" /> Dyskusje ogólne :: PROKURATOR PIĄTEK
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PROKURATOR PIĄTEK

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jerzy Dąbrowski
Weteran Forum


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 314

PostWysłany: Wto Sty 02, 2007 10:15 pm    Temat postu: PROKURATOR PIĄTEK Odpowiedz z cytatem

Chciałby się od Państwa dowiedzieć się, co sądzicie o karierze prokuratora Piątka z Katowic.
Władza musi być przyzwoita, władza może popełniać błędy tego się nie uniknie, ale musi mieć wolę bycia przyzwoitą. Ja rok temu na sprawdzian przyzwoitości nowej władzy wybrałem sobie śledzenie jak jest wyjaśniana sprawa zabójstwa Ks. Jerzego Popiełuszki i wszelkie jej towarzyszące okoliczności. Czemu? Bo pamiętam tamten szok i niedowierzanie, że coś takiego można zrobić w katolickim kraju - zabić księdza. Z tego też powodu chętnie bym przeczytał co sądzicie o karierze prokuratora Przemysława Piątka który ostatnio prowadził to śledztwo?

Zebrałem kilka publikacji (oczywiście że nie wszystkie) z Internetu dotyczących śledztwa oraz prokuratorów je prowadzących: Andrzeja Witkowskiego z Lublina i Przemysława Piątka z Katowic.

W tygodniku „WPROST” datowanym na 24 X 2005 czyli 1 dzień po II turze wyborów prezydenckich znajdujemy artykuł Wojciecha Sumlińskiego, Mirosława Majerana, Łukasza Kurtza pod tytułem „Teatr Kiszczaka”’, http://www.wprost.pl/ar/?O=82347 czytamy tam:
…nowe i wstrząsające informacje, które znalazły się w artykule "Zbrodnia państwowa" ("Wprost", nr 42), są prawdziwe - ocenia prokurator Andrzej Witkowski. To on w lubelskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej do 14 października 2004 r. prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Pod błahym pretekstem formalnym (przesłuchanie w roli świadka w sprawie generałów Ciastonia i Płatka 11 lat wcześniej) Witkowskiemu odebrano śledztwo. Akurat wtedy, gdy zamierzał posadzić na ławie oskarżonych m.in. generała Czesława Kiszczaka. Także wiceprezes IPN Witold Kulesza oraz prokurator z katowickiego IPN Przemysław Piątek, który przejął śledztwo od Andrzeja Witkowskiego, potwierdzili, że informacje zawarte w artykule "Wprost" pokrywają się z ustaleniami znajdującymi się w dokumentach IPN….
…Według prokuratora Piątka, zebrany materiał dowodowy nie pozwalał jednak (i wciąż nie pozwala) na postawienie Kiszczakowi zarzutu sprawstwa kierowniczego w tej zbrodni. Zważywszy na tempo śledztwa w katowickim IPN, zapewne zarzut ten nie zostanie postawiony nigdy. Przez rok po odebraniu sprawy Witkowskiemu prokurator Piątek przesłuchał zaledwie trzech świadków i nawet nie przeczytał akt. W tym czasie zmarło kilku kluczowych dla sprawy świadków, m.in. osoba, która widziała, jak sześć dni po oficjalnej dacie zabójstwa księdza i dwa dni po zatrzymaniu jego trzech oprawców z SB dwaj mężczyźni wrzucali zwłoki do Wisły.

Następnie na przełomie 2005/2006 roku były dwa programy telewizyjne Latkowskiego – „Konfrontacja”. W drugim wystąpili między innymi:
Zbigniew Wasserman - inicjator śledztwa w sprawie związku przestępczego w MSW,
Andrzej Witkowski - prokurator IPN, który dotąd miał wydany zakaz wypowiadania się dla mediów,
Wojciech Sumliński - dziennikarz, współpracownik Wprost,
Witkowski w związku z zakazem (od Kuleszy) właściwie nic nie powiedział. Wasserman z tego co pamiętam też nic, ale jego obecność była dla mnie bardzo obiecująca. Sumliński mówił dość drżącym głosem że to śledztwo może wstrząsnąć elitami władzy. Ciekawa była również rozmowa telefoniczna z Cioskiem – mało przyjemna, niewiele chciał pamiętać z wydarzeń z przed 20 lat. Sumliński wydał na temat morderstwa Ks. Jerzego książkę: „Kto naprawdę go zabił”. Dziś już nie jest śledczym „Wprost”, dostał jakąś gazetę na Podlasiu.

