów ze specsłużb. Miało to pozwolić przejąć kontrolę nad biznesem po planowanej transformacji ustrojowej.

Ta sprawa mogłaby nadawać się na fabułę książki Roberta Ludluma. Mając wiedzę o zbliżających się wydarzeniach politycznych, oficerowie tajnych służb wykorzystują swoje kontakty, wiedzę i możliwości operacyjne, aby na trwałe osadzić się w nowych strukturach. W efekcie przynosi im to pełną kontrolę nad krajowym biznesem i znakomite posady po odejściu ze służby. Dlaczego Ludlum nie mógłby tego napisać? Bo to samo życie, a nie książkowa fikcja. Taki scenariusz działań tajnych służb PRL-u odkryła komisja weryfikacyjna z lat 1989 - 1990. Z analizowanych przez nią dokumentów, wynikało, że służby
zdawały sobie sprawę z tego, że zbliża się koniec epoki komunistycznej, a
transformacja ustrojowa rozpocznie nowy etap w historii Polski. Chciały ją
wykorzystać dla siebie i swoich funkcjonariuszy. Dotychczasowi oficerowie służb mieli zostać najważniejszymi rekinami rodzącego się kapitalizmu, zbijać wielkie fortuny i kierować firmami wartymi miliardy złotych. Zachowali by przy tym nie tylko możliwości wykorzystania wielkich pieniędzy, lecz także zakulisowe wpływy na państwo i władzę.
Pierwsza minuta biznesu Tajne dokumenty MSW i Sztabu Generalnego z lat 1987-1988 wskazują jednoznacznie, że w tamtym czasie w służbach specjalnych PRL-u powstały tajne komórki: "X" (odpowiedzialne za wpływy na władzę), "Y" (odpowiedzialne za gospodarkę) i "Z" (odpowiedzialne za media). Niezależnie od nich powstał jeszcze oddział "C", którego zadaniem jest pomaganie byłym kolegom w
unikaniu odpowiedzialności karnej za przestępstwa popełniane po roku 1989. Najważniejszy był oddział "Y" i to również on jako pierwszy rozpoczął działalność. W połowie roku 1988 komunistyczny rząd Mieczysława F. Rakowskiego zaczął liberalizować prawo gospodarcze, w wyniku czego miał zacząć się w Polsce tworzyć wolny rynek. Jedną z pierwszych zmian było nowe prawo dewizowe. Zakładało ono, że każdy może w dowolny sposób i w dowolnym miejscu prowadzić nieograniczony handel obcymi walutami. Minutę po wprowadzeniu tego prawa,
wzdłuż granicy polsko - niemieckiej otwarta została sieć kantorów. Jej
właścicielem był dawny funkcjonariusz milicji i poznańskiej SB - Aleksander Gawronik. Rok później tygodnik "Wprost" umieścił Gawronika na swojej liście najbogatszych Polaków. Były esbek stał się multimilionerem w zaledwie kilka miesięcy. Jego sukces wynikał z tego, że jako jeden z nielicznych wiedział o zmianie prawnej kilka miesięcy wcześniej. W tym czasie zdążył przygotować kantory, załatwić wszelkie formalności i zatrudnić ludzi. Gdy wszystko było już załatwione - nowe prawo weszło w życie. Jak wynika z ustaleń sejmowej komisji ds. służb specjalnych, nad mechanizmem legislacyjnym czuwał wówczas Ireneusz Sekuła - w 1988 roku wicepremier i minister handlu, zwerbowany do współpracy przez SB na początku lat 70. To właśnie jemu przypadła główna rola w działaniach oddziału "Y". Sekuła miał ustawy i odpowiednie rozporządzenia, aby umożliwić swoim znajomym z bezpieki miękkie wejście do biznesu. Odnalezione w archiwach służb notatki wskazują również, że minister udzielał SB informacji o zbliżających się istotnych zmianach przepisów.W sektor bankowy Takich przykładów jak kantory Gawronika, można byłoby wymienić więcej. Wszystkie mają jeden wspólny mianownik: biznesmeni dostawali od "zaufanych"
ludzi w służbach informacje o zbliżających się zmianach prawnych, dających możliwość zarobku. Kiedy na niemieckiej granicy świetnie prosperowały kantory Gawronika, w Warszawie dwaj młodzi właściciele spółki Art-B Bogusław Bagsik i Andrzej Gąsiorowski rozpoczynali wdrażać w życie swój słynny "oscylator". Polegał on na wielokrotnym oprocentowaniu tego samego kapitału dzięki szybkiemu przelewaniu pieniędzy na kolejne konta. Mechanizm ten pomógł spółce wyprowadzić z Narodowego Banku Polskiego równowartość kilku miliardów dolarów. Dopiero po ucieczce obu właścicieli spółki, prokuratura odkryła, że
ich firma miała związki ze służbami specjalnymi PRL-u i ZSRS, które
sterowały ich działaniem. "W latach 80. Narodowy Bank Polski był bardzo
silnie infiltrowany przez służby specjalne, zwłaszcza wojskowe" - uważa
Antoni Macierewicz, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. "Bez ich
pozwolenia, działania Art.B i "oscylator" byłyby niemożliwe".

