" /> Dyskusje ogólne :: Znany astronom Prof. Wolszczan współpracował z SB
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Znany astronom Prof. Wolszczan współpracował z SB

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 5:04 pm    Temat postu: Znany astronom Prof. Wolszczan współpracował z SB Odpowiedz z cytatem

17:55, 17.09.2008 /"Gazeta Polska", TVN24
Znany astronom współpracował z SB
HISTORYCY POTWIERDZAJĄ DONIESIENIA "GAZETY POLSKIEJ":
http://www.tvn24.pl/0,1565167,0,1,znany-astronom-wspolpracowal-z-sb,wiadomosc.html

Według "Gazety Polskiej" Wolszczan donosił między innymi na swojego brata, który w latach 70-tych wyemigrował do Szwecji. "Lange" jak pisze tygodnik współpracę z SB rozpoczął w 1973 roku i nigdy jej nie przerwał - została zawieszona w 1988 roku. Wolszczan za cenne informacje miał otrzymywać od SB pieniądze i prezenty. Przeprowadzone przez zespół badania potwierdziły istnienie w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej dokumentów, wskazujących na współpracę prof. Wolszczana ze Służbą Bezpieczeństwa.

Prof. Andrzej Radzimiński

Według "Gazety Polskiej" Wolszczan donosił między innymi na swojego brata, który w latach 70-tych wyemigrował do Szwecji. "Lange" jak pisze tygodnik współpracę z SB rozpoczął w 1973 roku i nigdy jej nie przerwał - została zawieszona w 1988 roku. Wolszczan za cenne informacje miał otrzymywać od SB pieniądze i prezenty. Przeprowadzone przez zespół badania potwierdziły istnienie w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej dokumentów, wskazujących na współpracę prof. Wolszczana ze Służbą Bezpieczeństwa.
Prof. Andrzej Radzimiński

Pierwsza pisemna notatka, jaką Wolszczan przekazał SB, dotyczyła jego pobytu we Włoszech. Opisywał w niej pracujących z nim naukowców. "Lange" miał też donosić na polskich naukowców pracujących w RFN, a nawet na bliskich znajomych.
Aleksander Wolszan dla "Gazety Pomorskiej"

Uniwersytet potwierdza

Rektor Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika Andrzej Radzimiński, którego pracownikiem jest Wolszczan, polecił zbadanie sprawy działającemu na uniwersytecie zespołowi badawczemu. "Przeprowadzone przez zespół badania potwierdziły istnienie w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej dokumentów, wskazujących na współpracę prof. Wolszczana ze Służbą Bezpieczeństwa" - napisał w oświadczeniu profesor Radzimiński.
Prof. Wolszczan nie chciał komentować sprawy: - Dopóki nie przeczytam artykułu, nie chcę się wypowiadać - powiedział "Gazecie Pomorskiej".

jaś//mat

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 17 września 2008r godz.18.04
www.sw.org.pl ,
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=2988
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=5131
http://home.comcast.net/~bakierowski/
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 5:00 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Servantes
Weteran Forum


Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 206

PostWysłany: Czw Wrz 18, 2008 8:39 pm    Temat postu: Re: Znany astronom Prof. Wolszczan współpracował z SB Odpowiedz z cytatem

Robert Majka napisał:
17:55, 17.09.2008 /"Gazeta Polska", TVN24
Znany astronom współpracował z SB

Według "Gazety Polskiej" Wolszczan donosił między innymi na swojego brata, który w latach 70-tych wyemigrował do Szwecji. "Lange" jak pisze tygodnik współpracę z SB rozpoczął w 1973 roku i nigdy jej nie przerwał - została zawieszona w 1988 roku. Wolszczan za cenne informacje miał otrzymywać od SB pieniądze i prezenty.
[...]


Ciekawe, czy astronom "Lange" miał coś wspólnego z tzw. "siatką astronomów" stworzoną przez Tomasza Chlebowskiego związanego z "Tygodnikiem Mazowsze", który później przekształcicł się w antylustracyjny bastion frontu ochrony agentury GW ??????
Tzn. czy Wolszczan był jej "członkiem" - t.j. wykonywał w ramach tej struktury jakieś zadania czy może "tylko" donosił na kolegów astronomów udzielających się w konspiracji?

