" /> Dyskusje ogólne :: L.Walęsa: RMF: "Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka!&a
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

L.Walęsa: RMF: "Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka!&a

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 18, 2008 9:48 am    Temat postu: L.Walęsa: RMF: "Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka!&a Odpowiedz z cytatem

RMF: "Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka!" http://fakty.interia.pl/kraj/news/rmf-ksiazka-o-walesie-wywola-burze,1110576

Czwartek, 15 maja (10:11)

Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka - tak Lech Wałęsa w rozmowie z reporterem RMF FM odpowiada na zapowiedź prezesa IPN.

Janusz Kurtyka w Kontrwywiadzie RMF FM zapowiedział publikację książki, w której będzie mowa o tym, że były prezydent był w latach 70. tajnym współpracownikiem SB o kryptonimie "Bolek".

- Przypuszczam, co chcą zrobić. Wszystkie paszkwile, ksero wrzucić w jedną książkę i powiedzieć: "Niech każdy wyrobi sobie pogląd". Tylko, że takie dokumenty to ja mogę im lepsze przysłać na każdego z nich. To jest nieróbstwo, to jest skandal i będziemy się sądzić - powiedział.

Wałęsa chce, żeby w książce znalazł się zapis wyjaśniający, że wszelkie oskarżenia to donosy nieznanego pochodzenia, a także sfałszowane dokumenty. Podkreśla, że historycy przygotowujący publikację nie kontaktowali się z nim.

- To jest podrywanie autorytetu. Po co to robią? Zbliża się 25-lecie Nobla i paru ludzi jest, którzy chcą mnie ześwinić. Czy im się uda? Na krótką metę tak, a na dłuższą nie. Każdy, kto jest poważny, musi zauważyć, że tak postępować nie wolno. Na mnie nie było, nie ma i nie mogło być żadnych oryginalnych dokumentów. Wiem, kim byłem i wiem, że nigdy nie miałem nic wspólnego z organami komunistycznymi - zaznaczył były prezydent.

Jak zapowiedział Kurtyka, praca ukaże się w ciągu najbliższych kilku, może kilkunastu tygodni. Książkę wciąż otacza mgła tajemnicy. Choć od wielu miesięcy było wiadomo, że jest przygotowywana, to dopiero teraz wiemy, że się ukaże. A jej zawartość wywoła burzę.

Według informacji reportera RMF FM, Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk przekonują w niej, że Lech Wałęsa został zwerbowany przez Służbę Bezpieczeństwa w 1970 r. Potem, przez kilka lat był współpracownikiem peerelowskich służb. W 1976 r. Wałęsa zerwał współpracę i od tej pory był lojalnym wobec kolegów działaczem przedsierpniowej opozycji, choć - jak twierdzą historycy - komunistyczne władze przy różnych okazjach starały się przypomnieć mu epizod "Bolka". Produkowały też fałszywki mające dowodzić, że Wałęsa nie rozstał się z SB. One również znajdują się publikacji Instytutu Pamięci Narodowej.

Źródło informacji: RMF

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 18 maja 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Nie Maj 18, 2008 10:58 am, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 3:20 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 18, 2008 10:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kurtyka: Tropimy lustracyjnych kłamców, będą procesy

http://www.rmf.fm/fakty/?id=136813&temat=75


Cz, 2008-05-15 08:02 (aktualizacja: 13:04)

Kurtyka: Tropimy lustracyjnych kłamców, będą procesy

Prawie 100 tysięcy osób złożyło oświadczenia lustracyjne. I są już pierwsze sprawy kłamstwa lustracyjnego realizowane przez prokuratorów. Mam nadzieję, że w ciągu dwóch, trzech miesięcy pierwsze sprawy trafią do sądu - ujawnił w Kontrwywiadzie RMF FM Janusz Kurtyka, szef Instytutu Pamięci Narodowej. Kurtyka dodał jedynie, że na początek nie będzie „to zbyt wysoka półka” nazwisk.
< fot. Łukasz Karpiuk, RMF FM

Konrad Piasecki: Panie prezesie, spójrzmy realnie - ta wczorajsza decyzja sądu to dla jednych koniec marzeń, dla innych obaw o to, że autorzy stanu wojennego zostaną kiedykolwiek osądzeni. Prawda?