Do tych informacji należy dodać też post z blogu Latkowskiego z 3 XI 2005:
redaktorka programu „Konfrontacja” dzwoni do mnie, że nikt z IPN-u nie chce przyjść do studia i odnieść się do zarzutów. Prokurator prowadzący sprawę Przemysław Piątek ma zakaz występu. Jak to? Przecież tydzień temu widziałem go na żywo w studio TVN24? Wtedy chętnie się wypowiadał, a Naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach, prokurator Ewa Koj nie wysyłała faksów tłumaczących, dlaczego on nie może kontaktować się z mediami. Każę je słać kolejne pisma do IPN. Przestaję rozumieć, jak to jest, ze instytucja powołana do ścigania tych zbrodni coraz mniej ma wspólnego z nią poza archiwizowaniem akt i ich utajnianiem.
W marcu 2006 prokurator krajowy stwierdził że katowicki IPN przedwcześnie przekazał materiały do prokuratury okręgowej w Toruniu i odesłał je z powrotem do dalszego śledztwa.
Jednocześnie Prokurator Andrzej Witkowski napisał dramatyczny list do Komisji Krajowej „Solidarności„ z prośbą o objęcie patronatu społecznego nad śledztwem gdyż Ks. Jerzy Popiełuszko był kapelanem związku …"w imieniu służby, w sytuacji, w której odwieczni ”oni” przystąpili do ostatecznej rozgrywki, by raz na zawsze unicestwić prawdę o tej zbrodni"… „
Apel ten nie sposób znaleźć w Internecie. Jedynie fragmenty znalazłem na stronie Latkowskiego. http://www.latkowski.com/blog/komentarze/lista/id,578
Później Prokurator Witkowski poprosił o zwolnienie z IPN. Co ostatecznie nastąpiło dopiero z dniem 30 IX 2006. Musiało się to odbyć bez huku, cichcem bo zorientowałem się o tym dopiero w listopadzie przeglądając wykaz prokuratorów IPN.
Dopiero 14 X 2006 premier odwołał Kuleszę z szefowania pionem śledczym IPN. Na jakiejś konferencji prasowej premier niepotrafił podać przyczyn odwołania, a było ich dużo – nie tylko ta sprawa. Ciekawy link do Latkowskiego http://www.latkowski.com/blog/komentarze/lista/id,756
Leszek Szymowski w publikacji z 30/11/2006 / http://prawica.net/node/5432 / pod tytułem „Do poduszki” pisze:
Na lubelskim prokuratorze suchej nitki nie pozostawia również Przemysław Piątek, który przejął po nim śledztwo. Prokurator Witkowski planował postawienie zarzutu Waldemarowi Chrostowskiemu. To absurdalny pomysł, bo Chrostowski nigdy nie był funkcjonariuszem państwowym
Próbowaliśmy przyjrzeć się argumentom wszystkich stron sporu. Było to o tyle skomplikowane, że Witold Kulesza zakazał Witkowskiemu jakichkolwiek kontaktów z prasą. Udało nam się za to dotrzeć do dokumentów Ministerstwa Sprawiedliwości, które nadzoruje pracę wszystkich prokuratorów. Wynika z nich, że Andrzej Witkowski, który jest publicznym oskarżycielem od pierwszej połowy roku 1981, nie przegrał ani jednej sprawy. Prokurator Piątek nigdy nie doprowadził natomiast do skazania jakiegokolwiek esbeka. Również zarzut dotyczący Chrostowskiego nie jest prawdziwy; ustawa o IPN nakazuje bowiem instytutowi ścigać nie tylko funkcjonariuszy państwowych, którzy łamali prawo, lecz także "osoby im pomagające
"…
Na stronie ministerstwa sprawiedliwości http://www.ms.gov.pl/aktual/aktual2006.shtml o Przemysławie Piątku możemy przeczytać:
2006-09-01
Przemysław Piątek Zastępcą Prokuratora Generalnego
W dniu 1 września 2006 r. Premier Jarosław Kaczyński powołał prokuratora Przemysława Piątka na stanowisko Zastępcy Prokuratora Generalnego.
Przemysław Piątek urodził się 4 lipca 1968 roku w Prudniku (województwo opolskie). W 1987 roku ukończył III Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Katowicach. W tym samym roku rozpoczął studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. W 1992 roku obronił pracę magisterską z zakresu historii doktryn politycznych i prawnych pt. „Państwo, prawo i demokracja w doktrynie neoliberalnej” i uzyskał tytuł magistra. Po studiach pracował w Prokuraturze Rejonowej w Rudzie Śląskiej w charakterze aplikanta. W 1994 roku zdał egzamin prokuratorski. Dwa lata później otrzymał nominację na prokuratora. Prowadził i nadzorował postępowania dotyczące wszystkich kategorii przestępstw, w szczególności najpoważniejszych zbrodni przeciwko życiu i zdrowiu, w tym zabójstw, a także liczne śledztwa w sprawach karnych gospodarczych. Prowadzenie śledztw właśnie w tej ostatniej kategorii spowodowało przyznanie mu przez ówczesnego Prokuratora Generalnego indywidualnej nagrody. W Prokuraturze Rejonowej w Rudzie Śląskiej pracował do 1998 roku, kiedy to został oddelegowany do Wydziału Postępowania Sądowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach. W 1999 roku został powołany na stanowisko Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Pracując tam zajmował się również działalnością dydaktyczno-szkoleniową. W 2000 roku został powołany na stanowisko prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach. Funkcję tę pełnił do końca sierpnia 2006 roku


