" /> Dyskusje ogólne :: Nowy strategiczny sojusz
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nowy strategiczny sojusz

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Pią Kwi 25, 2008 8:43 pm    Temat postu: Nowy strategiczny sojusz Odpowiedz z cytatem

Czekałem dłuższy czas licząc na to że ktoś poruszy ten temat na gorąco, ale nic takiego nie nastąpiło(jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić), więc postanowiłem sam napisać parę zdań i postawić kilka pytań, jako że temat jest moim zdaniem bardzo istotny. Chodzi mianowicie o "nowego sojusznika" jaki przydarzył się nam Polakom w ostatnim czasie - ten nowy strategiczny podobno sojusznik to państwo Izrael. W ostatnim czasie w znacznym stopniu nasiliły się kontakty pomiędzy Polską, a właściwie obecnym rządem a Izraelem. I nie byłoby w tym nic dziwnego, jako że obydwa narody łączy wiele wspólnych dla nich doświadczeń, w tym ogrom doświadczeń dramatycznych z okresu II wojny światowej, ale intensywności tych kontaktów towarzyszyły trochę dziwaczne okoliczności. Pierwszym takim sygnałem że coś się w tej materii dzieje, było zachowanie polskiego premiera podczas wizyty w USA. Chodzi o tajne spotkania z przedstawicielami diaspory żydowskiej i słynną deklarację, czy też raczej przyrzeczenie dokonania reprywatyzacji, jak się okazało cała sprawa była zaskoczeniem nawet dla bliskich współpracowników Tuska, okoliczności te w sposób niejako naturalny każą snuć różne domysły. Potem nadeszła kolejna rocznica powstania w Getcie Warszawskim i wizyty przedstawicieli Izraela w Polsce. I jeżeli podczas tych uroczystości, wizyty w Polsce przedstawicieli państwa Izrael w tym najwyższych władz, były i są czymś naturalnym, to już tegoroczna atmosfera towarzysząca tym wizytom i deklaracje wypowiedziane podczas ich trwania, muszą budzić zastanowienie. Chodzi mianowicie o stwierdzenie, że odtąd Izrael staje się strategicznym niejako naszym partnerem szczególnie w dziedzinie militarnej, wcześniej nic tego nie zapowiadało, ale jak się okazuje to właśnie Izrael ma być głównym uczestnikiem modernizacji polskiej armii i głównym dostawcą nowoczesnych technologii dla naszego kraju. Pytanie brzmi skąd ten nagły przypływ uczuć wzajemnych, jakie są tego powody, z czego wynika atmosfera przyzwolenia na takie działania?. W czasie ostatniej wizyty w Polsce prezydenta Izraela, podczas konferencji prasowej, Tusk wypowiedział słowa które u mnie wywołały lekkie przerażenie, stwierdził bowiem że Polska nie pozostawi Izraela samego w razie ewentualnego konfliktu z Iranem - powiało grozą. Zapytać należy w czyim imieniu i jakim prawem wygłasza on takie stwierdzenia, informacja ta została o ile się nie mylę, tylko raz puszczona w telewizji i potem znikła, czyżby rządzący zdali sobie nagle sprawę z tego, w co nas takimi deklaracjami pakują?. Znany jest stosunek obecnej ekipy rządzącej, do instalacji w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej, jej utyskiwania i podważanie celowości takich działań w odniesieniu do naszego kraju. Do swoich działań zaprzęga się samorządy lokalne, wysyłając tam emisariuszy mających za zadanie agitować i tłumaczyć jakie to straszne zagrożenie stanowi tarcza dla lokalnych społeczności, a tak w ogóle to dla całego kraju. Jak się mają do tych działań te wypowiedzi Tuska, o ewentualnej pomocy Polski dla Izraela w razie jego konfliktu z Iranem, czy takie działania nie wystawią Polski i jej obywateli na niebezpieczeństwo o wiele większe niż miałoby to miejsce w przypadku instalacji tarczy antyrakietowej?. Jaki jest w tym interes Polski, czy dopiero wtedy nie staniemy się pożądanym celem dla organizacji terrorystycznych, jako militarny sojusznik Izraela?. Które zagrożenie jest więc większe i bardziej realne?. Ale zasadnicze pytanie brzmi jakie fakty czy okoliczności spowodowały takie nagłe zbliżenie z Izraelem, jakie padły w związku z tym deklaracje ze strony izraelskiej, czy PO otrzymała w jakieś gwarancje, czy było to od początku jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej obecnego rządu, jeżeli tak to dlaczego było to ukrywane przed polskim społeczeństwem, ponieważ nie przypominam sobie żeby PO wspominała o takim priorytecie w swojej kampanii wyborczej?. Wszystkie te pytania należy stawiać głośno, ponieważ skutki niektórych działań o których wyżej mowa można sobie dość łatwo wyobrazić.




Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 9:06 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Sob Kwi 26, 2008 8:05 am    Temat postu: Re: Nowy strategiczny sojusz Odpowiedz z cytatem

TO JEST FATALNE!

Marek Radomski napisał:
W ostatnim czasie w znacznym stopniu nasiliły się kontakty pomiędzy Polską, a właściwie obecnym rządem a Izraelem.


Nie, takie kontakty zaczął NIE ten obecny rząd (premiera Tuska), lecz juz tzw. pierwszy "nasz" rząd (premiera Mazowieckiego). W rządzie Mazowieckiego był specjalny urzędnik do spraw kontaktów z diasporą żydowską, co już samo w sobie jest dziwaczne i naganne. (Taki urzędnik mógłby, a zapewne powinien być, ale w rządzie Izraela, lecz w ŻADNYM innym!) Mazowiecki wizytując jako premier USA spotkał się tam z działaczami tejże diaspory i obiecał, ze Polskie Linie Lotnicze "LOT" będą transportować sowieckich Żydów migrujących do Izraela. (Podobno tak miało być dlatego, że Polska jest Żydom to winna, niejako zadośćczyniąc za krzywdy, jaki im wyrządziła. SKANDAL! Sowieccy Żydzi nie mieli nawet okazji doznać krzywdy od Polski ani nawet od jej komunistycznej namiastki.) A przewozić ich mogły linie "El Al" z Izraela, "Areofłot" z ZSRS, albo jedne i drugie do spółki. Skoro Sowiety ZGODZIŁY się na ten exodus, to nie było problemu w dogadaniu się z państwem zainteresowanym (Izraelem) na temat kwestii technicznych. Arabscy terroryści zapowiedzili zemstę i nawet do jakiegoś zamachu doszło, czego skutkiem byli ranni wśród personelu dyplomatycznego RP w Libanie. Akcji transportu nie przerwano, na szczęście następnych zamachów również nie było. Jednak Polska do tej pory nie zrobiła NICZEGO PORÓWNYWALNIE ZNACZNEGO dla repatriacji Polaków z obszaru b. ZSRS (głównie z obszaru tzw. Środkowej Azji)! Ministra d/s kontaktów z diasporą POLSKĄ jak nie było, tak nie ma. I, o ile pamiętam, WSZYSTKIE następne rządy kontynuowały takie kontakty.

Marek Radomski napisał:
Chodzi o tajne spotkania z przedstawicielami diaspory żydowskiej i słynną deklarację, czy też raczej przyrzeczenie dokonania reprywatyzacji, jak się okazało cała sprawa była zaskoczeniem nawet dla bliskich współpracowników Tuska, okoliczności te w sposób niejako naturalny każą snuć różne domysły.


To również nie jest nowy temat. Już w latach 90. takie postulaty zgłaszano pod adresem władz polskich. (Także w formie szantażu -- to w 1996 r. jeden z wpływowych działaczy diaspory żydowskiej powiedział, że jeśli Polska nie spełni postulatów dot. restytucji mienia żydowskiego, to będzie upokarzana na arenie międzynarodowej; gdy 2 lata temu te słowa przypomniał Stanisław Michalkiewicz na falach Radia Maryja, ogłoszono go "antysemitą".) Niektórzy rodowicie polscy zwolennicy reprywatyzacji nawet wyrażali publicznie nadzieję na to, że może dopiero presja środowisk żydowskich zdoła przełamać opór władz przed uchwaleniem ustawy reprywatyzacyjnej... Obietnice załatwienia sprawy po myśli żydowskich postulatów wypowadano już wcześniej. To właśnie tego rodzaju obietnicę premiera Marcinkiewicza naświetlił Michalkiewicz w owym felietonie radiowym. Ale także prez. Kwaśniewski taki obietnice składał, chyba jeszcze w swojej pierwszej kadencji.

