" /> Dyskusje ogólne :: Antoni Macierewicz: Premier Tusk łamie zapisy ustawowe
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Antoni Macierewicz: Premier Tusk łamie zapisy ustawowe

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pon Mar 31, 2008 6:10 am    Temat postu: Antoni Macierewicz: Premier Tusk łamie zapisy ustawowe Odpowiedz z cytatem

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7553

Premier Tusk łamie zapisy ustawowe
pos. Antoni Macierewicz (2008-03-2Cool

Aktualności dnia

słuchaj
zapisz
http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2008/03/2008.03.28.akt04.mp3
http://www.radiomaryja.pl/download.php?file=2008.03.28.akt04&d=2008-03-28
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 4:58 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Czw Kwi 10, 2008 7:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=221&Itemid=72

" Premier Tusk i niszczenie nowej SKW
Redaktor: JMJ
05.04.2008.
Poseł Antoni Macierewicz, b. szef SKW i wiceminister obrony narodowej komentuje dla "Głosu" sytuację w wojskowych służbach kontrwywiadu i wywiadu

Większość mediów i spora część polityków nie docenia tego, co udało się zbudować w ciągu roku i dwóch miesięcy w służbach kontrwywiadu wojskowego. Z natury rzeczy bardziej spektakularne były działania związane z funkcjonowaniem Komisji Weryfikacyjnej, samym rozwiązywaniem WSI, z raportem i aneksami. Gdzieś na dalszym planie świadomości polityków i opinii publicznej pozostawała budowa nowych służb wywiadu i kontrwywiadu. Także dlatego, że często nie można było mówić o wielu szczegółach.

Nerw państwowości

Tymczasem, po roku pracy, te służby zostały zbudowane i po raz pierwszy od 1939 r. były to pierwsze polskie tajne służby zbudowane od podstaw, beż żadnych związków z aparatem komunistycznym.
Trzeba sobie zdawać sprawę, że takiego osiągnięcia od zniszczenia podziemnego państwa polskiego w 1945 r. nie mieliśmy; Polska nie miała w istocie własnych służb specjalnych. Czyli tego newralgicznego najważniejszego organu państwa, który chroni to państwo przed działaniami wrogów zewnętrznych, a czasem i wewnętrznych. Ten ważny dla państwowości organ był przez lata w obcych rękach i stanowił najważniejsze narzędzie działania przeciwko narodowi i państwu polskiemu, wykorzystywane przez okupantów.
Także po 1989 r. na skutek czy to zdrady „okrągłego stołu”, czy nieudolności ludzi opozycji przy „okrągłym stole” – tajne służby, czyli ten nerw państwowości – pozostawiono w rękach obcych. To zaowocowało stworzeniem struktur mafijnych i nieustannym szamotaniem się Polaków w ciągu ostatnich 18 lat między rzeczywistą niepodległością a strukturami mafijnymi, uzależnieniem od tych struktur. Czyli działaniem na szkodę państwowości polskiej.

Młodzi, wykształceni i spoza „układu”

Dopiero na tym tle można docenić jak wielką wagę miał fakt, że udało się nam utworzyć przynajmniej jedną służbę, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, już jako formację niezależną od wojska. A więc służbę, która miała pełne możliwości działania także w ochronie wojska, bo jak długo była w ramach wojska, tak długo w istocie podlegała tym ludziom, których miała chronić i kontrolować. Czyli była raczej częścią struktur mafijnych, jakie powstały w wojsku niż rzeczywistą służbą zdolną do ochrony interesów państwa polskiego. Zdolną tak ze względu usytuowania organizacyjnego, jak i ze względu na skład personalny. Zmieniliśmy ten skład, przyjęliśmy nowych ludzi, młodych, po studiach, znakomicie wyszkolonych i świadomych, także poprzez to, że uczestniczyli w ostatnich latach w zwalczaniu struktur mafijnych. Rozumiejących na czym polega polski interes narodowy.

Elita elit

Przekształciliśmy również strukturę wojskowych służb specjalnych, które przedtem były podporządkowane pewnej metodologii sowieckiej. Wyrosłej jeszcze z doświadczeń i założeń carskiej ochrany, a potem NKWD, KGB i GRU, gdzie informator, donos i informacja agenturalne były absolutnym ukoronowaniem działań i koroną dowodów. Oficerowie operacyjni to była elita elit w służbach. Analiza zaś była czymś w rodzaju pięciorzędnej sprawozdawczości.
Tymczasem w obecnym świecie – co potwierdziły doświadczenia amerykańskie po doświadczeniach 11 września 2000 r. - to koordynacja, synchronizacja i pełna analiza łącząca informacje agenturalne z białym wywiadem stanowią jedynie efektywny i nowoczesny sposób działania służb. Przede wszystkim kontrwywiadowczych, ale również wywiadowczych.

Laboratorium bioterrorystyczne

Stworzyliśmy właśnie taką służbę kontrwywiadu wojskowego, wyposażonego także w inne nowoczesne narzędzia, bez których dzisiaj służby specjalne nie mogą przeciwdziałać poważnym zagrożeniom. Powstało więc specjalne laboratorium bioterrorystyczne. Przy starych metodach służby były zupełnie bezradne wobec zagrożeń bioterroryzmu. Nie miały żadnej wiedzy o działaniach broni biologicznej, broni chemicznej. Niestety, nowe kierownictwo SKW, powołane przez rząd PO, zamknęło to laboratorium.

Zapis na Golicyna

Podobnie zostały praktycznie wyeliminowane nowoczesne materiały szkoleniowe dla żołnierzy i oficerów SKW. Wśród nich książka Anatolija Golicyna, o dywersji i dezinformacji sowieckiej oraz rosyjskiej ( wydana w 1984 r. w USA, pt. „New Lies for Old” – „Nowe kłamstwa za stare”). Oficera, który kazał ją – na moje polecenie – wydrukować chce się wyrzucić ze służby, prowadzi się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Zamknięte zostało muzeum ukazujące zakres represji służb komunistycznych wobec polskich oficerów. Wspomniana już nowoczesna struktura SKW też jest likwidowana. To efekt działań nowego kierownictwa SKW, najpierw p. Reszke, potem p. Noska, delegowanych przez premiera Tuska. W SKW odbywa się czystka personalna, zdecydowana większość zespołów kierowniczych została usunięta. Prowadzi się kilkadziesiąt postępowań dyscyplinarnych, mających zastraszyć ludzi z SKW i przekształcić ich w posłusznych wykonawców nowego-starego kierownictwa.

