" /> Dyskusje ogólne :: Prymas: święty Piotr to nie był ideał bez skazy
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prymas: święty Piotr to nie był ideał bez skazy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 12:45 pm    Temat postu: Prymas: święty Piotr to nie był ideał bez skazy Odpowiedz z cytatem

Prymas: święty Piotr to nie był ideał bez skazy
Święty Piotr to nie był ideał bez skazy, zwłaszcza gdy zaparł się Jezusa. Mimo to Jezus powierzył Piotrowi Kościół - mówił prymas Józef Glemp nawiązując do sytuacji abp. Stanisława Wielgusa.
"W życiu Piotra spotykamy słabości, czasem zawahania, czasem złe doradztwo. Zaparł się Jezusa, potem płakał. A Jezus pytał go: »czy mnie miłujesz«. Gdy ten potwierdził, wtedy zapada najwyższa nominacja: »paś baranki moje«, bo miłość była kryterium" - tak prymas uzasadniał tezę, że "Kościół ma swoje widzenie". Zarazem kard. Glemp przyznał, że "inaczej jest paść baranki gdy one słuchają, a inaczej, gdy czują niechęć".

"Jesteśmy jako kapłani z ludu wzięci, by służyć ludowi przez Chrystusa, mamy te same przywary" - mówił prymas. Zebrani w Archikatedrze Warszawskiej wierni ponad 10 razy przerywali jego homilię burzliwymi oklaskami. Dokonał się nad abp. Wielgusem sąd. Cóż to za sąd na podstawie świstków, dokumentów trzeci raz odbijanych; my nie chcemy takich sądów - powiedział prymas Józef Glemp.

Prymas mówił, że ks. Wielgus był "gorliwym kapłanem, który się nie podobał" i dlatego został uwikłany w zależność wobec SB. "Nie znamy sposobów ani presji w jaki sposobów to się stało" - dodał.

Doświadczenia abp Stanisława Wielgusa powinny służyć budowaniu człowieka i "potrzeby dogłębnego widzenia zła" - powiedział prymas.

Dodał, że SB penetrowała wszystkie warstwy społeczne, "a w sposób szczególny duchowieństwo, jako najbardziej niezależne".

Prymas nawiązał do historii bł. abpa warszawskiego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego z czasów Powstania Styczniowego, "który tak ukochał lud, że gdy stanowczo przeciwstawił się carowi, ten kazał mu do Warszawy więcej nie wracać". Prymas wspomniał też "cierpienie kard. Stefana Wyszyńskiego" (uwięzionego w 1953 r. przez władze PRL - PAP).

Quiz - Czy jesteś dobrze poinformowany? Sprawdź się!


To jest jasne jak slońce w bialy dzien, o co w tym wszytkim chodzi.Uchronic agenture za wszelką cenę.Smutna prawda.

Robert Majka z Przemyśla, tel.506084013 mail: robm13@interia.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 12:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Inf powyższa pochodzi z tej strony :

http://wiadomosci.onet.pl/1460587,11,item.html

Robert Majka z Przemysla, tel.506084013 mail: robm13@interia.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jerzy Dąbrowski
Weteran Forum


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 314

PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 2:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prymas nawiązał do historii bł. abpa warszawskiego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego z czasów Powstania Styczniowego, "który tak ukochał lud, że gdy stanowczo przeciwstawił się carowi, ten kazał mu do Warszawy więcej nie wracać". Prymas wspomniał też "cierpienie kard. Stefana Wyszyńskiego" (uwięzionego w 1953 r. przez władze PRL - PAP).
Za to Prymas Glemp ma:
- schizofrenię - sądząc z tego jak kojarzy fakty z przeszłości z teraźniejszością
- sklerozę - bo nic nie zrobił dla wyjaśnienia kulis mordu na swoim kapłanie - Ks. Jerzym Popiełuszce
- wierną klakę - z IV departamentu
To jest nie do wytrzymania

_________________
Nie jedna miarka wskazuje na Jarka,
Wi?c tak jak czuj? tak zag?osuj?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 3:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na jego rękach jest krew ks. Popiełuszki i on dobrze o tym wie
_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mariusz kresa
Stały Bywalec Forum


Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 51

PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 4:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po kazaniu kard. Glempa…
może kogoś zgorszę, ale ja chyba wierzę w innego Boga niż kard. Glemp. Nie wierzę w Boga SBków, zdrajców i kłamców! Wierzę natomiast w Boga grzeszników, KTORZY WYKAZALI SKRUCHĘ. To kazanie to hańba! Kościół zdradził sam siebie!
Czemu moi znajomi mogli zrezygnować z kariery za cenę wierności Bogu i Kosciolowi, a Wielgus nie?? I Wielgus jest w porządku?

