" /> Dyskusje ogólne :: UE, USA - dwie demokracje - dwa różne światy"
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

UE, USA - dwie demokracje - dwa różne światy"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Czw Lip 10, 2008 7:21 am    Temat postu: UE, USA - dwie demokracje - dwa różne światy" Odpowiedz z cytatem

http://wiadomosci.wp.pl/kat,88034,title,-UE-USA---dwie-demokracje---dwa-rozne-swiaty,wid,10138601,felieton.html

UE, USA - dwie demokracje - dwa różne światy"

W związku z książką, którą teraz piszę, próbowałam porównać filozofię Konstytucji amerykańskiej z Traktatem Regulującym UE. To dwa różne światy, choć oba stanowią kręgosłup demokratycznych systemów.

Konstytucja amerykańska odwołuje się w polityce do purytańskiej etyki zobowiązań, w której bycie supermocarstwem, bycie suwerennym państwem – i – wolnym człowiekiem, wiąże się z określoną odpowiedzialnością
Jadwiga StaniszkisKonstytucja amerykańska odwołuje się w polityce do purytańskiej etyki zobowiązań, w której bycie supermocarstwem, bycie suwerennym państwem – i – wolnym człowiekiem, wiąże się z określoną odpowiedzialnością. Gdy się jej nie sprosta, traci się ów status. Np. w doktrynie militarnej USA z 2002 roku mówi się wprost o takim związku suwerenności z „dobrym zachowaniem”, stwierdzając, iż suwerenne są tylko te państwa, które są uznanymi członkami społeczności międzynarodowej, bo przestrzegają jej reguł. Gdy nie są – nie trzeba respektować ich wewnętrznych praw, a więc de facto tracą suwerenność. Celem owego „realistycznego idealizmu” Konstytucji USA jest – jak powiedział sędzia Marshall – tworzenie na tyle ogólnych i elastycznych zasad regulujących relacje między jednostką, a państwem, aby można je było stosować i w sytuacjach „normalnych” i – w czasie kryzysu. W Konstytucji amerykańskiej niewiele mówi się o zobowiązaniach państwa – czyli – o dobrach, do których państwo miałoby gwarantować równy dostęp. Ale lista owych, jak się określa, „fundamentalnych” praw jest otwarta i wciąż dochodzą nowe, ważne dla określania szans życiowych w zmieniającym się świecie. Ostatnio dopisano edukację i zmieniono w związku z tym zasady finansowania szkół publicznych. Te reinterpretacje, określane jako „dynamiczny konstytucjonalizm”, dokonują się w sądach. To analiza precedensów konkretyzuje bowiem aktualną wykładnię amerykańskiego, „realistycznego” idealizmu.


W Traktacie Regulującym UE jest inaczej. Jego kręgosłupem nie jest – jak w Konstytucji USA – regulowanie relacji między obywatelem a państwem (w tym szczególnie – granic władzy), ale – określenie powiązań w ramach korpusu urzędników. Inaczej – integracja funkcjonalna, a nie – polityczna. W Traktacie brak też, widocznego Konstytucji USA, dyktatu idei, z których wypływają określone zobowiązania. Nie ma też – tak uderzającego w owej Konstytucji – zaufania do wolności. Zamiast tego mamy w Traktacie wolność z góry ustrukturowaną. Możliwe jest wprawdzie tworzenie przez państwa własnej kombinacji norm, ale w określonej sekwencji (wyznaczonej przez „refleksyjne zarządzanie”) i tylko w ramach pola wyznaczonego przez ściśle określone, minimalne standardy. Długa jest za to lista wartości (praw do…), które państwa Unii muszą zapewnić swoim obywatelom: tym właśnie zajmuje się Karta Praw Podstawowych. Są to wartości zaczerpnięte z różnych systemów. Znika w ten sposób wewnętrzna, specyficzna narracja każdego nich. W wypadku zaś USA ową scalającą państwo i społeczeństwo narracją jest opowieść o odpowiedzialności płynącej z siły i wolności. Odpowiedzialności wyrażającej się w dobrowolnie narzuconych sobie ograniczeniach.

