" /> Dyskusje ogólne :: Prokurator chce więzienia w zawieszeniu dla Kiszczaka
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prokurator chce więzienia w zawieszeniu dla Kiszczaka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pią Maj 30, 2008 6:48 am    Temat postu: Prokurator chce więzienia w zawieszeniu dla Kiszczaka Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/141012.html

"Prokurator chce więzienia w zawieszeniu dla Kiszczaka
reg 29-05-2008, ostatnia aktualizacja 29-05-2008 18:27

Kary czterech lat więzienia pomniejszonej na mocy amnestii 1989 roku o połowę w zawieszeniu na pięć lat żąda prokurator dla gen. Czesława Kiszczaka, szefa MSW z okresu stanu wojennego, oskarżonego o przyczynienie się do śmierci 9 górników z kopalni "Wujek" w grudniu 1981 r.

W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie wysłuchał mowy końcowej prokuratora w trwającym od 1994 r. procesie 82-letniego Kiszczaka.

Prokurator wniósł o uznanie go za winnego zarzucanego mu czynu i stwierdzenie, że była to zbrodnia komunistyczna. Kary dodatkowe, żądane przez prokuratora, to 8 lat zakazu pełnienia funkcji w administracji publicznej oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości.

W piątek mają zabrać głos pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych (czyli rodzin zabitych oraz NSZZ "Solidarność" z kopalni) oraz ewentualnie sami oskarżyciele. Prawdopodobnie 7 lipca zabierze głos obrońca i oskarżony. Wyrok mógłby wtedy zapaść 10 lipca.

Według aktu oskarżenia, Kiszczak sprowadził "powszechne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzi", wysyłając 13 grudnia 1981 r. tajny szyfrogram do jednostek milicji, mających m.in. pacyfikować zakłady strajkujące po wprowadzeniu tego dnia stanu wojennego przez władze PRL. Zdaniem prokuratury, bez podstawy prawnej Kiszczak przekazywał w nim dowódcom poszczególnych oddziałów MO swe uprawnienia do wydania rozkazu o użyciu broni. Według prokuratury, było to podstawą działań plutonu specjalnego ZOMO, który 15 i 16 grudnia 1981 r. strzelał w kopalniach "Manifest Lipcowy" i "Wujek".

Kiszczak odpiera zarzuty. Jego zdaniem, akt oskarżenia sporządzono z powodów politycznych. Jego sprawę, z powodu złego stanu zdrowia, wyłączono w 1993 r. z katowickiego procesu b. milicjantów oskarżonych w sprawie śmierci górników. Zapadł już w nim nieprawomocny wyrok skazujący zomowców, którzy zastrzelili górników z "Wujka", na kary od 11 lat do 2,5 roku więzienia. 19 czerwca sąd ma rozpatrzyć apelację oskarżonych.

Warszawski proces Kiszczaka zaczął się jesienią 1994 r. W 1996 r. uniewinniono go, a w 2004 r. skazano na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Oba wyroki uchylał potem sąd II instancji. Obecny proces ruszył we wrześniu 2006 r. Był wiele razy przerywany z powodu złego zdrowia oskarżonego (może brać udział w rozprawie tylko dwie godziny dziennie).

W czwartek sąd zamknął przewód sądowy - wcześniej oddalono ostatni wniosek obrony, by do sprawy włączyć wyjaśnienia b. milicjantów oskarżonych w sprawie śmierci górników, uznając to za nieprzydatne dla sprawy.

Ten proces to nie jedyne oskarżenie Kiszczaka. W połowie maja Sąd Okręgowy w Warszawie zwrócił pionowi śledczemu IPN akt oskarżenia za stan wojenny z 1981 r., wobec m.in. Wojciecha Jaruzelskiego, Kiszczaka i Stanisława Kani. IPN odwołuje się od tej decyzji. Kiszczak jest oskarżony o udział w "zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym" - czyli Wojskowej Radzie Ocalenia Narodowego - za co grozi do 8 lat więzienia.