Janusz Kurtyka: Istnieje realne niebezpieczeństwo, że rzeczywiście ta kuriozalna decyzja może być końcem marzeń o tym, żeby zweryfikować sądownie zbrodnię stanu wojennego. Zwróciłbym uwagę na fakt, że tutaj sąd dał dowód żenującej słabości intelektualnej. O ile bowiem prokuratorom IPN chodzi o to, żeby sprawdzić, czy generał Jaruzelski złamał prawo ówcześnie obowiązujące, wprowadzając stan wojenny, to sąd mówi: „Sprawdźmy, czy generał Jaruzelski miał rację”. A to są zupełnie inne rzeczy.

Konrad Piasecki: Czuje się pan zrobiony w bambuko?

Janusz Kurtyka: Nie.

Konrad Piasecki: „Nas idealistów ktoś robi w bambuko” – tak mówi Lech Wałęsa.

Janusz Kurtyka: Nie chciałbym używać takich słów i myślę, że instytucja państwowa nie może być zrobiona w bambuko. Natomiast struktury państwa, a częścią struktur państwa jest sądownictwo, mogą działać źle, słabo lub też mogą działać dobrze, bądź też mogą zachowywać się oportunistycznie.

Konrad Piasecki: W tym przypadku działają jak?

Janusz Kurtyka: Myślę, że w tym przypadku sąd realizuje wielką ucieczkę przed szansą osądzenia totalitaryzmu komunistycznego.

Konrad Piasecki: Sąd żąda od IPN, by wasi prokuratorzy zebrali dokumenty z archiwów amerykańskich i radzieckich, przesłuchali Margaret Thatcher, Zbigniewa Brzezińskiego czy Michaiła Gorbaczowa. Czy to wszystko jest w ogóle realne?

Janusz Kurtyka: To jest mało realne i w ogóle jest niepotrzebne z tego prostego powodu, że – jeszcze raz powtórzę – my chcielibyśmy, aby sąd ocenił, czy Jaruzelski złamał prawo. Natomiast sąd proponuje wielkie kwerendy, które prawdopodobnie przyniosą efekt zerowy z punktu widzenia procesu.

Konrad Piasecki: Archiwa radzieckie, rosyjskie są do otwarcia?

Janusz Kurtyka: Czy pan redaktor wierzy, że archiwum KGB na prośbę IPN będzie otworzone?

Konrad Piasecki: Nie wierzę.

Janusz Kurtyka: Czy pan redaktor wierzy, że archiwa służb specjalnych Ameryki czy Anglii będą otworzone?

Konrad Piasecki:Zazwyczaj otwierają się po 50 latach, jak dobrze pójdzie, a jak gorzej, to po 75.

Janusz Kurtyka: Po co w tym przypadku? W tych archiwach mogą być tylko pewne hipotezy – nic więcej.

Konrad Piasecki: W takim razie Jaruzelskiego, Kiszczaka, Kanię osądzi tylko historia?

Janusz Kurtyka: Historia... Powiedziałbym tak: Instytut Pamięci Narodowej będzie chciał wyczerpać wszelkie możliwości proceduralne, więc prawdopodobnie złożymy zażalenie.

Konrad Piasecki: Ale jeśli to zażalenie zostanie odrzucone, to co wtedy?

Janusz Kurtyka: Jeżeli zostanie odrzucone, to będziemy robili wszystko to, co nakazuje prawo, a więc zrealizujemy…

Konrad Piasecki: Ale w ogóle będziecie wykonali te czynności, których zażądał sąd?

Janusz Kurtyka: Tak. Będziemy wykonywać te czynności, bo taki będzie nasz obowiązek prawny.

Konrad Piasecki: Ale jeśli część z nich udałoby się zrealizować, to jest zadanie na lata.