[size=18]Nie mam wątpliwości że to wciąż ten sam PIĄTEK


Kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości wygląda dziś następująco

Minister Sprawiedliwości -Prokurator Generalny RP Zbigniew Ziobro
Sekretarz Stanu Beata Kempa
Podsekretarz Stanu Andrzej Kryże
Podsekretarz Stanu Krzysztof Józefowicz
Podsekretarz Stanu Andrzej Duda
Prokurator Krajowy,Zastępca Prokuratora Generalnego RP Janusz Kaczmarek
Zastępca Prokuratora Generalnego RP Jerzy Engelking
Zastępca Prokuratora Generalnego RP Przemysław Piątek
Naczelny Prokurator Wojskowy,Zastępca Prokuratora Generalnego RP Vacat
Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Zastępca Prokuratora Generalnego RP Vacat


Proszę Państwa to nie jest przypadek że pan Przemysław Piątek robi karierę.
Bierny, możliwe nawet że i nie mierny, ale na pewno wierny.
Wierny tym co na górze. Tak uważam.
Czemu prokurator Witkowski nie prowadzi dziś tego śledztwa ?
Zaryzykuję twierdzenie: bo jest niesterowalny.
Zawarta przy okrągłym stole zmowa milczenia nad grobem Ks. Jerzego trwa nadal i ma się bardzo dobrze.
Z przykrością stwierdzam że słowa o degradacji Jaruzelskiego odbieram jako świąteczny fajerwerk. No bo jakoś te grudniowe rocznice trzeba obejść (obejść od omijania nie od obchodów). Z dużej burzy deszcz nieduży albo i kompletna susza.
Jeśli rządzący sądzą że nie widać tego co robią – to niech sobie tak myślą. Ja nie mam zamiaru udawać że tego nie widzę.
Niniejszy zestawienie dedykuję Człowiekowi Roku Tygodnika WPROST Zbigniewowi Ziobrze. Nie wątpliwie dobremu specowi od politycznego PR-u (mistrzem jest jednak Marcinkiewicz) może on potrafi to wszystko jakoś ładnie wytłumaczyć, nie na darmo jest przecież ministrem
.[/size]