Marek Radomski napisał:
Chodzi mianowicie o stwierdzenie, że odtąd Izrael staje się strategicznym niejako naszym partnerem szczególnie w dziedzinie militarnej, wcześniej nic tego nie zapowiadało, ale jak się okazuje to właśnie Izrael ma być głównym uczestnikiem modernizacji polskiej armii i głównym dostawcą nowoczesnych technologii dla naszego kraju. Pytanie brzmi skąd ten nagły przypływ uczuć wzajemnych, jakie są tego powody, z czego wynika atmosfera przyzwolenia na takie działania?. W czasie ostatniej wizyty w Polsce prezydenta Izraela, podczas konferencji prasowej, Tusk wypowiedział słowa które u mnie wywołały lekkie przerażenie, stwierdził bowiem że Polska nie pozostawi Izraela samego w razie ewentualnego konfliktu z Iranem - powiało grozą. [...] Jaki jest w tym interes Polski, czy dopiero wtedy nie staniemy się pożądanym celem dla organizacji terrorystycznych, jako militarny sojusznik Izraela?


To jest rzeczywiście NOWE i FATALNE! Polska Ludowa (nie zawsze, ale od pewnego czasu) przez sporo lat była sojuszniczką (formalnie nie, ale faktycznie w jakiejś mierze na pewno) bliskowschodnich państw, będących wrogami Izarela. Między innymi organizacje terrorystyczne (antyizraelskie a zarazem prosowieckie) znajdowały także ze strony i na terenie PRL wsparcie różnego rodzaju. Kiedy sytuacja na Bliskim Wschodzie była bardzo groźna (czerwiec 1967 i październik 1973), także Polska była narażona na skutki tego; co prawda, raczej jako strona III wojny światowej (wtedy bardzo prawdopodobnej), niż -- konfliktu bliskowschodniego.

Polska nie ma żadnego interesu w tym, aby mieć wroga na Bliskim Wschodzie! Obojętnie, kto by nim był: Izrael (jak to było przez długi czas za PRL), czy jego nieprzyjaciele. Mieć wroga tam jest bardzo niebezpiecznie, ponieważ sam ów konflikt bliskowschodni jest bardzo silny, nacechowany wrogością narodową, religijną i chyba także rasową. Dotyczy m. in. tego, która grupa etniczna ma mieszkać w Palestynie (a przynajmniej tam dominować), ale także tego, kto ma władać miejscami świętymi różnych religii i czyje obiekty sakralne mają prawo istnieć w Jerozolimie. WYSTARCZY Polsce naszych dwóch wrogów, tych tradycyjnych, historycznych, znanych, bo wielokrotnie wypróbowanych (a potencjalnie -- ponownych): jednego na naprawdę bliskim wschodzie, tj. Rosji, drugiego na naprawdę bliskim zachodzie, tj. Niemiec!

Polska Ludowa postępowała bardzo NIEKONSEKWENTNIE: całe jej istnienie było przeniknięte propagandą na rzecz powrotu do piastowskich granic, odzyskania Ziem Zachodnich i Północnych. Było to OBŁUDNE, bowiem zarazem źle albo jeszcze gorzej traktowała rdzennych tamtejszych Polaków (= Mazurów, Warmiaków, Ślązaków, Słowińców i Kaszubów), którzy ostali się tam pomimo setek lat germanizacji, ale pod wpływem "powrotu do Macierzy" woleli wyjazd do Niemiec Zachodnich, gdy tylko to stawało się możliwe (to akurat w mniejszym stopniu dotyczy Kaszubów). Rzecz jasna, ta propaganda naprawdę służyła przekonywaniu nas do konieczności sojuszu z Sowietami, aby nie utracić tych Ziem Odzyskanych na rzecz Niemiec (Gomułka JAWNIE straszył tym w pamiętnym przemówieniu 19 marca 1968 r.), ale zarazem PRL popierała roszczenia Arabów do maleńkiej części ogromnego terytorium dawnego arabskiego imperium, tj. do Palestyny (a przynajmniej do różnych jej fragmentów), przez co dawała argumenty niemieckim odwetowcom, dążącym do ponownego rozciągnięcia władzy Niemiec nad Śląskiem, Pomorzem i tzw. Prusami Wschodnimi (zwolennicy niemieckiego rewanżu terytorialnego powoływali się na "prawo zasiedzenia" trwającego od setek lat na tych ziemiach -- tym samym argumentem posługują się zwolennicy ustanowienia państwa arabskiego na części albo całości obszaru Palestyny).

Stosunki dyplomatyczne z Izraelem przywrócono po ich ponad 20-letnim braku (o ile pamiętam, jeszcze pod szyldem PRL), od wyżej opisanej niekonsekwencji odstąpiono, wspieranie reżymów antyizraelskich (także kredytowanie i handel bronią) ustało również, ALE NA TYM NALEŻAŁO POPRZESTAĆ!

