" /> Dyskusje ogólne :: KRAJOBRAZ PO WOJNIE( 1981-2006)
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

KRAJOBRAZ PO WOJNIE( 1981-2006)
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Sob Gru 09, 2006 9:56 am    Temat postu: KRAJOBRAZ PO WOJNIE( 1981-2006) Odpowiedz z cytatem

Elżbieta Szczepańska

Tekst ten, napisany dla upamiętnienia 25 rocznicy wprowadzenia w mojej Ojczyźnie stanu wojennego, dedykuję tym, którzy go przeżyli i pamiętają, ku pamięci i w hołdzie tym, którzy zginęli i tym, którzy już od nas odeszli, ku przestrodze tym, którzy po nas przyjdą.”


“Krajobraz po wojnie”

Od dwudziestu pięciu lat daremnie walczę z własną pamięcią, próbując zamazać obrazy terrorystycznego zamachu, jakiego wobec Narodu Polskiego dopuścił się komunistyczny reżim i jego pezetpeerowscy Targowiczanie. Ten jeden z najczarniejszych dni w moim życiu, ten nasz polski „ December Thirteen- 13/12” bez wątpienia należy do najbardziej dramatycznych, wciąż kontrowersyjnych i nie do końca wyjaśnionych wydarzeń w powojennej historii Polski.
Dla mnie i przypuszczam , że dla tysięcy innych, wyciąganych z domów w tę grudniową noc, przez uzbrojonych po zęby Zomowców i towarzyszącą im esbecję, rocznica ta jest i na zawsze pozostanie, jednym z najtragiczniejszych i najmroczniejszych momentów życia. Bez wątpienia mogę również stwierdzić, że dla mnie osobiście był to tzw. „turnning point” czyli punkt zwrotny, który zmienił całe moje życie nie tylko moje ale wszystkich moich bliskich, całej mojej rodziny i przyjaciół.
Z perspektywy ćwierćwiecza można przyznać, że ta cała nasza Solidarność, w której wszyscy zakochaliśmy się, w ten gorący polski Sierpień 80 od pierwszego wejrzenia, była naszym ostatnim romantycznym zrywem i pospolitym ruszeniem, tego wszystkiego, co w nas, jako w narodzie, było w nas najlepsze.
Dzisiaj też, sami musimy sobie radzić z bolesnym rozczarowaniem, pokazującym nam wyraźnie, że ten nasz naiwny, społeczny entuzjazm został wykorzystany w brudnej politycznej walce do dokonania transformacyjnych, ustrojowych mistyfikacji i ekwilibrystycznych roszad na państwowych i partyjnych stanowiskach.
Prawdopodobnie nikt z nas, ówczesnych szeregowców zdelegalizowanej i walczącej o przetrwanie działaczy Solidarności, narażających zdrowie, życie, kariery zawodowe, swoje i swoich bliskich, na esbeckie represje czy wiezienie, nie ma już teraz żadnych wątpliwości, co do tego, że nasza oblubienica nie była dziewicą i wybrała mezalians z partnerem, o wątpliwej przeszłości politycznej, moralnej i raczej skromnych walorach osobistych. Co gorsza, coraz więcej mamy dowodów na fakt, że to całe „ Magdalenkowe Wesele”, było sponsorowane i kontrolowane przez komunistów oraz służby specjalne, które w nowych konstelacjach rodzinnych, zapewniły sobie nieograniczony dostęp do kiesy „ rodziców” państwa młodych.
Dzisiaj już dla nikogo nie jest tajemnicą, że do stanu wojennego komunistyczna partia i kontrolowane przez nią polskie wojsko, przygotowywały się od początku pojawienia się na scenie politycznej, tego pierwszego w komunistycznym totalitarnym systemie, niezależnego ruchu związkowego.
Z dokumentów udostępnionych historykom, niezbicie wynika, że przygotowania do pacyfikacji Solidarności rozpoczęto już w sierpniu 1980r., na kilka dni przed podpisaniem porozumień sierpniowych a później przez kilkanaście miesięcy komunistyczna partia tylko dopracowywała swoje plany i szczegóły akcji.
12 listopada 1980 r. generał Jaruzelski, (ówczesny szef MON), na posiedzeniu Komitetu Obrony Kraju (KOK) osobiście poinformował zebranych, że "przygotowany został zestaw niezbędnych aktów prawnych dotyczących stanu wojennego".(B.Kozłowski „Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce”, www.wiadomosci.polska.pl/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=74372 )
W tym samym czasie, czerwona propaganda w prasie, w radiu i w telewizji, rysowała obraz szerzącego się chaosu i grozy, karając nieposłuszne społeczeństwo kilometrowymi kolejkami, musztardą i octem. A przecież te puste półki w sklepach nie były niczym innym, jak tylko konsekwencją przygotowywania rezerw, przez partię i wojsko, na okres stanu wojennego. Z dokumentów na temat zużycia energii elektrycznej w Polsce pomiędzy sierpniem 1980 a grudniem 1981, wynika, że zużycie tej energii było na takim samym poziomie jak w latach ubiegłych. Co oznacza iż, zakłady pracy produkowały i pracowały normalnie. Z analizy tych samych danych wynika jednak niezbicie, że drastyczny spadek energii elektrycznej odnotowano dopiero po wprowadzeniu stanu wojennego i taki stan, nie ogłoszonego, przez nikogo, spontanicznego strajku , wyrażającego sprzeciw wobec tej polsko-polskiej wojny, trwał w zakładach pracy do jesieni 1982 roku.
Dla tych, którzy tę noc, 13-go grudnia 1981r., przeżyli na mrozie, w więzieniu, czy na komendach milicji, dla nich , ich rodzin i bliskich, na zawsze dzień ten będzie - Dniem Żałoby i Smutku, dniem rocznicy, nie ukaranej dotąd zbrodni , której prosowiecki Kain dopuścił się wobec swoich braci.
Dla wielu z nas, na zawsze, będzie to rocznica bestialskiego zabójstwa narodowej nadziei, na wolną, prawą i sprawiedliwą Ojczyznę. Będzie to dzień pamięci, o odebranym nam wszystkim prawie, do decydowania o własnych losach i losach naszego kraju.
Wobec wystawionej przeciwko nam armii nie mieliśmy przecież żadnych szans. Gołe ręce, zaciśnięte w bezsilnym gniewie i niewierze. Gardła krzyczące „Gestapo. Gestapo”, farbę, oporniki i kwiaty. Partia, która wjechała do naszego kraju na czołgach z czerwoną gwiazdą i narzucona nam siłą przez obce mocarstwo, miała do dyspozycji armię złożoną z: 320.000 Tysięcy żołnierzy, 350.000 milicjantów, 65 tys. KBW, 20 tys. WOP, 250 tys. ORMO ( w sumie około 1 miliona ludzi.
Ta milionowa armia miała do dyspozycji 1750 czołgów, 14 000 pojazdów opancerzonych, i ponad 9000 tysięcy innych jednostek zmotoryzowanych. Nad przebiegiem sprawnego przebiegu całej akcji czuwała ekipa ”naszych braci”, oficerów radzieckich. Nic też dziwnego, że ich punkt dowodzenia znajdował się, nie gdzie indziej , lecz właśnie w okazałej i świetnie strzeżonej, ambasadzie ZSRR w Warszawie . Dane liczbowe dotyczące szczegółów operacji ”Jodła” już teraz zdecydowanie się różnią w zależności od tego czy pochodzą one z tak zwanych „oficjalnych” prorządowych źródeł czy też są one publikowane w tak zwanym drugim obiegu IIIRP.(„ Road to Independence „Solidarność” 1980- 2005 ).
Według danych, zawartych w opracowaniu Służb Zaopatrzenia Materiałowego MSW, już 17 grudnia 1981 w ramach braterskiej pomocy strona polska otrzymała od Armii Czerwonej prezent gwiazdkowy, a w nim: 25 pojazdów opancerzonych, ponad 10 tysięcy obezwładniających środków „Czeromucha”, w tym 12 000 dla oddziałów w Legnicy, i 2 tysiące ton benzyny . W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia kuzyni z KGB specjalnym samolotem przysłali kuzynom z MO i SB : 6.200 kg produktów żywnościowych, 6.760 butelek trunków i napojów alkoholowych oraz 44.500 sztuk papierosów. ( Raport Służby Zaopatrzenia Materiałowego MSW, „Nasz Dziennik”, z dnia 13.12.2005r.).
Z analizy przebiegu późniejszych wydarzeń i transformacji politycznych wynika , że jedynym, faktycznym celem wprowadzenia stanu wojennego było sterroryzowanie całego społeczeństwa , zniewolenie narodu oraz obrona i ratowanie, zagrożonego przez "Solidarność", monopolu władzy PZPR a przede wszystkim, utrzymanie w Polsce wpływów sowieckich.
W nocy z 12/13 grudnia 81r. z listy 4318 osób, wytypowanych do internowania na terenie kraju, aresztowano 3392 osoby, w tym; 88 członków b. KOR-u, 78 członków KPN, 135 z kierownictwa KK NSZZ "Solidarność", 403 członków ZR NSZZ "Solidarność", 1051 członków kierownictw KZ NSZZ "Solidarność". W sumie w okresie trwania stanu wojennego wydano 10 132 decyzje o internowaniu w stosunku do 9736 osób . Wobec 396 osób, internowanie jako karę za łamanie przepisów stanu wojennego, zastosowano ponownie. Wśród internowanych było 8728 mężczyzn i 1008 kobiet. W czasie trwania stanu wojennego i po jego zawieszeniu w latach 1982-1988 wyjechało 4300. Wśród emigrantów znalazło się 2200 (byłych) internowanych i 4000 członków ich rodzin, 815 działaczy opozycji i 1215 członków ich rodzin oraz 410 kryminalistów i 510 członków ich rodzin. (www.internowani.webpark.pl).
Niezrozumiały jest dla mnie fakt, że chociaż od przejęcia przez tzw. „ naszych ludzi” władzy, minęło siedemnaście lat politycznymi wpływami nadal dysponują reżyserzy tego narodowego, grudniowego dramatu i nikt nie dąży do ujawnienia szczegółów spektaklu i rozliczenia odpowiedzialnych. Żadna inna wojna w historii naszego narodu nie dokonała w nas takiego spustoszenia jak właśnie ta ostatnia. To przecież właśnie ta, „polsko-jaruzelska” bestialsko zamordowała to, co było naszą największą siłą i gwarantem przetrwania lat niewoli i okupacji. To ta właśnie wojna doprowadziła do rozbicia narodowej jedności, zniszczyła wzajemne zaufanie, i umiejętnie zatarła granice pomiędzy dobrem i złem.
Boleśnie zraniony w tej wojnie został duch naszego narodu, i to ta właśnie rana jest odpowiedzialna za słabość podpisania aktu kapitulacji przy okrągłym stole, za wyniesienie na piedestał władzy postkomunistycznych mutantów. Hodowlą tego genetycznie i politycznie zmodyfikowanego gatunku zajmowała się ludowa władza od 1944 roku. Przez ponad czterdzieści lat trwało komunistyczne pranie mózgów polskich dzieci i młodzieży, pozbywano się niepokornych i niewygodnych. Reszty dokonywała negatywna peerelowska selekcja i promocja jednostek moralnie skorumpowanych, o miernych walorach intelektualnych. Ludzie ci, tworzyli cichą partyjną armię posłusznych i wygodnych, bo to właśnie ich, do społecznych awansów i karier naukowych, zawodowych i politycznych typowali sekretarze partii i esbecy.
Przez całe wieki, naszą narodową siłą była nasza jedność i determinacja a nasza ojczyzna była naszą najwyższą wartością. Ufaliśmy sobie a zdrajców zwykliśmy nazywać po imieniu, karaliśmy ich śmiercią i wiecznym potępieniem. To te właśnie cechy pomogły naszemu narodowi przetrwać 123-letnią niewolę, obudować kraj po pierwszej wojnie światowej i zjednoczyć się w jego obronie przed hitlerowskim najeźdźcą oraz z męstwem i determinacją walczyć na wszystkich frontach tej drugiej z wojen. Przetrwaliśmy, jako kraj, i jako naród.
Dopiero postępująca od 1944 roku eksterminacja naszych elit, przez prosowiecko nastawionych komunistów i wieloletnia partyjna indoktrynacja sprawiły, że po dwóch stronach barykady stanęli naprzeciw siebie, nieliczni synowie Kolumbów i wielotysięczna armia dzieci PRL-u. Winni zbrodni podziału i rozbicia narodu polskiego, winni morderstw politycznych i niegodziwości, chodzą sobie wolni po ulicach. Rośnie lista rachunków komunistycznych i postkomunistycznych krzywd a wraz z nią poczucie społecznej bezsilności, wobec niesprawiedliwości, dokonywanej tym razem, przez potomków komunistycznych Judaszy. .( Prof.dr hab. S.Ciesielski, prof. dr hab.W. Materski, prof.dr hab. A.Paczkowski, „ Represje Sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich.”)
Piętnaście lat temu Sejm X kadencji powołał Komisję Nadzwyczajną do Zbadania Działalności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w PRL. Komisji przewodniczył, wielbiciel aksamitnych kapeluszy, Jan Rokita. Po zakończeniu swojej pracy Komisja skierowała wnioski i zarzuty do Specjalnego Zespołu do Spraw Nadzoru Szczególnego.