Policja polityczna

Służba Kontrwywiadu Wojskowego stanie się rodzajem policji politycznej zamiast służby chroniącej polska armię i państwowość. Dobrym przykładem tego jest fakt, że zmniejszono o połowę skład personalny wydziału powołanego do walki z zagrożeniami gospodarczymi wymierzonymi w armię.
Zmniejszono też o połowę zarząd analiz, przekształcając go w coś w rodzaju wydziału wewnętrznej informacji prasowej. To są wszystko fakty świadczące o dążeniu do likwidacji SKW jako nowoczesnej służby będącej alternatywą dla starych układów postkomunistycznych w kontrwywiadzie wojskowym.

Mafijny układ

To wszystko trzeba jeszcze dostrzegać na tle ostatnich informacji jakie docierają do opinii publicznej po aresztowaniu Piotra Filipczyńskiego vel Petera Vogla, który jak wiadomo łączył nici mafijne z najważniejszymi politykami lewicy i liberałów. A którego bliską kuzynką była głośna Irena Popoff, rzeczniczka prasowa UOP, jedna z osób decydujących o jego kształcie. Poprzez nią były załatwiane sprawy związane z kryptografią i wprowadzaniem tajnej łączności w polskich służbach specjalnych. Na tle takiego mafijnego układu można w pełni rozumieć jakie znaczenie ma stworzenie zupełnie nowych służb i jakie destrukcyjne, groźne dla państwa, jest to, co robi obecnie premier Donald Tusk niszcząc nową SKW.
(Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji „Głosu”)"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tadeusz Świerczewski
Moderator


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 505

PostWysłany: Czw Kwi 10, 2008 8:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

UPUBLICZNIĆ "ANEKS DO RAPORTU Z LIKWIDACJI WSI"!!!
Skończy się glupia medialna nagonka na Prezydenta RP i PIS, moim zdaniem jest to jedyne wyjście.
Zamiatanie pod "dywan", nie jest dobrą metodą.
Tadeusz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Kwi 12, 2008 9:05 pm    Temat postu: Prawdziwa cnota krytyk się nie boi Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Mafijny układ

To wszystko trzeba jeszcze dostrzegać na tle ostatnich informacji jakie docierają do opinii publicznej po aresztowaniu Piotra Filipczyńskiego vel Petera Vogla, który jak wiadomo łączył nici mafijne z najważniejszymi politykami lewicy i liberałów. A którego bliską kuzynką była głośna Irena Popoff, rzeczniczka prasowa UOP, jedna z osób decydujących o jego kształcie. Poprzez nią były załatwiane sprawy związane z kryptografią i wprowadzaniem tajnej łączności w polskich służbach specjalnych. Na tle takiego mafijnego układu można w pełni rozumieć jakie znaczenie ma stworzenie zupełnie nowych służb i jakie destrukcyjne, groźne dla państwa, jest to, co robi obecnie premier Donald Tusk niszcząc nową SKW.

Dlaczego tak długo szuka się 'układu'? Przecież dla każdego myślącego czlowieka wszystko już dawno jest oczywiste. Dlaczego pisze się "Mafijny układ" zamiast po prostu pisać "mafia". Czyż to, z czym mieliśmy do czynienia przy okazji 'afery starachowickiej' nie pokazało dobitnie, że organizacja SLD w Starachowicach to była mafia. Mafia rządząca miastem, zbierająca się na tamtejszym basenie - jak w klasycznych filmach. Nie byli oni odizolowani od świata. Mieli swoich ludzi w rządzie. Przecież ostrzegł ich sam wiceminister Z.Sobotka. A z kolei jak się to ujawniło i vip został skazany na odsiadkę, to kto się za nim wstawił? Sam Prezio - A.Kwaśniewski. Tak było w Starachowicach. A dlaczego zakładać, że ten czy inni członkowie najwyższych władz nie kryli (z lepszym skutkiem) innych mafijnych działań swych partyjnych towarzyszy z innch miast i miasteczek? Już nawet w tym co zostało zacytowane wyżej widzimy kolejne powiązanie: rzeczniczka prasowa UOP (osoba dobrzez poinformowana o funkcjonowaniu jednej z ważnych instytucji państwowych) Irena Popoff i Peter Vogel (P.Filipczyński).
Dlaczego było (i jest nadal) tyle wątpliwości co do bezwzględnego i szybkiego ujawniania wszelkich przekrętów? Przecież przy braku prawdy wolność się dusi. Jak się nie udusi sama, to może być łatwo uduszona przez tych, którzy boją się prawdy.
Z tego powodu w pełni popieram apel o UPUBLICZNIENIE "ANEKSU DO RAPORTU Z LIKWIDACJI WSI". Wszelkie wahania w tej sprawie mogą powodować jedynie podjerzenia, że nie ma u nas ludzi z czystymi rękami - że wybraliśmy jako swoich przedstawicieli tych, kŧórzy się boją, że prawda i ich zmiecie z piastowanych stanowisk i że ujawni i ich małość. Innych powodów zatajania mizerii ludzi zepsutych nie widzę.

Czy jakiekolwiek zasady rozsądku i przyzwoitości są w stanie uzasadnić zatajanie informacji o czynach, po ujawnieniu których stałoby się oczywiste, że osoby których dane informacje dotyczą nie mogą pełnić żadnych funkcji publicznych?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pon Kwi 14, 2008 6:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7678

"Głos Polski"
pos. Antoni Macierewicz (2008-04-10)


Felieton

słuchaj
zapisz
http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2008/04/2008.04.10.f.mp3
http://www.radiomaryja.pl/download.php?file=2008.04.10.f&d=2008-04-10
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pon Kwi 14, 2008 11:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=223&Itemid=72

" Golicyn mówi prawdę
Redaktor: JMJ
05.04.2008.