60 lat temu Polska Ludowa jeszcze występowała pod przedwojenną nazwą "Rzeczpospolita Polska". Nowo powstałe (15 V 1948 r.) Państwo Izrael cieszyło się wtedy przychylnością jej propagandy -- nie dziwota: było wtedy przyczółkiem Obozu Socjalizmu wśród "reakcyjnych reżymów arabskich" (wtedy głównie pro-brytyjskich). Jednak ciągłość prawna nie z międzywojenną lecz właśnie z ówczesną Polską NADAL trwa (!), więc może powrót do nazwy sprzed 60 lat jest traktowany jako asumpt do podobnej, PROizraelskiej polityki?

_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri


Ostatnio zmieniony przez Esse Quam Videri dnia Nie Kwi 27, 2008 9:18 am, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Sob Kwi 26, 2008 10:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To prawda że bardziej intensywne kontakty z państwem Izrael nie za sprawą tego rządu zostały zapoczątkowane, pisząc o tym miałem na myśli ostatni, stosunkowo krótki okres czasu, w który to czasie przybrały one(te kontakty) bardzo intensywny charakter, może stąd wrażenie że to w całości miałaby być "zasługa" obecnego rządu. Znany mi jest również ten element szantażu w postaci gróźb upokarzania na arenie międzynarodowej, jaki pojawił się w swoim czasie, z tym że wtedy o zapowiedzi ulegania tym naciskom nie mówiło się tak głośno i nie wypowiadano na ten temat tak kategorycznych stwierdzeń - mam w tym momencie na myśli oficjalne wypowiedzi i wygłaszane w związku z tym zapowiedzi podejmowania konkretnych już decyzji. Składanie takich obietnic w swoim czasie przez Kwaśniewskiego z powodów jakby oczywistych powinno najmniej dziwić. Jeżeli chodzi o Marcinkiewicza, to nigdy żadnych Jego wypowiedzi ani Jego samego nie traktowałem poważnie, więc nie będę się do nich odnosił, ale oczywiście odnotować należy fakt że takie słowa z Jego ust padły. Główny nacisk w mojej poprzedniej wypowiedzi, starałem się położyć jak to napisałem na wstępie na ostatni krótki okres czasu, ponieważ to w tym okresie padały słowa i deklaracje które muszą budzić uzasadniony moim zdaniem niepokój. Fakt że przez ostatnie kilkadziesiąt lat przynajmniej oficjalnie staliśmy po przeciwnej stronie konfliktu w tamtym regionie, też nam wobec obecnie zajmowanego stanowiska wbrew pozorom nie pomaga. Zgadzam się ze stwierdzeniem że normalizację stosunków z Izraelem należało doprowadzić na poziom poprawnych stosunków i takimi je pozostawić, wszystko co nastąpiło lub nastąpi ponad to, może być i pewnie będzie dla nas w końcowym rozrachunku szkodliwe. Nasza niegdysiejsza aktywność w tamtym regionie i jej charakter sprawiły, że przed kłopotami które stały się udziałem państw zachodniej Europy i USA chronił nas dotąd swojego rodzaju sentyment jakim nas darzyła jedna ze stron, ale teraz ten stan rzeczy zdaje się zmierzać ku końcowi, czym to grozi, wydaje się być dosyć oczywiste. Pytanie brzmi - czyj tak naprawdę interes jest w tym momencie realizowany, są po drodze interesy mniejsze, większe, ale w tle jest gdzieś ten cel zasadniczy. Czy w związku z tym nie grozi nam w niedalekiej przyszłości totalne uzależnienie od jednej ze stron tego konkretnego konfliktu.





Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:43 am    Temat postu: 2 cytaty z Michalkiewicza Odpowiedz z cytatem

2 cytaty z Michalkiewicza

Odpowiadam dwoma fragmentami owego pamiętnego (bo stał się okazję do wielkiej kampanii propagandowej oskarżania Michalkiewicza o "antysemityzm" i inne "grzechy", włącznie ze skierowaniem sprawy do prokuratury) felietonu Stanisława Michalkiewicza z końca marca 2006 roku:

Marek Radomski napisał:
Znany mi jest również ten element szantażu w postaci gróźb upokarzania na arenie międzynarodowej, jaki pojawił się w swoim czasie, z tym że wtedy o zapowiedzi ulegania tym naciskom nie mówiło się tak głośno i nie wypowiadano na ten temat tak kategorycznych stwierdzeń - mam w tym momencie na myśli oficjalne wypowiedzi i wygłaszane w związku z tym zapowiedzi podejmowania konkretnych już decyzji.


