" /> Dyskusje ogólne :: Prezydencki Prezent Lustracyjny-
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prezydencki Prezent Lustracyjny-

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Wto Sty 02, 2007 10:04 am    Temat postu: Prezydencki Prezent Lustracyjny- Odpowiedz z cytatem

Nowy Dziennik 2.01.2007
http://65.55.137.124/cgi-bin/getmsg/Lustracja%2ehtm?&msg=E8E2D796-F616-4381-976F-

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych apeluje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego i parlamentu, by nie nowelizować przyjętej przez Sejm ustawy o udostępnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego, zwanej też nową ustawą lustracyjną. Zdaniem osób, które w okresie PRL za działalność opozycyjną trafiały do komunistycznych więzień, prezydencka nowelizacja ustawy zablokuje ujawnienie esbeckich archiwów i uniemożliwi rozliczenie autorów stanu wojennego. Co o projekcie mówi się w Sejmie? - Pytanie o prezydencką nowelizację to najtrudniejsze pytanie, jakie mógł mi pan zadać - śmieje się poseł Stanisław Pięta (PiS), jeden z autorów ustawy. - Trudno mi się w chwili obecnej wypowiadać, jestem w trakcie czytania tego projektu, ale nie jestem zachwycony. Przywraca on to, co obowiązuje obecnie i co się nie sprawdziło - wyjaśnia. Podobnego zdania jest większość parlamentarzystów zarówno koalicji, jak i opozycji, zaangażowanych w przygotowanie mającej zacząć obowiązywać w marcu regulacji.

- Oświadczenia lustracyjne i sądy lustracyjne, których przywrócenie postuluje pan prezydent Lech Kaczyński w swojej noweli, już funkcjonowały i się nie sprawdziły. Nam, represjonowanym w okresie PRL, takie rozwiązania nie są potrzebne. Chcemy lustracji w takiej formie, jak przewiduje nowa ustawa - powiedział w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Janusz Olewiński, przewodniczący Zarządu Głównego Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych.
Stowarzyszenie skupiające tych, którzy za działalność antykomunistyczną w organizacjach podziemnych w okresie PRL byli szykanowani, torturowani i internowani, wystosowało już apel do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą o rezygnację z planowanych zmian w ustawie o udostępnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego. Internowani wnioskują też o powołanie specjalnej komisji, która zweryfikuje tytuły naukowe przyznawane za prace będące propagandą komunistycznego totalitaryzmu.
13 listopada 2006 r. Lech Kaczyński podpisał ustawę wprowadzającą nowe zasady lustracji. Dziennik Ustaw opublikował ją z datą 30 listopada; wejdzie ona w życie w pierwszych dniach marca. Nowa ustawa likwiduje sąd lustracyjny i urząd rzecznika interesu publicznego. Dzisiejsze oświadczenia lustracyjne osób publicznych mają być zastąpione jawnymi dla wszystkich zaświadczeniami Instytutu Pamięci Narodowej o zawartości archiwów tajnych służb PRL. Ustawa ujawnia też zapisy tajnych służb PRL o osobowych źródłach informacji i rozszerza dostęp do teczek IPN.
- Ustawa jest dobra i pozwoli wreszcie przeciąć wrzód na żywym organizmie naszego państwa, będący spuścizną Okrągłego Stołu i tak szkodliwej "grubej czerwonej kreski" Tadeusza Mazowieckiego. Wszelkie nowele, a szczególnie te, które dochodzą do nas nieoficjalnie, a których zwolennikami jest kilku senatorów, pogorszą atmosferę wokół lustracji, ograniczą dostęp do dokumentów i faktycznie będą zaprzeczeniem idei, jaka stała u fundamentów nowej ustawy - twierdzi Olewiński.
Jednak do Sejmu wpłynął już prezydencki projekt nowelizacji ustawy przygotowany według wytycznych udzielanych przez wpływowe środowisko bliskich współpracowników Lecha Kaczyńskiego z okresu działalności opozycyjnej, na czele z senatorem Zbigniewem Romaszewskim i marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem, którzy zasłynęli jako zagorzali przeciwnicy nowej ustawy lustracyjnej. Najprawdopodobniej trafi ona na forum Sejmu jeszcze w styczniu.
Prezydencka nowelizacja zakłada - zamiast wprowadzanych nową ustawą rzetelnych i opartych na analizie materiałów źródłowych zaświadczeń lustracyjnych informujących o stanie archiwalnych dokumentów na temat danej osoby - utrzymanie obowiązujących do tej pory i składanych przez osoby publiczne zaświadczeń lustracyjnych weryfikowanych dopiero później, w toku wieloletnich postępowań. Prezydencka nowelizacja zmienia też w sposób radykalny zasadę ujawniania OZI i ogranicza dostęp do dokumentów osób wykonujących zawód zaufania publicznego.
- Zasadniczo nowelizacja prezydenta Kaczyńskiego to krok w dobrym kierunku, ale będziemy musieli bardzo intensywnie nad nią popracować w ramach prac parlamentarnych. Niewykluczone, że niektóre zapisy zostaną zmienione. Ja osobiście wywodzę się z tzw. starej opozycji, działającej jeszcze przed stanem wojennym, i uważam, że należy zrobić wszystko, by archiwa SB zostały odtajnione i ujawnione - uważa poseł Wojciech Szarama (PiS).