Anatolij Golicyn, jest autorem niezwykle ważnej książki o dywersji i dezinformacji sowieckiej oraz rosyjskiej pt „Nowe kłamstwa za stare”( ang. oryginał „New Lies for Old”). Dzięki staraniom wiceministra-szefa SKW Antoniego Macierewicza książka została wydana w Polsce nakładem biblioteki Służby Kontrwywiadu Wojskowego w 2007 r. Miała być materiałem szkoleniowym dla oficerów i żołnierzy Służby. Po przejęciu rządu przez koalicję PO-PSL, na polecenie nowego kierownictwa SKW książka została zatrzymana, tj. praktycznie wyeliminowana z czytelnictwa. Przeciwko oficerowi, który na polecenie szefa SKW A. Macierewicza, kazał ją wydrukować, obecne władze Służby prowadzą dochodzenie dyscyplinarne. Przedstawiamy poniżej recenzję książki Anatolija Golicyna.


27 lat temu powstała Solidarność. 46 lat temu o azyl na Zachodzie poprosił oficer KGB, Anatolij Golicyn. Co łączy te dwa wydarzenia?Golicyn przewidział nie tylko powstanie Solidarności, lecz także pieriestrojkę w Związku Sowieckim.
Anatolij Golicyn był agentem sowieckich służb specjalnych, działającym przez długi czas na Zachodzie. Gdy był już podpułkownikiem KGB, specjalistą od tzw. środków aktywnego działania (tj. dezinformacji, dezintegracji i operacji wpływu - głównie na zachodnich polityków i dziennikarzy), poprosił o azyl polityczny w grudniu 1961 r. Pomógł Amerykanom i Brytyjczykom zdekonspirować wielu szpiegów sowieckich, funkcjonujących na Zachodzie.

Nowe kłamstwa zamiast starych

Dopiero w 1984 r. opublikował książkę pt. "New Lies For Old" ("Nowe kłamstwa za stare"), w której przewidział wiele wydarzeń politycznych. Swoje prognozy, bazujące na znajomości KGB, przekazał CIA znacznie wcześniej. Wywołały one i do dziś wywołują zdumienie ze względu na swą trafność i to, że wyprzedziły faktyczne zdarzenia o wiele lat.

Golicyn, który współplanował przez kilkanaście lat strategię dezinformacyjną ZSRR, twierdzi w książce (oraz wcześniejszych raportach pisanych dla CIA w latach 60. i 70.), iż Sowietom zawsze zależało na tym, by istniała kontrolowana przez nich opozycja (tak jak np. carskiej Ochranie, która sama organizowała np. opozycyjne wobec cara drukarnie). Sterowani przez KGB oraz jego filie (np. SB, Stasi, etc.) ludzie, wykreowani na dysydentów, znani na Zachodzie, mieliby tworzyć niekomunistyczną partię w wypadku, gdyby system komunistyczny zaczął się rozpadać. Zdaniem Golicyna tzw. "Praska Wiosna" 1968 była akcją KGB, a Dubczek - kierowanym w mniejszym lub większym stopniu człowiekiem ZSRR. Golicyn przewidział już w 70. latach, że Dubczek będzie także w przyszłości odgrywał dużą rolę polityczną. Tak też się stało po 1989 r. ku zdumieniu tych, którzy znali poglądy Golicyna. Odpowiednikiem Dubczeka w ZSRR miał być Sacharow, a w Polsce - Wałęsa i jego środowisko.

Oficer KGB twierdzi także, iż jego pracodawca stosował równocześnie sześć różnych strategii, by zmylić Zachód. Najważniejsza z nich dotyczy tak zwanej "fazy końcowej" budowania światowego systemu komunistycznego i polega na przekonaniu Zachodu, iż komunizm umarł. Z tą właśnie strategią mamy do czynienia po 1989 r. KGB wykreował najpierw "opozycję antykomunistyczną" (np. Dubczeka, Sacharowa czy Wałęsę), by w odpowiednim momencie przejęła władzę (tak naprawdę w imieniu komunistów, którzy przez pewien czas pozostaną w cieniu). By doprowadzić do osłabienia lub nawet rozwiązania NATO, najpierw musiał rozpaść się Układ Warszawski. Zachód musiał uwierzyć, że na Wschodzie komunizm upadł i nie ma potrzeby się go obawiać.

Błędne rozumienie sytuacji w Polsce?

Golicyn zwraca uwagę na błędne rozumienie sytuacji w Polsce po 1980 r. Twierdzi, że strajków Solidarności nie można porównywać do powstania węgierskiego w 1956 r. "Polski Sierpień" przypomina - zdaniem Golicyna - "Praską Wiosnę". W Polsce, podobnie jak wcześniej w Czechosłowacji, oficjalnych komunistów obalić miała "opozycja" wykreowana najpierw przez KGB i wasalne służby specjalne (SB). Podobne opinie słyszeliśmy później z ust np. Andrzeja Gwiazdy czy Kornela Morawieckiego.

Także Okrągły Stół i twardą postawę antylustracyjną części dawnej opozycji antykomunistycznej niektórzy uznają za argument przemawiający za słusznością opinii wyrażonych przez Golicyna. Zwraca uwagę, że Gierek i Kania, odpowiedzialny wówczas w PZPR za Służbę Bezpieczeństwa, brali udział w latach 70. w naradach z udziałem oficerów KGB, w czasie których postanowiono wykreować polskich "dysydentów", którzy mieli później (po "upadku" komunizmu) przejąć władzę. Szczegóły tej operacji miały zostać ustalone w maju 1980 r., kiedy Breżniew i Gromyko wzięli udział w konferencji liderów państw komunistycznych w Warszawie. Kilka miesięcy później milion członków PZPR wstąpiło w szeregi Solidarności.

