" /> Dyskusje ogólne :: Bracia Kowalczykowie
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bracia Kowalczykowie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 8:58 pm    Temat postu: Bracia Kowalczykowie Odpowiedz z cytatem

Opole, dn
----- Original Message -----
From: wiesław i olimpia ukleja
To: dziennik@dziennik.pl
Sent: Saturday, September 20, 2008 5:49 PM
Subject: List w sprawie braci Kowalczykow

Opole, dn. 20.09.21008.

W nawiązaniu do toczącej się na łamach "Dziennika" dyskusji
wywołanej artykułem Roberta Mazurka "Zapomniani ponad podziałami" z
dnia 02.09.2008 r. poczuwam się

do obowiązku wyjaśnienia kilku istotnych nieścisłości, które zakradły się do
tekstów poruszających problem pamięci i uhonorowania czynu braci Jerzego i
Ryszarda Kowalczyków, którzy w nocy z 5 na 6 października 1971 roku wysadzili
aulę Opolskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej uniemożliwiając odbycie się w niej
następnego dnia ohydnej celebracji święta Milicji Obywatelskiej i Służby
Bezpieczeństwa połączonej

z nagradzaniem funkcjonariuszy za krwawe stłumienie wystąpień robotniczych na
Wybrzeżu w 1970 roku.

Motywowany, jak sądzę, szczerym odruchem oburzenia na bezczynność i
bezduszność polityków w tej sprawie Robert Mazurek słusznie apeluje do ich
sumień. Niestety, nie uniknął on błędu zaniedbania nie sprawdziwszy, czy teza
postawiona w artykule, że wszyscy zapomnieli o braciach jest w całej
rozciągłości prawdziwa. Pomijając polityków i osoby

z tzw. świecznika, rozmaite środowiska i organizacje o rodowodzie
niepodległościowym nie zapomniały o braciach i czynią nieustanne starania o
przywrócenie Kowalczykom należnego im honoru oraz zabiegają o różne formy
pomocy w tej sprawie.

Kluczową rolę odegrały na tym polu lokalne, opolskie środowiska
niepodległościowe skupione w opolskim Stowarzyszeniu Pamięci Narodowej i Osób
Represjonowanych w PRL, a później w tej samej organizacji występującej pod
zmienioną nazwa - Opolskie Stowarzyszenie Pamięci Narodowej. Już za czasów
prezydentury Lecha Wałęsy jej ówczesnemu przewodniczącemu Bogusławowi
Bardonowi udało się uzyskać zatarcie wyroku Ryszarda Kowalczyka, by mógł on
powrócić do pracy naukowej i dydaktycznej. Również

z inspiracji tego środowiska złożono w 2001 roku wniosek o kasację wyroku,
który został

w lekkomyślny sposób zaprzepaszczony przez pełniącego funkcję ministra
sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego.

Nie zaniechano jednak dalszych prób przywrócenia właściwej rangi i
oceny protestu braci Kowalczyków. W 2003 roku w Głuchołazach, z inspiracji
autora niniejszego tekstu - członka krajowych władz pierwszego NZS-u oraz
lokalnego działacza młodego pokolenia

i członka krajowych władz tej organizacji Sebastiana Bodzenty, Krajowa Komisja
Niezależnego Zrzeszenia Studentów wystąpiła z apelem o nadanie braciom
Kowalczykom honorowego obywatelstwa miasta Opola. Niestety, na posiedzeniu
specjalnej komisji, w typowej dla linczu atmosferze, nie dopuszczono do
przedłożenia wniosku Radzie Miasta.

Na marginesie warto podkreślić, że do obalenia wniosku przyczynili się zarówno
działacze Platformy Obywatelskiej jak i PiS.

OSPN nie ustawało jednak w walce o sprawę braci Kowalczyków i z
inicjatywy jej ówczesnego działacza Zbigniewa Bereszyńskiego w 2006 roku, w
35-tą rocznicę wysadzenia auli zorganizowało ogromną konferencję
popularno-naukowa z udziałem publicystów oraz pracowników naukowych
Uniwersytetu Opolskiego i Instytutu Pamięci Narodowej, włączając w jej
organizację władze miasta Opola, NSZZ 'Solidarnoość", Uniwersytet I
Politechnikę Opolską, Wyższą Szkołę Administracji i Zarządzania, NZS oraz
Instytut Śląski. OSPN przyczyniło się również do powstania szeregu felietonów,
audycji radiowych i telewizyjnych na temat sprawy braci Kowalczyków.
Środowisko OSPN pomogło również w realizacji przez Macieja Muzyczka i Anetę
Chwalbę z TVP Katowice filmu "Desperaci" emitowanego

w czasie konferencji oraz w TVP 3 i napisania przez jednego z prelegentów tej
konferencji - Jacka Wagnera książki "Bez Świadków obrony".