W przedłożonych dokumentach znajdują się nazwiska ofiar zabójstw, pobić, podpaleń i wypadków samochodowych. Na liście sporządzonej w 1991 roku widnieją nazwiska 103 osób.
Liczba domniemanych sprawców wynosi 170 osób i wciąż rośnie. Akta spraw pokrywa piętnastoletnia warstwa kurzu, poczucia zawodu, wobec pokrętnych tłumaczeń spowolniałego wymiaru sprawiedliwości. Podobno „brak jest odpowiedniego klimatu politycznego” . Indolencja jest strategią na przetrwanie więc celowo przekłada się śledztwa i rozprawy, świadków powoli eliminuje czas, choroby i wypadki „losowe”. Mordercy przechodzą na „zasłużone” emerytury nierzadko bywając odznaczani za „wierną” służbę dla Ojczyzny.

Według Leszka Szymowskiego, wspólnym mianownikiem wszystkich morderstw, wypadków drogowych, podpaleń lat 80–tych jest fakt, że ludzie zamieszani w te sprawy byli i nadal są wynagradzani przez reżim awansami na ważne, także państwowe stanowiska. Po tej nieszczęsnej politycznej mutacji ustrojowej, wielu z nich znalazło się w biznesie i pełni kluczową rolę w ważnych urzędach. (www.polskieradio.pl/media/),

I tak na przykład, Waldemar Chrostowski, kierowca księdza Jerzego Popiełuszki, był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Desperat", za pomoc w zbrodni 3 lata później otrzymał z MSW pieniądze w wysokości kilkuletniej wówczas średniej pensji.

Morderca 20-letniego robotnika z Nowej Huty Bogdana Włosika, podoficer milicji Andrzej Augustynek jest dzisiaj krakowskim biznesmenem.

Od ponad 20 lat, przed warszawskim sądem toczy się a właściwie kuleje, proces zabójców Grzegorza Przemyka i choć od zmiany ustroju minęło kilkanaście lat, a od zbrodni – ponad 20, świadkowie, którzy mogą pomóc w wyjaśnieniu prawdy, nadal są zastraszani i boją się składać zeznania, bo „wypadki” chodzą po ludziach. W podobny sposób zachowują się świadkowie w sprawach zabójstwa Małgorzaty Tarnowskiej-Grabińskiej i Anieli Piesiewicz.
(Newsweek, 17, 2005, „Departament śmierci”).

Bezpośredni przełożony morderców księdza Suchowolca znalazł się na liście SLD podczas wyborów samorządowych w Białymstoku i był radnym z list tej partii do listopada 2005. Głównym świadek ksiądz Edward Rafało – przyjaciel Suchowolca i jego najbliższy sąsiad z plebanii zginął w tajemniczym wypadku samochodowym . Ekspertyza kryminalistyczna wykazała, że było to zaplanowane morderstwo.

Człowiek, który zaprowadził księdza Zycha w pułapkę gdzie go zakatowano na śmierć, dostał koncesję na działalność gospodarczą w branży ochroniarskiej a pan prokurator, który zatuszował sprawę, został anansowany. Mordercy księdza Niedzielaka są znaczącymi postaciami w warszawskim biznesie, natomiast generał Ciastoń, był przez kilka lat ambasadorem w Albanii a szef kontrwywiadu – gen. Władysław Pożoga w Bułgarii.

Analiza faktów dotyczących morderstw lat 80 –tych, wskazuje jednoznacznie, iż były one precyzyjnie zaplanowaną kombinacją operacyjną i miały przynieść określone skutki polityczne (patrz teksty: Zbrodnie Okrągłego Stołu i Zbrodnia Polityczna). Z tego właśnie powodu ludzie, którzy brali w nich udział, byli tak często i tak szczodrze, przez swoich mocodawców nagradzani.
W tej sytuacji nie dziwi też fakt, że śledztwo w sprawie związku przestępczego w MSW, w którym głównym oskarżonym miał być Czesław Kiszczak zostało wstrzymane .......właśnie na jego wniosek.

W tajnych kancelariach wciąż znajdują się dokumenty, które nie mogą być ujawnione. Są wśród nich zbiory danych osobowych agentów zwerbowanych przez SB po 1983 roku, pisane przez nich donosy, notatki oficerów rozpracowujących osoby z kręgów opozycji i duchowieństwa oraz szczegóły działań specjalnych podejmowanych przeciwko nim. Klauzulą tajności objęte są wszystkie dokumenty dotyczące inwigilacji i infiltracji środowisk polonijnych. Obowiązujące nadal klauzule tajności, wobec już dzisiaj historycznych dokumentów, z pewnością nie pomagają w wyjaśnieniu wielu spraw.

Czternaście lat temu, dnia 1 lutego 1992 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę, w której stwierdzono, że „wprowadzenie stanu wojennego w dniu 13 grudnia 1981 było nielegalne” lecz nadal nie uczyniono nic, aby ci wszyscy, którzy brali udział w łamaniu tego prawa zostali ukarani. Autorzy stanu wojennego są wolnymi ludźmi i częstokroć mają się zdecydowanie lepiej od tych, „frajerów”, których w grudniu 81 wyciągali z domów i zamykali w więzieniach. Ich emerytury i apanaże są zdecydowanie wyższe, oni nie mają koszmarnych snów i bolesnych wspomnień.(T.Swierczewski, http://swkatowice.mojeforum.net/do-wszystkich-czlonkow-sw-renty-i-emerytury-vt37 , 21.11.2006).

O niewielkim zainteresowaniu historią stanu wojennego i wyjaśnieniem kulisów zbrodni popełnionych w czasie jego trwania świadczy również fakt, że w sprawach zbrodni hitlerowskich i sowieckich pod koniec 2005 toczyło się około 150 śledztw, tymczasem morderstwa na opozycjonistach z lat 80-tych w większości nie są wyjaśniane, bo brakuje do tego ludzi.

Z danych opublikowanych przez IPN na temat przeprowadzonych i zakończonych śledztw , dotyczących przestępstw stanu wojennego wynika, iż 90% tych spraw ulega umorzeniu. Na 128 stronach raportu opublikowanego przez katowicki odział IPN , w sprawach takich, jak na przykład sprawa S/33/03/Zk „ o fizyczne znęcanie się, bicie do utraty przytomności, bicie pięściami po głowie, złamaniu nosa, itp..., to „ sprawa ta została umorzona „ wobec niewykrycia sprawców przestępstwa”. W większość innych podobnych spraw też zapadły decyzje o ich umorzeniu ponieważ „ nie można było ustalić sprawcy oraz okoliczności zdarzenia, brak było przesłanek i możliwości jednoznacznej oceny okoliczności.....” lub brak było” wystarczających danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie przestępstwa”. Nazwiska 131 oskarżonych o dokonanie przestępstw komunistycznych przez IPN są objęte klauzulą tajności. (www.ipn.gov.pl ).
Rosną grube tomy dokumentów komunistycznego bezprawia a rozliczenie winnych wprowadzenia stanu wojennego czeka w długiej kolejce milionów Polaków , których zamordowała ludowa władza i których prześladowano tylko za to, że mieli odwagę myśleć inaczej.

Trudno się jest również spodziewać , że ujawnienie historycznych dokumentów MON, wniesie coś nowego, do sprawy rozliczenia się generalskiej i partyjnej junty, z dokonanego na narodzie bezprawia, skoro sam generał Jaruzelski zniszczył stenogramy w posiedzeń Biura Politycznego PZPR.
Jak nas uczy historia po rewolucyjnych przemianach w układach politycznych sił, idealiści najczęściej znajdują się w bezimiennych grobach, na śmietniku historii lub na emigracji. Ja po komisji dyscyplinarnej za „nie dawanie rękojmi wychowania młodzieży w duchu socjalizmu ”, dwukrotnym zwolnieniu z pracy z powodów politycznych, kolegium do spraw wykroczeń, kilkunastu aresztowaniach ,5 latach , 8 miesiącach i 25 dniach działalności konspiracyjnej, , znalazłam się sama, z trzy i pół letnią córeczką Asią, w Australii.
Nie wiem, jak potoczyły się losy tych kobiet i mężczyzn, z którymi stałam tę mroźną, grudniową noc w szeregu, i wszyscy patrzyliśmy w wycelowane w nas lufy karabinów maszynowych, którymi w nas mierzyli, młodzi 18 letni chłopcy, w uszatkach, udekorowanych miniaturami zdegradowanego, pozbawionego korony orzełka.
Pamiętam swój przeogromny strach i smutek, czuję zapach naszego grupowego lęku, słyszę cichą modlitwę, widzę twarze, tych co stoją obok, gołe nogi kobiet w nocnych koszulach i mężczyzn w piżamach. Pamiętam unoszące się opary naszych szybkich oddechów i próby zainicjowania jakiś śpiewów, słyszę szeptem przekazywane sobie dane; nazwiska , imiona, zakład pracy, adresy najbliższych.
Nie mogę twierdzić , że wszyscy, z tych setek ludzi, przywiezionych ciężarówkami do Jastrzębia Szerokiej, myśleli o własnej śmierci i nieznanym losie, jaki przyjdzie im wieźć, nie wiadomo, przez jak długi czas ale ja , nie myślałam o niczym innym, jak właśnie o tym.
Przypuszczam, że inni tak i ja, modlili się prosząc Boga o uratowanie im życia i być może, tak jak i ja, składali mu obietnice, i po cichu zapewniali Go, że jeżeli tylko uda mi się przeżyć, to zmienią całe swoje życie.

Kilka dni później, z dostarczanej nam do więziennej celi „Trybuny Robotniczej”, dowiedziałyśmy się, że na mocy Dekretu o stanie wojennym zamknięto granice państwa, ograniczono swobodę poruszania się po kraju, wprowadzono godzinę policyjną, przerwano połączenia telefoniczne, rozpoczęto cenzurę korespondencji, zmilitaryzowano zakłady pracy. Ponadto, zakazano strajków, zgromadzeń, działalności związkowej i społecznej, zawieszono naukę w szkołach i uczelniach. Wstrzymano też wydawanie gazet, z wyjątkiem oczywiście propagandowych , czerwonych gadzinówek;„Trybuny Ludu” i „Żołnierza Wolności’ oraz 16 innych terenowych, lokalnych, partyjnych dzienników. Działalność radia i telewizji została poważnie ograniczona i wszystkie media rozpoczęły wielomiesięczna, zmasowaną, kampanię, utwierdzającą społeczeństwo o konieczności wprowadzenia stanu wojennego.

Dokładnie pamiętam ten moment sprzed 25 lat (chociaż tak bardzo chciałabym zapomnieć !) kiedy to po raz pierwszy usłyszałam generalskie przemówienie. O świcie, z więziennego kołchoźnika, zaczęły się sączyć się słowa, usprawiedliwiającego się przez narodem, generała Jaruzelskiego...” Obywatelki i Obywatele... zwracam się do was jako żołnierz..... Ojczyzna znalazła się nad przepaścią... dom polski w ruinie... konflikty i podziały....Naród osiągnął granicę wytrzymałości psychicznej....” itp.,itd.

Ponieważ przemówienie Jaruzelskiego nadawano nam bezustannie, w czasie tych transmisji zaczęłyśmy układać pierwsze, więzienne, solidarnościowe piosenki. Każdą zwrotkę musiałyśmy powtarzać wielokrotnie, bo wtedy nie miałyśmy jeszcze prawa do posiadania papieru i ołówków. Do jednej z pierwszych piosenek, jaką wtedy ułożyłyśmy, wykorzystałyśmy, jako podkład muzyczny, melodię z piosenki „ Z tamtej strony Wisły”. Wielokrotne powtarzanie, raz ułożonych zwrotek, przydało się, bo tekst właśnie tej ,jak i kilku innych, ułożonych tą metodą pamiętam doskonale. Pozwolę sobie przytoczyć słowa tej właśnie piosenki:

Trzynastego grudnia roku pamiętnego, wpadł bezczelny ubek do domu mojego. Szukał mnie za piecem zaglądał do szafy..” Gdzie ta anarchistka szlag mnie zaraz trafi”.
Ja byłam na strajku wraz ze studentami, jak się okazuje również ubekami.
Tej grudniowej nocy sen miał nasz generał, że zła Solidarność władzę mu odbiera.
Z miłości do kraju i wielkiego strachu, kazał więc obudzić kolegów po fachu.
Założyli WRON-ę co jest ptakiem czarnym i kracze z wysoka głosem dość koszmarnym.
WRONA chcąc ratować łeb Jaruzelskiego robi stan wojenny od dnia trzynastego.
Dobra świetny pomysł cieszy się generał, dzwoni do Breżniewa ten ręce zaciera.
Pełne już areszty pełne już więzienia ale sytuacji w Polsce to nie zmienia.
Biorą więc górników, biorą maszynistów, Żydów i kobiety nawet komunistów.
Nie cieszcie się zdrajcy, radość to przedwczesna, bo prędzej czy później Wrona Wam się zesra i wtedy o pomoc krzyknąć nie zdążycie......wszyscy się we własnym gównie utopicie !