Stan wojenny i delegalizacja Solidarności to - zdaniem Golicyna - druga faza operacji sowieckiej, mająca na celu konsolidację sił komunistycznych. Golicyn przewidział następnie, w trzeciej fazie, utworzenie rządu koalicyjnego z udziałem polskich komunistów, liderów Solidarności oraz zaufanych ludzi Kościoła katolickiego. Kilka lat później, jak wiadomo, faktycznie doszło do utworzenia tego typu rządu po rozmowach przy Okrągłym Stole. Golicyn uważa, że tego typu rząd może stanowić o wiele większe zagrożenie dla społeczeństwa niż czysto komunistyczny rząd, jako że faktycznie będzie to w dalszym ciągu struktura komunistyczna, interpretowana jednakże jako ciało o charakterze demokratycznym.

Komuniści tworzą nowy porządek świata

Potem (po rządach już niekomunistycznych formalnie), jak sądzi Golicyn, nastąpi restauracja jeszcze bardziej niż poprzednio totalitarnego systemu społeczno-politycznego. Faza końcowa oznacza także osłabienie lub nawet rozwiązanie NATO, neutralizację Niemiec oraz wycofanie się Amerykanów z Europy i komunizację Ameryki Łacińskiej. Można by sądzić, jeśli wierzyć Golicynowi, że paryski pakt Rosja-NATO z 1997 r. stanowi ważny krok w kierunku "zmiękczania" NATO.

Fałszywa, wykreowana przez KGB opozycja antykomunistyczna w Polsce oraz innych państwach komunistycznych, zdyskredytuje, zdaniem Golicyna, prawdziwą opozycję antykomunistyczna. Dzisiaj możemy już chyba powiedzieć, iż przynajmniej w tym punkcie Golicyn miał sporo racji. Radykalna opozycja przedstawiana była cały czas po 1989 r. jako grupa "oszołomów" (np. Morawiecki, Olszewski etc).

Golicyn przewidział także pojawienie się na sowieckiej scenie politycznej po śmierci Breżniewa człowieka typu Gorbaczow. W swej książce pisze, iż po Breżniewie władzę na Kremlu przejmie polityk pokroju Dubczeka, zaś "liberalizacja" w ZSRS i Europie Środkowo-Wschodniej będzie miała spektakularny charakter i zrobi niesamowite wrażenie na Zachodzie. Mur berliński zostanie zburzony i dojdzie do zjednoczenia Niemiec, nastąpi chińsko-amerykańskie zbliżenie. Jednym słowem, tworzony będzie "nowy porządek światowy", o którym później mówili Gorbaczow i Clinton. Główną tezą, którą postawił Golicyn, jest nieuchronność wzmocnienia systemu komunistycznego w czasie budowania właśnie tegoż "porządku". Golicyn sądzi, że neutralizacja Europy nastąpi głównie w wyniku różnic politycznych pomiędzy konserwatystami amerykańskimi i socjaldemokratami zachodnioeuropejskimi, wierzącymi w autentyczność liberalizacji państw komunistycznych.

Gdzie jest trzeci poziom KGB?

Jako politolog odczuwam satysfakcję, gdyż moją teorię cyklicznego rozwoju systemu komunistycznego sformułowałem jeszcze przed ukazaniem się książki Golicyna. Czytając Golicyna, Besancona czy Hellera, zastanawiam się, czy to niektóre nasze spostrzeżenia okazały się trafne, czy może stratedzy KGB zastosowali je w swej polityce w latach 80. i 90.? Strategia ta zakłada poruszanie się nie na dwóch, lecz trzech poziomach. To, co widzimy na pierwszy rzut oka, może wydawać się nieprawdą. Sądzimy, iż taktyka sowiecka/rosyjska polega na czymś dokładnie przeciwnym. Okazuje się jednak, iż tak nie jest i naprawdę wiele elementów obrazu pierwszego jest prawdziwych.

Jeśli np. z dokumentów Stasi czy SB wynika, że znany działacz opozycji antykomunistycznej współpracował z policją polityczną, twierdzi się, iż jest to komunistyczna prowokacja. Tak powszechnie szanowana osoba nie mogła przecież być agentem komunistycznym! W efekcie okazuje się jednak, iż esbecy specjalnie dopuścili do ujawnienia części dokumentów, by skompromitować ideę lustracji. Ludziom bowiem w głowie się nie może pomieścić, że ktoś, kto przez lata uchodził za dysydenta, mógłby być kapusiem. A zatem wszystkie dokumenty SB są sfałszowane - myśli przeciętny Kowalski. Tymczasem może być dokładnie przeciwnie.
Marek Ciesielczyk

(oryg.w:wiadomości24.pl ; tytuł pochodzi od redakcji „Głosu”)"

Anatolij Golicyn „Nowe kłamstwa w miejsce starych"
wersja pdf
Kliknij:
http://archiwum.sw.org.pl/pdf/AnatolijGolicyn-Nowe_klamstwa_w_miejsce_starych-1984.pdf
http://recesja.icm.edu.pl.nyud.net/~kravietz/files/Anatolij%20Golicyn%20-%20Nowe%20klamstwa%20w%20miejsce%20starych%20-%201984.pdf
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pon Kwi 14, 2008 9:29 pm    Temat postu: Co jest z rozdziałem 26 Odpowiedz z cytatem

Przeczytałem "Nowe kłamstwa w miejsce starych", ale niestety bez Rozdziału 26, który występuje w "Spisie treści", ale go brak we wszystkich wersjach książki, jakie udało mi się ściągnąć z Internetu. Czy wydanie 'papierowe' (to z Oczki) ma Rozdział 26 pt. "Dokąd teraz? ... ". Czy ktoś wie, gdzie można znaleźć ten rozdział w Internecie?
PS. Nie ma też Indeksu Sad (obiecanego w spisie treści).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Czw Kwi 17, 2008 6:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://urbanowicz.jerzy.salon24.pl/69550,index.html

"2008-04-10, 12:56:13
BUDOWALIŚMY NOWOCZESNE SŁUŻBY OCHRONY PAŃSTWA
Tagi:

Od kilku miesięcy obserwujemy intensywne działania prowadzące do rozmontowania budowanej przez nas z wielkim trudem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Brałem udział w budowie fragmentu tych służb obejmującego Kryptografię, Telekomunikację i Informatykę. Naszym celem było zbudowanie pierwszych w Wolnej Polsce, prawdziwych, nowoczesnych służb specjalnych. Taką służbą, w naszym najgłębszym przekonaniu, nie była Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, o czym świadczy liczba poważnych wpadek, kompromitacji i niedociągnięć w pracy tej agencji.