Komentarz autor wierna — niedziela, 07.01.2007 @ 12:20

Kazanie Prymasa Glempa było skandaliczne, no cóż...
Prymas jawnie i bezwstydnie broni i rozgrzesza oczywistego kłamcę lustracyjnego, najwyższy czas na emeryturę chyba

Prymas Glemp broni i rozgrzesza abp Wielgusa

Prymas pokazał po czyjej jest stronie, i tym samym dodatkowo potwierdził, że gdyby nie interwencja Watykanu, to mielibyśmy hańbę i żałobę narodową na 100%

Coś czuję że prawdziwy kryzys w Kościele, a raczej w hierarchii dopiero przed nami, a obłudni biskupi chyba naprawdę powinni się schronić do klasztorów, jak sugeruje dawny znajomy abp Wielgusa w tej wypowiedzi

Komentarz autor Adam Andrzej Jaworski — niedziela, 07.01.2007 @ 12:26

Można więc sądzić, że Prymas, przecież będący wśród tych którzy tej nominacji chcieli, sekundował Wielusowi i nadal hamuje lustrację w Kościele.
Wielgus nieco odpadł, ale reszta trzyma się razem.

Komentarz autor dominikdano — niedziela, 07.01.2007 @ 12:31

Najciekawsze jest co innego: skoro, jak mówił ks. Glemp, nie mozna dawać wiary “ubeckim świstkom”, to po co w ogóle sobie zawracać głowę, choćby tym, że ks. Wielgus mijał się z prawdą nie tylko co do charakteru swoich kontaktów z SB, ale i w ogóle co do samego faktu? Można by dojść do niepokojącego wniosku, że nie poszło o zachwianie zaufania do biskupa, czy o współpracę z SB, ale o to, że ks. Wielgus naraził Kościół na utratę prestiżu. Niestety, różni prostacy będą tak tłumaczyć interwencję Stolicy Apostolskiej, a ks. Glemp swoim kazaniem tylko im pomógł. Swoją drogą, już słyszeliśmy z tych ust różnego rodzaju słowa, których zwykły szanujący się człowiek o kimś innym by nie powiedział (“NadUBowiec”, “szczekające pieski”). Paralizujące były okrzyki “Zostań z nami”, itd. – czy ci ludzie wiedzą, z kim chcą zostać?

Komentarz autor FD — niedziela, 07.01.2007 @ 12:57

Wiadomo, że Bóg z każdego zła potrafi wyprowadzić dobro. Nie myślałam jednak, że stanie się to tak szybko.
Złem szczególnie zagrażającym w tym przypadku nie była zresztą współpraca abp Wielgusa z SB, lecz ZGORSZENIE, jakiego stał się powodem przez swoje uparte trwanie w kłamstwie. Chyba nigdy w ponad 1000-letniej historii Kościoła w Polsce tak wysoki rangą hierarcha nie stał się powodem tak wielkiego zgorszenia.
Wbrew temu, co próbują nam wmówić biskupi, nie chodzi tu o kwestię wybaczenia (bo to akurat przychodzi stosunkowo łatwo, zwłaszcza jeśli to nie my osobiście zostaliśmy skrzywdzeni), lecz o nadużycie zaufania, które jest przecież podstawą wszelkich relacji między ludźmi, zwłaszcza w Kościele.
Mam najgłębsze przekonanie, że będzie to początek odnowy w Kościele w Polsce. Agresywne i krzywdzące słowa kardynała Glempa dziś w katedrze potwierdzają tylko, jak bardzo ta odnowa jest potrzebna. Nasza hierarchia (a także pewna, całkiem niemała, grupa księży) potrzebuje nawrócenia, nowej ewangelizacji, a której tylekroć mówił nieodżałowany Jan Paweł II. W naszym życiu publicznym trzeba przywrócić takie pojęcia, jak przyzwoitość i honor. Zacznijmy od Kościoła, bo on jest instytucją najważniejszą jako depozytariusz wartości duchowych Polaków i ważnym kierunkowskazem nie tylko dla wierzących.
Dziś, po raz pierwszy od wielu dni, mogłam z czystym sumieniem pomodlić się za abp Wielgusa – mojego brata. Dziękuję Ci, Panie Boże, za tę łaskę.
Hanna Sikorska z Warszawy

Komentarz autor Hanna Sikorska — niedziela, 07.01.2007 @ 13:01

PS” za chwilę się pewnie dowiemy, że generalnie księża współpracujący z SB byli wybitnymi kapłanami, na których policja polityczna specjalnie zastawiła sieć – a pozostali, którzy się nie dali skaptować, kim zatem byli? chyba nieudacznikami albo outsiderami, nie znającymi swego miejsca w Kościele