"Te rewindykacyjne żądania pojawiły się juz w połowie lat 90-tych, kiedy Polska ogłosiła, że chce przystąpić do NATO. Środowiska żydowskie, głównie w Ameryce, zażądały wtedy od rządu polskiego łapówki z tego tytułu. I rząd te łapówkę zapłacił. Przybrała ona postać ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich, przewidującej przekazanie majątku po dawnych gminach żydowskich w Polsce kilku gminom istniejącym oraz – Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego w Nowym Jorku. Mówię o łapówce, bo z punktu widzenia prawnego żaden >>zwrot<< mienia ani gminom, ani tym bardziej nowojorskiej Organizacji się nie należał. Ale stało się i mówi się: trudno. Zachęcony tymi łatwymi pieniędzmi Światowy Kongres Żydów, główna firma koncernu holokaustowej industrii, ustami swego ówczesnego sekretarza, pana Izraela Singera, zażądała od Polski kolejnego haraczu. Tym razem chodziło o mienie pozostawione przez Żydów zabitych w czasie wojny przez Niemców. Pan Singer wprawdzie ani ich brat, ani swat, ale z dużym tupetem zagroził Polsce, że jeśli nie zastosuje się do żądań Kongresu i nie przekaże co najmniej 60 miliardów dolarów, to >>będzie upokarzana na arenie międzynarodowej<<. Efektem tego >>upokarzania<< były awantury urządzane przez Żydów na terenie oświęcimskiego obozu, rozdmuchanie incydentu w Jedwabnem, a obecnie – przygotowania do wielkiej propagandowej imprezy w Kielcach, w rocznicę tak zwanego >>pogromu<<. To >>upokarzanie<< Polski postępuje równolegle do zdejmowania winy za wymordowanie Żydów z Niemców. Kontrolowana przez przedsiębiorstwa holokaustu amerykańska prasa pilnuje się, żeby nigdy nie pisać o >>Niemcach<<, tylko zawsze – o >>nazistach<<, którzy nawet posługiwali się >>nazistowskim<< językiem, za to na Polsce używa sobie na całego, pisząc m.in. o >>polskich obozach zagłady<<."

Szantaż został wypowiedziany przez Singera w 1996 r. Gdybym dobrze poszukał, chyba znalazłbym notatkę o tym w ówczesnej polskiej prasie (przychodzi mi na myśl "Gazeta Polska").

Marek Radomski napisał:
Jeżeli chodzi o Marcinkiewicza, to nigdy żadnych Jego wypowiedzi ani Jego samego nie traktowałem poważnie, więc nie będę się do nich odnosił, ale oczywiście odnotować należy fakt że takie słowa z Jego ust padły.


"16 marca roku bieżącego zjawił się w Polsce pan Dawid Harris i po raz kolejny zażądał od rządu pieniędzy. Pan Harris stoi na czele Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego. Jest to jeden z mniejszych zakładów przedsiębiorstwa holokaust, ale jest to jego jedyna zaleta. W odróżnieniu od Światowego Kongresu Żydów, który idzie na całość i żąda od Polski co najmniej 60 miliardów dolarów, Komitet pana Harrisa chce tylko 2,5 miliarda. Jest mniejszy i tańszy, ale to jedyna jego zaleta, bo tak naprawdę, to nic nie może. Pan prezydent Kaczyński podczas swojej wizyty w Ameryce prosił go, żeby wstawił się za nami w amerykańskich mediach, by przestały pleść o >>polskich obozach zagłady<<, ale pan Harris, mimo obietnic, nie ma na to żadnego wpływu, bo oto największe nowojorskie gazety używają tego określenia w najlepsze, bez oglądania się na pana Harrisa. Wiec 16 marca pan Harris pojawił się w Polsce po raz kolejny, stanowczo żądając pieniędzy. Niestety tym razem uzyskał obietnicę, ze rząd postara się załatwić tę sprawę >>jeszcze w tym roku<<."

W tym czasie (marzec 2006 r.) premierem był Marcinkiewicz, jak wiadomo. Obietnicę złożył podobną do niedawnej obietnicy obecnego premiera (Tuska), że "do końca roku" sprawa bedzie załatwiona. Chyba jednak z tą różnicą, że premier Marcinkiewicz nie powiedział tego tak, żeby Polacy od niego dowiedzieli się o tym, raczej sprawa wyszła na jaw poprzez to, że przedstawiciele "strony żydowskiej" pochwalili się sukcesem w postaci uzyskania tej obietnicy od polskiego premiera.

_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group