_________________
Nie jedna miarka wskazuje na Jarka,
Wi?c tak jak czuj? tak zag?osuj?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 9:35 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Sro Sty 03, 2007 12:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeden z Prokuratorów IPN w Katowicach- Kwieciński okazał się być tw. O Piatku na razie nic nie wiem. To Pani Jadwiga powinna sie dowiedzieć.
Dobór kadr przez ministra Ziobro jest zastanawiajacy. Kryże występował w procesie braci Czumów.
Katowicki IPN działa niemramo. Jego dyrektor Sikora jest niemrawy. Wsadził go na to stanowisko Andrzej Grajewski - Przewodniczący Kolegium IPN. Ostatnio się okazało, że agent WSI.

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jerzy Dąbrowski
Weteran Forum


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 314

PostWysłany: Sob Mar 10, 2007 10:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziś (10 III 2007) w TVP3 o 20.00 w programie „30 MINUT” gościem był prokurator Andrzej Witkowski ostatnio oskarżany przez włoski dziennik Avvenire o opóźnianie procesu beatyfikacyjnego ks. Popiełuszki.
Link do tego artykułu http://www.db.avvenire.it/avvenire/edizione_2007_02_07/articolo_724710.html

Fragmenty w tłumaczeniu IAR w serwisie WIADOMOSCI z 08.02.2007 05:22:
Wloska gazeta "Avvenire" twierdzi, ze IPN próbowal sabotowac beatyfikacje ksiedza Jerzego Popieluszki. Gazeta powoluje sie na postulatora procesu beatyfikacyjnego Popieluszki, ksiedza Tomasza Kaczmarka. Instytut Pamieci Narodowej "raz jeszcze próbowal przepisac historie" - stwierdza w korespondencji z Warszawy wyslannik katolickiego dziennika Luigi Geninazzi. "O ile dokumenty bedace w posiadaniu IPN zmusily do dymisji arcybiskupa Warszawy, to w przypadku ksiedza Popieluszki rezultat mógl byc bardziej jeszcze bulwersujacy", podwazono bowiem motywy, przebieg, a nawet date zamordowania go przez sluzbe bezpieczenstwa. Wstrzymalo to na pewien czas proces beatyfikacyjny. Wedlug ksiedza Kaczmarka, stala za tym "grupa dziennikarzy, dzialajacych w porozumieniu z prokuratorem Andrzejem Witkowskim". W koncu prawda zwyciezyla, jednak zadna z tych osób nie uznala za stosowne przeprosic za wywolane zamieszanie.
Nie ulega najmniejszej watpliwosci, ze ksiadz Popieluszko zginal za wiare z rak ludzi, którzy jej nienawidzili - powiedzial wloskiej gazecie postulator procesu beatyfikacyjnego. Nie wie on jeszcze, kiedy bedzie mozliwa beatyfikacja kapelana Solidarnosci. Marzy o tym, aby wyniesiony zostal do chwaly oltarzy wraz z Janem Pawlem II, który - jak przypomina - nazwal go "swiadkiem prawdy w naszych trudnych czasach".