Janusz Kurtyka: To znacznie opóźni ponownie podjęcie procesu.

Konrad Piasecki: Ale opóźni o rok, dwa, pięć, dziesięć?

Janusz Kurtyka: Myślę, że rok to mało.

Konrad Piasecki: A oskarżeni mają od 80 do 91 lat.

Janusz Kurtyka: I właśnie obawiam się, że ów oportunizm żywi się taką nadzieją.

Konrad Piasecki: A może z drugiej strony to jest tak, że Wielopolskiego za jego realpolitik, Piłsudskiego za zamach majowy, Jaruzelskiego za stan wojenny rzeczywiście powinna sądzić historia, a nie sądy powszechne?

Janusz Kurtyka: Panie redaktorze, myślę, że w tej trójcy, którą pan wymienił, znajdują się osoby różnej kategorii.

Konrad Piasecki: Nie porównuję postaci, ale czyny były równie kontrowersyjne.

Janusz Kurtyka: Nie można porównywać Wielopolskiego z Piłsudskim i Piłsudskiego z Jaruzelskim, którego życie jest na pograniczu zdrady.

Konrad Piasecki: Ale zamach majowy jest jednocześnie czynem, który – dzisiaj, gdyby ktoś wyprowadził wojska na ulice, żeby przejąć władze – też byśmy chcieli sądzić. Piłsudski dzisiaj jest bohaterem narodowym, a sąd po 10 latach by go też być może skazał na karę śmierci za zamach majowy.

Janusz Kurtyka: Myślę, że nie powinniśmy w ten sposób dyskutować o marszałku Piłsudskim, ponieważ czasy, w których żył, były zupełnie inne niż te, w których my żyjemy, i kryteria oceny polityki były zupełnie inne.

Konrad Piasecki: Ale w dużej mierze to dopiero historia zweryfikowała, czy dokonując zamachu majowego Piłsudski miał rację.

Janusz Kurtyka: Bardzo szybko po zamachu majowym okazało się, że Piłsudski wzmocnił państwo, okazało się, że wywołał falę społecznych nadziei i emocji, dobrych emocji. A Jaruzelski zniszczył emocje narodu polskiego.

Konrad Piasecki: Platforma Obywatelska mówi – nie zamierzamy pracować nad zmianą ustawy lustracyjnej. Czy ta ustawa, która jest – taka poobrzynana przez Trybunał Konstytucyjny – w ogóle ma szansę działać?

Janusz Kurtyka: Ta ustawa jest realizowana. Musimy dać sobie jeszcze trochę czasu, żeby zobaczyć jak ona będzie funkcjonowała. Z tego prostego powodu, że w drugiej połowie marca minął termin składania oświadczeń lustracyjnych.

Konrad Piasecki: Ile osób nie złożyło oświadczenia? Ile odmówiło złożenia?

Janusz Kurtyka: To są szacunki, których nie podejmuję się podać. Wiem, że oświadczenia lustracyjne złożyło prawie sto tysięcy osób.

Konrad Piasecki: Biuro lustracyjne IPN jest już na tropie jakichś lustracyjnych kłamców?

Janusz Kurtyka: Tak, już są pierwsze sprawy realizowane przez prokuratorów. Mam nadzieję, że w ciągu dwóch, trzech miesięcy pierwsze sprawy trafią do sądu.

Konrad Piasecki: Czyli będą procesy lustracyjne?

Janusz Kurtyka: Tak.

Konrad Piasecki: Wstrząsną Polską?

Janusz Kurtyka: Nie wiem, czy wstrząsną.

Konrad Piasecki: Ale pan zna osoby wytypowane. To osoby z pierwszych, drugich stron gazet, czy takie, których w gazetach nie będziemy widzieli?

Janusz Kurtyka: To jest decyzja prokuratora, a prokurator nie powinien kierować się częstotliwością występowania w gazecie, tylko wybranymi materiałami.

Konrad Piasecki: Absolutnie tak, ale znając te nazwiska, może pan powiedzieć czy to będą ważkie procesy?