Nie odpowiada prawdzie również jakoby zaniechano starań o pomoc
materialną, głównie dla Jerzego Kowalczyka, znajdującego się w katastrofalnej
sytuacji finansowej.

Starania o uzyskanie tej pomocy i proceduralne zabiegi w tej sprawie
nadzorowałem wraz

z nieocenioną i oddaną sprawie prawniczką Alicją Nabzdyk-Kaczmarek. W wyniku
naszych działań i osobistego wstawiennictwa Marszałka Sejmu RP Marka Jurka
premier Jarosław Kaczyński przyznał Jerzemu Kowalczykowi emeryturę specjalną,
którą otrzymuje on od listopada 2007 r.

Równolegle, nie tracąc wiary w możliwości prawnego rozstrzygnięcia
sprawy na korzyść braci Kowasczyków, OSPN zainicjowało w 2007 r. wznowienie
sprawy przez Sąd Najwyższy. Bezinteresownie pomagali i reprezentowali wniosek
przed Sądem Najwyższym warszawscy prawnicy Adam Pietrasik oraz Dariusz
Maciejuk. Wniosek został przez SN odrzucony. Na decyzję sądu znaczny wpływ
miała haniebna sentencja wyroku kasacyjnego

z 2001 r.

Zwieńczeniem wszystkich wymienionych tu działań środowisk
niepodległościowych

w sprawie braci Jerzego i Ryszarda Kowalczyków stał się podany do publicznej
wiadomości wiosną 2008 r. i obecnie realizowany wniosek Opolskiego
Stowarzyszenia Pamięci Narodowej o wmurowanie na zewnętrznej elewacji budynku
Uniwersytetu Opolskiego tablicy upamiętniającej o następującej treści:



ZNAK POLSKI WALCZĄCEJ


KONTYNUATOROM WALKI O WOLNĄ I NIEPODLEGŁĄ POLSKĘ


W TYM MIEJSCU JERZY I RYSZARD KOWALCZYKOWIE

W NOCY Z 5 NA 6 PAŹDZIERNIKA 1971 R.

WYSADZILI AULĘ WYŻSZEJ SZKOŁY PEDAGOGICZNEJ W OPOLU

KU PRZESTRODZE I OPAMIĘTANIU ZBRODNIARZY

Z SB, MO, LWP I ICH MOCODAWCÓW Z PZPR,

SPRAWCÓW MASAKRY ROBOTNIKÓW WYBRZEŻA W GRUDNIU 1970 R. CZYNEM TYM
UNIEMOŻLIWILI

MAJACĄ ODBYĆ SIĘ NASTĘPNEGO DNIA HANIEBNĄ KOMUNISTYCZNĄ CELEBRACJĘ WRĘCZANIA
ZBRODNIARZOM NAGRÓD I ORDERÓW ZA PRZELANIE POLSKIEJ KRWI.



Niepodlegli i Solidarni


Rodacy



Batalia o przywrócenie braciom Kowalczykom zasłużonego miejsca w
społeczeństwie

i w historii polskiej walki o niepodległość trwa niezależnie od woli polityków i eksponowanych osobistości. Napotyka ona na bierność, niechęć i opór, głównie
ze strony tych, którzy nie chcieliby by zbrodnie komunistyczne nazwano po
imieniu. Np. ustępujące

władze Uniwersytetu Opolskiego, wiedząc o inicjatywie OSPN, w trakcie
dokonywanej ostatnio modernizacji historycznej auli umieściły na niej
informację o czynie braci Kowalczyków, nazywając go eufemistycznie protestem
przeciwko praktykom politycznym władz PRL. By umniejszyć jego znaczenie i
uniknąć stosownych ocen wymieniono

go na tablicy informacyjnej obok innych, mniej ważnych wydarzeń z życia
uczelni i miasta, które miały w niej miejsce, takich, jak choćby występy Magdy
Umer, Tadeusza Rosiewicza, czy wykład Bronisława Geremka.

Tyle, co do faktów, o których nie można zapominać w kontekście artykułu
Roberta Mazurka.

Z innych zgoła intencji i pobudek wydają się wypływać wynurzenia Stefana
Niesiołowskiego wyrażone w formie polemiki w artykule "Walczyłem o
braci" opublikowanym na łamach "Dziennika" z dnia 11.09.2008 r.