Nie bez powodu pozwoliłam sobie przytoczyć tę właśnie piosenkę, bowiem z perspektywy 25 lat od daty ogłoszenia stanu wojennego, wygląda na to, że to nie generał i jego drużyna tapla się w rzadkiej, żółtej mazi.

I gdyby dzisiaj przyszło mi stanąć przed tymi, którzy zostali w czasie tej wojny z narodem polskim zabici, tymi, do których w tę grudniową noc nie dotarły karetki pogotowia, tymi, którzy zmarli na zawał lub popełnili w desperacji samobójstwo, tymi , którzy już od nas odeszli, i odpowiedzieć IM na pytanie – „ Czy warto było poświęcić swe, życie za tę Polskę 2006? –musiałabym, ze wstydem odpowiedzieć - „ NIE !”.

Bo dopóki mordercy, mają się lepiej od ofiar, nie jest to kraj bezpieczny, dopóki złodzieje są bezkarni a szykanowani są uczciwi, dopóki agenci i donosiciele piastują najwyższe stanowiska państwowe i wypinają pierś do najwyższych z możliwych odznaczeń, ten nasz kraj, ta nasza Ojczyzna, jest krajem nadal zdominowanym przez postkomunistycznych, politycznych kameleonów, rządzona przez polityków, którzy czerpanie korzyści osobistych stawiają ponad służbą dla Rzeczypospolitej Polskiej i Polaków i jest wciąż krajem, w którym nie rządzą jeszcze ani sprawiedliwość ani prawo.
My wszyscy zaś , nasze ofiary i poświęcenie, nasza konspiracja i opór, wobec komunistycznej władzy, posłużyło partyjnej nomenklaturze do utrzymania wpływów w sferze gospodarczej i politycznej. Dowodem na to może być bezbolesne, błyskawiczne przepoczwarzenie się komunistów, z bojowników o wyższość własności społecznej środków produkcji na wielbicieli własności prywatnej i ich drapieżność w wykupywaniu tejże dla samych siebie. W tym procesie transformacji towarzyszyła im niestety, spora grupa znaczących kiedyś działaczy pierwszej i drugiej Solidarności, zaczadzonych mamoną i władzą. Ta dziejąca się na oczach milionów grabież majątku narodowego ochraniana była przez tysiące cichych donosicieli , agentów i współpracowników reżimu, zakamuflowanych i przyczajonych w polskich mediach, wymiarze sprawiedliwości, ośrodkach decyzyjnych i opiniotwórczych.
Czy można jednak mieć pretensje to tych politycznych potomków Nikodema Dyzmy, narcystycznych niedouków i moralnych bankrutów ?
Tak naprawdę, to byłoby to zbliżone do pretensji skierowanych pod adresem przysłowiowego garbatego, że ma garb na plecach (przepraszam wszystkich garbatych i noszących nazwisko Dyzma za posłużenie się tym porównaniem).
Przecież wiadomo, że polityczne pranie mózgów partyjna propaganda rozpoczęła już w 1944. Pod hasłami likwidowania analfabetyzmu wciskano przez dziesięciolecia Polakom przeżutą i przetrawioną w KC-cie, politycznie poprawną „historyczną prawdę”. Jak to słusznie zauważył towarzysz Stalin, „ten pisze podręczniki historii kto ma władzę?". A więc pisano nową komunistyczną historię naszej Ojczyzny przy okazji rozprawiając się z jej wrogami w ubeckich kazamatach. Prawdziwa bowiem eksterminacja polskiego narodu nastąpiła dopiero po „wyzwoleniu” naszego kraju spod niemieckiej okupacji przez Armię Czerwoną.( .( Prof. dr hab. S.Ciesielski, prof. dr hab.W. Materski, prof.dr hab. A.Paczkowski, „ Represje Sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich.”)
Rodziny właścicieli ziemskich, przedsiębiorców, inteligencję, żołnierzy Podziemnego Państwa Polskiego, księży, zakonnice, działaczy politycznych i społecznych, kułaków i kamieniczników, zaplutych karłów reakcji a potem elementy antysocjalistyczne, władza ludowa traktowała jak stonkę ziemniaczaną i tępiła bezlitośnie.
Obowiązujący od czerwca 1944 Kodeks Karny Wojska Polskiego w dwunastu artykułach stosował karę śmierci, w tym między innymi, „na karę śmierci mógł być skazany każdy, kto utrudniał wprowadzenie reformy rolnej”.
W sierpniu 1944 PKWN ogłosił zdelegalizowanie wszystkich podziemnych antyhitlerowskich organizacji i tajnych oddziałów zbrojnych, w tym Armii Krajowej. Dekret z czerwca 1945, art.86 sankcjonował wszystkie zbrodnie systemu komunistycznego w tym również za bliżej nie sprecyzowane „ próby obalenia przemocą ustroju komunistycznego”... zaś z art. 7 groziła „ kara śmierci za szpiegostwo ”( w tym m.in. za słuchanie RWE). W latach 1944-1956 z tych artykułów skazano na śmierć ponad 2 tysiące osób.( Prof.dr hab. S.Ciesielski, prof. dr hab.W. Materski, prof.dr hab. A.Paczkowski, „ Represje Sowieckie wobec Polaków i obywateli polskich.”)
Ciekawym materiałem histograficznym jest ściśle tajna instrukcja /NK/003/47/ z 2 czerwca 1947, na mocy której w punktach 40, 41 i 42 nakazywano aresztowanie wszystkich przeciwników politycznych o dużym autorytecie w środowiskach opiniotwórczych, sankcjonowano dokonywanie wobec nich morderstw metodą symulowanych „ucieczek albo metodą samobójstw”. Dopuszczano również celowe i planowe dyskredytowanie ich poprzez wysuwanie pod ich adresem oskarżeń o przestępstwa kryminalne i zachowania niemoralne. W tej samej instrukcji zaleca się aby funkcjonariuszy partii i bezpieki ochraniać i bronić a w ostateczności przenosić na równorzędne, niekierowicze stanowiska. Zgodnie z tą instrukcją ludzi ci należało, traktować jako rezerwę kadrową do ewentualnej późniejszej wymiany.
Być może , że to właśnie ta instrukcja była natchnieniem generała Jaruzelskiego i gen. Kiszczaka w pozbywaniu się osób niewygodnych w latach 80-tych i jej zalecenia zadecydowały o dobrze gości do okrągłego stołu i wymiany kadrowej w III RP.
Może właśnie dlatego podpisane porozumienie w Magdalence zamiast stać się koniecznością przejścia do systemu demokratycznego, na wskutek moralnego skorumpowania przywódców i elit tzw. opozycji, doprowadziło na naszych oczach do dokonania usankcjonowanego oszustwa i stworzyło idealne warunki do rozrostu postkomunistycznej oligarchii, wykreowania patologicznych karier politycznych i przyczyniło się do dalszego, gospodarczego rozgrabywania kraju.

Lista tych wszystkich, którzy na plecach Solidarności wjechali do panteonu postkomunizmu, porobili kariery polityczne i zrobili majątki, jest bardzo długa. Wystarczy przypomnieć kilka z afer korupcyjno mafijnych III RP ; afera rublowa( koszt strat dla skarbu państwa-15 bilionów złotych), afera paliwowa(2 bln zł), afera alkoholowa (10 bln.zł), afera przemytnicza ( 3 bln zł. afera FOZZ (10 bln zł, afera Art B (6 bln.zł), ...etc.
( L.Wichrowski,”Zbrodnia bez kary”,/ www.polonica.net/).

Utworzone po 1989 roku postkomunistyczne, toksyczne społeczeństwo nie dysponowało wielkim wyborem wśród polityków starających się dostać w pobliże politycznego koryta. Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się ze skandalami i skandalikami szanownych posłów i senatorów od Anastazji P. do Anety K.
Polska stała się wymarzonym miejscem dla czarnych interesów, mafii, rozrostu nowotworu kolesiostwa, klikowości i koterii , żyzną glebą dla nieuczciwości , kryzysów i afer.

W tak zwanym międzyczasie, przy Ministerstwie Obrony Narodowej i pod jego patronatem powstał i działa, klub Generałów, w tym i autorów stanu wojennego, do którego należy ponad stu generałów z sowieckiego nadania. Prezesem Klubu jest Franciszek Puchała, w stanie wojennym był on zastępcą szefa Zarządu Pierwszego Operacyjnego Sztabu Generalnego. Do Klubu Generałów WP (KGWP) należą m.in. gen. Miczysław Dachowski (b. Zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Wobec, co najmniej trzech członków Klubu, katowicki IPN prowadzi śledztwo w sprawie wprowadzenia stanu wojennego ( prokurator IPN - Piotr Piątek). Do tej pory Instytut sformułował zarzuty wobec generałów Tadeusza Tuczapskiego i Floriana Siwickiego. Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, z dn. 21.11.200 KGWP nie otrzymuje dotacji z MON ale ministerstwo pomaga Klubowi w organizowaniu spotkań i wycieczek.

Nie sądzę jednak, aby Klub Generałów WP borykał się z takimi trudnościami z uzyskaniem rejestracji prawnej, jak to miało miejsce w przypadku Stowarzyszenia „Internowani” , któremu te starania zajęły ponad siedem miesięcy. Teraz Stowarzyszenie walczy o finansowe przetrwanie a jego historycznie unikalna strona www.intrnowani.webpark.pl utrzymywana jest głównie przez Krzysztofa Staniewskiego z jego niezwykle skromnej, inwalidzkiej renty. No cóż tak się składa, że byli internowani i prześladowani politycznie w PRL-u nie otrzymują niestety generalskich emerytur.


Prosperuje też inny klub, „ Klub Absolwentów Wyższych Radzieckich Uczelni” a 35 członków tego właśnie Klubu pełni wysokie funkcje państwowe w obecnym rządzie i piastuje stanowiska ambasadorów lub konsulów jak np. Australijski ambasador Jerzy Więcław ( Andrzej Jaroń, Nasze Pismo Nr2 ( 18) 2006.

Nadal nie zakończony jest proces lustracji. Ustawa lustracyjna rodziła się w bólach przez siedem miesięcy i jeszcze do lutego 2007 musimy poczekać na jej wejście w życie. Warto w tym miejscu ujawnić niezwykle istotny szczegół z walki Australijskiej Grupy Lustracyjnej o objęcie zapisami prawnymi, nowelizowanej ustawy, polonijnych środowisk. W swojej pełnej determinacji walce, działacze byłej „S”, którzy obecnie mieszkają poza krajem, zwrócili się do swoich byłych kolegów z więzienia, internowania i „konspiry” z prośba o poparcie ich inicjatywy . Niektórzy z nich wciąż aktywnie działają w nieomal wszystkich, polskich partiach politycznych, są też posłami i senatorami..
Jakież było jednak zdziwienie AGL, gdy niektórzy z nich, ci którzy zadeklarowali swe poparcie i „cichy lobbing ” poprosili, aby nie ujawniać publicznie ich nazwisk a podziękowania za udzielone AGL poparcie, przesłać im na ich prywatne adresy, ponieważ obawiają się oni, że ujawnienie poparcia dla lustracji i tej Grupy może im .... „zaszkodzić” !?

Nie bez problemów odbywała się weryfikacja Wojskowych Służb Informacyjnych. Szturmowy atak na ministra Antoniego Macierewicza przypuściło aż siedmiu byłych ministrów spraw zagranicznych. We wrześniu 89 1.11.2006).likwidacja WSI została zakończona a prawicowy rząd, nazywany przez lewicę ”tymczasowym” lub „przejściowym ” musi przez cały czas walczyć z kolejnymi próbami jego skompromitowania i obalenia. Wygląda, bowiem na to, że niektórzy z głównych aktorów z filmu „Nocna zmiana” czy bohater(-owie) z zakazanego filmu „Plusy dodatnich i plusy ujemne” chcieliby jeszcze raz zagrać główne role w spektaklu pt. Polska.