Natomiast w swoim serwisie z 8.02.07 KAI podaje:
Minęło 10 lat od rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki. Zdaniem ks. dr. Tomasza Kaczmarka, postulatora rzymskiego etapu procesu, dobiega końca przygotowanie "pozycji o męczeństwie" ks. Jerzego, która potem trafi do kolegium konsultorów teologów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.
Liczba spraw złożonych obecnie w kongregacji jest jednak tak duża, że na opinię tego gremium czeka się nawet kilka lat.
Zdaniem ks. Kaczmarka, 10 lat w odniesieniu do beatyfikacji nie jest bardzo długim okresem czasu. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się 8 lutego 1997 roku, ale dopiero w 2001 roku zakończył się jego etap diecezjalny. Postulator zwrócił uwagę, że sprawa ks. Popiełuszki "nie jest typowa", zanim można było skupić się na analizie jego męczeństwa od strony teologicznej, należało uporać się z delikatnymi sprawami.
Na przykład dość opóźniły prace nad "pozycją o męczeństwie" opisywane przez dzisiejszy włoski dziennik "Avvenire" próby napisania od nowa historii zabójstwa ks. Popiełuszki.
Dwa lata temu Andrzej Witkowski, jeden z prokuratorów IPN, twierdził, że ks. Jerzego zabili inni ludzie i w innych okolicznościach, aniżeli te, które ustalono podczas procesu w 1985 roku. - Chciano podważyć wiarygodność prac procesowych - powiedział ks. Kaczmarek wspominając tamte wydarzenia. - Musieliśmy wyjaśnić wiele absurdalnych obiekcji, które składali autorzy tych teorii. Nie znam powodów, jakie nimi kierowali, ale skutkiem było opóźnienie - dodał.Ks. Kaczmarek zwraca też uwagę, że nie wiadomo kiedy rozpocznie się praca kolegium konsultorów teologów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych nad "pozycją o męczeństwie" ks. Popiełuszki. - W tej chwili jest kilkaset spraw beatyfikacyjnych, które czekają w kolejce - przypomniał. - Ominięcie tej kolejki byłoby możliwe tylko wówczas, gdyby uznano, że postawa ks. Popiełuszki jest warta pokazania w Polsce, że jest to szczególnie ważny wzór osobowy. Wówczas mogłyby być podjęte jakieś nadzwyczajne drogi przyśpieszenia procesu - snuje przypuszczenia postulator.
"Pozycja o męczeństwie" ks. Popiełuszki to liczący ok. 1100 stron dokument napisany w języku włoskim. Postulator stara się w nim udowodnić, że ks. Jerzy poniósł śmierć za wiarę.
Dokument obejmuje nie tylko fakty z życia i działalności sługi Bożego, ale także przedstawia dowody śmierci zadanej przez oprawców oraz tego, że działali oni z nienawiści do kapłana i Kościoła, a także, że ks. Jerzy przyjął śmierć pojednany z Chrystusem. Ważnym elementem opracowania jest pokazanie motywacji zabójców - czy kierowali się oni nienawiścią do wiary, a z drugiej strony czy ofiara przyjęła zadane cierpienia w duchu miłości Boga.Jeśli relator procesu zatwierdzi poprawioną wersję "pozycji o męczeństwie", zleci jej wydrukowanie w formie książki, a następnie trafi ona do komisji konsultorów teologów, którzy niezależnie od siebie przygotowują na piśmie opinię, czy zebrany materiał może być podstawą do uznania ks. Popiełuszki męczennikiem za wiarę.
Zwykle konsultorzy - a jest ich siedmiu - mają na wydanie takiej opinii kilka miesięcy. Następnie odbywają wspólne posiedzenie, podczas którego głosują. Jeśli jego wynik jest pozytywny sprawa przechodzi do drugiej komisji składającej się z kardynałów i biskupów. To gremium dokonuje podobnej oceny co konsultorzy, po czym także odbywa się głosowanie.
Jeśli i tym razem wynik jest pozytywny, sekretarz Kongregacji przygotowuje sprawozdanie o stanie sprawy, a prefekt Kongregacji przedstawia je papieżowi do aprobaty. Jeśli ta nastąpi, przygotowywany jest dekret o heroiczności cnót, który jest odczytany w czasie konsystorza w obecności Ojca Świętego. Dekret ten jest uroczystym orzeczeniem Kościoła, że dany sługa Boży cieszy się chwałą błogosławionych w niebie. W przypadku sprawy o męczeństwo, odczytanie tego dekretu praktycznie oznacza, że sługa Boży może być ogłoszony błogosławionym.
Diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki trwał 4 lata, a sesja zamykająca proces odbyła się 8 lutego 2001 roku pod przewodnictwem Prymasa Polski kard. Józefa Glempa w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, gdzie znajduje się grób kapłana. W procesie na etapie diecezjalnym położono szczególny nacisk na zebranie dowodów, że ks. Popiełuszko zginął jako męczennik za wiarę. Etap rzymski rozpoczął się 3 maja 2001 roku.
Ks. Jerzy Popiełuszko, urodzony w 1947 r. w wiosce Okowy na Białostocczyźnie, był kapelanem "Solidarności". Publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie wystrzegał się jakiejkolwiek nienawiści do swoich przeciwników, zgodnie z głoszoną przez niego zasadą "zło dobrem zwyciężaj". Wielokrotnie zastraszany i szykanowany przez aparat państwowy, 19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa, którzy po śmiertelnym pobiciu wrzucili go do Wisły na tamie k. Włocławka.
Grób ks. Jerzego, znajdujący się przy warszawskim kościele św. Stanisława Kostki, stał się miejscem pielgrzymek osób z różnych zakątków Polski i całego świata.


