" /> Dyskusje ogólne :: Ciekawa analiza sytuacji w Kościele katolickim
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ciekawa analiza sytuacji w Kościele katolickim

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ryszard Tokarski
Weteran Forum


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 281

PostWysłany: Nie Gru 31, 2006 6:55 pm    Temat postu: Ciekawa analiza sytuacji w Kościele katolickim Odpowiedz z cytatem

http://gdanszczanin.blox.pl/2006/12/Pokolenie-ksiezy-donosicieli-czyli-sieroty-po-PRLu.htm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 10:12 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Nie Gru 31, 2006 9:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jest tekst pod tym linkiem powyzej:

Pokolenie księży donosicieli czyli sieroty po PRLu

"księży pozytywnych wysuwać na kluczowe stanowiska kościelne, unikając przy tym szkodliwej dla nas kompromitacji" grudzień 1953 Józef Cyrankiewicz

" Nawet jeśli prawda może powodować zgorszenie, lepiej dopuscić do zgorszenia, niż wyrzec się prawdy" Papież Grzegorz I

Stanowisko Episkopatu Polski w sprawie abpa Wiesława Wielgusa to nowa jakość w sporze o uwikłanie księży w agenturę. Po raz pierwszy w obronie pomówionego hierarchy stanęły wszystkie środowiska Kościoła. Od księdza Rydzyka i jego mediów poprzez sam Episkopat aż po Tygodnik Powszechny. Ton niemal histerycznej jednomyślności daje do myślenia. W jedym z wpisów sprzed kilku miesięcy pisałem o dwóch drogach rozwiązaniu problemu Kościoła Katolickiego w socjalistycznym państwie. Pierwsza z dróg przed którą stanęli komuniści po przejęciu władzy z rąk Rosjan to stworzenie Kościoła alternatywnego. Temu służyło wspieranie Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego i budowanie środowiska tzw księży patriotów. Druga droga to przejęcie kontroli nad istniejącą strukturą Kościoła. Do roku 1956 strategią realizowaną przez państwo komunistyczne było osłabianie Kościoła Katolickiego na wszelkie sposoby.

Rok 1956 i uwolnienie z aresztu Prymasa Wyszyńskiego to moment w którym komuniści zdali sobie sprawę z nieskuteczności przyjętych metod. Nie mogąc w nowej rzeczywistości realizować twardej polityki wobec Kościoła i nie wierząc już w jej sens i powodzenie, rozpoczynają realizację planu B. Planu polegającego na wewnętrznej infiltracji Kościoła. Kamieniem węgielnym tej strategii jest porozumienie podpisane przez Prymasa Wyszyńskiego 31 grudnia 1956. Na mocy tego dokumentu Prymas zgłaszał kandydaturę biskupa a Urząd ds Wyznań miał 3 miesiące na weto. Po tym czasie Prymas mógł wystąpić do stolicy Apostolskiej o mianowanie ordynariusza. Czyli SB, Urząd ds Wyznań uzyskali legalną drogę eliminowania nieprzychylnych systemowi duchownych i promowania tych, którzy dawali nadzieję, a czasami pewność, obustronnie korzystnej współpracy. To była droga obsadzania agenturą najwyższych urzędów w Kościele Katolickim.

Twierdzę, że to własnie ten moment jest praprzyczyną naszych dzisiejszych problemów z lustracją księży. To od tego momentu walka z Kościołem Katolickim wchodzi w nową fazę. Z jednej strony atmosfera nacisku i zastraszania z drugiej zaś plan promowania i awansowania agentury wewnątrz Kościoła.

Analizując procesy zachodzące w Kościele w czasach PRL należy mieć na uwadze słabość Kościoła. Dzisiaj już o tym nie pamiętamy, bo nikt na dobrą sprawę nie jest zainteresowany upublicznianiem tej wiedzy, ale warto przypomnieć, że księża "patrioci" i księża z nimi sympatyzujący stanowili prawdopodobnie ok 10 % księży w Kościele Katolickim. Trzeba pamiętać, że równocześnie następował proces pozyskiwania agentury wśród księży. Szacunki naukowców wskazują na 10 -15 % uagenturalnienie księży. Oczywiście zbiory księży Patriotów i księży Agentów się pokrywają ( trzeba też pamiętać o przesunięciu w czasie) ale raczej na pewno nie są tożsame. Trzeba zakładać, że ok 18 - 20 % księży jawnie lub tajnie kolaborowało z komunistycznym państwem. Jeżeli nałożymy na to słabość, zwłaszcza w pierwszym okresie po wojnie, Kościoła Katolickiego na ziemiach odzyskanych i pozaprawnę praktykę mianowania przez komunistów podporządkowanych sobie proboszczów i urzędników kościelnych przed rokiem 56 to Kościół jawi nam się jako struktura chwiejącą się pod ciosami ateistycznego państwa.