Tak, więc wciąż „ są w ojczyźnie rachunki krzywd”, a my Ci wszyscy, którzy przed laty uwierzyliśmy w swoją siłę i w szansę dla naszego kraju, możemy zostać uznani , „ jak to mówił tow. Lenin, za „pożytecznych idiotów”.

Chyba, że jeszcze ten jeden, jedyny raz, upomnimy się właśnie My, dzisiaj już pięćdziesięcioletni o ukaranie winnych wprowadzenia stanu wojennego, o osądzenie morderców, którzy popełnili zbrodnie wobec niewinnych i bezbronnych ludzi, zaczniemy się domagać doprowadzenia do końca procesu lustracji, ujawnienia konfidentów i agentów komunistycznego reżimu.

Po 25 latach w Polsce działa kilkanaście ugrupowań i stowarzyszeń internowanych i represjonowanych politycznie. Niedokończony proces lustracji nie ułatwia im integracji i to jest chyba jedną z najważniejszych przyczyn, dla których, organizacje te nie liczą się na polskiej scenie politycznej i nie są wstanie udzielić wsparcia, tym z nich członków, którym to wsparcie jest najbardziej potrzebne.

Od ponad trzydziestu lat pracuję jako psycholog, wiele lat przepracowałam jako torture and trauma therapist . Ze swojego niezwykle bogatego doświadczenia, z pracy z ludźmi, nad którymi znęcały się i których prześladowały różne systemy polityczne na wszystkich kontynentach, wiem, że jednym z najważniejszych elementów procesu terapeutycznego jest uznanie i szacunek , dla poniesionych przez tych ludzi cierpień. Ludzie ci, aby mogli żyć i odzyskać wiarę w drugiego człowieka, muszą wiedzieć, że my , w ich imieniu, uczynimy wszystko, co w naszej mocy aby winni ich krzywd zostali ukarani.
Mam świadomość tego, że ofiarom komunistycznego totalitaryzmu życia przywrócić się nie da się, że nie jesteśmy w stanie wypełnić bolesnej, wieloletniej pustki, przy wigilijnym stole wielu polskich rodzin.
Nie mniej , walcząc w ich imieniu , o prawo do historycznej prawdy i należnego im uznania będziemy mogli odejść z tego świata ze świadomością , że uczyniliśmy absolutnie wszystko, co było w naszej mocy, aby ofiary poniesione przez jakiegokolwiek Polaka, walczącego o wolną Polskę i godne życie narodu nie zostały zapomniane.

Być może kiedyś będzie możliwe zorganizowanie Światowego Kongresu Internowanych i Prześladowanych Politycznie(SKIPP) a centralne obchody upamiętniających wprowadzenie stanu wojennego odbędą się w Warszawie.

W dzisiejszej , nie do końca mojej jeszcze Polsce, w dniach 12-17 grudnia 2006 wystąpi rosyjski Państwowy Zespół Choreograficzny Pieśni i Tańca im. Nadieżdy Nadieżdinowej - „Bieriozka”. Jak podaje tygodnik „Wprost” w swoim informatorze kulturalnym WIK, zespół ten wystąpi również w Warszawie, w sali kongresowej Pałacu Kultury i Nauki.

Ja osobiście wolałabym, aby w tej właśnie sali 13 grudnia na scenę wyszedł, jeden z polskich aktorów, który przed dwudziestoma pięcioma laty odmówił kolaboracji z generalsko- partyjna juntą i który również po latach, okazał się być nie „człowiekiem z żelaza czy nawet z marmuru” ale po prostu i zwyczajnie - uczciwym człowiekiem.
I, aby ten aktor , z tej właśnie sceny, w tym właśnie dniu zarecytował jeden, z moich ulubionych wierszy z tamtego, wojennego okresu , wiersz pod tytułem do „Do Generała” :

Za słowa kłamstwem splugawione/Za mundur bratnią krwią splamiony
Za ręce rozłączone/Za naród głodem umęczony/
Za oczy dziecka przerażone/ Obnoś swój tryumf w partyjnej chwale
Naród dziękuje ci generale ,
Za pogrom braci bez litości/Za honor wojska zbezczeszczony
Za mękę strasznej bezsilności/Za ból rozłąki z mężem żony/
Za łzy i rozpacz samotności/Ciesz się, żeś działał tak wspaniale
Naród dziękuje ci generale,
Za połamane pałką kości/Za koszmar walki brata z bratem/
Za nienawiści siew i złości/Za to, że żołnierz stał się katem,
Za znów zdławiony świt wolności/Pomnik twych zasług wzniosłeś trwale/
Naród dziękuje ci generale,
Za nałożone znów kajdany/Za zbrodnię łagrów w polskiej ziemi/
Za fałsz przemówień wyświechtanych/Za podłość zdrajców między swemi/
Za język prawdy zakazany/Wypnij na Kremlu pierś po medale
Naród dziękuje ci generale,
Naród śle dziś podziękowania/Żeby ci legły jak kamieniem/
Przyjmij je śpiesznie bez wzdragania/Może obudzą twe sumienie...
Bo generale nie znasz godziny//Gdy przed Najwyższym Dowódcą Świata
Złożysz ostatni raport za czyny.......//Z piętnem Kaina - krwią swego brata.
........być może, za kilka,... kilkanaście, a może już za następnych 25 lat, na 50-tą rocznicę, Anno domini 2031,... i będzie to już po zakończonej lustracji politycznej, wymianie politycznych kadr, ukaraniu winnych komunistycznych zbrodni, zadośćuczynieniu represjonowanym i pokrzywdzonym, po dokonanej lustracji procesu prywatyzacji.... , jak Bóg pozwoli , jeszcze za naszego życia.


Elżbieta Szczepańska , Australia, 9.12.2006 r.


Elżbieta Szczepańska, senior psychologist, victims of crime and violence counsellor, survivors of torture and trauma therapist, human rights activist (AI), journalist, the president of the Australian-Polish Historical Society, the organizer of the “Solidarity 25 Anniversary” in the Victorian Parliament House, the representative of the Association of Detainees .Pl( Stowarzyszenie Internowani.pl ) in Australia, spokesperson for the AGVA – the Australian Group for Vetting Agents (Australijska Grupa Lustracyjna). Who is Who of Australian Women, 2006,, Who is Who in Polonia, 2000.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 9:26 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tadeusz Świerczewski
Moderator


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 505

PostWysłany: Nie Gru 10, 2006 1:08 pm    Temat postu: KRAJOBRAZ PO WOJNIE 1981-2006 Odpowiedz z cytatem

Szanowna Pani Elżbieto!
Pragnę Pani podziękować za mądrą i wzruszającą refleksje.
Ja też, od dwudziestu pięciu lat daremnie walczę z własną pamięcią, jednocześnie walczę o przekazanie tego NASZEGO tragizmu i odkłamanie jego. Gdyż boję się, że to, co Pani napisała może stać się faktem: "...........być może, za kilka,... kilkanaście, a może już za następnych 25 lat, na 50-tą rocznicę, anno domini 2031,... i będzie to już po zakończonej lustracji politycznej, wymianie politycznych kadr, ukaraniu winnych komunistycznych zbrodni, zadośćuczynieniu represjonowanym i pokrzywdzonym, po dokonanej lustracji procesu prywatyzacji.... , jak Bóg pozwoli , jeszcze za naszego życia".

Z wyrazami głębokiego szacunku Tadeusz Świerczewski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Pon Gru 11, 2006 10:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świetny tekst Elżbieto. Pozwalam sobie przesłać do druku.
_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Harcownik
Weteran Forum


Dołączył: 07 Wrz 2006
Posty: 131

PostWysłany: Wto Gru 12, 2006 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Elżbieta, witam serdecznie!! Czytałem Twoje opracowanie, jestem pełen podziwu!! Przyznać trzeba, że nikt nie jest w stanie Tobie dorównać—posiadasz talent pisania, jesteś świetna.
Rozprowadzę twoje opracowanie, prześlę do środowisk polonijnych- to wspaniale dzieło!
Z wyrazami szacunku
Grzegorz Michalski
Ps:
Jutro tj: 12/10/2006 przewodniczę uroczystej Mszy Św. w 25 rocznice tragicznego jubileuszu, w intencji ofiar stanu wojennego, ofiar komunizmu. Będą przedstawiciele wszystkich środowisk polonijnych, KPA NJ Division, kombatanci, poczty sztandarowe, harcerze, oraz konsulat z NY.



Cytat:
Szanowna Pani,
Jako człowiek, który przez 21 lat uczestniczył w opozycji antykomunistycznej,
siedział w więzieniach, przeżył 110 zatrzymań itp. rozumiem pani emocje.
Niemniej jednak tekstu opublikować nie mogę, bo niestety wiele razy mija się
Pani z prawdą co do historii i co do faktów. Spisuję to na karb tego, że mieszka
Pani daleko od Polski i stad niepełny dostęp do informacji.
I tak na przykład Okrągły Stół był kapitulacją, ale nie naszą tylko komunistów.
Nie jest prawdą, że oni w Polsce nadal rządzą. Waldemar Chrostowski nie był
agentem SB, Jaruzelski nie zniszczył dokumentów o których Pani pisze, bo te
dokumenty są i można je przeczytać w czytelni IPN. Decyzja o stanie wojennym nie
zapadła 12 listopada w wojsku, tylko 26 października na posiedzeniu KC (protokół
istnieje) itp.
Na przyszłość radzę nie czerpać wiedzy ze źródeł typu "Nasz Dziennik", bo są to
źródła mocno mijające się z prawdą. Np. Kiszczak nie umorzył własnej sprawy,
tylko został skazany na 4 lata wiezienia, a nie siedzi tylko dlatego, że trwa
apelacja i wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Toczy się też przeciw niemu kolejna
sprawa. Proces przeciw zabójcy Pyjasa się nie toczy wcale, bo do dziś nikomu,
także nam, nie udało się ustalić kto to był.
Pozdrawiam
Krzysztof Łoziński




Cytat:
Dnia Sun, 10 Dec 2006 10:56:43 +1100, "Elizabeth Sz" napisał(a):

Szanowny Panie,

Dziękuję za przeczytanie przesłanego Panu tekstu i Pańskie uwagi.
Są one dla mnie bardzo cenne.

Chciałabym jednak nadmienić, że

1.- ja nie napisałam czyją kapitulacją był Okrągły stół- to że był on
"naszą kapitulacją" -jest wyłącznie Pana osobistą interpretacją mojego
tekstu.

2. Nie napisałam, że Kiszczak umorzył swoją sprawę lecz, iż "podpisał wniosek
w sprawie jej umorzenia"

3. nigdzie nie wspominam o Staszku Pyjasie

Wszystkie dane na , które powołuje się w tekście zostały opublikowane w
polskiej i zagranicznej prasie, i jestem w posiadaniu wszystkich danych z
materiałów źródłowych (ang. references) i jestem je w stanie przytoczyć gdy
taka konieczność nastąpi.

Dziękuję też za nie umieszczenie mojego tekstu w Pańskiej witrynie.

W mojej ocenie rzetelność dziennikarska i etyka są wymierzalne. W
Australii,, na przykład, jak redakcja nie zgadza się z treściami tekstu to
wcale to nie oznacza,iż taki tekst odrzuca.

Wręcz przeciwnie otwiera dyskusje i pod tekstem zamieszcza swój komentarz
redakcyjny w dodatku pyta przy okazji innych o zdanie w tej samej sprawie.

Jak widać z Pana reakcji, Polska nie do końca nie jest jeszcze moim krajem a
Polska prasa i media wciąż są zdominowane przez ludzi, którzy nie zawsze
rozumieją mechanizmy demokracji i wolności słowa.
Ja , w odróżnieniu od Pana, od 18 lat mieszkam w demokratycznym a nie w
postkomunistycznym kraju.

Zapewniam Pana, iż nie mam zamiaru ani z Panem walczyć ani czynić Panu
jakiejkolwiek przykrości, po prostu stwierdzam fakty. Jeżeli jednak poczułby
się Pan urażony moją odpowiedzią w jakimkolwiek jej fragmencie to z góry
przepraszam.

I jeszcze jedno od września 2005 staram się z grupa kilkunastu byłych
działaczy i prześladowanych zorganizować Pierwszy Światowy Kongres
Internowanych i Prześladowanych Politycznie w latach 1981-1989. (SKIPP) .Ze
względu na brak "odpowiedniego klimatu politycznego" taki Kongres nie mógł
się odbyć- nasze polskie najwyższe władze odmówiły poparcia.