Z tego co piszą tu:
http://nfajw.wordpress.com/2008/09/17/odkrycie-kolejnej-planety-tym-razem-esbeckiej/
lub tu:
http://www.zrobtosam.com/PulsPol/Puls3/index.php?sekcja=1&arty_id=6283
Cytat:
”Wolszczan był mężem zaufania “Solidarności” w Instytucie Astronomii. Organizował spotkania, przekazywał informacje z wyższych struktur. Na pewno miał sporą wiedzę” - wspomina prof. Jan Hanasz, astronom, a w latach 80. działacz toruńskiego podziemia. ”

wskazywało by, że "Lange" mógł być jednym z ważniejszych informatorów w grze operacyjnej komunistycznej razwiedki (był prowadzony przez kontrwywiad PRL - a nie zwykłą SB!) z "Solidarnością" czy raczej służbami USA działającymi pod szyldem podziemnej "S". To wynika z tego co piszą sami Amerykanie o roli i zanczeniu tej "siatki astronomów", która miała być związana ze strukturą kontrwywiadowczą "Solidarności - tzw. "BHP". A to właśnie w komórce BHP
mieli pracować specjaliści od infiltracji podziemia, niektórzy przeszkolenia na zachodzie przez... CIA !!

BTW: jak czytam o potężnej siatce 300 osób rozsianych po całym kraju to jakoś trudno mi w to uwierzyć z dzisiejszej perspektywy wiedzy o podziemiu lat 80. ub.w. Tym bardziej, gdy w roli hagiografa występuje znana aferzystka III RP...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Wrz 18, 2008 9:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wolszczan: nie wstydzę się współpracy z SB
http://wiadomosci.onet.pl/1827933,11,item.html


- Nie wstydzę się tego, co robiłem. Uważam się za wplątanego w sytuację, z którą postanowiłem sobie radzić w taki a nie inny sposób. To wiem na pewno: nikomu nie zrobiłem krzywdy - powiedział znany astronom, prof. Aleksander Wolszczan w programie "Fakty po Faktach" w TVN24.
Wolszczan powiedział, że "to się okaże, ile osób nie będzie chciało podać mi ręki" po ujawnieniu kwestii współpracy naukowca ze Służbą Bezpieczeństwa w latach 70-tych i 80-tych. - Będzie mnie to martwiło. Dotychczas w Polsce byłem na ogół otoczony sympatią, która była ogromnie nośna w różnych sprawach, projektach, w które jestem zaanagażowany - powiedział prof. Wolszczan.

Pytany o to, dlaczego współpracował z SB, znany astronom powiedział, że "to jest kwestia osobista by dobrze zrozumieć, co się działo w tamtych latach, czy współpracowało się z rozmysłem, czy z młodzieńczej głupoty, jak to u mnie było". Prof. Wolszczan współpracował z SB - zobacz w Onet.tv!

Spotkanie z oficerem SB, Władysławem Dudzińskim, z 1973 roku Wolszczan pamięta tylko częściowo. - Było to przed moim kolejnym wyjazdem za granicę. Ja spekuluję trochę na temat tego, czego specjalnie nie pamiętam - zaznaczył astronom. - Rozmowa dotyczyła wyjazdu; wówczas przy każdym wyjeździe podpisywało się "deklarację wierności PRL-owi". Coś takiego podpisałem, przynajmniej tak to wyglądało - powiedział Wolszczan w TVN24.

Wolszczan dodał, że jego sposobem postępowania w każdej sytuacji jest kompromis. - Później zdałem sobie sprawę z tego, że (współpraca z SB - przyp. red.) to nie jest dobry pomysł na wszystko - stwierdził profesor.

Pytany o kwestię donoszenia na członków własnej rodziny (prasa pisała, iż Wolszczan przekazazywał SB informacje na temat swojego brata - przyp. red.) astronom mówi: "to niesmaczne, że moją rodzinę się miesza w to wszystko".

- Współpracę z SB skończyłem później; zapytano mnie o kogoś, o kim absolutnie nie mógłbym słowa powiedzieć. To był w moim przekonaniu dobry moment, żeby sprawę zakończyć - powiedział Wolszczan.