Jak zauważa Antoni Macierewicz, to również banki (a wraz z nimi duże,
zachodnie firmy rozpoczynające inwestycje w Polsce) oferowały posady, które dawnym funkcjonariuszom wydawały się najbardziej lukratywne. W 1988 r. generał dywizji Konrad Straszewski - b. wiceminister spraw wewnętrznych i twórca budzącej grozę sekcji "D", został wiceprezesem zarządu zachodnioniemieckiej spółki Kodakbaum, która kilka tygodni wcześniej rozpoczęła działalność na terenie Polski. Dwa lata później, polskie prawo zlikwidowało monopol NBP i zezwoliło na powstawanie innych banków. Jednym z pierwszych był Kredyt Bank, którego kapitał założycielski wyniósł kilka tysięcy dolarów. Jego twórcą i pierwszym prezesem był Stanisław Pacuk - do końca lat 80. pułkownik I Departamentu MSW (wywiad zagraniczny). Mimo zmiennych okoliczności politycznych, Pacuk utrzymał kontrolę nad Kredyt Bankiem i zapewnił mu w połowie lat 90 pozycje jednego z liderów na rynku polskiej bankowości.
Od agenta do poszkodowanego Spośród dawnych funkcjonariuszy specsłużb, wyjątkową karierę medialną robi dziś kapitan Roman Sklepowicz - szef Stowarzyszenia Poszkodowanych Przez
Banki. Jako częsty gość programu Elżbiety Jaworowicz "Sprawa dla reportera" wypowiada się o sposobach banków na oszukiwanie klientów. Sam twierdzi, że poznał już mechanizmy działania banków i chce osłonić niewinnych ludzi przed ich konsekwencjami.

Sklepowicz ma ciekawą przeszłość. I równie ciekawe poglądy historyczne. Gdy spotykamy się w lokalu na warszawskim Czerniakowie, nie kryje, że sam był kapitanem I Departamentu MSW. "Odszedłem po tym, jak Glemp zamordował , a Kiszczak, który wtedy nie był ministrem lecz kierownikiem ministerstwa, nie zdołał mu przeszkodzić i robił czystkę wśród funkcjonariuszy" - opowiada. "Wyjechałem do Szwecji i zająłem się prywatnym biznesem, a po transformacji ustrojowej wróciłem, chcąc budować nową, demokratyczną Polskę".

Istotnie, rok 1984 w życiu Romana Sklepowicza był faktycznie przełomowy. Do Szwecji wyjechał jednak nie jako dysydent lecz jako agent wywiadu oddelegowany do sztokholmskiej rezydentury. Zachowane w IPN dokumenty świadczą, że później przebywał w tym samym charakterze w Singapurze, zaś w 1988 r. wyjechał do Ałma- Aty, gdzie otworzył pierwszy w historii Kazachstanu sklep prywatny. Mieścił się on naprzeciwko wejścia do głównego budynku kazachskiej partii komunistycznej. Na początku lat 90. wrócił do Polski, próbując najpierw pracy w bankowości i biznesie. Stowarzyszenie poszkodowanych założył, gdy stracił własne pieniądze przez gigantyczne odsetki bankowe.