Od lutego 2006 walczyłam o wprowadzenie do znowelizowanej ustawy
lustracyjnej zapisów umożliwiających objęcie tą ustawą środowisk
polonijnych. Wielu z moich kolegów obecnie pełni zajmuje ważne stanowiska,
są posłami i senatorami. Często są oni w różnych partiach. Udzielili nam
poparcia, ale niektórzy z nich prosili nas abyśmy nie ujawniali ich
nazwisk,..... bo boją się swoich własnych partii. Podziękowania za pomoc
wysłaliśmy im na adresy prywatne.
Przy okazji, dzisiejsze możliwości docierania do informacji sprawiają, że
odległość geograficzna nie usprawiedliwia ignorancji, czy być może tylko
....złego wychowania.

PS. polecam w przyszłości bardziej dokładne czytanie nadsyłanych Panu
materiałów.

Serdecznie pozdrawiam Pana i Pana kolegów po fachu.

Gratuluje wytrwałości w walce o demokratyczną Polskę.

Elżbieta Szczepańska



Cytat:
Witam
Polska nie jest krajem "postkomunistycznym" tylko niepodległym. Wiem, że
niektórzy ludzie inaczej twierdzą, ale w Polsce raczej uważa się takich za
niekoniecznie zdrowych na umyśle. Zamieszczamy teksty, z którymi się nie zgadzamy,
ale nie zamieszczamy takich tekstów, które negują elementarne fakty znane każdemu
dziecku. Tekstów które głoszą, że Okrągły Stół był zdradą, że ziemia jest
płaska a deszcz pada do góry.
Przykro mi, ale elementarny szacunek dla prawdy tego wymaga.
Pozdrawiam
Krzysztof Łoziński




Cytat:
Dziękuję za odpowiedz , ponieważ otrzymałam szereg interesujących odpowiedzi na temat mojego tekstu miedzy innymi od byłych prezydentów. Pozwolę sobie wszystkie je opublikować w książce, którą właśnie kończę pisać, w tym i Pańską.

łączę pozdrowienia

Elżbieta Szczepańska

PS. po wojnie mieliśmy Polskę powojenną
po Polsce komunistycznej mamy Polskę postkomunistyczna - proste tworzenie przymiotników.

DYSKUSJI CIĄG DALSZY.

Niepodległość można interpretować wielorako. Najprostszą definicją niepodległości jest definicja, jaką serwuje nam słownik języka polskiego. Według tego źródła niepodległość to „niezależność jednego państwa (narodu) od innych państw w sprawach wewnętrznych i stosunkach zewnętrznych; niezawisłość, suwerenność, wolność".

Nic dać nic ująć..
Co w kulturze i historii Polski kryje się za słowem niepodległość? Jakie wartości, osiągnięcia i czyny? Wydaje się, że najczęściej pojawiającym się okresem w historii naszego kraju, przy poruszaniu tego tematu, jest czas rozbiorów, kiedy to Rzeczpospolita została podzielona między trzy, ówcześnie najpotężniejsze państwa Europy. W roku 1795 Austria, Prusy i Rosja ostatecznie podzieliły między siebie pozostałą część polskich ziem. Dla ludzi żyjących w tym okresie było to z pewnością niezwykle traumatyczne przeżycie.

Jest w późniejszych latach historii Polski moment, w którym kolejny raz utraciła niepodległość. Była to sytuacja o tyle bardziej dramatyczna, że nikt oficjalnie nie mówił o utracie suwerenności, co więcej, nazywano to wyzwoleniem z okupacji nazistowskiej. Nie jestem pewna czy uwolnienie i ponowne zniewolenie jest wyzwoleniem w pełnym tego słowa znaczeniu. Osobiście nazwałabym ten fakt zmianą okupanta. Uważam, że słowo okupant jest tu jak najbardziej odpowiednie. Władze nazistowskie inwigilowały, czasami wręcz ingerowały w prywatne życie szarych ludzi, stosowały absurdalną w swojej treści propagandę. Dokładnie tak samo postępowały władze komunistyczne. W Polsce nic się nie zmieniło. Oprócz obozu rządzącego.

Lata 1944 - 1989 upłynęły pod radziecką okupacją. Wszak czy można mówić o niepodległości w kraju, gdzie nie istnieją podstawowe prawa człowieka, gdzie cały czas jest się pod skrzydłami wschodniego sąsiada i gdzie tzw. demokracja jest tylko przykrywką dla totalitaryzmu? Z pewnością nie.

Czy można mówić o niepodległości jednostki, gdy ta nie może w sposób swobodny wyrazić swoich poglądów i przekonań? Czy można mówić o niepodległości władzy, i zarazem kraju, która jest uzależniona od „wielkiego przyjaciela i dobroczyńcy" - ZSRR? Czy w kraju niepodległym, wolnym i poważnym łamano by Prawa Człowieka, pomimo ratyfikowania dekretu ich dotyczące? Czy można mówić o kraju „niepodległym ", gdy to władza określa, co jest prawdą, a co nią nie jest? Odpowiedź na te pytania, z całą pewnością brzmi: NIE!.

Moim zdaniem znaczenia słowa niepodległość wykracza daleko poza jego pojmowanie w kategoriach politycznych. Słowo niepodległość określa nie tylko niezależność i suwerenność kraju, ale również stan, stopień wolności jednostki, która w nim żyje. Określa poziom jej swobody, to czyjej prawa są respektowane - nie tylko oficjalnie - i to, czy nikt nie próbuje ograniczyć jej wolności w celach politycznych.

Niepodległość, w jej politycznym znaczeniu, jest niezwykle istotna, nie należy jednak zapominać odczuciach obywateli danego państwa. Słowo to osiągnie swoją pełnię dopiero wtedy, gdy suwerenność państwa połączona zostanie z poczuciem wolności każdego obywatela.


Elżbieta
Szczepańska

Albany,WA 10.12.2006
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Sro Gru 13, 2006 1:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Polska nie jest krajem "postkomunistycznym" tylko niepodległym. Wiem, że
niektórzy ludzie inaczej twierdzą, ale w Polsce raczej uważa się takich za
niekoniecznie zdrowych na umyśle. Zamieszczamy teksty, z którymi się nie zgadzamy,
ale nie zamieszczamy takich tekstów, które negują elementarne fakty znane każdemu
dziecku. Tekstów które głoszą, że Okrągły Stół był zdradą, że ziemia jest
płaska a deszcz pada do góry.


Nieźle Panie Łoziński! Albo Pan bredzi, bo Panu za to płacą, albo uważa Pan kilkadziesiąt milionów Polaków za chorych psychicznie. Jaka ta nasza III RP jest - widzi każdy!!!!! Jeśli Pan uważa, wszystkich, którzy myślą inaczej jak Pan i potrafią rozumieć otaczajacy świat, za chorych na umyśle, to obawiam się, że powinien Pan jednak szukać pomocy specjalistów. Ja rozumiem, że według Pana oszołom to każdy, kto nie zgadza się z Michnikiem przyjacielem Kiszczaka i "konstruktywnymi", którzy w Magdalence żłopali wódę z twórcami stanu wojennego.
Panie Łoziński, po 45 roku były "zaplute karły reakcji" w 1989 były "oszołomy", teraz "niekoniecznie zdrowi na umyśle". Pan to wymyslił czy Pana redakcyjny koleś Maleszka?

Panie Łoziński "okragły stół" był nie tylko zdradą, był zbrodnią dokonaną na Polsce!!!

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Sro Gru 13, 2006 12:43 pm    Temat postu: Reakcje i odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Barbara Chorabik

Witam Jacku -
Dopiero przeczytalm list p. Elzbiety z Australii; chce Ci
bardzo podziekowac ,ze mi go przeslales.
Odswiezyl wszystkie przykre wspomnienia zwiazane
z tamtym czasem, a jednoczesnie czuje ogromna radosc,
ze inni tez pamietaja choc zapewne Ich wspomnienia sa
bardziej bolesne.
Jestem bardzo wdzieczna za swiadectwa Tych wszystkich,
bo to dopiero jest nasza prawdziwa historia.
Musimy miec jednak nadziejê, ze nadeszly czasy , w których
sprawiedliwosc i prawo , które mamy honor reprezentowac,
w imiê prawdy - przyniosa ukojenie wszystkim ofiarom.

Przy okazji pozdrawiam P. Elzbiete.
Zycze Ci; wszystkiego dobrego -
Basia


Cytat:
Szanowna Pani Elzbieto,

Z dużą uwagą przeczytałem Pani tekst, napisany dla upamiętnienia 25 rocznicy wprowadzenia w Pani Ojczyżnie, w grudniu1981, stanu wojennego.
Po "wyguglowaniu", znalazłem też szersze informacje na temat Pani przeżyć w czasie, gdy mieszkała Pani jeszcze w Polsce.
Wyczuwam w Pani przekazie uzasadniony ogrom zawodu i goryczy, kóre na pewno nie sprzyjają Pani samopoczuciu, a załaszcza w odniesieniu do Pani relacji z ukochaną córką, czego się tylko mogę domyślać. Mimo tego jestem Pani wdzięczny za napisanie tego wszystkiego i pragnałbym aby miała Pani świadomość, że te doświadczenia będą przekazane i zachowane dla przyszłych pokoleń.
Bardzo Pani za te wspomnienia dziękuję.
Z wyrazami szacunku,
Tadeusz Kasprzak,
Sardis, BC, Kanada

PS.
Co prawda nie dane mi było przeżywać gehenny Stanu Wojennego na własnej skórze, ale lektura Pan wspomnień i własna wyobraźnia sa tu bardzo pomocne. Samemu wyjechałem już z Poznania w 1971, nielegalnie, przez zieloną granicę. Via Treiskirchen w Austrii i całą emigracyjną drabinkę - wylądowałem w Kanadzie.
Oczywiście z zawieszonym za to przestępstwo wyrokiem, z powodu mojej nieobecności. Żeby nie zanudzać, potem była tęsknota za krajem i bliskimi, ciężka praca, znowu tęsknota i wreszcie jakieś rysy w monolicie i mroku komunistycznej pomroczności. Potem był kant okrągłego stołu, na kóry się zresztą dałem nabrać.
Razem z wielodzietną rodziną wróciłem w 1989 do rodzinnego Poznania (Puszczykowo), gdzie miałem okazję przyjrzeć sie z bliska, może z aż za bliska, jak te realia wyglądały. Kiedyś może będzie okazja przybliżyć szczegóły. W 1997 wróciliśmy na naszą podwójną emigrację, która trwa do dzisiaj.

Cytat:
Szanowna Pani
Text , ktory od Pani otrzymalem do aktywnej grupy moich odbiorcow.
Jezli Pani pozwoli to zauwaze , ze texcie tym brakuje calkowicie
Ukazania benificjentow zmian.
Kto i po co stal za tym wszystkim.
Z powazniem
Krzysztof Cierpisz
Szanowna Pani Elzbieto,

Cytat:
Juz jest
Bardzo dobry
Pozdrawiam
Victor
www.radiopomost.com


Cytat:
Czytalem Twoj tekst juz dwa razy. Duzo prawdy i duzo racji. Mialem okazje byc zaproszonym calkiem przypadkowo do polskiej szkoly przy Ambasadzie RP w Paryzu i filii tej szkoly w Aulnay sous Bois i powiedziec cos, czyli opowiedziec o Solidarnosci i o stanie wojennym. Ja sadze, ze nie wszyscy z tego beda zadowoleni oj nie beda zadowoleni. No kto jak kto ale nie On to znaczy ja. Wiesz czasami pan Bog sam to wszystko aranzuje. Wiesz Ela my wszedzie uwazani jestesmy jako ekstrema. Za kazdym razem strasznie daleko sie pchamy na prawo - byc moze zatoczylismy juz pelne kolo.... Staszek Aloszko.


Cytat:
witam Cie serdecznie,
wyslalem 290 E-mail (i)
prezent na te noc
pozdrawiam
Pawel- Belgia


Cytat:
Szanowna Pani,
zamiescilem Pani tekst na stronach Kongresu Polakow w Szwecji www.polskakongressen.org .
Opublikujemy go takze w najnowszym wydaniu naszego pisma "Slowo Kongresu".
Pozdrawiam
Michal Bieniasz - prezes KPwS
********************************************
Kongres Polaków w Szwecji
Polska Kongressen i Sverige
Box 75, SE 730 50 Skultuna
Tel.: +46-21-38 30 60
Mobil: +46-70 71 72 114
Internet: www.polskakongressen.org
E-mail: prezes@polskakongressen.org



Cytat:
Kochana Elu,
zamiescilismy Twoj tekst na stronie internetowej pilskiego PiS-u bez cenzury i niniejszym polecam, aby inni uczynili to samo.