Nie dzieliliśmy żołnierzy i pracowników cywilnych na nowych i z b. WSI. Jedynym kryterium była przydatność ich pracy dla kraju. Dziesiątki oficerów z byłej WSI awansowało w SKW na wyższe stopnie (do pułkownika włącznie). Wzmocniliśmy ich nowymi ludźmi, kładąc solidne fundamenty pod nowoczesne służby wojskowe wyposażone w większą wiedzę i bardziej nowoczesne, dokładnie sprawdzone technologie.

Nasze służby certyfikacyjne i akredytacyjne były znacznie lepsze niż odpowiadające im jednostki w ABW. Na naradzie dla wszystkich rodzajów wojsk w listopadzie 2006 r. (zorganizowanej miesiąc po powołaniu SKW!) oszacowaliśmy potrzeby armii w zakresie Kryptografii, w tym w relacjach sojuszniczych. Z naszej inicjatywy, stworzyliśmy wspólnie z ABW wymagania bezpieczeństwa dla urządzeń kryptograficznych. Był to przełom w dotychczasowych działaniach w zakresie certyfikacji tych urządzeń.

Naszą dumą było laboratorium badania ulotu elektromagnetycznego. Pracujących tam wychowanków legendarnego płk Biesa z Wojskowego Instytutu Łączności wzmocniliśmy, przyjmując zdolnych nowych ludzi. Żołnierze ci, świetnie wyszkoleni w NATO, reprezentują obecnie najwyższy europejski poziom i to oni a nie ABW narzucają obowiązujące standardy w kraju. Takich sukcesów (również w relacjach sojuszniczych), o których trudno publicznie dyskutować, mieliśmy znacznie więcej.

Zafundowano Polsce spektakl oszczerstw, tzw. wycieków informacji do mediów oczerniających kierownictwo SKW, w czym celował były funkcjonariusz ABW p.o. Szefa SKW płk Grzegorz Reszka bezsensownie niszczący wszystko, co nawinie mu się pod rękę. Jako jedni z pierwszych zostali przez niego usunięci z SKW ludzie tworzący biuro zajmujące się teleinformatyką i kryptografią.

Do swojej poprzedniej amerykańskiej firmy, wrócił (bezpowrotnie) nowy Dyrektor tego biura, inżynier po elektronice na Politechnice Warszawskiej, wybitny specjalista od Internetu. Ściągaliśmy go do SKW przez ponad pół roku. Zgodził się (z pobudek patriotycznych) pracować dla nowych służb, tracąc na tym finansowo.

Charakterystycznym przykładem braku wyczucia i odpowiedzialności płk Reszki było usunięcie z SKW młodego, niezwykle zdolnego absolwenta Akademii CISCO, który nie był związany z żadną opcją polityczną. Ten młody człowiek zrzekł się (bezpowrotnie) obywatelstwa zachodniego, aby poświęcić się pracy dla Polski. Mam pytanie do zwolenników PO. Czy tak ma wyglądać praktyczna realizacja obietnic PO skierowanych do powracających z emigracji Polaków?

Głęboko przekonany o krzywdzie, którą wyrządził płk Reszka wielu przyzwoitym ludziom z SKW, chciałbym przypomnieć, że podobne działania w UOP w latach 90. zakończyły się zapaścią Narodowej Kryptografii i skandaliczną sprzedażą narodowej infrastruktury telekomunikacyjnej TP SA. Ośmieszyło to Polskę na arenie międzynarodowej. Służby ochrony państwa nie mogą być zabawką w rękach żadnej grupy politycznej. Mają służyć niepodległej Polsce.

Sadzę, że sytuacja dojrzała do tego, aby poddać publicznej ocenie kondycję służb ochrony państwa sfery cywilnej i wojskowej w III Rzeczpospolitej. Nie mam wystarczająco głębokiej wiedzy i przygotowania, aby wystawiać laurki lub krytykować poszczególne osoby. Nie zajmowałem się, jak insynuowała Trybuna, weryfikacją żołnierzy i pracowników WSI. Grzebanie w teczkach pisanych przez esbeków byłoby dla mnie koszmarem. Mogę za to, bez trudu, ocenić przygotowanie technologiczne UOP/ABW/WSI do tego, do czego zostały powołane - do ochrony państwa.

Media szeroko pisały o politycznym aspekcie likwidacji WSI, niesłusznie pomijając bardziej drastyczny aspekt merytoryczny, w tym aspekt technologiczny. To, co zobaczyliśmy w WSI w 2006 r. było obrazem z naszych najgorszych snów. Brak Kryptografii Narodowej, rosyjskie firmy obsługujące łączność WSI, zagraniczne urządzenia kryptograficzne z wątpliwymi certyfikatami lub bez certyfikatów do przetwarzania informacji narodowej dla najważniejszych osób w państwie i dla armii, borykające się z problemami polskie firmy zajmujące się kryptografią a w tle zbudowany za miliony złotych zdekonspirowany strategiczny system obrony państwa (polskiego) podarowany innemu państwu.

Kształceni w Związku Sowieckim oficerowie z mentalnością sowiecką nie byli w stanie oszacować zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa i ryzyka działań (i zaniedbań) podejmowanych przez kolejne rządy. W rezultacie Polska jest dzisiaj znacznie bardziej bezbronna niż we wrześniu 1939 r.