Ze śledztw w sprawie mafii paliwowej wynika, że Roman Sklepowicz jest
bliskim znajomym paliwowych gangsterów. "To łącznik między gangsterami paliwowymi a skorumpowanymi prokuratorami z Prokuratury Krajowej "- mówi Andrzej M. Czyżewski, jeden z głównych świadków w sprawie mafii paliwowej. Sklepowicz odrzuca te zarzuty. "To oczywista nieprawda" - oburza się. "Nie utrzymuję i nigdy nie utrzymywałem kontaktów z żadnymi bandytami". Od Pewexu do spółek paliwowych
Mechanizm, dzięki któremu służby przejmowały kontrolę nad głównymi obszarami gospodarki, widać na przykładzie dwóch przedsiębiorstw: Pewex i Polskie Porty Lotnicze. Sieć Pewexów cieszyła się w latach 80. wielkim powodzeniem. Jednak reformy Rakowskiego i zliberalizowanie rynku sprawiły, że Pewexy wkrótce przestałyby być potrzebne. Zmieniono więc zarządzającą nimi kadrę. Prezesem Zarządu został Marian Zacharski - słynny as polskiego wywiadu w USA (zdobył technologię produkcji rakiet "Patriot"), zaś kierownikami poszczególnych Pewexów zostali starsi wiekiem oficerowie specsłużb. W 1989 r. Pewexy "sprywatyzowano", pozwalając ich kierownikom przejąć je na
własność za symboliczne pieniądze. W ten sposób, na początku lat 90. spora część najbardziej luksusowych, renomowanych sklepów stała się własnością byłych esbeków, którzy dzięki nim szybko wzbogacili się. Gdy już ugruntowali swoją pozycję liderów na lokalnych rynkach, przyszło się im martwić o konkurencję ze strony pierwszych, prywatnych sklepów.

W tym samym czasie, zlikwidowano ograniczenia w wyjeżdżaniu z Polski, co zaowocowało zwiększeniem ruchu na lotniskach. Konieczna stała się więc rozbudowa portu na Okęciu. Kontrakt wyceniono na ponad 500 mln dol. W 1995 r. był to największy kontrakt inwestycyjny w Polsce. Nadzór nad nim przejął gen. bryg. Henryk Jasik, wcześniej (od lat 60.) oficer I Departamentu MSW, potem szef wywiadu UOP.

"W III RP regułą, a nie wyjątkiem było to, że starych esbeków, zasłużonych dla umacniania komunizmu, przenoszono do spółek skarbu państwa, często tych strategicznie ważnych" - mówi Mariusz Kamiński, twórca i szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. "Między innymi dlatego w spółkach tych miało miejsce tyle nieprawidłowości i afer".

Z ustaleń komisji do spraw specsłużb i komisji śledczej ds. banków wynika, że po 1990 roku byli funkcjonariusze MSW i II Zarządu Sztabu Generalnego stale obejmowali kluczowe stanowiska w polskiej gospodarce. Dał się tutaj zauważyć pewnie nieformalny podział: "wojskowi" wzięli banki, PZU i paliwa. "Cywilni" całą resztę - mówi w rozmowie z nami członek komisji likwidacyjnej WSI. Jego zdaniem, potwierdza to tajny raport Macierewicza, z którego
wynika, że służby przejęły kontrolę nad tymi branżami i wykorzystywały ją nie zawsze zgodnie z interesem państwa.
Pokazuje to przykład PZU, którego prezesem zarządu został w 2002 r. Zdzisław Montkiewicz (były oficer wywiadu wojskowego) a dyrektorem do spraw bezpieczeństwa (mającego dostęp do wszystkich danych firmy i klientów) Kazimierz Głowacki - również były oficer wywiadu wojskowego PRL, późniejszy szef WSI. "Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w przemyśle paliwowym, który był całkowicie opanowany przez "wojskowych"" - opowiada nasz rozmówca z komisji
weryfikacyjnej. "Tam dawni esbecy, a potem ludzie związani z ABW nie mieli nic do powiedzenia". O prawdziwości jego słów świadczy choćby fakt, że Kazimierz Trębacz (szef Rafinerii Trzebinia) i Robert Bałabanow (szef CIECH-u) wyprowadzili ze spółek pieniądze, dzięki którym podstawiona przez WSI firma Sur5net miała otrzymać kredyt na zakup akcji tych spółek, aby mogli je przejąć ludzie związani z WSI (zobacz tekst: Biznes wg WSI). Wcześniej, spółki te otrzymywały zamówienia od PKN Orlen, którym - jak wynika z raportu komisji Macierewicza - rządziły niepodzielnie wojskowe służby specjalne.Kontrola nad gospodarką
Proces przejmowania gospodarki przez służby specjalne PRL-u przebiegał
trójetapowo. Najpierw, emeryci ze służb objęli kierownicze stanowiska w
państwowych przedsiębiorstwach, które potem kupowali za bezcen, zostając w ten sposób pionierami biznesu III RP. Inni dowiadywali się o zbliżających się zmianach prawnych, zezwalających zarobić miliony. Kolejni uzyskiwali koncesje na działalności gospodarcze (handel bronią, ochrona, koncesje na eksploatacje złóż w innych krajach). Potem, gdy na rynku wykrystalizowały się najbardziej dochodowe branże i najwięcej warte państwowe spółki, kluczowe stanowiska w nich zajęli ludzie związani ze służbami. Trzecim etapem było zmonopolizowanie najważniejszych segmentów rynku i uzyskanie nad nimi pełnej kontroli. Działo się to przy cichym wsparciu służb specjalnych III RP.