Podpisane z końcem grudnia 56 roku porozumienie było kluczowe dla władzy z jednego powodu. Dawało podstawowy i bardzo skuteczny argument przemawiający za utrzymywaniem z władzą przyjaznych stosunków. Jak do tej pory współpraca rozpoczynała się pod groźbą szantażu. W nowej sytuacji można było uprawiać ukochaną przez komunistów gospodarkę planową. Możliwa stała się hodowla teologów, przyszłych biskupów, profesorów, autorytetów moralnych. Już nie trzeba było ich szantażować, straszyć skompromitowaniem w środowisku. Jak wiadomo takie metody pozyskiwania agentury okazują się zawsze najmniej skuteczne. W nowej sytuacji władza płaciła za dyskrecjonalną lojalność dyskrecjonalnym popieraniem kariery w ramach Kościoła Katolickiego

Wydaje się, że kilkunastoprocentowa agentura w skali całego Kościoła to niewiele. Sądzę jednak, że problem z owymi 10-15 % to tak jak ze szklanką do połowy pełną. Kilkanaście procent agentów rozproszonych po całej strukturze kościoła to może i niewiele. Sądzę jednak , że agentury nie tworzono po to aby uzyskać wiedzę o parfiach białostockich, bieszczadzkich czy gorzowskich. Skoro nagrodą za donoszenie była pomoc w awansie, w karierze to oferta nie mogła być skierowana do proboszczów i wikarych. Im paszporty na wyjazdy zagraniczne i studia nie były potrzebne. Tezy o szczególnym zainteresowaniu SB księżmi budującymi kościoły na prowincji jest propagandową ściemą. Chodzi o to , żeby odwrócić uwagę historyków, dziennikarzy, wreszcie opinii publicznej od istoty tego swoistego Paktu z Diabłem.

Najgorsze jest to, że proces szpikowania Kościoła agenturą trwał pół wieku. 50 lat selekcjonowania dobrze rokujących alumnów, kleryków. Prowadzenia ich po szczeblach kościelnej kariery i 50 lat zapłaty i dowodów wdzięczności za pomoc w awansie. Przez pół wieku SB penetrowała uniwersytety, seminaria, w celu wyselekcjonowana agentów o wysokim potencjale i intelekcie. Potem mieli kilkadziesiąt lat i niemal nieograniczone możliwości aby umieszczać ich w strukturach kościelnych i kierować ich karierą. Ci już wchłonięci przez system i zaprzęgnięci do realizacji sbeckich intryg gorliwie pomagali w we wciąganiu w sieć następnych. W ten sposób system multiplikował się w postępie geometrycznym.

Dzisiejsza sytuacja w Kościele to pokłosie tych 50 lat ubeckiej monokultury. Nie wiem jak rozwiązać ten problem. Jedyną uczciwą drogą wydaje się odkrycie prawdy i zmierzenie się z nią. Rodzi to opór tych, którzy będą musieli zejść z piedestałów w niesławie. Ale jest też inna motywacja ludzi szczerze strwożonych sytuacją, w której znalazł się Kościół. Jest nim lęk, że odkrycie calej strasznej prawdy może Kościół w Polsce zniszczyć. I dlatego według nich, w imię dobra Kościoła trzeba ten Pakt z Diabłem zmieść pod dywan i zamilczeć.

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Pon Sty 01, 2007 2:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kielce:
Biskup - Przepraszamy za rodaków bawiących się kłamstwem

Biskup kielecki Kazimierz Ryczan podczas dziękczynno-przebłagalnej mszy świętej, odprawionej w bazylice katedralnej w Kielcach, poruszył problem lustracji. - Przepraszamy Cię Panie za rodaków, którzy bawią się kłamstwem i odbierają innym dobre imię - powiedział ordynariusz diecezji w homilii na zakończenie 2006. (ks, PAP)

Nie wiem za kogo przeprasza czy za biskupów - judaszy? Jak tak, to godny jest biskupa Kaczmarka, który wolał pójść do wiezienia niz potępić Prymasa Wyszyńskiego. Jesli odwrotnie czyli za tych co dążą do prawdy to kolejny biskup w Kościele polskim dołączył do kościoła judaszowego. Nic nowego. Kosciół w Polsce przetrwa siłą swojego laikatu i księży z małych parafii, którzy nie sprzedali się Szatanowi.

"Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na góre, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali mu pokłon. Niektórzy jednak watpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: " Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idżcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielajac im chrztu w imie Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skonczenia świata."

(Ewangelia według Św. Mateusza)

"Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak przeze mnie."
Ewangela według Św. Jana

Drogą do Ojca jest PRAWDA. Na nic ludzkie kompromisy, na nic pogoń za dostojeństwem. Żyć w prawdzie to najważniejsze przykazanie. Żyć w Chrystusie.

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group