" /> Dyskusje ogólne :: Nie można obrażać się na IPN
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nie można obrażać się na IPN

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Pon Sty 08, 2007 5:04 pm    Temat postu: Nie można obrażać się na IPN Odpowiedz z cytatem

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070108/druga_strona_a_2.html


Nie można obrażać się na IPN


ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w latach 80. był kapelanem "Solidarności" w Nowej Hucie
BARTOSZ SIEDLIK


Rz: Co oznacza rezygnacja abp. Stanisława Wielgusa?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Chciałbym widzieć w niej przełom w sprawie lustracji w polskim Kościele. Mam nadzieję, że nastąpi powrót do zasad określonych w memoriale biskupów z 26 sierpnia podpisanym także przez biskupa Wielgusa. Te zasady powinny obowiązywać wszystkich duchownych.

Tak nie jest?

Tu jest istota dramatu: mamy memoriał w sprawie lustracji w Kościele, wszyscy biskupi się pod nim podpisali, ale niektórzy uważają, że stoją poza prawem. Dlatego, że memoriał był dotąd martwą kartą. Nie byłoby obecnego kryzysu, gdyby trzymano się zapisanych w nim zasad, że trzeba poznać i ujawnić prawdę o relacjach duchowieństwa ze służbami PRL, a duchowny, który świadomie podjął współpracę z SB, powinien zrezygnować z urzędów.

Co powinno się zmienić przede wszystkim?

Należy odejść od straszliwego języka, jakiego używają niektórzy przedstawiciele Kościoła. Mówią o "szwadronach śmierci" o "wrogach Kościoła" i o "niemiłosiernym inkwizytorze". Takim językiem mówić nie wolno. Potrzeba nam dialogu i poszukiwania porozumienia ze zwolennikami całkowitej lustracji.

Tymczasem kardynał Glemp mówił o aktach IPN jako o świstkach papieru...

Nie zgadzam się z księdzem prymasem. Zdziwił mnie bardzo ton jego homilii. Nie można się obrażać na akta IPN. Skoro papieżowi przedstawia się kandydata, to obowiązkiem struktur kościelnych było dokładne jego sprawdzenie. Najbardziej pokrzywdzony jest Benedykt XVI, który został wprowadzony w błąd. Myślę, że teraz przy wszystkich nominacjach kościelnych kandydaci będą bardzo dokładnie prześwietlani.

Co by się stało, gdyby abp Wielgus nie ustąpił?

To by oznaczało koniec lustracji w Kościele. Można byłoby uznać, że każda funkcja kościelna może być pełniona przez byłych współpracowników SB. A to przecież mogłoby oznaczać próbę gry teczkami i szantaż. W przypadku dawnych współpracowników wywiadu także przez obce służby, choćby przez KGB.

Czemu księżom tak trudno przyznać się do współpracy z SB?

Bo nie ma w episkopacie zgody co do spojrzenia na przeszłość. Jest tam silne lobby działające przeciwko ujawnieniu trudnych spraw z PRL. Ale ważny jest też element psychologiczny: powtarza się, że w aktach są nieprawdopodobne brudy. Tymczasem wiele z nich pokazuje piękną twarz Kościoła.

Kryzys wokół abp. Wielgusa osłabi Kościół w Polsce?

Jeśli Kościół będzie potrafił wyjść z tej sytuacji z twarzą, to się umocni. Najgorsze, że dotychczasowe działania wywołały zgorszenie maluczkich, czyli ludzi głęboko wierzących, kochających Kościół i kochających księży. U tych ludzi nastąpił straszny zamęt. Trzeba pokazać im drogę.

Myśli ksiądz, że łatwiej teraz mu będzie wydać książkę "Księża wobec bezpieki" złożoną w wydawnictwie Znak?

W książce pokażę pozytywne przykłady zachowania się niektórych księży, ale pojawią się też nazwiska duchownych agentów, którzy pełnią ważne funkcje w Kościele. Władze kościelne znają te nazwiska. Mają o nich wiedzę nie tylko ode mnie, ale i od historyków Kościoła. Powinny podjąć decyzje, nie czekając na publikacje. Ukazanie się mojej książki będzie sprawdzianem, czy dojdzie do kolejnego ataku, czy może do pozytywnej próby rozwiązania tego problemu?

rozmawiał Jerzy Sadecki
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski jest działaczem społecznym, współzałożycielem i prezesem Fundacji im. św. Brata Alberta, poetą

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 2:07 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Pon Sty 08, 2007 5:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O czym wiedział Benedykt XVI


Dlaczego Stolica Apostolska nie miała pełnej wiedzy na temat przeszłości arcybiskupa Stanisława Wielgusa, skoro już dwa miesiące temu o istnieniu dokumentów świadczących o jego agenturalnej działalności w zasobach archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej informowało władze kościelne kierownictwo Instytutu?