Komu zależy na grze teczkami?
Jednak ewentualne przyjęcie przez Sejm projektu prezydenta Kaczyńskiego przekreśla definitywnie efekt wielomiesięcznej wspólnej pracy przedstawicieli koalicji oraz PO i PSL nad wypracowaniem optymalnego modelu lustracji - w końcu zaakceptowanego miażdżącą większością głosów przez Sejm. Oznacza natomiast, że jeszcze wiele lat w Polsce dochodzić będzie do gry teczkami, esbecka agentura zaś nierzadko pełnić będzie istotne role w kierowniczych strukturach państwa.
- Pytanie o prezydencką nowelizację to najtrudniejsze pytanie, jakie mógł mi pan zadać - śmieje się poseł Stanisław Pięta (PiS), jeden z autorów ustawy o udostępnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego. - Trudno mi się w chwili obecnej wypowiadać, jestem w trakcie czytania tego projektu, ale nie jestem zachwycony. Przywraca on to, co obowiązuje obecnie i co się nie sprawdziło - tłumaczy parlamentarzysta.
Podobnego zdania jest większość parlamentarzystów zarówno koalicji, jak i opozycji, zaangażowanych w przygotowanie mającej zacząć obowiązywać w marcu nowej ustawy lustracyjnej. W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" podkreślają oni, że ustawa realizuje głoszone w kampanii wyborczej tak przez PiS, jak i PO hasła przejrzystości życia publicznego i odsunięcia od wpływu na władzę państwową osób w przeszłości kolaborujących, zaś "nowelizacja prezydenta będzie druzgocząca dla lustracji".
- Przywrócenie tych oświadczeń i obowiązek udowadniania agenturalnej przeszłości tajnego współpracownika w drodze postępowania sądowego praktycznie zniweczy lustrację. Nie budzi naszych obaw natomiast wprowadzane nową ustawą ujawnienie informacji dotyczących osób pełniących funkcje publiczne i odsunięcie ich od tych funkcji. Osoby, którym zależy na zatajeniu przed opinią publiczną informacji o swej podłej działalności, mogą przecież zrezygnować z pełnienia publicznych funkcji i zająć się inną działalnością - twierdzą z kolei przedstawiciele środowiska internowanych i represjonowanych.

Zweryfikować ludzi nauki
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych apeluje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego również o przygotowanie ustawy, która powoła komisję lustracyjną w celu zbadania prac doktorskich i habilitacyjnych obronionych w latach 1945-1990. Gremium to miałoby uprawnienia do odebrania tytułów naukowych tym, których rozprawy nie spełniały wymogów wysokiego poziomu naukowego, a jedynie zawierały propagandę komunistyczną lub fałsze historyczne.
- W takich wątpliwych przypadkach weryfikacja powinna mieć miejsce - uważa poseł Wojciech Szarama (PiS), członek nadzwyczajnej sejmowej komisji ds. ustawy lustracyjnej.
Stowarzyszenie chce, by w trybie pilnym doszło do anulowania wszystkich dyplomów nadawanych przez Akademię Spraw Wewnętrznych, Akademię Nauk Społecznych przy KC PZPR, Wojskową Akademię Polityczną im. Feliksa Dzierżyńskiego i Wojskowy Instytut Historyczny im. Wandy Wasilewskiej.
- Przypominamy, że natychmiast po likwidacji NRD około 4 tys. propagandzistów komunistycznych - wykładowców szkół średnich i wyższych - zostało odsuniętych od demoralizacji młodzieży - podkreśla prezes Janusz Olewiński.
Wojciech Wybranowski
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 3:36 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group