II Rzeczpospolita była w stanie zbudować silne i ideowe służby ochrony państwa, których wizytówką była złamana Enigma. Służby ochrony państwa III Rzeczpospolitej zajmowały się wszystkim tylko nie ochroną państwa. Ich wizytówką jest tzw. Narodowy System Kryptograficzny budowany przez ABW od 2002 r. dla ok. 50 najważniejszych osób w państwie, w oparciu o (nie do końca zbadane) urządzenia kryptograficzne sprowadzone z zagranicy do Polski z udziałem osoby o ewidentnie kryminalnej przeszłości, skazanej w przeszłości za okrutne zabójstwo."

http://urbanowicz.jerzy.salon24.pl/70378,index.html

" 2008-04-15, 12:13:23
HUCPA I HARASSMENT
Tagi:
W kilku komentarzach do mojego poprzedniego tekstu pt. „Budowaliśmy nowoczesne służby ochrony państwa” pojawiał się zarzut, że jako były pracownik SKW nie powinienem występować w portalu. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju a nie w kraju, gdzie poniża i lży się publicznie przyzwoitych ludzi, którzy narażali swoje zdrowie i życie dla Polski, przyznałbym im rację. Przyznałbym im rację, mimo, że nie byłem funkcjonariuszem, moje nazwisko nie było tajne i byłem jawnym doradcą SKW ds. kryptografii i teleinformatyki.
Gdy Minister Macierewicz, którego znam od 1981 r., poprosił mnie o pomoc w tworzeniu nowoczesnych służb ochrony państwa, nie wahałem się ani przez chwilę. Minister przyjął moje warunki. Wiedziałem doskonale, co mam robić, gdyż pracowałem wcześniej dla armii. Wiedziałem też, że odejdę ze służb po wykonaniu zleconej mi pracy. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że nigdy nie wiązałem swojej przyszłości ze służbami. Jestem wolnym człowiekiem i pewne zachowania naturalne dla służb są dla mnie zbyt krępujące. Robiłem, co robiłem, ponieważ tak się złożyło.
Nikt nie lubi być poniżany a jeśli już jest, ma święte prawo do obrony. Oszczercze, oszołomskie ataki na moich kolegów z SKW a przede wszystkim na Ministra Macierewicza, który jest dla mojego pokolenia „Solidarności” 1980/1981 legendą walki o Wolną Polskę i przez ostatnie 30 lat wielokrotnie udowadniał, że jest zdolny do największego poświęcenia dla kraju, były zwykłym, ordynarnym poniżaniem ludzi. Również ja czułem się poniżany. SKW i MON nie tylko nie stanęły w naszej obronie, ale metodą tzw. wycieków podgrzewały atmosferę. Jest to typowy harassment potępiany we wszystkich cywilizowanych armiach na świecie. Milczał też Rzecznik Praw Obywatelskich zobowiązany do reakcji w takich przypadkach.
Największą hucpą były występy w mediach b. szefa WSI. Szkolony w Związku Sowieckim ekspert od służb specjalnych miał odwagę opluwać bohatera „Solidarności” A. Macierewicza. Człowiek ten powinien milczeć do czasu wyjaśnienia jego działań i zaniedbań w BBN/WSI, gdyż wyrządził wiele szkód krajowi. Wystarczy wspomnieć opisane w Raporcie Macierewicza naginanie ustawy o ochronie informacji niejawnych w celu wprowadzenia zagranicznych, niecertyfikowanych w Polsce urządzeń kryptograficznych do przetwarzania informacji narodowych w armii, innych niż wspomniane w ostatnim akapicie mojego poprzedniego tekstu i skandaliczne zaniedbania związane ze sprzedażą TP S.A.
Żyjemy, gdzie żyjemy i musimy przyjąć konwencję, jaką narzucił nam przeciwnik. Jesteśmy bardziej odpowiedzialni niż minister, który zapowiadał dorżnięcie watahy i ujawniał tajemnice państwowe, tłumacząc się, że nie ma zamiaru ukrywać czyichś głupot. Nie będziemy ujawniać żadnych tajemnic, ani służbowych, ani państwowych, w tym głupot wspomnianego ministra, gdyż nie mamy zamiaru ani nikogo dorzynać, ani psuć niepodległego państwa, o które kiedyś walczyliśmy.
Nie podamy, więc do wiadomości publicznej, jakie kolejne zagraniczne urządzenia sprowadzał wspomniany minister na wyposażenie armii. Nie muszę mówić, jaką wesołość wzbudzało to w SKW, szczególnie wśród żołnierzy b. WSI, którzy byli przedtem w opozycji do kierownictwa WSI, gdyż nie zgadzali się na wprowadzenie w armii niecertyfikowanych urządzeń zagranicznych do przetwarzania informacji narodowych. Stawiali tym urządzeniom podobne wymagania, jakie stawia się w innych cywilizowanych krajach. Byli to ludzie świetnie wyszkoleni w NATO i doskonale wiedzieli jak jest w tych krajach. Dopiero objęcie służb wojskowych przez ministra Macierewicza pozwoliło tym ludziom normalnie pracować.
Dzięki interwencjom ministra Macierewicza, ABW rozpoczęła w zeszłym roku, opisywaną w prasie, budowę systemu łączności utajnionej opartego na polskich urządzeniach kryptograficznych. Jest to wielki sukces PiS, o którym za mało się mówi. Minister Macierewicz jako pierwszy szef służb ochrony państwa sfery wojskowej był zainteresowany budową sieci łączności dla armii opartej na polskich certyfikowanych urządzeniach kryptograficznych. Wielkim sukcesem PiS i Ministra Macierewicza są decyzje podjęte w tym kierunku przez Ministra Obrony Narodowej (A. Szczygło).
Kilka osób pytało mnie o stosunek do oficerów, którzy ukończyli szkolenia w Związku Sowieckim. Moja odpowiedź jest tu jednoznaczna. Takich osób nie powinno być w służbach ochrony państwa w niepodległej Polsce. Z Raportu Macierewicza widać, że kierownictwo WSI składało się w większości z osób szkolonych przez Sowietów i stąd zapewne wynikała większość patologii, które doprowadziły do likwidacji WSI. Nie spotkałem się z żadnym przypadkiem, żeby osoba szkolona w Związku Sowieckim miała unikalne umiejętności przydatne do pracy w służbach.