Niedawno szczeciński oddział IPN wysłał do stołecznego sądu akt oskarżenia przeciw Kiszczakowi za to, że w 1985 r. wyrzucił ze służby porucznika WUSW w Koszalinie, bo ten posłał córkę do pierwszej komunii - za takie przekroczenie uprawnień grozi do 3 lat więzienia. Zarzut bezprawnego zwolnienia z pracy milicjanta Kiszczakowi postawił także IPN w Gdańsku.

Kiszczak od 1945 r. był funkcjonariuszem Informacji Wojskowej (kontrwywiadu wojska). W 1946 r. został pracownikiem polskiej misji wojskowej w Londynie. Od 1957 r. funkcjonariusz Wojskowej Służby Wewnętrznej. W 1972 został szefem Zarządu II Sztabu Generalnego WP (wywiad wojskowy). W 1978 r. mianowany zastępcą szefa Sztabu Generalnego. Od 1979 r. szef kontrwywiadu WSW. W 1981 r. został szefem MSW jako bliski współpracownik gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Członek WRON, brał udział w organizowaniu stanu wojennego. Członek Biura Politycznego KC PZPR w latach 1986-90. Był uczestnikiem rozmów w Magdalence i prac Okrągłego Stołu w 1989 r. Desygnowany na premiera w lipcu 1989 r., nie zdołał utworzyć rządu. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego miał funkcję wicepremiera. 6 lipca 1990 r. wycofał się z życia politycznego, przekazując resort Krzysztofowi Kozłowskiemu."

Źródło : PAP
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 8:57 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pią Maj 30, 2008 6:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/140953.html

"SN odroczył kasację E. Misztala i J. Smugi za porwanie z 1983 r.
reg 29-05-2008, ostatnia aktualizacja 29-05-2008 15:25

Sąd Najwyższy odroczył rozpoznanie kasacji b. milicjantów Edwarda Misztala i Janusza Smugi, skazanych na 2,5 i na 2 lata więzienia za uprowadzenie w 1983 r. ze stołecznego kościoła pracowników prymasowskiego komitetu pomocy. SN wystąpił do IPN o akta tego głośnego najścia.

Na czwartkowej rozprawie kasacyjnej w SN sędzia SN Halina Gordon-Krakowska przed otwarciem przewodu poinformowała, że "dla dobra postępowania" SN zwróci się do IPN o nadesłanie - jeśli się zachowała - dokumentacji operacyjnej SB tej sprawy, włącznie z aktami tajnych współpracowników oraz planów działań MO.

Sędzia podkreśliła, że takie ewentualne dokumenty mają poważne znaczenie dla całej sprawy. "Doświadczenie podpowiada, że po usilnych poszukiwaniach we wszystkich jednostkach IPN, jest możliwość ich odszukania" - dodała.

Rozczarowania tą decyzją nie krył jeden z porwanych, Włodzimierz Żarnecki, który jest oskarżycielem posiłkowym. "Od wielu lat zwracałem się o to do sądów i choć część moich wniosków przyjęto, to nigdy ich nie zrealizowano" - powiedział PAP. "Wszyscy się boją tej sprawy" - dodał.

W SN stawili się licznie dawni podkomendni Misztala (w PRL twórcy i wieloletniego dowódcy milicyjnej brygady antyterrorystycznej). Odnosili się oni nieprzyjaźnie do Żarneckiego i do dziennikarza PAP, któremu zarzucili "pogoń za sensacją" i uprzedzenie do Misztala. Oświadczyli, że oskarżenie Misztala jest skandalem, gdyż był to "najlepszy policjant", który powinien być uniewinniony.

W swej kasacji obrońca Misztala, mec. Jerzy Jamka wnosi o uchylenie wyroku i zwrot sprawy do sądu II instancji. Powiedział PAP, że m.in. kwestionuje uznanie czynu zarzucanego podsądnym za zbrodnię komunistyczną.