Abp Stanisław Wielgus chwilę po ogłoszeniu decyzji o rezygnacji. Z lewej nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk
JERZY DUDEK
- Nie znam szczegółów, ale wszystko wskazuje na to, że informacja o przeszłości arcybiskupa Wielgusa nie przeszła przez sito, jakim jest nuncjatura apostolska - uważa senator Platformy Obywatelskiej Jarosław Gowin.

Z naszych informacji wynika, że scenariusz zdarzeń mógł wyglądać następująco.

W czerwcu, a potem w sierpniu, gdy podano Watykanowi kandydatów na nowego metropolitę warszawskiego, nikt nie pytał ich o kontakty z SB. - Ale ogólne informacje o kontaktach abp. Wielgusa zostały przekazane do Watykanu - przekonuje nas chcący zachować anonimowość jeden z publicystów katolickich. Podano je także przy nazwisku biskupa tarnowskiego Wiktora Skworca, innego kandydata na metropolitę. On jednak poddał się publicznej autolustracji - oczyścił się, ale jego awans został wtedy zablokowany.

Materiałów na temat abp. Wielgusa nikt w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej nie szukał. Historycy, z którymi rozmawiała "Rzeczpospolita", twierdzą, że Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, już od dwóch miesięcy alarmował władze episkopatu o tym, że jego instytucja dysponuje dokumentami na temat arcybiskupa Stanisława Wielgusa. W rejestrze agentów łatwo odnaleźć nazwisko duchownego.


Rewelacje "Gazety Polskiej"

Na poważnie zaczęto szukać konkretnych dokumentów mogących potwierdzić zapis rejestracyjny, dopiero gdy o współpracy abp. Wielgusa napisała "Gazeta Polska". Można jedynie przypuszczać, że na początku prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a z czasem i politycy swoją wiedzę o niezbyt etycznej działalności księdza opierali na podstawie innych dokumentów, mówiących jedynie o rejestracji agenta "Greya".

Wiedza na ten temat dotarła do Watykanu kanałami politycznymi. Być może 12 października, kiedy Jarosław Kaczyński był na audiencji u Benedykta XVI.

Sam abp Wielgus był na pewno w Watykanie pytany o przeszłość. Pewne jest, że jego nominacja zapowiadana na początek listopada została odłożona. Według naszych informacji właśnie z tego powodu. Jednak zdołał przekonać Watykan, że nic go nie obciąża. Na pewno nikt w Watykanie nie znał pełnej prawdy.

1 grudnia nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk przesłał do wiadomości premiera nazwisko kandydata na metropolitę warszawskiego. Po pięciu dniach, w czasie których nie było żadnych konsultacji, podał je do publicznej wiadomości.


Dokumenty tłumaczone na niemiecki

Benedykt XVI z wiarygodnymi dokumentami IPN miał się zapoznać dopiero w ostatnią sobotę, gdy przesłano je do Watykanu i przetłumaczono na niemiecki. Nie miał więc pełnej wiedzy, gdy w jego imieniu 21 grudnia ogłoszono bezprecedensowy komunikat, że "Ojciec Święty obdarza arcybiskupa Stanisława Wielgusa pełnym zaufaniem i z pełną świadomością powierzył mu misję pasterza archidiecezji warszawskiej".


Rola arcybiskupa Józefa Kowalczyka

Wielu duchownych - nikt nie chce występować pod nazwiskiem - za nietrafione nominacje obarcza odpowiedzialnością nuncjusza abp. Józefa Kowalczyka. - Nierzadko były one złe - mówi nieoficjalnie jeden z duchownych.

Przy okazji ostatniego zamieszania przypominana jest wcześniejsza sprawa.

To abp Kowalczyk miał nie dopuścić do papieża informacji o homoseksualnym molestowaniu kleryków przez abp. Paetza. Nuncjusz przekazał wówczas zbiorowy list arcybiskupowi Juliuszowi Paetzowi, a sygnatariuszom odpisał, że to lokalny problem. Na autorów protestu spadły potem kary kościelne.

agar, d.k.