Profesor zaznaczył zarazem, że nie przypomina sobie sytuacji, że gdyby odmówił, mogłyby się skończyć wyjazdy za granicę. - Nie mogę powiedzieć, że mnie ktoś czymś straszył - dodał.

Zapytany o to, czy było warto, Wolszczan stwierdził: "z perspektywy czasu na pewno nie było warto". Dodał, że ze względu na te doniesienia (o jego współpracy z SB - przyp. red.) "z dnia na dzień wiele projektów, które trwały i które były w planie, legły w gruzach. Ja przez 16 lat przyjeżdżałem do Polski przede wszystkim żeby pracować. Żal jest dlatego, ze wiele z tego, co robiłem, mogłoby się obrócić w niwecz". Jednocześnie potwierdził wolę współpracy z komisją powołaną przez rektora UMK, która ma wyjaśnić okoliczności i wszystkie aspekty współpracy prof. Wolszczana z SB.

Na koniec Wolszczan stwierdził, że "ludziom należy się informacja nie zafałszowana o tym, jak to było, jak ten system się transformował. Dostęp do akt powinni mieć ci, którzy prowadzą badania. A dziennikarze, którzy ujawniają wszystko przy otwartej kurtynie? Wynika z tego to, co pojawiło się w moim przypadku".


Komentarz:


Istota współpracy z SB sprowadza się do wyboru. Albo pragmatyzm i kariera zawodowa, albo uczciwość i wyalienowanie społeczne !
Klasycznym przypadkiem jest dzisiejszy stosunek do funkcjonowania w Unii Europejskiej. Ciekawi mnie , co powiedzą za kilka lat ci,którzy tak promowali od lat przystąpienie Polski do Unii Europejskiej , gdy upadnie ten kolos biurokratyczny z Brukseli. Już słyszę, takie były czasy,trzeba było ... się przystosować. Po upadku Unii Europejskiej, wielu będzie takich WOLszczanów, którzy dzisiaj wybrali drogę pragmatyzmu, a odrzucili zasady.Przecież i dziś możemy znaleźć wśród Platformy Obywatelskiej takie osoby,które dawniej były związane z Solidarnością Walczacą, a dzisiaj grają na kilka frontów.To gorzka prawda, ale takie są fakty... przecież dzisiaj pragmatyzm w polityce stał się normą moralną w postepowaniu.Czy moralne jest popierać z jednej strony SW , a z drugiej PO , to czysta schizofremia, udawanie ,że nic się nie stało ,to okłamywanie siebie samego. To wszystko>Moim zdaniem, Polska rzeczywistość polityczna ostatnich dwudziestu lat , to syndrom postawy WOLSZCZANA ! Popatrzmy na ostatnie wyniki wyborów do Senatu z Wrocławia ... ostatnie wybory w Polsce !

Robert Majka , polityk , Przemyśl , 18 września 2008r godz.22.42
www.sw.org.pl ,
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=2988
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=5131
http://home.comcast.net/~bakierowski/
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Wrz 18, 2008 10:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Bez współpracy mógłbym nie zrobić kariery"
PROFESOR WOLSZCZAN O WSPÓŁPRACY Z SB
http://www.tvn24.pl/-1,1565345,0,1,bez-wspolpracy-moglbym-nie-zrobic-kariery,wiadomosc.html


- Liczyłem się z tym, że gdybym odwrócił się do SB plecami i zerwał współpracę, to moja kariera, bazująca na wyjazdach zagranicznych, po prostu by się załamała - powiedział w programie "Fakty po Faktach" profesor Aleksander Wolszczan. O tym, że znany astronom był tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Lange" napisała "Gazeta Polska". Jej doniesienia potwierdzili toruńscy historycy.

"Nie zrobiłem nikomu krzywdy"Profesor przypomniał, że jego pierwsze spotkanie ze służbami bezpieczeństwa miało miejsce przed jego wyjazdem za granicę. - Nikt, kto wyjeżdżał z Polski, nie był wolny od takich spotkań – tłumaczył Wolszczan.

