" /> Дискуссионный форум :: Karta Polaka pożywką dla polakofobii na Litwie
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Karta Polaka pożywką dla polakofobii na Litwie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Дискуссионный форум
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Powstaniec
Weteran Forum


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 190

PostWysłany: Pią Lis 21, 2008 12:39 pm    Temat postu: Karta Polaka pożywką dla polakofobii na Litwie Odpowiedz z cytatem

Polacy zwarcie zamieszkujący Wileńszczyznę (w samym Wilnie ok. 20 proc.), to ludność związana z tą ziemią od pokoleń. Społeczność ta sięga swymi korzeniami nie tylko czasów jagielońskich, ale często jeszcze państwowości pogańskiej na Litwie. W przeszłości, ich przodkowie byli warstwą możnowładczą i kulturalną, od których zależały losy Wielkiego Księstwa Litewskiego. Można, więc śmiało powiedzieć, że Polak na Litwie winien się w pełni czuć spadkobiercą historii, tradycji i gospodarzem w swoim kraju. Tymczasem, od końca XIX wieku, zagraża polskości na Litwie, nacjonalizm litewski, wciąż groźny, nawet teraz, kiedy zarówno Polska jak i Litwa są członkami Unii Europejskiej. Ostatnio, głośno o nim w kontekście próby odebrania mandatów poselskich, przedstawicielom polskiej społeczności na Litwie.

Wszystko zaczęło się, gdy przedstawiciel zwycięskiej w październikowych wyborach na Litwie, partii konserwatywnej Gintaras Songaila domagał się od Głównej Komisji Wyborczej, aby ta zbadała lojalność wobec państwa litewskiego wybranych do Sejmu RL Polaków i w konsekwencji pozbawiła ich mandatów poselskich. Zarzucił on, Waldemarowi Tomaszewskiemu, przewodniczącemu Akcji Wyborczej Polaków na Litwie oraz Michałowi Mackiewiczowi, prezesowi Związku Polaków na Litwie, że wypełniając ankiety przyszłego parlamentarzysty, zataili fakt, że są posiadaczami Karty Polaka. Według niego, posiadacze tego dokumentu mają pewne zobowiązania wobec obcego państwa, a zgodnie z prawem litewskim, osoba ubiegająca się o mandat poselski nie może mieć takich zobowiązań. Tymczasem, Tomaszewski i Mackiewicz Karty Polaka otrzymali 16 czerwca podczas wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Litwie. Nie wywołało to jednak wtedy żadnych negatywnych reakcji litewskich władz.

Karta Polaka nikomu nie przeszkadzała również podczas kampanii wyborczej. Wielu z pośród polskich kandydatów na posłów posiadało Kartę. Ogólnie wydano tych dokumentów na Litwie ok. 500. GKW zajęła się sprawą dopiero po wręczeniu nowym posłom ich legitymacji poselskich, choć od początku było wiadomo, że teraz nie jest już władna pozbawić ich mandatów. Może to uczynić jedynie sam Sejm. Mimo to komisja rozpatrywała tę sprawę, a ostatecznie oddała ją do rozstrzygnięcia Sejmowi, sugerując, by ten oddał ją z kolei do rozpatrzenia Sądowi Konstytucyjnemu. Prezydent Litwy Valdas Adamkus poparł ten pomysł, chociaż Sejm RL wcale nie musiał skierować tej sprawy do sądu.

- To albo zła wola, albo niezrozumienie ustawy o Karcie Polaka. Karta potwierdza przynależność do narodu polskiego, a nie do państwa – podkreśla Stanisław Cygnarowski, konsul generalny RP w Wilnie. – Ktoś bardzo chce zepsuć stosunki z Polską. To prowokacja i skandal. Nie wykluczam, że Songaila może być agentem KGB – mówi Waldemar Tomaszewski, donoszą nam polskie media. Tymczasem temat stał się bardzo głośny również w mediach litewskich. Nie należy do odosobnionych na Litwie opinia, jaka ukazała się na portalu internetowym „DELFI”, gdzie Tomas Baranauskas w artykule pod jakże wymownym i prowokacyjnym tytułem: „Przynależność Wilna do Litwy – „nieuczciwa decyzja historyczna”, pisze m.in., że Karta Polaka jest odpowiednikiem polskiego paszportu. Zarzuca on również Karcie, że nie ma ona nic wspólnego z potwierdzeniem narodowości polskiej. Autor, niejako przy okazji cytując wypowiedź prezydenta RP, stwierdza, że Polska wkroczyła na drogę rewizji granic sprzed 1939 roku. Cyt.: A więc prezydent Polski (...) przynależność Brześcia do Białorusi, Lwowa do Ukrainy, jak też Wilna do Litwy odważnie określa „ofiarą nieuczciwych decyzji historycznych”. Niczego zatem nie owija w bawełnę, lecz prosto z mostu – Kartą Polaka próbuje wyrównać „niesprawiedliwe decyzje historyczne” (...).