Długofalową konsekwencją tego było zagrażające bezpieczeństwu państwa uzależnienie kluczowych dziedzin gospodarki od specsłużb. Było to tym bardziej groźne, że po 1990 r. wojskowe służby specjalne III RP były przedłużeniem sowieckiego GRU. Jak dowiedzieliśmy się ze źródeł związanych z Kolegium ds. Służb Specjalnych, przed rokiem 2005 służby państw NATO wielokrotnie alarmowały polskich kolegów, że bezpieczeństwo naszego kraju jest zagrożone przez to, że kontrolę nad kluczowymi dziedzinami gospodarki wciąż sprawują osoby związane z komunistycznymi służbami. Jednak polskie władze ignorowały te ostrzeżenia. W tym samym czasie, wielu agentów trafiało do najważniejszych polskich spółek, gdzie realizowało interesy służb. Tego stanu nie zmieniła nawet niedawna weryfikacja i likwidacja komunistycznych służb wojskowych. Bowiem likwidacja WSI zakończy się pełnym sukcesem dopiero wtedy, kiedy zakończą się wpływy tej instytucji na gospodarkę.
Leszek Szymowski

http://www.geoportal.gov.pl/


Robert Majka , polityk , Przemyśl , 7 kwietnia 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 11:20 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pon Kwi 07, 2008 10:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Duchota na uniwersytetach http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070417/opinie_a_1.html

(...)
Taktyka milczenia

Takiej debaty nie było. Zamiast tego jeszcze raz wybrano politykę milczenia i czekania w złudnej nadziei, że sprawa rozejdzie się po kościach. Jeśli więc ta ustawa jest niedoskonała, to jej niedoskonałość jest również skutkiem postawy zadającej kłam twierdzeniu, że środowiska akademickie są w istocie za lustracją, a występują tylko przeciw "bublowi prawnemu".

(... )

Odzyskać godność

Sprawa współpracy z SB to zresztą tylko część problemu - być może wcale nie najważniejsza. Przecież nie chodzi tylko o tajnych współpracowników SB, którzy w dużej części byli przymuszanymi do współpracy ofiarami systemu, lecz o tych, którzy całkiem jawnie wspierali PRL, nie dbając ani o standardy przyzwoitości, ani o standardy naukowe - i dobrze na tym wyszli, także w III RP. Po 1989 polskie środowisko akademickie nie zrobiło nic, żeby zmierzyć się z przeszłością. Nikt nie odszedł z uniwersytetów z powodu kompromitującej przeszłości, z powodu uprawiania marnej propagandy zamiast nauki, z powodu naruszania wolności akademickich. Nie dokonano refleksji nad stanem poszczególnych dyscyplin i rolą, jaką odgrywały one w PRL.

(... )


Uniwersytety mogły ustawę lustracyjną potraktować jako szansę na refleksje i reformy - potraktowały ją jako zagrożenie. Ta reakcja pozwala mi lepiej zrozumieć, dlaczego były podporą Polski Kwaśniewskiego. Zapewne dzisiaj łakną jego powrotu jak kania dżdżu. Ja zaś, widząc te reakcje, zaczynam być wdzięczny tym, którzy sprawili, że kiedyś musiałem odejść z Uniwersytetu Warszawskiego.

Zdzisław Krasnodębski
Autor jest profesorem socjologii i filozofem społecznym związanym z Uniwersytetem w Bremie oraz Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Współpracuje z "Rzeczpospolitą"

--------------------------------------------------------------------------------
Robert Majka , polityk , Przemyśl , 7 kwietnia 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group