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Pon Sty 08, 2007 5:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

LUSTRACJA Jak media katolickie relacjonują odsłanianie przeszłości arcybiskupa Stanisława Wielgusa

Niedowierzanie, milczenie, szwadrony śmierci, medialny terroryzm


Opisywanie rewelacji dotyczących przeszłości arcybiskupa stało się dla mediów katolickich ciężką próbą. Długo nie chciały wierzyć - a niektóre do dzisiaj nie wierzą - doniesieniom prasy i żarliwie broniły arcybiskupa przed "atakiem mediów"


Jeszcze 17 grudnia katolickie tygodniki "Gość Niedzielny" i"Niedziela" radośnie witały abp. Wielgusa jako następcę prymasa Józefa Glempa w Warszawie. Zdjęcia biskupa zdobiły okładki. Dwa dni później "Gazeta Polska" doniosła o związkach Wielgusa ze Służbą Bezpieczeństwa.

"Abp. Wielgus. Czuję się atakowany" - tytułuje pierwszą depeszę na ten temat 19 grudnia Katolicka Agencja Informacyjna. W informacji arcybiskup mówi: - Zapowiadany artykuł w "Gazecie Polskiej" na mój temat jest mistyfikacją.

Z depeszy nie można się dowiedzieć, o jaki artykuł chodzi i o co Wielgus może być oskarżany. O tym, że chodzi o "rzekomą współpracę ze służbami specjalnymi", mówi cytowany w kolejnej depeszy prymas Józef Glemp. Tego dnia redakcja nie wraca już do sprawy. W następnych agencja cytuje oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski o "dzikiej lustracji", oświadczenie kardynała Stanisława Dziwisza o solidarności z abp. Wielgusem, protest płockich kapłanów przeciw publikacji "GP", stanowisko Watykanu oraz Senatu KUL. KAI nie informuje o opublikowaniu przez "Gazetę Polską" w Internecie materiałów dotyczących Wielgusa. W sylwestrowych numerach "Niedziela" i"Gość Niedzielny" bronią arcybiskupa. "Sądom kapturowym - nie!" - pisze w artykule wstępnym w"Niedzieli" ks. Ireneusz Skubiś. Redakcja drukuje oświadczenie senatora PiS Czesława Ryszki, który domaga się ścigania z urzędu autora artykułu w "GP" i ujawnienia jego mocodawców. W numerze z 7 stycznia (ukazał się przed zakończeniem prac komisji kościelnej - red.) "Niedziela" publikuje rozmowę z arcybiskupem. To okazja, żeby zapytać o jego przeszłość, ale takie pytania nie padają. Ks. Skubiś pisze za to o"snajperskich atakach na Kościół". W tym samym dniu redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego" ks. Marek Gancarczyk stwierdza, że "GP" złamała standardy dziennikarskie i ewangeliczne.

Sprawą Wielgusa nie emocjonuje się "Tygodnik Powszechny". Jest ona tylko tematem komentarza ks. Adama Bonieckiego w numerze z31 grudnia i sprawozdawczego artykułu na trzeciej stronie w ostatnim wydaniu. Tygodnik "Idziemy", wydawany przez diecezję warszawsko-praską, zamieszcza jedynie oficjalne stanowiska władz kościelnych w sprawie arcybiskupa. -We wtorek, kiedy zamykaliśmy ostatni numer, nie było jeszcze stanowiska komisji kościelnej -tłumaczy redaktor ks. Henryk Zieliński. Arcybiskupa od początku bronią media ojca Tadeusza Rydzyka. W Radiu Maryja o. Rydzyk widzi sprawę jako część "walki liberałów o Warszawę". I atakuje media: "Z tych ludzi, którzy mają być dziennikarzami, porobiły się jakieś szwadrony śmierci" . "Dość mam tego terroryzmu medialnego" - pisze w "Naszym Dzienniku" prof. Janusz Kawecki. Gazeta w ostatnim wydaniu publikuje tekst podtytułem "Czwarta władza konfidentów".

Wieczorem Rada Etyki Mediów, która mocno skrytykowała publikację "GP" z 19 grudnia, teraz napisała, że z perspektywy wydarzeń ta publikacja "podyktowana była odwagą i poczuciem odpowiedzialności za nadrzędne dobro społeczne". Jednocześnie zaapelowała do dziennikarzy, by "z rozwagą i ostrożnością posługiwali się tak wyjątkowymi metodami".

jar

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group