Nie może, zatem dziwić, reakcja na urojone litewskie oskarżenia, polskich parlamentarzystów, którzy rozpoczęli zbieranie wśród siebie podpisów pod apelem do Sejmu Litwy by przeciwstawił się takim działaniom. Apel zostanie zawieziony następnie do Wilna i wręczony marszałkowi litewskiego Sejmu. Inicjatorzy tego apelu, podkreślają jednocześnie potrzebę oficjalnej reakcji polskiego rządu. Jest to szczególnie ważne, gdyż ostatni incydent nie jest jedynym przejawem polakofobii na Litwie. Istnieje również obawa polskiego środowiska na Litwie, że nawet jeżeli posłom nikt mandatów nie odbierze, to Polacy będą się bali występować o Kartę Polaka, widząc, że jej posiadanie jest niemile widziane w ich własnym kraju.

Tradycja dyskryminowania polskości na Litwie, ma swoją długą, mało chwalebną historię wyniesioną jeszcze z Litwy Kowieńskiej, gdzie w okresie międzywojennym presji lituanizacji została poddana polska kultura i oświata. Jej, niemalże całkowite wyniszczenie na Kowieńszczyźnie i Laudzie stało się jednak dopiero możliwe w czasach stalinowskich, co Litwini skwapliwie wykorzystali. To, czego dzięki m.in. zachowaniu polskiej oświaty na Wileńszczyźnie nie udało się wtedy, systematycznie jest kontynuowane obecnie. Restrykcyjne przepisy oświatowe, utrudnienia w odzyskaniu ziemi, zmiany administracyjne rozbijające zwarcie zamieszkującą polską społeczność (m.in. tworzenie tzw. Wielkiego Wilna kosztem podwileńskich wsi), brak możliwości zapisywania w dowodach tożsamości polskiego brzmienia nazwisk, „fałszerstwa wyborcze”, wprowadzenie wysokiego progu wyborczego - także dla list wyborczych mniejszości narodowych, a także przeniesienie siłą z polskiego kościoła św. Ducha w Wilnie cudownego obrazu „Jezu Ufam Tobie” – oryginał namalowany przed wojną według wskazówek Św. Faustyny, odbieranie przybyłym z Macierzy polskim księżom parafii, to tylko niektóre z przykładów polakofobii.

Tymczasem państwo litewskie, które już od kilkunastu lat deklaruje, że jest strategicznym partnerem Polski, nie robi nic, aby zwalczać antypolonizm wśród sporej części swojego społeczeństwa. Co więcej, z budżetu tego państwa są finansowane wyraźnie antypolskie organizacje. Poszczególne instytucje państwowe Litwy, politycy, środki masowego przekazu, także kuria wileńska, co jakiś czas same prowokują wybuchy antypolonizmu. O ironio, dzieje się tak zazwyczaj wtedy, kiedy w oficjalnych stosunkach państwowych z Polską, następuje jakiś kolejny pozytywny przełom. Wielokrotnie, na co zwracają uwagę Polacy na Litwie, do takich ekscesów dochodzi bezpośrednio, po wizycie któregoś z przedstawicieli najwyższych polskich władz. W Polsce sytuację taką, tłumaczy się nam kompleksami litewskiego, słabszego partnera. Jednak, jak długo tak można? Zbliżenie, normalizacja w stosunkach z bratnim mimo wszystko narodem litewskim, jest ze wszech miar pożądane, ale na zasadach tylko i wyłącznie wzajemności a nie ciągłych, jednostronnych gestów dobrej woli z naszej strony.

Mariusz A. Roman[/b]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 11:13 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Дискуссионный форум Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group