Zaznaczył jednak, że to nie był decydujący element, który zaważył na jego decyzji. – Nikt mnie nie straszył i nie szantażował – powiedział Wolszczan. Gdybym faktycznie świadomie działał na szkodę ludzi i organizacji, to byłby powód do wstydu, ale uważałem się za wplątanego w sytuację. I chociaż trwało to długo, to nie zrobiłem nikomu krzywdy
prof. Wolszczan

Ocenił również, że z perspektywy czasu nie było warto jej podejmować. – Gdybym zaczął jeszcze raz, być może spróbowałbym innego wyjścia – dodał

Profesor nie wstydzi się jednak swoich wyborów. – Gdybym faktycznie świadomie działał na szkodę ludzi i organizacji, to byłby powód do wstydu, ale uważałem się za wplątanego w sytuację. I chociaż trwało to długo, to nie zrobiłem nikomu krzywdy – powiedział. I wyjaśniał: Zrobiłem głupstwo i starałem się obrócić je na korzyść, w coś mniej złego.

Współpraca z Polską legnie w gruzach?

Astronom przyznaje, że martwi go to, jak może być teraz traktowany w Polsce. – Zawsze gdy tu przyjeżdżałem, byłem otoczony sympatią. Teraz spodziewam się, że część moich kontaktów z polskimi kolegami się skończy, a część moich projektów już teraz legło w gruzach – podkreślił.

Zawsze gdy tu przyjeżdżałem, byłem otoczony sympatią. Teraz spodziewam się, że część moich kontaktów z polskimi kolegami się skończy, a część moich projektów już teraz legło w gruzach
Aleksander WolszczanZaznaczył też, że żałowałby, gdyby to, co robił, obróciło się wniwecz. – Przez 15 lat przyjeżdżałem do Polski, by pracować i wykorzystać moją pracę do robienia czegoś dobrego. Czułbym żal, gdyby to obróciło się w proch – przyznał. Według niego, taka reakcja nie byłaby zasłużona.

Profesor nie wie jeszcze, jaka będzie reakcja jego studentów i kolegów w bezpośredniej konfrontacji. Podziękował jednak tym, którzy piszą do niego i dodają mu otuchy.

- Ale piszą też inne rzeczy, na przykład, że jest pan „kapuchem” – zauważył prowadzący program Kamil Durczok. – Nie sądzę, że zasługuję na to miano – podsumował Wolszczan.

(PRZECZYTAJ OŚWIADCZENIE PROFESORA)

jk/iga

Zobacz o czym Wolszczan donosił SB
PRZECZYTAJ OŚWIADCZENIE ASTRONOMA
http://www.tvn24.pl/12690,1565231,0,1,zobacz-o-czym-wolszczan-donosil-sb,wiadomosc.html

Kulisy konfliktu pokoleniowego wśród toruńskich astronomów, lista uczestników konferencji naukowej, plany stypendialne i "laurkowy" opis szefa - takie informacje można znaleźć w raportach prof. Aleksandra Wolszczana dla SB. Oskarżany o współpracę ze służbami naukowiec przyznał, że na kontakty z SB zgodził się "nieopatrznie", bo nie widział w tym wtedy "nic szczególnego".
W oświadczeniu przekazanym mediom, słynny astronom pisze: - Jest prawdą, że na początku lat 70., gdy zacząłem wyjeżdżać za granicę, zgodziłem się nieopatrznie na kontakty z SB. PRZECZYTAJ CAŁE OŚWIADCZENIE

Bezwartościowe donosy?

Z analizy zachowanych w archiwach IPN kilkudziesięciu, ręcznie spisanych raportów Wolszczana można wnioskować, że były one raczej bezwartościowe. O czym donosił?