Jedna z osób komentujących moją poprzednią wypowiedź była niezadowolona z awansowania przez nas oficerów b. WSI. Preferowała tzw. opcję zerową. Gdyby likwidacja WSI odbyła się na początku lat 90., opcja ta byłaby do rozważenia. Dzisiaj sytuacja jest bardziej skomplikowana. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że byli to młodzi (często bardzo młodzi) oficerowie, którzy nie utożsamiali się ze szkodliwą dla kraju polityką kierownictwa WSI. Komisja Weryfikacyjna doceniła ich postawę. Bez ich udziału byłoby nam dużo trudniej rozwikłać kilka skomplikowanych spraw dotyczących narodowej kryptografii.
Znałem wcześniej firmy zagraniczne obsługujące sieci wrażliwe państwa i już wtedy miałem pewne wątpliwości, uczestnicząc w prezentacjach wyrobów tych firm. Ufałem jednak, jak większość, służbom ochrony państwa, które wydały certyfikaty dla tych urządzeń. W przypadku firmy obsługującej armię, byłem ciekaw, w jaki sposób otrzymała ona certyfikaty WSI do przetwarzania informacji narodowej w armii, gdy było powszechnie wiadomo, że nie udostępnia ona np. kodów źródłowych. Okazało się, że firma ta nawet nie starała się o takie certyfikaty. Dopiero w SKW zdałem sobie sprawę z zagrożenia bezpieczeństwa państwa spowodowanego wykorzystywaniem urządzeń obu tych firm.
Minister Macierewicz miał precyzyjny plan budowy nowych służb. Postawił na technologię, która jest piętą achillesową naszej armii. Wyjaśnił wiele nieprawidłowości w MON i zaniedbań ze strony kierownictwa WSI. Odniósł tu kilka spektakularnych sukcesów. Gdyby nasza działalność nie została przerwana, SKW byłaby dzisiaj znacznie bardziej nowoczesna i znacznie lepiej przystosowana do współpracy w relacjach sojuszniczych.
Minister A. Macierewicz spowodował, że polskie firmy zajmujące się kryptografią zaczęły śmiało wchodzić do armii. Już w grudniu 2006 r. (niecałe dwa miesiące po utworzeniu SKW), po interwencjach Ministra Macierewicza, pojawiły się w ABW długo oczekiwane certyfikaty dla polskich urządzeń IP Krypto, na które wcześniej monopol miała firma wymieniona w moim poprzednim tekście, która jako jedyna posiadała takie certyfikaty. Było to bezpośrednio po tym jak twardo zażądaliśmy recertyfikacji urządzeń tej firmy z wglądem w ich kompletną dokumentację.
Niemal w tym samym czasie zostałem w szokujący sposób zaatakowany przez gazetę koncernu Axel Springer „Dziennik”. Ktoś mógłby żartobliwie wiązać to z faktem, że firma wymieniona w moim poprzednim tekście była ponoć związana z wywiadem niemieckim BND, o czym pisała szeroko prasa zagraniczna na początku lat 90. W połowie grudnia gazeta ta (druga po Trybunie) zwymyślała mnie w sposób niezwykle ordynarny, używając rynsztokowych wyrażeń. Nie dała mi również prawa do repliki, depcząc w ten sposób prawo (nie tylko polskie).
W latach 80. walczyłem o wolną polską prasę, współpracując z BIPS NSZZ „Solidarność”. W najgorszych myślach nie spodziewałem się wtedy, że w wolnej Polsce spotka mnie taka przygoda. Trudno uwierzyć w przypuszczenie o BND. Bardziej wiarygodnie brzmi teza, że dzwoniący do mnie późnym wieczorem, w przeddzień ukazania się artykułu, dziennikarz miał zlecenie na zaatakowanie powstającego właśnie raportu A. Macierewicza, gdyż agresywnie domagał się, abym przyznał się, że jestem doradcą A. Macierewicza, próbując powiązać ten fakt z wyssanymi z palca bzdurami, które zamieścił w artykule przypominającym swoją retoryką mroczne czasy PRL.
A. Macierewicz wniósł do służb ochrony państwa nadzieję na zmiany. Ludzie nie liczyli godzin pracy. Zmienialiśmy służby i było to widoczne gołym okiem. SKW wzmocniła czynności sprawdzające i zaczęły się pojawiać nowe firmy polskie firmy niepowiązane z żadnymi podmiotami zagranicznymi. Dlaczego nie zrobiono tego przez ostatnie 15 lat?
Polska kryptografia stała od lat na przyzwoitym europejskim poziomie. Wystarczy wymienić silne ośrodki w Poznaniu i Wrocławiu. Do tego dochodzą ośrodki w Warszawie: znaczący ośrodek związany z Politechnika Warszawską, skupiony wokół konferencji Enigma, silne grupy w WAT, WIŁ, na Uniwersytecie Warszawskim i w instytutach PAN. Zaczęliśmy tworzyć również ośrodek w KUL. Grupy te współpracują z najlepszymi ośrodkami europejskimi i światowymi. Dlaczego państwo nie zainwestowało w tych zdolnych ludzi cząstki olbrzymich pieniędzy wydanych na wątpliwe zagraniczne urządzenia kryptograficzne? Może to jest powód tego, że młodzi ludzie zajmujący się kryptografią po ukończeniu studiów wyjeżdżają na zawsze z kraju a potem wzmacniają bezpieczeństwo innych państw.
Na zakończenie, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim przyjaciołom SKW, pierwszych nowoczesnych służb specjalnych w Polsce. Jestem głęboko przekonany, że nie uda się zniszczyć wszystkiego, co zrobiliśmy w tak krótkim czasie. Wierzę, że zbudujemy nową Polskę, którą Premier Jarosław Kaczyński nazwał umownie IV Rzeczpospolitą. Wierzę, że żubra obudzonego przez J. Kaczyńskiego nie da się łatwo zatrzymać."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 4:58 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pią Kwi 18, 2008 5:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/122152.html

"Dryfowanie kontrwywiadu
Tomasz Sakiewicz 17-04-2008, ostatnia aktualizacja 18-04-2008 03:53

Nowe kierownictwo kontrwywiadu wojskowego nie musi nawet przeprowadzać szerokiej akcji zwolnień. Najlepsi specjaliści sami odchodzą, a pozostałych ogarnia marazm – pisze publicysta Tomasz Sakiewicz

(...)