Nie można, w moim przekonaniu, odmówić niewątpliwych zasług i odwagi
działaczom "Ruchu", do których Stefan Niesiołowski się zaliczał, za
występowanie w obronie braci Kowalczyków w czasach, gdy ujmowanie się za nimi
miało swoją cenę. Wydaje mi się również, że nie zasługują na drwiny
wspomnienia Stefana Niesiołowskiego zza murów Barczewskiego więzienia, w
których przekazanie Ryszardowi Kowalczykowi kawałka kiełbasy miało
niewątpliwie wzruszający i symboliczny wymiar solidarności i więzi duchowej.
Nota bene Ryszard Kowalczyk pamięta dobrze ten gest, gdyż kalifaktor
roznoszący posiłki oznajmił mu, że to od ludzi z jego organizacji. Można nawet
pokusić się

o stwierdzenie, że wspomnienie tego szczerze ofiarowanego Kowalczykowi przez
Nioesiołowskiego kawałka kiełbasy jest czymś nieporównywalnie szlachetniejszym
niż późniejsze, bo nie odpowiadające prawdzie, wspomnienia Stefana
Niesiołowskiego.

Nie da się bowiem wytłumaczyć kłopotami z pamięcią, dlaczego Stefan
Niesiołowski odwiedziwszy przed laty Opole i rzeczywiście z troską dopytując o
nieobecnego na tym spotkaniu Ryszarda Kowalczyka [znam relacje z tego
spotkania od osób, które potwierdzały zainteresowanie Niesiołowskiego osobą
R.Kowalczyka], dzisiaj twierdzi, że Kowalczyk tam był i niczego od niego nie
chciał. Wydaje się raczej, że konfabulacja ma usprawiedliwić zarzucaną mu
przez Roberta Mazurka rzeczywistą bezczynność w roli polityka piastującego w
niepodległej Polsce liczne wpływowe funkcje.

Dowód obłudy i hipokryzji ze strony Stefana Niesiołowskiego stanowią
natomiast jego zapewnienia, jakoby czyn braci Kowalczyków żywo zajmował go, w
pozytywnym znaczeniu, w wolnej Polsce. W okolicznościach związanych ze
złożeniem w 2003 r. przez Krajową Komisję Niezależnego Zrzeszenia Studentów
wniosku do Rady Miasta Opola w spawie nadania Jerzemu i Rryszardowi
Kowalczykom tytułu honorowych obywateli miasta poproszono Stefana
Niesiołowskiego o wypowiedź dla telewizji w tej sprawie. Cała Polska mogła
wówczas usłyszeć, że bracia Kowalczykowie to zwykli piromani, którzy
zniszczyli gmach użyteczności publicznej, nie zasługujący na honorowe tytuły.
Co innego oczywiście Stefan Niesiołowski! Dla odróżnienia charakteru własnej
działalności i podkreślenia własnych zasług wymieniał jednym tchem program
niepodległościowy "Ruchu" oraz zamiar podpalenia muzeum Lenina w
Poroninie tak, jakby, w przeciwieństwie do obiektu zniszczonego przez braci
Kowalczyków, obiekt ten nie posiadał charakteru publicznego, zaś wymiar
planowanej próby jego zniszczenia był symboliczny w przeciwieństwie do braku
podobnych intencji
ze strony braci braci. Echa oceny czynu braci Kowalczyków z 2003 roku
pobrzmiewają niestety w aktualnej wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego. Tym
razem już nie negując zasadności i znaczenia tego aktu, ukazuje swoje nieudane
zamachy na obiekty publiczne symbolizujące komunistyczne zniewolenie jako
marginalna formę prowadzonej przez siebie działalności opozycyjnej. Nie
rozumiem w czym upatruje on wyższości własnych działań nad tym co zrobili
bracia Kowalczykowie. Ci ostatni okazali się lepszymi konspiratorami, gdyż nie
wpadli w ręce bezpieki zanim udało im się zrealizować swój zamiar.

Nie jest sprawą przyjemną wykazywanie komuś, tak skądinąd znanemu z
innych zasług, mówienia nieprawdy i piętnowanie obecnej jego megalomanii.
Szkodliwe byłoby niestety zatajanie prawdy, którą w sprawie braci Kowalczyków
próbowano zniekształcać na różne sposoby. O wiele lepiej byłoby dziękować za
spełnione w tej sprawie obietnice i pomoc.

Z wyrazami podziękowania dla Roberta Mazurka za przypomnienie wciąż
aktualnej sprawy braci Kowalczyków na łamach "Dziennika"

Wiesław Ukleja

Sekretarz OSPN

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 11:13 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group