W odpowiedzi na artykuł w Avvenire IPN zdystansował się od swego byłego już prokuratora:
http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/245/4603/
Odpowiedź na artykuł zamieszczony we włoskim dzienniku „Avvenire”
W artykule „Avvoltoi su don Jerzy”, zamieszczonym w Avvenire (7 lutego 2007) przez warszawskiego korespondenta gazety, znalazły się sformułowania wymagające sprostowania i wyjaśnienia. „Urzędnik (związany z Instytutem Pamięci Narodowej) usiłuje wznowić (bezskutecznie) proces księdza Popiełuszki, zamordowanego w roku 1984, aby ponownie poddać dyskusji śmierć kapelana Solidarności” – pisze Luigi Geninazzi. Pragnę poinformować, iż prokurator Andrzej Witkowski od dnia 30 września 2006 roku nie pracuje w Instytucie Pamięci Narodowej i w żaden sposób nie jest związany z Instytutem. 14 października 2004 r. został odsunięty od prowadzenia śledztwa dotyczącego kierowania wykonaniem zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. Od tego czasu nie jest uprawniony do jakichkolwiek działań związanych z tym śledztwem. Tezy stawiane przez prokuratora Witkowskiego zostały ostatecznie zakwestionowane decyzją Prokuratury Okręgowej w Toruniu, która na wniosek prokuratora IPN
(prokurator PIĄTEK) w marcu 2006 r. stwierdziła, iż „materiały zebrane w toku śledztwa nie uzasadniają podjęcia działań mających na celu zainicjowanie postępowania w przedmiocie wznowienia sprawy” z 1985 roku. Instytut może tylko wyrazić ubolewanie z powodu działań prok. Witkowskiego, prowadzonych bez wiedzy władz IPN. Obecnie sprawa dot. ks. Jerzego Popiełuszki prowadzona jest przez zespół prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie w ramach śledztwa obejmującego przestępcze działania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL. IPN pozostaje w stałym kontakcie z postulatorami procesu beatyfikacyjnego ks. Popiełuszki, którzy mają możliwość wglądu w akta związane ze sprawą. W swoim artykule redaktor L. Geninazzi nazywa IPN instytucją, „która wywołała skandal dotyczący sprawy Wielgusa”. Informuję, iż sprawa abp. Wielgusa wyniknęła w związku z ujawnieniem przez media w grudniu 2006 roku faktu współpracy arcybiskupa ze służbami specjalnymi PRL. Do akt abp. Wielgusa, znajdujących się w zasobie archiwalnym IPN, jako pierwsza otrzymała dostęp w dniu 2 stycznia br. Kościelna Komisja Historyczna Episkopatu Polski.
Z przykrością natomiast stwierdzić należy, iż autor artykułu nie skontaktował się z Instytutem Pamięci Narodowej i nie zweryfikował swoich informacji.

Andrzej Arseniuk
Rzecznik prasowy IPN

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Może coś się ruszy w tej sprawie. Na razie podobnie jak z lustracją "niewidzialni aktorzy" grają na zwłokę.

_________________
Nie jedna miarka wskazuje na Jarka,
Wi?c tak jak czuj? tak zag?osuj?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group