czerwiec 1974: "Lange" opisuje środowisko naukowe w Bonn, gdzie wyjechał na stypendium. Wspomina też, że jakiś Polak w filharmonii namawiał go do pozostania na Zachodzie.
październik 1974: Opowiada o konflikcie pokoleniowym wśród toruńskich astronomów. "Młodzi" pracownicy naukowi buntują się przeciwko "starym". Wśród "młodych jest Wolszczan.
luty 1976: Nie podając żadnych nazwisk, "Lange" donosi, że toruńscy naukowcy negatywnie oceniają plany wpisania do konstytucji PRL sojuszu z ZSRR, przewodniej roli PZPR oraz nazwanie Polski krajem socjalistycznym.
marzec 1976: Odwiedził znajomą w Paryżu
czerwiec 1976: "Lange" przyznaje, że jego brat wyjechał do Szwecji i nie zamierza już wracać do Polski
sierpień 1978: Podaje listę uczestników konferencji naukowej w Toruniu (dziś wiadomo, że była ogólnodostępna - wisiała na tablicy ogłoszeń).
sierpień 1980: Opisuje kolejne plany stypendialne
listopad 1981: Esbek prosi Wolszczana o informacje o jego przełożonym. "Lange" wystawia mu laurkę. Mówi, że jest zrównoważony i nie daje sobą manipulować. Dziś wiadomo, że Antoni Stawikowski - wówczas szef Zarządu Regionu "S" - przywoził zakazane książki z wyjazdów naukowych na Zachód. W żadnym z raportów "Lange" o tym nie wspomniał.
Jedyna informacja, która mogła komuś zaszkodzić, dotyczyła kolegi, astronoma, o którym Wolszczan (zresztą zgodnie z prawdą) napisał, że jako student miał problemy z alkoholem. Jednak nikt tej informacji nie wykorzystał, bo SB wkrótce przestało się interesować tą osobą.

"Mówić mało, dobrze, ogólnikowo"

- Rozmawiając z tymi ludźmi, starałem się formułować i przekazywać sygnały i sprawy, o których i tak było przecież powszechnie wiadomo. Kiedy pytano mnie o osoby, starałem się trzymać prostej zasady: mówić mało, dobrze, ogólnikowo, albo nie mówić nic - pisze w oświadczeniu profesor.

Astronom twierdzi, że kontakty z SB zerwał w czasach "Solidarności", a potem na dziesięć lat wyjechał z kraju. - Już w czasach Solidarności, mój miły rozmówca zapytał o kolegę, który był jej ogromnie aktywnym, wojującym działaczem. Odpowiedziałem, że na ten temat nie będę rozmawiał, ponieważ cokolwiek nie powiem, zaszkodzę koledze. I to był ostatni raz, kiedy zobaczyłem tego pana i w ogóle kogokolwiek z SB - utrzymuje Wolszczan.

"Można było zrobić inaczej"

Dalej czytamy: - W perspektywie, myśląc czasem o wszystkim, co mnie spotkało w przeszłości, pozostaję w zgodzie z własnym sumieniem. Oczywiście, różne rzeczy można było zrobić inaczej, być mniej naiwnym i ostrożniejszym, ale żeby to wszystko naprawdę zrozumieć, trzeba by się przenieść do lat 70., 80. Przedstawianie tych czasów jedynie w czerni i bieli z pewnością nie jest pomocne.

"Potykanie się" o SB


"Dyskretna" obecność służb, to element krajobrazu tamtych lat, podobnie jak wystawanie w kolejkach i mnóstwo innych, obecnie egzotycznie brzmiących niewygód. (...) W tamtym systemie, podwójne życie z wielu powodów funkcjonowało jako cywilizacyjna norma.
prof. Aleksander WolszczanWolszczan pisze, że "potykanie się" o SB bardzo często było losem osób, których życie w jakiś sposób odbiegało od ustalonych norm. Jak wyjaśnia, podczas wydarzeń marcowych - z powodu krytycznej audycji - zabroniono mu pracy w radiu.

- I tak, przez lata wyrobiłem w sobie bardzo mocne przekonanie, że nawet jeśli konfrontacja może przynieść pożądany skutek, to i tak negocjacje i kompromis są lepsze - wyjaśnia astronom.

"Gazeta Polska": Wolszczan donosił

Według "Gazety Polskiej", Wolszczan donosił między innymi na swojego brata, który w latach 70-tych wyemigrował do Szwecji. "Lange", jak pisze tygodnik, współpracę z SB rozpoczął w 1973 roku i nigdy jej nie przerwał - została zawieszona w 1988 roku. Wolszczan za cenne informacje miał otrzymywać od SB pieniądze i prezenty. CZYTAJ WIĘCEJ

mon, tk/kdj
Robert Majka , polityk , Przemyśl , 18 września 2008r godz.23.07
www.sw.org.pl ,
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=2988
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=5131
http://home.comcast.net/~bakierowski/
adres mailowy : robm13@interia.pl ,
tel.+ 48 506084013
tel. + 48 016.6784910
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group