" /> Dyskusje ogólne :: na 50-te urodziny...
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

na 50-te urodziny...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hkulka
Częsty Użytkownik


Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 22

PostWysłany: Sro Gru 06, 2006 1:41 am    Temat postu: na 50-te urodziny... Odpowiedz z cytatem

Jeśli dobrze pamiętam to Krzysiek Gulbinowicz z Wrocławia obchodził będzie dziś (aż dziw bierze) 50-te urodziny. O ile mi wiadomo, Krzysiek był bardzo aktywnym „żołnierzem” SW i znacznie wcześniej współpracownikiem „Biuletynu Dolnośląskiego”, periodyku b. bliskiego temu środowisku. Drukował, był autorem tekstów, kolporterem itd. Obecnie czasami zamieszcza teksty w „Opcji na prawo”. Ja ceniłem sobie bardzo klimat jego opowiadań wydanych później w tomiku „Odpryski pękniętego dzbana”.
W pamięci utknęły mi w też dwa wydarzenia, które mi opowiadał. Kiedyś, późnym wieczorem z nasłuchu SW otrzymał informację, chyba od Ludki Ogorzelec, iż planowane jest następnego dnia wejście na drukarnię na Pawłowicach. Krzyś akurat miał chorą, z dużą gorączką maleńką wówczas Olę. Taryfy w tamtym czasie (reglamentowane paliwo) za nic nie można było uświadczyć. I dylemat, jeśli ich nie zawiadomi niechybna wpadka i wyroki. Ryzykując zdrowie małej K. ruszył z Olą na ramionach „z buta” i pół nocy maszerował na te nieszczęsne Pawłowice. Ale udało się. Ewakuowano, co trzeba. Resztę spalono w piecu CO, w który szczęśliwie był wyposażony lokal-drukarnia. A Ola znacznie przerosła swojego tatę, odziedziczając po rodzicach zdolności artystyczne.
I inne wydarzenie, na placu Powst. Wlkp. zauważył kiedyś płaczącą dziewczynę w ciąży. Zagadnął ją. Okazało się, że z mężem szukają lokum, nie mają gdzie mieszkać. Nie namyślając się długo (odezwała się w nim dusza starego hipa) zaprosił ich do swojego mieszkania nieopodal. I tak zostali … dwa lata. Rodzina, już na Chrobrego się rozrosła. Teraz jest bardzo duża, mieszkają bodajże w Kamieńcu Ząbkowickim. A jeśli dobrze kojarzę, ojciec tej rodziny oddał nieocenione i niedocenione usługi w przerzucie bibuły z Zachodu na tereny zawłaszczone przez sowieckiego okupanta. Dla mnie są to niezwykłe gesty SOLIDARNOŚCI, na które stać nielicznych. Obecnie nabierają szczególnego wyrazu, gdy zewsząd dowiadujemy się jak głęboko sięgała zdrada.
Krzysiek, życzę Ci twardego gruntu, byś znalazł to, co najważniejsze. A wiem, że jesteś człowiekiem, który ciągle poszukuje, docieka, prowokuje i inspiruje. Np. pamiętam, to był Twój pomysł. Z grupą przyjaciół robiliśmy wówczas pismo „Sumienie”. O. Ludwik organizował Dni Społeczne, z plejadą gwiazd opozycji. Robiliśmy różne wywiady. I każdy z nich otrzymał jeszcze pytanie: *Czy komunizm przetrwa do 2000 roku?* To był rok 1987. I nikt z nich nie przewidział. Ani Mazowiecki, ani Hall, ni Bugaj, ni Korwin-Mikke, ani Hennelowa czy też Jan Śpiewak. Ani też inni, których nazwisk dziś już nie pomnę. O. Maciej Zięba wił się w jakiś eschatologicznych rozważaniach. Każdy krył się za różnymi ogólnikami (może warto by to wyszperać z archiwum). Wiedzieli to już natomiast oficerowie razwiedki i ci, którzy aktywnie przygotowywali się do kapitalistycznego skoku, wysokiej rangi agentura (‘na świecie są banki i tanki, tanki raczej się już nie liczą, opanowano więc banki’). Tymczasem 4.VI. 1989 r. ustami Szczepkowskiej ogłoszona ‘koniec komunizma’. Świadczy to chyba również o politycznej wyobraźni wyżej wymienionych. Tak możemy to dziś ocenić.
Mam nadzieję, że jeszcze parę Twoich ciekawych rzeczy przeczytam (a zawsze lubiłem czytać, jeszcze bardziej słuchać w Twoim autorskim wykonaniu niedopracowanych jeszcze tekstów). Życzę Ci twórczej weny i samozaparcia w trudnych potyczkach, często z samym sobą i z Nim.

_________________
hkulka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 5:03 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Czw Gru 07, 2006 5:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystkiego dobrego i wielu sukcesow
życzy Jadwiga

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
hkulka
Częsty Użytkownik


Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 22

PostWysłany: Czw Sie 23, 2007 10:06 pm    Temat postu: serdeczne gratulacje Odpowiedz z cytatem

Wielce mnie uradowała ta wieść:

*
Krzyż Kawalerski za walkę z komuną
Magdalena Górnicka 2007-08-22

W środę wojewoda dolnośląski odznaczył Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Krzysztofa Gulbinowicza - opozycjonistę, drukarza i redaktora "Biuletynu Dolnośląskiego".

Fot.Maciej Swierczynski / AG
Krzysztof Gulbinowicz

Fot.Maciej Swierczynski / AG
Wojewoda Krzysztof Grzelczyk odznaczył swojego przyjaciela z czasów opozycji Krzysztofa Gulbinowicza. Wojewoda Krzysztof Grzelczyk zna Gulbinowicza od 30 lat. Razem wydawali podziemną prasę. - Wręczenie orderu przyjacielowi to zaszczyt - mówił Grzelczyk.

Gulbinowicz współpracował z Kornelem Morawieckim, jako drukarz i redaktor współtworzył "Biuletyn Dolnośląski", a także Niezależną Agencję Fotograficzną "Dementi".

Krzysztof Gulbinowicz o przeszłości mówi bez patosu: - Walka z komuną to smutna historia, to naprawdę nie było w tym nic bohaterskiego. Nie mogłem postąpić inaczej. Oczywiście, wolałbym wąchać kwiaty na łące, ale historia mi nie pozwoliła. Alkoholem tłumiłem strach związany z ciągłą ucieczką, rozpadła mi się rodzina.

Dawny opozycjonista utrzymuje się z pisania, głównie opowiadań o śmierci i umieraniu. Ale nie wszystkie wspomnienia z dawnych lat są bolesne:

- "Biuletyn" drukowaliśmy najczęściej w mieszkaniach pań, które nazwalibyśmy dziś moherowymi beretami. Przez cały czas baliśmy się, żeby nam te babcie nie zmarły. I stała się rzecz zadziwiająca: dzięki konspirze te 90-letnie kobiety jakby cudownie zdrowiały.

Pytany o największe życiowe osiągnięcie, Gulbinowicz odpowiada: - Najbardziej jestem dumny, że nie zostałem politykiem.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław


http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4424412.html
***
Piękna chwila satysfakcji. Cieszę się bardzo, że postawa Krzyśka została uhonorowana. Serdecznie gratuluję.

_________________
hkulka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group