Serdecznie pozdrawiam
Jacek



Cytat:
Pani Elzbieto,

Skonczmy wreszcie z tym tonem pelnym rozdarcia, lamentacji, histeryzmu politycznego. Moj Ojciec i ja osobiscie (byly dziennikarz Telewizji Polskiej) przezylismy to samo (tyle, ze ja zyje, a moj ojciec nie przezyl...). Skonczmy wreszcie z ta nienawiscia, co zakloca spokoj calego naszego narodu i daje zly przyklad dla naszej relacji z urokami zycia (jakby nie bylo). Przestanmy manipulowac innymi, jak nami manipulowano. Zgadzam sie z trescia Pani listu, ale drugi raz juz go nie przeczytam, bo mnie denerwuje jego atmosfera. Jestem artysta, rownie wrazliwym co Pani na bol,dramat i emigracje. Staram sie jednak dominowac zle emocje, aby nie zaklocic spokoju wokol siebie. Pani zaklocila moj. Odzyskam go w modlitwie. To pewne. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku. Bernard Kostman.

Bernard KOSTMAN (pianiste, enseignant, compositeur, arrangeur, musicologue), tél.: 0032 (2) 230 97 54, 0475/26 92 22, 0494/40 05 75, 34, rue de Liedekerke, 1210 Bruxelles, Belgique - Belgium, e-mail: kostman@net4all.be, URL: www.ecole_methode_kostman.com
Cytat:
Cytat:


Ostatnio zmieniony przez Elzbieta Szczepanska dnia Czw Gru 14, 2006 2:28 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Sro Gru 13, 2006 2:25 pm    Temat postu: Przepraszam za pomylke Odpowiedz z cytatem

Krzysztof Stasiewski a nie Staniewski ( lata leca) zapraszam na www.internowani.webpark.pl

zyciorys Krzysia przeczytajcie sami - dzielny, prawy i odwazny pozdrawiam jego , zone i coreczke Asie 13.12.2006
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Czw Gru 14, 2006 2:32 pm    Temat postu: Re: Przepraszam za pomylke Odpowiedz z cytatem

Elzbieta Szczepanska napisał:
Krzysztof Stasiewski a nie Staniewski ( lata leca) zapraszam na www.internowani.webpark.pl

zyciorys Krzysia przeczytajcie sami - dzielny, prawy i odwazny pozdrawiam jego , zone i coreczke Asie 13.12.2006


Cytat:
Wspanialy artykul. Wielkie dzieki.
Zaraz publikujemy.
==
Pozdrawiam cieplo i serdecznie,
Edmund Lewandowski
www.PoloniaSF.org
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Sob Gru 16, 2006 12:47 am    Temat postu: Re: Reakcje i odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

[quote="Elzbieta Szczepanska"]
Cytat:
Barbara Chorabik

Witam Jacku -
Dopiero przeczytalm list p. Elzbiety z Australii; chce Ci
bardzo podziekowac ,ze mi go przeslales.
Odswiezyl wszystkie przykre wspomnienia zwiazane
z tamtym czasem, a jednoczesnie czuje ogromna radosc,
ze inni tez pamietaja choc zapewne Ich wspomnienia sa
bardziej bolesne.
Jestem bardzo wdzieczna za swiadectwa Tych wszystkich,
bo to dopiero jest nasza prawdziwa historia.
Musimy miec jednak nadziejê, ze nadeszly czasy , w których
sprawiedliwosc i prawo , które mamy honor reprezentowac,
w imiê prawdy - przyniosa ukojenie wszystkim ofiarom.

Przy okazji pozdrawiam P. Elzbiete.
Zycze Ci; wszystkiego dobrego -
Basia


Cytat:
Szanowna Pani Elzbieto,

Z dużą uwagą przeczytałem Pani tekst, napisany dla upamiętnienia 25 rocznicy wprowadzenia w Pani Ojczyżnie, w grudniu1981, stanu wojennego.
Po "wyguglowaniu", znalazłem też szersze informacje na temat Pani przeżyć w czasie, gdy mieszkała Pani jeszcze w Polsce.
Wyczuwam w Pani przekazie uzasadniony ogrom zawodu i goryczy, kóre na pewno nie sprzyjają Pani samopoczuciu, a załaszcza w odniesieniu do Pani relacji z ukochaną córką, czego się tylko mogę domyślać. Mimo tego jestem Pani wdzięczny za napisanie tego wszystkiego i pragnałbym aby miała Pani świadomość, że te doświadczenia będą przekazane i zachowane dla przyszłych pokoleń.
Bardzo Pani za te wspomnienia dziękuję.
Z wyrazami szacunku,
Tadeusz Kasprzak,
Sardis, BC, Kanada

PS.
Co prawda nie dane mi było przeżywać gehenny Stanu Wojennego na własnej skórze, ale lektura Pan wspomnień i własna wyobraźnia sa tu bardzo pomocne. Samemu wyjechałem już z Poznania w 1971, nielegalnie, przez zieloną granicę. Via Treiskirchen w Austrii i całą emigracyjną drabinkę - wylądowałem w Kanadzie.
Oczywiście z zawieszonym za to przestępstwo wyrokiem, z powodu mojej nieobecności. Żeby nie zanudzać, potem była tęsknota za krajem i bliskimi, ciężka praca, znowu tęsknota i wreszcie jakieś rysy w monolicie i mroku komunistycznej pomroczności. Potem był kant okrągłego stołu, na kóry się zresztą dałem nabrać.
Razem z wielodzietną rodziną wróciłem w 1989 do rodzinnego Poznania (Puszczykowo), gdzie miałem okazję przyjrzeć sie z bliska, może z aż za bliska, jak te realia wyglądały. Kiedyś może będzie okazja przybliżyć szczegóły. W 1997 wróciliśmy na naszą podwójną emigrację, która trwa do dzisiaj.

Cytat:
Szanowna Pani
Text , ktory od Pani otrzymalem do aktywnej grupy moich odbiorcow.
Jezli Pani pozwoli to zauwaze , ze texcie tym brakuje calkowicie
Ukazania benificjentow zmian.
Kto i po co stal za tym wszystkim.
Z powazniem
Krzysztof Cierpisz
Szanowna Pani Elzbieto,

Cytat:
Juz jest
Bardzo dobry
Pozdrawiam
Victor
www.radiopomost.com


Cytat:
Czytalem Twoj tekst juz dwa razy. Duzo prawdy i duzo racji. Mialem okazje byc zaproszonym calkiem przypadkowo do polskiej szkoly przy Ambasadzie RP w Paryzu i filii tej szkoly w Aulnay sous Bois i powiedziec cos, czyli opowiedziec o Solidarnosci i o stanie wojennym. Ja sadze, ze nie wszyscy z tego beda zadowoleni oj nie beda zadowoleni. No kto jak kto ale nie On to znaczy ja. Wiesz czasami pan Bog sam to wszystko aranzuje. Wiesz Ela my wszedzie uwazani jestesmy jako ekstrema. Za kazdym razem strasznie daleko sie pchamy na prawo - byc moze zatoczylismy juz pelne kolo.... Staszek Aloszko.


Cytat:
witam Cie serdecznie,
wyslalem 290 E-mail (i)
prezent na te noc
pozdrawiam
Pawel- Belgia


Cytat:
Szanowna Pani,
zamiescilem Pani tekst na stronach Kongresu Polakow w Szwecji www.polskakongressen.org .
Opublikujemy go takze w najnowszym wydaniu naszego pisma "Slowo Kongresu".
Pozdrawiam
Michal Bieniasz - prezes KPwS
********************************************
Kongres Polaków w Szwecji
Polska Kongressen i Sverige
Box 75, SE 730 50 Skultuna
Tel.: +46-21-38 30 60
Mobil: +46-70 71 72 114
Internet: www.polskakongressen.org
E-mail: prezes@polskakongressen.org



Cytat:
Kochana Elu,
zamiescilismy Twoj tekst na stronie internetowej pilskiego PiS-u bez cenzury i niniejszym polecam, aby inni uczynili to samo.

Serdecznie pozdrawiam
Jacek



Cytat:
Pani Elzbieto,

Skonczmy wreszcie z tym tonem pelnym rozdarcia, lamentacji, histeryzmu politycznego. Moj Ojciec i ja osobiscie (byly dziennikarz Telewizji Polskiej) przezylismy to samo (tyle, ze ja zyje, a moj ojciec nie przezyl...). Skonczmy wreszcie z ta nienawiscia, co zakloca spokoj calego naszego narodu i daje zly przyklad dla naszej relacji z urokami zycia (jakby nie bylo). Przestanmy manipulowac innymi, jak nami manipulowano. Zgadzam sie z trescia Pani listu, ale drugi raz juz go nie przeczytam, bo mnie denerwuje jego atmosfera. Jestem artysta, rownie wrazliwym co Pani na bol,dramat i emigracje. Staram sie jednak dominowac zle emocje, aby nie zaklocic spokoju wokol siebie. Pani zaklocila moj. Odzyskam go w modlitwie. To pewne. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku. Bernard Kostman.

Bernard KOSTMAN (pianiste, enseignant, compositeur, arrangeur, musicologue), tél.: 0032 (2) 230 97 54, 0475/26 92 22, 0494/40 05 75, 34, rue de Liedekerke, 1210 Bruxelles, Belgique - Belgium, e-mail: kostman@net4all.be, URL: www.ecole_methode_kostman.com
Cytat:
Cytat:
[/quote
Cytat:
]



[quote]From : Lech Wałęsa <lwprezydent@wp.pl>
Sent : Saturday, 9 December 2006 5:22:22 PM
To : Elizabeth Sz <elszka@hotmail.com>
CC : Subject : Odp: Krajobraz po wojnie. W 25 rocznice wprowadzenia stanu wojennego.

|Attachment :
LechWałęsaprzekazałciekawyartykułzprasy.doc (0.03 MB)


Nikogo nie zdradziłem mogłem uciec jak Pani i inni zagranice . Bez okrągłego
stołu nie było by dzisiejszej Wolnej Polski .A że wolność demokracja przekazana
Narodowi w całości jest żle zagospodarowana ale to już nie wina tamtych
zwycięstw tylko wspólna .żadnej zdrady w Magdalence ,czy przy okrągłym stole na
Boga nie było .L Wałęsa.
[size=18]From : Lech Wałęsa <lwprezydent@wp.pl>[/size]Sent :
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Sob Gru 16, 2006 2:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wałęsa zdradzał zawsze. Od 70 roku. Zaczął od rozpoznawania na zdjęciach swoich kolegów ze stoczni, którzy brali udział w manifestacjach w Gdańsku. Potem kablował na kolegów z brygady. H. Lenarciak wspomina o tym w filmie "Plusy dodatnie plusy ujemne". Tuż przed skierowaniem sprawy do sądu przeciwko Wałęsie, samochód wepchnął go pod tramwaj kilka miesiecy temu!
Kablował też tw. Bolek na WZZ. Zakończył strajk przed podpisaniem zgody Rządu na 21 postulatów.To Alina Pieńkowska i Anna Walentynowicz uratowały strajk, zamykając bramy i apelujac do ludzi, że źle zrozumieli Wałęsę i trzeba strajkowac dalej! Zawsze promował Wałęsa partyjniaków i kapusi a odsuwał tych, których kazała mu bezpieka. Rozmowy SB z Wałęsą zachowały się w IPN i zostały opublikowane w GŁOSIE i ARCANACH.

Elżbieta, walczyła od 70 lat. W Solidarności w MKZ Katowice (przew. A. Rozpłochowski) pracowała w Interwencjach. Potem, po internowaniu od razu rozpoczęła aktywną pracę w podziemiu. Była jedyną osobą, z którą nie bałam się osobiscie współpracować, miałam bowiem zasadę, że kto był choć raz w łapach bezpieki, to mógł zdradzić ( zostać ozi).
Jest to jedna z najdzielniejszych kobiet w Polsce. Znęcano się nad nią w sposób okrutny! Czytałam jej akta w IPN! Przeżyła zamach na swoje życie, niestety jej córka umarła. Nie mogła zostać w Polsce. Wyjechała, gdy juz wiadomo było, ze pierestrojka w Rosji rusza. To był rok 1987. Nigdy o kraju nie zapomniała!

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Sob Gru 16, 2006 11:49 am    Temat postu: DALSZE LISTY OD WALESY Odpowiedz z cytatem

From: Lech Walesa <lwprezydent@wp.pl>
>To: "Elizabeth Sz" <>Date: Sat, 16 Dec 2006 09:21:57 +0100
>

>Jeszcze raz powtarzam wszystkie te materialy , które publikujecie sa
>falszywkami .Nigdy nie bylo oryginalów , tylko ksero z ksero
>.Mozecie sprawdzic.
Nie bylem i nie jestem odnotowany w dzienniku
>rejestracji TW .Nie bylo i nie ma na moje nazwisko Karty -E 14 Nie
>bylo i nie ma zadnego dokumentu kompromitujacego mnie [donosu ] z
>moim podpisem .