W odróżnieniu od USA, sądy w UE nie zajmują się refleksją na temat wartości i realiów (ów amerykański „realistyczny idealizm”). W Europie chodzi raczej o dwa zadania: interpretację warunków brzegowych (w sporach z państwami) oraz – o ciągłą redukcję sfer nieokreśloności, poprzez przekuwanie precedensów prawo. Sfery te stają się bowiem orężem państw w ich grach z unijną biurokracją.

I – co ważne – w odróżnieniu od Konstytucji amerykańskiej, w Traktacie Regulującym brak procedur na wypadek kryzysu. Amerykańska Konstytucja ma podwójną strukturę, bo jej poprawki pokazują, które prawa (i w jakich okolicznościach) można chwilowo zawieszać, koncentrując władzę w rękach prezydenta. W Traktacie Regulującym mówi się tylko o sytuacjach normalnych: w razie kryzysu możliwe są tylko deklaracje polityczne, które nie są uznanym prawem. Stąd brak strategii, co dalej z Traktatem Lizbońskim.

Prof. Jadwiga Staniszkis specjalnie dla Wirtualnej Polski


Prof. Jadwiga Staniszkis wykłada na Wydziale Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Wyższej Szkole Biznesu - National Louis University w Nowym Sączu.
więcej informacji

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 6:59 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Czw Lip 10, 2008 8:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To rzecz bardzo charakterystyczna, że od dłuższego już czasu, dokumenty "produkowane" przez biurokrację brukselską, zamiast co naturalne stanowić pośredni element służący rozwojowi i zrzucaniu krępujących niektóre dziedziny życia więzów poszczególnych społeczeństw będących członkami Unii, stają się elementami ogólnej obstrukcji i paraliżu decyzyjnego. Bo jak inaczej nazwać na przykład, obecne odrzucenie przez Irlandię w referendum, czyli w sposób najbardziej demokratyczny z możliwych, tzw. Traktatu Lizbońskiego z całym jego dobrodziejstwem, czy poprzednio odrzucenie przez społeczeństwa Francji czy Holandii tzw. Konstytucji Europejskiej. Tego typu dokumenty pisane w USA i w Unii różnią się tym, że podstawą dokumentów w USA jest ich maksymalna prostota, a co za tym idzie danie możliwości ich zrozumienia szerokiemu ogółowi, wszak ma to właśnie przede wszystkim temu ogółowi służyć. Zupełnie odwrotnie ma się sytuacja w Unii Europejskiej, tutaj im dokument bardziej skomplikowany i mniej zrozumiały, tym lepiej, tym większą daje on władzę tworzącym go brukselskim urzędnikom, bo tylko oni tak na prawdę coś z tego rozumieją, choć i to pewnie nie wszyscy, a niektórzy popierają bo tak wypada, tak jest poprawnie i sympatycznie. Z całą mocą ten problem ujawnił się właśnie, podczas ostatniej tzw. "akcji" związanej z ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego, kiedy to okazało się, że tak na prawdę to nikt, nawet czołowi politycy państw sygnatariuszy tego traktatu, nie wie co tak na prawdę ma zatwierdzać, przygniatająca większość nie wie, a co najgorsze kompletnie nic z tego nie rozumie. Najdalej posuniętą szczerością wykazał się tutaj premier Irlandii, który na krótko przed referendum w tym kraju, wyznał że traktatu nie zna bo go po prostu nie czytał. I tak lub bardzo podobnie sytuacja ma sie we wszystkich krajach, choć niektórzy ludzie na przykład w Polsce, próbują pozować i stwarzać wrażenie znawców przedmiotu, co przy próbie zagłębienia się w szczegóły tego "dokumentu" wypada żenująco. Idąc dalej w tym kierunku, po drodze głosząc pomysły Europy tzw. dwóch prędkości, zmierzamy prostą drogą do kompletnego wypaczenia idei jaka legła u podstaw budowy wspólnoty (choć momentami co do tej idei zdania są też podzielone),a w konsekwencji do rozkładu Unii Europejskiej.





Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group