3 maja 1983 r., podczas zajść ulicznych na warszawskiej Starówce po manifestacji patriotycznej, ludzie Misztala wtargnęli na teren klasztoru przy kościele p.w. św. Marcina, gdzie mieścił się Prymasowski Komitet Pomocy Uwięzionym. Pobili jego pracowników (w tym opozycyjną poetkę Barbarę Sadowską, matkę zabitego kilka dni później przez MO Grzegorza Przemyka), zdemolowali pomieszczenia i zabrali sześć osób. Bijąc, obrażając i grożąc śmiercią, milicjanci wywieźli porwanych do lasu. Tam ich wieczorem wypuszczano - bez wierzchnich okryć i dokumentów.

Pierwszy proces b. milicjantów ruszył w 1994 r. Został umorzony w 1995 r. przez sąd, który powołał się na ustawę z 1989 r. o abolicji. Sąd wyższej instancji zwrócił jednak sprawę I instancji. Od tego czasu proces kilka razy zaczynał się od nowa, głównie z powodów proceduralnych.

Misztala oskarżono o to, że na jego bezprawne polecenie milicjanci, którymi kierował Smuga, wywieźli do lasu sześć osób. Odpowiadający z wolnej stopy oskarżeni, którym groziło do 10 lat więzienia, nie przyznawali się do zarzutów. Misztal zeznawał, że jego grupa goniąc rozrzucających ulotki, wpadła na jakieś podwórko, gdzie natknęli się na grupę osób "uzbrojonych w łopaty". "Wydałem polecenie, by podjąć walkę" - mówił Misztal. Podkreślał, że wywiezienie zatrzymanych polecił mu milicyjny "sztab"; przypominał, że otrzymał naganę za całą akcję.

W 2006 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał Misztala i Smugę za "bezprawne pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem" na 2,5 oraz 2 lata więzienia, uznając ich za winnych zbrodni komunistycznej (która nie przedawnia się na ogólnych zasadach). Gdyby nie zastosowana przez sąd amnestia z 1989 r., kary byłyby dwa razy wyższe.

Sędzia podkreślał, że działania Misztala i jego grupy były zorganizowaną akcją przeciw opozycjonistom. Według sądu ważne dla oceny ich czynów było, że u poszkodowanych powstało wrażenie, iż działa przeciw nim państwo, że nie mają się do kogo zwrócić o obronę. Sąd przyjął, iż Misztal był jedynie wykonawcą, a nie projektodawcą całej akcji, ponieważ ze względu na odmowę składania wyjaśnień nie można było ustalić kto faktycznie za tymi bezprawnymi działaniami stał.

W lipcu 2007 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelacje obrońców.

Misztal był twórcą i pierwszym szefem milicyjnej brygady antyterrorystycznej. Jego ludzie odblokowywali jesienią 1981 r. strajkującą Wyższą Oficerską Szkołę Pożarniczą w Warszawie, udaremniali porwania samolotów, zatrzymywali działaczy podziemia; ochraniali też papieża podczas jego wizyt w Polsce. Po 1992 r. Misztal (jako policyjny emeryt) utworzył firmę ochroniarską, która m.in. ochraniała w Polsce Władimira Żyrinowskiego. Po prawomocnym wyroku stracił możliwość kierowania firmą - prawo zakazuje tego osobom karanym."

Źródło : PAP
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartłomiej Marjanowski
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 368

PostWysłany: Pią Maj 30, 2008 8:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A dlaczego w zawieszeniu? Niech go zimą wyslą na poligon jak naszych w 82r. do namiotu bez ogrzewania! Potem do internatu w Strzelcach Opolskich. Nie zawadziłoby też odwiedzenie słynnych Wronek i paru innych miejsc, nie dużo wszędzie po półroku tak po 3 latach byłby wyedukowany.
_________________
Bartek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group