Jest natomiast oryginalny papier z 1971r z nie
>dalem sie zwerbowac .Macie tez inne dowody nawet sadowe ze te Wasze
>wszystkie material znane byly sadowi i sa podrobione .

Na tych
>sfabrykowanych materialch przekonano kilku ludzi i powstal nawet
>film Plusy dodatnie ..Film ten jest paszkwilem , oszustwem ,
>pomówieniem .

Jak ja mam udowodnic swoja niewinnosc wyczerpalm
>wszystkie mozliwosci formalne .Jest wyrok Sadu Lustracyjnego jest
>dokument JPN o moim statusie pokrzywdzonego i tez,jak wyrok na
>Wyszkowskim w sprawie karnej za pomawianie ,co jeszcze moge zrobic
>nie wiem .L Walesa
Cytat:
Cytat:
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Sob Gru 16, 2006 12:02 pm    Temat postu: WALESA DO ELZBIETY SZCZEPANSKIEJ List Nr 3 Odpowiedz z cytatem

[[/quote]----------------------------
From: Lech Walesa <lwprezydent@wp.pl>
>To: "Elizabeth Sz" <>Date: Sat, 16 Dec 2006

Bez okrągłego stołu nie było by dzisiejszej Wolnej Polski . Wolność , demokracja przekazana została Narodowi częściowo a potem w całości . To że była i jest żle zagospodarowywana , to już inny tamtych . Żadnej zdrady w Magdalence ,i nigdzie ,gdzie ja byłem na Boga nie było. Tylko tyle i aż tyle można było osiągnąć w tamtym czasie w kondycji jaką mieliśmy , Jeśli ktoś mówi że można było ,no to dlaczego nie osiągnął , trzeba go oskarżyć o stracona szansę o uchylenie się kosztem Polski .Ja gdybym mógł , gdybym potrafił więcej , mądrzej i sprawiedliwiej , to na pewno bym zrobił , a gdybym znał kogokolwiek , kto by to potrafił przekazałbym mu swoje możliwości .
------------------------
Kaczyńscy tylko ze względów wredno-taktycznych potrzebują obok siebie jeszcze gorszych od siebie , aby mogli być znośni i aby na tych złych szły ataki a nie na Kaczyńskich Kaczyńscy to Nieszczęście gdziekolwiek się pojawią , dlatego wyrzuciłem ich obu z pracy swego czasu ,zrobiłem to trochę za późno .Dziś zrobiłbym to samo Ten któremu przekazałem ZZ Solidarność w 1990 r L .Kaczyński . W tamtym czasie wice przewodniczący przezemnie zresztą uczyniony Tak mi i Polsce pomagali w najtrudniejszym momencie dziejów .Czy z takimi ludźmi mogłem więcej osiągnąć Na każdym kroku zdrada , agenci i takie postawy .Jak n/p odebrał pan jego Kwaśniewskiego prezydenckie zwycięstwo w 1995 roku? - Nie ukrywam, że zdecydowanie ,dobrze. Wypiłem wtedy potężny kielich dobrego wina". To mówi Jarosław Kaczyński o Aleksandrze Kwaśniewskim. Kto nie; wierzy, niech sprawdzi na 244. stronie książki 0 dwóch takich... Alfabet braci Kaczyńskich" wywiadu rzeki ,który przeprowadzili z rządzącymi dziś Polską bliźniakami Michał Karnowski i Piotr Zaremba .
-----------------------------

Sąd nakazuje pozwanemu Lechowi Kaczyńskiemu, aby w terminie jednego miesiąca od daty uprawomocnienia się wyroku zamieścił na własny koszt dwukrotnie dzień po dniu w Radiu Oświadczeniem tym stanowiącym oczywistą nieprawdę naruszyłem dobre imię oraz godność osobistą Lecha Wałęsy. Niniejszym oświadczeniem przepraszam Lecha Wałęsę za naruszenie jego dóbr osobistych i odwołuję, to, co o Nim wówczas powiedziałem . Lech Kaczyński", + kara
10 000 zł na cele społeczne
----------------------------
Prawdziwie próba zamach stanu , na prawice możesz sama to sprawdzi miała miejsce wtedy jak Kaczyńscy i ta familia atakowała Urzędujących w tedy .Marszałek , Sejmu Chrzanowski , Marszałek Senatu Chełkowski , Premier Suchocka i Prezydent Wałęsa to była Prawica . W tamtej rzeczywistość prawnej będąc zwierzchnikiem sił zbrojnych to w mojej kompetencji była wymiana Generałów .Tego nie mógł dokonać bez mojej wiedzy ani Premier Olszewski ani minister Macierewicz . Dokonano jednak tego , kiedy byłem za granicą , łamiąc prawo .Gdybym był podobnienieodpowiedzialny , należało wjechać dywizją wojska , wyrzucić uzurpatorów , bezprawnie osadzonych i przywrócić dowództwo bezprawnie zwolnione .To musiało by się odbyć z użyciem broni , a co należało zrobić z decydentami , którzy tym bezprawnym działaniem uruchomili zamach .tak zamach stanu , czy trzeba innych dowodów , to są fakty . Ktokolwiek podnosi o inwigilowaniu prawicy i bezprawnym działaniu niech zauważy , to jest najważniejsze i to była zbrodnia .Zlekceważyłem to w tedy ryzykownie , ale przemyślanie i to czeka na rozliczenie .Opis i dowody możesz znaleźć w książce napisanej przez Generała Wejnera [ Wojsko i politycy bez retuszu
---------------------------


Jeszcze raz powtarzam wszystkie te materiały , które publikujecie są fałszywkami .Nigdy nie było oryginałów , tylko ksero z ksero .Możecie sprawdzić .Nie byłem i nie jestem odnotowany w dzienniku rejestracji TW .Nie było i nie ma na moje nazwisko Karty –E 14 Nie było i nie ma żadnego dokumentu kompromitującego mnie [donosu ] z moim podpisem .Jest natomiast oryginalny papier z 1971r że nie dałem się z werbować .Macie też inne dowody nawet sadowe że te Wasze wszystkie materiały znane były sadowi i są podrobione .Na tych sfabrykowanych materiałach przekonano kilku ludzi i powstał nawet film Plusy dodatnie ..Film ten jest paszkwilem , oszustwem , pomówieniem .Jak ja mam udowodnić swoją niewinność wyczerpałem wszystkie możliwości formalne .Jest wyrok Sądu Lustracyjnego jest dokument JPN o moim statusie pokrzywdzonego i też ,jak wyrok na Wyszkowskim w sprawie karnej za pomawianie ,co jeszcze mogę zrobić nie wiem .L Wałęsa .

Uwagi L.W. po częściowym zapoznaniu się z dokumentacją służb po PRL
Zbliża się czas na poważne pytania i odpowiedzi .Po częściowym zapoznaniu się z dokumentacją pozostawioną po służbach PRL , wygląda mi na to że Komuniści Polscy wykonali zamierzenie , czy przypadkiem największą prowokację pod koniec swego formalnego istnienia . Zniszczyli bowiem , a i pozostawili wybiórczo dokumentacje swojej działalności i służb im podległych . Do tak przygotowanej dokumentacji zostali dopuszczeni ludzie nawet wykształceni , ale często przypadkowi nie znający komunistycznej perfidii , jak uczciwi historycy , czy publicyści .Dokumenty te biorą tak jak celowo zostały im pozostawione , nie zwracając i nie zadając sobie paru niezbędnych pytań .Bez zadania i uporządkowania stosunku do celowo przygotowanych i pozostawionych materiałów oddajemy się bezdyskusyjnie zaplanowanej i celowo pozostawionej prowokacji .Aby nie dać ostatecznie szansy na zwycięstwo tym bezczelnym cwaniakom komunistycznym należy jak najszybciej zrozumieć i udowodnić plan niszczenia , ale i pozostawienia dokumentacji , tu nie było przypadku , tu był cel i sens .W tym stanie rzeczy proszę o sugestie i dowody porządkujące stosunek do tak wyglądającej spuścizny . L Wałęsa { odkryto mi tymczasem z około 500 nazwisk-nazwiska 109 pracowników SB i 40 kolesi TW nie wiem co z tym zrobić
-------------------------

DEZERTERZY
Bohaterowie? W latach 80-tych władza ludowa zachęcała swoich politycznych
przeciwników, a naszych bohaterów walki z komuną, do opuszczenia kraju, wielu
z tych zachęt ochoczo skorzystało. Osiedlili się w krajach Europy zachodniej, w
USA, Kanadzie, a nawet Australii. Powstała nowa emigracja polityczna. Wielu „bohaterów”
było pośrednikami w przekazywaniu sprzętu i pieniędzy podziemnej Solidarności na
walkę z komuną, znaczną część tych pieniędzy pośrednicy po prostu ukradli, co było
powodem wzajemnych oskarżeń i wylewania sobie nawzajem wiader pomyj na łeb,
ku uciesze innych nacji! Do dziś, emigracja polityczna lat osiemdziesiątych, nie jest
wstanie się zorganizować i porozumieć, nie jest w stanie wybrać swoje władze, uznać
przywództwa kogokolwiek, nawzajem obrzucają się błotem! Każdy z nich z osobna
jest przekonany, że tylko jemu należy się przywództwo, bo to on jest najlepszy,
najmądrzejszy i najbardziej bohaterski, żadnemu do zakutego łba nie przyjdzie, że
jest zwykłym tchórzliwym dezerterem, że żaden z nich nie ma prawa do oceny tego,
co dzieje się w kraju, ponieważ porzucili ten kraj, uciekli z tego kraju, zdezerterowali
z pola walki dla lepszego życia, bądź własnego bezpieczeństwa. Porzucili walczących
kolegów i dziś mają czelność, oceniać ich działania, nazywać ich zdrajcami,
sprzedawczykami, etc. Zdrajcami byli ci, co uciekli z kraju korzystając z oferty władz
PRL! Ci tchórzliwi dezerterzy, produkują swoje wypociny w Internecie, obrzucają
inwektywami tych, których zdradzili, których pozostawili w walce z komuną wyjeżdżając
z kraju, gdy tylko nadarzyła się taka okazja, obrażają tych, którzy walczyli do końca,
nie wyjechali z kraju, mimo takich samych zachęt i nacisków władz PRL. Dezerterzy,
którzy uciekli z pola walki, pozbawili się prawa do oceny osób i zdarzeń, tak samo
jak honoru! Ci mali tchórzliwi ludzie, bez zahamowań opluwają tych, którzy z kraju
nie wyjechali, którzy nie bali się walczyć z PRL, Wałęsa nie pojechał po odbiór
nagrody Nobla z obawy, że mogliby nie wpuścić go do kraju! Ustalenia okrągłego
stołu, które pozwoliły na pokojowe przejęcie władzy, nazywają zdradą, a ich uczestników
zdrajcami! Ci uczestnicy okrągłego stołu, nie uciekli przed odpowiedzialnością,
nie wyjechali za granicę, wielu przebywało w więzieniach, byli szykanowani, nierzadko
bici i poniżani, ale kraju nie opuścili! I takich ludzi, tchórzliwi dezerterzy, nazywają
zdrajcami! Niektórzy emigracyjni renegaci, stawiają znak równości pomiędzy zbrodniami
hitlerowskiego faszyzmu i PRL, mają czelność domagać się jego osądzenia! To
ludzie chorzy z nienawiści do wszystkiego, co polskie, co wielkie, co nie da się splugawić!
Stawiam sprawę jasno i jednoznacznie. Dezerterzy, którzy z dezerterowali z pola
walki, bez względu na powody, nie mają absolutnie żadnych praw do oceny wyników
walki, do oceny uczestników walki, do domagania się czegokolwiek! Tchórz nie
może niczego się domagać poza litością, nie może oceniać męstwa bohaterów, nie
ma zdolności honorowych do takiej oceny! Emigranci polityczni lat 80-tych, to w pełnym
tego słowa znaczeniu dezerterzy, oni skorzystali z możliwości porzucenia pola
walki, uciekli ze strachu przed więzieniem, przed biciem, przed niepewnością jutra, bez
żalu pozostawili w tej walce ludzi, których dziś bez skrępowania obrażają, oceniają,
nazywają zdrajcami, żydokomunistami, etc. etc. Ci renegaci, uciekając z pola walki,
pozbawili się prawa przebywania na polskiej ziemi, którą porzucili jak tchórze,
korzystając z oferty, wtedy silniejszego. Gdyby mieli honor, nie przyznawaliby się
do polskości, którą bez żalu zdradzili! Ani jeden z renegatów nie został siłą wyrzucony
z kraju, wyjechali sami, w trosce o własne bezpieczeństwo! Emigranci polityczni lat
osiemdziesiątych, niech zajmą się sprawami swojej nowej ojczyzny, którą w chwili
zagrożenia tak samo chętnie porzucą jak Polskę! Z obrzydzeniem czytam przysyłane
nam maile przez emigrantów politycznych lat 80-tych z Niemiec, pod szyldem SOWA,
którzy bez zahamowań obrażają człowieka, przy którym żaden z nich nie jest godny
stanąć! Poczuli się upoważnieni nie tylko do cenzury i oceny artykułu „Po Co Nam
IPN” zamieszczonego w Szerszeniu nr 11 i 12, ale również do oceny jego autora
nazywając Go żydokomunistą! Stanisław Kot, autor artykułu, nigdy nie należał do
żadnej organizacji, jest sierotą, jego ojca i matkę w roku 1948 aresztowali nieznani
ludzie i ślad po nich zaginął! Od 6 roku życia utrzymywali go różni znajomi jego
rodziców, bo nawet w domu dziecka nie było dla Niego miejsca. On nie ma za co
kochać komunistów! Jego artykuły bolą, bo są do bólu prawdziwe, Jego artykuły są
trudne i nie pasują do dzisiejszej „prawdy” o PRL! Nigdy nie chwalił PRL, nigdy nie
chwalił komunizmu, pisał zawsze o nim prawdę, to ta prawda budzi wściekłość
tchórzliwej emigracji i oszołomów prawicy, gdziekolwiek są. To ta prawda, boli
dezerterów, którym nie starczyło odwagi by zostać w kraju i walczyć! Trzeba być
emigracyjnym renegatem, by człowieka tak boleśnie doświadczonego przez komunistów,
za pisanie prawdy o naszych czasach, nazwać żydokomunistyczną mętą!
W artykule, „Po Co Nam IPN” wszystko jest prawdą! Każde jedno zdanie w tym
artykule boli tych wszystkich, którzy stworzyli nową prawdę, wirtualną prawdę, dziś
obowiązującą! Rzeczywiście fakty zawarte w tym artykule, nie pasują do obowiązującej
prawdy w III RP! Dla mnie, dla nas, dla milionów Polaków, jest bez znaczenia jak
nazywa się nasza Polska, to nasza ojczyzna i wolę być Jej więźniem, niż wolnym poza
Nią! Widocznie taki sam pogląd mieli ci, co nie wyjechali z kraju, mimo zachęt,
gróźb i nacisków. Bez względu na swoje bezpieczeństwo, podjęli walkę z systemem,
głosili swoje poglądy sprzeczne z obowiązującymi! Dziś tchórzliwi dezerterzy
przebywający od lat poza granicami kraju, uzurpowali sobie takie same prawo do oceny
zdarzeń i osób jak ci, którzy tu w kraju walczyli do zwycięskiego końca! Bezczelność
renegatów nie mieści się w głowie, oni nie zdają sobie sprawy, kim są, oni
uważają się za bohaterów! Autor Jan Pluszkiewicz--Szerszeń 15/16
Tygodnik
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Nie Gru 17, 2006 12:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od: "Lech Wałęsa" <lwprezydent@wp.pl>