Janusz Kurtyka: To będą procesy ważkie z punkty widzenia procedury.

Konrad Piasecki: A z punktu widzenia państwa i polityki?

Janusz Kurtyka: Zobaczymy. Procedury i sposób ich potraktowania, odwoływania się do istniejącej rzeczywistości prawnej, będzie bardzo ważnym testem formalnym.

Konrad Piasecki: Pan wie o co ja pytam.

Janusz Kurtyka: O nazwiska, a ja ich nie podam.

Konrad Piasecki: Pytam nie tyle o nazwiska, a o półkę, z której są te osoby typowane przez IPN.

Janusz Kurtyka: Na początek nie będzie to zbyt wysoka półka.

Konrad Piasecki: Prokurator prześwietla nieprawidłowości w śledztwie dotyczącym zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki – twierdzi Roman Giertych. Wie pan coś o tym?

Janusz Kurtyka: To pytanie powinno być skierowane do Romana Giertycha. Jeżeli jest to prokurator, na pewno nie jest to prokurator z IPN.

Konrad Piasecki: Ktoś z IPN-u był przesłuchiwany w tym śledztwie? To jest śledztwo prokuratury powszechnej?

Janusz Kurtyka: To jest śledztwo prokuratury powszechnej. O ile wiem, na razie nikt nie był przesłuchiwany i sprawa nie jest na tyle istotna, żeby można było tak wielką ekscytację wzbudzać.

Konrad Piasecki: To są te nieprawidłowości z lat 90. i początków tego wieku, czyli prokurator Witkowski i te wszystkie problemy, które miał? To są sprawy związane z tą kwestią?

Janusz Kurtyka: Gospodarzem tego śledztwa jest określony prokurator i tam należy kierować pytania.

Konrad Piasecki: Kiedy ukarze się słynna i długo oczekiwana książka o przeszłości Lecha Wałęsy?

Janusz Kurtyka: Wtedy, kiedy będzie na takim poziomie, żeby można było ją wydać.

Konrad Piasecki: A cały czas nie jest. Jest praktycznie gotowa, prawda?

Janusz Kurtyka: Trwają bardzo intensywne prace nad tą książką. Jak nadejdzie właściwy moment, zostanie opublikowana. Zdaję sobie sprawę z tego, że budowany jest nastrój pewnej ekscytacji, ale poczekajmy. To książka jak każda inna.

Konrad Piasecki: Postawi ona kropkę nad „i” w odpowiedzi na pytane, czy lider „Solidarności” był TW „Bolek”?

Janusz Kurtyka: Ta książka w sposób bardzo szczegółowy przeanalizuje wszystkie dostępne obecnie materiały archiwalne, w których znajdują się tego typu informacje.

Konrad Piasecki: Ale jeśli się pojawi, to nie za miesiąc czy dwa?

Janusz Kurtyka: Pojawi się w ciągu kilku, kilkunastu tygodni.

Konrad Piasecki: Czyli jednak. Jest prawie gotowa.


źródło informacji: RMF

Komentarz:

Najciekawsze z tego wywiadu jest stwierdzenie prowadzącego rozmowę red. Konrada Piasecki. cyt " red. Konrada Piasecki: Czyli jednak. Jest prawie gotowa.

W tym stwierdzeniu "Czyli jednak" , widać paniczny strach przed prawdą oczywistą, jak ja jako dziennikarz Konrad Piasecki zachowywalem się przez ostatnie 18 lat, dlaczego milczalem?

Postawie pytanie retoryczne :

Czy pan Konrad Piasecki , Monika Olejnik lub inni dziennikarze tego pokroju, mogliby zaistnieć na scenie dziennikarskiej po 1989r , gdyby mówili prawdę poprzez swoją postawę moralną wobec historycznych faktów , oczywistych od lat ... takim faktem jest postawa na przestrzeni 38 lat przez Lecha Walęsę?

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 18 maja 2008r
www.sw.org.pl ,
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group