Komentarz autor FD — niedziela, 07.01.2007 @ 13:03

W odniesieniu do komentarza p.H.Sikorskiej – z całym szacunkiem należnym modlitwie i działaniu Ducha św., który, jak wiadomo, wieje, kędy chce: niestety, w najbliższym czasie cierpieć będą jedynie ci, którzy chcą odnowy Kościoła i traktują swoje życie duchowe poważnie. Nie ma bowiem publicznego mechanizmu oczyszczenia wspólnoty Kościoła – sprawcy zła będą ukrywać się w przekonaniu, że a. nie ma czego się bać, bo ich “teczki” zostały zniszczone, b. w razie wsypy można sięgnąć po zabiegi retoryczne w stylu ks. Glempa i Gazety Wyborczej, c. korporacja kościelna nie da ich skrzywdzić, d. oni sami niczego złego w swoim mniemaniu nie zrobili – nie ma za co przepraszać, ani niczemu i nikumu zadośćuczynić. Drugie pytanie: co dalej? Przykład ks. Paetza jest demobilizujący: można zrobić z Domu Bożego jaskinię rozpusty, a potem? przyjemna emerytura na miejscu! Gdzie pójdzie ks. Wielgus? znajdzie się dlań jakaś wygodna diecezja albo stanowisko na katolickiej uczelni? U kamedułów zapewne dieta niewłaściwa…

Komentarz autor FD — niedziela, 07.01.2007 @ 13:16

Prymas Glemp potwierdził ostatecznie, że jego czas minął. Podobnie jak mija – mam nadzieję bezpowrotnie – czas duchownych ubeków.
To nie była homilia, to był SAMOSĄD Prymasa nad ludźmi, którzy wbrew wielu środowiskom dążą do prawdy.

Komentarz autor Paweł Paziak — niedziela, 07.01.2007 @ 13:30

Abp Gocłowski wykazuje całe szczęście rozwagę i trzeźwy umysł.

Komentarz autor Krzysztof Gotowicki — niedziela, 07.01.2007 @ 13:43

Sam jestem zdziwony pozytywnie! postawą abpa Gocłowskiego, bo do tej pory szedł w jednym szeregu z Pieronkiem i Życińskim. Oby nie była to jednorazowa zmiana.
Zwróciliście Państwo uwagę, jaki zszokowany siedział metropolita lubelski w katedrze warszawskiej?

Komentarz autor Paweł Paziak — niedziela, 07.01.2007 @ 13:49

Ja sie tylko jednego boje, by nastepca Biskupa Wielgusa nie zostal jeden z Buskupow tzw. ludoworadiomaryjnych czy z kregu przyjaciol z Watykanu Biskupa PAetza, wtedy bedzie moze naprawde byc niedobrze, chociaz to tez jest

Komentarz autor nickel2de — niedziela, 07.01.2007 @ 15:48

Nie raz padało już dzisiaj pytanie: co dalej? Po pierwsze : ta rezygnacja jest jasnym punktem dzisiejszego dnia. Ale po drugie: niestety wydaje mi się, że wielu ludzi, zwłaszcza niektórzy biskupi na czele z Księdzem Prymasem, nie rozumieją nadal błędu abpa Wielgusa. Przecież jasne jest, że nie należy sądzić człowieka, lecz jego czyny. A chyba czyny apba Wielgusa nie idą w parze ze słowami. Takie przynajmniej odnosi się wrażenie: wszyscy wokół są winni tylko nie ten, który uległ i zgrzeszył! I chociaż to zło zaczęło się kilkadziesiąt lat temu, ale przecież to obecna postawa byłego już Metropolity: jego lawirowanie, kłamstwa, uniki, to jest chyba główny powód utraty zaufania znacznej części wiernych. Podjęcie współpracy z SB i wywiadem było złem i nie sądzę, że taką ponad dwudziestoletnią współpracą Ksiądz Abp, jak twierdzi, nikogo nie skrzywdził. Ale sądzę, że otwarte wyznanie tej winy w odpowiednim jeszcze czasie umocniłoby wręcz autorytet samego Abpa, jak i Kościoła. A w dzisiejszej homilii Prymasa zabrakło moim zdaniem jednego: a mianowicie wspominał o św. Piotrze i słusznie, ale Piotr wykazał nie wymuszoną skruchę za zaparcie się Jezusa. Tu niestety nie widzę analogii do abpa Wielgusa. W jego wypadku jakoś nie było w tych dniach widać świadomości tego, jak to napisał w oświadczeniu, błędu. Co więcej moim zdaniem, utwierdza go w tym przekonaniu Ks. Prymas dzisiejszą homilią.

Komentarz autor Tomasz Nowicki — niedziela, 07.01.2007 @ 16:01

Blogi Tezeusza
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group