Nie mieliśmy żadnej szansy na oderwanie się od ZSRR .Tak uważali wszyscy
poważni na tym świecie . W każde miejsce w Polsce były wycelowane
rakiety ,wystarczyło przycisnąć przycisk w Moskwie . Generałowie widzieli te
przyciski i rakiety .W TYM STANIE RZECZY ODKŁADALI WOLNOŚĆ NA SPRZYJAJĄCE
OKOLICZNOŚCI .Jeśli w to wierzyli , za wiarę nie wolno mieć pretensje
.Jeśli byli pachołkami Moskwy to są zdrajcami . .To należy rozstrzygnąć


Ten mail został przez Wałęsę rozesłany na wszystkie znane mu adresy mailowe. Nawet do ludzi, którzy nie życzą sobie otrzymywać korespondenccji od tw. "Bolka". Wysłanie powyższego maila spowodowało, ze dostajemy kopie odpowiedzi, które zostały przesłane do
Wałęsy oto jedna z nich:


DO PANA LECHA WAŁĘSY

PROSZĘ PUBLICZNIE NIE KŁAMAĆ, BO ZBYT WIELE JUŻ NAKŁAMANO.
WOLNOŚĆ TO STAN DUCHA! KTO "ODKŁADA WOLNOŚĆ", TEN JEST DO NIEJ
NIEZDOLNY, ALBO GODZI SIĘ ZE ZNIEWOLENIEM!
WOLNOŚĆ, TO RÓWNIEŻ JAK NAUCZAŁ JAN PAWEŁ II, PRAWO I OBOWIĄZEK
REALIZOWANIA DOBRA.
DZIAŁANIE WBREW DOBRU, TO SWAWOLA, SKŁONNOŚĆ DO CZYNIENIA ZŁA.
JARUZELSKI SPRZENIEWIERZYŁ SIĘ DOBRU I WYBRAŁ ZŁO. DLATEGO PODZIELIŁ
POLAKÓW I NARZUCIŁ NIEWOLNICTWO ORAZ WRUGOWAŁ WSZELKĄ DEBATĘ NAD DOBREM.
PAN MÓWI NIEPRAWDĘ TWIERDZĄC, ŻE GEOPOLITYKA I PRZYNALEŻNOŚĆ DO
DEMOLUDÓW UPOWAŻNIAŁA JUNTĘ DO TORTUROWANIA I MORDOWANIA LUDZI.
JAKO BYŁY ZWIERZCHNIK SIŁ ZBROJNYCH NIE POWINIEN PAN PUBLICZNIE
WYGŁASZAĆ BZDUR, ŻE ZWIĄZEK SOWIECKI BY UŻYŁ BRONI MASOWEGO RAŻENIA W SERCU
EUROPY, ZWŁASZCZA, ŻE ODMÓWIŁ NAWET TOWARZYSZOM Z NAD WISŁY SWEJ
BEZPOŚREDNIEJ POMOCY W DŁAWIENIU SOLIDARNOŚCI JAKO ŻANDARM SYSTEMU I ZAŁOŻYCIEL
PRL-U.
BĘDĘ SIĘ MODLIŁ DO KSIĘDZA JERZEGO POPIEŁUSZKI, ABY PANA NATCHNĄŁ
MĄDROŚCIĄ, BO NIE WYRZEKAJĄC SIĘ I NIE POTĘPIAJĄC KOMUNIZMU CZYLI
SYSTEMU ZŁA, NADAL EGZYSTUJEMY W SYSTEMIE PRZEMOCY, KŁAMSTW I NADUŻYĆ WŁADZY.

BRONIĄC JARUZELSKIEGO WYRZEKA SIĘ PAN OBRONY DOBREGO IMIENIA I OFIARY KRWI
POLSKICH GÓRNIKÓW, DZIAŁACZY NIEPODLEGŁOŚCIOWYCH I ZWIĄZKOWYCH,
KAPŁANÓW KATOLICKICH SOLIDARNYCH Z LUDŹMI I IDEĄ SOLIDARNOŚCI.

TO, ŻE PO OKRĄGŁYM STOLE OFICJALNY SOCJALIZM ZASTĄPIONO LIBERALIZMEM
TYLKO POTWIERDZA, ŻE MATKĘ BOSKĄ PAN NOSIŁ WYŁĄCZNIE W KLAPIE A NIE W
SERCU.

JARUZELSKI ZDŁAWIŁ DUCHA WOLNOŚCI, A PAN PRZEZ SWE DECYZJE DUCHA
PRZYZWOITOŚCI.

DZIŚ ŻYJEMY W RZECZYPOSPOLITEJ ZNIEWOLONYCH I ZDEMORALIZOWANYCH.

TRZECIA III RP BYŁA TWORZONA BEZ MORALNYCH FUNDAMENTÓW I DLATEGO SZYBKO
ZBANKRUTOWAŁA. STAŁA SIĘ PAŃSTWEM DLA NIEKTÓRYCH. PAŃSTWEM DLA
SPARTIATÓW ŻYJĄCYCH KOSZTEM HELOTÓW.

SZUM MEDIALNY KAŻDEGO DNIA ZAGŁUSZA TROSKĘ O DOBRO WSPÓLNE. UROJONE
ZARZUTY MAJĄ ZAGŁUSZYĆ PRAWDZIWĄ REFLESJĘ NAD CZYNAMI PRAWDZIWYCH
PRZESTĘCÓW, ABY NIE DOPUŚCIĆ DO GŁOSU NAD POWAŻNYMI SPRAWAMI PODNOSZONYMI PRZEZ
SPRAWIEDLIWYCH.

DLATEGO JESZCZE DZIŚ W IV RP, GDZIE TWIERDZĄ POWINNIEN BYĆ KAŻDY POLSKI
DOM I PRZEDSIĘBIORSTWO, TO PAŃSTWOWI URZĘDNICY SWYMI DECYZJAMI SKAZUJĄ
LUDZI NA EKONOMICZNĄ BANICJĘ LUB NĘDZĘ.
FAKT, ŻE W POLSCE MOŻNA ZLIWIDOWAĆ KOMUŚ FIRMĘ ZA TO, ŻE JEJ
WŁAŚCICIEL BIEDNYCH OBDAROWYWAŁ CHLEBEM, TO POKAZUJE MIEJSCE GDZIE JESTEŚMY.

NIESTETY JESTEŚMY CIĄGLE W PIEKLE, Z KTÓREGO NIE WYDOBYŁ SIĘ SOLIDARNY
NARÓD WSPÓLNYMI RĘKAMI, BO DZIEJĄ SIĘ PERMANENTNE ATAKI NA LUDZKIE SERCA
I UMYSŁY.

PROSZĘ WIĘC NIE KŁAMAĆ. JEST DOŚĆ TAKICH W POLSCE, KTÓRYM PŁACĄ ZA
KŁAMSTWA I DESTRUKCJĘ.

OBRONĘ JARUZELSKIEGO NIECH PAN POZOSTAWI ZAWODOWYM ADWOKATOM.

Z POWAŻANIEM

JANUSZ GÓRZYŃSKI

_________________
Maciej


Ostatnio zmieniony przez Maciej dnia Nie Gru 17, 2006 12:49 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Nie Gru 17, 2006 12:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

----- Original Message -----
From: "Miroslaw Chojecki" <kontakt@ant.pl>
To: <lwprezydent@wp.pl>; <kultur@gazeta.pl>
Cc: "magazyn europejski" <sowa-frankfurt@googlegroups.com>
Sent: Saturday, December 16, 2006 3:23 PM
Subject: Re: sowa magazyn europejski Odp: sowa magazyn europejski Re:
Tomasz
Olko: List do generała Jaruzelskiego


Drogi Lechu,
Wydaje mi się, że tracimy czas na dyskusje z tymi ludźmi. W
przeszłości
brakowało im odwagi aby cokolwiek robić więc teraz muszą mieszać z
błotem
tych, którzy coś zdziałali. Tylko w ten sposób mogą wyleczyć się z
frustracji i znaleźć dla siebie alibi.
Z serdecznymi pozdrowieniami
Mirek Chojecki


Mam nadzieję, że teraz nikt już nie będzie miał złudzeń kim jest Mirosław Chojecki Przewodniczący SWS!!!!! No cóż podpisanie współpracy z kontrwywiadem w 1976 do czegoś go zobowiazuje!

_________________
Maciej


Ostatnio zmieniony przez Maciej dnia Nie Gru 17, 2006 12:59 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 9:26 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Nie Gru 17, 2006 12:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten tekst Wałęsy to najlepszy przykład z gatunku "nie chcem ale muszem"!
Az się wierzyć nie chce, że tak mu się poplątały fakty historyczne. Te rakiety rzeczywiscie były wycelowane ale w przypadku realizacji planu napadu tzw. Ukladu Warszawskiego na Zachodnią Europę. Jak wiadomo plany te zniweczył płk. Kuklinski! W grudniu 81 roku one już nie miały żadnego sensu. Natomiast jesli ci "bohaterscy" generałowie ODŁOŻYLI WOLNOŚĆ NA SPRZYJAJACE OKOLICZNOŚCI to dlaczego nie pozbyli się swego prosowieckiego kundlizmu po rozwiazaniu tzw. Układu Warszawskiego?
Zamiast tego nastapił akt niebywałej zdrady polskich interesów narodowych. Przyjęto Ustawę o utworzeniu WSI czyli zalegalizowaniu sowieckich służb specjalnych w polskim systemie prawnym. Ten akt zdrady odbija sie czkawką po dzień dzisiejszy. Ten akt podpisal nikt inny jak Lech Wałesa - Prezydent Lewych Nóg. A te "lewe nogi" zrobiły wszystko co w ich mocy było aby zniszczyć podstawy bytu Polaków i Państwa Polskiego zgodnie z życzeniem ich mocodawców.
To niepojęte jak można tak nachalnie "wciskać ludziom kit w uszy"!
Jerzy Tatol

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group