Samobójczy raport

Przypomnijmy, że jeszcze w 2005 r. zarówno PiS, jak i PO były zgodne co do tego, że dotychczasowe wojskowe służby specjalne (WSI) muszą ulec likwidacji. W kampanii wyborczej nie pojawiły się pod tym względem istotne różnice (wyjątkiem był tu Bronisław Komorowski broniący części dorobku WSI). Po objęciu władzy przez PiS początkowo krytyka opozycji skupiła się na ówczesnym szefie MON Radosławie Sikorskim, którego powołanie uznawano za błąd. Dopiero uczynienie głównym likwidatorem WSI Antoniego Macierewicza zmieniło ten obraz. Sikorski, od lat skonfliktowany z Macierewiczem, okazał się dla opozycji i większości mediów mniejszym złem. Krytyka głównego likwidatora była tym łatwiejsza, że łączyły go dobre relacje z szefem rozgłośni Radia Maryja. W dodatku podjął się samobójczej roli – przygotowania raportu z likwidacji WSI. Podstawową cechą raportu było to, że każdy jego autor musiał się znaleźć w ogniu krytyki bez względu na zawartość tego dokumentu. Raport dotykał nie tylko interesów wszechpotężnych ludzi z wojskowych służb, ale także dziennikarzy, biznesu i polityków. W dodatku to, co dla autorów raportu było oczywiste, nie musi być przekonujące dla sądów, które rozpatrują procesy o zniesławienie i ochronę dóbr osobistych. Sprawę utrudniało dodatkowo poruszanie się po polu tradycyjnie objętym tajemnicą państwową. W takiej sytuacji nawet bezbłędnie stworzony dokument wywołałby lawinę krytyki.

Przecieki do mediów robią wrażenie kontrolowanego strumienia mającego skompromitować SKW i gloryfikować byłych oficerów WSI


Oficerowie po moskiewskich szkołach

O ile więc ataki na Macierewicza za raport była pewnie nieuniknione, o tyle nie ma chyba żadnego powodu, aby krytykować go jako szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Wbrew doniesieniom polskich mediów ideę opcji zerowej w wojskowych służbach NATO-wscy eksperci przyjęli z ogromnym uznaniem. Polskie służby, szczególnie wojskowe, do 2005 r. były bowiem w strukturach paktu północnoatlantyckiego obiektem specjalnej troski.

Już sam fakt, że niemal wszyscy aresztowani w Polsce szpiedzy wywodzili się z WSI, powodował, że nasze służby były na cenzurowanym. Dodatkowo zachodnim ekspertom od bezpieczeństwa przeszkadzał fakt, że wielu oficerów tych służb kończyło moskiewskie szkoły, a ich nazwiska pojawiały się przy okazji nielegalnych transferów handlu bronią, prania brudnych pieniędzy itp. Nie było możliwości, by służby zreformowały się same. Konieczna była więc całkowita wymiana kadr.

Nie oznaczało to oczywiście, że wszyscy oficerowie nowej SKW musieli przyjść z zewnątrz. Mało znany jest fakt, że w SKW awansowali przede wszystkim ludzie, którzy mieli już jakiś dorobek w wojsku. Ale awansowano ich po przeprowadzeniu bardzo ostrej weryfikacji. Jednym z jej kryteriów było odrzucenie oficerów po sowieckich szkołach służb specjalnych. Do SKW ściągnięto też rzeszę nowych ludzi, ale wbrew doniesieniom niektórych gazet nie byli to kilkunastoletni harcerze, ale młodzi informatycy czy prawnicy.

Zarzuty wobec specjalistów

Przyjęto też bardzo doświadczonych specjalistów z dziedziny kryptografii. W wielu przypadkach byli to najwybitniejsi polscy uczeni mający zapewniony byt w prywatnych firmach, a podejmujący się nowego zadania ze względu na poczucie misji i niezwykłe możliwości działania. Główne zarzuty rozpowszechniane przez obecną ekipę rządzącą szybkich awansów oficerskich w SKW dotyczyły nie oficerów operacyjnych, ale właśnie ściągniętych do kontrwywiadu specjalistów.

Oficerami operacyjnymi zostawało się po wielomiesięcznych szkoleniach i spełnieniu wyśrubowanych jak nigdy dotąd kryteriów. Dlatego przecieki do mediów były raczej efektem kompleksów starych oficerów WSI – nieporównanie gorzej wykształconych niż ich młodsi koledzy z nowej ekipy.

O skali problemu dobitnie świadczył fakt, że WSI opierały się nie tylko na oficerach po moskiewskich szkołach, ale korzystały także z posowieckich systemów informatycznych, a nawet zakorzenionych kapitałowo w Rosji firm komputerowo-kryptograficznych. To wszystko zostało zastąpione albo firmami polskimi, albo polonijnymi z państw NATO.

Wbrew medialnym zarzutom nie jest znany żaden poważny przeciek informacji z SKW za czasów Antoniego Macierewicza. Przecieki, jeżeli już miały miejsce, dotyczyły raportu i pojawiły się dopiero, gdy trafił on do rąk polityków.


Marazm i przecieki

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda dziś. Informacje podawane w mediach (przede wszystkim w „Gazecie Wyborczej” i „Dzienniku”), choć często są bardzo nieprecyzyjne, robią wrażenie kontrolowanego strumienia mającego skompromitować SKW i gloryfikować byłych oficerów WSI.

W ramach czystek w SKW zastąpiono mianowanych w czasach Macierewicza oficerów starymi wypróbowanymi albo z WSI, albo też z ABW. Awansują przede wszystkim ludzie z dawnego Zarządu II Sztabu Generalnego i WSW.

(...)


Autor jest redaktorem naczelnym „Gazety Polskiej”
"

Źródło : Rzeczpospolita

Więcej:
http://www.rp.pl/artykul/122152.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group